Sprawca kradzieży został skazany za granicą na rok pozbawienia wolności i swój wyrok odsiedział. Po powrocie do Polski ponownie popełnił to samo przestępstwo. Czy jest on recydywistą, nawet jeżeli został uprzednio skazany w kraju niebędącym członkiem UE? Bartosz Joniak z Uniwersytetu Jagiellońskiego argumentuje, że tak.
Już na gruncie Kodeksu karnego z 1969 roku kwestia możliwości zastosowania przepisów o recydywie wobec osoby skazanej prawomocnym wyrokiem przez sąd państwa obcego wzbudzała istotne kontrowersje i nigdy nie została jednoznacznie rozstrzygnięta. Zwłaszcza obecnie, gdy w wyniku wojny w Ukrainie liczba obywateli tego państwa w Polsce uległa istotnemu zwiększeniu, kwestia ta ponownie wymaga zwiększonej uwagi i analizy.
Niniejszy tekst argumentuje za poglądem przyjmującym możliwość zastosowania przepisów o recydywie także w przypadku wcześniejszego skazania przez sąd państwa obcego, nawet jeśli nie jest ono członkiem Unii Europejskiej.
Aktualny stan prawny
Istotne z punktu widzenia analizowanego zagadnienia są dwa przepisy Kodeksu karnego:
- art. 64 § 1 k.k., w myśl którego: „jeżeli sprawca skazany za przestępstwo umyślne na karę pozbawienia wolności popełnia w ciągu 5 lat po odbyciu co najmniej 6 miesięcy kary umyślne przestępstwo podobne do przestępstwa, za które był już skazany, sąd wymierza karę przewidzianą za przypisane przestępstwo w wysokości powyżej dolnej granicy ustawowego zagrożenia…”
- art. 114a § 1 k.k., zgodnie z którym: „wyrokiem skazującym jest również prawomocne orzeczenie skazujące za popełnienie przestępstwa wydane przez sąd właściwy w sprawach karnych w państwie członkowskim Unii Europejskiej, chyba że według ustawy karnej polskiej czyn nie stanowi przestępstwa, sprawca nie podlega karze albo orzeczono karę nieznaną ustawie”.
Pierwszy ze wskazanych przepisów wprowadza instytucję tzw. recydywy szczególnej podstawowej. Wśród jej przesłanek znaleźć można szczególnie istotny z punktu widzenia niniejszego tekstu wymóg uprzedniego skazania za przestępstwo umyślne na karę pozbawienia wolności. Jednocześnie przepis ten nie precyzuje, czy chodzi w tym przypadku wyłącznie o uprzednie skazanie przez sąd polski, czy w grę wchodzi także skazanie przez sąd państwa obcego.
W razie stwierdzenia przez sąd spełnienia przesłanek z przytoczonego przepisu wobec sprawcy stosuje się obostrzenie odpowiedzialności.
Drugi przepis stanowi natomiast implementację do polskiego porządku prawnego decyzji ramowej Rady 2008/675/WSiSW z 24 lipca 2008 r. [ Dz. Urz. UE L 220 z 15.08.2008, s. 32]. Istotą tej dyrektywy było wprowadzenie rozwiązań, w myśl których wyrok skazujący w dowolnym państwie członkowskim UE powinien wywoływać skutki analogiczne do tych, jakie wynikają z wyroków skazujących, które zostały wydane przez sądy krajowe.
Funkcją przepisu jest zatem zobligowanie sądów polskich do uwzględniania wyroków sądów właściwych w sprawach karnych innych państw członkowskich Unii Europejskiej.
Szczególnego znaczenia przepis ten nabiera właśnie w przypadku recydywy, ponieważ uprzednie skazanie sprawcy przez sąd państwa unijnego wypełnia w takim przypadku przesłankę wcześniejszego skazania z art. 64 k.k.
Pozostaje jednak pytanie, co w przypadku, gdy wyrok taki został wydany przez sąd państwa niebędącego członkiem UE?
Język ustawy
Jak wynika z przytoczonej powyżej samodzielnej treści art. 64 k.k. ustawa nie precyzuje dokładnie, co należy rozumieć pod pojęciem „skazania za przestępstwo umyślne”. Wspomnieć można, że Kodeks karny z 1932 r. w art. 60 dookreślał tę kwestię, wskazując, że z recydywą możemy mieć do czynienia wówczas, gdy sprawca „odbył uprzednio karę w kraju lub zagranicą”.
Już w kodeksie z 1969, a następnie w obecnie obowiązującym Kodeksie karnym z 1997 r. ustawodawca zrezygnował jednak z takiego sformułowania i posłużył się wyłącznie pojęciem „skazania” oraz „odbycia kary”. Można by zatem argumentować, że doszło w ten sposób do celowego zawężenia zakresu zastosowania analizowanego przepisu.
Kwestię tę rozstrzygał już jednak słusznie Sąd Najwyższy, stwierdzając, iż „skoro obecnie ustawa stanowi ogólnie o „odbyciu kary” bez wskazania, że kara ta ma być odbyta w kraju, to unormowanie takie oznacza to samo co określenie „w kraju lub za granicą”, wyrażone jedynie syntetyczniej” [Uchwała SN z 24.04.1975 r., VI KZP 59/74].
Oba przepisy zatem – art. 60 k.k. z 1932 r. oraz art. 64 aktualnego k.k. – zawierają w istocie tę samą treść i nie sposób przyjąć, że, przynajmniej w płaszczyźnie językowej, aktualne brzmienie regulacji wyklucza możliwość przyjęcia recydywy w przypadku gdy doszło do uprzedniego skazania przez sąd państwa obcego spoza UE.
Sam SN konstatował: „Odbycie za granicą co najmniej 6 miesięcy kary pozbawienia wolności, na którą sprawca został tam skazany za czyn stanowiący przestępstwo według przepisów polskiej ustawy karnej, stanowi podstawę do przyjęcia powrotu do przestępstwa w rozumieniu art. 60 § 1 k.k. przy spełnieniu pozostałych wymagań tego przepisu”.
Konflikt z art. 114a k.k.?
Należy postawić jednak pytanie, czy wprowadzając art. 114a do polskiej ustawy karnej ustawodawca nie wykluczył w sposób bezpośredni lub dorozumiany możliwości zastosowania przepisów o recydywie w przypadku uprzedniego skazania przez sąd państwa obcego niebędącego członkiem UE.
Ustawodawca posłużył się bowiem sformułowaniem „wyrokiem skazującym jest również prawomocne orzeczenie skazujące za popełnienie przestępstwa wydane przez sąd właściwy w sprawach karnych w państwie członkowskim Unii Europejskiej”. Stworzył on w ten sposób definicję legalną zakresową pojęcia „wyrok skazujący”.
Ustawodawca przesądził, że wyrokiem skazującym jest wyrok polskiego sądu karnego oraz prawomocne orzeczenie skazujące za popełnienie przestępstwa wydane przez sąd właściwy w sprawach karnych w państwie członkowskim Unii Europejskiej.
Tym samym wyrok sądu państwa niebędącego państwem członkowskim UE nie znalazł się w zakresie rzeczonej definicji.
Trzeba jednak wskazać, że definicja ta jest jedynie definicją cząstkową, wymienia ona przykładowe („również”) elementy kategorii prawnej „wyroku skazującego” i nie tworzy katalogu zamkniętego.
Błędny byłby zatem wniosek, iż wprowadzając art. 114a k.k. i zawartą w nim definicję „wyroku skazującego” do obowiązującego porządku prawnego ustawodawca wprost wykluczył możliwość uznania za wyrok skazujący także wyroku sądu państwa spoza Unii Europejskiej. Ustawodawca wskazał bowiem jedynie niektóre elementy wpisujące się w zakres tej definicji i nie domknął jej.
Podobnego zdania jest doktryna prawa karnego – tak np. K. Wiak: „Komentowany przepis wymaga uwzględnienia w postępowaniu karnym prawomocnego orzeczenia skazującego wydanego w państwie członkowskim UE. Nie należy go odczytywać jako normy ustanawiającej bezwzględną przeszkodę dla dopuszczalności wywodzenia analogicznych skutków prawnych w stosunku do wyroku skazującego zapadłego przed sądem państwa niebędącego członkiem UE” [A. Grześkowiak, K. Wiak (red.), Kodeks karny. Komentarz, Warszawa 2024; podobnie np. J. Raglewski [w:] Kodeks karny. Część ogólna. Tom I. Część II. Komentarz do art. 53-116, wyd. V, red. W. Wróbel, A. Zoll, Warszawa 2016].
Redundancja i Rosja
Artykuł 114a k.k. tworzy jednak jeszcze jedną wątpliwość. Jeżeli bowiem przyjmiemy, że art. 64 k.k. pozwala na przyjęcie recydywy w przypadku, gdy sprawca został uprzednio skazany przez sąd państwa obcego (bez znaczenia czy państwa członkowskiego UE czy też nie), to jaki byłby sens wprowadzenia nowego przepisu w postaci art. 114a? Czy ustawodawca nie usankcjonował w ten sposób poglądu przeciwnego wobec wyżej wyrażonego?
Swoje intencje ustawodawca wyraził jednak w uzasadnieniu do projektu ustawy o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw z 3.11.2010 r. Wskazano w nim, że przytoczone wyżej orzeczenie SN z 1975 r. było „jednorazowe, a przedstawiony w nim pogląd nie miał większego wpływu na praktykę orzeczniczą” [Projekt ustawy o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw, druk sejmowy nr 3597, VI kadencja Sejmu, Warszawa 2010].
W ocenie projektodawcy wprowadzenie rzeczonego przepisu było zatem konieczne dla przełamania dotychczasowej praktyki sądów powszechnych, niezgodnej z przytoczonym orzeczeniem.
Oprócz tego projektodawca wskazał także w uzasadnieniu wymóg stworzenia jasnej procedury uwzględniania orzeczeń zagranicznych. Ustawodawca nie wyraził zatem swojego sprzeciwu dla wyroku SN – wręcz przeciwnie, wskazał na konieczność wprowadzenia regulacji, która zobowiązywałaby sądy do jego stosowania.
Co jeszcze istotniejsze, ustawodawca, wykonując postanowienia decyzji ramowej Rady, stworzył instytucję, która obliguje sąd polski (jeżeli nie zachodzą przesłanki negatywne) do uwzględniania orzeczeń sądów państw członkowskich UE.
Stworzony został pewien automatyzm, który ogranicza swobodne uznanie sądów i nakazuje im uwzględnianie określonych wyroków.
Artykuł 64 k.k. pozwala tymczasem sądowi na własną ocenę, czy należy w danych okolicznościach faktycznych uznać wyrok sądu państwa obcego. Kierując się zasadami gwarancyjności i słuszności, sąd polski może zatem przykładowo przyjąć, że dane orzeczenie nie daje rękojmi, iż zostało wydane przy spełnieniu założeń praworządnego i sprawiedliwego systemu wymiaru sprawiedliwości i odmówić jego zastosowania.
Tym samym nie mamy więc aktualnie do czynienia w kodeksie ze zbędną redundancją. Podczas gdy art. 114a k.k. zobowiązuje sąd polski do uznania orzeczenia innego sądu państwa członkowskiego UE, wprowadzając niejako domniemanie, że zostało ono wydane z dochowaniem zasad sprawiedliwego procesu karnego, tak art. 64 k.k. pozostawia w tym względzie swobodę. Każdorazowo sąd polski powinien ocenić tę kwestię w myśl zasady słuszności.
W ten sposób odpowiedzieć można także na inny zarzut przeciwników przyjętego w niniejszym tekście poglądu. Pogląd ten nie prowadzi bowiem wcale do konieczności uznawania wyroków sądów państw autorytarnych, takich jak Rosja czy Turkmenistan.
Co na to doktryna i orzecznictwo?
Doktryna prawa karnego w zasadzie jednomyślnie przyjmuje, że przepis art. 64 § 1 k.k. wymaga faktycznego odbycia przez sprawcę uprzednio co najmniej 6 miesięcy kary pozbawienia wolności i nie jest przy tym istotne ani to, czy sprawca odbywał karę w kraju, czy za granicą, ani to, czy chodziło o karę wymierzoną przez sąd polski czy też sąd obcego państwa [Tak np. J. Majewski [w:] Kodeks karny. Komentarz, Warszawa 2024, art. 64.; M. Królikowski, R. Zawłocki, (red.) Kodeks karny. Część ogólna. Tom I. Komentarz. Art. 1–116, Warszawa2021; P. Czarnecki, P. Hofmański, L. K. Paprzycki [w:] Kodeks karny. Komentarz, wyd. V, red. M. Filar, Warszawa 2016, art. 64. i wielu innych].
Spotkać można w zasadzie tylko jeden, słabo uargumentowany pogląd przeciwny [B. Nita-Światłowska, Nakaz uwzględnienia w postępowaniu karnym wyroku skazującego zapadłego w innym państwie członkowskim Unii Europejskiej, EPS 2017, nr 11, s. 20-30].
Podobnie w aktualnym orzecznictwie spotkać można wyroki podążające za uchwałą SN z 1975 r. – tak np. SO w Białymstoku, SA we Wrocławiu czy NSA [Wyrok Sądu Okręgowego w Białymstoku z 16.01.2018 r., III K 79/17, LEX nr 2571659.; Wyrok SA we Wrocławiu z 26.04.2012 r., II AKa 106/12, LEX nr 1164204.; Wyrok NSA z 6.04.2017 r., II OSK 2038/15, LEX nr 2316238] – chociaż zdarzają się wciąż w praktyce judykaty przyjmujące pogląd przeciwny.
Należy zatem ogólnie skonstatować, że polska doktryna i orzecznictwo akceptuje stanowisko autora niniejszego tekstu.
Podsumowanie
Żaden z argumentów przeciwników przyjętego w tekście poglądu nie może się ostać. Ani literalne brzmienie art. 64 k.k., ani fakt wprowadzenia do systemu prawnego przepisu art. 114a k.k., ani w końcu zasada słuszności i obawa przed koniecznością uznawania wyroków sądów państw autorytarnych nie stanowią przeszkody do przyjęcia, iż aktualny stan prawny pozwala na zastosowanie recydywy, nawet jeżeli do uprzedniego skazania doszło przez sąd państwa obcego niebędącego członkiem Unii Europejskiej.
Jest to pogląd oparty zarówno na bezpośrednim brzmieniu przytoczonych przepisów, ale także ogólnych zasadach sprawiedliwości karnej, które nakazują surowsze potraktowanie sprawcy, który powraca do przestępstwa.
Autor: Bartosz Joniak – student prawa na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego
Cover-foto zostało wygenerowane przy użyciu narzędzia Gemini.