piątek, 10 kwietnia, 2026
Strona główna Nauka Kłamstwo w łóżku a prawo karne – gdzie zaczyna się przestępstwo?

Kłamstwo w łóżku a prawo karne – gdzie zaczyna się przestępstwo?

przez Redakcja

Interpretacja pojęcia „podstęp”, którym posługuje się ustawodawca w treści artykułu 197 kodeksu karnego wywołuje spore kontrowersje. Niejasne jest bowiem, czego ma dotyczyć wprowadzenie partnera w błąd, by stosunek seksualny uznany został za zgwałcenie.

Michał Grudecki proponuje przyjęcie szerokiej interpretacji pojęcia podstępu. Sugeruje, że termin ten powinien oznaczać wprowadzenie partnera w błąd co do każdej istotnej dla niego okoliczności, która motywuje do podjęcia stosunku seksualnego.

Niejednoznaczne pojęcie podstępu

Nowatorskość przyjętego przez M. Grudeckiego poglądu polega na tym że do tej pory dominującym sposobem rozumienia pojęcia podstępu było tzw. podejście wąskie, zgodnie z którym podstępem w rozumieniu art. 197 kk było jedynie wprowadzenie partnera seksualnego w błąd co do charakteru samego stosunku lub co do tożsamości osoby w nim uczestniczącej.

Grudecki natomiast proponuje podejście szerokie, zgodnie z którym podstępem w rozumieniu art. 197 kk będzie doprowadzenie do stosunku seksualnego za pomocą wprowadzenia w błąd także co do innych okoliczności niż te wskazane powyżej, o ile stanowią one przesłankę motywacyjną do zaangażowania się w stosunek seksualny.

Przykładem dobrze ilustrującym różnicę pomiędzy opisanymi wyżej poglądami jest sytuacja, w której prostytutka podejmuje aktywność seksualną z klientem pod warunkiem dokonania przez niego opłaty, choć ten od samego początku nie ma zamiaru jej zapłacić, o czym nie informuje kobiety.

Przyjmując pogląd pierwszy, należałoby uznać, że opisywane zdarzenie nie mieści się w zakresie artykułu 197 kk, gdyż wprowadzenie prostytutki w błąd nie dotyczyło samej natury stosunku (kobieta wiedziała, że podejmowane przez nią działanie ma charakter seksualny) ani tożsamości klienta (który jej nie ukrywał), a jedynie zamiaru zapłaty umówionej kwoty. Zgodnie z poglądem szerokim natomiast, otrzymanie wynagrodzenia stanowiło kluczowy czynnik warunkujący wyrażenie przez prostytutkę zgody na stosunek seksualny, zatem wprowadzenie jej w błąd co do zamiaru zapłacenia jest równocześnie uzyskaniem tej zgody za pomocą podstępu, co stanowi czyn zabroniony z art. 197 kk.

Człowiek człowiekowi nierówny

Grudecki podaje szereg argumentów za przyjęciem rozumienia szerokiego. Pierwszym z nich jest charakter chronionego dobra prawnego. Wolność seksualna jest jednym z najbardziej „osobistych” dóbr chronionych przez kodeks karny. Oznacza to, że każda jednostka może przywiązywać różną wagę do określonych czynników przy podejmowaniu decyzji o angażowaniu się w aktywność seksualną.

Dla wielu osób wiedza o stosowaniu przez partnera antykoncepcji lub otrzymaniu zapłaty po odbyciu stosunku może być równie ważna jak tożsamość partnera.

Rolą organu stosującego prawo nie jest wartościowanie czynników wpływających na decyzję o podjęciu stosunku seksualnego, gdyż ustalenie ich hierarchii jest ściśle osobistą i indywidualną decyzją każdego człowieka, a poglądy sędziego czy prokuratora mogą znacząco różnić się od poglądów ofiary.

Najbezpieczniejszą zatem interpretacją będzie odrzucenie podziału na motywy główne (wprowadzenie w błąd co do których równoznaczne będzie ze zgwałceniem) i motywów ubocznych (wprowadzenie w błąd w tym zakresie nie będzie gwałtem zgodnie z poglądem wąskim). Interpretacją chroniącą w największym stopniu wolność seksualną będzie przyjęcie, że jeśli jakaś informacja miała dla ofiary decydujące znaczenie, to wprowadzenie w błąd co do tej informacji, niezależnie czego by ona dotyczyła, równoznaczne jest z podstępnym doprowadzeniem do stosunku seksualnego.

Wskazówki z kodeksu karnego

Argumentacji wspierającej przyjęcie poglądu szerokiego można się doszukać analizując także samo brzmienie kodeksu karnego i zestawiając omawiany przepis art. 197 kk z innymi typami czynów zabronionych, np. oszustwem (art. 286 kk). Ustawodawca bowiem nie zawęża zakresu terminu „podstęp” do określonych jego typów, ale poprzestaje na jedynie ogólnym pojęciu „podstęp”. Zgodnie więc z dyrektywą interpretacyjną lege non distiguente także stosujący prawo sąd nie powinien różnicować konsekwencji prawnych zastosowania podstępu w zależności od tego, jakiej informacji podstęp dotyczył.

Nasuwa się tutaj analogia z innym znamieniem z art. 197 kk, tj. przemocą, która także może przybierać różne formy (np. podział na przemoc wobec osoby oraz wobec rzeczy), natomiast nie pociąga to za sobą różnych konsekwencji prawnych – wszystkie formy przemocy oznaczać będą wypełnienie znamion z art. 197.

Za poglądem szerokim przemawia także porównanie z innym typem przestępstwa polegającego na wyrządzeniu krzywdy poprzez podstęp, czyli oszustwem. W przypadku oszustwa z art. 286 kk sposób działania sprawcy nie ma znaczenia w kontekście ustalenia wypełnienia znamion. Niezależnie czy oszust posługuje się niezwykle skomplikowaną piramidą finansową, czy „metodą na wnuczka” będziemy mieli do czynienia z popełnieniem przestępstwa oszustwa.

Interpretacja kompromisowa?

Grudecki prezentuje także dwa argumenty które pozwalają pogodzić wąskie rozumienie podstępu, które silnie obecne jest w literaturze naukowej z potrzebą karania sprawców wprowadzających w błąd co do innych czynników niż charakter stosunku czy tożsamość.

Pierwszym z nich jest wskazanie, że w wielu przypadkach błędne informacje co do np. zamiaru zapłaty w przypadku stosunku seksualnego z prostytutką mogą być interpretowane jako błąd co do samej tożsamości. Można bowiem przyjąć, że partner np. składający obietnicę zapłaty nie mając zamiaru jej spełnienia nie jest w praktyce tym partnerem, na stosunek z którym zgodę wyraziła druga strona. Zachodzi zatem błąd bardzo podobny do błędu co do tożsamości, gdyż informacja o zapłacie jest w tym kontekście kluczową cechą osoby zaangażowanej w aktywność seksualną.

Drugim argumentem jest zwrócenie uwagi na dodane w nowelizacji z 14 lutego 2025r. nowe znamię przestępstwa zgwałcenia – doprowadzenie do stosunku seksualnego „w inny sposób mimo braku zgody”.

Nawet w razie oporu organów stosujących prawo do rozszerzenia pojęcia podstępu, brak przeszkód by uznać wprowadzenie w błąd co do takich czynników jak np. stosowanie antykoncepcji czy zamiar zapłaty za wypełnienie nowego znamienia przestępstwa zgwałcenia.

W tym świetle penalizacja wprowadzania w błąd co do ważnych subiektywnie czynników determinujących decyzję o podjęciu aktywności seksualnej wydaje się wynikać z obecnego brzmienia przepisów kodeksu karnego.


Opracował Piotr Banaśkiewicz – student prawa na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego

Zdjęcie wygenerowano przy użyciu narzędzia Gemini


Projekt dofinansowany ze środków budżetu państwa, przyznanych przez Ministra Nauki w ramach Programu Społeczna odpowiedzialność nauki II.

Czytaj więcej

Projekt dofinansowany ze środków budżetu państwa, przyznanych przez Ministra Nauki w ramach programu Społeczna odpowiedzialność nauki II.

Copyright © 2017-2026 by Krakowski Instytut Prawa Karnego Fundacja / ISSN: 2544-9052