piątek, 10 kwietnia, 2026
Strona główna Nauka Dr Daniel Kwiatkowski: Czy głodny sędzia to surowy sędzia?

Dr Daniel Kwiatkowski: Czy głodny sędzia to surowy sędzia?

przez Redakcja

Czy na decyzje sądów mogą wpływać tak prozaiczne czynniki jak zmęczenie, pora dnia albo… przerwa na posiłek? Intuicyjnie chcielibyśmy wierzyć, że odpowiedź brzmi: nie. Badania empiryczne próbują jednak sprawdzić, czy rzeczywiście tak jest. Jednym z najsłynniejszych przykładów jest eksperyment, którego wyniki okrzyknięto efektem głodnych sędziów.

Wśród okoliczności, które mogą oddziaływać na wymiar kary, wyróżniłem wcześniej dwie kategorie: związane z cechami osoby skazanej oraz związane z cechami sądu, który karę wymierza (zobacz artykuł). W poprzednim tekście omówiłem badania dotyczące pierwszej z wymienionych kategorii okoliczności. Posiłkując się przykładem płci skazanego, starałem się odpowiedzieć na pytanie, czy rzeczywiście kobiety otrzymują łagodniejsze kary niż mężczyźni (zobacz artykuł).

Zobacz: D. Kwiatkowski, Granice racjonalizacji sądowego wymiaru kary, Kraków 2026.

W tym tekście skupimy się na drugiej z tych kategorii – okolicznościach związanych z cechami sądu i sędziów wymierzających karę. Jednym z najciekawszych przykładów są badania, o których wielu z Państwa zapewne już słyszało.

Efekt głodnych sędziów

Słynne badania, o których mowa, zostały opublikowane w 2011 r. oraz oparte były na danych pochodzących z Izraela. Celem badaczy było sprawdzenie, czy popularny wśród realistów prawniczych slogan mówiący, że sprawiedliwość zależy od tego, co sędzia zjadł na śniadanie, ma jakieś podstawy empiryczne.

W ramach badań przeanalizowano 1 112 orzeczeń sędziów zawodowych, dotyczących przede wszystkim wniosków o warunkowe przedterminowe zwolnienie z zakładu karnego (parole). Orzeczenia te wydało 8 doświadczonych sędziów, w tym 2 kobiety, na przestrzeni 10 miesięcy. Każdy dzień orzeczniczy przedzielony był dwiema przerwami na posiłek, przez co możliwe było wyróżnienie 3 części każdego dnia.

Badacze analizowali, jak często sędziowie akceptowali wnioski złożone przez skazanego oraz to, czy spożycie posiłku może mieć na tę akceptację wpływ. Zebrany materiał obejmował jednak nie tylko wynik decyzji sędziów, ale także dostępne w aktach procedowanych spraw okoliczności, takie jak liczba poprzednich skazań czy powaga przestępstwa, za które skazany odbywał karę.

Analiza ujawniła, że prawdopodobieństwo pozytywnego rozstrzygnięcia sprawy było najwyższe na początku dnia – wynosiło wtedy około 65%. Następnie prawdopodobieństwo to systematycznie spadało niemal do zera aż do pierwszej przerwy na posiłek. Co szczególnie interesujące, po przerwie prawdopodobieństwo akceptacji wniosku wracało do początkowej wartości (około 65%), by później znowu regularnie spadać, przez co cały schemat się powtarzał.

Po każdej przerwie na posiłek sędzia akceptował 2 na 3 wnioski, a tuż przed przerwą żadnego.

W badaniu uwzględniono również różnice między sprawami wynikające m.in. z charakteru przestępstwa, cech skazanego czy osoby sędziego. Dzięki temu badacze mogli porównywać podobne sprawy i wykluczyć wpływ innych czynników na wynik analizy. Interesujące w tym aspekcie jest to, że w ramach badań nie ujawniono istotnych różnic w traktowaniu skazanych o różnym pochodzeniu etnicznym (żydowskim lub arabskim) oraz różnej płci (mężczyzn względem kobiet).

Badacze, powołując się na wyniki wcześniejszych badań, wyszli z założenia, że wraz z podejmowaniem kolejnych decyzji osłabiają się funkcje poznawcze badanych sędziów. W efekcie kolejne decyzje mogą być bardziej uproszczone i w większym stopniu oparte na intuicji, co sprzyja akceptowaniu domyślnego rozstrzygnięcia. Zdaniem badaczy domyślnym rozstrzygnięciem w analizowanych sprawach było odrzucenie wniosku skazanego. Badacze wskazali też, że na przykład krótki odpoczynek, poprawa nastroju czy zwiększenie poziomu glukozy w organizmie mogą przywrócić zdolności kognitywne.

Co ważne, badacze przyznali wprost, że posiadane przez nich dane nie pozwalają stwierdzić, czy ujawniony efekt był wynikiem zjedzenia posiłku, czy samej przerwy. Dodatkowo stwierdzili, że w ramach badań nie mierzono ani nastroju sędziów, ani stanu ich kondycji poznawczej. Na podstawie badań autorzy stwierdzili natomiast, że nawet doświadczeni sędziowie są podatni na wpływ określonych mechanizmów psychologicznych, w tym tendencji do orzekania w domyślny sposób wraz z kolejnymi decyzjami.

Czy badanie było wiarygodne?

Dość szybko, bo jeszcze tego samego roku, opublikowano polemikę z omawianymi wyżej badaniami, w tym w szczególności z wyciąganym na ich podstawie wnioskiem, że przerwy na posiłek wpływają na podejmowane przez sędziów decyzje.

W ramach weryfikacji ponownie przeanalizowano dane udostępnione przez pierwszy zespół badaczy. Wykorzystano także dodatkowe informacje, w tym wywiady z osobami zaangażowanymi w podejmowanie analizowanych decyzji – m.in. z sędzią orzekającym i prawnikami reprezentującymi skazanych.

Jak się okazało, kolejność rozpatrywania spraw przez sędziów nie była przypadkowa.

Autorzy polemiki podważyli zatem jedno z głównych założeń poprzedniego badania. W oryginalnym badaniu podkreślono bowiem, że sędziowie analizowali sprawy w losowej kolejności lub przynajmniej nie mieli na to wpływu. Jednak polemika wykazała, że kolejność procedowania spraw przez sędziów była dość ściśle określona. Na jednej sesji starano się rozpatrywać sprawy osadzonych z jednego więzienia, przez co po przerwie przechodzono do spraw skazanych z kolejnego więzienia. Dodatkowo, na każdej sesji w pierwszej kolejności rozpatrywano sprawy skazanych posiadających reprezentację prawną, natomiast wnioski skazanych, którzy nie mieli prawnika, były procedowane na końcu.

Zdaniem autorów polemiki ich analiza wykazała, że więźniowie bez reprezentacji prawnej mieli wyraźnie mniejsze szanse na uwzględnienie wniosku. Co więcej, ujawniono, że dość często jeden prawnik reprezentował w jednym czasie kilku skazanych oraz miał możliwość wyboru kolejności rozpatrywania konkretnych spraw. W praktyce oznaczało to najpewniej rozpoczynanie od spraw o największych szansach powodzenia.

To właśnie opisane wyżej okoliczności i określona kolejność rozpatrywania spraw tłumaczą, zdaniem autorów polemiki, ujawniony przez poprzedni zespół efekt. Nie wynikał więc z czynników psychologicznych ani ze zmęczenia.

Do polemiki odnieśli się autorzy pierwotnego badania. Stwierdzili oni, że po ponownym przeanalizowaniu danych, z uwzględnieniem uwag zawartych w polemice, otrzymali takie same wyniki, co za pierwszym razem. W odpowiedzi wskazano, że choć skazani reprezentowani przez prawnika mieli wyższe prawdopodobieństwo uwzględnienia wniosku, to jednak – zdaniem autorów – nie tłumaczy to obserwowanego efektu.

Podobnie efektu nie tłumaczy rozpatrywanie wniosków z tego samego więzienia na jednej sesji, od której to zasady było wiele wyjątków. Reprezentowanie więcej niż jednego skazanego przez jednego prawnika również zdaniem autorów oryginalnego badania nie tłumaczy ujawnionego efektu. Takich przypadków, zdaniem autorów, było bowiem zbyt mało.

Wyniki izraelskiego badania były podważane także w późniejszych publikacjach. Ujawniony w nich efekt próbowano na przykład tłumaczyć tym, że decyzja o uwzględnieniu wniosku zajmuje więcej czasu. Z tego względu, zdaniem autora polemiki opublikowanej w 2016 r., sędziowie nie procedują wniosków, które mogłyby się zakończyć uwzględnieniem przed przerwą, tylko przenoszą je na początek następnej sesji.

Co pokazują nowsze badania?

Jednoznaczność wyników izraelskich badań została poddana próbie także stosunkowo niedawno. W 2023 r. opublikowano badania, w których badacze analizowali wpływ postu związanego z Ramadanem na decyzje sądów karnych w Pakistanie i Indiach.

Analizując imponującą bazę danych, obejmującą blisko pół miliona spraw oraz 10 tys. sędziów, autorzy zaobserwowali, że trwający post, a więc i związany z nim głód, zmniejszył surowość decyzji sędziowskich. Z każdą godziną poszczenia zwiększało się prawdopodobieństwo uniewinnienia oskarżonego. Co ważne, efekt ten nie był obserwowany u sędziów, którzy nie pościli, a więc innych niż muzułmanów albo muzułmanów poza Ramadanem.

Post wpływał na łagodniejsze kary.

Ponadto, w ramach badań autorzy postanowili sprawdzić, czy zwiększona łagodność sędziów wiązała się jednocześnie z częstszym popełnianiem przez nich błędów. W tym celu przeanalizowano, czy ewentualna apelacja była częściej uwzględniana, czy nastąpił wzrost recydywy wśród oskarżonych oraz czy sędziowie łagodniej traktowali przede wszystkim muzułmanów.

Wyniki badań nie wykazały pogorszenia się jakości decyzji. Nie ujawniono uprzedzeń względem wyznawców innych religii czy wzrostu powrotności oskarżonych do przestępstwa, a nawet zaobserwowano pewien spadek recydywy. Co więcej, ujawniono, że im dłużej pościł sędzia, którego decyzję kwestionowano, tym niższe było prawdopodobieństwo uznania apelacji przez sąd odwoławczy. Powołując się na inne badania, autorzy próbowali tłumaczyć ten efekt polepszeniem się zdolności kognitywnych oraz osądu podczas głodu.

Jakie z tego wnioski?

Tekst ten po raz kolejny pokazuje, że wyniki badań nad wpływem określonych okoliczności na decyzje sędziowskie, w tym przede wszystkim w zakresie kary, bardzo rzadko są jednoznaczne. Są one przy tym uzależnione nie tylko od zakresu i jakości analizowanych danych.

Badania empiryczne są przy tym bardzo wrażliwe na przyjęte założenia metodologiczne.

Widać to wyraźnie na przykładzie badań izraelskich. Analizując te same dane, różne zespoły badawcze wyciągały całkowicie odmienne wnioski. Dlatego do jednostkowych, niepowtórzonych jeszcze wyników badań należy podchodzić z dużą ostrożnością, zwłaszcza gdy w prosty sposób próbują wyjaśnić złożone zjawiska społeczne i psychologiczne.


Autor: dr Daniel Kwiatkowski – Katedra Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego

Zdjęcie wygenerowano przy użyciu narzędzia Gemini


Powyższy tekst jest elementem serii, której celem jest upowszechnienie wyników badań realizowanych w ramach projektu badawczego o nr 2019/33/N/HS5/00883, finansowanego ze środków Narodowego Centrum Nauki w ramach konkursu PRELUDIUM 17.


Projekt dofinansowany ze środków budżetu państwa, przyznanych przez Ministra Nauki w ramach Programu Społeczna odpowiedzialność nauki II.

Czytaj więcej

Projekt dofinansowany ze środków budżetu państwa, przyznanych przez Ministra Nauki w ramach programu Społeczna odpowiedzialność nauki II.

Copyright © 2017-2026 by Krakowski Instytut Prawa Karnego Fundacja / ISSN: 2544-9052