Tak znaczy Tak. Nie znaczy Nie – ŁĄCZY NAS KARNE z mgr Karoliną Śliwecką 

68
0
PODZIEL SIĘ

Podczas piątego odcinka programu popularnonaukowego ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2022/2023 analizowano przestępstwa seksualne i specyfikę ich uregulowań w prawie karnym. 

Gościem programu 5 grudnia 2022 r. była mgr Karolina Śliwecka, absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego, autorka pracy magisterskiej o znamieniu zgody w kontekście przestępstwa zgwałcenia. 

„Tak znaczy tak” i „nie znaczy nie” to tytułowe odwołania do dwóch głównych koncepcji teoretycznych, związanych przede wszystkim z przestępstwem zgwałcenia – wyjaśniła Karolina Śliwecka. 

Pierwsza z koncepcji, czyli „tak znaczy tak” (yes means yes), została stworzona po części w odpowiedzi na ruch Me too, zapoczątkowany przez Alyssę Milano, która 15 października 2017 r. w swoim wpisie na Twitterze zachęciła do używania tego sformułowania, w celu uświadomienia społeczeństwu skali problemu przestępczości seksualnej. Zgodnie z tą koncepcją, zgwałceniem jest każdy kontakt seksualny, którego sprawca dopuszcza się bez zgody pokrzywdzonego. Zgoda nie może być domniemana, a bierność, zmrożenie czy samo nieokazywanie chęci nie są wystarczające, aby dane zachowanie było legalne. 

Druga z koncepcji, czyli „nie znaczy nie” (no means no), to koncepcja wolności seksualnej, która według Karoliny Śliweckiej występuje w polskim Kodeksie karnym. Zgodnie z tą koncepcją, do naruszenia wolności seksualnej dochodzi, gdy pokrzywdzony uzewnętrznia, manifestuje swój sprzeciw – stawia opór, a sprawca go przełamuje i doprowadza do kontaktu seksualnego. Kodeks karny penalizuje w art. 197 § 1 trzy sposoby przełamania tego oporu, czyli przemoc, groźbę bezprawną i podstęp. Sąd, ustalając okoliczności popełnienia czynu, skupia się zatem na wykazaniu oporu pokrzywdzonego, który zgodnie z poglądami doktrynalnymi i orzeczniczymi może być wyrażony w jakikolwiek sposób. 

Zgoda czy sprzeciw? 

W polskiej doktrynie i orzecznictwie przyjmuje się koncepcję drugą, „nie znaczy nie”, jednak, jak się okazuje, w skrajnym jej rozumieniu. Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 9 czerwca 2021 r. (sygn. V KK 165/21) stwierdził, że: „Sprzeciw, który jest warunkiem koniecznym przestępstwa zgwałcenia, musi być przez ofiarę wyraźnie zamanifestowany, choć może to nastąpić w różny sposób (…)”. 

J. Piórkowska-Flieger wskazuje, iż: „Niezbędne jest zatem wystąpienie dostrzegalnego przez sprawcę oporu, stanowiącego uzewnętrznienie braku zgody na obcowanie płciowe. Opór może przejawiać się w postaci słownej odmowy lub jakiejkolwiek innej, np. przez wyrywanie się z objęć sprawcy” (J. Piórkowska-Flieger, uwaga 3 do art. 197, [w:] Kodeks karny. Komentarz, wyd. VII, red. T. Bojarski, Warszawa 2016). Wedle S. Hypsia: „Opór ofiary natomiast oznacza brak zgody na zachowanie sprawcy, musi być rzeczywisty i uzewnętrzniony w sposób zrozumiały dla sprawcy. Słusznie przyjęto w orzecznictwie, że zamach na wolność seksualną ofiary nie musi się łączyć z powstaniem na jej ciele obrażeń i o ile uzewnętrzniony jest brak zgody pokrzywdzonej, odpowiednio do proporcji sił, to mamy do czynienia z realizacją znamion tego przestępstwa” (S. Hypś, uwaga 14 do art. 197, [w:] Kodeks karny. Komentarz, wyd. VI, red. A. Grześkowiak, K. Wiak, Warszawa 2019). 

Zdaniem Karoliny Śliweckiej interpretacja zmierzająca w kierunku konieczności wykazania sprzeciwu pokrzywdzonego, przy przestępstwie zgwałcenia, nie jest uzasadniona przepisami Kodeksu karnego. 

Zgodnie z art. 197 § 1 k.k. karze za to przestępstwo podlega ten: „Kto przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem doprowadza inną osobę do obcowania płciowego (…)”. Dla porównania podała przykład przestępstwa rozboju z art. 280 § 1 k.k. („Kto kradnie, używając przemocy wobec osoby lub grożąc natychmiastowym jej użyciem albo doprowadzając człowieka do stanu nieprzytomności lub bezbronności (…)”), w przypadku którego nie wymaga się sprzeciwu pokrzywdzonego dla wypełnienia kompletu znamion, a są one zbieżne ze znamionami z art. 197 § 1 k.k. Prowadzący dr hab. Mikołaj Małecki zauważył ponadto, że taka skrajna wykładnia tworzy niejako wymóg stosowania obrony koniecznej przez pokrzywdzonego, czego nie można zaakceptować. 

Inne przestępstwa seksualne 

W rozdziale XXV Kodeksu karnego wyszczególnione są przestępstwa przeciwko wolności seksualnej i obyczajności. Oprócz wynikającego z art. 197 k.k. przestępstwa zgwałcenia i wymuszenia czynności seksualnej, ustawodawca penalizuje również seksualne wykorzystanie bezradności lub niepoczytalności w art. 198 k.k. oraz seksualne wykorzystanie stosunku zależności lub krytycznego położenia w art. 199 k.k. 

Na tym gruncie jeden z widzów zadał pytanie, czy możliwy jest zbieg przepisów z art. 197 k.k. i art. 198 k.k., a jeśli tak, to w jakich sytuacjach. Pytanie sprowadza się do rozstrzygnięcia, czy możliwe jest jednoczesne użycie przemocy, groźby bezprawnej lub podstępu oraz wykorzystanie bezradności lub niepoczytalności, w ramach tego samego czynu. W odpowiedzi na to pytanie Karolina Śliwecka przytoczyła dwa poglądy doktryny. Zgodnie z pierwszym – zbieg taki nie zachodzi, zgodnie z drugim – zbieg taki zachodzi, jednak bardzo rzadko, zaznaczając, że stan bezradności nie może być wywołany przez sprawcę. Odwołała się przy tym do orzecznictwa, w którym wskazuje się, że zbieg przepisów z art. 197 k.k. i art. 198 k.k. może wystąpić, gdy sprawca kilkukrotnie dopuszcza się podstępem obcowania płciowego lub innej czynności seksualnej z pokrzywdzonym, którego stan bezradności pogłębia się, aż osiąga poziom, w którym zniesiona zostaje możliwość rozumienia podejmowanych wobec niego działań i w związku z tym zdolność manifestowania jakiegokolwiek oporu. 

Kolejne pytanie dotyczyło potencjalnego stanu faktycznego, w którym sprawca wprowadza pokrzywdzonego w stan bezradności, np. upija go do nieprzytomności, i dochodzi do obcowania płciowego. Widz zapytał, czy jest to realizacja znamion przestępstwa z art. 198 k.k., skoro sprawca wywołał stan bezradności, a nie jedynie go wykorzystał. Karolina Śliwecka powołała się na pogląd, zgodnie z którym, jeżeli sprawca upija pokrzywdzonego, z zamiarem następczego wykorzystania wywołanej bezradności do obcowania płciowego, to działa podstępem i realizuje znamiona przestępstwa z art. 197 § 1 k.k., a nie z art. 198 k.k. Mikołaj Małecki dodał, że jest to analogiczna sytuacja, jak w przypadku podania tzw. pigułki gwałtu. Wówczas również dochodzi do zgwałcenia w rozumieniu art. 197 § 1 k.k., a nie wykorzystania bezradności, o którym mowa w art. 198 k.k. 

Znamię zgody w Kodeksie karnym 

8 marca 2021 r. do Sejmu wpłynął poselski projekt ustawy (wniosek o jego rozpatrzenie został odrzucony 10 czerwca 2022 r.), który zakłada zmianę art. 197 § 1 k.k. z aktualnego brzmienia: „Kto przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem doprowadza inną osobę do obcowania płciowego, podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12”, na brzmienie: „Kto doprowadza inną osobę do obcowania płciowego bez wcześniejszego wyrażenia świadomej i dobrowolnej zgody przez tę osobę, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3”. 

Karolina Śliwecka rozpoczynając ocenę tej propozycji zaznaczyła, że taki kształt znamion opisujących przestępstwo zgwałcenia funkcjonuje już w kilku państwach na świecie, a ostatnio taki przepis został uchwalony w Hiszpanii. Ponadto treść proponowanego przepisu jest spójna z prawem międzynarodowym, w szczególności z Konwencją o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej, czyli z tzw. konwencją stambulską oraz orzecznictwem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (wyrok ETPC z 4.12.2003 r., 39272/98, M.C. v. BUŁGARIA, LEX nr 100260). Podsumowując wskazała, że taka propozycja legislacyjna jest krokiem w dobrym kierunku, ale jednocześnie jest zbyt mało kompleksowa, bowiem nowelizacja art. 197 § 1 k.k. wymaga równoległej zmiany innych przepisów z tego rozdziału Kodeksu karnego. 

Małżeństwo i BDSM 

Kontrowersyjna społecznie jest kwestia zgwałcenia w małżeństwie, którą rozważa się także w nauce (A. Michalska-Warias, Zgwałcenie w małżeństwie. Studium prawnokarne i kryminologiczne, Warszawa 2016). Tej kwestii pośrednio dotyczyło pytanie widza zadane podczas programu, czy w przypadku małżeństw lub długotrwałych związków konieczne jest każdorazowe pozyskanie obopólnej zgody na kontakt seksualny. 

Jak stwierdziła Karolina Śliwecka, powtarzalność i sposób wyrażenia zgody są uzależnione od stopnia relacji konkretnych osób. 

Wystarczający jest jej zdaniem gest, który w kontekście danej sytuacji jest czytelny, a ponadto wynika z niego zakres dopuszczalnych czynności seksualnych. W swojej pracy magisterskiej postuluje, że zgoda może być wyrażona również uprzednio na serię zachowań, a jej granicą jest moment sprzeciwu jednej z osób

W ostatnim pytaniu poruszono wątek blankietowej zgody, na przyszłość, bez możliwości wycofania jej w trakcie czynności seksualnej, w perspektywie spotkań BDSM. Karolina Śliwecka wyjaśniła, że w publikacjach podkreśla się jednoznaczność zgód wyrażanych w tego typu środowisku, a ich wycofanie jest respektowane. Wątpliwy jest jednak wątek wycofania zgody na kontakt seksualny, bowiem według niej, w przypadku zmiany brzmienia art. 197 § 1 k.k., która spowodowałaby penalizację obcowania płciowego bez zgody pokrzywdzonego, konieczne byłoby stworzenie nowych ram interpretacji znamion przestępstwa zgwałcenia. 

Wykładnia przepisów, dotyczących w szczególności przestępstw przeciwko wolności seksualnej, wymaga uwzględnienia aktualnego aspektu społecznego poddawanych ocenie zachowań. W zależności od przyjętej koncepcji, do realizacji znamion przestępstwa zgwałcenia dochodzi w momencie nawiązania kontaktu seksualnego: bez zgody lub w efekcie przełamania oporu pokrzywdzonego. 

Z przeprowadzonych rozważań wynika, iż wymóg sprzeciwu pokrzywdzonego na czynność seksualną, podnoszony w doktrynie i orzecznictwie, nie ma umocowania w przepisach obowiązującego prawa. Przyjęcie takiego poglądu prowadzi do niespójności literalnej i systemowej przepisów kodeksowych. Rozwiązaniem tego problemu byłoby wyraźne uregulowanie przeciwstawnej, ale lepszej koncepcji „tak znaczy tak”, czyli znowelizowanie art. 197 § 1 k.k., poprzez dodanie znamienia braku zgody, jako warunku popełnienia przestępstwa zgwałcenia, oraz innych przepisów rozdziału XXV Kodeksu karnego, w celu zachowania ich harmonii. 


Tak znaczy Tak. Nie znaczy Nie – 5.12.2022 r., gość: mgr Karolina Śliwecka 

Program ŁĄCZY NAS KARNE jest emitowany na żywo na YouTube oraz Facebooku, w sezonie 2022/2023 w poniedziałki o godz. 19:00. Dostępny także jako podcast ŁĄCZY NAS KARNE. 

Kliknij i przeczytaj więcej o programie ŁĄCZY NAS KARNE.

Publikacja dofinansowana ze środków budżetu państwa, w ramach programu Ministra Edukacji i Nauki pod nazwą Społeczna Odpowiedzialność Nauki, nr projektu SONP/SN/551016/2022, kwota dofinansowania 59 000 zł, całkowita wartość projektu 66 100 zł. 


Autor opracowania: Mateusz Wiktorek, WPiA UJ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz treść komentarza
Wpisz tutaj swoje imię

siedemnaście − 15 =