Wnioskowanie z orzeczenia Rabczewska przeciwko Polsce jest przykładem daleko posuniętego populistycznego „antypopulizmu penalnego” – wskazują Jakub Niedziółka i Hubert Trzciński z Uniwersytetu Jagiellońskiego, którzy analizują projekt wykreślenia kary pozbawienia wolności z art. 196 k.k.
W ostatnich latach coraz więcej formacji politycznych składa projekty nowelizacji lub ogłasza proponowane zmiany dotyczące przestępstw z rozdziału XXIV Kodeksu Karnego. Dotąd zgłoszono szereg pomysłów, począwszy od zaostrzającego odpowiedzialność projektu „W Obronie Chrześcijan”, przez zmianę trybu ścigania przestępstwa po ich całkowitą dekryminalizację.
Na początku lutego 2026 r. do Rządowego Centrum Legislacji wpłynął projekt ustawy autorstwa Ministerstwa Sprawiedliwości (dalej: MS), dotyczący zmiany art. 196 Kodeksu karnego (dalej: k.k.), który przewiduje odpowiedzialność karną za tzw. obrazę uczuć religijnych (zobacz projekt ustawy).
Co wynika z orzeczenia Trybunału?
W obecnym brzmieniu art. 196 k.k. przewiduje karę grzywny, karę ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2 dla sprawcy, który obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych. Ministerialny projekt zakłada usunięcie z powyższego katalogu kary pozbawienia wolności, pozostawiając jedynie tzw. sankcje nieizolacyjne. Przyjrzyjmy się zatem proponowanej zmianie oraz jej uzasadnieniu.
Przyczynkiem do nowelizacji ustawy karnej w omawianym zakresie jest wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z dnia 15 września 2022 r., wydany w sprawie Rabczewska przeciwko Polsce.
Trybunał w Strasburgu doszedł w tym orzeczeniu do wniosku, że władze krajowe nie przedstawiły wystarczających powodów mogących uzasadnić ingerencję w wolność słowa skarżącej, a w związku z tym doszło do naruszenia art. 10 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności poprzez błędne zastosowanie art. 196 k.k.
W toku swoich rozważań Trybunał podniósł wiele zastrzeżeń co do zastosowania przepisu, lecz w kontekście samej wysokości kary zaznaczył jedynie, że wymierzenie skarżącej grzywny pięćdziesięciokrotnie wyższej niż najmniejsza kwota grzywny nie było nieznaczną sankcją.
Zdaniem Trybunału problemem nie jest sama w sobie możliwość orzekania kary grzywny tej wysokości za omawiane przestępstwo, lecz nieproporcjonalne jej wymierzenie w tym stanie faktycznym.
W szczególności, ETPCz nie uznał, że „wymierzenie kary grzywny aż pięćdziesięciokrotnie wyższej niż najmniejsza kwota grzywny było zbyt wysoką karą w zakresie obrazy uczuć religijnych”, jak w swoim uzasadnieniu podnosi MS.
Nieuprawniona generalizacja
Z tak przeinaczonej wypowiedzi Trybunału został wyprowadzony wniosek, że „jeśli (…) za zbyt surową uznana została kara grzywny, to tym bardziej za taką uznać należy karę pozbawienia wolności”.
O ile takie stwierdzenie mogłoby mieć sens na gruncie konkretnego stanu faktycznego, o tyle nie ma zastosowania in abstracto. Przepisy typizujące napisane są zwięźle, możliwie jak najmniej kazuistycznie, tak aby objąć swoim zakresem zastosowania jak najszerszą gamę karygodnych zachowań. Jednocześnie każdy z nich wyposaża sąd w rozpiętość sankcji, tak by dało się dostosować ją do rozmiarów karygodności danego czynu.
Jest oczywiste, że nie każda obraza uczuć religijnych zasługuje na karę więzienia, lecz MS dopuściło się generalizacji wysnuwając ogólną tezę na podstawie jednego stanu faktycznego.
Wnioskodawca argumentuje dalej, że „eliminacja kary pozbawienia wolności jako kary najsurowszej sprawi, że wysokie grzywny będą musiały być orzekane w sposób wyważony”.
Zdaniem autorów jest to oczywista nieprawda, ponieważ pozbawienie sądów możliwości orzekania najsurowszej sankcji w najbardziej karygodnych przypadkach spowoduje, że karygodność tą będzie trzeba oddać za pomocą wysokich grzywien lub długoterminowych kar ograniczenia wolności.
Brak danych uzasadniających zmiany
Kwestią całkowicie pominiętą przez twórców projektu są statystyki. MS chce ograniczyć surowość orzeczeń, tak aby nie skazywano ludzi na pozbawienie wolności za obrazę uczuć religijnych. Ministerstwo nie przygotowało jednak danych liczbowych, wskazujących, ile osób zostało skazanych na taką karę. Jest to element konieczny do przeprowadzenia omawianej reformy.
Aby móc w pełni ocenić sensowność nowelizacji, MS musiałoby podać ww. dane z wyszczególnieniem informacji w ilu przypadkach popełnienie 196 k.k. zbiegało się z innym przepisem, a także czy w danym stanie faktycznym orzeczono karę bezwzględnego pozbawienia wolności czy z zawieszeniem jej wykonania. Bez podania tych informacji nie ma możliwości oceny zasadności proponowanej nowelizacji.
Samo wnioskowanie z orzeczenia Rabczewska przeciwko Polsce jest przykładem daleko posuniętego populistycznego „antypopulizmu penalnego”.
Projektodawca wskazuje dalej, że „bezpośrednim skutkiem takiej zmiany (…) byłoby (…) wyeliminowanie możliwości stosowania tymczasowego aresztowania wobec osób podejrzanych o popełnienie przestępstwa z art. 196 k.k.”.
Argument ten należy potraktować co najwyżej jako manipulację. Art. 259 § 3 k.p.k. stanowi wprawdzie, że tymczasowe aresztowanie nie może być stosowane, jeżeli przestępstwo zagrożone jest karą pozbawienia wolności nieprzekraczającą roku, a więc również wtedy, gdy nie jest w ogóle zagrożone tego rodzaju karą, lecz ograniczenie to nie ma zastosowania, gdy oskarżony ukrywa się, uporczywie nie stawia się na wezwania lub w inny bezprawny sposób utrudnia postępowanie albo nie można ustalić jego tożsamości.
Zapobieganie wojnom religijnym
Nienajlepsze uzasadnienie projektu nie oznacza jednak automatycznie jego niezasadności. Przyjrzyjmy się zatem istocie proponowanej zmiany.
Na samym początku należy zaznaczyć, że omawiany przepis chroni nie tylko dobro prawne w postaci wolności religijnej, lecz także – choć bywa to pomijane przez przedstawicieli doktryny – dobro prawne w postaci porządku publicznego. Polskie społeczeństwo z roku na rok staje się coraz bardziej wielokulturowe, co pociąga za sobą konieczność zapewnienia pokojowego współistnienia różnych grup wyznaniowych.
Omawiana regulacja ma więc na celu zapobiegnięcie wzajemnemu prowokowaniu się i „wojnom religijnym”, czemu doskonale służy zagrożenie surową sankcją.
Istotnego kontekstu dostarcza tutaj art. 256 k.k. Przywołany przepis penalizuje m. in. nawoływanie do nienawiści na tle różnic wyznaniowych, przewidując przy tym karę pozbawienia wolności do lat 3. Jednocześnie nie ulega wątpliwości, że dokonana obraza uczuć religijnych stanowi materializację wspomnianej nienawiści. Jest to bowiem dalej idąca eskalacja konfliktu na tle religijnym.
Wykładnia systematyczna wskazuje więc na zasadność pozostawienie kary pozbawienia wolności dla najbardziej karygodnych przypadków publicznego znieważenia przedmiotu czci religijnej lub miejsca przeznaczonego do publicznego wykonywania obrzędów religijnych.
Kary muszą być spójne
Dla udzielenia odpowiedzi na pytanie o zasadność nowelizacji mogą okazać się ważne inne, zbliżone do 196 k.k. przepisy, w tym art. 216 k.k. Mają one bowiem to samo znamię czasownikowe – “znieważa”. Różnica polega tu jednak na nośniku dobra prawnego.
- W przypadku art. 216 k.k. jest to jedna konkretna osoba, znieważona bezpośrednio.
- W przypadku 196 k.k. jest to często wiele osób wyznających daną religię.
- Tym samym, przy popełnieniu 196 k.k. jest potencjalnie większa liczba poszkodowanych niż w wypadku 216 k.k. To z kolei ma przełożenie na karygodność czynu.
Jeśli zatem przy 196 k.k. zakres karygodności jest większy, to katalog kar również powinien być szerszy niż w art. 216 k.k., a może być on jedynie poszerzony o karę pozbawienia wolności.
W tym kontekście należy zwrócić uwagę również na art. 257 k.k. Jest on w pewnym zakresie połączeniem art. 196 i 216 k.k. – zawiera się w nim zniewaga m.in. ze względu na wyznawaną religię i dotyczy grupy osób. W tym przepisie jednak zagrożenie karą pozbawienia wolności jest wyższe (do lat 3) niż w wypadku art. 196 k.k. (do lat 2).
Usunięcie pozbawienia wolności z katalogu kar byłoby niekonsekwencją ustawodawcy, na którą (szczególnie w prawie karnym) nie powinien pozwalać.
Przeprowadzona analiza proponowanej zmiany wskazuje, że propozycja MS jest wątpliwa na gruncie dogmatycznym i polityczno-kryminalnym, a jej uzasadnienie – niekompletne i wprowadzające w błąd.
Ustawodawca ma oczywiście dużą swobodę w kształtowaniu polityki karnej, lecz nie powinien dokonywać pochopnych i nieprzemyślanych zmian, a do takich można zakwalifikować powyższą propozycję.
Opracowali Jakub Niedziółka i Hubert Trzciński – studenci prawa na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Zdjęcie Jakub Niedziółka i Hubert Trzciński
Projekt dofinansowany ze środków budżetu państwa, przyznanych przez Ministra Nauki w ramach Programu Społeczna odpowiedzialność nauki II.
