Interpretacja pojęcia „podstęp”, którym posługuje się ustawodawca w treści artykułu 197 kodeksu karnego wywołuje spore kontrowersje. Niejasne jest bowiem, czego ma dotyczyć wprowadzenie partnera w błąd, by stosunek seksualny uznany został za zgwałcenie.
Michał Grudecki proponuje przyjęcie szerokiej interpretacji pojęcia podstępu. Sugeruje, że termin ten powinien oznaczać wprowadzenie partnera w błąd co do każdej istotnej dla niego okoliczności, która motywuje do podjęcia stosunku seksualnego.
- Zobacz: M. Grudecki, O podstępie przy zgwałceniu raz jeszcze, Studia Prawnoustrojowe 2025, nr 70, s. 123-133.
Niejednoznaczne pojęcie podstępu
Nowatorskość przyjętego przez M. Grudeckiego poglądu polega na tym że do tej pory dominującym sposobem rozumienia pojęcia podstępu było tzw. podejście wąskie, zgodnie z którym podstępem w rozumieniu art. 197 kk było jedynie wprowadzenie partnera seksualnego w błąd co do charakteru samego stosunku lub co do tożsamości osoby w nim uczestniczącej.
Grudecki natomiast proponuje podejście szerokie, zgodnie z którym podstępem w rozumieniu art. 197 kk będzie doprowadzenie do stosunku seksualnego za pomocą wprowadzenia w błąd także co do innych okoliczności niż te wskazane powyżej, o ile stanowią one przesłankę motywacyjną do zaangażowania się w stosunek seksualny.
Przykładem dobrze ilustrującym różnicę pomiędzy opisanymi wyżej poglądami jest sytuacja, w której prostytutka podejmuje aktywność seksualną z klientem pod warunkiem dokonania przez niego opłaty, choć ten od samego początku nie ma zamiaru jej zapłacić, o czym nie informuje kobiety.
Przyjmując pogląd pierwszy, należałoby uznać, że opisywane zdarzenie nie mieści się w zakresie artykułu 197 kk, gdyż wprowadzenie prostytutki w błąd nie dotyczyło samej natury stosunku (kobieta wiedziała, że podejmowane przez nią działanie ma charakter seksualny) ani tożsamości klienta (który jej nie ukrywał), a jedynie zamiaru zapłaty umówionej kwoty. Zgodnie z poglądem szerokim natomiast, otrzymanie wynagrodzenia stanowiło kluczowy czynnik warunkujący wyrażenie przez prostytutkę zgody na stosunek seksualny, zatem wprowadzenie jej w błąd co do zamiaru zapłacenia jest równocześnie uzyskaniem tej zgody za pomocą podstępu, co stanowi czyn zabroniony z art. 197 kk.
Człowiek człowiekowi nierówny
Grudecki podaje szereg argumentów za przyjęciem rozumienia szerokiego. Pierwszym z nich jest charakter chronionego dobra prawnego. Wolność seksualna jest jednym z najbardziej „osobistych” dóbr chronionych przez kodeks karny. Oznacza to, że każda jednostka może przywiązywać różną wagę do określonych czynników przy podejmowaniu decyzji o angażowaniu się w aktywność seksualną.
Dla wielu osób wiedza o stosowaniu przez partnera antykoncepcji lub otrzymaniu zapłaty po odbyciu stosunku może być równie ważna jak tożsamość partnera.
Rolą organu stosującego prawo nie jest wartościowanie czynników wpływających na decyzję o podjęciu stosunku seksualnego, gdyż ustalenie ich hierarchii jest ściśle osobistą i indywidualną decyzją każdego człowieka, a poglądy sędziego czy prokuratora mogą znacząco różnić się od poglądów ofiary.
Najbezpieczniejszą zatem interpretacją będzie odrzucenie podziału na motywy główne (wprowadzenie w błąd co do których równoznaczne będzie ze zgwałceniem) i motywów ubocznych (wprowadzenie w błąd w tym zakresie nie będzie gwałtem zgodnie z poglądem wąskim). Interpretacją chroniącą w największym stopniu wolność seksualną będzie przyjęcie, że jeśli jakaś informacja miała dla ofiary decydujące znaczenie, to wprowadzenie w błąd co do tej informacji, niezależnie czego by ona dotyczyła, równoznaczne jest z podstępnym doprowadzeniem do stosunku seksualnego.
Wskazówki z kodeksu karnego
Argumentacji wspierającej przyjęcie poglądu szerokiego można się doszukać analizując także samo brzmienie kodeksu karnego i zestawiając omawiany przepis art. 197 kk z innymi typami czynów zabronionych, np. oszustwem (art. 286 kk). Ustawodawca bowiem nie zawęża zakresu terminu „podstęp” do określonych jego typów, ale poprzestaje na jedynie ogólnym pojęciu „podstęp”. Zgodnie więc z dyrektywą interpretacyjną lege non distiguente także stosujący prawo sąd nie powinien różnicować konsekwencji prawnych zastosowania podstępu w zależności od tego, jakiej informacji podstęp dotyczył.
Nasuwa się tutaj analogia z innym znamieniem z art. 197 kk, tj. przemocą, która także może przybierać różne formy (np. podział na przemoc wobec osoby oraz wobec rzeczy), natomiast nie pociąga to za sobą różnych konsekwencji prawnych – wszystkie formy przemocy oznaczać będą wypełnienie znamion z art. 197.
Za poglądem szerokim przemawia także porównanie z innym typem przestępstwa polegającego na wyrządzeniu krzywdy poprzez podstęp, czyli oszustwem. W przypadku oszustwa z art. 286 kk sposób działania sprawcy nie ma znaczenia w kontekście ustalenia wypełnienia znamion. Niezależnie czy oszust posługuje się niezwykle skomplikowaną piramidą finansową, czy „metodą na wnuczka” będziemy mieli do czynienia z popełnieniem przestępstwa oszustwa.
Interpretacja kompromisowa?
Grudecki prezentuje także dwa argumenty które pozwalają pogodzić wąskie rozumienie podstępu, które silnie obecne jest w literaturze naukowej z potrzebą karania sprawców wprowadzających w błąd co do innych czynników niż charakter stosunku czy tożsamość.
Pierwszym z nich jest wskazanie, że w wielu przypadkach błędne informacje co do np. zamiaru zapłaty w przypadku stosunku seksualnego z prostytutką mogą być interpretowane jako błąd co do samej tożsamości. Można bowiem przyjąć, że partner np. składający obietnicę zapłaty nie mając zamiaru jej spełnienia nie jest w praktyce tym partnerem, na stosunek z którym zgodę wyraziła druga strona. Zachodzi zatem błąd bardzo podobny do błędu co do tożsamości, gdyż informacja o zapłacie jest w tym kontekście kluczową cechą osoby zaangażowanej w aktywność seksualną.
Drugim argumentem jest zwrócenie uwagi na dodane w nowelizacji z 14 lutego 2025r. nowe znamię przestępstwa zgwałcenia – doprowadzenie do stosunku seksualnego „w inny sposób mimo braku zgody”.
Nawet w razie oporu organów stosujących prawo do rozszerzenia pojęcia podstępu, brak przeszkód by uznać wprowadzenie w błąd co do takich czynników jak np. stosowanie antykoncepcji czy zamiar zapłaty za wypełnienie nowego znamienia przestępstwa zgwałcenia.
W tym świetle penalizacja wprowadzania w błąd co do ważnych subiektywnie czynników determinujących decyzję o podjęciu aktywności seksualnej wydaje się wynikać z obecnego brzmienia przepisów kodeksu karnego.
Opracował Piotr Banaśkiewicz – student prawa na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego
Zdjęcie wygenerowano przy użyciu narzędzia Gemini
Projekt dofinansowany ze środków budżetu państwa, przyznanych przez Ministra Nauki w ramach Programu Społeczna odpowiedzialność nauki II.
