Strona główna Nauka Wyścig o bezpieczeństwo: jak różne kraje walczą z drogową brawurą

Wyścig o bezpieczeństwo: jak różne kraje walczą z drogową brawurą

przez Redakcja

Nowelizacja kodeksu karnego obowiązująca od 29 stycznia 2026 roku ma na celu walkę z piractwem drogowym, wpisując się w szerszy europejski trend. Podobne regulacje już wcześniej przyjęły Włochy, Francja, Portugalia oraz Niemcy.

Przeglądu ustawodawstw karnych zawierających odniesienie do problemu nielegalnych wyścigów samochodowych dokonał Dariusz Piotrowski na łamach numeru 9/2025 „Prokuratury i Prawa”.

Porównuje on uregulowania obowiązujące w Niemczech, Francji, Włoszech oraz Portugalii. Wnioski płynące z rzeczonej analizy mogą pomóc polskiemu ustawodawcy ostatecznie ukształtować planowane przepisy dotyczące bezpieczeństwa w ruchu drogowym.

Jedną ze zmian, jaką wprowadza najnowsza nowelizacja jest dodanie w art. 178c kodeksu karnego nowego typu czynu zabronionego w postaci organizacji, prowadzenia lub uczestnictwa w nielegalnym wyścigu samochodowym. Ten ostatni rozumiany jest, zgodnie z definicją zawartą w art. 115 par. 26 kk, jako „rywalizacja kierujących co najmniej dwoma pojazdami mechanicznymi w ruchu lądowym, w szczególności z zamiarem pokonania odcinka drogi w jak najkrótszym czasie, z naruszeniem zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym, lub celowe wprowadzenie pojazdu mechanicznego w poślizg lub celowe doprowadzenie do utraty styczności z nawierzchnią chociażby jednego z kół pojazdu mechanicznego, wykonane w trakcie spotkania zorganizowanego na otwartej lub ogólnodostępnej.”. Obydwie czynności muszą być dokonane bez wymaganego zezwolenia.

Dlaczego niemiecki model może być wskazówką dla Polski

W Niemczech nielegalne wyścigi samochodowe stanowią przestępstwo od 2017 r. (wcześniej były one jedynie wykroczeniem administracyjnym). Ustawodawca niemiecki, podobnie jak jest to rozwiązane w Polsce, zdecydował się umieścić regulacje dotyczące nielegalnych wyścigów w kodeksie karnym, nie natomiast w kodeksie drogowym (jak choćby we Włoszech).

W ustawodawstwie niemieckim karalne jest organizowanie, prowadzenie i uczestniczenie w niedozwolonym wyścigu samochodowym.

Pod tym względem regulacja niemiecka wydaje się identyczna z ustawodawstwem polskim. Jednak niemiecki kodeks karny w tym samym przepisie zdecydował się umieścić penalizację brawurowej jazdy jednego kierowcy jako ekwiwalentnej do wyścigu pod kątem zagrożenia dla bezpieczeństwa na drodze. Zarówno polski, jak i niemiecki przepis zawęża odpowiedzialność wyłącznie do sytuacji mających miejsce w ruchu lądowym.

Inaczej natomiast rozumiany jest w ustawodawstwie niemieckim sam wyścig. Jak wskazuje autor tekstu, zgodnie z orzecznictwem Federalnego Trybunału Sprawiedliwości z 2021 r. wyścig pojazdów silnikowych to zawody pomiędzy co najmniej dwoma kierowcami pojazdów silnikowych, w których co najmniej jednym z celów jest osiągnięcie większej prędkości niż inni uczestnicy rywalizacji. Definicja ta wydaje się nieco szersza, a tym samym trafniejsza niż ta wynikająca z przepisu art. 115 par. 26 polskiego kodeksu karnego. Polska definicja nie bierze bowiem pod uwagę, sytuacji, gdy celem kierowców nie jest pokonanie odcinka trasy, lecz jak najszybsze osiągnięcie jak najwyższej prędkości.

Francuskie „motorodeo” kontra polski drift

Z kolei analizując regulację francuską, zauważyć można, że brak tam penalizacji klasycznego wyścigu samochodowego. Francuski kodeks drogowy przewiduje kary za „powtarzanie manewrów stanowiących naruszenie szczególnych obowiązków bezpieczeństwa lub ostrożności” dokonywanych w warunkach „zagrażających bezpieczeństwu użytkowników dróg i zakłócających spokój publiczny”.

Jest to przepis, który warto porównać z wprowadzoną w Polsce kryminalizacją tzw. driftu oraz jazdy na jednym kole, co przewidziane jest w tym samym przepisie, który był przedmiotem wcześniejszych rozważań. Główną różnicą między powyższymi rozwiązaniami jest fakt, że ustawodawca francuski przewiduje karalność za przestępstwo „motorodea” jedynie tych sprawców, którzy niebezpieczne manewry wykonywali w sposób powtarzalny.

Jednorazowy niebezpieczny manewr mógłby w świetle prawodawstwa francuskiego podpadać jedynie pod wykroczenie dokonania manewru niezgodnego z normalnymi warunkami użytkowania pojazdu.

W tym zakresie rozwiązanie polskie wydaje się trafniejsze, gdyż w niektórych przypadkach nawet jednorazowy manewr może stworzyć ogromne niebezpieczeństwo dla innych uczestników ruchu drogowego, a nawet doprowadzić do wypadku.

Gdy zakłady napędzają brawurę

Przechodząc do regulacji włoskiej – jej charakterystyczną cechą jest to, że odpowiedzialności karnej podlega nie tylko ten, kto uczestniczy w wyścigach lub je organizuje, ale także ten kto zawiera zakłady na nielegalne wyścigi samochodowe.  Rozwiązanie to ma na celu ograniczenie bodźców ekonomicznych skłaniających sprawców do ścigania się.

Wydaje się, że penalizacja tego typu „zachęt” do ścigania rzeczywiście może uczynić ten proceder mniej atrakcyjnym. Wobec tego rozwiązanie włoskie należy ocenić pozytywnie, a brak umieszczenia jego odpowiednika w polskim kodeksie karnym jest dość niefortunne.  Z drugiej strony, jak wspomniano wyżej przy omawianiu regulacji niemieckiej, rozwiązanie takie stwarza ryzyko nadmiernej kryminalizacji, co należy wziąć pod uwagę przy tworzeniu ostatecznego kształtu regulacji.

Nie tylko silnik stwarza ryzyko

Analizując regulację portugalską łatwo zauważyć zasadniczą różnicę między nią, a jej polskim odpowiednikiem, czyli odpowiedzialność także za przestępstwa popełnione przy użyciu pojazdu bez silnika, którą możemy znaleźć w portugalskim prawie karnym.

Biorąc pod uwagę przyjęte w polskiej doktrynie rozumienie pojęcia „pojazd mechaniczny”, którym posługuje się twórca projektu, tj. pojazd konstrukcyjnie przystosowany do poruszania się za pomocą silnika (niekoniecznie z silnikiem faktycznie umieszczonym w pojeździe), należy uznać rozwiązanie portugalskie za szersze.

Porównanie zagranicznych regulacji pokazuje, że państwa różnymi sposobami próbują ograniczać drogowe szaleństwo.

Niemcy surowo karzą zarówno uczestników wyścigów, jak i samotnych „rajdowców”, Francja koncentruje się na powtarzalnych, niebezpiecznych manewrach, Włochy ścigają także tych, którzy napędzają proceder finansowo, a Portugalia obejmuje przepisami nawet pojazdy bez silnika. Polska nowelizacja zaczerpnęła z wielu z tych pomysłów, ale mimo to idzie swoją drogą – m.in. karząc widzów i jednorazowe manewry. Zestawienie ustawodawstwa różnych państw pokazuje, jak szeroko można ująć problem oraz ile ważnych pomysłów można zaimplementować, inspirując się rozwiązaniami zagranicznymi.


Opracował Piotr Banaśkiewicz – student prawa na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego

Zdjęcie wygenerowane przy użyciu narzędzia Gemini


Projekt dofinansowany ze środków budżetu państwa, przyznanych przez Ministra Nauki w ramach Programu Społeczna odpowiedzialność nauki II.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie son-ii-mnisw-logotyp-1024x229.jpg

Czytaj więcej

Projekt dofinansowany ze środków budżetu państwa, przyznanych przez Ministra Nauki w ramach programu Społeczna odpowiedzialność nauki II.

Copyright © 2017-2026 by Krakowski Instytut Prawa Karnego Fundacja / ISSN: 2544-9052