W wywiadzie dla portalu Karne24.com prof. dr hab. Andrzej Grabowski – kierownik Katedry Teorii Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, członek i współzałożyciel Centrum Interdyscyplinarnych Studiów Konstytucyjnych Uniwersytetu Jagiellońskiego – mówi o projekcie dotyczącym odbudowy ładu konstytucyjnego w Polsce. Profesor wyjaśnia, co jest najtrudniejsze w procesie przywracania praworządności, przytacza nieco kontrowersyjną propozycję zmiany ustrojowej, ocenia szanse powodzenia całego procesu oraz wskazuje, że w Polsce zbliżamy się do monowładzy przypominającej czasy PRL-u.
Mateusz Wiktorek: Panie Profesorze, był Pan kierownikiem i opiekunem naukowym projektu badawczo-edukacyjnego pn.: „Krakowskie Seminaria Konstytucyjne: Odbudowa ładu konstytucyjnego w Polsce – diagnoza trudności, konieczne zmiany ustrojowe i rola wykładni Konstytucji”. Jakie cele przyświecały zespołowi badawczemu?
Andrzej Grabowski: W tym projekcie wyodrębnione były trzy szczegółowe cele badawcze: diagnoza trudności związanych z odbudową ładu konstytucyjnego w Polsce, identyfikacja koniecznych do wprowadzenia zmian ustrojowych oraz określenie roli wykładni Konstytucji RP w dobie kryzysu konstytucyjnego. Warto dodać, że projekt miał też cele edukacyjne – chodziło o metodologiczne i metodyczne wprowadzenie grupy kilkunastu uczestniczących w nim studentów do samodzielnej, kreatywnej pracy naukowej. W tym zakresie dużą rolę odegrał pomysłodawca i lider projektu – Pan Jan Adamowski, doktorant w Katedrze Prawa Konstytucyjnego, oraz doktoranci kierujący trzema studenckimi grupami badawczymi (Pani Weronika Węgorzewska z Katedry Teorii Prawa, Pan Mateusz Wiktorek z Katedry Prawa Karnego oraz Pan Piotr Załęski z Katedry Teorii Prawa).
M.W.: W nazwie projektu mowa o „diagnozie trudności”. Co jest, zdaniem Pana Profesora, najtrudniejsze w procesie przywracania praworządności?
A.G.: Brak poparcia społecznego.
„Przywracanie praworządności” to zbyt abstrakcyjne hasło, nierozumiane przez większość społeczeństwa polskiego.
W ostatnim dziesięcioleciu wielu Polaków poparło dużo bardziej konkretne oraz łatwiejsze do zrozumienia przez obywateli starania sędziów o niezawisłość i niezależność od władzy politycznej, a także walkę kobiet o ich prawa podmiotowe, rygorystycznie ograniczone m.in. antyaborcyjnym wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z października 2020 r., ale obecnie przywracanie praworządności już takiego poparcia nie uzyskuje. Sprawę dodatkowo komplikuje to, że hasła o konieczności „przywracania praworządności” pojawiają się po obu stronach polskiej sceny politycznej – głoszą je zarówno kolejni Ministrowie Sprawiedliwości, jak i Prezesi Sądu Najwyższego oraz Trybunału Konstytucyjnego, mający sprzeczne pomysły co do tego, na czym to „przywracanie” ma polegać.
M.W.: Które trzy spośród koniecznych do wprowadzenia zmian ustrojowych w opinii Pana Profesora są najważniejsze? Czy w trakcie realizacji projektu pojawiły się jakieś kontrowersyjne propozycje?
A.G.: W mojej opinii konieczne do wprowadzenia zmiany ustrojowe zostały trafnie zidentyfikowane przez studentów realizujących zadania badawcze – odsyłam tu do lektury raportów opublikowanych na stronie internetowej Centrum Interdyscyplinarnych Studiów Konstytucyjnych Uniwersytetu Jagiellońskiego. Przechodząc do meritum, na pierwszym miejscu postawiłbym uporządkowanie statusu organów władzy sądowniczej (np. tzw. Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych oraz tzw. Izby Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego), a także Krajowej Rady Sądownictwa, oraz statusu tzw. neo-sędziów, powołanych po 2017 r. W świetle doświadczeń ostatnich dekad wskazane wydaje się też konstytucyjne oddzielenie funkcji Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego, któremu towarzyszyć powinno instytucjonalne odpolitycznienie całej Prokuratury, jako takiej. Postulat odpolitycznienia zgłoszono także w stosunku do Państwowej Komisji Wyborczej. I wreszcie, wprowadzenie mechanizmów konstytucyjnych, tzw. kompetencji przechodzących, polegających na przejściu uprawnień danego organu władzy państwowej (np. Prezydenta RP), w przypadku braku realizacji przypisanej mu kompetencji, z której ma obowiązek skorzystać, na inny organ konstytucyjny. Natomiast jeśli chodzi o postulaty nieco kontrowersyjne, to ciekawa jest propozycja wprowadzenia ustaw organicznych (konstytucyjnych) do polskiego porządku prawnego. Ustawy takie, regulujące materie jasno określone w Konstytucji RP, byłyby „sztywniejsze” niż ustawy zwykłe i miałyby od nich wyższą rangę hierarchiczną, a ponadto podlegałyby obligatoryjnej kontroli prewencyjnej przed Trybunałem Konstytucyjnym.
M.W.: Jaką rolę, według Pana Profesora, powinna odgrywać wykładnia Konstytucji w dobie kryzysu konstytucyjnego?
A.G.: W trakcie realizacji projektu badawczego przeanalizowano m.in. fenomeny wykładni ustaw w zgodzie z konstytucją, wykładni prokonstytucyjnej oraz wykładni prawa wrogiej wobec konstytucji. W doktrynie podkreśla się rosnącą rolę tej pierwszej, postulując nawet korzystanie z techniki wykładni ustaw w zgodzie z konstytucją w celu kontroli konstytucyjności prawa (tzw. kontrola rozproszona). Osobiście uważam jednak, że ważniejsza w obecnej dobie jest prokonstytucyjna wykładnia ustaw, oparta na tzw. interpretacji ważeniowej, której celem powinna być przede wszystkim ochrona praw człowieka, gwarantowanych w Konstytucji RP, prawie unijnym i międzynarodowym. Szkopuł w tym, że ta technika wykładni, chociaż coraz częściej stosowana przez sędziów, jest ewidentnie niewystarczająco opracowana przez rodzimą doktrynę prawa konstytucyjnego i teorię prawa.
W każdym razie, nie tylko w przypadku wykładni prokonstytucyjnej, za najważniejszą rolę wykładni Konstytucji RP uznaję obecnie ochronę praw człowieka.
M.W.: W projekcie uczestniczyli studenci, doktoranci oraz doświadczeni pracownicy naukowi. Jak ocenia Pan Profesor wartość takiej współpracy międzypokoleniowej w badaniach nad ustrojem państwa?
A.G.: Oceniam ją bardzo wysoko. Dyskusje i wymiany zdań, które miały miejsce w trakcie sześciu seminariów projektowych oraz konferencji wieńczącej realizację projektu pokazały, że możemy się wiele od siebie nauczyć i wiele o sobie dowiedzieć. Także „zewnętrzni” prelegenci – Pan Profesor Sławomir Patyra z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie oraz Panowie Profesorowie Mirosław Wyrzykowski i Marek Zubik z Uniwersytetu Warszawskiego – wysoko ocenili ten projekt i poziom dyskusji seminaryjnych. Mam nadzieję, że również studenci uczestniczący w projekcie są zadowoleni z tego, że w sposób nieskrępowany mogli wyrazić swoje poglądy i przedstawić propozycje zmian ustrojowych.
M.W.: Czy uważa Pan Profesor, że odbudowa ładu konstytucyjnego w Polsce jest możliwa w obecnych realiach politycznych i prawnych?
A.G.: Nie.
Sądzę, że w Polsce zbliżamy się do przypominającej czasy PRL-u monowładzy, narzucającej dużej części społeczeństwa oficjalną ideologię polityczną i jeden akceptowany światopogląd.
Zatem, bardzo pesymistycznie uważam, że jeśli już dojdzie do czegoś, co teoretycznie można będzie określić mianem „odbudowy ładu konstytucyjnego”, to będzie to „odbudowa” idąca w kierunku nieliberalnego państwa autorytarnego, w którym prawa człowieka będą stopniowo ograniczane, a prawa państwa – rozszerzane.
Autor: Mateusz Wiktorek – Szkoła Doktorska Nauk Społecznych, Katedra Prawa Karnego, Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego
Zdjęcie: Urszula Kosielińska-Grabowska