Niesienie pomocy osobie w niebezpieczeństwie nie może być równocześnie uznane za karalne ułatwienie jej pobytu w danym miejscu – analizuje dr hab. prof. UJ Mikołaj Małecki.
Przed Sądem Rejonowym w Hajnówce ruszył proces pięciorga aktywistów, którzy pomogli pochodzącej z Iraku rodzinie z dziećmi i obywatelowi Egiptu. Oskarżeni zostali zatrzymani przez Straż Graniczną podczas przewożenia ich samochodami w głąb kraju. Zdarzenie miało miejsce w marcu 2022 r. na pograniczu polsko-białoruskim.
– Nikt nie dąży do ukarania kogoś za przekazanie jedzenia czy ubrań. Chodzi o umożliwienie lub ułatwienie innej osobie nielegalnego pobytu na terytorium Polski – przekonuje prokuratura.
Byt czy po-byt
Art. 264a k.k. penalizuje umożliwienie lub ułatwienie innej osobie pobytu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej wbrew przepisom. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że ma on zastosowanie w każdej sytuacji, w której określona osoba znajdująca się na terenie Polski uzyskuje jakiekolwiek wsparcie ze strony sprawcy bądź też sprawca umożliwia komuś przedostanie się na teren Polski, co nie byłoby możliwe bez jego aktywności.
Specyfika sytuacji na pograniczu polsko-białoruskim – w tym nierzadkie pushbacki sprzeczne z regulacjami konwencyjnymi, groźne incydenty przy barierze, ludzie umierający na mrozie, grupy obywateli, którzy sprzeciwiają się bezdusznej polityce państwa – wymaga nieco bardziej skrupulatnej analizy omawianego przepisu.
Użyte w przepisie określenie „pobyt” zakłada spełnienie minimalnych warunków egzystencjalnych człowieka, obejmujących żywność, picie, schronienie przed zamarznięciem.
Chodzi o pobyt w danym miejscu „innej osoby”, a nie jedynie „bytowanie” niczym zwierzyna w lesie. Czym innym jest pobyt osoby wolnej od tortur, zamarznięcia, głodu; czym innym jedynie bytowanie organizmu walczącego o przeżycie.
Ratowanie życia
„Pobyt” osoby – a nie jedynie żyjącego organizmu – wymaga spełnienia minimalnych standardów egzystencjalnych w sensie kulturowym. To przede wszystkim standard godności człowieka i humanitarnego traktowania. Dopiero od pewnego pułapu humanitarnych warunków bytowych może zaczynać się prawnokarnie rozumiany „pobyt”, który da się wówczas karalnie ułatwiać w rozumieniu art. 264a k.k.
Pobyt zakłada wolność osoby, która jest w danym miejscu w czysto fizycznym sensie. Chodzi o możliwość wyboru miejsca przebywania, które zapewni danej osobie minimum egzystencji.
Osoba wepchnięta do Polski na białoruskim pograniczy stoi bardzo często przed wyborem jednej z beznadziejnych opcji: być wyrzuconym z powrotem za barierę przez polskich funkcjonariuszy, samodzielnie wrócić do miejsca kaźni, koczować w lesie jak zwierzyna. Gdy wolność decydowania o miejscu pobytu jest w praktyce istotnie ograniczona, a ktoś znajduje się w przymusowym, niehumanitarnym położeniu, nie sposób opisać jego sytuacji w kategoriach szkodliwego społecznie pobytu – tylko taki stan rzeczy może być zwalczany przepisami prawa karnego.
Dostarczenie żywności, a nawet podwózka w bezpieczne miejsce daje uchodźcom szansę na ich potraktowanie w sposób godny i ludzki.
Minimum egzystencji
Nie jest pobytem walka o byt. Nie jest ułatwieniem ani umożliwieniem pobytu ochrona bytu danej osoby, rozumiana jako udzielenie jej pomocy w sytuacji zagrożenia praw podstawowych. Umożliwienie organizmowi ludzkiemu przeżycia nie jest umożliwianiem pobytu.
By „być”, trzeba przede wszystkim przeżyć. Zapewnianie minimum egzystencjalnego organizmowi człowieka nie może być czynem karalnym.
Niesienie pomocy osobie w niebezpieczeństwie nie może być równocześnie uznane za karalne ułatwienie jej pobytu w danym miejscu. Absurdem byłoby twierdzenie, że osoba wypełniająca swój prawny obowiązek, by udzielić człowiekowi pomocy w rozumieniu art. 162 k.k., narusza zarazem zakaz ułatwienia mu pobytu, bo skoro przeżył, to łatwiej mu było przebywać na terenie Polski…
Każde życie podlega ochronie, również życie uchodźcy. Zapewnienie mu pomocy egzystencjalnej, danie wody, jedzenia, odzienia, schronienia przed mrozem, nie podpada pod art. 264a k.k. Umożliwienie komuś biologicznego przetrwania i wyrwania się z objęć totalitarnego reżimu nie może stanowić przestępstwa.
Projekt dofinansowany ze środków budżetu państwa, przyznanych przez Ministra Nauki w ramach Programu Społeczna odpowiedzialność nauki II.
