<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Karne24.com</title>
	<atom:link href="https://karne24.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://karne24.com/</link>
	<description>Portal prawa karnego</description>
	<lastBuildDate>Fri, 03 Jul 2026 11:38:55 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>http://karne24.com/wp-content/uploads/2017/04/favicon_16x16_karne24.com_.png</url>
	<title>Karne24.com</title>
	<link>https://karne24.com/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Dr Zając dla Karne24.com o implementacji prawa międzynarodowego: Wiele jest deklaracji niemożliwych do spełnienia</title>
		<link>https://karne24.com/dr-zajac-o-implementacji-prawa-miedzynarodowego/</link>
					<comments>https://karne24.com/dr-zajac-o-implementacji-prawa-miedzynarodowego/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 03 Jul 2026 10:03:41 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Tematy dnia]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[implementacja]]></category>
		<category><![CDATA[prawo międzynarodowe]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=5925</guid>

					<description><![CDATA[<p>W wywiadzie dla portalu Karne24.com dr Dominik Zając – pracownik naukowy Katedry Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego, stypendysta Max Planck Society oraz autor monografii Implementacja w prawie karnym. Jak regulacje międzynarodowe&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/dr-zajac-o-implementacji-prawa-miedzynarodowego/">Dr Zając dla Karne24.com o implementacji prawa międzynarodowego: Wiele jest deklaracji niemożliwych do spełnienia</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>W wywiadzie dla portalu Karne24.com dr Dominik Zając – pracownik naukowy Katedry Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego, stypendysta Max Planck Society oraz autor monografii <em>Implementacja w prawie karnym. Jak regulacje międzynarodowe wpływają na treść norm penalnych </em>– wyjaśnia w jaki sposób normy prawa międzynarodowego powinny być implementowane do krajowego porządku prawa karnego, aby jednocześnie zapewnić ich efektywność oraz utrzymać spójność systemu.</strong></p>



<ul class="wp-block-list">
<li>Zobacz: <a href="https://sklep.kipk.pl/implementacja-w-prawie-karnym/">D. Zając, <em>Implementacja w prawie karnym. Jak regulacje międzynarodowe wpływają na treść norm penalnych, </em>Krakowski Instytut Prawa Karnego Fundacja 2026</a>.</li>
</ul>



<p><strong>Łukasz Śliz: Czym jest tytułowa ,,implementacja” norm prawa międzynarodowego i na czym polega jej specyfika?</strong></p>



<p><strong>Dominik Zając:</strong> Implementację można sobie wyobrazić jako sposób włączania norm prawa międzynarodowego do krajowego systemu prawa. To nie jest żadne automatyczne przenoszenie regulacji międzynarodowych, ani przepisywanie ich do systemu krajowego, ale raczej dopasowywanie tego co już mamy w państwowym systemie prawa do wymogów, które przed nami stawia prawo międzynarodowe. Implementacja może przebiegać na różnych poziomach – przykładowo możemy sobie wyobrazić stworzenie normy ogólnej, która będzie nakazywała sądom i szeroko rozumianym organom państwa bezpośrednie stosowanie prawa międzynarodowego. W tej sytuacji problem polega jednak na tym, że prawo międzynarodowe bardzo często jest spisane w sposób, który nie nadaje się do bezpośredniego stosowania. Prawo międzynarodowe to prawo państw, a nie prawo jednostek – mamy więc do czynienia z innym adresatem niż w przypadku norm penalnych. </p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>Normy międzynarodowe nie wiążą co do zasady automatycznie ani sądu, ani jednostki, a więc konieczne jest działanie ze strony państwa.</p>
</blockquote>



<p>Posłużenie się&nbsp;jedynie prostym odesłaniem nakazującym bezpośrednie zastosowanie może okazać się niewystarczające, bo normy prawa międzynarodowego jako rodzaj kompromisu politycznego zawieranego między państwami na tle standardów krajowego systemu prawa karnego mogą wydawać się&nbsp;niejasne oraz podlegać szerokiej interpretacji. Z tego powodu nie będą spełniały warunków, które my zwyczajowo stawiamy prawu karnemu – przykładowo nie będą cechowały się wystarczającą określonością. Z tego powodu implementacja będzie polegała na takim przekształceniu prawa krajowego, żeby z jednej strony treściowo odpowiadało prawu międzynarodowemu, a z drugiej strony, żeby zachowało wszystkie te standardy, których wymagamy od norm w krajowym systemie prawa karnego.</p>



<p>Prawo międzynarodowe w zakresie w jakim może bezpośrednio rzutować na sposób postępowania organów państwa może być włączone wprost w treść norm penalnych. Tak będzie na przykład z tymi regulacjami, które mają charakter praw człowieka. One będą cechowały się samowykonalnością, co oznacza, że organ krajowy będzie mógł sam zastosować te normy po to, żeby ochronić prawa człowieka.</p>



<p><strong>ŁŚ: Czy w procesie implementacji nacisk powinien być położony na legislatywę i proces stanowienia prawa, czy raczej implementacja ważniejsza jest w procesie stosowania prawa w sądach?</strong></p>



<p><strong>DZ: </strong>W sytuacji rozszerzenia granic penalizacji przez prawo międzynarodowe poprzez stanowienie, że państwo ma ukarać za więcej niż jest to opisane w prawie krajowym, implementacja nie będzie mogła się odbywać wyłącznie na poziomie stosowania prawa. Za proces implementacji są odpowiedzialne wszystkie człony władzy państwowej, natomiast w praktyce główny nacisk jest położony na władzę ustawodawczą. Rola władzy sądowniczej i władzy wykonawczej polega tak naprawdę na korygowaniu ewentualnych braków wynikających z procesu stanowienia prawa. Moim zdaniem, takie rozwiązanie jest optymalne, ponieważ pozwala utrzymać spójność systemu, zarówno w ujęciu aksjologicznym jak i technicznym. Pozwala nam to uniknąć wielości zobowiązań tej samej treści, które w przypadku prawa międzynarodowego może mieć miejsce ze względu na wielość podmiotów, które tworzą prawo. Dlatego główny nacisk w procesie implementacji powinien wystąpić na etapie stanowienia prawa.</p>



<p><strong>ŁŚ: W jaki sposób kształtuje się&nbsp;hierarchia wymogów wynikających z prawa międzynarodowego wobec krajowego prawa karnego w kontekście procesu implementacji?</strong></p>



<p><strong>DZ: </strong>Prawo karne musi być domeną państwa, natomiast prawo międzynarodowe w coraz szerszej mierze rzutuje na sposób wykonywania kompetencji do stanowienia krajowego ius puniendi.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Rolę prawa międzynarodowego należy widzieć w wytyczeniu dla państwa granic, w których prawo karania może być wykonywane, czego przykładem może być stworzenie wymogu penalizacji zbrodni wojennych</em></p>
</blockquote>



<p>Prawo międzynarodowe nigdy nie odpowie na pytanie o to w jaki sposób modelowo powinny wyglądać normy prawa karnego oraz jakie wartości prawne powinny być priorytetyzowane, ponieważ to nie jest w ogóle rolą prawa międzynarodowego. Prawo międzynarodowe stwarza ogólne ramy, w których my jako prawnicy powinniśmy się poruszać, jeśli chcemy stworzyć system prawa adekwatny do wymogów międzynarodowych. Jednak ostateczny kształt systemu prawa karnego jest odpowiedzialnością organów państwa, a prawo międzynarodowe nie posiada kompetencji, aby w sposób modelowy ukształtować krajowe normy penalne.</p>



<p><strong>ŁŚ: Prawo międzynarodowe cechuje się wielością norm, które czasem odbiegają od kryterium precyzyjności znanej prawu karnemu. Wobec tego czy implementacja prawa międzynarodowego może być zagrożeniem z perspektywy spójności krajowego systemu oraz funkcji gwarancyjnej prawa karnego?</strong></p>



<p><strong>DZ:</strong> To jest tak naprawdę największy problem, ponieważ prawo międzynarodowe jest prawem państw, a w konsekwencji jest skierowane do innych podmiotów niż w przypadku norm penalnych.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Przy bezpośrednim zastosowaniu prawa międzynarodowego nie jesteśmy w stanie zapewnić adresatom norm penalnych takiej precyzji, która jest właściwa prawu karnemu.</em></p>
</blockquote>



<p>Taki adresat dalej nie wiedziałby, jak postąpić, jeżeli związalibyśmy go bezpośrednio zastosowaną normą prawa międzynarodowego w zakresie prawa karnego. &nbsp;</p>



<p>W kontekście wymagań funkcji gwarancyjnej prawa karnego oraz zasady nullum crimen sine lege, należy stwierdzić, że prawo międzynarodowe tych wymogów nie spełnia, ponieważ jego wypowiedzi są bardzo ogólne oraz otwarte na interpretację państw, które w ramach swoich systemów realizują zobowiązania międzynarodowe. Normy prawa międzynarodowego często zawierają wypowiedzi synonimiczne, które dla prawnika wytrenowanego na normach prawa karnego będą tworzyły trudną do zrozumienia całość. Przykładowo, zamiennie stosowane są pojęcia takie jak: <em>współdziałał, pomagał, współpracował</em>, a to wszystko jest napisane po to, aby państwa, które operują tymi pojęciami w ramach swoich tradycji prawnych były w stanie wychwycić właściwe stwierdzenie i podpiąć pod potrzebną regulację krajową.</p>



<p>Tak przeprowadzona implementacja może być zagrożeniem dla krajowego prawa karnego, a w szczególności dla jego spójności aksjologicznej oraz technicznej, ponieważ może okazać się, że automatyczne przeniesienie rozwiązań prawa międzynarodowego do prawa krajowego spowoduje automatyczny spadek operatywności tego drugiego. Jest to zagrożeniem, ponieważ nie będziemy w stanie zastosować regulacji, które są w pewnym sensie obce dla naszego pomysłu oraz sposobu patrzenia na państwo i prawo.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Dlatego należy najpierw ustalić normatywną treść zobowiązania, która wyraża intencję państw tworzących to prawo, a potem przełożyć to na język norm naszego prawa.</em></p>
</blockquote>



<p>&nbsp;Przykładowo, jeżeli w prawie międzynarodowym pojawi się&nbsp;termin ,,zbrojnego spisku”, to aby implementować taką normę na grunt polskiego systemu należy odwołać się&nbsp;do koncepcji współdziałania opisanej w Kodeksie karnym i w taki sposób ukształtować prawo krajowe, aby pozostawić je spójne.</p>



<p><strong>ŁŚ: Prawo międzynarodowe to normy, które pozostają ze sobą w skomplikowanych relacjach ze względu na mnogość reżimów, których przedmiot regulacji często się pokrywa. W jaki sposób powinniśmy implementować kolidujące normy prawa międzynarodowego, z których wynikać mogą różne zobowiązania w tym samym zakresie?</strong></p>



<p><strong>DZ: </strong>To jest chyba najtrudniejsze zagadnienie, z którym trzeba się zmierzyć w toku implementacji. Po pierwsze, prawo międzynarodowe składa się z bardzo wielu regulacji, które często charakteryzują się zbliżoną treścią. Wynika to z tego, że różne podmioty dochodzą do porozumienia ze sobą w tych samych sprawach. Przykładowo, Polska porozumiewa się z Wielką Brytanią, Stanami Zjednoczonymi i jeszcze paroma innymi państwami w ramach NATO na temat danego problemu, ta sama kwestia będzie przedmiotem ustaleń wewnątrz Unii Europejskiej oraz będzie ustalana w drodze porozumień dwustronnych. W takiej hipotetycznej sytuacji, po stronie Polski powstaje kilka zobowiązań odnoszących się do tego samego zjawiska społecznego, ale uregulowanych w nieco inny sposób. Z tego powodu regulacje oraz treść zobowiązań międzynarodowych podlegających implementacji powinna być przedmiotem wcześniejszej interpretacji przeprowadzonej przez krajowe podmioty implementujące.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Państwo jako podmiot implementujący jest zobowiązany do ustalenia treści zobowiązań międzynarodowych, które go wiążą.</em></p>
</blockquote>



<p>Taka interpretacja musi być dokonana w sposób jednoznaczny i łączny dla wszystkich tych zobowiązań, które się odnoszą do tej samej sytuacji społecznej.</p>



<p>Operując na przykładzie problemu narkomanii, w systemie prawa międzynarodowego możemy wyróżnić trzy konwencje międzynarodowe Organizacji Narodów Zjednoczonych oraz regulacje prawa unijnego. Pośród tych aktów prawnych, każdy z nich w nieco inny sposób odnosi się do obowiązków państwa, także w zakresie penalizacji. W ten sposób złożona całość regulacji dotyczących problemu narkomanii tworzy kolaż, z którego państwo musi wyciągnąć jednolitą normę postępowania, uwzględniając również wymogi praw człowieka, jak przykładowo zakaz wymierzania kar poniżających. Dopiero na tym etapie mamy do czynienia z normą, która podlega implementacji. To właśnie w tym procesie pojawia się największe pole do interpretacji, a jednocześnie największy problem z perspektywy odpowiedzialnych za implementację, bo może się&nbsp;okazać, że taka norma będzie bardzo złożona, a jej jednoznaczne określenie będzie utrudnione. Te problemy nie zwalniają jednak państwa z obowiązku przeprowadzenia interpretacji.</p>



<p><strong>ŁŚ: Obok modelowego systemu implementacji norm prawa międzynarodowego pozostaje dotychczasowa praktyka, która również została poddana analizie w pracy Pana Doktora. W jaki sposób ocenia Pan stan implementacji w Polsce i w jaki sposób ,,wypadamy” na tle innych państw, które także dostosowują swoje prawo karne do wymagań międzynarodowych?</strong></p>



<p><strong>DZ: </strong>W Polsce proces implementacji należy zaklasyfikować jako stojący na niskim poziomie, co jednak nie odbiega od praktyki innych państw, które również mierzą się z problemami w tym zakresie.</p>



<p>Prawo międzynarodowe jest prawem, które z jednej strony na poziomie deklaracji jest szeroko akceptowane, ale z drugiej strony na poziomie jego stosowania wygląda to już nieco gorzej. W przypadku Polski, zadeklarowaliśmy się, że chcemy bardzo wiele. Uznaliśmy konwencje prawa międzynarodowego jako część własnego systemu prawa, który w razie ratyfikacji staje się bezpośrednio stosowalny i ma pierwszeństwo przed ustawami.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>To wszystko ładnie wygląda na papierze, ale problem w tym, że jest niemożliwe do dochowania.</em></p>
</blockquote>



<p>Wynika to z tego, że regulacje prawa międzynarodowego zazwyczaj są napisane w taki sposób, że ich bezpośrednie stosowanie jest absolutnie niemożliwe. Wyjątkiem są w tym zakresie konwencje, które odnoszą się do praw człowieka, natomiast nie stanowią one dominującej części aktów międzynarodowych, których Polska jest stroną. Wobec tego wypadamy źle i mamy tak dużo problemów z implementacją, bo na poziomie tych bazowych założeń wprowadziliśmy sobie bardzo szerokie zobowiązanie do uwzględnienia prawa międzynarodowego na poziomie stosowania prawa. Właściwie żadne inne państwo tak szeroko sobie tego nie określiło. W przypadku innych państw, te tarcia będą występowały od drugiej strony polegając na tym, że państwa szukają dojścia do zastosowania prawa międzynarodowego pomimo tego, że wprost nie mają takich regulacji.</p>



<p>&nbsp;W polskim systemie, na poziomie konstytucyjnym mamy wprost określone regulacje, które nakazują stosowanie prawa międzynarodowego. Problem polega na tym, że prawo międzynarodowe bardzo często jest sformułowane tak, że nie nadaje się do bezpośredniego zastosowania, przykładowo ze względu na to, że adresatem normy jest państwo, a nie jednostka, ani żaden organ. Precyzja tych zobowiązań jest inna niż ta wymagana wobec norm prawa krajowego. Co więcej, w prawie krajowym istnieją często bardziej szczegółowe rozwiązania, które tak naprawdę można byłoby stosować jako lex specialis, to znaczy doprecyzowujące to co jest w prawie międzynarodowym.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>Polska nie implementuje w sposób kompleksowy czy optymalny rozwiązań międzynarodowych. </p>
</blockquote>



<p>Wynika to zarówno z bardzo szerokiej deklaracji początkowej dotyczącej bezpośredniego stosowania prawa międzynarodowego, jak i z braku teoretycznego namysłu oraz pomysłu na implementację w ujęciu modelowym.</p>



<p>Jednak większość państw ma ten sam problem ze względu na brak refleksji o charakterze modelowym, która umożliwiałaby organom państwa dostrzeżenie problemu implementacji w szerszej perspektywie.  Wobec tego, diagnozując stan implementacji należy stwierdzić, że w Polsce nie jest dobrze, ale tak naprawdę nigdzie na świecie nie jest dobrze. Z jednej strony, otwarte systemy nie radzą sobie ze swoją otwartością ze względu na ogólność norm prawa międzynarodowego. Z drugiej strony te państwa, które są zamknięte nie radzą sobie ze swoimi zamknięciem, ponieważ szereg norm prawa międzynarodowego jak chociażby normy dotyczące praw człowieka i tak są egzekwowane ze względu na jurysdykcję takich organów jak Europejski Trybunał Praw Człowieka, czy Międzynarodowy Trybunał Karny.</p>



<p>Wobec tego, żaden z tych systemów nie jest optymalny i należy balansować między nimi w taki sposób, aby krajowy system prawa karnego pozostawał operatywny, ale jednocześnie nie był sprzeczny z prawem międzynarodowym.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity is-style-wide"/>



<p><strong>Rozmawiał: </strong>Łukasz Śliz – student prawa na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego</p>



<p><strong>Zdjęcie: </strong>Dominik Zając</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity is-style-wide"/>



<p>Projekt dofinansowany ze środków budżetu państwa, przyznanych przez Ministra Nauki w ramach Programu Społeczna odpowiedzialność nauki II.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="1024" height="229" src="https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/07/image.png" alt="" class="wp-image-5928" srcset="https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/07/image.png 1024w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/07/image-300x67.png 300w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/07/image-768x172.png 768w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/07/image-585x131.png 585w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/dr-zajac-o-implementacji-prawa-miedzynarodowego/">Dr Zając dla Karne24.com o implementacji prawa międzynarodowego: Wiele jest deklaracji niemożliwych do spełnienia</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/dr-zajac-o-implementacji-prawa-miedzynarodowego/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dr Jacek Duda: Jak zmienić przestępstwo obrazy uczuć religijnych w zgodzie z orzecznictwem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka</title>
		<link>https://karne24.com/jak-zmienic-przestepstwo-obrazy-uczuc-religijnych-w-zgodzie-z-orzecnictwem-etpcz/</link>
					<comments>https://karne24.com/jak-zmienic-przestepstwo-obrazy-uczuc-religijnych-w-zgodzie-z-orzecnictwem-etpcz/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 27 Jun 2026 13:08:02 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Opinie]]></category>
		<category><![CDATA[nowelizacja]]></category>
		<category><![CDATA[obraza uczuć religijnych]]></category>
		<category><![CDATA[projekt ustawy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=5918</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zdaniem Trybunału strasburskiego, do naruszenia Europejskiej Konwencji Praw Człowieka doszło nie tylko na skutek zapadnięcia wobec piosenkarki wyroków sądów powszechnych, ale również na skutek zapadnięcia niekorzystnego dla niej wyroku Trybunału&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/jak-zmienic-przestepstwo-obrazy-uczuc-religijnych-w-zgodzie-z-orzecnictwem-etpcz/">Dr Jacek Duda: Jak zmienić przestępstwo obrazy uczuć religijnych w zgodzie z orzecznictwem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Zdaniem Trybunału strasburskiego, do naruszenia Europejskiej Konwencji Praw Człowieka doszło nie tylko na skutek zapadnięcia wobec piosenkarki wyroków sądów powszechnych, ale również na skutek zapadnięcia niekorzystnego dla niej wyroku Trybunału Konstytucyjnego – analizuje dr Jacek Duda z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie.</strong></p>



<p>Na łamach portalu Karne24.com ukazał się artykuł Jakuba Niedziółki i Huberta Trzcińskiego (<a href="https://karne24.com/czy-usuniecie-kary-pozbawienia-wolnosci-naprawi-przestepstwo-obrazy-uczuc-religijnych/">zobacz</a>), w którym autorzy krytycznie odnieśli się do przygotowanej przez Ministerstwo Sprawiedliwości nowelizacji art. 196 kodeksu karnego, przewidującego przestępstwo obrazy uczuć religijnych (<a href="https://legislacja.gov.pl/projekt/12405801/katalog/13178807#13178807">zobacz projekt</a>). Autorzy tekstu nie tylko twierdzą, że proponowana nowelizacja nie naprawi tego przepisu, ale wydają się zakładać, że taka naprawa nie jest potrzebna.</p>



<p>Z tym ostatnim założeniem nie mogę się zgodzić. Art. 196 kodeksu karnego w obowiązującym brzmieniu jest niezgodny z art. 10 ust. 1 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i wymaga pilnej interwencji ustawodawcy.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Projekt nowelizacji</strong></h2>



<p>Przewidziane w art. 196 k.k. przestępstwo popełnia ten, kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych. Nowelizacja przygotowana przez Ministerstwo Sprawiedliwości ma bardzo ograniczony charakter i sprowadza się do ingerencji w grożące za ten czyn kary.</p>



<p>Obecnie przepis przewiduje tak zwaną sankcję alternatywną, a więc kary grzywny, ograniczenia wolności i pozbawienia wolności do lat 2. Oznacza to, że orzekający w sprawie sąd, oceniając okoliczności czynu, może dość swobodnie wybrać między sankcją majątkową, a surowszymi konsekwencjami, w tym pozbawieniem wolności. Nowelizacja usuwa jedynie możliwość orzeczenia tej ostatniej kary. Projekt w ogóle nie ingeruje natomiast w opis czynu zabronionego, a więc nie zmienia nic w kontekście tego jakie czyny mogą zostać uznane za przestępstwo obrazy uczuć religijnych, a jakie nie.</p>



<p>Jako uzasadnienie nowelizacji wskazano konieczność wdrożenia do polskiego systemu prawnego wniosków wynikających z wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie <em>Rabczewska przeciwko</em> <em>Polsce</em> z 15 września 2022 roku (<a href="https://etpcz.ms.gov.pl/etpccontent/$N/990000000000001_I_ETPC_008257_2013_Wy_2022-09-15_001">zobacz</a>). W wyroku Trybunał uznał, że skazanie znanej polskiej piosenkarki za to właśnie przestępstwo, w związku z jej wypowiedzią dotyczącą Biblii, stanowiło naruszenie Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.</p>



<p>Propozycja nowelizacji spotkała się z krytyką Niedziółki i Trzcińskiego, którzy zarzucają Ministerstwu manipulację wyrokiem ETPCz. Wskazują bowiem, że dla Trybunału problemem nie było zagrożenie tego czynu karą pozbawienia wolności, lecz nieproporcjonalność kary wobec drobnego, bagatelnego charakteru wypowiedzi Doroty Rabczewskiej. W konsekwencji Trybunał zakwestionował nie tyle treść samego przepisu i grożące za nie kary, co jego zastosowanie do konkretnej sprawie. Rabczewska nie została zresztą skazana na pozbawienie wolności, ale na grzywnę.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Rację mają Niedziółka i Trzciński, gdy twierdzą, że proponowana zmiana ma się nijak do orzeczenia Trybunału.</em></p>
</blockquote>



<p>Problem w tym, że dokładna analiza wspomnianego wyroku winna prowadzić do zasadniczej ingerencji w opis tego przestępstwa lub do jego całkowitego usunięcia.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Co naprawdę wynika z orzeczenia Trybunału?</strong></h2>



<p>Trybunał strasburski wyraźnie wskazuje warunki, pod którymi stosowanie sankcji karnych za obrazę uczuć religijnych pozostawać będzie w zgodzie z art. 10 ust. 1 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, przewidującym standard ochrony wolności słowa. Stwierdził mianowicie, że grupy religijne muszą tolerować odrzucanie przez innych ich doktryn, a nawet propagowanie doktryn wrogich ich wierze, dopóki wypowiedzi nie podżegają do nienawiści lub nietolerancji religijnej. Jeśli dana wypowiedź nie ma tego rodzaju, nienawistnego charakteru, pozostaje pod ochroną Konwencji nawet wówczas, gdy ma charakter obraźliwy.</p>



<p>Orzeczenie strasburskie stanowi kontynuację linii orzeczniczej, zgodnie z którą warunkiem stosowania środków represyjnych za zachowania atakujące uczucia religijne jest w istocie godzenie w ponadindywidualne wartości oraz podżeganie w ten sposób do nienawiści, w szczególności skierowanej wobec mniejszości religijnych.</p>



<p>Pod ochroną zasady wolności słowa pozostają nie tylko wypowiedzi nieszkodliwe i obojętne, ale również takie, które obrażają, szokują lub niepokoją jakąkolwiek grupę społeczną, niezależnie od jej reakcji. W zgodzie z Europejską Konwencją Praw Człowieka pozostaje tylko tak ujęte przestępstwo obrazy uczuć religijnych, które ogranicza karalność do takich zachowań, które mają charakter podżegający do nienawiści lub w inny spokój zakłócają spokój i tolerancję religijną.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Przestępstwo to winno być więc ujęte jako chroniące w pierwszej kolejności dobra prawne o charakterze wspólnotowym i ponadindywidualnym.</em></p>
</blockquote>



<p>Warunków tych art. 196 k.k. w obowiązującym brzmieniu nie spełnia i żadna modyfikacja grożących za ten czyn kar tego nie zmieni.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Problem Trybunału Konstytucyjnego</strong></h2>



<p>Warto zauważyć, że Dorota Rabczewska została skazana za przestępstwo z art. 196 k.k., a po uprawomocnieniu się wyroku w jej sprawie złożyła skargę konstytucyjną do Trybunału Konstytucyjnego. Zarzuciła w niej, że przepis ten jest nie do pogodzenia z gwarantowaną konstytucyjnie wolnością wypowiedzi (art. 54 ust. 1 Konstytucji).</p>



<p>Polski sąd konstytucyjny uznał art. 196 k.k. za zgodny z Konstytucją w wyroku z 6 października 2015 r., SK 54/13. Zdaniem Trybunału strasburskiego do naruszenia Europejskiej Konwencji Praw Człowieka doszło nie tylko na skutek zapadnięcia wobec piosenkarki wyroków sądów powszechnych, ale również na skutek zapadnięcia niekorzystnego dla niej wyroku Trybunału Konstytucyjnego.</p>



<p>Naruszeniem Konwencji zdaniem ETPCz było zaniechanie przez sądy krajowe oceny czy wypowiedzi skarżącej „mogły doprowadzić do uzasadnionego gniewu, lub czy miały taki charakter, by zachęcać do nienawiści lub w inny sposób naruszać pokój religijny i tolerancję w Polsce”.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Wadliwa konstrukcja obrazy uczuć religijnych</strong></h2>



<p>Problem polega na tym, że sądy krajowe kwestii tej nie musiały analizować, a to z powodu wadliwego opisu omawianego przestępstwa. Niedziółka i Trzciński wskazują, że art. 196 k.k. obok uczuć religijnych chroni również porządek publiczny. Tyle że twierdzenie takie nie wynika z treści tego przepisu i jego dotychczasowej wykładni. Przyjmuje się bowiem powszechnie, że do jego popełnienia wystarczy, aby konkretna (pojedyncza) osoba poczuła się dotknięta danym zachowaniem, które obiektywnie stanowi poniżenie lub obrazę w stosunku do przedmiotu czci (niektórzy uważają, że muszą występować dwie osoby w ten sposób pokrzywdzone).</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Przepis nie wymaga, aby z zachowaniem sprawcy związane było choćby tylko abstrakcyjne zagrożenie dla pokoju publicznego czy możliwość wywołania niepokojów na tle religijnym.</em></p>
</blockquote>



<p>Jego <em>ratio legis</em> nigdy nie stanowiło zapobieganie „wojnom religijnym”, ale ochrona dobrostanu indywidualnych osób, należących do bardzo konkretnej grupy: oddających cześć religijną określonym przedmiotom lub uczestniczących w publicznym wykonywaniu obrzędów religijnych. Wyraz temu przekonaniu dał Trybunał Konstytucyjny w powołanym wcześniej wyroku w sprawie skargi konstytucyjnej pani Rabczewskiej (<a href="https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU20150001632/T/D20151632TK.pdf">zobacz</a>), gdzie wyraźnie stwierdzono, że art. 196 k.k. chroni uczucia religijne innych osób bezpośrednio powiązane z wolnością religii i godnością człowieka, a nie dobra o charakterze publicznym.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Co dalej z art. 196 kodeksu karnego?</strong></h2>



<p>W związku z powyższym niezbędna jest znacznie dalej idąca ingerencja ustawodawcy. Są tu możliwe dwie drogi.</p>



<p>Pierwsza to całkowite skreślenie art. 196 k.k. Zupełnie wystarczające dla ochrony wolności wyznania są bowiem inne przepisy kodeksu karnego. Mam tu na myśli art. 256 k.k. (nawoływanie do nienawiści na tle różnic wyznaniowych), art. 257 k.k. (znieważenie lub naruszenie nietykalności cielesnej z powodu przynależności wyznaniowej) oraz przestępstwa przeciwko czci i nietykalności cielesnej.</p>



<p>Nie byłoby to rozwiązanie unikatowe w Europie. We Francji, a więc w kraju mierzącym się z napięciami na tle religijnym o nieporównywalnie większym natężeniu niż Polska, przestępstwa obrazy uczuć religijnych nie ma.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Drugim sposobem byłoby wprowadzenie dodatkowego znamienia (modalnego lub znamienia skutku), zawężającego kryminalizację do najpoważniejszych przypadków burzenia spokoju społecznego.</em></p>
</blockquote>



<p>Ewentualną inspiracją dla polskiego ustawodawcy mógłby wówczas być niemiecki odpowiednik przestępstwa obrazy uczuć religijnych, ujęty w § 166 Abs. 1 niemieckiego kodeksu karnego (<em>Beschimpfung von Bekenntnissen</em>). Przepis ten wymaga, aby zachowanie sprawcy stanowiące znieważenie wyznania religijnego mogło zakłócić spokój publiczny (<em>den öffentlichen Frieden stören</em>).</p>



<p>Niezależnie od wyboru rozwiązania za pożądaną uważam w ogóle likwidację rozdziału XXIV kodeksu karnego, w którym umieszczone zostały przestępstwa przeciwko wolności sumienia i wyznania, i przeniesienie tych przepisów – z odpowiednimi modyfikacjami – do rozdziału XXXII, grupującego przestępstwa przeciwko porządkowi publicznemu. Stanowiłoby to wyraz zmiany perspektywy kryminalizacji w kierunku ochrony dóbr prawnych o charakterze wspólnotowym, pozostawiając ochronę indywidualnej wolności religijnej domenie innych dziedzin prawa, w szczególności prawu cywilnemu.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity is-style-wide"/>



<p><strong>Autor: </strong>dr Jacek Duda, Katedra Prawa Karnego Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie</p>



<p><strong>Zdjęcie</strong>: Jacek Duda</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity is-style-wide"/>



<p>Projekt dofinansowany ze środków budżetu państwa, przyznanych przez Ministra Nauki w ramach Programu Społeczna odpowiedzialność nauki II.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img decoding="async" width="1024" height="229" src="https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/06/image-7.png" alt="" class="wp-image-5919" srcset="https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/06/image-7.png 1024w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/06/image-7-300x67.png 300w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/06/image-7-768x172.png 768w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/06/image-7-585x131.png 585w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/jak-zmienic-przestepstwo-obrazy-uczuc-religijnych-w-zgodzie-z-orzecnictwem-etpcz/">Dr Jacek Duda: Jak zmienić przestępstwo obrazy uczuć religijnych w zgodzie z orzecznictwem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/jak-zmienic-przestepstwo-obrazy-uczuc-religijnych-w-zgodzie-z-orzecnictwem-etpcz/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pułapka kazuistyki. Dlaczego ustawodawca tylko pozornie chroni ofiary zgwałceń?</title>
		<link>https://karne24.com/pulapka-kazuistyki-dlaczego-ustawodawca-tylko-pozornie-chroni-ofiary-zgwalcen/</link>
					<comments>https://karne24.com/pulapka-kazuistyki-dlaczego-ustawodawca-tylko-pozornie-chroni-ofiary-zgwalcen/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 24 Jun 2026 09:01:32 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Opinie]]></category>
		<category><![CDATA[populizm penalny]]></category>
		<category><![CDATA[zgwałcenie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=5910</guid>

					<description><![CDATA[<p>Przestępstwa seksualne należą do tej kategorii czynów zabronionych, które są przedmiotem niesłabnącego zainteresowania prawodawstwa. Ustawodawca, chcąc udowodnić, że dba o bezpieczeństwo ofiar, wprowadza do Kodeksu karnego kolejne rozwiązania. Niestety, w&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/pulapka-kazuistyki-dlaczego-ustawodawca-tylko-pozornie-chroni-ofiary-zgwalcen/">Pułapka kazuistyki. Dlaczego ustawodawca tylko pozornie chroni ofiary zgwałceń?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Przestępstwa seksualne należą do tej kategorii czynów zabronionych, które są przedmiotem niesłabnącego zainteresowania prawodawstwa. Ustawodawca, chcąc udowodnić, że dba o bezpieczeństwo ofiar, wprowadza do Kodeksu karnego kolejne rozwiązania. Niestety, w praktyce są one przejawem populizmu penalnego i tylko pozornie zwiększają bezpieczeństwo pokrzywdzonych. Podręcznikowym przykładem takich działań jest niezwykle kazuistyczna regulacja kwalifikowanych typów zgwałcenia, ujęta w art. 197 § 3-5 k.k.</strong></p>



<h2 class="wp-block-heading">Kogo chronimy?</h2>



<p>W art. 197 § 3 k.k. ustawodawca stworzył zamknięty katalog przypadków skutkujących wyższą karą. Obejmuje on m.in.: zgwałcenie kobiety ciężarnej, zgwałcenie małoletniego poniżej 15 roku życia, zgwałcenie przy użyciu broni palnej, zgwałcenie kazirodcze, zgwałcenie wspólnie z inną osobą, zgwałcenie z utrwaleniem obrazu lub dźwięku z przebiegu czynu. Jakie konkretne motywacje stały za wprowadzeniem tak szczegółowych opisów przestępstw? W uzasadnieniu nowelizacji podnoszono, że celem zmian jest wzmocnienie funkcji ochronnej prawa karnego poprzez zwiększenie ochrony szczególnie zagrożonych osób. Zasadne staje się pytanie, dlaczego ustawodawca ograniczył się wyłącznie do tych podmiotów i okoliczności?</p>



<p><strong>Przecież szczególnie bezradnymi ofiarami są także:</strong></p>



<ul class="wp-block-list">
<li> osoby w podeszłym wieku,</li>



<li>osoby z niepełnosprawnością intelektualną i ruchową</li>



<li>osoby uzależnione od sprawcy finansowo.</li>
</ul>



<p><strong>&nbsp;Dodatkowo można wyliczać okoliczności, w których spotęgowane jest cierpienie ofiar:</strong></p>



<ul class="wp-block-list">
<li>czyn motywowany orientacją seksualną ofiary,</li>



<li>zgwałcenie przy obecności partnera lub dziecka,</li>



<li>zgwałcenie przez funkcjonariusza publicznego,</li>



<li>zgwałcenie przy użyciu zwierzęcia.</li>
</ul>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Powyższe przykłady pokazują, że ustawodawca nie jest w stanie przewidzieć wszystkich stanów faktycznych, które zdarzają się w rzeczywistości, a kazuistyczne przykłady można mnożyć bez końca.<strong>&nbsp;</strong></em></p>
</blockquote>



<h2 class="wp-block-heading">Skutki kazuistyki</h2>



<p>Obecny, kazuistyczny stan prawny niesie za sobą dalsze konsekwencje. Skoro typy kwalifikowane zostały uregulowane w tak drobiazgowy sposób, to ustawa nie przewidziała zwiększonej ochrony dla podmiotów o innych właściwościach szczególnych.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>W połączeniu z istnieniem tzw. typów metakwalifikowanych (art. 197 § 4-5 k.k.) doszło de facto do zawężenia, a nie rozszerzenia zakresu ochrony ofiar.</em></p>
</blockquote>



<p>Mechanizm ten uwidacznia art. 197 § 4 k.k. Przepis ten penalizuje m.in zgwałcenie ze szczególnym okrucieństwem, które to zagrożone jest karą pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż 5 lat albo karze dożywotniego pozbawienia wolności. Skoro ten czyn jest karany surowiej, można wysunąć wniosek, że na poziomie abstrakcyjnym charakteryzuje się wyższym stopniem społecznej szkodliwości niż zgwałcenia opisane w art. 197 § 3 k.k. Rodzi to poważne problemy interpretacyjne.</p>



<p>Zgodnie z założeniem racjonalnego ustawodawcy oraz zakazem wykładni rozszerzającej na niekorzyść sprawcy, zwiększonej ochronie podlegają wyłącznie sytuacje wprost wymienione w art. 197 § 3-5 k.k<strong>. </strong>A contrario zgwałceniem kwalifikowanym z art. 197 § 3 k.k. nie może być zgwałcenie osoby w podeszłym wieku czy zgwałcenie osoby niepełnosprawnej.</p>



<p>Być może zgwałcenie wspomnianych osób mogłoby wyczerpywać znamiona szczególnego okrucieństwa z art. 197 § 4 k.k., jednak należy pamiętać, że sędziowie ze względu na wyższe zagrożenie ustawowe karą w tym przepisie, będą po tę kwalifikację sięgać znacznie ostrożniej.</p>



<p>Na gruncie poprzedniego stanu prawnego sytuacja była mniej skomplikowana. Brak kazuistycznych wyliczeń pozwalał sędziom na swobodne stosowanie pojemnej klauzuli szczególnego okrucieństwa. Sprawiało to, że mimo iż zgwałcenie kobiety ciężarnej nie było odrębnym typem kwalifikowanym, to takie przestępstwa często było kwalifikowane jako zgwałcenia ze szczególnym okrucieństwem<strong>.</strong></p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Obecnie, poprzez nadmierną kazuistykę sądy w dużej mierze zostały pozbawione elastyczności.</em></p>
</blockquote>



<p>Opisany mechanizm niesie za sobą dalsze konsekwencje. Jeśli w przyszłości dojdzie do drastycznego zdarzenia, które nie wypełni znamion przestępstwa z art. 197 § 3 k.k., a jednocześnie nie zostanie zakwalifikowany przez sąd jako zgwałcenie ze szczególnym okrucieństwem, istnieje ryzyko, że zostanie zaproponowany kolejny, wąski typ kwalifikowany zgwałcenia. To klasyczny przykład populizmu penalnego, w którym prawo konstruowane jest pod wpływem emocji wywołanych przez głośną, medialną tragedię.Taki sposób tworzenia przepisów nie ma nic wspólnego z rzetelną i naukową dyskusją, która powinna poprzedzać nowelizację kodeksu karnego. W efekcie kazuistyka rodzi kazuistykę.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Populistyczne błędne koło</h2>



<p>W nauce prawa karnego przyjmuje się, że wprowadzanie nowych typów kwalifikowanych powinno być uzasadnione m.in powszechnością określonego sposobu działania sprawców lub wysoką częstotliwością występowania przestępstwa w typie podstawowym. Tymczasem dostępne dane udowadniają, że te powody nie są spełnione. Liczba przestępstw z art 197 § 3 i § 4 k.k. systematycznie spada. W 1999 r. liczba takich czynów wynosiła 289, podczas gdy w 2009 r. liczba ta spadła do 109.</p>



<p>Co więcej, nieustanne tworzenie kazuistycznych przepisów zawęża zakres zgwałcenia w typie podstawowym. Skutkuje to tym, że więcej przypadków zgwałceń wpada w kategorie typów kwalifikowanych. Przez zmiany legislacyjne może dojść do większej ilości skazań z art. 197 § 3 – 5 k.k. W dobie populizmu penalnego istnieje zagrożenie, że taki pozorny wzrost statystyczny będzie wykorzystywany do podsycenia poczucia zagrożenia w społeczeństwie. A to posłuży jako pretekst do tworzenia kolejnych, kazuistycznych nowelizacji.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity is-style-wide"/>



<p><strong>Opracował </strong>Kacper Hejnar – student prawa na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego.</p>



<p>Zdjęcie zostało wygenerowane przy użyciu narzędzia Gemini.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity is-style-wide"/>



<p>Projekt dofinansowany ze środków budżetu państwa, przyznanych przez Ministra Nauki w ramach Programu Społeczna odpowiedzialność nauki II.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img decoding="async" width="1024" height="229" src="https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/06/image-6.png" alt="" class="wp-image-5911" srcset="https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/06/image-6.png 1024w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/06/image-6-300x67.png 300w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/06/image-6-768x172.png 768w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/06/image-6-585x131.png 585w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/pulapka-kazuistyki-dlaczego-ustawodawca-tylko-pozornie-chroni-ofiary-zgwalcen/">Pułapka kazuistyki. Dlaczego ustawodawca tylko pozornie chroni ofiary zgwałceń?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/pulapka-kazuistyki-dlaczego-ustawodawca-tylko-pozornie-chroni-ofiary-zgwalcen/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dr Daniel Kwiatkowski: Czy możliwe jest wymierzenie kary z matematyczną precyzją?</title>
		<link>https://karne24.com/czy-mozliwe-jest-wymierzenie-kary-z-matematyczna-precyzja/</link>
					<comments>https://karne24.com/czy-mozliwe-jest-wymierzenie-kary-z-matematyczna-precyzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 22 Jun 2026 10:03:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nauka]]></category>
		<category><![CDATA[kara]]></category>
		<category><![CDATA[USA]]></category>
		<category><![CDATA[wymiar kary]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=5907</guid>

					<description><![CDATA[<p>Myśląc o amerykańskim systemie sprawiedliwości mamy przed oczami przede wszystkim widowiskowe i pełne emocji procesy przed ławą przysięgłych. W rzeczywistości jednak, w przypadku wymiaru kary Amerykanie bardzo często zamiast czystymi&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/czy-mozliwe-jest-wymierzenie-kary-z-matematyczna-precyzja/">Dr Daniel Kwiatkowski: Czy możliwe jest wymierzenie kary z matematyczną precyzją?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Myśląc o amerykańskim systemie sprawiedliwości mamy przed oczami przede wszystkim widowiskowe i pełne emocji procesy przed ławą przysięgłych. W rzeczywistości jednak, w przypadku wymiaru kary Amerykanie bardzo często zamiast czystymi emocjami kierują się liczbami, tabelami i złożonym systemem reguł.</strong></p>



<p>Jak dobrze wiemy z jednego z poprzednich tekstów (<a href="https://karne24.com/kiedy-roznice-w-karach-sa-nieuzasadnione/">zobacz artykuł</a>), badania nad nieuzasadnionymi różnicami w wymiarze kary rozwinęły się szczególnie intensywnie właśnie w Stanach Zjednoczonych. W odpowiedzi na ten problem w drugiej połowie XX w. przyjęto tam również szereg rozwiązań, wśród których znalazły się także szczegółowe wytyczne co do kary, znane jako <em>sentencing guidelines</em>.</p>



<ul class="wp-block-list">
<li>Zobacz: <a href="https://ruj.uj.edu.pl/server/api/core/bitstreams/33e45a54-338e-4cee-8551-043954c171a8/content">D. Kwiatkowski, <em>Granice racjonalizacji sądowego wymiaru kary</em>, Kraków 2026</a>.</li>
</ul>



<p>Stany Zjednoczone są krajem federalnym, co powoduje, że nie mają jednolitego systemu prawnego, ale wiele, na które składają się odrębne systemy stanowe oraz system federalny. Z tego też względu, mówiąc o amerykańskim systemie musimy wskazać, o jaki konkretnie nam chodzi.</p>



<p>W poniższym tekście będę bazował na systemie stanu Minnesota. To w nim najwcześniej wprowadzono <em>sentencing guidelines </em>(1980 r.), a jednocześnie przez wielu ekspertów jest on uważany za najlepszy amerykański system z wytycznymi.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Wytyczne, czyli co?</h2>



<p>Co jednak kryje się pod pojęciem wytycznych oraz czy w każdym amerykańskim systemie funkcjonują <em>sentencing</em> <em>guidelines</em>?</p>



<p>Przyjmuje się, że o wytycznych w systemie amerykańskim możemy mówić, jeśli wytyczne te zawierają rekomendowane kary w typowych sprawach, które sędziowie muszą brać pod uwagę lub przynajmniej rozważyć przy wyrokowaniu. Jednak to nie wszystko. Wytyczne muszą być przy tym tworzone przez specjalnie do tego powołaną w drodze ustawy, niezależną komisję.</p>



<p>Powyższe kryteria spełnia obecnie 19 systemów amerykańskich, włączając w to system federalny. Liczba ta nie obejmuje jednak trzech stanów, które w przeszłości posiadały systemy z wytycznymi, ale później się z nich wycofały oraz dwóch stanów, które co prawda wprowadziły bardziej szczegółowe wytyczne co do kary, jednak zrobił to ustawodawca wprost w ustawie, bez udziału komisji.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Wytyczne co do kary występowały w mniejszej połowie amerykańskich systemów prawnych.</em></p>
</blockquote>



<p>Interesującym aspektem amerykańskich wytycznych są także wspomniane tworzące je komisje. W stanie Minnesota w jej skład wchodzi 11 członków, powoływanych na czteroletnią kadencję. Komisja składa się z przedstawicieli różnych środowisk związanych z wymiarem sprawiedliwości. Co ciekawe, sędziowie mają w niej zagwarantowane tylko trzy miejsca, a więc tyle samo, co przedstawiciele społeczeństwa.</p>



<p>Celem komisji stanu Minnesota, poza uchwalaniem <em>sentencing guidelines</em>, jest także prowadzenie badań nad praktyką wymiaru sprawiedliwości i służenie jako ciało eksperckie, działające w oparciu o aktualną wiedzę i dane empiryczne.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Sprawiedliwość z arkusza</h2>



<p>Amerykańskie wytyczne, co jest ich cechą charakterystyczną, zamknięte zostały przede wszystkim w postaci tabeli. W systemie stanu Minnesota funkcjonują trzy odrębne tabele – ogólna oraz dwie szczególne, opisujące przestępstwa narkotykowe oraz przeciwko wolności seksualnej.</p>



<p>Tabelaryczność wytycznych sugeruje nam wprost, że kara zależna jest przede wszystkim od dwóch czynników. Pierwszym z nich jest powaga przestępstwa, drugim natomiast przeszłość kryminalna.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Kara w systemie amerykańskim jest wypadkową przede wszystkim powagi przestępstwa i historii kryminalnej.</em></p>
</blockquote>



<p>Wytyczne stanu Minnesota wyróżniają 11 kategorii przestępstw ogólnych, pomiędzy które podzielone zostały niemal wszystkie rodzaje przestępstw znajdujące się w ustawie karnej. Podział ten przeprowadzany jest przez komisję przede wszystkim w oparciu o górną granicę kary, jaka grozi za konkretne przestępstwo.</p>



<p>Choć rozróżnienie takie wydaje się logiczne i uzasadnione, to jednak nie jest wolne od paradoksów. Najbardziej jaskrawym tego przykładem są sytuacje, w których czyny o wyraźnie wyższym ustawowym zagrożeniu umieszczone zostały w grupie o niższej surowości przestępstwa w porównaniu do innych, łagodniejszych typów. Taki stan rzeczy z pewnością podważa obraz wytycznych jako dobrze i starannie zaprojektowanych.</p>



<p>Drugim czynnikiem kształtującym karę jest przeszłość kryminalna. Nie oznacza ona jednak liczby poprzednich skazań, ale wynik punktowy odpowiedniego wyliczenia. Uwzględnia się w nim nie tylko skazania za przeszłe przestępstwa, ale także środki wychowawcze lub poprawcze stosowane wobec nieletnich, czy też popełnienie przestępstwa w trakcie odbywania kary, czy podczas ucieczki z więzienia.</p>



<p>Za każde pojedyncze zdarzenie przyznawana jest określona liczba punktów, które następnie są sumowane. W tego typu procedurze, nietrudno sobie wyobrazić przypadki, w których dla określenia przeszłości kryminalnej niezbędne będzie skorzystanie z kalkulatora lub co najmniej kartki papieru.</p>



<p>W sytuacji, gdy mamy określone obie powyższe kategorie, wówczas możemy w tabeli odczytać proponowaną przez wytyczne długość kary. Co ważne, wytyczne wskazują w tabeli jedynie kary pozbawienia wolności. Kary te są wyrażone w miesiącach i mieszczą się w przedziale od 12 miesięcy do aż 426 miesięcy, czyli 35 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Sędzia kontra tabela</h2>



<p>Jak widać, amerykańskie wytyczne wprost wskazują karę, którą w konkretnym przypadku należałoby wymierzyć. Czy w takim razie amerykańscy sędziowie są niczym innym niż maszynami rządzonymi przez szczegółowe regulacje przypominające wręcz algorytmy podejmowania decyzji? Rzeczywistość nie wygląda jednak tak niepokojąco, jakby mogło się wydawać.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Sędziowie amerykańscy mają pewien zakres swobody, który przewidują wprost wytyczne.</em></p>
</blockquote>



<p>Przejawia się ona przede wszystkim w możliwości wymierzenia przez sędziów kary innej niż proponowana przez wytyczne. Możliwość ta będzie się różniła, w zależności od tego, jak bardzo odmienna od proponowanej przez wytyczne jest kara, którą sędzia chce wymierzyć.</p>



<p>Wytyczne przewidują bowiem ściśle określony zakres kary, w którym sędzia ma niemal całkowitą swobodę. Zakres ten został nawet wprost wskazany w tabeli, gdzie pod proponowaną karą umieszczono dolną i górną granicę możliwej do wymierzenia kary. Granice te są jednak stałe dla wszystkich przypadków, gdyż dolna wynosi 15% poniżej kary proponowanej, natomiast górna 20% powyżej tej wartości.</p>



<p>Choć sędzia może wymierzyć także karę spoza tego zakresu, to jednak musi spełnić określone warunki. Przede wszystkim musi uzasadnić, że w sprawie zachodzą istotne i przekonujące okoliczności, a także wysłać specjalny raport do komisji. Dodatkowo, wytyczne wskazują katalogi okoliczności, które można brać pod uwagę przy wymierzeniu kary poza wskazany zakres, jak również okoliczności, które nie mogą o tym decydować.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Bilans zmian</h2>



<p>Jak więc widać amerykańskie wytyczne tworzą bardzo szczegółowy i skomplikowany system, w którym swoboda sędziowska, choć nadal występuje, to jednak jest w istotny sposób ograniczona. Powoduje to z jednej strony ujednolicenie wymierzanych kar. Tym samym ogranicza to występowanie nieuzasadnionych różnic, co zdają się także sugerować prowadzone badania.</p>



<p>Ujednolicenie kar ma jednak również drugą stronę. Przez skupienie się wyłącznie na przestępstwie i przeszłości kryminalnej sprawcy (która potrafi decydować o połowie wysokości kar!), amerykańskie <em>guidelines</em> niemal całkowicie zatarły to, co w europejskiej kulturze prawnej najcenniejsze – uwzględnianie indywidualnej sytuacji życiowej człowieka, stopnia jego winy oraz innych okoliczności humanitaryzujących karę.</p>



<p>Jak bowiem wskazywałem w pierwszym tekście (<a href="https://karne24.com/czy-mozliwa-jest-sprawiedliwa-kara/">zobacz artykuł</a>) wymierzanie kary to proces złożony, w którym trzeba uwzględnić bardzo wiele okoliczności i to o różnym charakterze. Z tego też względu, wymierzenie takiej samej kary w dwóch przypadkach nie zawsze oznacza, że będzie to sprawiedliwe.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity is-style-wide"/>



<p><strong>Autor:</strong>&nbsp;dr Daniel Kwiatkowski – Katedra Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego</p>



<p><strong>Zdjęcie:</strong>&nbsp;Daniel Kwiatkowski</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity is-style-wide"/>



<p>Powyższy tekst jest elementem serii, której celem jest upowszechnienie wyników badań realizowanych w ramach projektu badawczego o nr 2019/33/N/HS5/00883, finansowanego ze środków Narodowego Centrum Nauki w ramach konkursu PRELUDIUM 17.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity is-style-wide"/>



<p>Projekt dofinansowany ze środków budżetu państwa, przyznanych przez Ministra Nauki w ramach Programu Społeczna odpowiedzialność nauki II.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="229" src="https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/06/image-5.png" alt="" class="wp-image-5908" srcset="https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/06/image-5.png 1024w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/06/image-5-300x67.png 300w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/06/image-5-768x172.png 768w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/06/image-5-585x131.png 585w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/czy-mozliwe-jest-wymierzenie-kary-z-matematyczna-precyzja/">Dr Daniel Kwiatkowski: Czy możliwe jest wymierzenie kary z matematyczną precyzją?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/czy-mozliwe-jest-wymierzenie-kary-z-matematyczna-precyzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dr Tomasz Snarski dla Karne24.com: Aksjologia miłosierdzia pokazuje zupełnie nową perspektywę rozwoju prawa karnego</title>
		<link>https://karne24.com/aksjologia-milosierdzia-pokazuje-zupelnie-nowa-perspektywe-rozwoju-prawa-karnego/</link>
					<comments>https://karne24.com/aksjologia-milosierdzia-pokazuje-zupelnie-nowa-perspektywe-rozwoju-prawa-karnego/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 20 Jun 2026 08:26:41 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[aksjologia]]></category>
		<category><![CDATA[filozofia prawa]]></category>
		<category><![CDATA[miłosierdzie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=5900</guid>

					<description><![CDATA[<p>W wywiadzie dla portalu Karne24.com dr Tomasz Snarski – adwokat, filozof prawa, pracownik naukowy Katedry Prawa Karnego Materialnego i Kryminologii Uniwersytetu Gdańskiego oraz autor monografii Miłosierdzie w prawie karnym jako&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/aksjologia-milosierdzia-pokazuje-zupelnie-nowa-perspektywe-rozwoju-prawa-karnego/">Dr Tomasz Snarski dla Karne24.com: Aksjologia miłosierdzia pokazuje zupełnie nową perspektywę rozwoju prawa karnego</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>W wywiadzie dla portalu Karne24.com dr Tomasz Snarski – adwokat, filozof prawa, pracownik naukowy Katedry Prawa Karnego Materialnego i Kryminologii Uniwersytetu Gdańskiego oraz autor monografii <em>Miłosierdzie w prawie karnym jako zagadnienie współczesnej filozofii prawa</em> – przybliża problematykę uwzględnienia aksjologii miłosierdzia w prawie karnym poprzez filozoficzną analizę o niewątpliwym znaczeniu praktycznym.</strong></p>



<ul class="wp-block-list">
<li>Zobacz: <a href="https://wydawnictwo.ug.edu.pl/ksiegarnia-online/prawo-i-administracja/milosierdzie-w-prawie-karnym-jako-zagadnienie-wspolczesnej-filozofii-prawa/">T. Snarski, <em>Miłosierdzie w prawie karnym jako zagadnienie współczesnej filozofii prawa. Studium wybranych problemów</em>, Gdańsk 2026</a>.</li>
</ul>



<p><strong>Łukasz Śliz: Miłosierdzie to termin, który każdy z nas intuicyjnie rozumie ze względu na jego obecność w przestrzeni publicznej, jednak w zależności od kontekstu może być różnie definiowany. Jak Pan Doktor definiuje miłosierdzie na potrzeby swojej analizy i na ile ten termin związany jest z kontekstem religijnym?</strong>&nbsp;</p>



<p><strong>Tomasz Snarski:</strong> Słowo „miłosierdzie” cechuje się wieloznacznością, ma charakter interdyscyplinarny, a jednocześnie nie wypracowano jednej, powszechnie akceptowanej definicji wyjaśniającej jego znaczenie. Dlatego przeprowadziłem pogłębione analizy semantyczne i aksjologiczne z nim związane, analizując definicje słownikowe, rozumienie intuicyjne czy uzależnione od danego kontekstu badawczego, a także odwołując się do proweniencji religijnej. Zdradzę na potrzeby naszej rozmowy tyle, że miłosierdzie to pojęcie wyrażające zdecydowanie więcej niż „otwarcie serca na biednego”. Tymczasem jego rozumienie współczesne, tak w ujęciu religijnym, jak i świeckim, jest znacznie zubożone, a dopiero zapoznanie się z jego złożoną semantyką i aksjologią pozwala na racjonalną dyskusję poświęconą jego adekwatności dla etyki indywidualnej, ale także dla wymiaru społecznego czy prawnego, w tym karnoprawnego.</p>



<p><strong>ŁŚ: Jednak ustawodawca nie posługuje się bezpośrednio pojęciem czy odwołaniem do miłosierdzia, niezależnie od tego, jak chcielibyśmy je rozumieć. Czy zatem jest sens dyskusji w naukach prawnych nad pojęciem miłosierdzia, a tym bardziej nad jego znaczeniem dla prawa karnego?</strong></p>



<p><strong>TS:</strong> Istotnie, termin miłosierdzie nie występuje bezpośrednio w zasobie słów języka prawnego polskiego prawa karnego, trudno też mówić o jego utrwalonym znaczeniu w języku prawniczym. Samo posłużenie się terminem miłosierdzia pojawia się w polskim ustawodawstwie niezwykle rzadko, niemniej nie w kontekście karnoprawnym. Słowniki powszechne niejednokrotnie identyfikują miłosierdzie z takimi pojęciami, jak: współczucie, litość, czynienie dobra, ale wychodząc poza lapidarne eksplikacje sensu tegoż pojęcia, okazuje się, że ma ono charakter polisemiczny (co oznacza, że pod tą samą szatą dźwiękową znaku kryją się różne, choć spokrewnione ze sobą znaczenia).</p>



<p>Z kolei już w słownikach z zakresu etyki, a nawet w anglojęzycznych słownikach pojęć prawnych są obecne odwołania do miłosierdzia w kontekście zagadnień kary, sprawiedliwości, a nawet instytucji karnoprawnych (np. prawa łaski, amnestii, abolicji).</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Dlatego trzeba dostrzegać różnice w rozumieniu miłosierdzia</em></p>
</blockquote>



<p><strong>ŁŚ: Z czego wynika ta odmienność znaczeniowa w przypadku pojęcia miłosierdzia?</strong></p>



<p><strong>TS:</strong> Te różnice uzależnione są od wielu czynników, a od ich wyszczególnienia w dużej mierze zależy następnie wypracowanie własnego stanowiska w przedmiocie adekwatności kategorii miłosierdzia dla prawa karnego zarówno <em>in genere</em>, jak <em>in specie</em>. Dla jednych miłosierdzie będzie cnotą bądź wartością, mając zastosowanie także jako możliwa zasada w relacjach społecznych i prawnych (nie tylko o charakterze indywidualnym), dla innych stanowić będzie przejaw nierówności, wadę, emocję, które pozostają nie do pogodzenia z wartościami karnoprawnymi i winny być ograniczone co najwyżej do sfery etyki indywidualnej.</p>



<p><strong>ŁŚ: Wobec wspomnianych różnic w postrzeganiu tego pojęcia, jaką rolę w Pana pracy odgrywa religijne rozumienie miłosierdzia?</strong></p>



<p><strong>TS:</strong> Po pierwsze, należy zaznaczyć, że poddaję krytyce poglądy dotyczące miłosierdzia zawarte we współczesnej personalistycznej koncepcji chrześcijańskiego miłosierdzia. Chodzi zatem nie o bezrefleksyjną afirmację miłosierdzia z partykularnego punktu widzenia (np. biblijnego, czy szerzej – teologicznego bądź religijnego), ale o przenalizowanie, jakie założenia składające się na to stanowisko mogą mieć znaczenie dla refleksji filozoficznoprawnej. Po drugie, chociaż rzeczywiście trudno mówić o wytworzeniu się ogólnej „świeckiej filozofii miłosierdzia”, to samo zagadnienie w kontekście relacji między miłosierdziem a karą, sprawiedliwością, prawem czy przebaczeniem wykazuje cechy uniwersalne, mogące być przedmiotem publicznego dyskursu.</p>



<p>Dość też wskazać na pozytywne wartościowanie miłosierdzia (niezależnie od zróżnicowania w jego rozumieniu) nie tylko w chrześcijaństwie, ale też w islamie oraz judaizmie, buddyzmie czy konfucjanizmie, jak też – co jest istotną częścią moich rozważań z wykorzystaniem metod estetyki prawa w ujęciu zewnętrznym zaproponowanym przez Kamila Zeidlera – w sztuce, w tym w literaturze, filmie, sztukach plastycznych.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Tym samym miłosierdzia nie można utożsamiać wyłącznie z jego religijnym oddziaływaniem.</em></p>
</blockquote>



<p>Co więcej, w dyskursie filozoficznoprawnym i dogmatycznoprawnym z zakresu prawa karnego ma ono swoiste znaczenie. Tutaj jednak zaczyna się kolejny problem – toczące się w literaturze spory o karnoprawne rozumienie miłosierdzia. Chodzi o to, czy może być ono utożsamiane z nieuzasadnionym pobłażaniem, bezkarnością czy litością, odejściem od reguł sprawiedliwości czy też raczej należy je uznać za niezbędną cechę sprawiedliwości karnej, podkreślającą humanistyczny charakter prawa karnego, indywidualizującą odpowiedzialność karną i wymagającą jej łagodzenia ze względu na dobro jednostki podlegającej karnoprawnemu wartościowaniu. W tym zakresie współczesna literatura anglojęzyczna jest bardzo bogata, a niektórzy mówią nawet o „jurysprudencji miłosierdzia”.</p>



<p><strong>ŁŚ: Wciąż jednak nie wiemy, co znaczy „miłosierdzie”. Czy wobec wielości jego propozycji definicyjnych i toczonych wokół niego sporów można wypracować jakiejkolwiek wnioski na temat karnoprawnych aspektów miłosierdzia?</strong></p>



<p><strong>TS:</strong> Mając świadomość różnorodności stanowisk poświęconych miłosierdziu i jego znaczeniu dla prawa karnego, zdecydowałem się skupić na analizie wybranych koncepcji aprobujących miłosierdzie w prawie karnym, których ustalenia mogą być przedmiotem racjonalnego dyskursu, nie tylko w zakresie definicji miłosierdzia, ale też w zakresie znaczenia jego aksjologii dla prawa karnego. Co istotne, wyodrębnione przeze mnie koncepcje podejmują istotną refleksję nad rozumieniem fundamentalnych dla odpowiedzialności karnej pojęć, w tym możliwymi relacjami między miłosierdziem a sprawiedliwością i godnością. Chociaż pozostają one zróżnicowane tak merytorycznie, jak i metodologicznie, to możemy wyróżnić ich pewne cechy wspólne. Po pierwsze, mamy do czynienia z akceptacją znaczenia miłosierdzia (rozumianego jako idea, cnota, wartość czy zasada) dla systemu prawa karnego. Po drugie, zakłada się w nich nie tylko niesprzeczność miłosierdzia ze sprawiedliwością karną, ale wręcz nieodzowność jego uwzględnienia dla osiągnięcia sprawiedliwości karnej. Po trzecie, formułują one szereg dezyderatów dotyczących aksjologicznych podstaw odpowiedzialności karnej, jak i stanowienia oraz stosowania prawa karnego</p>



<p><strong>ŁŚ: Historycznie patrząc, prawo karne w przeszłości cechowała&nbsp;większa doza surowości, a dotkliwe sankcje za popełnione przestępstwa kojarzą nam się&nbsp;raczej z przeciwieństwem miłosierdzia. Wobec tego, w jaki sposób filozofia prawa w przeszłości odpowiadała na pytanie o miejsce miłosierdzia w prawie karnym i czy w praktyce ta idea była realizowana?</strong></p>



<p><strong>TS:</strong> Zagadnienie miłosierdzia i jego relacji z szeroko rozumianym prawem karnym pojawiało się z różną intensywnością na przestrzeni dziejów. Przegląd badań historycznych pokazuje, że problem nie jest tylko współczesny Jeżeli powiązać go chociażby z mechanizmami prawnymi umożliwiającymi łagodzenie bądź darowanie kary, to ich obecność identyfikujemy już w starożytnych systemach prawnych, w tym babilońskim i rzymskim, a także w praktykach stosowanych przez chińskich cesarzy z dynastii Han, na co wskazują w swoich badaniach David Tait oraz Simon McKenzie.</p>



<p>Oceny dotyczące miłosierdzia pojawiają się też np. w odniesieniu m.in. do czynnika litości w sądach ateńskich, który identyfikowano wówczas z brakiem rzeczowej słuszności, przewagą uczuć nad rozumowymi argumentami. Problem ten omawia Romuald Turasiewicz. Z kolei zdefiniowanie pojęcia sprawiedliwości i jej relacji względem miłosierdzia stanowiło złożony dylemat dla angielskich moralistów (w zakresie teologii moralności), nie pozostając bez wpływu na sposób postrzegania roli sędziego, o czym przekonują badania Philippy Byrne.&nbsp; Historycznych przykładów integracji miłosierdzia z systemem prawa karnego jest oczywiście więcej, w książce posłużyłem się ich egzemplifikacją.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Można wspomnieć o norweskim kodeksie praw Landslov z 1274, którego postanowienia przewidywały uwzględnienie miłosierdzia w wymierzaniu sprawiedliwości karnej.</em></p>
</blockquote>



<p>Ponadto, jeżeli chodzi o odwołania do argumentacji historycznej, warto pamiętać, aby unikać błędu prezentyzmu. To, czym były odwołania do miłosierdzia w kontekście systemu prawnego w starożytności czy średniowieczu, trudno przecież oceniać przez pryzmat współczesnych zasad odpowiedzialności karnej, na co zwraca uwagę chociażby Carla Ann Hage Johnson, a co zarazem nie oznacza, by miłosierdzie utraciło znaczenie dla refleksji karnoprawnej i zagadnień związanych ze stanowieniem i stosowaniem prawa karnego obecnie.</p>



<p><strong>ŁŚ: Retrybutywne rozumienie karania jako ,,odpłaty” za zło wyrządzone przez sprawcę wydaje się&nbsp;być ideą dokładnie przeciwną miłosierdziu, które zakłada, że łaska i przebaczenie jest prawidłową reakcją. Wobec tego, jakie miejsce w prawie karnym może mieć miłosierdzie?</strong></p>



<p><strong>TS: </strong>Można wyróżnić poglądy zarówno krytyczne wobec miłosierdzia i jego obecności w prawie karnym, jak i opowiadające się za jego pozytywnym znaczeniem dla zasad, instytucji i wartości prawa karnego. Stanowiska negatywne opierają się na ścisłym odgraniczeniu sprawiedliwości karnej oraz miłosierdzia – zarówno w wymiarze aksjologicznym, jak i normatywnym. W ocenie reprezentantów tego nurtu uwzględnienie miłosierdzia nie może być zasadą prawa karnego, natomiast wyjątki związane z odwołaniem się do miłosierdzia w procesie stosowania prawa karnego wiążą się z licznymi problemami zarówno o charakterze etycznym, jak i dogmatycznoprawnym.</p>



<p>&nbsp;W szczególności wskazuje się na niespójność koncepcji miłosierdzia z zasadą sprawiedliwości, równości wobec prawa oraz rządów prawa (tak np. Dan Markel). Podkreśla się zarazem problem deprecjacji praw ofiar. Zwraca się uwagę na to, że miłosierdzie przynależy do indywidualnych zasad etycznych i trudno mówić o nim jako o zasadzie społecznej, w tym prawnej (tak np. Jeffrie G. Murphy, Antony Duff).</p>



<p>Pozwolę sobie w tym miejscu również na szczegółową krytyczną uwagę dotyczącą posługiwaniem się „argumentacją z miłosierdzia” w kontekście systemu prawnego. Chodzi mi o znaczenie miłosierdzia dla odpowiedzialności represyjnej w ramach prawa kanonicznego Kościoła katolickiego. Jest to oczywiście specyficzny porządek prawny, w którym miłosierdzie traktowane jest jako część obowiązującej zasady słuszności kanonicznej, mając wymiar nie tylko teoretyczny, ale i normatywny. Podkreślam, że to właśnie instrumentalne odwołania do miłosierdzia w stosowaniu prawa kanonicznego doprowadziło niejednokrotnie do bezkarności osób duchownych dopuszczających się przestępstw seksualnych.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>To z pewnością konkretna przestroga, by bezkrytycznie nie przyjmować i nie afirmować wartości miłosierdzia.</em></p>
</blockquote>



<p>Tak jak nie należy go identyfikować z nieracjonalną litością, tak samo nie można go nadużywać dla celów instrumentalnych, całkowicie abstrahując od zasad praworządności i sprawiedliwości. Z drugiej strony, rozwiązania przyjęte w prawie kanonicznym pokazują, że niezwykle trudno posłużyć się pojęciem miłosierdzia na gruncie normatywnym, a pewną teoretyczną możliwością pozostaje potraktowanie go jako zasady współkształtującej reguły odpowiedzialności prawnej, przy czym oczywiście w żadnej mierze nie przesądza to o adekwatności takiego rozwiązania dla państwowych systemów prawa karnego.</p>



<p><strong>ŁŚ: A czy z perspektywy retrybutywnej możliwe jest znalezienie miejsca dla miłosierdzia w prawie karnym?</strong></p>



<p><strong>TS:</strong> Wartość miłosierdzia doceniana jest nie tylko z perspektywy antyretrybutywnej. Stanowiska aprobujące miłosierdzie w prawie karnym zakładają bowiem konieczność jego szerokiego włączenia do ogólnej refleksji filozoficznoprawnej nad prawem karnym. Ich zwolennicy odwołują się bądź do potencjału aksjologicznego miłosierdzia dla stanowienia prawa karnego (tak np. R.L. Misner), bądź proponują własne rozumienie pojęcia miłosierdzia uadekwatnione do sprawiedliwości karnej, w tym stosowania prawa karnego (tak np. M.C. Nussbaum, K. Bell). Niekiedy opierają się na sformułowaniu propozycji przyjęcia zupełnie odmiennej od retrybutywizmu podstawy aksjologicznej i etycznej systemu prawa karnego (tak np. L.R. Meyer). Niemniej pojawia się też podejście uwzględniające miłosierdzie jako nieodzowne uzupełnienie założeń retrybutywizmu (tak np. E.L. Muller).</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Nie jest zatem tak, że perspektywy retrybutywnej nie da się w żadnej mierze pogodzić z miłosierdziem.</em></p>
</blockquote>



<p>Niektórzy wręcz (np. F. Ciepły) uważają, że wartość miłosierdzia aktualizuje się w istocie wyłącznie przy przyjęciu retrybutywnej sprawiedliwościowej racjonalizacji kary kryminalnej.</p>



<p><strong>ŁŚ: Kolejną linią potencjalnego napięcia jest relacja miłosierdzia ze sprawiedliwością. Czy te dwie wartości pozostają ze sobą w konflikcie, czy może wręcz przeciwnie?</strong></p>



<p><strong>TS:</strong> W zakresie odpowiedzi na to pytanie wykorzystuję w mojej pracy teorię trudnych przypadków w ujęciu Jerzego Zajadło, zakładającą m.in. możliwość różnych poprawnych odpowiedzi w tym zakresie. Nie chodzi zatem o kategoryczne rozstrzygnięcie charakteru relacji między miłosierdziem a sprawiedliwością, a podkreślenie argumentacji stojącej za określonym stanowiskiem i wynikających z tego konsekwencji.</p>



<p>Uważam nadto, że tradycyjne analityczne rozdzielenie sprawiedliwości ścisłej od sprawiedliwości miłosiernej, sformułowane przez Kazimierza Ajdukiewicza, nie jest jedyną możliwą propozycją. Uwzględniając współczesny, w dużej mierze postanalityczny dyskurs poświęcony sprawiedliwości miłosiernej, możemy raczej mówić o tym, że pozostaje ona adekwatna dla państwowego wymiaru sprawiedliwości karnej i nie ma potrzeby jej odrzucania w tym aspekcie.</p>



<p>Chodzi natomiast o problem, w jaki sposób ewentualnie można uwzględnić dezyderaty wynikające z koncepcji sprawiedliwości miłosiernej zrekonstruowane na podstawie poglądów sformułowanych we współczesnej filozofii prawa. Ważne dla mnie pozostają ustalenia Geralda J. Postemy, który ocenia, że chociaż miłosierdzie jest problematyczne dla idei rządów prawa, to jednak można jego uwzględnienie z nią uzgodnić. Nie idzie zatem o to, czy w ogóle można pogodzić miłosierdzie z rządami prawa, ale raczej, w jaki sposób można to uczynić.</p>



<p><strong>ŁŚ: Patrząc z perspektywy konkurencyjnej dla retrybutywizmu, czy model sprawiedliwości naprawczej może także realizować inkluzję miłosierdzia do prawa karnego?</strong></p>



<p><strong>TS:</strong> Założenia modelu <em>restorative justice </em>i wynikające z nich postulaty, obudowane karnoprawną i kryminologiczną argumentacją, są tym, czego niejednokrotnie brakuje współczesnym koncepcjom filozoficznoprawnym poświęconym miłosierdziu w prawie karnym – konkretnym przełożeniem ideałów na postulaty praktyczne.</p>



<p>Na podstawie przeprowadzonych analiz częściowo potwierdziłem zbieżność aksjologii miłosierdzia z podstawowymi założeniami aksjologii <em>restorative</em> <em>justice</em>. Łączy je chociażby, na poziomie ogólnym, sprzeciw wobec retrybutywizmu rozumianego jako jedyny możliwy i wyczerpujący paradygmat karania, a także przekonanie o konieczności humanizacji prawa karnego.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Sądzę, że refleksja nad miłosierdziem w prawie karnym nie wymaga przyjęcia bądź odrzucenia jednego z obecnych paradygmatów, lecz może każdy z nich uzupełniać.</em></p>
</blockquote>



<p>W moim przekonaniu badania nad problematyką miłosierdzia w kontekście prawa karnego są potrzebne nie tylko w&nbsp;dyskusji nad zastanymi dominującymi przekonaniami (m.in. z zakresu sprawiedliwości retrybutywnej bądź naprawczej, retrybutywnej bądź utylitarnej filozofii karania), ale także, a&nbsp;może nawet przede wszystkim, w&nbsp;formułowaniu propozycji nowych rozwiązań. Istotne pozostaje poszukiwanie odpowiedzi na pytanie, czy prawo karne (w tym polskie prawo karne) uwzględnia wartość miłosierdzia, czy powinno to czynić i jakie są możliwości takiego działania.</p>



<p><strong>ŁŚ: W swojej monografii nie zgadza się&nbsp;Pan Doktor z poglądem G. Radbrucha, który twierdzi, że miłosierdzie jest wartością ,,substancjalnie obcą prawu” i przedstawia Pan koncepcję miłosiernego prawa karnego. Jakie najważniejsze założenia cechują taki system i jak wyglądałaby jego aksjologia?</strong></p>



<p><strong>TS:</strong> Koncepcja miłosiernego prawa karnego jest przede wszystkim próbą syntezy poglądów sformułowanych we współczesnej refleksji filozoficznej i filozoficznoprawnej, pozytywnie oceniających miłosierdzie w kontekście prawnokarnym. Podsumowując sformułowane w ramach przeanalizowanych przeze mnie koncepcji oceny dotyczące aksjologii prawa karnego (tak zakorzenionej normatywnie, jak i w ujęciu postulatywno-oceniającym, wzorowanym na badaniach Jerzego Wróblewskiego poświęconych słuszności w prawie) można sformułować pewien idealny model prawa karnego, w ramach którego wartości sprawiedliwości, godności oraz miłosierdzia pozostają zintegrowane ze sobą, a nie przeciwstawiane.</p>



<p>Prowadzi to do potraktowania miłosierdzia nie jako wartości wyłącznie pozaprawnej, a nawet przeciwstawnej wartościom karnoprawnym, ale jako wartości zasadniczo pozaprawnej, która może i powinna być poprawnie zintegrowana z systemem współczesnej odpowiedzialności karnej, powodując zarówno pogłębienie rozumienia sprawiedliwości, jak i godności, a jednocześnie humanizując cały system prawa karnego. Sądzę, że w kontekście wielu różnych problemów, np. związanych z populistycznym negowaniem sensu wielotorowej, humanitarnej reakcji karnej bądź powracającymi w dyskursie publicznym postulatami przywrócenia kary śmierci, a także z coraz częściej spotykaną tzw. administratywizacją prawa karnego, musimy zadać sobie pytanie o to, czy model prawa karnego, jaki znamy obecnie, jest „dany raz na zawsze”.</p>



<p>Trochę tak jak z demokracją, o którą trzeba ustawicznie zabiegać i której warto cały czas bronić. W tym kontekście ważne jest pokazanie zupełnie nowej perspektywy rozwoju prawa karnego, którą moim zdaniem pokazuje aksjologia miłosierdzia, podkreślająca to, że prawo karne winno rozwijać się w kierunku humanistycznym, jak i precyzującą argumenty za takim stanowiskiem.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Uwzględnienie w dyskursie perspektywy miłosierdzia paradoksalnie umacnia kluczowe wartości systemów odpowiedzialności karnej, to jest sprawiedliwości i godności człowieka.</em></p>
</blockquote>



<p>Nie oznacza to, że integracja miłosierdzia z prawem karnym nie wiąże się z zagrożeniami i trudnościami – omawiam w książce zastrzeżenia w tym zakresie i trzeba przyznać rację także tym, którzy twierdzą, że wiele z postulatów koncepcji integrujących miłosierdzie z prawem karnym ma charakter trudny do operacjonalizacji na gruncie konkretnego systemu prawnego.</p>



<p><strong>ŁŚ: Wcześniej rozmawialiśmy o polisemiczności pojęcia miłosierdzia i wynikających z niej trudnościach definicyjnych. Jak z tym problemem radzi sobie prezentowana koncepcja miłosiernego prawa karnego?</strong></p>



<p><strong>TS:</strong> Koncepcja miłosiernego prawa karnego zakłada zróżnicowane poglądy dotyczące rozumienia samego miłosierdzia w kontekście karnoprawnym, odwołując się do założeń poszczególnych koncepcji, jak i do samej polisemiczności miłosierdzia. Toteż w książce proponuję kontekstowe i projektujące zdefiniowane miłosierdzia jako wartości zasadniczo pozaprawnej, lecz relewantnej dla prawa karnego, która może być poprawnie zintegrowana ze sprawiedliwością i godnością jako wartościami karnoprawnymi, a nawet zostać bezpośrednio włączona do wartości prawnych.</p>



<p>Niezależnie od szczegółowych odpowiedzi w zakresie możliwej operacjonalizacji kategorii miłosierdzia w realiach konkretnego systemu normatywnego za istotne uważam także wiele ustaleń mających znaczenie przede wszystkim dla refleksji filozoficznoprawnej. Wspomnę tutaj o ustaleniu, zgodnie z którym wartość miłosierdzia w kontekście prawa karnego może być analizowana z perspektywy założeń feministycznej jurysprudencji. W uproszczeniu, miłosierdzie wyraża wartości identyfikowane z płcią żeńską, podczas gdy sprawiedliwość, zwłaszcza w jej retrybutywnym rozumieniu, wiąże się z dominacją perspektywy męskiej.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>&nbsp;Czy rzeczywiście jest tak, że dominacja paradygmatu retrybutywnego wiąże się z patriarchalną dominacją w prawie karnym i jego nauce?</em></p>
</blockquote>



<p>Trudno odpowiedzieć na tak sformułowane pytanie, jednak uważam, że dostrzeżenie także tego aspektu pokazuje znaczny potencjał badawczy karnoprawnych aspektów miłosierdzia.</p>



<p><strong>ŁŚ: Wspomnieliśmy już o tym, że polskie prawo karne nie posługuje się pojęciem miłosierdzia, w związku z czym refleksja filozoficznoprawna nad tą tematyką na gruncie naszego systemu nie jest pogłębiona. Czy w orzecznictwie polskich sądów karnych i w doktrynie możemy mimo to odnaleźć ślady idei miłosierdzia?</strong></p>



<p><strong>TS: </strong>W orzecznictwie polskich sądów karnych można zidentyfikować jedynie nieliczne odwołania do kategorii miłosierdzia; trudno mówić o wykształceniu się jakiejkolwiek tendencji orzeczniczej w tym zakresie. Niemniej jednak, jeżeli już pojawia się uwzględnienie miłosierdzia, to niestety ma ono w przeważającej mierze charakter konfesyjny. W zasadzie trudno znaleźć refleksję nad filozoficznoprawnymi aspektami miłosierdzia, a także nad tym, czy w ogóle odwołanie do miłosierdzia jest poprawne w takim sensie, w jakim ma miejsce wykorzystanie kryterium pozaprawnego w wykładni, a w konsekwencji w stosowaniu prawa karnego.</p>



<p>&nbsp;Jednocześnie na gruncie polskim trudno mówić o wytworzeniu się jurysprudencji miłosierdzia, niemniej zidentyfikowałem różne, rozproszone stanowiska pozytywnie odnoszące się do jego znaczenia dla prawa karnego (np. Alicji Grześkowiak, Adama Strzembosza, Filipa Ciepłego czy Konrada Burdziaka), jak i sceptycznie podchodzące do jego uwzględnienia w kontekście prawa karnego (np. Jana Widackiego). Niektórzy autorzy próbują zintegrować wyodrębnioną przez Kazimierza Ajdukiewicza kategorię „sprawiedliwości miłosiernej” z założeniami sprawiedliwości naprawczej (np. Michał Peno).</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Niemniej brak w polskiej nauce prawa karnego szerokich i utrwalonych sporów o miłosierdzie i jego znaczenie karnoprawne.</em></p>
</blockquote>



<p>Z kolei w mojej książce staram się poszerzyć tę perspektywę, nie ograniczając znaczenia miłosierdzia dla polskiego prawa karnego wyłącznie do aspektów związanych z wymiarem reakcji karnej, w tym jej łagodzeniem. Przyjmuję, że aksjologia miłosierdzia może być istotną podstawą merytoryczną współkształtującą rozumienie zasady sprawiedliwości karnej, jak też humanizmu i humanitaryzmu polskiego prawa karnego. Co więcej, możemy przez jej pryzmat ocenić instytucje takie jak prawo łaski, abolicję czy amnestię. Jak się okazuje, jedynie <em>prima facie</em> można je zidentyfikować z uwzględnieniem aksjologii miłosierdzia – raczej niestety są one przejawem politycznej instrumentalizacji, stronniczości, czy „kaprysu władzy” – na co zresztą wskazują krytycy obecności miłosierdzia w systemie prawa karnego (jak np. Dan Markel).</p>



<p><strong>ŁŚ:</strong> <strong>Wobec braku kompleksowej refleksji w polskiej doktrynie na temat miejsca miłosierdzia w prawie karnym, w jaki sposób widzi Pan Doktor rolę swojej pracy?</strong></p>



<p><strong>TS:</strong> Mam nadzieję, że moja książka, jako pierwsze opracowanie monograficzne poświęcone miłosierdziu w aspekcie karnoprawnym na gruncie polskim, przyczyni się w jakiś sposób do zainteresowania tym zagadnieniem i szerszej dyskusji o aksjologii karnoprawnej.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Wykorzystanie aksjologii miłosierdzia może być ważnym punktem odniesienia w sporach o kształt polskiego prawa karnego, w tym szczególnie jako wyraźny sprzeciw wobec tendencji punitywnych i populistycznych</em>.</p>
</blockquote>



<p>&nbsp;Paradoksalnie, odwołując się do miłosierdzia, możemy na nowo formułować twierdzenia związane z kluczową wartością sprawiedliwości karnej, która nie powinna być rozumiana w ujęciu czystego retrybutywizmu, pozbawiona ocen indywidualnych, ale w zespoleniu z jej głębokim humanistycznym charakterem, uwzględniającym przede wszystkim godność człowieka. Innymi słowy chodzi o to, by przeciwstawić się instrumentalizacji także wartości sprawiedliwości w stanowieniu polskiego prawa karnego.</p>



<p><strong>ŁŚ:</strong>&nbsp;<strong>Jakie postulaty de lege ferenda możemy sformułować, aby w stanowieniu polskiego prawa karnego uwzględnić aksjologię miłosierdzia i jakie korzyści systemowe moglibyśmy w ten sposób uzyskać?</strong></p>



<p><strong>TS:</strong> Nim odpowiem na to pytanie, chciałbym podkreślić w przeważającej mierze filozoficznoprawny charakter moich badań. Rozważania dogmatycznoprawne stanowią ich niezbędne uzupełnienie, podejmując kwestię, w jaki sposób filozoficznoprawne rozumienie miłosierdzia w aspekcie karnoprawnym może podlegać aplikacji na gruncie systemu normatywnego. I tak odwołuję się do sformułowanej przez Roberta L. Misnera „strategii na rzecz miłosierdzia w prawie karnym”, która zakłada uwzględnienie, a przynajmniej rozważenie wartości miłosierdzia, w legislacji karnoprawnej. Nie chodzi tutaj o automatyczne, oderwane od założeń racjonalnego prawodawcy, wprowadzenie do systemu prawa karnego tej wartości, lecz o uwzględnienie wpływu, jaki może mieć ona na przyjmowane rozwiązania prawne.</p>



<p>Uwzględniając argumentację opartą na miłosierdziu możemy na gruncie polskim przeciwstawiać się najbardziej niehumanitarnym rozwiązaniom dotyczącym reakcji karnoprawnej (np. bezwzględnej karze dożywotniego pozbawienia wolności) czy ograniczaniu mechanizmu dyskrecjonalności sędziowskiej w systemie prawa karnego. Z drugiej strony możemy poszerzyć i pogłębić argumentację za rozwiązaniami sprzyjającymi pojednaniu w prawie karnym, a w konsekwencji np. opowiedzieć się za przywróceniem do polskiego systemu prawa karnego umorzenia kompensacyjnego.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Osobiście proponuję też, by zawarte w art. 3 k.k. odwołanie do zasad humanitaryzmu zastąpić odwołaniem do zasady humanizmu jako bardziej pojemnej. </em></p>
</blockquote>



<p>Zasada humanizmu również zdecydowanie bardziej podkreśla znaczenie godności osobowej w systemie prawa karnego.</p>



<p>W książce zawarłem także rozważania dotyczące możliwych związków aksjologii miłosierdzia z rozwiązaniami z zakresu polskiego prawa karnego procesowego oraz wykonawczego. Ufam, że poglądy dotyczące miejsca miłosierdzia w systemie prawa karnego, formułowane w kontekście różnych systemów prawnych (tak <em>common law</em>, jak i prawa stanowionego), pokazują także uniwersalność pewnych rudymentarnych zagadnień aksjologicznych związanych z odpowiedzialnością karną.</p>



<p><strong>ŁŚ: Podsumowując naszą rozmowę, w jaki sposób zdaniem Pana Doktora nasz system może skorzystać z uwzględnienia aksjologii miłosierdzia?</strong></p>



<p>Powróćmy do przywołanego sformułowania Gustava Radbrucha o tym, że miłosierdzie jest wartością „substancjalnie obcą” prawu. Sądzę, że trzeba raczej powiedzieć, iż miłosierdzie jest wartością istotowo potrzebną prawu karnemu, przypominającą na najbardziej podstawowym poziomie o jego służebnym względem człowieka znaczeniu. Uwzględniając ją możemy postulować, by prawo karne nie tylko kierowało się zasadą, której tak wiele uwagi poświęcił przed laty Marian Cieślak – in<em> dubio pro humanitate (dignitate)</em>, lecz możemy pójść o krok dalej i zaproponować jej brzmienie w kształcie: <em>semper pro humanitate (dignitate)</em>.&nbsp;</p>



<p>Jest to wyzwanie dla nauk penalnych, nie tylko dla nauki prawa karnego, które wymaga racjonalnej debaty, z którym wiąże się szereg wątpliwości, w tym przede wszystkim związanych z poszanowaniem praw ofiar – trzeba uczciwie przyznać, że dyskurs miłosierdzia skupia się na położeniu sprawcy. Niemniej warto wziąć pod uwagę karnoprawną relewantność miłosierdzia, co do której – ufam, udało mi się przekonać w mojej książce. Zarazem sformułowany u progu transformacji ustrojowej postulat Adama Strzembosza, by polskie prawo karne było oparte na zasadach sprawiedliwości, prawach człowieka i miłosierdziu, zasługuje na przypomnienie, pogłębienie i konkretne propozycje związane z jego realizacją. Może to stanowić jeden ze sposobów powrotu do sprawiedliwościowych i praworządnych korzeni współczesnego polskiego prawa karnego (od których stroniły przecież ostatnie nowelizacje karne), a zarazem stać się asumptem dla rozwoju polskiego prawa karnego z poszanowaniem uniwersalnych wartości humanistycznych.&nbsp;</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity is-style-wide"/>



<p><strong>Rozmawiał: </strong>Łukasz Śliz – student prawa na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu</p>



<p><strong>Zdjęcie: </strong>Milena Szabat</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity is-style-wide"/>



<p>Projekt dofinansowany ze środków budżetu państwa, przyznanych przez Ministra Nauki w ramach Programu Społeczna odpowiedzialność nauki II.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="229" src="https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/06/image-4.png" alt="" class="wp-image-5902" srcset="https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/06/image-4.png 1024w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/06/image-4-300x67.png 300w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/06/image-4-768x172.png 768w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/06/image-4-585x131.png 585w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/aksjologia-milosierdzia-pokazuje-zupelnie-nowa-perspektywe-rozwoju-prawa-karnego/">Dr Tomasz Snarski dla Karne24.com: Aksjologia miłosierdzia pokazuje zupełnie nową perspektywę rozwoju prawa karnego</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/aksjologia-milosierdzia-pokazuje-zupelnie-nowa-perspektywe-rozwoju-prawa-karnego/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Sejmowy konsensus za kryminalizacją patostreamingu</title>
		<link>https://karne24.com/sejmowy-konsensus-za-kryminalizacja-patostreamingu/</link>
					<comments>https://karne24.com/sejmowy-konsensus-za-kryminalizacja-patostreamingu/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 18 Jun 2026 10:11:55 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[miejsce publiczne]]></category>
		<category><![CDATA[patostreaming]]></category>
		<category><![CDATA[wybryk]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=5894</guid>

					<description><![CDATA[<p>Transmitowanie libacji alkoholowych połączonych z przemocą domową lub przebiegu pobić i bójek będzie zakazane? W czerwcu i lipcu 2026 r. kończą się parlamentarne prace nad projektem zakładającym kryminalizację patostreamów. 27&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/sejmowy-konsensus-za-kryminalizacja-patostreamingu/">Sejmowy konsensus za kryminalizacją patostreamingu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Transmitowanie libacji alkoholowych połączonych z przemocą domową lub przebiegu pobić i bójek będzie zakazane? W czerwcu i lipcu 2026 r. kończą się parlamentarne prace nad projektem zakładającym kryminalizację patostreamów.</strong></p>



<p>27 maja 2026 roku odbyło się posiedzenie Komisji Nadzwyczajnej do spraw zmian w kodyfikacjach. Jego przedmiotem były projekty ustaw wprowadzających kryminalizację patostreamingu. Rozpatrywany był zarówno projekt z lipca 2025 roku, jak i niedawny projekt ze stycznia 2026 roku. Prace w komisji zakończyły się przedstawieniem Sejmowi do uchwalenia propozycji uregulowania tej kwestii.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Projekt przeszedł procedurę trzech czytań w Sejmie. Za ustawą zagłosowało 419 posłów.</em></p>
</blockquote>



<p>11 czerwca 2026 roku ustawa w finalnej wersji została skierowana do Senatu (<a href="https://www.sejm.gov.pl/Sejm10.nsf/PrzebiegProc.xsp?nr=1613">zobacz ustawę</a>).</p>



<p>Patostreaming jest zjawiskiem związanym z przenoszeniem się coraz większej części aktywności społecznej do Internetu. Polega na transmitowaniu na żywo treści, które ze względu na swój patologiczny charakter mają szokować widzów. Zazwyczaj podczas patostreamów prezentowana jest przemoc, nadużywanie alkoholu, prowokowanie awantur czy nawet łamanie prawa.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Potrzeba kryminalizacji</h2>



<p>W uzasadnieniu projektu autorzy wskazują, iż poziom szkodliwości tego zjawiska tłumaczy potrzebę jego kryminalizacji. Wskazuje się, że na negatywne działanie patostreamów szczególnie narażeni są młodzi ludzie. Aż 37% nastolatków ogląda takie treści w Internecie.</p>



<p>Ustawa zakłada dodanie w rozdziale XXXII Przestępstwa przeciwko porządkowi publicznemu nowego art. 255b. Proponowana regulacja kryminalizuje publiczne rozpowszechnianie w Internecie treści przedstawiających jedno z następujących zachowań:</p>



<ul class="wp-block-list">
<li>popełnienie czynu zabronionego zagrożonego karą pozbawienia wolności, jeżeli przedmiotem zamachu jest dobro osobiste,</li>



<li>przemoc wobec zwierzęcia z naruszeniem przepisów ustawy,</li>



<li>poniżające traktowanie innej osoby, nawet za jej zgodą.</li>
</ul>



<p>Dodatkowo rozpowszechnienie takiej treści musi nastąpić w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej. Taka konstrukcja jest uzasadniona sytuacją faktyczną –patostreamerzy bowiem podejmują kontrowersyjne aktywności podczas transmisji, aby zwiększyć swoje zasięgi bądź dla uzyskania wpłat od widzów, czyli tzw. donate’ów.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Patostreamy zawierające treści przedstawiające czyn zabroniony, przemoc wobec zwierzęcia lub poniżające traktowanie innych zagrożone mają być karą do 3 lat pozbawienia wolności.</em></p>
</blockquote>



<p>Zauważyć należy, że przepis ma na celu penalizację samego pokazywania i przez to promowania zachowań najbardziej szkodliwych. Osobną kwestią jest poniesienie odpowiedzialności za popełniony czyn zabroniony lub przemoc wobec zwierząt. Również poniżające traktowanie innej osoby może skutkować odpowiedzialnością za znieważenie lub naruszenie nietykalności cielesnej. Karygodność patostreamów leży jednak w samym prezentowaniu takich treści, co w konsekwencji może prowadzić do ich normalizacji. Promowanie przemocy i agresji jest szkodliwe samo w sobie.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Głowonogi poza ochroną</h2>



<p>Autorzy projektu proponują zakaz transmisji zachowań cechujących się wysoką społeczną szkodliwością. Prezentowanie popełnienia przestępstwa będzie kryminalizowane, jeżeli dotyczy czynu zabronionego zagrożonego karą pozbawienia wolności. Tym samym nie obejmuje lżejszych kategorii przestępstw. Również promowanie przemocy wobec zwierząt uznano za szczególnie karygodne zjawisko.</p>



<p>Natomiast streamy oparte na poniżaniu innych będą zakazane, nawet jeśli osoby poniżane się na to zgadzają. Nie można przyzwalać na normalizację takich zachowań i ich popularyzację, w szczególności wśród młodej widowni.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Zachowanie polegające na znęcaniu się na zwierzęciem lub jego zabiciu dotyczy wyłącznie tych zwierząt, których ochronę przewiduje ustawa o ochronie zwierząt, czyli kręgowców.</em></p>
</blockquote>



<p>W pierwotnej wersji projektu kryminalizacja miała obejmować również rozpowszechnianie treści przedstawiających znęcanie się nad głowonogiem, który nie jest objęty wyżej wymienioną ustawą. Ostatecznie zrezygnowano z tego pomysłu i ograniczono zakres kryminalizowanych zachowań wyłącznie do prezentowania przemocy wobec kręgowców.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Wystarczy wrażenie</h2>



<p>Projekt zakłada również kryminalizację treści, które „mogą wywołać przekonanie”, że przedstawiają wyżej wymienione zachowania. Nie jest konieczne popełnienie przestępstwa na wizji. Wystarczy, że odbiorca może odnieść wrażenie, że popełniono czyn zabroniony. Tak samo upozorowanie przemocy wobec zwierząt doprowadzi do odpowiedzialności na podstawie art. 255b k.k.</p>



<p>Istotny jest fakt promowania i normalizowania szkodliwych zachowań, nawet jeśli nie są one w rzeczywistości podejmowane. Dlatego sprawca podlega takiej samej karze jak za faktyczne wykonanie jednego z wyżej wymienionych zachowań podczas trwania transmisji.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>W projekcie przewidziano też szczególną ochronę małoletniego.</em></p>
</blockquote>



<p>Jeżeli sprawca przedstawia jedno z zachowań albo wywołuje wrażenie takiego zachowania wobec treści przedstawiających małoletniego, zagrożenie ustawowe wzrasta do kary od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Takie brzmienie przepisu uwzględnia również treści wytworzone przez sztuczną inteligencję, a przedstawiające osobę małoletnią.</p>



<p>Spod zakresu kryminalizacji wyłączone zostało rozpowszechnianie treści przedstawiających zachowania podjęte w ramach działalności artystycznej, edukacyjnej, informacyjnej, prasowej lub naukowej albo w celu ochrony interesu publicznego. Jest to szeroki zakres wyjątków, który umożliwia rozpowszechnianie treści w taki sposób, że jest ono korzystne dla społeczeństwa.</p>



<p>W ten sposób transmitowanie wypadku komunikacyjnego lub udostępnienie nagrania przedstawiającego zbrodnie wojenne nie będzie przestępstwem, gdyż zazwyczaj podjęte będzie w celu informacyjnym.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Co dalej?</h2>



<p>Potrzeba kryminalizacji patostreamingu od dawna była podnoszona przez przedstawicieli doktryny prawa karnego. Prawo powinno nadążać za zmieniającą się rzeczywistością społeczną. Nie jest korzystne, by szkodliwe zachowania podejmowane w Internecie nie spotykały się z reakcją karną.</p>



<p>Projekt zyskał aprobatę, a posłowie zdołali wypracować porozumienie co do brzmienia przepisów penalizujących patostreaming. Jednak ostateczna postać regulacji zależy od przebiegu dalszych prac parlamentarnych oraz stanowiska Senatu.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity is-style-wide"/>



<p><strong>Opracowała </strong>Lena Orzechowska – studentka prawa na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego.</p>



<p>Zdjęcie zostało wygenerowane przy użyciu narzędzia Gemini.&nbsp;</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity is-style-wide"/>



<p>Projekt dofinansowany ze środków budżetu państwa, przyznanych przez Ministra Nauki w ramach Programu Społeczna odpowiedzialność nauki II.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="229" src="https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/06/image-3.png" alt="" class="wp-image-5895" srcset="https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/06/image-3.png 1024w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/06/image-3-300x67.png 300w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/06/image-3-768x172.png 768w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/06/image-3-585x131.png 585w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/sejmowy-konsensus-za-kryminalizacja-patostreamingu/">Sejmowy konsensus za kryminalizacją patostreamingu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/sejmowy-konsensus-za-kryminalizacja-patostreamingu/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dr Daniel Kwiatkowski: Czy jesteśmy skazani na nieuzasadnione różnice w wymiarze kary?</title>
		<link>https://karne24.com/dr-daniel-kwiatkowski-czy-jestesmy-skazani-na-nieuzasadnione-roznice-w-wymiarze-kary/</link>
					<comments>https://karne24.com/dr-daniel-kwiatkowski-czy-jestesmy-skazani-na-nieuzasadnione-roznice-w-wymiarze-kary/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 17 Jun 2026 12:37:25 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nauka]]></category>
		<category><![CDATA[kara]]></category>
		<category><![CDATA[sędziowie]]></category>
		<category><![CDATA[wymiar kary]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=5889</guid>

					<description><![CDATA[<p>Występowanie nieuzasadnionych różnic w wymiarze kary jest zjawiskiem bardzo dobrze zbadanym. Wraz z ujawnieniem problemu rozpoczęto jednak prace nad przeciwdziałaniem temu zjawisku. Sprawdźmy zatem, czy te wysiłki okazały się skuteczne.&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/dr-daniel-kwiatkowski-czy-jestesmy-skazani-na-nieuzasadnione-roznice-w-wymiarze-kary/">Dr Daniel Kwiatkowski: Czy jesteśmy skazani na nieuzasadnione różnice w wymiarze kary?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Występowanie nieuzasadnionych różnic w wymiarze kary jest zjawiskiem bardzo dobrze zbadanym. Wraz z ujawnieniem problemu rozpoczęto jednak prace nad przeciwdziałaniem temu zjawisku. Sprawdźmy zatem, czy te wysiłki okazały się skuteczne.</strong></p>



<ul class="wp-block-list">
<li>Zobacz: <a href="https://ruj.uj.edu.pl/server/api/core/bitstreams/33e45a54-338e-4cee-8551-043954c171a8/content">D. Kwiatkowski, <em>Granice racjonalizacji sądowego wymiaru kary</em>, Kraków 2026</a>.</li>
</ul>



<h2 class="wp-block-heading">Zacznijmy od początku</h2>



<p>W przypadku nieuzasadnionych różnic w wymiarze kary historia prac nad przeciwdziałaniem temu zjawisku jest niemal tak długa, jak same badania opisujące ten problem. Pierwsze wzmianki o tym pochodzą już z II połowy XIX wieku, kiedy to dyskutowano w Anglii problem bardzo szerokiej swobody sędziowskiej w wymiarze kary i związanymi z nią istotnymi różnicami w ocenach pomiędzy poszczególnymi sędziami.</p>



<p>Wówczas, w 1871 r. Edward Cox zaproponował organizowanie corocznych spotkań sędziów, na których mieliby oni dyskutować i starać się wypracować wspólne reguły wymierzania kar, przynajmniej w przypadku najpowszechniejszych przestępstw. Jednocześnie, by przekonać środowisko sędziowskie, że wypracowanie takich standardów jest możliwe, Cox sam zaproponował swoje propozycje.</p>



<p>Propozycje te nie miały jednak na celu zakończyć dyskusji, a wręcz zachęcić do jej kontynuowania przez samych sędziów. Cox nie był przy tym, jak się może wydawać, przeciwnikiem szerokiej swobody sędziowskiej w wymiarze kary, w której widział wielką wartość.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Podejmowane próby miały zatem przede wszystkim skłonić środowisko sędziowskie do wypracowania odpowiednich standardów, co miało przeciwdziałać arbitralności rozstrzygnięć.</em></p>
</blockquote>



<p>Owocem prowadzonych dyskusji, było przyjęcie w Anglii w 1901 r. przez komitet sędziów królewskich wskazówek co do wymiaru kary dla sześciu ogólnych kategorii przestępstw. Opracowane standardy były przy tym jedynie sugestiami dla sędziów, którzy mogli oczywiście orzec odmiennie niż w nich wskazano, w tym w przypadku wystąpienia w sprawie szczególnych okoliczności.</p>



<p>Co ciekawe, w historii tej pojawia się także postać Winstona Churchilla, późniejszego premiera i męża stanu Wielkiej Brytanii. Na początku 1910 r., gdy został on mianowany ministrem spraw wewnętrznych, w ramach urzędu miał możliwość łagodzenia wymierzonych kar, z czego bardzo często korzystał.</p>



<p>Przykładowo, kilka miesięcy po objęciu urzędu, po dokonaniu inspekcji jednego z więzień Churchill nakazał natychmiastowe zwolnienie z niego części osadzonych. Zwolnienie to dotyczyło młodocianych, którzy zostali skazani za drobne przestępstwa. Churchill ostro sprzeciwiał się wysyłaniu do więzień młodych osób, w dodatku za najdrobniejsze czyny.</p>



<p>Na tym jednak nie skończył się udział Churchilla. Po zapoznaniu się z wypracowanymi i obowiązującymi wówczas wskazówkami orzeczniczymi przygotowanymi przez sędziów apelacyjnych uznał, że są one niewystarczające i potrzebne jest dalsze ujednolicenie sposobu wymierzania kary.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Churchill zaproponował swoje kryteria wymierzania kar, opierając się przede wszystkim na założeniu, że poważniejsze przestępstwa, bardziej szkodliwe społecznie, powinny spotykać się z wyższą karą.</em></p>
</blockquote>



<p>Jednocześnie, nie zapominał o okolicznościach związanych ze sprawcą, które także uwzględnił w przygotowanej przez siebie propozycji. Wypracowane przez Churchilla kryteria nie weszły nigdy w życie, gdyż aż do opuszczenia zajmowanego wówczas przeze niego urzędu pozostały one w fazie projektu.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Wiedza to podstawa</h2>



<p>Problem różnych ocen sędziowskich wynika przede wszystkim z różnych sposobów myślenia oraz opieraniu się na odmiennych kryteriach i preferencjach. By temu zaradzić możliwe są dwa podejścia. Z jednej strony można ustalić wspólne reguły postępowania, które przynajmniej w pewnym stopniu, zmniejszą przestrzeń pojawiania się powyższych różnic. Z drugiej strony, wychodząc z założenia, że różnice między sędziami wynikają z różnej wiedzy, można starać się pracować w tym obszarze.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Dążenie do spójności w orzekaniu może się skupiać z jednej strony na ustalaniu wspólnych reguł postępowania, z drugiej na dostarczaniu w miarę jednolitego zakresu wiedzy.</em></p>
</blockquote>



<p>Obie te kategorie rozwiązań proponowano i wprowadzono w praktyce. Zacznijmy jednak od drugiego z nich, polegającej na dostarczaniu sędziom wiedzy potrzebnej do wymierzenia kary. Postulaty takie zgłaszano jeszcze w I połowie XX w., przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych. Polegały one na powoływaniu zespołu ekspertów z różnych dziedzin, wspomagających sędziów w procesie wymiaru kary.</p>



<p>Co ważne, propozycje takie formułowali wówczas sami sędziowie. Przyznawali oni, że wymierzanie kary, wobec wielości czynników, które muszą uwzględnić, jest najtrudniejszą częścią ich pracy. Jednocześnie, w pracy tej, z uwagi na brak wcześniejszego przygotowania teoretycznego, czuli się pozostawieni sami sobie.</p>



<p>Innym sposobem ujednolicenia wiedzy sędziów było organizowanie seminariów i szkoleń, w tym także takich, na których to sami sędziowie, w ramach dyskusji wymieniali się poglądami i argumentami, starając się wypracować konsensus. Co istotne, często dyskusje te prowadzone były w odniesieniu do konkretnych spraw.</p>



<p>Opisane rozwiązania wprowadzono zarówno w samych Stanach Zjednoczonych, jak też innych krajach należących do rodziny <em>common law</em>, jak Wielka Brytania, Australia czy Kanada.</p>



<p>Istotną informacją przy wymierzaniu kary okazała się także wiedza na temat kar wymierzanych przez innych sędziów w określonych kategoriach spraw. Z tego też względu, kolejnym sposobem niwelowania nieuzasadnionych różnic było tworzenie baz statystycznych orzekanych kar.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Ustalmy jakieś kryteria</h2>



<p>Początek współczesnych prac nad wypracowaniem reguł wymiaru kary przypada na lata 70. XX w. Wtedy to szerokim echem odbiły się prace amerykańskiego sędziego Marvina Frankela. Wskazywał on wady, jakie niosą ze sobą systemy z szeroką dyskrecjonalnością sędziego, przy braku jakichkolwiek reguł wymiaru kary. Proces wymierzania kary Frankel nazwał wręcz obszarem niezagospodarowanym przez prawo.</p>



<p>Co ciekawe, gdy Frankel był sędzią w Stanach Zjednoczonych eksperymentowano z opisywanymi wcześniej seminariami, w których sędziowie mogli uczestniczyć w tworzeniu standardów i reguł wymiaru kary w ramach zajęć w specjalnych instytutach. Nie był on jednak zbytnim entuzjastą tego rozwiązania. Jak sam wskazywał, w ciągu 6 lat pełnienia funkcji sędziego na takich seminariach spędził jedynie dwa popołudnia.</p>



<p>Z tego też względu, choć Frankel nie opowiadał się za rezygnacją z organizacji szkoleń i seminariów, to jednak był gorącym zwolennikiem ustalania określonych kryteriów wymierzania kary, w tym m.in. okoliczności łagodzących i zwiększających możliwą do wymierzenia karę.</p>



<p>Postulaty sędziego Frankela zostały w Stanach Zjednoczonych entuzjastycznie przyjęte, co skutkowało przyjmowaniem od lat 80. XX w. wytycznych w zakresie kary przez kolejne stany. Odrębne wytyczne opracowano następnie w Wielkiej Brytanii. Obecnie natomiast kolejne kraje na całym świecie wprowadziły lub rozważały wprowadzenie bardziej szczegółowych reguł wymiaru kary. Dotyczy to także krajów europejskich, do czego zachęcała choćby Rada Europy pod koniec ubiegłego wieku, opowiadając się jednak przeciwko wzorowaniu się na wytycznych amerykańskich.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Wiele rozwiązań</h2>



<p>Konkretny kształt takich reguł i standardów może się znacznie różnić i to z kilku względów. Po pierwsze, mogą one być tworzone przez środowisko sędziowskie (np. Sąd Najwyższy), ale także przez uczonych w ramach działalności naukowej, czy też przez powołane do tego specjalnie rady i zespoły. Po drugie, mogą one być skierowane nie tylko do sędziów, ale także do prokuratorów, które to rozwiązanie przyjęto na przykład w Holandii. Po trzecie, reguły takie mogą być mniej lub bardziej szczegółowe, a także mogą pozostawiać więcej lub mniej swobody sędziom na odejście od nich w uzasadnionych przypadkach.</p>



<p>Tworzenie wytycznych powinno być jednak w dalszym ciągu połączone z dostarczaniem sędziom wiedzy i narzędzi potrzebnych do wymierzania kary. Oba te rozwiązania muszą się uzupełniać. Nie sposób przecież szkolić sędziów z tego, jak wymierzać karę, bez wcześniejszego opracowania sposobu, jak powinno się to robić. Z drugiej strony, nie jest także możliwe stworzenie jasnych i wyczerpujących reguł i standardów, które nie pozostawiałyby wątpliwości interpretacyjnych.</p>



<p>Widać więc, że rozwiązania mające przeciwdziałać nieuzasadnionym różnicom w wymiarze kary, w tym opracowanie wytycznych, mogą przybrać przeróżną postać. Choć nie sposób ich wszystkich omówić, to jednak w ramach kolejnych tekstów jako przykład przedstawię najważniejsze cechy najpopularniejszych systemów.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity is-style-wide"/>



<p><strong>Opracował</strong> dr Daniel Kwiatkowski – Katedra Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego</p>



<p><strong>Zdjęcie:</strong> Daniel Kwiatkowski</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity is-style-wide"/>



<p>Powyższy tekst jest elementem serii, której celem jest upowszechnienie wyników badań realizowanych w ramach projektu badawczego o nr 2019/33/N/HS5/00883, finansowanego ze środków Narodowego Centrum Nauki w ramach konkursu PRELUDIUM 17.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity is-style-wide"/>



<p>Projekt dofinansowany ze środków budżetu państwa, przyznanych przez Ministra Nauki w ramach Programu Społeczna odpowiedzialność nauki II.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="229" src="https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/06/image-2.png" alt="" class="wp-image-5891" srcset="https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/06/image-2.png 1024w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/06/image-2-300x67.png 300w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/06/image-2-768x172.png 768w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/06/image-2-585x131.png 585w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/dr-daniel-kwiatkowski-czy-jestesmy-skazani-na-nieuzasadnione-roznice-w-wymiarze-kary/">Dr Daniel Kwiatkowski: Czy jesteśmy skazani na nieuzasadnione różnice w wymiarze kary?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/dr-daniel-kwiatkowski-czy-jestesmy-skazani-na-nieuzasadnione-roznice-w-wymiarze-kary/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dr Mateusz Łabuz dla Karne24.com: Jeśli teraz nie zdefiniujemy granic naszej podmiotowości, niedługo nie będzie czego wyznaczać</title>
		<link>https://karne24.com/dr-mateusz-labuz-jesli-teraz-nie-zdefiniujemy-granic-naszej-podmiotowosci/</link>
					<comments>https://karne24.com/dr-mateusz-labuz-jesli-teraz-nie-zdefiniujemy-granic-naszej-podmiotowosci/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 17 Jun 2026 10:46:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Tematy dnia]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[deep fake]]></category>
		<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[robot]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=5882</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dr Mateusz Łabuz – naukowiec w Instytucie Badań nad Pokojem i Polityką Bezpieczeństwa przy Uniwersytecie w Hamburgu (IFSH) – jest autorem książki ,,Przed waszą erą”, w której poddaje analizie miejsce&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/dr-mateusz-labuz-jesli-teraz-nie-zdefiniujemy-granic-naszej-podmiotowosci/">Dr Mateusz Łabuz dla Karne24.com: Jeśli teraz nie zdefiniujemy granic naszej podmiotowości, niedługo nie będzie czego wyznaczać</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Dr Mateusz Łabuz – naukowiec w Instytucie Badań nad Pokojem i Polityką Bezpieczeństwa przy Uniwersytecie w Hamburgu (IFSH) – jest autorem książki ,,Przed waszą erą”, w której poddaje analizie miejsce człowieka w świecie coraz bardziej zdominowanym przez sztuczną inteligencję. W wywiadzie dla Karne24.com odpowiada na fundamentalne pytania o to, jak prawo karne może odnaleźć się w rzeczywistości, w której nie mamy pewności co jest prawdziwe, a przestępstwa przybierają nowe, zaskakujące odmiany.</strong></p>



<ul class="wp-block-list">
<li>Zobacz: <a href="https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5241157/przed-wasza-era">M. Łabuz, <em>Przed waszą erą. Człowiek w syntetycznym świecie deepfake’ów, ChataGPT i sztucznej inteligencji</em></a>.</li>
</ul>



<p><strong>Łukasz Śliz: Jak wygląda świat &#8222;Przed waszą erą&#8221;, nawiązując do tytułu Pana książki? Czy to oznacza koniec jakiejś epoki, czy może bardziej jest to przestroga, by zapobiec końcowi naszej ery? </strong></p>



<p><strong>Mateusz Łabuz</strong>: Tytuł mojej książki to jednocześnie diagnoza i ostrzeżenie. Piszę wprost, że jeszcze żyjemy w erze człowieka, ale nie powinniśmy zapominać, że stoimy u progu końca naszej absolutnej dominacji. 30 listopada 2022 roku, gdy zadebiutował ChatGPT, wyznaczyliśmy nową cezurę, otworzyliśmy nowy etap algorytmizacji naszego życia. Choć maszyny wpuściliśmy do naszej rzeczywistości znacznie wcześniej, inaczej niż w przypadku szachowej rozgrywki Kasparowa z Deep Blue w 1997 roku, tym razem przełom dotyczył samego rdzenia komunikacji i poznawania świata. W ciągu niecałych trzech lat ChatGPT stał się swego rodzaju nawykiem komunikacyjnym, nowym punktem odniesienia dla wielu z nas. Jakimś wszechmocnym bytem, do którego coraz częściej udajemy się po informacje, po radę, a nierzadko po emocje. Cóż z tego, że wygenerowane i udawane, skoro tak silnie rezonujące w nas samych. Tytuł to zatem zaproszenie do refleksji: jeśli teraz nie zdefiniujemy granic naszej podmiotowości, za niedługo nie będzie czego wyznaczać.&nbsp;</p>



<p><strong>ŁŚ: Czy pojęcie &#8222;rzeczywistość&#8221; ma dziś inne znaczenie, gdy weźmiemy pod uwagę aktywność AI?&nbsp;</strong></p>



<p><strong>MŁ:</strong> Zdecydowanie tak, i to na kilku poziomach. Straciliśmy jedną z podstawowych heurystyk poznawczych, która towarzyszyła nam od wieków. Chodzi o niemal całkowite zaufanie do tego, co widzimy. Przez ponad sto lat nagrania wideo były przecież wiarygodnym dowodem tego, jak wyglądała rzeczywistość. Także na sali sądowej. W dobie generatywnej sztucznej inteligencji, gdy właściwie każda treść może być zmanipulowana lub wprost wygenerowana, a my nie jesteśmy w stanie odróżnić takich materiałów od prawdziwych, musimy redefiniować nasze podejście do autentyczności i możliwości jej weryfikacji. To rodzi ogromne wyzwania. Wyobraźmy sobie zalew deepfake&#8217;ów przedstawianych jako dowody w postępowaniu karnym. Czy jesteśmy na to gotowi? Rzeczywistość oczywiście wciąż istnieje, nie zniknęła. Stawiam jednak tezę, że dzisiaj można ją łatwo duplikować, reżyserować i przetwarzać. Zdolność weryfikacji z kolei staje się nowym rodzajem kompetencji, której większość z nas po prostu nie posiada, a którą szybko musimy nabyć &#8211; zarówno w wymiarze indywidualnym, społecznym, jak i instytucjonalnym, choćby po to, żeby system sądownictwa nie padł nam pod naporem syntetycznego świata.</p>



<p><strong>ŁŚ: Prawo karne reaguje na rzeczywiste przestępstwa. W swojej książce zwraca Pan uwagę, że w niektórych przypadkach nie jest istotna rzeczywistość, ale to, czy coś jawi się jako rzeczywiste. Jakie to sytuacje?&nbsp;</strong></p>



<p><strong>MŁ: </strong>Tutaj pewnie musielibyśmy wdać się w rozważania filozoficzne na temat tego, co właściwie jest rzeczywiste. To, że jakaś scena została wygenerowana oznacza tyle, że nie miała miejsca w realnym świecie. Ale istnieje w cyfrowym. I tam musimy traktować ją z równą powagą, co prawdziwe nagranie czy zdjęcie. Najbardziej oczywisty przykład to syntetyczna pornografia dziecięca, czyli CSAM wytwarzane przy użyciu sztucznej inteligencji.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Syntetyczny charakter materiałów nie znosi ani ich szkodliwości, ani odpowiedzialności sprawcy.</em></p>
</blockquote>



<p>Takie treści wzmacniają popyt, normalizują wyobrażenia o wykorzystywaniu nieletnich i eskalują zachowania przestępcze. To samo dotyczy niekonsensualnych treści o charakterze intymnym z dorosłymi osobami, głównie kobietami. Dla wielu z nich kontakt z wygenerowanymi fotografiami to ekstremalne przeżycie, czasem porównywane wręcz do gwałtu. Przeżywane w sposób realny. Prawo powinno reagować nie tylko na to, co wydarzyło się w świecie fizycznym, ale na to, co jawi się jako rzeczywiste w świadomości ofiary i społeczeństwa, bo skutki tej pozornej rzeczywistości są jak najbardziej prawdziwe.</p>



<p><strong>ŁŚ: Co powinno zmienić się w prawie w przypadku pornografii i jej produkcji z użyciem deepfakes?&nbsp;</strong></p>



<p><strong>MŁ:</strong></p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Przede wszystkim trzeba uczciwie powiedzieć: przespaliśmy osiem lat.</em></p>
</blockquote>



<p>Pierwsze deepfake&#8217;owe treści intymne pojawiły się w 2017 roku. Deep porn stanowi wciąż znaczną część wszystkich deepfake&#8217;ów w sieci, a w zdecydowanej większości przypadków ofiarami są kobiety. Co powinno się zmienić? Jednoznaczna kryminalizacja tworzenia i dystrybucji niekonsensualnych syntetycznych treści o charakterze intymnym. Unia Europejska zrobiła krok w dobrym kierunku, mamy dyrektywę antyprzemocową, niedawno zadeklarowano zbanowanie aplikacji pozwalających na tzw. &#8222;rozbieranie zdjęć&#8221; (&#8222;nudifying apps&#8221;). Kluczowe są jednak działania na poziomie krajowym. Tutaj mamy wiele do zrobienia, także w Polsce, gdzie obecny art. 191a k.k. jest kontestowany i nie gwarantuje adekwatnej ochrony ofiarom. Prace nad jego rozszerzeniem trwają. Konieczne jest też twarde egzekwowanie odpowiedzialności platform cyfrowych, ponieważ tworzą ekosystem sprzyjający przemocy. To musi się zmienić – kompleksowo i możliwie szybko.</p>



<p><strong>ŁŚ: Pisze Pan o cyfrowych śmieciach. Czy zaśmiecanie Internetu powinno być karalne, tak jak zaśmiecanie ulicy czy parku?&nbsp;</strong></p>



<p><strong>MŁ:</strong> To niezwykle ciekawa obserwacja. Intuicja jest na pewno celna, ale totalny zakaz byłby w tym momencie krokiem idącym za daleko i w praktyce trudnym do egzekwowania. Internet nie jest przestrzenią publiczną w tym samym sensie co ulica, ale na pewno warto rozważyć, czy nie powinien być w podobny sposób traktowany. Prof. Małecki zgłaszał tego typu uwagi podczas prac sejmowej komisji zajmującej się patostreamingiem. Moim zdaniem, zdecydowanie warto pochylić się nad taką interpretacją. Problem w tym, że cyfrowe śmieci są tworzone globalnie, masowo, przez tysiące podmiotów jednocześnie, a czasem ich wartość jest trudna do uchwycenia. Coś, co jednej osobie wydaje się tzw. AI slopem, dla innych może być źródłem doskonałej rozrywki lub wręcz sztuką. To zresztą klasyczny problem dyskusji na temat penalizowania dezinformacji, gdzie mielibyśmy do czynienia z niezwykłą uznaniowością i licznymi kontrowersjami w kwalifikowaniu potencjalnie szkodliwych treści. Na pewno konieczne są zabezpieczenia na poziomie kognitywnym, chociażby obowiązkowe oznaczanie treści generowanych przy użyciu sztucznej inteligencji. Zdecydowanie więcej miejsca należy też poświęcić przeciwdziałaniu skoordynowanym sieciom nieautentycznych kont. Tutaj widzę silny punkt zaczepienia i obszar do zagospodarowania przez prawo karne. I nie chodzi o to, że coś będziemy kwalifikować jako &#8222;śmieć&#8221;, ale o zachowania, które powodują istotne szkody społeczne i są oparte na oszustwie.</p>



<p><strong>ŁŚ: A może zakazać korzystania z AI w jakichś konkretnych sytuacjach? Np. czy wyobraża Pan sobie przepisy, które zakazują tworzenia spotów wyborczych przy użyciu AI i w ogóle używania go w kampanii wyborczej?&nbsp;</strong></p>



<p><strong>MŁ:</strong> Całkowity zakaz byłby technicznie niemożliwy do wyegzekwowania. Trudno bowiem wyznaczyć sztywną granicę używania sztucznej inteligencji, skoro część delikatnych modyfikacji może być oparta o zautomatyzowane filtry, które są aktualnie standardem.&nbsp; Na pewno jednak narodowe komisje wyborcze powinny opracować wytyczne dotyczące reklamy politycznej i dopuszczalności głębokości ingerencji w nagrania przedstawiające osoby kandydujące. Za niedługo możemy mieć spory problem, gdy w sieci zaczną nam hasać awatary polityków napędzane potęgą generatywnej sztucznej inteligencji i będziemy bombardowani przez wideo delikatnie zmieniające cechy przedstawianych postaci. Z czasem wręcz targetowane pod konkretnych odbiorców.&nbsp; To, co powinno być bezwzględnie wymagane, to zakaz deepfake&#8217;ów przedstawiających polityków bez ich zgody, szczególnie w kontekście wyborczym oraz szybkie mechanizmy usuwania takich treści przez platformy. I przede wszystkim edukacja.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Jeśli na poważnie myślimy o ochronie demokracji, musimy zdawać sobie sprawę z konsekwencji upowszechnienia się syntetycznych treści.</em></p>
</blockquote>



<p>&nbsp;Deepfake&#8217;i nie muszą &#8222;odwrócić wyniku wyborów&#8221;, by szkodzić demokracji. Wystarczy, że pogłębiają polaryzację i zniechęcają obywateli do partycypacji i deliberacji. A mamy już sporo przykładów tego typu działań. Podczas prawyborów w Partii Demokratycznej w USA syntetyczny głos Joe Bidena był wykorzystywany w automatycznych połączeniach telefonicznych z mieszkańcami New Hampshire i namawiał ich do pozostania w domach.&nbsp;</p>



<p><strong>ŁŚ: Czy tytuł Pana książki będzie aktualny za 50 lat, czy może będzie wówczas trzeba przygotować nowe wydanie: &#8222;W waszej erze&#8221;? A może nie musimy się tego obawiać?&nbsp;</strong></p>



<p>MŁ: Nie mam pojęcia, ale jako autor, naukowiec i po prostu człowiek życzyłbym sobie, by tytuł był aktualny jak najdłużej. To by oznaczało, że wciąż nie znajdujemy się w jakiejś fazie &#8222;Po Naszej Erze&#8221;.&nbsp; W zakończeniu książki piszę, że &#8222;nie odzyskamy już pełnej kontroli nad technologią&#8221;. To, niestety, realistyczne podejście. Algorytmy na trwałe wpisały się w historię ludzkości. Za 50 lat tytuł będzie aktualny o tyle, o ile sami zdecydujemy, że chcemy zachować to, co przez wieki sprawiało, że czuliśmy się częścią wspólnoty, że byliśmy wyjątkowi, że mogliśmy z dumą mówić, że to nasza era. Jeśli miałbym mówić o &#8222;Waszej erze&#8221; &#8211; wolę, żeby była erą przyszłych pokoleń, które będą nieco mądrzejsze od nas, a nie erą, w której po prostu daliśmy się zastąpić.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity is-style-wide"/>



<p><strong>Rozmawiał: </strong>Łukasz Śliz – student prawa na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego</p>



<p><strong>Zdjęcie:</strong> Moldova Security Forum</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity is-style-wide"/>



<p>Projekt dofinansowany ze środków budżetu państwa, przyznanych przez Ministra Nauki w ramach Programu Społeczna odpowiedzialność nauki II.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="229" src="https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/06/image.png" alt="" class="wp-image-5883" srcset="https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/06/image.png 1024w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/06/image-300x67.png 300w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/06/image-768x172.png 768w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/06/image-585x131.png 585w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/dr-mateusz-labuz-jesli-teraz-nie-zdefiniujemy-granic-naszej-podmiotowosci/">Dr Mateusz Łabuz dla Karne24.com: Jeśli teraz nie zdefiniujemy granic naszej podmiotowości, niedługo nie będzie czego wyznaczać</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/dr-mateusz-labuz-jesli-teraz-nie-zdefiniujemy-granic-naszej-podmiotowosci/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Odruch pirata drogowego nie wyłącza zamiaru. Krytyczna glosa w Przeglądzie Sądowym</title>
		<link>https://karne24.com/odruch-pirata-drogowego-nie-wylacza-zamiaru/</link>
					<comments>https://karne24.com/odruch-pirata-drogowego-nie-wylacza-zamiaru/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 28 May 2026 11:41:51 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nauka]]></category>
		<category><![CDATA[strona podmiotowa]]></category>
		<category><![CDATA[zabójstwo drogowe]]></category>
		<category><![CDATA[zamiar]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=5877</guid>

					<description><![CDATA[<p>„Trudno sobie wyobrazić bardziej jaskrawy przypadek zabójcy drogowego, który, mając od początku świadomość ryzyka dla życia innych ludzi i tak kontynuuje groźne zachowanie sprawcze” – pisze Łukasz Kraj, konfrontując wyrok&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/odruch-pirata-drogowego-nie-wylacza-zamiaru/">Odruch pirata drogowego nie wyłącza zamiaru. Krytyczna glosa w Przeglądzie Sądowym</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>„Trudno sobie wyobrazić bardziej jaskrawy przypadek zabójcy drogowego, który, mając od początku świadomość ryzyka dla życia innych ludzi i tak kontynuuje groźne zachowanie sprawcze” – pisze Łukasz Kraj, konfrontując wyrok sądu z wymogami Kodeksu karnego.</strong></p>



<p>Biorący udział w nielegalnym wyścigu drogowym kierowca, jadący z prędkością około 135 km/h i nie obserwujący w należyty sposób otoczenia, potrącił dwie osoby prawidłowo przekraczające przejście dla pieszych, powodując ich zgon.</p>



<p>Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze przyjął, że sprawca dopuścił się sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy w komunikacji (art. 174 § 1 k.k.) oraz spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym (art. 177 § 2 k.k.). Odrzucił tym samym proponowaną przez prokuratora kwalifikację prawną z art. 148 § 3 k.k., tj. zabójstwo.</p>



<p>W krytycznej glosie Łukasz Kraj z Uniwersytetu Jagiellońskiego punktuje mankamenty wyroku.</p>



<ul class="wp-block-list">
<li><strong>Zobacz:</strong> <a href="https://sip.lex.pl/komentarze-i-publikacje/czasopisma/zamiar-zabojstwa-w-sytuacji-drogowej-glosa-do-wyroku-sadu-386416072">Ł. Kraj, <em>Zamiar zabójstwa w sytuacji drogowej. Glosa do wyroku Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze z 27.05.2021 r., III K 114/191</em>, Przegląd Sądowy 2026, nr 3, s. 117-126</a>.</li>
</ul>



<h2 class="wp-block-heading">Kluczowa strona podmiotowa</h2>



<p>W ocenie biegłych, gdyby sprawca poruszał się z przepisową prędkością, to piesi zdążyliby przejść przez jezdnię zanim kierujący pojazdem dotarłby do przejścia. Ponadto biegli ustalili, że kierowca nie obserwował należycie otoczenia, a gdyby to robił, to zdążyłby zauważyć pieszych wcześniej, co pozwoliłoby najprawdopodobniej uniknąć wypadku. Warto dodać, że piesi poruszali się zgodnie z przepisami, zatem to kierujący pojazdem odpowiada w zupełności za omawiane zdarzenie.</p>



<p>Sąd w Jeleniej Górze uznał, że jeśli chodzi o pierwszy element strony podmiotowej podlegający badaniu, tzn. komponent intelektualny, kierowca przewidywał z dużym prawdopodobieństwem skutki swoich działań. Ostateczną odmowę zastosowania kwalifikacji prawnej z art. 148 k.k. sąd uzasadnił brakiem spełnienia drugiego z elementów strony podmiotowej, tj. komponentu wolicjonalnego.</p>



<p>Zdaniem sądu nie da się przypisać sprawcy zamiaru wynikowego zabójstwa, gdyż podjął on próbę hamowania, a po samym czynie wykazał skruchę oraz obawę przed odpowiedzialnością karną.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><em>Ex ante</em>, a nie po fakcie</h2>



<p>Łukasz Kraj punktuje, że niezgodna z zasadami prawa karnego jest ocena zamiaru w ramach tego fragmentu zdarzenia, na który sprawca nie miał już żadnego wpływu. W związku z tym jego zachowanie należy oceniać tylko do momentu, gdy miał realną możliwość zapanowania nad pojazdem i tym samym mógł kontrolować sytuację. Moment nadania pojazdowi prędkości uniemożliwiającej opanowanie go jest jednocześnie momentem granicznym oddzielającym zachowanie sprawcy podlegające ocenie prawnokarnej od momentu, który nie jest relewantny prawnie.</p>



<p>Za czyn podlegający ocenie powinno uznawać się zachowania prowadzące do nadania pojazdowi zawrotnej prędkości 135 km/h (dodawanie gazu, zmiana biegów itd.), gdyż to wtedy sprawca stoi przed realnym wyborem, czy chce zminimalizować ryzyko spowodowania tragicznego skutku – wskazuje autor glosy.</p>



<p>„Wolterowska koncepcja obojętności dobrze oddaje realia omawianego zajścia: sprawca, świadom skrajnego zagrożenia, jest tak bardzo obojętny na los innych ludzi, że zaniedbuje nawet obserwowanie drogi przeznaczonej naturalnie do ruchu pojazdów i pieszych” – podkreśla Kraj.</p>



<p>Natomiast manewry obronne podjęte tuż przed uderzeniem w cel, które nie mają szans, by zapobiec potrąceniu pieszego, nie mogą być brane pod uwagę jako wyznaczniki zamiaru.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity is-style-wide"/>



<p><strong>Opracował</strong>&nbsp;Piotr Banaśkiewicz – student prawa na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego</p>



<p>Zdjęcie wygenerowano przy użyciu narzędzia Gemini.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity is-style-wide"/>



<p>Projekt dofinansowany ze środków budżetu państwa, przyznanych przez Ministra Nauki w ramach Programu Społeczna odpowiedzialność nauki II.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="229" src="https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/05/image-4.png" alt="" class="wp-image-5878" srcset="https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/05/image-4.png 1024w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/05/image-4-300x67.png 300w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/05/image-4-768x172.png 768w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/05/image-4-585x131.png 585w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/odruch-pirata-drogowego-nie-wylacza-zamiaru/">Odruch pirata drogowego nie wyłącza zamiaru. Krytyczna glosa w Przeglądzie Sądowym</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/odruch-pirata-drogowego-nie-wylacza-zamiaru/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy prawo karne jest przestrzenią dla miłosierdzia? Analiza systemowa dr. Tomasza Snarskiego</title>
		<link>https://karne24.com/czy-prawo-karne-jest-przestrzenia-dla-milosierdzia/</link>
					<comments>https://karne24.com/czy-prawo-karne-jest-przestrzenia-dla-milosierdzia/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 26 May 2026 08:58:28 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nauka]]></category>
		<category><![CDATA[aksjologia]]></category>
		<category><![CDATA[kara śmierci]]></category>
		<category><![CDATA[miłosierdzie]]></category>
		<category><![CDATA[sprawiedliwość]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=5870</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zastanawiając się&#160;nad wzorcową aksjologią systemu prawa penalnego, większość z nas automatycznie wskaże sprawiedliwość jako wartość, którą powinno kierować się&#160;prawo. Jednak, czy w prawie karnym jest również miejsce na miłosierdzie? Czy&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/czy-prawo-karne-jest-przestrzenia-dla-milosierdzia/">Czy prawo karne jest przestrzenią dla miłosierdzia? Analiza systemowa dr. Tomasza Snarskiego</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Zastanawiając się&nbsp;nad wzorcową aksjologią systemu prawa penalnego, większość z nas automatycznie wskaże sprawiedliwość jako wartość, którą powinno kierować się&nbsp;prawo. Jednak, czy w prawie karnym jest również miejsce na miłosierdzie? Czy cnota, która na pierwszy rzut oka wykracza poza logikę i sztywną konsekwencję norm prawnych może i powinna mieć miejsce w naszym systemie? Na to pytanie odpowiada poprzez analizę filozoficzną i dogmatyczną dr Tomasz Snarski, autor książki <em>Miłosierdzie w prawie karnym jako zagadnienie współczesnej filozofii prawa. Studium wybranych problemów.</em></strong></p>



<ul class="wp-block-list">
<li>Zobacz: <a href="https://wydawnictwo.ug.edu.pl/ksiegarnia-online/prawo-i-administracja/milosierdzie-w-prawie-karnym-jako-zagadnienie-wspolczesnej-filozofii-prawa/">T. Snarski, <em>Miłosierdzie w prawie karnym jako zagadnienie współczesnej filozofii prawa. Studium wybranych problemów</em>, Gdańsk 2026</a>.</li>
</ul>



<h2 class="wp-block-heading">Czym jest miłosierdzie</h2>



<p>Autor celnie zauważa, że nie jesteśmy w stanie wskazać jednoznacznej definicji miłosierdzia. Ustalenie zakresu semantycznego tego pojęcia jest kluczowe, aby rozstrzygnąć czy za Karlem Jasperem uznamy, że miłosierdzie ,,otwiera bramy sprawiedliwości pozaustawowej”, czy też stoi nam na drodze do pomszczenia zła, które wyrządził przestępca, co argumentują kantyści.</p>



<p>Znaczenie będzie zależeć od kontekstu: teologicznego, prawnego czy potocznego. Etymologiczne znaczenie tego terminu w języku łacińskim oznacza ,,otwarcie na biednego” i w dyskursie publicznym kojarzy nam się&nbsp;bardziej z językiem, którym posługują się&nbsp;teologowie niż prawnicy. Jednak również w nauce prawa miłosierdzie pozostaje ważnym zagadnieniem, rozważanym w kontekście aksjologii systemu, która historycznie pozostawała pod wpływem filozofii i religii.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Miłosierdzie było obecne w idei humanitas, w kierunku której rozwijało się społeczeństwo rzymskie już od uchwalenia Prawa XII Tablic</em></p>
</blockquote>



<p>Dominujące ujęcie miłosierdzia prezentuje współcześnie personalistyczna koncepcja chrześcijańskiego miłosierdzia zgodnie z którą, aby oceniać sprawiedliwość&nbsp;potrzebujemy ujęcia opartego na miłosierdziu, które służy jej udoskonaleniu. W myśl tej teorii, poprzez przebaczenie sprawcy oraz położenie nacisku na jego powrót do społeczeństwa jesteśmy w stanie osiągnąć ideę sprawiedliwości miłosiernej uznającej godność osoby, która wpadła w system prawa karnego.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Miłosierdzie w sądzie</h2>



<p>W zakresie filozofii i praktyki prawa problematyka miłosierdzia pojawiła się już w sądownictwie angielskim na przełomie XII i XIII wieku, kiedy to sędziowie prowadzili spór o rolę sędziego w kontekście teologii moralnej. Jak widzimy, ten problem mimo upływu czasu nie stracił na aktualności i do dzisiaj pozostaje kluczowy dla myślicieli prawa.</p>



<p>Filozofowie rozważający to zagadnienie dzielą się&nbsp;na dwie grupy. Po pierwsze, część z nich odrzuca znaczenie miłosierdzia dla prawa karnego postulując jego wykluczenie z systemu. Opierają się&nbsp;oni na założeniu, że miłosierdzie rozumiane jako konkretny akt łaski w postaci złagodzenia odpowiedzialności karnej jest nie do pogodzenia z retrybutywnie rozumianą&nbsp;sprawiedliwością, która sprawcy ,,zwraca” zło, które on wcześniej wyrządził innej osobie. To stanowisko broni również tezy, że miejsce miłosierdzia jest w relacjach prywatnych, a nie tych o charakterze instytucjonalnym.</p>



<p>Jednak istnieje również stanowisko przeciwne, które opiera się na inkluzji idei miłosierdzia w prawnokarnym funkcjonowaniu państwa. Z tej strony sporu, większy nacisk jest położony na realizowanie miłosierdzia w ramach wymierzania kary, która nastawiona będzie bardziej na pojednanie i rozwój wspólnoty. L.R. Meyer wskazuje, że miłosierdzie powinno być traktowanie nie jako litość, ale esencję i konstytutywną cechę sprawiedliwości.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Miłosierdzie umożliwia przywrócenie więzi między członkami społeczności, które zerwane zostały poprzez popełnienie przestępstwa</em></p>
</blockquote>



<p>Jak celnie zauważa autor książki, spór dotyczący miejsca miłosierdzia w prawie karnym w dużej mierze zależy od zakresu semantycznego definicji, jaką przyjmiemy. W zależności od tego czy rozumiemy miłosierdzie jako ogólną dyrektywę postępowania, czy jako konkretną przesłankę&nbsp;złagodzenia kary, można dojść do bardzo odmiennych wniosków.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Co z karą śmierci</h2>



<p>Aby udowodnić&nbsp;przydatność koncepcji miłosierdzia dla analizy prawnokarnej autor przywołuje przykłady, które w praktyce wymagają odpowiedzi uwzględniającej tę problematykę. Jednym z najbardziej obrazowych przykładów jest pozbawienie przestępcy życia, czyli kara o najwyższym możliwym wymiarze.</p>



<p>Bez większej trudności możemy przywołać argument współczesnych abolicjonistów, który opiera się na miłosierdziu. Mimo wyrządzonego przez przestępcę zła, powinniśmy odpowiedzieć na nie dobrem, tym samym realizując ideę przebaczenia i nadania możliwości resocjalizacji w zakładzie karnym. Bardziej złożone wydaje się&nbsp;pytanie o to, czy możemy korzystając z miłosierdzia poprzeć argumentację drugiej strony sporu, która popiera instytucjonalną karę śmierci. W tym zakresie Bronisław Bartusiak argumentuje, że wyrazem miłosierdzia społecznego, będzie prewencyjny efekt kary śmierci, która skuteczniej wpłynie na zmniejszenie częstotliwości popełniania czynów zabronionych, niż&nbsp;inna, lżejsza kara.</p>



<p>Jednak te argumenty nie przekonują autora, co do przechylenia wartości miłosierdzia na stronę retencjonistów w sporze z abolicjonistami.&nbsp; Moralność oparta na miłosierdziu nie jest w żaden sposób do pogodzenia z uzasadnieniem, które formułują obrońcy kary głównej. Godność człowieka, która pozostaje kluczowa w personalistycznym ujęciu miłosierdzia jest całkowicie wyłączona w systemie, który instytucjonalizuje śmierć w odpowiedzi na przestępstwa.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Według G.G. Lanza del Vasto nieużywanie przemocy jest zarazem ,,najniższym i najwyższym stopniem miłosierdzia”</em></p>
</blockquote>



<h2 class="wp-block-heading">Jak sprawić, żeby prawo było miłosierne</h2>



<p>Autor konstatując prawną relewantność miłosierdzia idzie o krok dalej i zastanawia się&nbsp;z perspektywy teoretycznej nad miejscem jakie może ono znaleźć w ramach systemu.</p>



<p>Po pierwsze, miłosierdzie mogłoby objąć rolę skodyfikowanej zasady prawa funkcjonującej podobnie do zasady legalizmu czy humanitaryzmu. Kolejnym podejściem jest uwzględnienie postulatów miłosierdzia w tekście ustaw, w klauzulach generalnych, a także ich odzwierciedlenie w indywidualnej postawie etycznej sędziów, którzy wymierzają karę przestępcy.</p>



<p>Takie podejście znajduje swoich przeciwników, którzy twierdzą, że miłosierdzie zawsze będzie przeczyło sprawiedliwości poprzez wprowadzenie elementu arbitralności i nieprzewidywalności, a także może potencjalnie źle wpłynąć na prawa ofiar przestępstw. Jednak autor proponuje w tym zakresie porzucenie antynomii sprawiedliwości i miłosierdzia.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Sprawiedliwość miłosierna może i powinna znaleźć zastosowanie w wymiarze sprawiedliwości w sprawach karnych</em></p>
</blockquote>



<p>Zgodnie z poglądem autora, takie ujęcie nie wyklucza sprawiedliwości z procesu wartościowania czynu zabronionego, ale dodaje do niego kryteria, które nie są czysto retrybutywne i mają oparcie w koncepcji miłosierdzia.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Czy polskie prawo karne może być miłosierne</h2>



<p>Aktualnie ani doktryna, ani judykatura nie wypowiadała się&nbsp;szeroko na temat miłosierdzia w polskim prawie karnym. Ciekawym wyjątkiem mogą być tutaj odwołania w orzecznictwie, które prezentuje autor. Przykładowo Sąd Rejonowy w Katowicach w sprawie o sygnaturze akt III K 932/14 oceniając konieczność powrotu oskarżonego do zakładu karnego pisał o konieczności zrozumienia ,,czy (…) wymaganie od osadzonego powrotu do jednostki penitencjarnej nie sprzeciwiałoby się&nbsp;wymogom miłosierdzia, to jest nie pociągało za sobą dla niego i jego najbliższych nadmiernie dotkliwych skutków” (<a href="https://orzeczenia.katowice-zachod.sr.gov.pl/content/$N/151520350001506_III_K_000932_2014_Uz_2015-04-16_001">zobacz wyrok</a>).</p>



<p>Jednak takie odwołania pozostają wyjątkami w systemie, który wydaje się idei miłosierdzia co najmniej sceptyczny. W tym kontekście autor przywołuje ostatnie nowelizacje karne, które w jego ocenie dalekie są od aksjologii miłosierdzia, bądź sprawiedliwości. Ustawodawca traktuje prawo karne instrumentalnie, co potwierdza obserwowane zjawisko populizmu penalnego.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Wobec punitywnego kierunku rozwoju polskiego prawa karnego, uwzględnienie aksjologii miłosierdzia mogłoby realnie umocnić ideę sprawiedliwości karnej</em></p>
</blockquote>



<p>Dr Snarski stwierdza, że możliwe jest uwzględnienie miłosierdzia w stanowieniu polskiego prawa karnego. Możliwe byłoby to poprzez działania o charakterze ogólnym, jak zastąpienie zasady humanitaryzmu zasadą humanizmu, która wydaje się&nbsp;bardziej pojemna pojęciowo i zawierająca postulaty miłosierdzia. Poza tym, miłosierdzie może służyć do uzasadnienia konkretnych instytucji karnoprocesowych oraz wpływać na konkretne decyzje depenalizacyjne i dekryminalizacyjne. Nie można również zapomnieć o wymiarze sprawiedliwości, gdzie w ramach uznania sędziowskiego możliwe jest realizowanie miłosierdzia wobec sprawcy.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity is-style-wide"/>



<p><strong>Opracował Łukasz Śliz</strong> – student prawa na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego.</p>



<p>Zdjęcie wygenerowano przy użyciu narzędzia Gemini.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity is-style-wide"/>



<p>Projekt dofinansowany ze środków budżetu państwa, przyznanych przez Ministra Nauki w ramach Programu Społeczna odpowiedzialność nauki II.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="229" src="https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/05/image-3.png" alt="" class="wp-image-5872" srcset="https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/05/image-3.png 1024w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/05/image-3-300x67.png 300w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/05/image-3-768x172.png 768w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/05/image-3-585x131.png 585w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/czy-prawo-karne-jest-przestrzenia-dla-milosierdzia/">Czy prawo karne jest przestrzenią dla miłosierdzia? Analiza systemowa dr. Tomasza Snarskiego</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/czy-prawo-karne-jest-przestrzenia-dla-milosierdzia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
