<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>sędziowie - Karne24.com</title>
	<atom:link href="https://karne24.com/tag/sedziowie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://karne24.com/tag/sedziowie/</link>
	<description>Portal prawa karnego</description>
	<lastBuildDate>Wed, 17 Jun 2026 19:48:23 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>http://karne24.com/wp-content/uploads/2017/04/favicon_16x16_karne24.com_.png</url>
	<title>sędziowie - Karne24.com</title>
	<link>https://karne24.com/tag/sedziowie/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Dr Daniel Kwiatkowski: Czy jesteśmy skazani na nieuzasadnione różnice w wymiarze kary?</title>
		<link>https://karne24.com/dr-daniel-kwiatkowski-czy-jestesmy-skazani-na-nieuzasadnione-roznice-w-wymiarze-kary/</link>
					<comments>https://karne24.com/dr-daniel-kwiatkowski-czy-jestesmy-skazani-na-nieuzasadnione-roznice-w-wymiarze-kary/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 17 Jun 2026 12:37:25 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nauka]]></category>
		<category><![CDATA[kara]]></category>
		<category><![CDATA[sędziowie]]></category>
		<category><![CDATA[wymiar kary]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=5889</guid>

					<description><![CDATA[<p>Występowanie nieuzasadnionych różnic w wymiarze kary jest zjawiskiem bardzo dobrze zbadanym. Wraz z ujawnieniem problemu rozpoczęto jednak prace nad przeciwdziałaniem temu zjawisku. Sprawdźmy zatem, czy te wysiłki okazały się skuteczne.&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/dr-daniel-kwiatkowski-czy-jestesmy-skazani-na-nieuzasadnione-roznice-w-wymiarze-kary/">Dr Daniel Kwiatkowski: Czy jesteśmy skazani na nieuzasadnione różnice w wymiarze kary?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Występowanie nieuzasadnionych różnic w wymiarze kary jest zjawiskiem bardzo dobrze zbadanym. Wraz z ujawnieniem problemu rozpoczęto jednak prace nad przeciwdziałaniem temu zjawisku. Sprawdźmy zatem, czy te wysiłki okazały się skuteczne.</strong></p>



<ul class="wp-block-list">
<li>Zobacz: <a href="https://ruj.uj.edu.pl/server/api/core/bitstreams/33e45a54-338e-4cee-8551-043954c171a8/content">D. Kwiatkowski, <em>Granice racjonalizacji sądowego wymiaru kary</em>, Kraków 2026</a>.</li>
</ul>



<h2 class="wp-block-heading">Zacznijmy od początku</h2>



<p>W przypadku nieuzasadnionych różnic w wymiarze kary historia prac nad przeciwdziałaniem temu zjawisku jest niemal tak długa, jak same badania opisujące ten problem. Pierwsze wzmianki o tym pochodzą już z II połowy XIX wieku, kiedy to dyskutowano w Anglii problem bardzo szerokiej swobody sędziowskiej w wymiarze kary i związanymi z nią istotnymi różnicami w ocenach pomiędzy poszczególnymi sędziami.</p>



<p>Wówczas, w 1871 r. Edward Cox zaproponował organizowanie corocznych spotkań sędziów, na których mieliby oni dyskutować i starać się wypracować wspólne reguły wymierzania kar, przynajmniej w przypadku najpowszechniejszych przestępstw. Jednocześnie, by przekonać środowisko sędziowskie, że wypracowanie takich standardów jest możliwe, Cox sam zaproponował swoje propozycje.</p>



<p>Propozycje te nie miały jednak na celu zakończyć dyskusji, a wręcz zachęcić do jej kontynuowania przez samych sędziów. Cox nie był przy tym, jak się może wydawać, przeciwnikiem szerokiej swobody sędziowskiej w wymiarze kary, w której widział wielką wartość.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Podejmowane próby miały zatem przede wszystkim skłonić środowisko sędziowskie do wypracowania odpowiednich standardów, co miało przeciwdziałać arbitralności rozstrzygnięć.</em></p>
</blockquote>



<p>Owocem prowadzonych dyskusji, było przyjęcie w Anglii w 1901 r. przez komitet sędziów królewskich wskazówek co do wymiaru kary dla sześciu ogólnych kategorii przestępstw. Opracowane standardy były przy tym jedynie sugestiami dla sędziów, którzy mogli oczywiście orzec odmiennie niż w nich wskazano, w tym w przypadku wystąpienia w sprawie szczególnych okoliczności.</p>



<p>Co ciekawe, w historii tej pojawia się także postać Winstona Churchilla, późniejszego premiera i męża stanu Wielkiej Brytanii. Na początku 1910 r., gdy został on mianowany ministrem spraw wewnętrznych, w ramach urzędu miał możliwość łagodzenia wymierzonych kar, z czego bardzo często korzystał.</p>



<p>Przykładowo, kilka miesięcy po objęciu urzędu, po dokonaniu inspekcji jednego z więzień Churchill nakazał natychmiastowe zwolnienie z niego części osadzonych. Zwolnienie to dotyczyło młodocianych, którzy zostali skazani za drobne przestępstwa. Churchill ostro sprzeciwiał się wysyłaniu do więzień młodych osób, w dodatku za najdrobniejsze czyny.</p>



<p>Na tym jednak nie skończył się udział Churchilla. Po zapoznaniu się z wypracowanymi i obowiązującymi wówczas wskazówkami orzeczniczymi przygotowanymi przez sędziów apelacyjnych uznał, że są one niewystarczające i potrzebne jest dalsze ujednolicenie sposobu wymierzania kary.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Churchill zaproponował swoje kryteria wymierzania kar, opierając się przede wszystkim na założeniu, że poważniejsze przestępstwa, bardziej szkodliwe społecznie, powinny spotykać się z wyższą karą.</em></p>
</blockquote>



<p>Jednocześnie, nie zapominał o okolicznościach związanych ze sprawcą, które także uwzględnił w przygotowanej przez siebie propozycji. Wypracowane przez Churchilla kryteria nie weszły nigdy w życie, gdyż aż do opuszczenia zajmowanego wówczas przeze niego urzędu pozostały one w fazie projektu.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Wiedza to podstawa</h2>



<p>Problem różnych ocen sędziowskich wynika przede wszystkim z różnych sposobów myślenia oraz opieraniu się na odmiennych kryteriach i preferencjach. By temu zaradzić możliwe są dwa podejścia. Z jednej strony można ustalić wspólne reguły postępowania, które przynajmniej w pewnym stopniu, zmniejszą przestrzeń pojawiania się powyższych różnic. Z drugiej strony, wychodząc z założenia, że różnice między sędziami wynikają z różnej wiedzy, można starać się pracować w tym obszarze.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Dążenie do spójności w orzekaniu może się skupiać z jednej strony na ustalaniu wspólnych reguł postępowania, z drugiej na dostarczaniu w miarę jednolitego zakresu wiedzy.</em></p>
</blockquote>



<p>Obie te kategorie rozwiązań proponowano i wprowadzono w praktyce. Zacznijmy jednak od drugiego z nich, polegającej na dostarczaniu sędziom wiedzy potrzebnej do wymierzenia kary. Postulaty takie zgłaszano jeszcze w I połowie XX w., przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych. Polegały one na powoływaniu zespołu ekspertów z różnych dziedzin, wspomagających sędziów w procesie wymiaru kary.</p>



<p>Co ważne, propozycje takie formułowali wówczas sami sędziowie. Przyznawali oni, że wymierzanie kary, wobec wielości czynników, które muszą uwzględnić, jest najtrudniejszą częścią ich pracy. Jednocześnie, w pracy tej, z uwagi na brak wcześniejszego przygotowania teoretycznego, czuli się pozostawieni sami sobie.</p>



<p>Innym sposobem ujednolicenia wiedzy sędziów było organizowanie seminariów i szkoleń, w tym także takich, na których to sami sędziowie, w ramach dyskusji wymieniali się poglądami i argumentami, starając się wypracować konsensus. Co istotne, często dyskusje te prowadzone były w odniesieniu do konkretnych spraw.</p>



<p>Opisane rozwiązania wprowadzono zarówno w samych Stanach Zjednoczonych, jak też innych krajach należących do rodziny <em>common law</em>, jak Wielka Brytania, Australia czy Kanada.</p>



<p>Istotną informacją przy wymierzaniu kary okazała się także wiedza na temat kar wymierzanych przez innych sędziów w określonych kategoriach spraw. Z tego też względu, kolejnym sposobem niwelowania nieuzasadnionych różnic było tworzenie baz statystycznych orzekanych kar.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Ustalmy jakieś kryteria</h2>



<p>Początek współczesnych prac nad wypracowaniem reguł wymiaru kary przypada na lata 70. XX w. Wtedy to szerokim echem odbiły się prace amerykańskiego sędziego Marvina Frankela. Wskazywał on wady, jakie niosą ze sobą systemy z szeroką dyskrecjonalnością sędziego, przy braku jakichkolwiek reguł wymiaru kary. Proces wymierzania kary Frankel nazwał wręcz obszarem niezagospodarowanym przez prawo.</p>



<p>Co ciekawe, gdy Frankel był sędzią w Stanach Zjednoczonych eksperymentowano z opisywanymi wcześniej seminariami, w których sędziowie mogli uczestniczyć w tworzeniu standardów i reguł wymiaru kary w ramach zajęć w specjalnych instytutach. Nie był on jednak zbytnim entuzjastą tego rozwiązania. Jak sam wskazywał, w ciągu 6 lat pełnienia funkcji sędziego na takich seminariach spędził jedynie dwa popołudnia.</p>



<p>Z tego też względu, choć Frankel nie opowiadał się za rezygnacją z organizacji szkoleń i seminariów, to jednak był gorącym zwolennikiem ustalania określonych kryteriów wymierzania kary, w tym m.in. okoliczności łagodzących i zwiększających możliwą do wymierzenia karę.</p>



<p>Postulaty sędziego Frankela zostały w Stanach Zjednoczonych entuzjastycznie przyjęte, co skutkowało przyjmowaniem od lat 80. XX w. wytycznych w zakresie kary przez kolejne stany. Odrębne wytyczne opracowano następnie w Wielkiej Brytanii. Obecnie natomiast kolejne kraje na całym świecie wprowadziły lub rozważały wprowadzenie bardziej szczegółowych reguł wymiaru kary. Dotyczy to także krajów europejskich, do czego zachęcała choćby Rada Europy pod koniec ubiegłego wieku, opowiadając się jednak przeciwko wzorowaniu się na wytycznych amerykańskich.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Wiele rozwiązań</h2>



<p>Konkretny kształt takich reguł i standardów może się znacznie różnić i to z kilku względów. Po pierwsze, mogą one być tworzone przez środowisko sędziowskie (np. Sąd Najwyższy), ale także przez uczonych w ramach działalności naukowej, czy też przez powołane do tego specjalnie rady i zespoły. Po drugie, mogą one być skierowane nie tylko do sędziów, ale także do prokuratorów, które to rozwiązanie przyjęto na przykład w Holandii. Po trzecie, reguły takie mogą być mniej lub bardziej szczegółowe, a także mogą pozostawiać więcej lub mniej swobody sędziom na odejście od nich w uzasadnionych przypadkach.</p>



<p>Tworzenie wytycznych powinno być jednak w dalszym ciągu połączone z dostarczaniem sędziom wiedzy i narzędzi potrzebnych do wymierzania kary. Oba te rozwiązania muszą się uzupełniać. Nie sposób przecież szkolić sędziów z tego, jak wymierzać karę, bez wcześniejszego opracowania sposobu, jak powinno się to robić. Z drugiej strony, nie jest także możliwe stworzenie jasnych i wyczerpujących reguł i standardów, które nie pozostawiałyby wątpliwości interpretacyjnych.</p>



<p>Widać więc, że rozwiązania mające przeciwdziałać nieuzasadnionym różnicom w wymiarze kary, w tym opracowanie wytycznych, mogą przybrać przeróżną postać. Choć nie sposób ich wszystkich omówić, to jednak w ramach kolejnych tekstów jako przykład przedstawię najważniejsze cechy najpopularniejszych systemów.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity is-style-wide"/>



<p><strong>Opracował</strong> dr Daniel Kwiatkowski – Katedra Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego</p>



<p><strong>Zdjęcie:</strong> Daniel Kwiatkowski</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity is-style-wide"/>



<p>Powyższy tekst jest elementem serii, której celem jest upowszechnienie wyników badań realizowanych w ramach projektu badawczego o nr 2019/33/N/HS5/00883, finansowanego ze środków Narodowego Centrum Nauki w ramach konkursu PRELUDIUM 17.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity is-style-wide"/>



<p>Projekt dofinansowany ze środków budżetu państwa, przyznanych przez Ministra Nauki w ramach Programu Społeczna odpowiedzialność nauki II.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="1024" height="229" src="https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/06/image-2.png" alt="" class="wp-image-5891" srcset="https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/06/image-2.png 1024w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/06/image-2-300x67.png 300w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/06/image-2-768x172.png 768w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/06/image-2-585x131.png 585w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/dr-daniel-kwiatkowski-czy-jestesmy-skazani-na-nieuzasadnione-roznice-w-wymiarze-kary/">Dr Daniel Kwiatkowski: Czy jesteśmy skazani na nieuzasadnione różnice w wymiarze kary?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/dr-daniel-kwiatkowski-czy-jestesmy-skazani-na-nieuzasadnione-roznice-w-wymiarze-kary/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dr Daniel Kwiatkowski: Czy głodny sędzia to surowy sędzia?</title>
		<link>https://karne24.com/dr-daniel-kwiatkowski-czy-glodny-sedzia-to-surowy-sedzia/</link>
					<comments>https://karne24.com/dr-daniel-kwiatkowski-czy-glodny-sedzia-to-surowy-sedzia/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 25 Mar 2026 20:57:13 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nauka]]></category>
		<category><![CDATA[sędziowie]]></category>
		<category><![CDATA[wymiar kary]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=5772</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy na decyzje sądów mogą wpływać tak prozaiczne czynniki jak zmęczenie, pora dnia albo… przerwa na posiłek? Intuicyjnie chcielibyśmy wierzyć, że odpowiedź brzmi: nie. Badania empiryczne próbują jednak sprawdzić, czy&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/dr-daniel-kwiatkowski-czy-glodny-sedzia-to-surowy-sedzia/">Dr Daniel Kwiatkowski: Czy głodny sędzia to surowy sędzia?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Czy na decyzje sądów mogą wpływać tak prozaiczne czynniki jak zmęczenie, pora dnia albo… przerwa na posiłek? Intuicyjnie chcielibyśmy wierzyć, że odpowiedź brzmi: nie. Badania empiryczne próbują jednak sprawdzić, czy rzeczywiście tak jest. Jednym z najsłynniejszych przykładów jest eksperyment, którego wyniki okrzyknięto efektem głodnych sędziów.</strong></p>



<p>Wśród okoliczności, które mogą oddziaływać na wymiar kary, wyróżniłem wcześniej dwie kategorie: związane z cechami osoby skazanej oraz związane z cechami sądu, który karę wymierza (<a href="https://karne24.com/kiedy-roznice-w-karach-sa-nieuzasadnione/">zobacz artykuł</a>). W poprzednim tekście omówiłem badania dotyczące pierwszej z wymienionych kategorii okoliczności. Posiłkując się przykładem płci skazanego, starałem się odpowiedzieć na pytanie, czy rzeczywiście kobiety otrzymują łagodniejsze kary niż mężczyźni (<a href="https://karne24.com/dr-daniel-kwiatkowski-czy-kobiety-otrzymuja-nizsze-wyroki-od-mezczyzn/">zobacz artykuł</a>).</p>



<p>Zobacz: <a href="https://ruj.uj.edu.pl/server/api/core/bitstreams/33e45a54-338e-4cee-8551-043954c171a8/content">D. Kwiatkowski, <em>Granice racjonalizacji sądowego wymiaru kary</em>, Kraków 2026</a>.</p>



<p>W tym tekście skupimy się na drugiej z tych kategorii – okolicznościach związanych z cechami sądu i sędziów wymierzających karę. Jednym z najciekawszych przykładów są badania, o których wielu z Państwa zapewne już słyszało.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Efekt głodnych sędziów</strong></h2>



<p>Słynne badania, o których mowa, zostały opublikowane w 2011 r. oraz oparte były na danych pochodzących z Izraela. Celem badaczy było sprawdzenie, czy popularny wśród realistów prawniczych slogan mówiący, że sprawiedliwość zależy od tego, co sędzia zjadł na śniadanie, ma jakieś podstawy empiryczne.</p>



<p>W ramach badań przeanalizowano 1&nbsp;112 orzeczeń sędziów zawodowych, dotyczących przede wszystkim wniosków o warunkowe przedterminowe zwolnienie z zakładu karnego (<em>parole</em>). Orzeczenia te wydało 8 doświadczonych sędziów, w tym 2 kobiety, na przestrzeni 10 miesięcy. Każdy dzień orzeczniczy przedzielony był dwiema przerwami na posiłek, przez co możliwe było wyróżnienie 3 części każdego dnia.</p>



<p>Badacze analizowali, jak często sędziowie akceptowali wnioski złożone przez skazanego oraz to, czy spożycie posiłku może mieć na tę akceptację wpływ. Zebrany materiał obejmował jednak nie tylko wynik decyzji sędziów, ale także dostępne w aktach procedowanych spraw okoliczności, takie jak liczba poprzednich skazań czy powaga przestępstwa, za które skazany odbywał karę.</p>



<p>Analiza ujawniła, że prawdopodobieństwo pozytywnego rozstrzygnięcia sprawy było najwyższe na początku dnia – wynosiło wtedy około 65%. Następnie prawdopodobieństwo to systematycznie spadało niemal do zera aż do pierwszej przerwy na posiłek. Co szczególnie interesujące, po przerwie prawdopodobieństwo akceptacji wniosku wracało do początkowej wartości (około 65%), by później znowu regularnie spadać, przez co cały schemat się powtarzał.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Po każdej przerwie na posiłek sędzia akceptował 2 na 3 wnioski, a tuż przed przerwą żadnego.</em></p>
</blockquote>



<p>W badaniu uwzględniono również różnice między sprawami wynikające m.in. z charakteru przestępstwa, cech skazanego czy osoby sędziego. Dzięki temu badacze mogli porównywać podobne sprawy i wykluczyć wpływ innych czynników na wynik analizy. Interesujące w tym aspekcie jest to, że w ramach badań nie ujawniono istotnych różnic w traktowaniu skazanych o różnym pochodzeniu etnicznym (żydowskim lub arabskim) oraz różnej płci (mężczyzn względem kobiet).</p>



<p>Badacze, powołując się na wyniki wcześniejszych badań, wyszli z założenia, że wraz z podejmowaniem kolejnych decyzji osłabiają się funkcje poznawcze badanych sędziów. W efekcie kolejne decyzje mogą być bardziej uproszczone i w większym stopniu oparte na intuicji, co sprzyja akceptowaniu domyślnego rozstrzygnięcia. Zdaniem badaczy domyślnym rozstrzygnięciem w analizowanych sprawach było odrzucenie wniosku skazanego. Badacze wskazali też, że na przykład krótki odpoczynek, poprawa nastroju czy zwiększenie poziomu glukozy w organizmie mogą przywrócić zdolności kognitywne.</p>



<p>Co ważne, badacze przyznali wprost, że posiadane przez nich dane nie pozwalają stwierdzić, czy ujawniony efekt był wynikiem zjedzenia posiłku, czy samej przerwy. Dodatkowo stwierdzili, że w ramach badań nie mierzono ani nastroju sędziów, ani stanu ich kondycji poznawczej. Na podstawie badań autorzy stwierdzili natomiast, że nawet doświadczeni sędziowie są podatni na wpływ określonych mechanizmów psychologicznych, w tym tendencji do orzekania w domyślny sposób wraz z kolejnymi decyzjami.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Czy badanie było wiarygodne?</strong></h2>



<p>Dość szybko, bo jeszcze tego samego roku, opublikowano polemikę z omawianymi wyżej badaniami, w tym w szczególności z wyciąganym na ich podstawie wnioskiem, że przerwy na posiłek wpływają na podejmowane przez sędziów decyzje.</p>



<p>W ramach weryfikacji ponownie przeanalizowano dane udostępnione przez pierwszy zespół badaczy. Wykorzystano także dodatkowe informacje, w tym wywiady z osobami zaangażowanymi w podejmowanie analizowanych decyzji – m.in. z sędzią orzekającym i prawnikami reprezentującymi skazanych.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Jak się okazało, kolejność rozpatrywania spraw przez sędziów nie była przypadkowa.</em></p>
</blockquote>



<p>Autorzy polemiki podważyli zatem jedno z głównych założeń poprzedniego badania. W oryginalnym badaniu podkreślono bowiem, że sędziowie analizowali sprawy w losowej kolejności lub przynajmniej nie mieli na to wpływu. Jednak polemika wykazała, że kolejność procedowania spraw przez sędziów była dość ściśle określona. Na jednej sesji starano się rozpatrywać sprawy osadzonych z jednego więzienia, przez co po przerwie przechodzono do spraw skazanych z kolejnego więzienia. Dodatkowo, na każdej sesji w pierwszej kolejności rozpatrywano sprawy skazanych posiadających reprezentację prawną, natomiast wnioski skazanych, którzy nie mieli prawnika, były procedowane na końcu.</p>



<p>Zdaniem autorów polemiki ich analiza wykazała, że więźniowie bez reprezentacji prawnej mieli wyraźnie mniejsze szanse na uwzględnienie wniosku. Co więcej, ujawniono, że dość często jeden prawnik reprezentował w jednym czasie kilku skazanych oraz miał możliwość wyboru kolejności rozpatrywania konkretnych spraw. W praktyce oznaczało to najpewniej rozpoczynanie od spraw o największych szansach powodzenia.</p>



<p>To właśnie opisane wyżej okoliczności i określona kolejność rozpatrywania spraw tłumaczą, zdaniem autorów polemiki, ujawniony przez poprzedni zespół efekt. Nie wynikał więc z czynników psychologicznych ani ze zmęczenia.</p>



<p>Do polemiki odnieśli się autorzy pierwotnego badania. Stwierdzili oni, że po ponownym przeanalizowaniu danych, z uwzględnieniem uwag zawartych w polemice, otrzymali takie same wyniki, co za pierwszym razem. W odpowiedzi wskazano, że choć skazani reprezentowani przez prawnika mieli wyższe prawdopodobieństwo uwzględnienia wniosku, to jednak – zdaniem autorów – nie tłumaczy to obserwowanego efektu.</p>



<p>Podobnie efektu nie tłumaczy rozpatrywanie wniosków z tego samego więzienia na jednej sesji, od której to zasady było wiele wyjątków. Reprezentowanie więcej niż jednego skazanego przez jednego prawnika również zdaniem autorów oryginalnego badania nie tłumaczy ujawnionego efektu. Takich przypadków, zdaniem autorów, było bowiem zbyt mało.</p>



<p>Wyniki izraelskiego badania były podważane także w późniejszych publikacjach. Ujawniony w nich efekt próbowano na przykład tłumaczyć tym, że decyzja o uwzględnieniu wniosku zajmuje więcej czasu. Z tego względu, zdaniem autora polemiki opublikowanej w 2016 r., sędziowie nie procedują wniosków, które mogłyby się zakończyć uwzględnieniem przed przerwą, tylko przenoszą je na początek następnej sesji.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Co pokazują nowsze badania?</strong></h2>



<p>Jednoznaczność wyników izraelskich badań została poddana próbie także stosunkowo niedawno. W 2023 r. opublikowano badania, w których badacze analizowali wpływ postu związanego z Ramadanem na decyzje sądów karnych w&nbsp;Pakistanie i Indiach.</p>



<p>Analizując imponującą bazę danych, obejmującą blisko pół miliona spraw oraz 10 tys. sędziów, autorzy zaobserwowali, że trwający post, a więc i&nbsp;związany z nim głód, zmniejszył surowość decyzji sędziowskich. Z każdą godziną poszczenia zwiększało się prawdopodobieństwo uniewinnienia oskarżonego. Co ważne, efekt ten nie był obserwowany u sędziów, którzy nie pościli, a więc innych niż muzułmanów albo muzułmanów poza Ramadanem.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Post wpływał na łagodniejsze kary.</em></p>
</blockquote>



<p>Ponadto, w ramach badań autorzy postanowili sprawdzić, czy zwiększona łagodność sędziów wiązała się jednocześnie z częstszym popełnianiem przez nich błędów. W tym celu przeanalizowano, czy ewentualna apelacja była częściej uwzględniana, czy nastąpił wzrost recydywy wśród oskarżonych oraz czy sędziowie łagodniej traktowali przede wszystkim muzułmanów.</p>



<p>Wyniki badań nie wykazały pogorszenia się jakości decyzji. Nie ujawniono uprzedzeń względem wyznawców innych religii czy wzrostu powrotności oskarżonych do przestępstwa, a nawet zaobserwowano pewien spadek recydywy. Co więcej, ujawniono, że im dłużej pościł sędzia, którego decyzję kwestionowano, tym niższe było prawdopodobieństwo uznania apelacji przez sąd odwoławczy. Powołując się na inne badania, autorzy próbowali tłumaczyć ten efekt polepszeniem się zdolności kognitywnych oraz osądu podczas głodu.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Jakie z tego wnioski?</strong></h2>



<p>Tekst ten po raz kolejny pokazuje, że wyniki badań nad wpływem określonych okoliczności na decyzje sędziowskie, w tym przede wszystkim w zakresie kary, bardzo rzadko są jednoznaczne. Są one przy tym uzależnione nie tylko od zakresu i jakości analizowanych danych.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Badania empiryczne są przy tym bardzo wrażliwe na przyjęte założenia metodologiczne.</em></p>
</blockquote>



<p>Widać to wyraźnie na przykładzie badań izraelskich. Analizując te same dane, różne zespoły badawcze wyciągały całkowicie odmienne wnioski. Dlatego do jednostkowych, niepowtórzonych jeszcze wyników badań należy podchodzić z dużą ostrożnością, zwłaszcza gdy w prosty sposób próbują wyjaśnić złożone zjawiska społeczne i psychologiczne.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity is-style-wide"/>



<p><strong>Autor:</strong> dr Daniel Kwiatkowski – Katedra Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego</p>



<p>Zdjęcie wygenerowano przy użyciu narzędzia Gemini</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity is-style-wide"/>



<p>Powyższy tekst jest elementem serii, której celem jest upowszechnienie wyników badań realizowanych w ramach projektu badawczego o nr 2019/33/N/HS5/00883, finansowanego ze środków Narodowego Centrum Nauki w ramach konkursu PRELUDIUM 17.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity is-style-wide"/>



<p>Projekt dofinansowany ze środków budżetu państwa, przyznanych przez Ministra Nauki w ramach Programu Społeczna odpowiedzialność nauki II.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img decoding="async" width="1024" height="229" src="https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/03/image-7.png" alt="" class="wp-image-5773" srcset="https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/03/image-7.png 1024w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/03/image-7-300x67.png 300w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/03/image-7-768x172.png 768w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/03/image-7-585x131.png 585w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/dr-daniel-kwiatkowski-czy-glodny-sedzia-to-surowy-sedzia/">Dr Daniel Kwiatkowski: Czy głodny sędzia to surowy sędzia?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/dr-daniel-kwiatkowski-czy-glodny-sedzia-to-surowy-sedzia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zasada wdowiego grosza – ŁĄCZY NAS KARNE z Danielem Kwiatkowskim</title>
		<link>https://karne24.com/zasada-wdowiego-grosza/</link>
					<comments>https://karne24.com/zasada-wdowiego-grosza/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mateusz Wiktorek]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 19 Feb 2024 17:25:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[ŁĄCZY NAS KARNE]]></category>
		<category><![CDATA[kara]]></category>
		<category><![CDATA[Mikołaj Małecki]]></category>
		<category><![CDATA[sądownictwo]]></category>
		<category><![CDATA[sędziowie]]></category>
		<category><![CDATA[wymiar kary]]></category>
		<category><![CDATA[wymiar sprawiedliwości]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=3724</guid>

					<description><![CDATA[<p>Podczas 6. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano model racjonalnego wymiaru kary. Gościem programu 12 lutego 2024 r. był Daniel Kwiatkowski – doktorant w Katedrze Prawa Karnego&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/zasada-wdowiego-grosza/">Zasada wdowiego grosza – ŁĄCZY NAS KARNE z Danielem Kwiatkowskim</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Podczas 6. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano model racjonalnego wymiaru kary</strong>.</p>



<p>Gościem programu 12 lutego 2024 r. był <strong>Daniel Kwiatkowski</strong> – doktorant w Katedrze Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego, kierownik projektu finansowanego przez Narodowe Centrum Nauki, w ramach konkursu Preludium 17, pod tytułem: „Różnice w orzekanych karach i ewentualne sposoby ich niwelowania. Rozważania o granicach dyskrecjonalności władzy sędziego w zakresie wymiaru kary”.</p>



<p>Kwintesencją wymiaru sprawiedliwości jest kara. Ustawodawca eksponuje karę poprzez nadanie ustawie nazwy „Kodeks karny”, nie skupiając tym samym uwagi na samym przestępstwie. Jak skomentował jeden z widzów: „Społeczeństwo widzi przede wszystkim rozmiar kary, kwalifikacje prawne są ciężkie do zrozumienia”. Sprawiedliwość w społecznym odczuciu sprowadza się zwłaszcza do sprawiedliwie wymierzonej sprawcy kary, a nie do sprawiedliwej, prawidłowej kwalifikacji prawnej popełnionego przestępstwa.</p>



<p>Eksponowana w art. 53 § 1 k.k. limitująca funkcja winy wyraża się w stwierdzeniu, że: „Dolegliwość kary nie może przekraczać stopnia winy”. Dolegliwość takiego samego rodzaju i wymiaru kary nie jest taka sama w przypadku każdego sprawcy przestępstwa. Biblijny „wdowi grosz” poprzez analogię unaocznia ścisły związek dolegliwości kary ze sprawcą przestępstwa, osadzony wyłącznie w określonym kontekście sytuacyjnym. Jak pisze św. Łukasz: „<sup>1</sup>Podniósłszy oczy, zobaczył, jak bogaci wrzucali swe ofiary do skarbony. <sup>2</sup>Zobaczył też, jak pewna uboga wdowa wrzuciła tam dwa pieniążki, <sup>3</sup>i rzekł: «Prawdziwie, powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła więcej niż wszyscy inni. <sup>4</sup>Wszyscy bowiem wrzucali na ofiarę Bogu z tego, co im zbywało; ta zaś z niedostatku swego wrzuciła wszystko, co miała na utrzymanie»” (Łk 21, 1–4). Również w przypadku kary – dolegliwość 3 000 zł grzywny nie jest taka sama dla każdego sprawcy przestępstwa.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Co ważniejsze: kwalifikacja prawna czy kara?</h2>



<p>Zastanawiające jest, co ma większe znaczenie dla społecznego postrzegania prawa karnego, czy błąd co do kary, czy błąd co do kwalifikacji prawnej przestępstwa. Dla zobrazowania Daniel Kwiatkowski posłużył się dwoma hipotetycznymi przypadkami, w których (1) sąd dokonuje nieprawidłowej kwalifikacji prawnej przestępstwa, ale wymierza sprawcy odpowiednią karę i przeciwnie – (2) sąd dokonuje prawidłowej kwalifikacji prawnej przestępstwa, ale wymierza sprawcy nieodpowiednią karę. Porównanie obu tych przypadków prowadzi do wniosku, że to drugi z nich jest bardziej błędny, nie tylko w społecznym przekonaniu, ponieważ wynik końcowy przypisania odpowiedzialności karnej, a więc wymiar kary jest adekwatny do popełnionego w rzeczywistości przestępstwa.</p>



<p>Kwalifikacja prawna ma jednak ogromne znaczenie, ponieważ poszczególne typy czynów zabronionych w Kodeksie karnym mają określone granice wymiaru kary. Przykładowo spowodowanie skutku śmiertelnego nieumyślnie zagrożone jest karą od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności (art. 155 k.k.), a umyślnie – karą od 10 lat pozbawienia wolności albo karą dożywotniego pozbawienia wolności (art. 148 § 1 k.k.). Choć dochodzi do tego samego skutku przestępnego, to granice wymiaru kary sprawcy są uzależnione od kwalifikacji prawnej danego przestępstwa.</p>



<p><strong>Daniel Kwiatkowski tłumaczył, że model racjonalnego wymiaru kary jest trzyaspektowy, ponieważ racjonalny może być wybór rodzaju kary, proces dochodzenia do kary, jak i uzasadnienie kary.</strong> Kwalifikacja prawna konkretnego czynu zabronionego jest taka sama dla wszystkich, którzy się go dopuścili, jednak dolegliwość takiego samego wymiaru kary jest różna, w zależności od sprawcy przestępstwa i okoliczności indywidualizujących.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Daniel Kwiatkowski podkreślił, że decyzja co do wymiaru kary jest bardziej skomplikowana niż decyzja co do przypisania odpowiedzialności karnej.</em></p>
</blockquote>



<p>Wyjaśnił następnie, iż wynika to przede wszystkim z tego, że przypisanie odpowiedzialności karnej odnosi się przede wszystkim do przeszłości. Natomiast w przypadku wymiaru kary uwzględnia się również powagę przestępstwa czy stopień winy sprawcy – im poważniejsze przestępstwo lub wyższy stopień winy, tym surowsza kara, a także aspekt osobowy – kara powinna dążyć do poprawy sprawcy czy zadośćuczynienia pokrzywdzonemu. <strong>Zdaniem Daniela Kwiatkowskiego w przypadku sprawy kontrowersyjnej sąd ma obowiązek wyjaśnić, dlaczego wbrew intuicjom społecznym dany wymiar kary jest sprawiedliwy.</strong></p>



<h2 class="wp-block-heading">Kara grzywny jak wdowi grosz</h2>



<p>Możliwe jest przyjęcie, jak wskazał Daniel Kwiatkowski, że kara pozbawienia wolności, jako jeden z rodzajów kary, w założeniu jest tak samo sprawiedliwa dla wszystkich. Jednakże tytułowy „wdowi grosz” odnosi się do innej kwestii, bowiem nawiązuje wprost do pieniędzy. Do uszczuplenia majątkowego prowadzi kara grzywny, której dolegliwość jest uzależniona od sytuacji majątkowej danego sprawcy. Ustawodawca nakazuje uwzględniać przy wymiarze kary grzywny dochody sprawcy, dlatego jest to kara bardziej zsubiektywizowana. Kodeks karny przewiduje dwustopniowy model wymierzania kary grzywny – pierwszy stopień to liczba stawek dziennych grzywny, a drugi – wysokość jednej stawki dziennej grzywny. W założeniu teoretycznym taki model ma powodować, że sąd w pierwszej kolejności koncentruje się na liczbie stawek dziennych kary grzywny, która ma odpowiadać obiektywnej ilości wyrządzonego zła, a dopiero w drugiej kolejności ją subiektywizuje, określając wysokość jednej stawki dziennej, w zależności od sytuacji majątkowej sprawcy.</p>



<p>Przewidywany brak możliwości wykonania kary grzywny przez sprawcę może poddawać pod wątpliwość sens jej orzekania, co w konsekwencji może prowadzić do orzekania bezpośrednio kary pozbawienia wolności (jako przewidywanej kary zastępczej).</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Daniel Kwiatkowski uważa, że dopiero wówczas, gdy kara łagodniejszego rodzaju nie zostanie wykonana, powinna być orzeczona kara zastępcza.</em></p>
</blockquote>



<p>Nie można bowiem jasno zdefiniować przyszłości, dlatego niesprawiedliwe jest bezpośrednie orzekanie kary pozbawienia wolności z uwagi na przewidywane niewykonanie kary grzywny lub kary ograniczenia wolności.</p>



<p>Naruszenie dobra prawnego w postaci mienia budzi wątpliwości pod względem wymierzenia odpowiednio dolegliwej kary. Daniel Kwiatkowski poświęcił tej kwestii artykuł (D. Kwiatkowski, <em>Jak kraść, to miliony? O ustawowym wymiarze kary przy przestępstwach gospodarczych</em>, [w:] <em>Prawo karne gospodarcze. Księga jubileuszowa profesora Zbigniewa Ćwiąkalskiego</em>, red. P. Kardas, M. Małecki, W. Wróbel, Kraków 2023, s. 235–243). Sądowy wymiar kary dokonywany jest w ramach ustawowego wymiaru kary. Typ oszustwa z art. 286 § 1 k.k., jak wyjaśnił Daniel Kwiatkowski, ograniczony jest do mienia w wysokości 200 000 zł. <strong>Z tego względu stopień realizacji znamion, odnoszony m.in. do wartości przedmiotu przestępstwa, w przypadku przestępstw dotyczących mienia powinien być proporcjonalnie odzwierciedlany wymiarem kary.</strong></p>



<h2 class="wp-block-heading">Kroki sędziowskiego wymiaru kary</h2>



<p>Z uwagi na to, że sprawiedliwość jest bardzo subiektywna, kara powinna być wymierzana w sposób racjonalny, pozwalający na zapewnienie większej równości wobec prawa.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Daniel Kwiatkowski wskazał, że model racjonalnego wymiaru kary zakłada, iż karę należy wymierzać negatywnie.</em></p>
</blockquote>



<p>Konieczne jest wyjście od pytania, jakiej kary w konkretnym przypadku nie można wymierzyć. <strong>Oceny w ramach wymiaru kary dokonywane są w 3 etapach.</strong> Pierwszym etapem wymiaru kary jest <strong>ocena czynu zabronionego</strong>, którego dopuścił się sprawca. Drugim etapem wymiaru kary jest <strong>ocena stopnia winy sprawcy</strong>. Według Daniela Kwiatkowskiego w prawie karnym nie chodzi o zmierzenie ilości zła w świecie, bowiem jest ono nacelowane na ludzi żyjących w społeczeństwie, którzy nie zawsze są wolni w wyborach swoich zachowań. W wyniku tego, na tym etapie wymiaru kary, należy poszukiwać okoliczności wyłączających winę (ekskulpantów) lub okoliczności umniejszających winę sprawcy. Trzecim etapem wymiaru kary jest indywidualizacja właściwa, czyli <strong>ocena wszystkich innych okoliczności</strong> na trzech płaszczyznach, takich jak:</p>



<ol class="wp-block-list">
<li>sprawca i jego potrzeby,</li>



<li>pokrzywdzony i jego stosunek do przestępstwa,</li>



<li>społeczeństwo i jego oczekiwania.</li>
</ol>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>W opinii Daniela Kwiatkowskiego sąd powinien dopasowywać okoliczności do kary, a nie karę do okoliczności.</em></p>
</blockquote>



<p>Kodeks karny nakazuje uwzględniać przy wymiarze kary wymienione okoliczności, ale nie dokonuje ich hierarchizacji. W wyniku nowelizacji Kodeksu karnego, ustawą z 7 lipca 2022 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw, zmianie uległo brzmienie art. 53 k.k., który odtąd zawiera przykładowe okoliczności obciążające (§ 2a) i okoliczności łagodzące (§ 2b) wymiar kary. Daniel Kwiatkowski stwierdził, że taki zabieg nie pomoże sędziom, ponieważ ustawodawca, dając wykaz okoliczności obciążających i łagodzących, nie uporządkował ich przełożenia na wymiar kary. Brak proceduralnego aspektu wpływania na decyzje sędziowskie powoduje, że sąd może stwierdzić, iż uwzględnił daną okoliczność obciążającą lub łagodzącą, ale i tak wymierza daną karę, czego nie można zweryfikować.</p>



<p><strong>Daniel Kwiatkowski podkreślił, że oczywiście błędne jest założenie, iż surowsza kara lepiej oddziałuje na sprawcę i społeczeństwo.</strong> Wprowadzanie coraz surowszych kar nie ma uzasadnienia w badaniach kryminologicznych i prawnoporównawczych. Przewrotnie – surowsza kara może okazać się bardziej szkodliwa niż kara łagodniejsza, ponieważ może zniechęcać sprawcę do poprawy. Wobec tego negatywnie należy oceniać zmiany w Kodeksie karnym, które prowadzą do ograniczania możliwości łagodzenia kary przez sąd, m.in. poprzez podwyższanie dolnej granicy ustawowego zagrożenia karą.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Według Daniela Kwiatkowskiego bezpośrednie stosowanie Konstytucji oraz wykładnia prokonstytucyjna Kodeksu karnego powoduje, że sąd nigdy nie jest związany dolną granicą ustawowego zagrożenia karą konkretnego typu przestępstwa.</em></p>
</blockquote>



<p>Sąd może uzasadniać, w odwołaniu do konstytucyjnej zasady proporcjonalności, że w danym przypadku konieczne jest odejście od dolnej granicy ustawowego zagrożenia, bowiem wymierzenie nawet najłagodniejszej kary przekroczyłoby stopień winy sprawcy.</p>



<p>Sprawiedliwość realizuje się przede wszystkim w sprawiedliwej karze. Dolegliwość kary, tak jak w przypadku „wdowiego grosza”, jest inna dla każdego sprawcy przestępstwa. Zapewnienie sprawcom jak największej równości wobec prawa wymaga, aby wymierzanie kary było racjonalne – oparte o model pozwalający na jednoczesną indywidualizację kary i zachowanie powtarzalności proporcji dolegliwości kary do wyrządzonego przestępstwem zła.</p>



<hr class="wp-block-separator has-css-opacity"/>



<p>#ŁĄCZYNASKARNE</p>



<p><strong><em>Zasada wdowiego grosza</em></strong> – 12 lutego 2024 r., gość: Daniel Kwiatkowski</p>



<p>Program popularnonaukowy ŁĄCZY NAS KARNE jest emitowany na żywo na YouTube, w sezonie 2024 w poniedziałki w godz. 20:00-21:00, oraz dostępny jako podcast na platformach streamingowych.</p>



<p><strong><a href="https://kipk.pl/laczynaskarne" target="_blank" aria-label="undefined (opens in a new tab)" rel="noreferrer noopener">Kliknij i przeczytaj więcej o programie ŁĄCZY NAS KARNE.</a></strong></p>



<p><em>Publikacja dofinansowana ze środków budżetu państwa, w ramach programu Ministra Edukacji i Nauki pod nazwą Społeczna odpowiedzialność nauki II.</em>&nbsp;</p>



<hr class="wp-block-separator has-css-opacity"/>



<p><strong>Autor:</strong> Mateusz Wiktorek – Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/zasada-wdowiego-grosza/">Zasada wdowiego grosza – ŁĄCZY NAS KARNE z Danielem Kwiatkowskim</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/zasada-wdowiego-grosza/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Średniowieczne prawo karne – ŁĄCZY NAS KARNE z dr. hab. Maciejem Mikułą, prof. UJ</title>
		<link>https://karne24.com/sredniowieczne-prawo-karne/</link>
					<comments>https://karne24.com/sredniowieczne-prawo-karne/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mateusz Wiktorek]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 27 Mar 2023 14:59:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[ŁĄCZY NAS KARNE]]></category>
		<category><![CDATA[historia]]></category>
		<category><![CDATA[IURA]]></category>
		<category><![CDATA[Mikołaj Małecki]]></category>
		<category><![CDATA[sędziowie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=3452</guid>

					<description><![CDATA[<p>Podczas 18. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2022/2023 analizowano funkcjonalności systemu IURA. Źródła prawa dawnego i historyczne aspekty prawa karnego. Gościem programu 20 marca 2023 r. był dr&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/sredniowieczne-prawo-karne/">Średniowieczne prawo karne – ŁĄCZY NAS KARNE z dr. hab. Maciejem Mikułą, prof. UJ</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Podczas 18. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2022/2023 analizowano funkcjonalności systemu <em>IURA. Źródła prawa dawnego</em> i historyczne aspekty prawa karnego.</strong></p>



<p>Gościem programu 20 marca 2023 r. był <strong>dr hab. Maciej Mikuła, prof. UJ</strong> – pracownik Pracowni Prawa Kościelnego i Wyznaniowego Uniwersytetu Jagiellońskiego, kierownik Pracowni Wydawnictw Źródłowych Uniwersytetu Jagiellońskiego, kierownik projektu finansowanego przez Uniwersytet Jagielloński pod tytułem: „IURA. Źródła prawa dawnego”.</p>



<p>W poszczególnych epokach myślenie o prawie było różne, ale dotyczyło tych samych problemów, z którymi przychodzi mierzyć się obecnie. Rozwiązania wypracowane przed wiekami, jak również rozstrzygnięcia w konkretnych sprawach, mogą być zatem pomocne współcześnie. Problematyczne jest jednak uzyskanie dostępu do źródeł tych rozwiązań i rozstrzygnięć. Z pomocą przychodzi system <em>IURA. Źródła prawa dawnego</em>, dzięki któremu zgłębianie starodawnych regulacji prawnych możliwe jest bezpłatnie, w formie elektronicznej.</p>



<h2 class="wp-block-heading">IURA. Źródła prawa dawnego</h2>



<p>Maciej Mikuła wskazał, że <a href="https://www.iura.uj.edu.pl/"><em>IURA. Źródła prawa dawnego</em></a> to z jednej strony repozytorium, które aktualnie gromadzi 2&nbsp;765 obiektów cyfrowych – zasadniczo źródła z terenu ziem polskich od początku państwowości polskiej, ale także źródła z innych krajów. Z drugiej zaś strony system dostarcza narzędzi, dzięki którym informacje zgromadzone w źródłach są możliwe do wyszukania (np. po terminie, kolekcji, tagu; także z uwzględnieniem wybranych filtrów) czy porównania. Źródła prawa w systemie <em>IURA</em> są odczytywane i przepisywane do pliku elektronicznego, a często także fotografowane. Nad projektem pracuje zespół osób, które zajmują się prawem i specjalizują się w transkrypcji rękopisów z określonych okresów dziejów.</p>



<p>W systemie <em>IURA</em> znajduje się kolekcja <em>Prawo karne w XIX i XX w.</em>, która zawiera trzy kolekcje podrzędne, tj.: 1. <em>Ustawy karne w XIX i XX w.</em>, 2. <em>Orzeczenia do kodeksu karnego z 1932 r.</em>, 3. <em>Orzeczenia do innych ustaw</em>. Dostępna jest m.in. monografia Bartłomieja Groickiego z 1582 r. <em>Ten postępek wybran jest z praw cesarskich…</em> w wersji odczytu ze starodruku i w wersji przełożonej na język współczesny, w której przewidziano art. 8 dotyczący przestępstwa dzieciobójstwa, które jest niezwykle często spotykane w księgach kryminalnych. <strong>W kolekcji <em>Prawo Rzeczypospolitej Krakowskiej</em> zawarte są <em>Opinie Wydziału Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego</em>, bowiem, jak wyjaśnił Maciej Mikuła, profesorowie wydawali opinie, które były wiążące w procesie karnym.</strong></p>



<p>Projekt <em>IURA. Źródła prawa dawnego</em> powstaje w Pracowni Wydawnictw Źródłowych Uniwersytetu Jagiellońskiego, która wydaje źródła również w wersji tradycyjnej, papierowej, w tym księgi kryminalne miasta Krakowa z lat 1630–1633 i 1679–1690 (W. Uruszczak, M. Mikuła, K. Fokt, <em>Księgi kryminalne miasta Krakowa z lat 1630–1633, 1679–1690</em>, Kraków 2016).</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Maciej Mikuła wskazał, że księgi kryminalne rejestrowały sprawy karne prowadzone przez Radę Miasta Krakowa, w których podsądnymi byli mieszczanie, a czasem również szlachcice i chłopi.</em></p>
</blockquote>



<p>Księgi zawierają materiał procesowy, opisy stanów faktycznych, a także przeprowadzone dowody. Aktualnie funkcjonuje <strong>system aktowy</strong>, który polega na rejestrowaniu spraw w aktach, teczkach, natomiast od późnego średniowiecza do końca XVIII w. funkcjonował <strong>system księgowy</strong>. W księgi wpisywano kolejno działania podejmowane przez sąd. Sprawy były wpisywane chronologicznie, stąd adnotacje dotyczące konkretnej sprawy znajdują się w różnych miejscach danej księgi.</p>



<p>Maciej Mikuła jest również współautorem monografii, w której zebrano dokumenty podkrakowskiego miasta Myślenic (K. Fokt, M. Mikuła, <em>Oppidum nostrum Mislimicze. Dokumenty monarsze dla miasta Myślenic z czasów piastowskich i jagiellońskich</em>, Myślenice 2022). W monografii poruszona jest jedna, ale bardzo ciekawa sprawa karna, dotycząca fałszowania pieniędzy. Nie zakończyła się ona skazaniem, a oskarżony uszedł z życiem – karą za takie przewinienie było spalenie na stosie (współcześnie, zgodnie z art. 310 § 1 k.k., za podrabianie pieniędzy grozi kara 25 lat pozbawienia wolności). Podczas procesu „ludzie wiarygodni” przysięgli na dobre imię oskarżonego. Przysięga oczyszczająca spowodowała, że został on uwolniony z oskarżenia, przywrócono jemu i jego rodzinie dobrą sławę.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Pokój społeczny</h2>



<p><strong>Maciej Mikuła zwrócił uwagę, że we wczesnym średniowieczu celem procesu był spokój, pokój społeczny.</strong> Tłumaczył, że skoro celem procesu było uspokojenie, to nie musiało iść za tym osiągnięcie stanu sprawiedliwości, które rozumiane jest intuicyjnie w sposób dystrybutywny – każdemu to, co mu się należy. Przykładem sprawy, prowadzącej do zapewnienia pokoju społecznego, jest opisywany w statutach Kazimierza Wielkiego tzw. kazus ze świeczką. Nocną porą w karczmie, w której paliła się świeca, doszło do bójki. Jeden z biesiadników zgasił świecę, przez co inna osoba została zraniona. We współczesnym orzecznictwie twierdzi się, że jeżeli ktoś w trakcie bójki zgasi światło, to również jest „biorącym udział” w tej bójce, co stanowi przestępstwo z art. 158 k.k. Maciej Mikuła wskazał natomiast, że wówczas osoba, która zgasiła świecę, odpowiadała za wszystko, co stało się w trakcie bójki – brała na siebie całą odpowiedzialność, nawet gdy faktycznie nie zraniła innej osoby. Na tym polegało uspokojenie i wymiar sprawiedliwości. Swego rodzaju odpowiedzialność zbiorową przewidziano także w Edykcie wieluńskim z 1424 r., w którym uregulowano, że w przypadku skazania za herezje konfiskowany był majątek danej osoby, nawet ten, który przynależał rodzinie. Ponadto w wyroku uniewinniającym za zabójstwo dodawano poręczenie, że syn zabitego nie będzie się mścił na osobie, na której nie wykonano kary śmierci z uwagi na uniewinnienie – poręczenie zachowania pokoju społecznego.</p>



<p>Odejście od dowodów z ordaliów skierowało proces w kierunku innego paradygmatu. Na ziemiach polskich<strong> w XVI/XVII w. celem procesu stało się ustalenie prawdy materialnej</strong>, czyli tego, co naprawdę się wydarzyło, poprzez przeprowadzenie postępowania dowodowego. Ocenie poddawano zeznania świadków, dokumenty, wyniki obdukcji. Ponadto uzasadnieniem karania stała się <strong>racjonalizacja metafizyczna</strong> – wyobrażenie ludzi, że przestępstwo jest grzechem i trzeba zadośćuczynić popełnieniu tego przestępstwa, odpokutować za ten grzech. Drugą racjonalizacją była <strong>prewencja generalna</strong> – kara musiała być na tyle dotkliwa, żeby odstraszała innych od popełnienia takiego przestępstwa. To odróżniało średniowiecze od czasów wcześnie nowożytnych.</p>



<p><strong>Źródła z okresu średniowiecza są jednak stosunkowo ubogie.</strong> Z jednej strony z uwagi na sposób prowadzenia procesu, czyli brak protokołowania spraw, a z drugiej z strony z uwagi na to, że dokumenty nie przetrwały próby czasu.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Maciej Mikuła wyjaśnił, że najstarsze księgi w prawie ziemskim dotyczące sądu pochodzą z XIV w. (około 1374 r.).</em></p>
</blockquote>



<p>Pod koniec XV w. w księgach grodzkich zawierane były szerokie opisy przykładowo tego, że ktoś jest oskarżony o rany kłute, rany krwawe czy rany sine. Z XVI w., gdy polszczyzna „weszła” do ksiąg, zachowały się zeznania sprawców, w tym m.in. zawodowych przestępców, członków zorganizowanych grup przestępczych.</p>



<p>Jeden z widzów zadał pytanie: „Czy można po lekturze źródeł odszukać standardy, które można by wykorzystać aktualnie jako przydatne, np. krytyczna analiza dowodów osobowych?”. W odpowiedzi Maciej Mikuła wskazał, że w bardzo wczesnych źródłach spotyka się pojęcie „wiarygodności” czy sformułowanie „świadek godny naszej wiary”. Decydowało o tym przekonanie społeczne, komu można, a komu nie można było ufać. Nie wszystko można wyczytać ze źródeł, jednak wiadomo na pewno, że nie każde zeznania można było traktować identycznie. To absolutna przewaga procesu karnego w polskich miastach doby nowożytnej nad chociażby Francją – oceniało się wiarygodność świadków w przeciwieństwie do przypisywania z góry wartości zeznań świadków ze względu na ich pochodzenie.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Ludzie wiarygodni</h2>



<p>Miejskie prawo karne w XVI–XVIII w. było bardzo surowe. Większość przestępstw kryminalnych zagrożone było karą śmierci. Maciej Mikuła tłumaczył, że były takie sytuacje, iż społeczne poczucie sprawiedliwości odbiegało od tego, co wynikło z wyroku skazującego wydanego zgodnie z literą prawa. Z tego względu wykształciło się prawo zwyczajowe. „Ludzie wiarygodni” przychodzili prosić o zmianę wyroku, ale to sąd oceniał, czy ma do czynienia z ludźmi, którym można zaufać i mają dobrą sławę.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Jak wskazał Maciej Mikuła, źródła ziem polskich od XIII w. zawierają pojęcia „świadków wiarygodnych”, „ludzi wiarygodnych”, którzy „zwykli bywać w sądzie”.</em></p>
</blockquote>



<p>Zeznanie obciążające osoby, która nie cieszyła się dobrą wiarą, nie była wiarygodna, np. innego członka zorganizowanej grupy przestępczej, było zasadniczo uznawane. Z większym jednak dystansem podchodzono do zeznania oczyszczającego takiej osoby.</p>



<p>Kolejne pytanie dotyczyło tego, co w przypadku, gdy osobie wiarygodnej, która zeznała na korzyść oskarżonego, udowodniono kłamstwo. Maciej Mikuła wskazał, że krzywoprzysięstwo w sądzie było bardzo surowo karane, dlatego takiej osobie groził proces. Dodał jednak, że do tej pory nie znalazł w źródłach sprawy, w której niejako wznowionoby proces, ponieważ ktoś okazał się krzywoprzysięzcą. Przysięga była składana na Krzyż Święty – uważano, że krzywoprzysięstwo wiąże się nie tylko z poniesieniem odpowiedzialności karnej na Ziemi, bowiem ingeruje także w sferę <em>sacrum</em>. Jak tłumaczył Maciej Mikuła, wymyślono jednak metody, żeby sprawdzić, czy dana osoba nie kłamie, np. przysięga miała określoną treść (były roty przysiąg) i trzeba było wypowiedzieć ją co do słowa, a w razie pomyłki można było przegrać sprawę. <strong>Jeden z przepisów prawa miejskiego pozwalał ponowić przysięgę osobie jąkającej się.</strong></p>



<p><em>Testis unus, testis nullus</em> to łacińska paremia prawnicza oznaczająca <em>Jeden świadek, żaden świadek</em>. Maciej Mikuła zauważył, że istnieją księgi kryminalne na gruncie prawa stosowanego w Polsce, w których są zapisane wyłącznie zeznania oskarżonego. Taki dowód był wystarczający do skazania. W sprawach z XVII w., gdzie zanotowane są również relacje adwokatów (choć wtedy nazywani byli oni „prokuratorami”), którzy powoływali się na literaturę prawniczą <em>ius commune</em> dotyczącą powyższej paremii, a sąd i tak oceniał dowód z zeznań jednego świadka według swojej najlepszej wiedzy, doświadczenia życiowego i wartości, które przyświecały ówcześnie społeczeństwu.</p>



<p>Obecnie przestępstwo dzieciobójstwa z art. 149 k.k. jest typem uprzywilejowanym, tzn. grozi za nie niższa kara niż za zabójstwo w typie podstawowym z art. 148 § 1 k.k., z uwagi na dostrzeżenie wyjątkowego stanu psychofizycznego matki. Natomiast kiedyś dzieciobójstwo karano surowiej. Przykładowo, jeżeli zabójstwo było zagrożone karą śmierci w formie powieszenia, to za dzieciobójstwo groziła drastyczniejsza kara śmierci, tj. w formie utopienia lub przebicia palem i zakopania żywcem. Uznawano, że dziecko było niewinne, najczęściej nieochrzczone. Nie brano pod uwagę innych okoliczności, bowiem ich nie rozumiano.</p>



<p>W jednej ze spraw z początku XVIII w. w podkrakowskim mieście Dobczyce sąd skazał kobietę za dzieciobójstwo. Była ona wcześniej dwukrotnie karana za występek cielesny, czyli obcowanie płciowe poza małżeństwem, bo urodziła dwoje dzieci, a była niezamężna. Trzecia ciąża doprowadziła do procesu, w której została skazana na karę śmierci. „Ludzie wiarygodni”, a przede wszystkim Katarzyna Szewcowna, właścicielka wsi, z której pochodziła kobieta, nie była zadowolona z wyroku i chciała łagodniejszego wyroku. W efekcie reakcji społecznej doszło do zamiany kary kryminalnej na cywilną – kobieta została skazana na baty oraz wygnana ze wsi. Uznano bowiem, chociaż nie wynikało to wprost z litery prawa, że pierwotnie orzeczona kara śmierci byłaby zbyt surowa i nieadekwatna do społecznego poczucia sprawiedliwości.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Sprawiedliwość wbrew prawu?</h2>



<p>Sprawy, do których można dotrzeć w źródłach, dowodzą, że organy sądownicze miały możliwość odstąpienia od ukarania sprawcy lub złagodzenia kary, nawet gdy obowiązujące prawo nie przewidywało takiej możliwości. Współcześnie nie jest to możliwe, ponieważ sąd podlega Konstytucji i ustawom, dlatego przy stwierdzeniu winy sprawcy nie może odstąpić od jakiejkolwiek reakcji prawnej, co może spowodować, że rozstrzygnięcie będzie niesprawiedliwe. Ustawodawca nie jest bowiem w stanie przewidzieć każdej sytuacji w abstrakcyjnym przepisie. Maciej Mikuła odwołał się w tym kontekście do systemu prawnego zbudowanego na nieco innych zasadach niż system świecki. Zwrócił uwagę, że takie wentyle bezpieczeństwa przewidziane są w prawach wewnętrznych związków wyznaniowych. Prawo kanoniczne przewiduje wentyl bezpieczeństwa, bowiem według tego prawa najwyższą wartością jest słuszność kanoniczna. Jeżeli ostateczne orzeczenie w ostatecznej instancji nie spełnia wartości słuszności kanonicznej, to dopuszczalna jest „epika”, a więc możliwość wzruszenia takiego orzeczenia, mimo obowiązywania właściwej do sprawy ustawy kanonicznej. Według Macieja Mikuły systemy prawne mają takie wentyle bezpieczeństwa, choć nie w ramach władzy sądowniczej, np. prawo łaski.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Sędziowie przed wiekami pochodzili ze społeczności, których członków osądzali, stąd poszczególne decyzje motywowane były konkretnym światem wartości.</em></p>
</blockquote>



<p>Orzeczenie niezgodne z tymi wartościami wymagało interwencji. Ponadto jeden z przepisów prawa miejskiego stanowił, że gdy zachodzi konieczność osądzenia kogoś na gorącym uczynku, a nie ma sędziego, to należy wybrać jedną osobę spośród obecnych. <strong>Dowodzi to temu, jak zwrócił uwagę Maciej Mikuła, że panowało poczucie, iż sędziowie pochodzą ze wspólnoty.</strong></p>



<p>Biorąc pod uwagę niedoskonałości prawa spisanego, w tym brak jednolitych kodeksów, słabszą znajomość prawa wśród społeczeństwa, a także akceptację prawa zwyczajowego – ówczesne organy sądownicze uwzględniały oczekiwania społeczne oraz intuicje związane z poczuciem sprawiedliwości, co w pewnym sensie stanowi przewagę w kontekście współczesnego, zaawansowanego myślenia o prawie. Refleksja nad źródłami prawa dawnego prowadzi do wniosku, że uwzględnianie czynnika społecznego oraz dążenie do sprawiedliwości miały fundamentalne znaczenie, dlatego nie należy zapominać o tych kwestiach obecnie.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p>#ŁĄCZYNASKARNE</p>



<p><strong><em>Średniowieczne prawo karne</em></strong> – 20.03.2023 r., gość: dr hab. Maciej Mikuła, prof. UJ</p>



<p>Program popularnonaukowy ŁĄCZY NAS KARNE jest emitowany na żywo na YouTube oraz Facebooku, w sezonie 2022/2023 w poniedziałki w godz. 19:00-20:00, oraz dostępny jako podcast na platformach streamingowych.</p>



<p><a href="https://kipk.pl/laczynaskarne"><strong>Kliknij i przeczytaj więcej o programie ŁĄCZY NAS KARNE.</strong></a></p>



<p><em>Publikacja dofinansowana ze środków budżetu państwa, w ramach programu Ministra Edukacji i Nauki pod nazwą Społeczna odpowiedzialność nauki (nr projektu: SONP/SN/551016/2022</em><em>, kwota dofinansowania: 59 000 zł, całkowita wartość projektu: 66 100 zł).</em></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p><strong>Autor:</strong> Mateusz Wiktorek – Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/sredniowieczne-prawo-karne/">Średniowieczne prawo karne – ŁĄCZY NAS KARNE z dr. hab. Maciejem Mikułą, prof. UJ</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/sredniowieczne-prawo-karne/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pułapki myślenia na sali sądowej – ŁĄCZY NAS KARNE z dr. Bartłomiejem Kucharzykiem</title>
		<link>https://karne24.com/pulapki-myslenia-na-sali-sadowej/</link>
					<comments>https://karne24.com/pulapki-myslenia-na-sali-sadowej/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mateusz Wiktorek]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 20 Feb 2023 16:54:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[ŁĄCZY NAS KARNE]]></category>
		<category><![CDATA[dyskrecjonalność]]></category>
		<category><![CDATA[Mikołaj Małecki]]></category>
		<category><![CDATA[prawo i psychologia]]></category>
		<category><![CDATA[sądownictwo]]></category>
		<category><![CDATA[sędziowie]]></category>
		<category><![CDATA[swobodna ocena dowodów]]></category>
		<category><![CDATA[wymiar kary]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=3364</guid>

					<description><![CDATA[<p>Podczas 13. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2022/2023 analizowano zasadę swobodnej oceny dowodów w kontekście ryzyka wpływu heurystyk na decyzje sędziego. Gościem programu 13 lutego 2023 r. był&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/pulapki-myslenia-na-sali-sadowej/">Pułapki myślenia na sali sądowej – ŁĄCZY NAS KARNE z dr. Bartłomiejem Kucharzykiem</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Podczas 13. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2022/2023 analizowano zasadę swobodnej oceny dowodów w kontekście ryzyka wpływu heurystyk na decyzje sędziego.</strong></p>



<p>Gościem programu 13 lutego 2023 r. był <strong>dr Bartłomiej Kucharzyk</strong> – pracownik Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego, psycholog, tłumacz, autor monografii o swobodnej ocenie dowodów z perspektywy interdyscyplinarnej.</p>



<p>Analiza dowodów to niezbędny element każdego postępowania karnego. Zgodnie z naczelną zasadą domniemania niewinności, wyrażoną w art. 5 § 1 k.p.k., oskarżonego uważa się za niewinnego, dopóki wina jego nie zostanie udowodniona i stwierdzona prawomocnym wyrokiem. Wina musi być zatem nie tylko stwierdzona, ale także i udowodniona. Jak stanowi art. 7 k.p.k., organy postępowania kształtują swe przekonanie na podstawie wszystkich przeprowadzonych dowodów, ocenianych swobodnie z uwzględnieniem zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego. Ze wskazaną zasadą swobodnej oceny dowodów wiąże się ryzyko pomyłek, wynikających z pułapek myślenia.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Swobodna to dowolna ocena?</h2>



<p>Bartłomiej Kucharzyk wyjaśnił, że zagadnienie swobodnej oceny dowodów może być analizowane z wielu perspektyw, jednak w swojej monografii (B. Kucharzyk, <em>Swobodna ocena dowodów. Analiza interdyscyplinarna</em>, Kraków 2021) skupia się na dwóch perspektywach: prawniczej (związanej z zasadą swobodnej oceny dowodów) i psychologicznej (związanej ze zbiorem procesów psychologicznych). Przeprowadzana przez sędziego swobodna ocena dowodów narażona jest na błędy, które wynikają z ogólnych oraz zawodowych procesów psychologicznych. Współcześnie odrzuca się – przeciwną do zasady swobodnej oceny dowodów – zasadę legalnej oceny dowodów, polegającą na przesądzeniu z góry przez ustawodawcę wartości dowodowej poszczególnych dowodów, a także ich pierwszeństwa względem siebie. Wynikające z legalnej oceny dowodów związanie decyzyjne nie występuje w przypadku swobodnej oceny dowodów.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Jak podkreślił Bartłomiej Kucharzyk, swoboda nie może oznaczać dowolności.</em>&nbsp;</p>
</blockquote>



<p>Sędzia dysponuje pewnym zakresem dyskrecjonalności i tylko w jego ramach może podejmować swoje decyzje. Prowadzący program dr hab. Mikołaj Małecki dodał, że choć w art. 53 k.k. znajduje się sformułowanie: „Sąd wymierza karę według swojego uznania (…)”, to nie oznacza ono przyzwolenia na dowolność, bowiem <strong>sędzia ograniczony jest chociażby rygorem racjonalnego, uporządkowanego myślenia</strong>. W doktrynie niejako uzupełnia się zasadę swobodnej oceny dowodów, wskazując, że także ona musi być racjonalna. Racjonalność to bardzo ogólne pojęcie, ale wyznacza podstawową granicę swobody przy ocenie dowodów. Kolejnym ograniczeniem swobodnej oceny dowodów, jak tłumaczył Bartłomiej Kucharzyk, jest możliwość jej kontroli, która przejawia się w sprawdzeniu niewykroczenia poza zakres dozwolonej dowolności, a także sprawdzeniu zachowania racjonalności.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Niebezpieczne heurystyki</h2>



<p>Pułapką myślenia, która może wpłynąć na oceny sędziego, jest – kolokwialnie określona przez Bartłomieja Kucharzyka – bezmyślność, w jego opinii dalece wykraczająca poza salę sądową, dotycząca ludzkiego funkcjonowania poznawczego i wynikająca z pośpiechu oraz automatyczności. Brak myślenia z konieczności powoduje, że nie może zaistnieć jego skuteczność, ale nie wyklucza dokonania prawidłowej oceny. <strong>Z prawa do rzetelnego procesu wynika także kontrola przebiegu oceny dowodu, a nie jedynie rezultatu tej oceny, który sędzia opisuje w uzasadnieniu wyroku.</strong></p>



<p>Bartłomiej Kucharzyk w swojej monografii przytacza i komentuje eksperymenty dotyczące psychologicznych pułapek oceniania dowodów prawniczych (B. Kucharzyk, <em>Swobodna ocena dowodów. Analiza interdyscyplinarna</em>, Kraków 2021, s. 131–191). Wiążą się one przede wszystkim z heurystykami, czyli – w uproszczeniu – zastępowaniem przez umysł, niekoniecznie świadomie, trudniejszych pytań – prostszymi pytaniami.</p>



<p>Pierwszy eksperyment (autorstwa Amosa Tversky’ego i Daniela Kahnemana) został opisany w następujący sposób: „W pewnym mieście doszło nocą do wypadku spowodowanego przez taksówkę. Kierowca taksówki odjechał z miejsca zdarzenia. W mieście tym działają dwie firmy taksówkarskie. Taksówki pierwszej z nich są zielone, drugiej – niebieskie. Wiadomo przy tym, że 85% taksówek w mieście należy do firmy «zielonej», a 15% jest własnością firmy «niebieskiej». Świadek wypadku twierdzi, że wypadek spowodowała taksówka niebieska. Po zbadaniu jego zdolności percepcyjnych przy widoczności odpowiadającej tej z momentu zdarzenia, ustalono, że jest on w stanie dokonać trafnej identyfikacji w 80% przypadków (myli się w 20%)” (A. Tversky, D. Kahneman, <em>Evidential Impact of Base Rates</em>, [w:] <em>Judgment under Uncertainty: Heuristics and Biases</em>, red. D. Kahneman, P. Slovic, A. Tversky, Nowy Jork 1982, s. 156, tłumaczenie B. Kucharzyk).</p>



<p>Przywołany powyżej stan faktyczny dotyczył eksperymentu laboratoryjnego, w przypadku którego przyjmuje się założenie prawdziwości danego stanu faktycznego. Zaznaczyć przy tym należy, że osoby badane nie należały do określonej grupy zawodowej (np. sędziów).</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Bartłomiej Kucharzyk podkreślił, że w procesie sądowym, w przeciwieństwie do eksperymentu laboratoryjnego, nie ma pewności, iż dana okoliczność jest prawdziwa, stąd nie można jego wniosków bezpośrednio przekładać na sędziów.</em>&nbsp;</p>
</blockquote>



<p>Przytoczony przykład obrazuje pułapkę myślenia związaną <strong>z heurystyką reprezentatywności i ignorowaniem proporcji podstawowej (wartości bazowej)</strong>. Osoby badane zostały poproszone o obliczenie prawdopodobieństwa, że wypadek spowodowała „raczej” niebieska taksówka. Najczęstsza odpowiedź brzmiała, że prawdopodobieństwo to wynosi 80%. Większość oparła więc swoje oszacowania wyłącznie na wiarygodności świadka, ignorując przy tym zupełnie prawdopodobieństwo statystyczne, wynikające z częstości występowania w mieście obu rodzajów taksówek, czyli proporcji podstawowej. Prawidłowe rozwiązanie – obliczone z zastosowaniem wzoru Bayesa – to około 41%. Wbrew zeznaniom dość wiarygodnego świadka, bardziej prawdopodobne okazuje się, że wypadek spowodowała taksówka zielona. Eksperyment ten wskazuje przy okazji na niebezpieczne konsekwencje lekceważenia dowodów (danych) statystycznych. W przypadku takim, jak powyższy, tylko wzięcie pod uwagę proporcji podstawowej pozwoliłoby uniknąć poważnego błędu w ustaleniach faktycznych oraz naruszenia zasad prawdy materialnej i racjonalnej oceny dowodów (B. Kucharzyk, <em>Swobodna ocena dowodów. Analiza interdyscyplinarna</em>, Kraków 2021, s. 169–170).</p>



<p>Drugi eksperyment (autorstwa Birte’a Englicha, Thomasa Mussweilera i Fritza Stracka) został przeprowadzony na doświadczonych niemieckich sędziach i prokuratorach (średnio ponad 13 lat w zawodzie), którzy zostali poproszeni o ocenę materiału procesowego, w tym: opinię psychologa sądowego, wyjaśnienia oskarżonej i zeznania świadka, a także o oszacowanie odpowiedniej kary. Sprawa dotyczyła wielokrotnej kradzieży. Badani zostali poinformowani, że wysokość kary proponowana w akcie oskarżenia została ustalona losowo (połowie uczestników zasugerowano 3 miesiące ograniczenia wolności, a drugiej połowie – 9 miesięcy ograniczenia wolności). Mimo tej informacji cyfry z aktu oskarżenia wpłynęły na decyzje badanych – osoby, którym zasugerowano 9 miesięcy, proponowały znacząco surowsze wyroki (średnio: 6 miesięcy) niż osoby, którym zasugerowano 3 miesiące (średnio: 4 miesiące). Bartłomiej Kucharzyk wskazuje w monografii, że profesjonalni prawnicy okazali się podatni na <strong>efekt (heurystykę) zakotwiczenia</strong>, pomimo otrzymania informacji o losowości, czyli braku znaczenia „kotwicy”, tj. cyfry z aktu oskarżenia (B. Kucharzyk, <em>Swobodna ocena dowodów. Analiza interdyscyplinarna</em>, Kraków 2021, s. 173–174). Podczas programu dodał, że <strong>efekt zakotwiczenia występuje także u ekspertów: lekarzy czy pośredników nieruchomości</strong> i polega na tym, iż ludzie, mając do oszacowania jakąś liczbę, opierają swoje przypuszczenia na liczbie, która pierwsza przychodzi im na myśl („kotwicy”) i zupełnie nie jest związana z meritum.</p>



<p>Bartłomiej Kucharzyk zastanawiał się, co by było, gdyby w aktach oskarżenia nie były podawane propozycje wysokości kar, które mogą przecież stanowić „kotwice”. Odwołał się przy tym do badań przeprowadzonych w Stanach Zjednoczonych, które dotyczyły procesów deliktowych i wysokości żądanych odszkodowań. Okazało się, że zasądzane odszkodowania były skorelowane z żądanymi wysokościami („kotwicami”), mimo ich manipulacji i braku związku z rzeczywistymi wysokościami szkód.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Kuchnia kształcenia i pracy sędziego</h2>



<p>Jeden z widzów zapytał, czy sędziowie w procesie kształcenia są uczulani na zagadnienia dotyczące pułapek myślenia, czy też polegają wyłącznie na swoich intuicjach w tym zakresie. Mikołaj Małecki wskazał, że pierwszym etapem kształcenia sędziów są studia prawnicze, a interdyscyplinarne łączenie prawa i psychologii nie jest powszechne w programach studiów prawniczych w Polsce. Jak dodał Bartłomiej Kucharzyk, na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego można znaleźć wątki psychologiczne na niektórych przedmiotach, ale są one nieobowiązkowe. Drugim etapem kształcenia sędziów jest aplikacja sędziowska, podczas której istotne są zajęcia „nie o prawie”, zapewniające wszechstronne wykształcenie sędziów. Sędzia podejmuje decyzje oddziałujące na życie innego człowieka, często w oparciu o doświadczenie życiowe, co wymaga również wiedzy o procesach myślowych, a także ryzyku wpływu heurystyk. Bartłomiej Kucharzyk tłumaczył, że nie ma zbioru pewnej wiedzy na temat funkcjonowania ludzkiego mózgu – są pewne ogólne, niekontrowersyjne tezy stawiane w tym kontekście, ale wiadomo, iż wszyscy popełniają błędy, dlatego należy obserwować swoje myślenie.</p>



<p>Mikołaj Małecki zwrócił uwagę na problem myślenia prawniczego, który zauważalny jest przy analizowaniu strony podmiotowej popełnionego czynu zabronionego, a więc wykazania, czy sprawca popełnił czyn umyślnie (z zamiarem) czy nieumyślnie. W praktyce sędziowie czasami popełniają <strong>podstawowy błąd atrybucji</strong>, czyli błąd poznawczy, który polega na przypisywaniu sprawcy danych cech i pomijaniu okoliczności zewnętrznych. Fakt, że sprawca popełnił czyn zabroniony nie przesądza, iż chciał go popełnić albo też godził się na jego popełnienie (miał zamiar jego popełnienia). Niemały odsetek popełnianych przestępstw to przestępstwa nieumyślne. Z tego względu, <strong>w opinii Bartłomieja Kucharzyka warto, aby sędzia poznał niektóre zagadnienia psychologiczne, był świadomy swojego myślenia oraz mógł kontrolować i udoskonalać swoje myślenie</strong>.</p>



<p>Kolejne pytanie widza dotyczyło tego, czy wciąż problemem dla sędziów przy rozstrzyganiu spraw są naciski społeczne i czy da się to ocenić/oszacować. Presja społeczna na konkretne rozstrzygnięcie sprawy może wpływać na myślenie sędziego, ale zasadniczo, zdaniem Bartłomieja Kucharzyka, nie jest to sytuacja błędu w myśleniu, tylko sytuacja naruszenia etyki zawodowej. Czynnik społeczny może jednak wpłynąć na większą skłonność do poszukiwania dowodu winy oskarżonego w materiale dowodowym. Wówczas nie jest to wpływ na samą decyzję sędziego (na świadomym poziomie), a wpływ na sposób myślenia sędziego (na podświadomym poziomie). W przekonaniu Bartłomieja Kucharzyka oszacowanie wpływu nacisków społecznych na decyzje sędziego nie wydaje się możliwe.</p>



<p>Zasada: „In dubio pro reo”, oznaczająca, że niedające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść oskarżonego, to swego rodzaju wentyl bezpieczeństwa obowiązujący w procesie karnym, który jest wskazany w art. 5 § 2 k.p.k. Bartłomiej Kucharzyk zauważył, że ustalanie faktów w procesie sądowym zawsze wiąże się z jakimiś wątpliwościami, dlatego możliwe byłoby odrzucanie wszystkich aktów oskarżenia lub usuwanie w nieskończoność zaistniałych wątpliwości, co w praktyce nigdy nie pozwoliłoby podjąć merytorycznej decyzji. Podkreślił, że powyższa zasada dotyczy rozsądnych wątpliwości dla – w kontekście prawa karnego – modelowego, dobrego obywatela. Chodzi o wątpliwości intersubiektywnie słuszne.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Według Bartłomieja Kucharzyka pewność w procesie karnym jest siłą rzeczy subiektywna – można jedynie podejmować starania, aby stała się intersubiektywna.</em>&nbsp;</p>
</blockquote>



<p>Na koniec Bartłomiej Kucharzyk przytoczył kilka <strong>wskazówek dla sędziów</strong>, którzy dokonują oceny dowodów. Pierwszą z nich jest zadbanie o zapewnienie sobie warunków, w których możliwe będzie podjęcie wysiłku poznawczego. Druga wskazówka dotyczy uważności, a ściślej myślenia podczas dokonywanych ocen, także o tym, jak przebiega proces myślowy w danej sytuacji. Trzecia wskazówka jest związana z rozważeniem alternatywnych rozwiązań, aby nie popaść w automatyzm działania. Ostatnią wskazówką jest lektura publikacji psychologicznych, które ukazują błędy, jakie popełnia człowiek, tym samym pozwalając na uniknięcie ich w swojej praktyce.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p>#ŁĄCZYNASKARNE</p>



<p><strong><em>Pułapki myślenia na sali sądowej</em></strong> – 13.02.2023 r., gość: dr Bartłomiej Kucharzyk</p>



<p>Program popularnonaukowy ŁĄCZY NAS KARNE jest emitowany na żywo na YouTube oraz Facebooku, w sezonie 2022/2023 w poniedziałki w godz. 19:00-20:00, oraz dostępny jako podcast na platformach streamingowych.</p>



<p><a href="https://kipk.pl/laczynaskarne"><strong>Kliknij i przeczytaj więcej o programie ŁĄCZY NAS KARNE.</strong></a></p>



<p><em>Publikacja dofinansowana ze środków budżetu państwa, w ramach programu Ministra Edukacji i Nauki pod nazwą Społeczna odpowiedzialność nauki (nr projektu: SONP/SN/551016/2022, kwota dofinansowania: 59 000 zł, całkowita wartość projektu: 66 100 zł).</em></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p><strong>Autor:</strong> Mateusz Wiktorek – Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/pulapki-myslenia-na-sali-sadowej/">Pułapki myślenia na sali sądowej – ŁĄCZY NAS KARNE z dr. Bartłomiejem Kucharzykiem</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/pulapki-myslenia-na-sali-sadowej/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy sędziowie-roboty zastąpią ludzi? – ŁĄCZY NAS KARNE z Danielem Kwiatkowskim</title>
		<link>https://karne24.com/czy-sedziowie-roboty-zastapia-ludzi/</link>
					<comments>https://karne24.com/czy-sedziowie-roboty-zastapia-ludzi/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mateusz Wiktorek]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 30 Jan 2023 17:32:23 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[ŁĄCZY NAS KARNE]]></category>
		<category><![CDATA[algorytm]]></category>
		<category><![CDATA[dyskrecjonalność]]></category>
		<category><![CDATA[Mikołaj Małecki]]></category>
		<category><![CDATA[roboty]]></category>
		<category><![CDATA[sądownictwo]]></category>
		<category><![CDATA[sędziowie]]></category>
		<category><![CDATA[wymiar kary]]></category>
		<category><![CDATA[wymiar sprawiedliwości]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=3292</guid>

					<description><![CDATA[<p>Podczas 10. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2022/2023 analizowano możliwość sprawowania wymiaru sprawiedliwości przez roboty. Gościem programu 23 stycznia 2023 r. był Daniel Kwiatkowski – doktorant w Katedrze&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/czy-sedziowie-roboty-zastapia-ludzi/">Czy sędziowie-roboty zastąpią ludzi? – ŁĄCZY NAS KARNE z Danielem Kwiatkowskim</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Podczas 10. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2022/2023 analizowano możliwość sprawowania wymiaru sprawiedliwości przez roboty.</strong></p>



<p>Gościem programu 23 stycznia 2023 r. był <strong>Daniel Kwiatkowski</strong> – doktorant w Katedrze Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego, kierownik projektu finansowanego przez Narodowe Centrum Nauki, w ramach konkursu Preludium 17, pod tytułem: „Różnice w orzekanych karach i ewentualne sposoby ich niwelowania. Rozważania o granicach dyskrecjonalności władzy sędziego w zakresie wymiaru kary”.</p>



<p>Od sędziego wymaga się, aby racjonalnie wymierzał kary za popełnione przestępstwa. Z natury człowieka wynika, że wpływ na decyzje sędziego mają również emocje, których uwzględnienie w niektórych stanach faktycznych wydaje się konieczne. W tym właśnie tkwi podstawowa różnica między sędzią-człowiekiem a sędzią-robotem, bowiem roboty, przynajmniej obecnie, nie odczuwają emocji, w przeciwieństwie do ludzi. Wzięcie pod uwagę przy orzekaniu wszystkich dyrektyw wymiaru kary, o których mowa w art. 53 k.k., wymaga od sędziego nie tylko algorytmicznej poprawności, ale także ludzkiej empatii.</p>



<p>W praktyce okazuje się jednak, że <strong>proces decyzyjny sędziego-człowieka bywa zaburzony przez heurystykę zakotwiczenia i dostosowania</strong>, czyli uproszczoną metodę wnioskowania, polegającą na oparciu się (zakotwiczeniu) na jakiejś informacji, a następnie zmodyfikowaniu jej (dostosowaniu się do niej), przykładowo w celu wymierzenia kary. Daniel Kwiatkowski tłumaczył, że jeżeli prokurator zażąda na przykład kary w wymiarze 3 lat pozbawienia wolności, to sędzia, w przypadku heurystycznego wnioskowania, może wymierzyć karę w granicach ustawowego zagrożenia, ale zakotwicza się w żądaniu prokuratora, które traktuje za punkt wyjścia, i decyduje jedynie o tym, czy żądany wymiar kary złagodzić czy zaostrzyć. Innymi słowy, gdyby w tej samej sprawie prokurator zażądał innego wymiaru kary, sędzia nie oscylowałby w granicach ustawowego zagrożenia karą, ale odniósłby się do tego żądania, wymierzając zbliżoną karę łagodniejszą lub surowszą. Ukazuje się zatem przewaga sędziego-robota, który nie popełniałby tego rodzaju błędów poznawczych.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Dyskrecjonalność algorytmu</h2>



<p>Daniel Kwiatkowski zaproponował przekształcenie tytułowego pytania i powiązanie sędziego-człowieka z pojęciem dyskrecjonalności, czyli zakresem swobody sędziego w podejmowanych przez niego decyzjach, natomiast sędziego-robota z pojęciem algorytmu. Algorytm, w ujęciu szerokim, to zracjonalizowana procedura postępowania, krok po kroku. W związku z tym Daniel Kwiatkowski zwrócił uwagę, że przepis na ciasto to algorytm. Intuicyjnie trudno myśleć o dyskrecjonalności w kontekście pieczenia ciasta, ponieważ swobodne łączenie składników prowadzić będzie w większości przypadków do niepowodzenia.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Daniel Kwiatkowski uważa jednak, że w każdym algorytmie są miejsca na dyskrecjonalność.</em></p>
</blockquote>



<p>Powracając do przepisu na ciasto zauważył, że polecenie użycia danej ilości jajek nie jest w pełni jednoznaczne, bowiem poszczególne jajka mogą być małe lub duże. Tłumaczył dalej, że wynikająca z tego różnica w wadze jajek w niektórych przypadkach może mieć znaczenie, a w niektórych będzie neutralna dla efektu końcowego. Stąd możliwe jest niuansowanie każdego algorytmu.</p>



<p><strong>Zdaniem Daniela Kwiatkowskiego również prawo można uznać za algorytm</strong>, bowiem jest to zestaw reguł postępowania, który w perspektywie sądu przyjmuje przykładowo formę prawa procesowego. Kodeks postępowania karnego określa w art. 445 § 1 termin zawity na wniesienie apelacji od wyroku sądu pierwszej instancji, który wynosi 14 dni. Złożenie apelacji po upływie tego terminu jest bezskuteczne. Dowodzi to temu, że prawo przewiduje sposoby postępowania umożliwiające rozwiązywanie problemów, które pojawiają się w konkretnych stanach faktycznych. Wyprowadzony wniosek odpowiada więc podstawowej definicji algorytmu.</p>



<p>Różnica między algorytmem matematycznym a algorytmem prawnym tkwi nie w samej istocie tych procedur, ale w tym, jak bardzo reguły, które składają się na dany algorytm są ostre, doprecyzowane. W tym właśnie aspekcie Daniel Kwiatkowski upatruje miejsca na dyskrecjonalność. Prawo jako instrument, który swoim zakresem obejmuje prawie cały zakres rzeczywistości, jest na tyle skomplikowane, że musi w większości składać się z reguł mniej doprecyzowanych, dających pola na dyskrecjonalność. <strong>Pytanie zatem powinno sprowadzać się do tego, jakie powinny być granice dyskrecjonalności algorytmu, a nie do tego, czy dyskrecjonalność w przypadku algorytmu występuje.</strong></p>



<p>Prowadzący program dr hab. Mikołaj Małecki odwołał się do ostatniej nowelizacji Kodeksu karnego (ustawa z 7 lipca 2022 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw; planowana data wejścia w życie: 14 marca 2023 r.), która wprowadza m.in. w art. 53 § 2a i 2b k.k. odpowiednio przykładowe okoliczności obciążające i okoliczności łagodzące, jakie sąd powinien uwzględniać przy wymierzaniu kary. W związku z tym zadał pytanie, czy na tym ma polegać algorytmizacja wymierzania kary. Daniel Kwiatkowski odpowiedział, że pod pojęciem algorytmizacji rozumie doprecyzowywanie, niuansowanie, pogłębianie reguł, nadawanie im ostrości. W aktualnym stanie prawnym dyrektywy wymiaru kary są generalnie ujęte i dają szerokie pole do ich interpretacji, dlatego nowelizacja prowadzi do ich ukonkretnienia.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Daniel Kwiatkowski zaaprobował taki zabieg, ale zastrzegł, że algorytmizacja prawa może być przeprowadzona poprawnie lub niepoprawnie, dlatego nie każde zniuansowanie danych reguł jest właściwe.</em></p>
</blockquote>



<p>W dalszej kolejności wyjaśnił, że w systemach krajów anglosaskich jest dużo reguł wymiaru kary, które opisują także możliwe okoliczności faktyczne. W Polsce reguły te aktualnie są bardzo ogólne, mają charakter filozoficzno-teoretyczny i nie rozwiązują sytuacji konfliktowych, chociażby problemu spełnienia kilku przesłanek jednocześnie i określenia ich pierwszeństwa względem siebie.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Sprawiedliwość na dwóch poziomach</h2>



<p>Zgodnie z art. 45 ust. 1 Konstytucji każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd. Daniel Kwiatkowski wskazał, że o sprawiedliwości można dyskutować na dwóch poziomach. <strong>Na pierwszym poziomie sprawiedliwość tyczy się konkretnego stanu faktycznego</strong>, czyli konkretnego czynu i konkretnego sprawcy, a przejawia się w wymierzeniu kary adekwatnej do czynu i odpowiedniej dla sprawcy. <strong>Na drugim poziomie sprawiedliwość tyczy się porównania wymierzonej kary w konkretnym stanie faktycznym do całego spektrum wymierzonych kar w podobnych przypadkach</strong> i stwierdzenia, że nie zachodzi między nimi znacząca dysproporcja. Osiągniecie pełni konstytucyjnej sprawiedliwości wymierzonej kary za popełniony czyn zabroniony zachodzi tylko wtedy, gdy jest ona sprawiedliwa na dwóch wymienionych poziomach.</p>



<p>W związku z powyższym Daniel Kwiatkowski ponownie odniósł się do szerokiej dyskrecjonalności sędziego w Polsce, która wynika z ogólnie sformułowanych dyrektyw wymiaru kary, stwierdzając, że trudny do osiągnięcia jest drugi z poziomów sprawiedliwości, dotyczący równości wobec prawa. Na gruncie obowiązującego stanu prawnego nie można wykluczyć sytuacji, w której dwóch różnych sędziów prawidłowo zastosuje prawo, ale z uwagi na brak ostrych reguł wymiaru kary, w dwóch identycznych niemal sprawach kary będą różne.</p>



<p>Mikołaj Małecki stwierdził, że być może ułatwieniem dla sędziów byłyby zestawienia danych, które dawałyby obraz tego, jak kształtuje się wymiar kary za dany typ przestępstwa w całej Polsce, ewentualnie z zasadniczymi elementami stanu faktycznego, czyli informacjami o np. wieku, zatrudnieniu czy uprzedniej karalności sprawcy. Takie rozwiązanie mogłoby jego zdaniem pomóc sędziom, w ramach ich dyskrecjonalności, wydać bardziej sprawiedliwy wyrok.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Daniel Kwiatkowski zgodził się z taką propozycją i wskazał, że jednym z mechanizmów, które pozwalają na niwelowanie różnic w orzekanych karach, jest umożliwienie sędziom dostępu do sądowej bazy danych.</em></p>
</blockquote>



<p>W Finlandii sędziowie mają dostęp do zaawansowanych narzędzi statystycznych i raportu z wymiaru kary za dany typ przestępstwa ze wszystkich sądów. Z tego względu sędzia-robot byłby w stanie wymierzyć bardziej sprawiedliwą karę, w aspekcie równości wobec prawa, bowiem miałby dostęp do sądowej bazy danych – uzasadniał Mikołaj Małecki.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Policjant-robot</h2>



<p>Kolejny punktem programu był artykuł Jakuba Kisiela o konstytucyjności algorytmicznego wymierzania kary (J. Kisiel, <em>Konstytucyjność algorytmicznego wymierzania kary w prawie karnym w Polsce</em>, „Czasopismo Prawa Karnego i Nauk Penalnych” 2021, nr 3, s. 57–71), w którym wskazuje, że: „Rozwiązaniem wypracowanym na podstawie analizy postępowania mandatowego jest możliwość pełnienia przez programy komputerowe analogicznej roli jak organy postępowania mandatowego”.</p>



<p><strong>Zdaniem Daniela Kwiatkowskiego roboty mogłyby zastąpić policjantów przy nakładaniu mandatów za popełnione wykroczenia</strong>, ale przy określeniu katalogu konkretnych typów wykroczeń, w przypadku których miałyby taką kompetencję. Dla przykładu, w katalogu mógłby znaleźć się typ wykroczenia polegający na przekroczeniu dozwolonej prędkości, bowiem w przypadku takich wykroczeń główną, i co do zasady jedyną, okolicznością badaną jest prędkość pojazdu, którym poruszał się sprawca. Ocena tej okoliczności polega na porównaniu dopuszczalnej i zmierzonej prędkości pojazdu, zatem w większości przypadków nie budzi wątpliwości. Z uwagi na to, stwierdzenie popełnienia wykroczenia byłoby możliwe przy zastosowaniu nieskomplikowanego algorytmu robota.</p>



<p>Z przeprowadzonej dyskusji wynika, że sprawowanie wymiaru sprawiedliwości w przyszłości przez sędziów-roboty miałoby swoje zalety, ale także wady. Sędziów-robotów nie dotyczyłaby kwestia kondycji, w tym zmęczenia, czy podatności na heurystyki, w przeciwieństwie do sędziów-ludzi. Wskazać jednak należy, że obecnie tylko ludzie potrafią zniuansować konkretny przypadek i zauważyć różnice między poszczególnymi stanami faktycznymi.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Mimo tego, w niektórych sprawach, szczególnie w tych prostych i powtarzalnych, które nie są kontrowersyjne, chociażby z perspektywy oceny wartości dóbr osobistych, roboty mogłyby zastąpić ludzi.</em></p>
</blockquote>



<p>Zgodnie ze statystykami, większość spraw w Polsce to właśnie sprawy z jednoznacznymi okolicznościami, do których zalicza się jazda pod wpływem alkoholu czy też drobne kradzieże. Na koniec Daniel Kwiatkowski stwierdził, że o sprawiedliwości należy myśleć także w kontekście efektywności systemu sądownictwa, która jest bardzo istotna, bowiem zgodnie z Konstytucją sprawy powinny być rozpatrywane bez nieuzasadnionej zwłoki, w rozsądnym terminie, w czym mogliby pomóc sędziowie-roboty.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p>#ŁĄCZYNASKARNE</p>



<p><strong><em>Czy sędziowie-roboty zastąpią ludzi?</em></strong> – 23.01.2023 r., gość: Daniel Kwiatkowski</p>



<p>Program popularnonaukowy ŁĄCZY NAS KARNE jest emitowany na żywo na YouTube oraz Facebooku, w sezonie 2022/2023 w poniedziałki w godz. 19:00-20:00, oraz dostępny jako podcast na platformach streamingowych.</p>



<p><a href="https://kipk.pl/laczynaskarne"><strong>Kliknij i przeczytaj więcej o programie ŁĄCZY NAS KARNE.</strong></a></p>



<p><em>Publikacja dofinansowana ze środków budżetu państwa, w ramach programu Ministra Edukacji i Nauki pod nazwą Społeczna odpowiedzialność nauki (nr projektu: SONP/SN/551016/2022</em><em>, kwota dofinansowania: 59 000 zł, całkowita wartość projektu: 66 100 zł).</em></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p><strong>Autor:</strong> Mateusz Wiktorek – Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p></p>
</blockquote>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/czy-sedziowie-roboty-zastapia-ludzi/">Czy sędziowie-roboty zastąpią ludzi? – ŁĄCZY NAS KARNE z Danielem Kwiatkowskim</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/czy-sedziowie-roboty-zastapia-ludzi/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
