W przypadku kontrowersyjnych spraw społeczeństwo często dziwi się, że ktokolwiek podjął się obrony osoby oskarżonej o zabójstwo czy przestępstwa seksualne. Jednak właśnie w takich sprawach rola obrońcy ma szczególne znaczenie – analizują Kordian Bielak i Jakub Tomaszek z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Szokujące sprawy pokroju zabójstwa dokonanego ze szczególnym okrucieństwem, pedofilii lub zgwałcenia dokonanego przez cudzoziemca sprawiają, że media oraz społeczeństwo są nimi szczególnie zainteresowane. Zwykle wiąże się to również z mnóstwem hejtu skierowanego w stronę oskarżonego, a nierzadko również jego obrońcy, w którym widzi się “adwokata diabła”, człowieka na tyle zdemoralizowanego, że ma czelność walczyć o uniewinnienie sprawcy, który w oczach społeczeństwa już dawno został skazany.
Społeczeństwo żądne krwi
„Mi by było wstyd kogoś takiego bronić”, „Prawo do obrony? Jakie prawo do obrony miała [tu imię ofiary]” – na takie i podobne komentarze możemy natknąć się w mediach społecznościowych, czytając doniesienia o szczególnie rażących i medialnych przestępstwach. Wiążą się one z dwoma stronami tego samego, a przynajmniej podobnego medalu.
Z jednej strony problem roli obrońcy w postępowaniu karnym polega na tym, że często postrzegany jest on jako ktoś, kogo podstawowym celem jest uchronienie oskarżonego od odpowiedzialności karnej.
Tak było na przykład w maju 2025 roku, gdy po zabójstwie na kampusie Uniwersytetu Warszawskiego, sugerowano, że do obrony Mieszka R. zatrudniono obrońcę, który będzie próbował uczynić z niego niepoczytalnego (zobacz artykuł). Z drugiej zaś strony jawi się problem dotyczący prawa do obrony. Szczególnie w dość oczywistych sprawach medialnych odbiera się je oskarżonym, bo przecież wszystko jest jasne, oczywiste, a zbrodnia nie może pozostać bez kary.
Uniwersalizm prawa do obrony
Ochrona praw oskarżonego jest elementem silnie zakorzenionym w naszej kulturze prawnej. Wynika ona w pierwszej kolejności z naszej Konstytucji, ale znajduje również istotne miejsce w międzynarodowych i europejskich konwencjach. Ma ona wreszcie wyraz w regulacjach Kodeksu postępowania karnego.
Akty te wyrażają dwie podstawowe idee. Pierwszą z nich jest domniemanie niewinności oskarżonego, które obalić może wyłącznie prawomocny wyrok sądu. Nakazuje ono przede wszystkim organom procesowym, ale również mediom, a nawet zwykłym obywatelom powstrzymanie się od przedwczesnej oceny zdarzenia, stanowiącego potencjalne przestępstwo (w skrajnych przypadkach nie jest wykluczona odpowiedzialność karna za tego typu działania). Tuż za tą zasadą podąża prawo do obrony, nad którym pochylimy się później. Ich znaczenie jest na tyle doniosłe, że w literaturze zalicza się je do naczelnych zasad procesu karnego, czyli regulacji o znaczeniu podstawowym dla całego systemu prawa karnego procesowego.
Każdy ma prawo do obrony
Wskazane wcześniej reakcje społeczeństwa pokazują, że ludzie w kontrowersyjnych sprawach z góry skazują oskarżonego i chcą dla niego szybkiego oraz surowego wyroku. Należy jednak pamiętać, że każdy ma prawo do obrony, w ramach którego może m.in. kłamać w swoich wyjaśnieniach bez ponoszenia odpowiedzialności karnej, samodzielnie składać wnioski dowodowe czy ustanowić maksymalnie 3 obrońców, którzy mają obowiązek działać na jego korzyść. Ponadto w przypadku, gdy oskarżony nie jest w stanie ponieść kosztów obrony bez uszczerbku dla niezbędnego utrzymania siebie i rodziny, może żądać wyznaczenia przez sąd obrońcy z urzędu.
Istnieją również sytuacje, gdy udział obrońcy w postępowaniu karnym jest obligatoryjny. Oskarżony musi mieć obrońcę, jeżeli:
- nie ukończył 18 lat;
- jest głuchy, niemy lub niewidomy;
- zachodzi uzasadniona wątpliwość, czy był poczytalny w czasie popełnienia czynu zabronionego;
- zachodzi uzasadniona wątpliwość czy stan jego zdrowia psychicznego pozwala na udział w postępowaniu lub prowadzenie obrony w sposób samodzielny oraz rozsądny;
- jest oskarżony o zbrodnię;
- sąd uzna to za niezbędne ze względu na inne okoliczności utrudniające obronę.
Udział obrońcy w sprawie Mieszka R. był więc obligatoryjny nie tylko ze względu na wątpliwości co do jego poczytalności w czasie popełnienia czynu, ale również przez to, że został oskarżony o zabójstwo będące zbrodnią.
Obrońca gwarantem równowagi stron
Obrońcą może być adwokat lub radca prawny, który po ustanowieniu przez oskarżonego lub wyznaczeniu z urzędu przez sąd ma prawo działać w całym postępowaniu, nie wyłączając czynności po uprawomocnieniu się orzeczenia. Ma on niezwykle ważną rolę, szczególnie w zakresie czynności dowodowych, w których oskarżony nie może uczestniczyć, podczas gdy prawo takie ma prokurator czy pełnomocnik pokrzywdzonego, a doskonałymi przykładami są przesłuchania w trybie art. 185a (małoletni pokrzywdzony) oraz 185c (pokrzywdzony przestępstwami z art. 197-199 k.k.) k.p.k.
W przypadku braku obrońcy oskarżony byłby pozbawiony możliwości obrony przed zeznaniami pokrzywdzonego w sprawie, która zdecydowanie wywołałaby poruszenie społeczne.
Istnieje również przymus adwokacko-radcowski przy wnoszeniu niektórych pism procesowych, w tym środków zaskarżenia, który powoduje, że bez pomocy obrońcy oskarżony byłby pozbawiony możliwości odwołania się od niekorzystnego orzeczenia sądu lub innej decyzji procesowej. Jednocześnie przymus ten jest gwarancją, że pismo procesowe będzie przygotowane w odpowiedni sposób oraz zostaną dopilnowane lub ewentualnie przywrócone terminy zawite na jego wniesienie, więc można stwierdzić, że jest to kolejny przejaw prawa do obrony gwarantowanego oskarżonemu.
Należy pamiętać, że obrońca nierzadko sam nie wierzy w niewinność oskarżonego, jednak wykonując swoją pracę musi robić wszystko, aby jego klient nie został skazany. Niestety ludzie czasami tego nie rozumieją i dochodzi do hejtu, a nawet gróźb w stronę obrońców. Na szczęście w Polsce nigdy nie doszło do scen rodem z filmu “Czas zabijania”, ale obowiązkiem wszelkich mediów przy okazji kontrowersyjnych spraw jest przypominanie, że każdy ma prawo do obrony, a obrońca jedynie wykonuje swoją pracę, nie popierając popełnionego przestępstwa.
Podsumowanie
Prawo do obrony stanowi zatem fundament współczesnego państwa prawa. Każdy kraj, który chce za taki uchodzić, powinien je zatem respektować. Nawet bowiem najcięższe zbrodnie, w tym te oczywiste, a może nawet przede wszystkim one, nie powinny przyzwalać na odstępowanie od najwyższych standardów postępowania i aksjologii wynikającej z fundamentów naszej kultury prawnej.
Natomiast rolą obrońcy jest zagwarantować oskarżonemu, że te standardy będą utrzymane w razie postawienia go przed sądem.
Opracowali: Jakub Tomaszek i Kordian Bielak – studenci prawa na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego
Zdjęcie zostało wygenerowane przy użyciu narzędzia Gemini.
Projekt dofinansowany ze środków budżetu państwa, przyznanych przez Ministra Nauki w ramach Programu Społeczna odpowiedzialność nauki II.
