Myśląc o amerykańskim systemie sprawiedliwości mamy przed oczami przede wszystkim widowiskowe i pełne emocji procesy przed ławą przysięgłych. W rzeczywistości jednak, w przypadku wymiaru kary Amerykanie bardzo często zamiast czystymi emocjami kierują się liczbami, tabelami i złożonym systemem reguł.
Jak dobrze wiemy z jednego z poprzednich tekstów (zobacz artykuł), badania nad nieuzasadnionymi różnicami w wymiarze kary rozwinęły się szczególnie intensywnie właśnie w Stanach Zjednoczonych. W odpowiedzi na ten problem w drugiej połowie XX w. przyjęto tam również szereg rozwiązań, wśród których znalazły się także szczegółowe wytyczne co do kary, znane jako sentencing guidelines.
Stany Zjednoczone są krajem federalnym, co powoduje, że nie mają jednolitego systemu prawnego, ale wiele, na które składają się odrębne systemy stanowe oraz system federalny. Z tego też względu, mówiąc o amerykańskim systemie musimy wskazać, o jaki konkretnie nam chodzi.
W poniższym tekście będę bazował na systemie stanu Minnesota. To w nim najwcześniej wprowadzono sentencing guidelines (1980 r.), a jednocześnie przez wielu ekspertów jest on uważany za najlepszy amerykański system z wytycznymi.
Wytyczne, czyli co?
Co jednak kryje się pod pojęciem wytycznych oraz czy w każdym amerykańskim systemie funkcjonują sentencing guidelines?
Przyjmuje się, że o wytycznych w systemie amerykańskim możemy mówić, jeśli wytyczne te zawierają rekomendowane kary w typowych sprawach, które sędziowie muszą brać pod uwagę lub przynajmniej rozważyć przy wyrokowaniu. Jednak to nie wszystko. Wytyczne muszą być przy tym tworzone przez specjalnie do tego powołaną w drodze ustawy, niezależną komisję.
Powyższe kryteria spełnia obecnie 19 systemów amerykańskich, włączając w to system federalny. Liczba ta nie obejmuje jednak trzech stanów, które w przeszłości posiadały systemy z wytycznymi, ale później się z nich wycofały oraz dwóch stanów, które co prawda wprowadziły bardziej szczegółowe wytyczne co do kary, jednak zrobił to ustawodawca wprost w ustawie, bez udziału komisji.
Wytyczne co do kary występowały w mniejszej połowie amerykańskich systemów prawnych.
Interesującym aspektem amerykańskich wytycznych są także wspomniane tworzące je komisje. W stanie Minnesota w jej skład wchodzi 11 członków, powoływanych na czteroletnią kadencję. Komisja składa się z przedstawicieli różnych środowisk związanych z wymiarem sprawiedliwości. Co ciekawe, sędziowie mają w niej zagwarantowane tylko trzy miejsca, a więc tyle samo, co przedstawiciele społeczeństwa.
Celem komisji stanu Minnesota, poza uchwalaniem sentencing guidelines, jest także prowadzenie badań nad praktyką wymiaru sprawiedliwości i służenie jako ciało eksperckie, działające w oparciu o aktualną wiedzę i dane empiryczne.
Sprawiedliwość z arkusza
Amerykańskie wytyczne, co jest ich cechą charakterystyczną, zamknięte zostały przede wszystkim w postaci tabeli. W systemie stanu Minnesota funkcjonują trzy odrębne tabele – ogólna oraz dwie szczególne, opisujące przestępstwa narkotykowe oraz przeciwko wolności seksualnej.
Tabelaryczność wytycznych sugeruje nam wprost, że kara zależna jest przede wszystkim od dwóch czynników. Pierwszym z nich jest powaga przestępstwa, drugim natomiast przeszłość kryminalna.
Kara w systemie amerykańskim jest wypadkową przede wszystkim powagi przestępstwa i historii kryminalnej.
Wytyczne stanu Minnesota wyróżniają 11 kategorii przestępstw ogólnych, pomiędzy które podzielone zostały niemal wszystkie rodzaje przestępstw znajdujące się w ustawie karnej. Podział ten przeprowadzany jest przez komisję przede wszystkim w oparciu o górną granicę kary, jaka grozi za konkretne przestępstwo.
Choć rozróżnienie takie wydaje się logiczne i uzasadnione, to jednak nie jest wolne od paradoksów. Najbardziej jaskrawym tego przykładem są sytuacje, w których czyny o wyraźnie wyższym ustawowym zagrożeniu umieszczone zostały w grupie o niższej surowości przestępstwa w porównaniu do innych, łagodniejszych typów. Taki stan rzeczy z pewnością podważa obraz wytycznych jako dobrze i starannie zaprojektowanych.
Drugim czynnikiem kształtującym karę jest przeszłość kryminalna. Nie oznacza ona jednak liczby poprzednich skazań, ale wynik punktowy odpowiedniego wyliczenia. Uwzględnia się w nim nie tylko skazania za przeszłe przestępstwa, ale także środki wychowawcze lub poprawcze stosowane wobec nieletnich, czy też popełnienie przestępstwa w trakcie odbywania kary, czy podczas ucieczki z więzienia.
Za każde pojedyncze zdarzenie przyznawana jest określona liczba punktów, które następnie są sumowane. W tego typu procedurze, nietrudno sobie wyobrazić przypadki, w których dla określenia przeszłości kryminalnej niezbędne będzie skorzystanie z kalkulatora lub co najmniej kartki papieru.
W sytuacji, gdy mamy określone obie powyższe kategorie, wówczas możemy w tabeli odczytać proponowaną przez wytyczne długość kary. Co ważne, wytyczne wskazują w tabeli jedynie kary pozbawienia wolności. Kary te są wyrażone w miesiącach i mieszczą się w przedziale od 12 miesięcy do aż 426 miesięcy, czyli 35 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności.
Sędzia kontra tabela
Jak widać, amerykańskie wytyczne wprost wskazują karę, którą w konkretnym przypadku należałoby wymierzyć. Czy w takim razie amerykańscy sędziowie są niczym innym niż maszynami rządzonymi przez szczegółowe regulacje przypominające wręcz algorytmy podejmowania decyzji? Rzeczywistość nie wygląda jednak tak niepokojąco, jakby mogło się wydawać.
Sędziowie amerykańscy mają pewien zakres swobody, który przewidują wprost wytyczne.
Przejawia się ona przede wszystkim w możliwości wymierzenia przez sędziów kary innej niż proponowana przez wytyczne. Możliwość ta będzie się różniła, w zależności od tego, jak bardzo odmienna od proponowanej przez wytyczne jest kara, którą sędzia chce wymierzyć.
Wytyczne przewidują bowiem ściśle określony zakres kary, w którym sędzia ma niemal całkowitą swobodę. Zakres ten został nawet wprost wskazany w tabeli, gdzie pod proponowaną karą umieszczono dolną i górną granicę możliwej do wymierzenia kary. Granice te są jednak stałe dla wszystkich przypadków, gdyż dolna wynosi 15% poniżej kary proponowanej, natomiast górna 20% powyżej tej wartości.
Choć sędzia może wymierzyć także karę spoza tego zakresu, to jednak musi spełnić określone warunki. Przede wszystkim musi uzasadnić, że w sprawie zachodzą istotne i przekonujące okoliczności, a także wysłać specjalny raport do komisji. Dodatkowo, wytyczne wskazują katalogi okoliczności, które można brać pod uwagę przy wymierzeniu kary poza wskazany zakres, jak również okoliczności, które nie mogą o tym decydować.
Bilans zmian
Jak więc widać amerykańskie wytyczne tworzą bardzo szczegółowy i skomplikowany system, w którym swoboda sędziowska, choć nadal występuje, to jednak jest w istotny sposób ograniczona. Powoduje to z jednej strony ujednolicenie wymierzanych kar. Tym samym ogranicza to występowanie nieuzasadnionych różnic, co zdają się także sugerować prowadzone badania.
Ujednolicenie kar ma jednak również drugą stronę. Przez skupienie się wyłącznie na przestępstwie i przeszłości kryminalnej sprawcy (która potrafi decydować o połowie wysokości kar!), amerykańskie guidelines niemal całkowicie zatarły to, co w europejskiej kulturze prawnej najcenniejsze – uwzględnianie indywidualnej sytuacji życiowej człowieka, stopnia jego winy oraz innych okoliczności humanitaryzujących karę.
Jak bowiem wskazywałem w pierwszym tekście (zobacz artykuł) wymierzanie kary to proces złożony, w którym trzeba uwzględnić bardzo wiele okoliczności i to o różnym charakterze. Z tego też względu, wymierzenie takiej samej kary w dwóch przypadkach nie zawsze oznacza, że będzie to sprawiedliwe.
Autor: dr Daniel Kwiatkowski – Katedra Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego
Zdjęcie: Daniel Kwiatkowski
Powyższy tekst jest elementem serii, której celem jest upowszechnienie wyników badań realizowanych w ramach projektu badawczego o nr 2019/33/N/HS5/00883, finansowanego ze środków Narodowego Centrum Nauki w ramach konkursu PRELUDIUM 17.
Projekt dofinansowany ze środków budżetu państwa, przyznanych przez Ministra Nauki w ramach Programu Społeczna odpowiedzialność nauki II.
