piątek, 10 kwietnia, 2026
Strona główna Nauka Dr Daniel Kwiatkowski: Czy możliwe jest w ogóle wymierzenie sprawiedliwej kary?

Dr Daniel Kwiatkowski: Czy możliwe jest w ogóle wymierzenie sprawiedliwej kary?

przez Redakcja

Próba znalezienia odpowiedzi na pytanie, czym jest sprawiedliwa kara jest jednym z fundamentalnych zadań, których genezy nie sposób określić. Można jedynie przypuszczać, że pytanie to towarzyszy człowiekowi od samych początków istnienia ludzkich społeczności.

Z pewnością wszyscy chcemy, by wymierzane kary były sprawiedliwe. By jednak mogło to nastąpić albo by móc opisać wymierzoną karę jako sprawiedliwą, należy najpierw ustalić, kiedy wymierzana kara jest sprawiedliwa.

Na przestrzeni wieków spierano się o to, kiedy wymierzona kara będzie sprawiedliwa. Odpowiedź na to pytanie uzależniona była przede wszystkim od ustalenia, jaki jest cel kary i od czego wymierzana kara powinna zależeć. Udzielane przez różnych myślicieli i filozofów odpowiedzi podzielić można przede wszystkim na dwie grupy poglądów.

Zbrodnia czy zbrodniarz – co ważniejsze?

Pierwsza grupa, nazywana poglądami retrybutywnymi, uznawała, że celem kary jest odpłata sprawcy przestępstwa za wyrządzone krzywdy. Dlatego też kara sprawiedliwa według tego ujęcia, to kara odzwierciedlająca rodzaj wyrządzonej krzywdy i stopień udziału sprawcy w tym naruszeniu.

Klasycznym przykładem tego ujęcia jest zasada talionu, a więc znana przede wszystkim ze starożytnego Kodeksu Hammurabiego zasada „oko za oko, ząb za ząb”. Choć z dzisiejszej perspektywy zasada ta jest niezwykle okrutna, to jednocześnie wprowadzała ona istotne ograniczenia w możliwości pociągnięcia do odpowiedzialności karnej.

Zasada talionu wskazywała, że za wybite oko sprawiedliwe jest wybicie oka przestępcy – nie mniej, ale też, co istotne, nie więcej.

Do drugiej grupy należą z kolei ujęcia utylitarne kary, według których celem kary jest przede wszystkim zapobieganie przestępstwom. W tym ujęciu kara może być stosowana jedynie, jeśli jest konieczna. Jeśli zatem do powstrzymania określonego sprawcy od popełniania przestępstw w przyszłości nie jest konieczne wymierzenie kary, jej stosowanie byłoby niesprawiedliwe.

Jest to całkowicie przeciwne podejście od ujęcia retrybutywnego, gdzie wymierzenie kary traktowane jest jako moralna konieczność. W związku z tym kara musi zostać bezwzględnie wymierzona. Podejście to dobrze oddają słowa Immanuela Kanta, który mówił: „niech sczeźnie świat, byle stała się sprawiedliwość” (łac. pereat mundus fiat iustitia).

Podczas gdy retrybutywizm odwołuje się wyłącznie do przeszłości, utylitaryzm patrzy przede wszystkim w przyszłość.

W ramach ujęcia utylitarnego skupiamy się przede wszystkim na tym, co jest potrzebne, by sprawca nie popełnił już przestępstwa. Podejście to jest zatem dużo elastyczniejsze niż retrybutywne, bo pozwala na wymierzenie kary łagodniejszej, ale jeśli trzeba, to i surowszej, niżby wynikało to z powagi przestępstwa.

Istnieją także mieszane teorie kary, łączące w sobie retrybutywną myśl odwetową z utylitarną ideą pożyteczności. Takie właśnie ujęcia są obecnie najbardziej rozpowszechnione i stanowią podstawę współczesnych systemów karnych, w tym także polskiego.

Czy zatem problem rozumienia kary sprawiedliwej możemy uznać za skutecznie rozwiązany?

To nie takie proste!

Niestety, sprawa nie jest tak prosta, jakby się mogło wydawać. Opisywane powyżej rozważania prowadzone były na bardzo ogólnym, filozoficznym poziomie. Z tego też względu, nie rozstrzygały one kwestii bardzo szczegółowych, od których nie sposób uciec przy wymierzaniu kary.

Wymierzanie kary jest procesem złożonym, gdzie uwzględnić trzeba liczne okoliczności, związane tak z przestępstwem, jak i sprawcą.

Co więcej, czasem jedna okoliczność może zupełnie zmienić nasze postrzeganie tego, co w danym przypadku będzie karą sprawiedliwą.  Przykładowo, zabójstwo innego człowieka jest jedną z najpoważniejszych zbrodni, za którą wymierzane są najwyższe kary. W przypadku jednak, gdy sprawcą zabójstwa jest ofiara wieloletniego znęcania się, która postanawia w ten sposób uwolnić się od swojego oprawcy, nie będzie wątpliwości, że kara w takim przypadku byłaby dużo niższa, a może nawet w ogóle nie byłaby zasadna.

By móc zatem rozstrzygnąć, kiedy dana kara będzie sprawiedliwa, trzeba przede wszystkim ustalić, jakie konkretnie okoliczności powinny decydować o jej użyciu i wysokości. Stworzenie jednak takiego katalogu w sposób kompletny i wyczerpujący może okazać się niezwykle trudne lub wręcz niewykonalne.

Jak już wskazywałem, okoliczności wpływających na karę jest mnóstwo, przez co, przy tworzeniu katalogu, bardzo łatwo byłoby coś przeoczyć. Dodatkowo, okoliczności czynu będą się różniły w zależności od konkretnego przestępstwa. Co innego będzie istotne przy wymiarze kary przy zabójstwie, co innego przy oszustwie.

Dlatego też łatwiejsze może okazać się ustalenie okoliczności, które nie powinny mieć nigdy wpływu na karę. Wszyscy zgodzimy się przecież, że niesprawiedliwe byłoby wymierzanie różnych kar w podobnych przypadkach ze względu na to, że sprawcy różnią się na przykład płcią albo zamożnością.

Ustalenie katalogu okoliczności koniecznych do uwzględnienia i niedopuszczalnych przy wymierzaniu kary to jednak nie koniec. Okoliczności wpływające na karę mogą przecież działać w różnym kierunku – jedne będą ją łagodzić, inne obostrzać.

Konieczne jest zatem określenie zakresu, w jakim konkretne okoliczności powinny kształtować karę, a dodatkowo, ustalenie ich wzajemnych relacji. Trzeba zatem odpowiedzieć na pytanie, czy wszystkie okoliczności powinny być traktowane jednakowo, czy któreś powinny być ważniejsze od innych.

Serce czy rozum?

Czy skoro wymierzenie kary jest procesem tak bardzo szczegółowym i skomplikowanym, to czy odwoływanie się do pojęcia sprawiedliwości przy jej ocenie jest najwłaściwszym wyborem?

Sprawiedliwość jest przecież pojęciem bardzo subiektywnym i intuicyjnym oraz silnie nacechowanym emocjonalnie. Różni ludzie mogą w bardzo odmienny sposób oceniać, czy coś jest sprawiedliwe, czy nie. Jednocześnie, czasem trudno jest uzasadnić taką ocenę. Oczywiście, wymierzane kary można oceniać w oparciu o poczucie sprawiedliwości.

Funkcjonowanie systemu wymiaru sprawiedliwości nie powinno sprowadzać się wyłącznie do intuicji.

Może zatem, zamiast na sprawiedliwości, warto się skupić na poszukiwaniu racjonalizacji wymierzenia konkretnej kary i konkretnego jej wymiaru? Czy jednak taka zmiana przyniesie coś więcej niż tylko zmianę określeń?

Uważam, że tak. Racjonalizacja jest bowiem procesem dobrze zaplanowanym, opartym przede wszystkim na logicznym rozumowaniu, często wspartym metodami i danymi naukowymi. Jest więc to proces niemal przeciwny myśleniu intuicyjnemu, charakterystycznemu dla oceny z perspektywy sprawiedliwości.

W wyniku racjonalizacji możliwe jest zatem podejmowanie trafniejszych decyzji, których uzasadnienie jest łatwiejsze, a przez to bardziej zrozumiałe i przekonujące dla innych.


Autor: dr Daniel Kwiatkowski – Katedra Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego

Zdjęcie: Daniel Kwiatkowski


Powyższy tekst jest elementem serii, której celem jest upowszechnienie wyników badań realizowanych w ramach projektu badawczego o nr 2019/33/N/HS5/00883, finansowanego ze środków Narodowego Centrum Nauki w ramach konkursu PRELUDIUM 17.


Projekt dofinansowany ze środków budżetu państwa, przyznanych przez Ministra Nauki w ramach Programu Społeczna odpowiedzialność nauki II.

Czytaj więcej

Projekt dofinansowany ze środków budżetu państwa, przyznanych przez Ministra Nauki w ramach programu Społeczna odpowiedzialność nauki II.

Copyright © 2017-2026 by Krakowski Instytut Prawa Karnego Fundacja / ISSN: 2544-9052