<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Trybunał Konstytucyjny - Karne24.com</title>
	<atom:link href="https://karne24.com/tag/trybunal-konstytucyjny/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://karne24.com/tag/trybunal-konstytucyjny/</link>
	<description>Portal prawa karnego</description>
	<lastBuildDate>Mon, 23 Mar 2026 16:41:03 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>http://karne24.com/wp-content/uploads/2017/04/favicon_16x16_karne24.com_.png</url>
	<title>Trybunał Konstytucyjny - Karne24.com</title>
	<link>https://karne24.com/tag/trybunal-konstytucyjny/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>ŁĄCZY NAS KARNE z prof. dr. hab. Piotrem Tuleją</title>
		<link>https://karne24.com/laczy-nas-karne-z-prof-dr-hab-piotrem-tuleja/</link>
					<comments>https://karne24.com/laczy-nas-karne-z-prof-dr-hab-piotrem-tuleja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mateusz Wiktorek]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 18 Dec 2024 17:31:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[ŁĄCZY NAS KARNE]]></category>
		<category><![CDATA[Mikołaj Małecki]]></category>
		<category><![CDATA[Państwowa Komisja Wyborcza]]></category>
		<category><![CDATA[praworządność]]></category>
		<category><![CDATA[referendum]]></category>
		<category><![CDATA[Sąd Najwyższy]]></category>
		<category><![CDATA[Trybunał Konstytucyjny]]></category>
		<category><![CDATA[Trybunał Stanu]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=4716</guid>

					<description><![CDATA[<p>Podczas specjalnego, 37. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano stan praworządności w Polsce w kontekście Trybunału Stanu, Trybunału Konstytucyjnego i Sądu Najwyższego. Gościem programu 11 grudnia 2024&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/laczy-nas-karne-z-prof-dr-hab-piotrem-tuleja/">ŁĄCZY NAS KARNE z prof. dr. hab. Piotrem Tuleją</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Podczas </strong><strong>specjalnego, 37. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano stan praworządności w Polsce w kontekście Trybunału Stanu, Trybunału Konstytucyjnego i Sądu Najwyższego.</strong></p>



<p>Gościem programu 11 grudnia 2024 r. był <strong>prof. dr hab. Piotr Tuleja</strong> – kierownik Katedry Prawa Konstytucyjnego Uniwersytetu Jagiellońskiego, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku.</p>



<p>Związki prawa karnego i prawa konstytucyjnego w ostatnim okresie funkcjonowania państwa są nad wyraz widoczne. Ukaranie sprawcy czynu zabronionego jest o wiele bardziej trudne i czasochłonne niż samo popełnienie czynu zabronionego. Podobnie z procesem przywracania praworządności w Polsce, który trwa, jednak coraz częściej pojawiają się głosy o zbyt wolnym egzekwowaniu odpowiedzialności karnej i konstytucyjnej za naruszenia prawa przez polityków poprzedniego obozu władzy.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Niedziałający Trybunał Stanu</h2>



<p>Piotr Tuleja tłumaczył, że odniesienie się do tempa procesu przywracania praworządności zależy od kontekstu, ponieważ pewną wadą systemową jest odpowiedzialność konstytucyjna przed Trybunałem Stanu, jednak gdy chodzi o odpowiedzialność karną przed sądami to w pewnych sytuacjach jest to wręcz zaleta, iż postępowanie trwa długo.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>W opinii Piotra Tulei Trybunał Stanu to instytucja, która wyczerpała swoją formułę.</em></p>
</blockquote>



<p>Racje, które przemawiały za tym, aby Trybunał Stanu zajmował się pociąganiem polityków do odpowiedzialności za tzw. delikty konstytucyjne, dzisiaj są już racjami historycznymi. Wprowadzenie w 1982 r. Trybunału Stanu do Konstytucji Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej z 22 lipca 1952 r. było podyktowane specyficzną motywacją. Z góry bowiem zakładano, że Trybunał Stanu raczej nie będzie podejmował żadnych działań, a nawet gdy je podejmie, to nie będą one miały żadnego znaczenia. Z uwagi na to, że w 1982 r. Polska znajdowała się w dramatycznej sytuacji gospodarczej i potrzebowała otrzymywać kredyty zagraniczne, do ówczesnej konstytucji wpisano również Trybunał Konstytucyjny i Rzecznika Praw Obywatelskich, z założeniem, iż organy te nie będą miały żadnego znaczenia. Miało to stanowić przejaw demokratyzacji systemu komunistycznego i umożliwić – po wprowadzeniu stanu wojennego – ponowne nawiązanie różnych kontaktów gospodarczych. <strong>Piotr Tuleja tłumaczył, że w przypadku Trybunału Konstytucyjnego i Rzecznika Praw Obywatelskich, jak się później okazało, władza komunistyczna bardzo się pomyliła – organy te miały kluczowe znaczenie w procesie transformacji ustrojowej.</strong></p>



<p>Podstawowym założeniem utworzenia Trybunału Stanu było nieangażowanie sądów w spory, które mają wymiar polityczny. Jak przekonywał Piotr Tuleja, praktyka wielu innych państw pokazuje, że standardem powinno być, iż jeżeli dana osoba popełniła przestępstwo, to ponosi odpowiedzialność karną przed sądem. Wszyscy powinni być w tym zakresie równi. Nie ma powodu, żeby politycy nie byli pociągani do odpowiedzialności przed sądem, nawet jeżeli są to politycy najwyższej rangi, np. prezydent czy premier. W przypadku tzw. deliktów konstytucyjnych, jeżeli politycy mają decydować, czy dana osoba popełniła tzw. delikt konstytucyjny, to taki system nie zadziała, czego Polska jest najlepszym przykładem.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Według Piotra Tulei sądy powinny zastąpić Trybunał Stanu.</em></p>
</blockquote>



<p>W jego opinii nie należałoby wikłać w tym zakresie Trybunału Konstytucyjnego – w razie jego odbudowy – który w Polsce ma inną rolę. To sąd prawa, a nie sąd faktu. Nie należałoby również kierować spraw przykładowo do Sądu Najwyższego. Obecną sytuację poprawiłoby wyłączenie Trybunału Stanu i usprawnienie ponoszenia odpowiedzialności karnej przed sądami.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Kontrola konstytucyjności</h2>



<p>Toczy się dyskusja dotycząca zmiany charakteru kontroli konstytucyjności aktów prawnych sprawowanej przez Trybunał Konstytucyjny na kontrolę sprawowaną przez sądy. Zdaniem Piotra Tulei jest to dyskusja pozorna, ponieważ zarówno rozproszona kontrola konstytucyjności, jak i scentralizowana kontrola konstytucyjności przez Trybunał Konstytucyjny są bardzo podobne, ponieważ ostatecznie musi funkcjonować jeden naczelny organ władzy sądowniczej, który będzie w sposób wiążący rozstrzygał spory konstytucyjne i ustalał pewien standard konstytucyjny. Twierdzenie, że obecnie kontrolę konstytucyjności sprawują sądy (np. odmawiając zastosowania rozporządzenia lub ustawy, które uznają za niezgodne z Konstytucją) nie jest w pełni prawdziwe. Piotr Tuleja podkreślił, że można zaobserwować takie przypadki i sędziowie, którzy się na to decydują, zasługują na duże słowa uznania, jednak nie jest to system sądowej kontroli konstytucyjności aktów prawnych. Stworzenie systemu wymaga wyznaczenia naczelnego organu, który rozstrzygałby o zgodności z Konstytucją aktów prawnych. Nie ma wielkiej różnicy, czy byłby to Sąd Najwyższy lub Trybunał Konstytucyjny, jednak według Piotra Tulei Trybunał Konstytucyjny należy pozostawić, ponieważ ma duży dorobek orzeczniczy, który kształtuje myślenie o Konstytucji i poszczególnych instytucjach wpisanych do Konstytucji.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Jak wskazał Piotr Tuleja, Konstytucja byłaby całkiem innym aktem prawnym bez orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego.</em></p>
</blockquote>



<p>Gdyby opierać się wyłącznie na tekście Konstytucji, to byłaby ona aktem zapomnianym, praktycznie nie funkcjonowałaby w obrocie prawnym. Byłaby wówczas podobna do Konstytucji Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej z 22 lipca 1952 r., o której krążył dowcip, że jest mniej warta niż papier, na którym została wydrukowana. Piśmiennictwo prawnicze, jak i orzecznictwo sądowe są przepełnione różnego rodzaju odwołaniami do dorobku orzeczniczego Trybunału Konstytucyjnego. <strong>Z tego względu, w opinii Piotra Tulei, pozostawienie Trybunału Konstytucyjnego jest uzasadnione, ale należałoby zmienić instytucję skargi konstytucyjnej – tak, aby wprowadzić możliwość złożenia skargi konstytucyjnej na orzeczenie sądu.</strong> Obywatel mógłby „postawić państwo przed sądem” i żądać zbadania zgodności z Konstytucją wszystkich aktów prawnych, które zastosowano w jego sprawie. W przeciwnym razie (braku modyfikacji instytucji skargi konstytucyjnej) lepszym rozwiązaniem byłoby przeniesienie kontroli konstytucyjności aktów prawnych do Sądu Najwyższego.</p>



<p><a href="https://karne24.com/sluzba-publiczna-a-prawo-karne">Kryzys związany z Trybunałem Konstytucyjnym</a> pokazuje, że jest to organ, który – jak zauważył prowadzący program dr hab. Mikołaj Małecki – <em>de facto</em> stał się kolejną izbą parlamentu, biorąc pod uwagę sposób wybierania sędziów. Piotr Tuleja przywołał jeden z artykułów prof. dr. hab. Jerzego Zajadło z 2009/2010 r., w którym analizuje sposób wybierania sędziów Trybunału Konstytucyjnego i wskazuje, że jeżeli nic się nie zmieni, to dojdzie do sytuacji, w której w Trybunale Konstytucyjnym będą zasiadali przedstawiciele jednej opcji politycznej, biorąc pod uwagę kadencyjność sędziów. Kilka lat później okazało się, że była to trafna prognoza. <strong>W związku z tym Piotr Tuleja tłumaczył, że pozostawienie Trybunału Konstytucyjnego wymagałoby jeszcze, poza modyfikacją instytucji skargi konstytucyjnej, zmiany sposobu wybierania sędziów.</strong></p>



<p>W jednym z projektów ustaw dotyczących Trybunału Konstytucyjnego, złożonym przez Prezydenta Andrzeja Dudę, przewidziano – z uwagi na brak warunków politycznych do zmiany Konstytucji – swego rodzaju preselekcję kandydatów na sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Polegała ona na tym, że różne gremia, głównie prawnicze samorządy zawodowe czy ośrodki akademickie mogłyby zgłaszać kandydatów, spośród których Sejm dokonywałby wyboru. Wówczas procedura wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego byłaby bardziej transparentna, publiczna. Piotr Tuleja wyjaśnił, że niestety na pierwszym posiedzeniu podkomisji sejmowej, która zajmowała się tym projektem ustawy, zostały odrzucone propozycje rozwiązań w tym zakresie. To zmusza do przemyślenia, czy posłowie i senatorowie byliby skłonni do tego, aby przenieść kontroli konstytucyjności aktów prawnych do Sądu Najwyższego. Jak zauważył Piotr Tuleja, każda władza jest zadowolona z tego, że nie ma organu sądowego kontrolującego prawo, które ona uchwala.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Zmarnowane lata Trybunału Konstytucyjnego</h2>



<p>Kryzys związany z Trybunałem Konstytucyjnym od strony dogmatycznej został opisany w monografii pod współredakcją Piotra Tulei (<em>Konstytucyjny spór o granice zmian organizacji i zasad działania Trybunału Konstytucyjnego, czerwiec 2015 – marzec 2016</em>, red. P. Radziewicz, P. Tuleja, Warszawa 2017).</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Piotr Tuleja wskazał, że orzeczenie z grudnia 2015 r. było ostatnim orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego.</em></p>
</blockquote>



<p>Jak tłumaczył Piotr Tuleja, w Trybunale Konstytucyjnym, także z uwagi na konstrukcję budynku, nie było żadnego kontaktu z osobami, które zostały wówczas wybrane w jego skład. Atmosfera zmieniła się diametralnie i była fatalna. Utworzyły się niejako dwie grupy. Jedna grupa była wręcz przekonywana, że dotychczasowi sędziowie Trybunału Konstytucyjnego tworzą zorganizowaną grupę, która chce dokonać zamachu na ustrój Polski w związku z wyborem <a>„</a><a href="https://karne24.com/dylemat-wagonika-dzis">dublerów</a>” (czyli 3 osób nielegalnie wybranych w skład Trybunału Konstytucyjnego na miejsca wcześniej legalnie obsadzone przez Sejm VII kadencji). Dochodziło ponadto do sytuacji, które wydawały się nieprawdopodobne, np. do „ręcznego” wyznaczania i zmieniania składów orzekających. <strong>4 lata do upływu kadencji Piotra Tulei, jak wskazał, były z punktu widzenia orzekania latami zmarnowanymi, szczególnie przy porównaniu wcześniejszej sprawności funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego.</strong> Szalenie trudno było wykonywać pracę merytoryczną mając świadomość, że instytucja kluczowa dla funkcjonowania władzy sądowniczej rozpada się.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>W przekonaniu Piotra Tulei konieczne jest uchwalenie ustawy przejściowej o charakterze konstytucyjnym, która reanimowałaby Trybunał Konstytucyjny.</em></p>
</blockquote>



<p>Kwestia określenia obecnej liczby sędziów Trybunału Konstytucyjnego jest skomplikowana. Piotr Tuleja tłumaczył, że punktem przełomowym było wprowadzenie poprawki (zgłoszonej przez posła Roberta Kropiwnickiego) do ustawy z 25 czerwca 2015 r. o Trybunale Konstytucyjnym w maju 2015 r., która przełamała zasadę, iż Sejm wybiera sędziów Trybunału Konstytucyjnego tylko na miejsca sędziów, którym kadencja upływa w ramach danej kadencji Sejmu. Chodzi o art. 137 ww. ustawy, który został uznany za niezgodny z Konstytucją w wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 3 grudnia 2015 r. (sygn. K 34/15). Wprowadzona została bowiem możliwość wyboru nadmiarowych sędziów – wybierania sędziów Trybunału Konstytucyjnego na miejsce sędziów, którym kadencja miała upływać dopiero w kolejnej kadencji Sejmu. Ta zmiana posłużyła za pretekst do kolejnych zmian, szczególnie składu Krajowej Rady Sądownictwa w 2018 r. Piotr Tuleja wskazał, że system sądownictwa jest zainfekowany na najbardziej wrażliwym poziomie – na pytanie, kto jest sędzią, nie ma oczywistej odpowiedzi, nie tylko w Trybunale Konstytucyjnym, ale także w sądach.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Skrajne pomysły naprawiające</h2>



<p>Przy przyjęciu scenariusza niewybierania sędziów na wolne miejsca, oczekiwania na upłynięcie wszystkich kadencji, które rozpoczęły bieg, co będzie trwało około 3,5 roku, problematyczne będzie zbudowanie nowego składu osobowego Trybunału Konstytucyjnego. <strong>Piotr Tuleja obawia się, że w obecnej sytuacji żaden z poważnych prawników nie będzie chciał skorzystać z propozycji kandydowania na sędziego Trybunału Konstytucyjnego mimo tego, iż przed laty taka propozycja uchodziła za ogromny zaszczyt i wyróżnienie.</strong> W jego opinii to największy problem z odbudową Trybunału Konstytucyjnego. Powiązania polityczne niektórych osób powołanych w skład Trybunału Konstytucyjnego powodują, że szkodliwe byłoby ich legitymizowanie poprzez wybór wybitnych prawników na nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Zgłaszanie zdań odrębnych do wydawanych przez Trybunał Konstytucyjny orzeczeń, po tylu latach destrukcji zaufania obywateli do tego organu, byłoby pozbawione sensu.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Piotr Tuleja negatywnie ocenia pomysł ograniczenia przyszłorocznego budżetu przeznaczonego na funkcjonowanie Trybunału Konstytucyjnego.</em></p>
</blockquote>



<p>Według niego tego rodzaju dyskusje nie mają fundamentalnego znaczenia ustrojowego, ponieważ osoby przebywające w Trybunale Konstytucyjnym najprawdopodobniej wciąż będą wydawać jakieś rozstrzygnięcia. Kluczowa jest kwestia publikowania tych rozstrzygnięć oraz ich wykonywania, a nie sięganie po rozwiązanie budżetowe, które z perspektywy naprawy sytuacji ustrojowej jest mniej istotne i nieprzystające do instrumentów prawnych, którymi należy się posługiwać. W przekonaniu Piotra Tulei taka propozycja jest wysuwana trochę „pod publikę”, aby pokazać, że są podejmowane jakieś działania (w kontekście opinii o zbyt powolnym przywracaniu praworządności w Polsce).</p>



<p>W kontekście koncepcji prof. dr. hab. Wojciecha Sadurskiego dotyczącej „wyzerowania” całego składu Trybunału Konstytucyjnego z uwagi na to, że „dublerzy” skontaminowali cały jego skład niekonstytucyjnością, Piotr Tuleja zauważył, iż istnieją merytoryczne podstawy, aby tak twierdzić, ale nie wiadomo, jak taką koncepcję wdrożyć w życie, czy poprzez zamknięcie budynku Trybunału Konstytucyjnego, wyprowadzenie z niego siłą sędziów czy zaprzestanie wypłacania niezasłużonych wynagrodzeń związanych z nim osobom. Według niego na poziomie teoretycznym taka koncepcja jawi się jako przekonująca, jednak na poziomie praktycznym pojawia się obawa i pytanie, czy tak należy rozstrzygać spory prawne. Pamiętać przy tym należy, że w sytuacji, gdy dojdzie do zmiany władzy politycznej, takie postępowanie może się powtórzyć, ale nie tylko z Trybunałem Konstytucyjnym, ale także z wieloma innymi instytucjami państwowymi (podobnie jak obecnie „wymienia” się wojewodów).</p>



<p>Piotr Tuleja uważa, że dosyć skutecznym instrumentem, który pozwalałby reagować na działania Trybunału Konstytucyjnego jest instytucja wyłączenia sędziego – zasiada w nim bowiem wiele osób, które były czynnymi politykami i brały udział w procesie legislacyjnym. Z tych względów takie osoby powinny zostać wyłączone z orzekania. W przeciwnym razie nie jest to bezstronny Trybunał Konstytucyjny w ujęciu Konstytucji i w tej perspektywie praktycznie nie wykonuje swoich funkcji. <strong>Należy podejmować adekwatne kroki prawne, które pozwolą osiągnąć ten sam skutek, ale nie będą uderzeniem atomowym w daną instytucję.</strong></p>



<h2 class="wp-block-heading">Kontrola pytań referendalnych i domniemanie ważności wyboru</h2>



<p>Jeden z widzów zapytał w kontekście referendum ogólnokrajowego, które odbyło się łącznie z wyborami do Sejmu i Senatu w 2023 r., czy Trybunał Konstytucyjny ma stosowne narzędzia, by badać zgodność pytań referendalnych z Konstytucją. Piotr Tuleja odpowiedział, że Trybunał Konstytucyjny bada akty normatywne, dlatego w razie wątpliwości co do pytań referendalnych, co do zasady nie ma narzędzi, aby je zbadać. Prezydent Andrzej Duda nie uzyskał zgody Senatu na zarządzenie w 2017 r. referendum ogólnokrajowego w sprawie zmian Konstytucji – w tym przypadku pojawiłby się jednak problem, czy w trybie referendalnym możliwa jest zmiana Konstytucji, ponieważ art. 235 Konstytucji nie przewiduje takiej możliwości. Jak tłumaczył Piotr Tuleja, gdyby państwo funkcjonowało normalnie, to wówczas pojawiłaby się bardzo interesująca i precedensowa sprawa, gdyby taka zmiana Konstytucji została uchwalona i zaskarżona do Trybunału Konstytucyjnego. W doktrynie prezentowane są różne poglądy, jednak m.in. według prof. dr hab. Moniki Florczak-Wątor nie można zmienić Konstytucji w trybie referendum ogólnokrajowego, o którym mowa w art. 125 Konstytucji. Legalność zmiany Konstytucji ze względu na tryb to kwestia, której Trybunał Konstytucyjny jeszcze nigdy nie rozstrzygnął. Uwarunkowane byłoby to oczywiście uznaniem swojej kognicji przez Trybunał Konstytucyjny.</p>



<p>Niejasność i niejednoznaczność pytań referendalnych to powracający problem, który często prowadzi do tego, że udział w danym referendum sprowadza się wręcz do manifestu poparcia aktualnej władzy politycznej i odwrotnie, przy jednoczesnej bezzasadności meritum referendum. Mikołaj Małecki dodał, że referendum wygrywa ten, kto zadaje pytanie. To natomiast wywołuje kolejny problem, na czym polega obowiązek władzy ustawodawczej „wykonania” takiego (rozstrzygnięcia) referendum, w przypadku, gdy jego wynik jest wiążący (wzięło w nim udział więcej niż połowa uprawnionych do głosowania), ponieważ referendum ogólnokrajowe nie jest źródłem prawa. <strong>Piotr Tuleja podsumowując ten wątek wskazał, że jeżeli ustawa „wykonująca” referendum podlegałaby kontroli konstytucyjności przez Trybunał Konstytucyjny, to niejako pośrednio kontroli podlegałyby również pytania referendalne.</strong></p>



<p>Kolejny z widzów zapytał, czy Polsce grozi sytuacja, która miała miejsce w Rumunii, czyli braku prezydenta z uwagi na to, że ważność wyboru prezydenta stwierdza Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego, której status jako sądu w rozumieniu Konstytucji budzi poważne wątpliwości. W opinii Piotra Tulei, jeżeli po przeprowadzonych wyborach Państwowa Komisja Wyborcza podejmuje uchwałę, w której stwierdza wynik wyborów prezydenta, to jest to domniemanie, że wybory odbyły się zgodnie z prawem. Rolą Sądu Najwyższego jest zweryfikowanie, czy wybory zostały przeprowadzone zgodnie z prawem. Domniemanie ważności wyboru, oparte na uchwale Państwowej Komisji Wyborczej, stanowi podstawę do złożenia przysięgi wobec Zgromadzenia Narodowego i objęcia urzędu przez prezydenta – może jednak zostać obalone przez Sąd Najwyższy.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Jak wskazał Piotr Tuleja, obecnie obalenie domniemania ważności wyboru przewidzianego przez Konstytucję nie jest możliwe, ponieważ nie ma Sądu Najwyższego, który mógłby tego dokonać.</em></p>
</blockquote>



<p>W praktyce największy problem powstałby wtedy – który mógłby grozić pewnym chaosem – że Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego stwierdziłaby nieważność wyboru prezydenta. Skoro przyjmuje się, że nie jest to Sąd Najwyższy w rozumieniu Konstytucji – zdaniem Piotra Tulei jest to sąd działający wyłącznie na podstawie ustawy, a nie na podstawie Konstytucji, dlatego nie jest w stanie w sposób wiążący stwierdzić ważności lub nieważności wyboru. W związku z tym stwierdzenie ważności wyboru przez taki Sąd Najwyższy nie rodzi problemu, ponieważ funkcjonowanie nowego prezydenta jest oparte na uchwale Państwowej Komisji Wyborczej. Natomiast stwierdzenie nieważności wyboru wymagałoby uznania uchwały takiego Sądu Najwyższego za niewiążącą. <strong>Piotr Tuleja tłumaczył, że kryzys władzy sądowniczej w Polsce sprowadza się do tego, iż został wyłączony mechanizm rozstrzygania sytuacji spornych między organami władzy publicznej przez sądy, który powinien funkcjonować w państwie opartym na zasadzie podziału władzy.</strong></p>



<h2 class="wp-block-heading">Niebezpieczny system incydentalnego decydowania</h2>



<p>Państwowa Komisja Wyborcza podjęła 29 sierpnia 2024 r. uchwałę nr 316/2024, w której postanowiła odrzucić sprawozdanie finansowe Komitetu Wyborczego Prawo i Sprawiedliwość z wyborów do Sejmu i Senatu przeprowadzonych 15 października 2023 r. Natomiast 18 listopada 2024 r. podjęła uchwałę nr 389/2024, w której postanowiła odrzucić sprawozdanie partii politycznej Prawo i Sprawiedliwość o źródłach pozyskania środków finansowych w 2023 r. Na przytoczone uchwały przysługują skargi do Sądu Najwyższego. Widz zapytał, czy można ignorować orzeczenia wspomnianej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego, która zajmuje się rozpatrywaniem tych skarg i pogodzić się z tym, że w obecnej sytuacji uchwały Państwowej Komisji Wyborczej są <em>de facto</em> ostateczne. Warto zaznaczyć, że Sąd Najwyższy odrzucił wniosek Państwowej Komisji Wyborczej o wyłączenie siedmiu sędziów ze składu orzekającego ws. skargi.</p>



<p>11 grudnia 2024 r. Sąd Najwyższy w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych wydał postanowienie (sygn. I NSW 55/24), w którym uznał za zasadną skargę Komitetu Wyborczego Prawo i Sprawiedliwość na uchwałę Państwowej Komisji Wyborczej nr 316/2024 z 29 sierpnia 2024 r. W opinii Piotra Tulei to fatalna sytuacja w perspektywie funkcjonowania państwa, ponieważ w tej chwili od Ministra Finansów Andrzeja Domańskiego będzie zależało, czy uzna za wiążącą uchwałę Państwowej Komisji Wyborczej, czy uzna za wiążące postanowienie Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych (co jest wątpliwe z uwagi na brak jej powszechnego uznania jako sądu) w kontekście wypłaty subwencji lub dotacji. Nie da się w sytuacji, gdy system prawny załamuje się u podstaw, zaproponować koncepcji wykładni Konstytucji, która pozwoliłaby odpowiedzieć na pytanie, co zrobić z takim postanowieniem Sądu Najwyższego. <strong>Piotr Tuleja wskazał, że niestety doszło do przejścia na system incydentalnego decydowania o tym, co jest zgodne z prawem, a co jest niezgodne z prawem; co jest wiążące, a co nie jest wiążące.</strong> Ciężar decyzji przesunął się na władzę wykonawczą, a władza sądownicza przestała odgrywać rolę, którą przewidziała dla niej w państwie Konstytucja.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Stan wyższej konieczności konstytucyjnej</h2>



<p>Problematyczne są <a href="https://karne24.com/praworzadnosc-w-polsce">rozstrzygnięcia Trybunału Konstytucyjnego podejmowane na korzyść obywateli</a>, dotyczące orzeczenia o niezgodności z Konstytucją np.: przepisu dotyczącego wstrzymania biegu przedawnienia karalności czynu oraz przedawnienia wykonania kary w sprawach o przestępstwa i przestępstwa skarbowe; przepisu, który obliguje sąd do orzeczenia zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych dożywotnio w razie popełnienia przestępstwa określonego w art. 178a § 4 k.k., jak również przepisu dotyczącego obliczenia należnego świadczenia emerytalnego poprzez pomniejszenie emerytury z wieku powszechnego o kwotę pobranych wcześniej emerytur. Pojawia się pytanie, czy takie orzeczenia należy uznawać za nieistniejące (<a href="https://karne24.com/dylemat-wagonika-dzis"><em>sententia non existens</em></a>). Jak tłumaczył Piotr Tuleja, są to przykłady, które przypominają spór sprzed lat, czy sądy są związane tzw. wyrokami interpretacyjnymi Trybunału Konstytucyjnego. W tamtym czasie Sąd Najwyższy wydał orzeczenie, w którym stwierdził, że sędziowie podlegają Konstytucji oraz ustawom, więc jeżeli Trybunał Konstytucyjny wydaje wyrok interpretacyjny i stwierdza zgodność danego przepisu z Konstytucją pod warunkiem jego określonej interpretacji, to sąd nie jest związany takim wyrokiem, a sędzia powinien samodzielnie zinterpretować dany przepis. Piotr Tuleja wskazał, że tzw. wyroki interpretacyjne były stosowane w praktyce – sądy, nie odwołując się do danego wyroku, przyjmowały taką samą interpretację prawa, jak Trybunał Konstytucyjny. Obecnie, w przypadku rozstrzygnięć Trybunału Konstytucyjnego podejmowanych na korzyść obywateli, sądy powinny postępować w podobny sposób.</p>



<p><strong>Zgodnie z koncepcją tzw.</strong><strong> stanu wyższej konieczności konstytucyjnej, zaprezentowaną przez prof. dr. hab. Piotra Mikulego, czyli w sytuacji, gdy Trybunał Konstytucyjny nie wykonuje swoich funkcji przewidzianych przez Konstytucję lub wykonuje w bardzo ograniczonym zakresie, sądy mają prawo do odmowy zastosowania przepisów ustawy.</strong> Wówczas sędzia może nawet <em>in extenso</em> powołać się na argumentację z rozstrzygnięcia Trybunału Konstytucyjnego, jednak nie musi wprost rozstrzygać kwestii, czy dany przepis został derogowany na podstawie rozstrzygnięcia Trybunału Konstytucyjnego, czy nie z uwagi na nieopublikowanie go w Dzienniku Ustaw, tylko może odmówić jego zastosowania i kształtować stan prawny z pominięciem tego przepisu.</p>



<p>Przyjęcie odmiennej koncepcji, zgodnie z którą rozstrzygnięcia Trybunału Konstytucyjnego wchodzą w życie, gdy są korzystne dla obywateli, ponieważ obywatele nie mogą ponosić konsekwencji bezprawnych działań organów władzy, według Piotra Tulei stanowi istotne zagrożenie dla pewności prawa. Stwierdzenie, że dane rozstrzygnięcie Trybunału Konstytucyjnego jest bardziej korzystne dla obywatela niż jego sytuacja prawna przed zapadnięciem takiego rozstrzygnięcia jest często ocenne. Publikacja w Dzienniku Ustaw orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, w którym uznano za niezgodny z Konstytucją dany przepis ustawy powoduje, że zostaje on usunięty z Dziennika Ustaw. Obywatele wtedy wiedzą, że dany przepis ustawy nie obowiązuje. Powyższa koncepcja mogłaby być realizowana przez sądy, ale nie wszyscy obywatele mogliby być wówczas zorientowani, że dany przepis ustawy nie obowiązuje, jeżeli nie został usunięty z Dziennika Ustaw, z uwagi na korzystne, choć nieopublikowane rozstrzygnięcie Trybunału Konstytucyjnego. To rodzi pytanie o możliwość realizacji przytoczonej koncepcji w praktyce, przy zachowaniu pewności prawa.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Podsumowując Piotr Tuleja wskazał, w kontekście koniecznych zmian w Konstytucji, że Konstytucję dużo lepiej się poprawia, gdy się ją dobrze interpretuje.</em></p>
</blockquote>



<p>Odpowiednia interpretacja Konstytucji może naprawić błędy, które wydawałoby się, że w samej Konstytucji tkwią. Zdaniem Piotra Tulei na pewno należałoby rozważyć modyfikację instytucji skargi konstytucyjnej lub przeniesienie kontroli konstytucyjności aktów prawnych do Sądu Najwyższego, zmianę sposobu wybierania sędziów Trybunału Konstytucyjnego, a także uregulowanie pozycji ustrojowej prezydenta (szczególnie w kontekście archaicznych interpretacji pojęcia „prerogatyw” prezydenta i braku sądowej kontroli aktów prawnych wydawanych prezydenta).</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p>#ŁĄCZYNASKARNE</p>



<p>De Revolutionibus Ideæ, 11 grudnia 2024 r., gość: prof. dr hab. Piotr Tuleja</p>



<p>Program popularnonaukowy ŁĄCZY NAS KARNE jest emitowany na żywo na YouTube, w sezonie 2024 w poniedziałki w godz. 20:00-21:00, oraz dostępny jako podcast na platformach streamingowych.</p>



<p><a href="https://kipk.pl/laczynaskarne"><strong>Kliknij i przeczytaj więcej o programie ŁĄCZY NAS KARNE.</strong></a></p>



<p><em>Publikacja dofinansowana ze środków budżetu państwa, w ramach programu Ministra Edukacji i Nauki pod nazwą Społeczna odpowiedzialność nauki II.</em></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p><strong>Autor:</strong>&nbsp;Mateusz Wiktorek – Szkoła Doktorska Nauk Społecznych, Katedra Prawa Karnego, Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/laczy-nas-karne-z-prof-dr-hab-piotrem-tuleja/">ŁĄCZY NAS KARNE z prof. dr. hab. Piotrem Tuleją</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/laczy-nas-karne-z-prof-dr-hab-piotrem-tuleja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>ŁĄCZY NAS KARNE z prof. dr. hab. Andrzejem Zollem</title>
		<link>https://karne24.com/laczy-nas-karne-z-prof-dr-hab-andrzejem-zollem/</link>
					<comments>https://karne24.com/laczy-nas-karne-z-prof-dr-hab-andrzejem-zollem/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mateusz Wiktorek]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 29 Oct 2024 16:03:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[ŁĄCZY NAS KARNE]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[kara]]></category>
		<category><![CDATA[Kodeks karny]]></category>
		<category><![CDATA[Mikołaj Małecki]]></category>
		<category><![CDATA[nowelizacja]]></category>
		<category><![CDATA[praworządność]]></category>
		<category><![CDATA[projekt nowelizacji]]></category>
		<category><![CDATA[Trybunał Konstytucyjny]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=3969</guid>

					<description><![CDATA[<p>Podczas specjalnego, 30. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano stan praworządności w Polsce i prawie karnym w kontekście transformacji ustrojowej, a także tworzenia Kodeksu karnego oraz Trybunału&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/laczy-nas-karne-z-prof-dr-hab-andrzejem-zollem/">ŁĄCZY NAS KARNE z prof. dr. hab. Andrzejem Zollem</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Podczas </strong><strong>specjalnego, 30. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano stan praworządności w Polsce i prawie karnym w kontekście transformacji ustrojowej, a także tworzenia Kodeksu karnego oraz Trybunału Konstytucyjnego.</strong></p>



<p>Gościem programu 22 października 2024 r. był <strong>prof. dr hab. Andrzej Zoll</strong> – emerytowany profesor i były kierownik Katedry Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku, były prezes Trybunału Konstytucyjnego, były przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej, były Rzecznik Praw Obywatelskich, były przewodniczący Rady Legislacyjnej, były przewodniczący Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego, współtwórca Kodeksu karnego z 1997 r.</p>



<p>Transformacja ustrojowa w Polsce ponad 30 lat temu była poprzedzona wieloletnimi staraniami podejmowanymi na różnych płaszczyznach społecznych. <strong>Andrzej Zoll wskazał, że tworzenie demokratycznego państwa prawnego to jest zawsze proces.</strong> Nigdy nie można uznać, że państwo jest w pełni praworządne, ponieważ zawsze można coś zrobić, żeby sytuacja była lepsza niż jest w danym momencie. Jak tłumaczył Andrzej Zoll, jeżeli chodzi o obecną sytuację, to jest to początek, ponieważ bardzo dużo zostało zburzone, od 2015 r. regres jest bardzo poważny, dlatego jest bardzo dużo do zrobienia. Podkreślił, że w 1989 r., podczas narodzenia państwa praworządnego, była jednak zupełnie inna sytuacja, ponieważ z uwagi na pogarszanie się sytuacji politycznej, gospodarczej i społecznej w Polsce również strona rządząca była świadoma konieczności wprowadzenia zmian.</p>



<p>Niewątpliwie bardzo poważną rolę odegrała pozycja papieża Jana Pawła II, szczególnie jego pierwsza wizyta w Polsce w 1979 r. Dla tworzenia państwa praworządnego istotne było powstanie Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność” w 1980 r., a później – zjazd prawników, członków „Solidarności”, czyli I Ogólnopolskie Forum Pracowników Wymiaru Sprawiedliwości w styczniu 1981 r. w Krakowie, na którym postanowiono, że trzeba przygotować się legislacyjnie do zmiany porządku prawnego i zbliżenia do standardów demokracji, będąc świadomym tego, jak długi może być to proces. Utworzono Centrum Obywatelskich Inicjatyw Ustawodawczych „Solidarności”, w ramach którego prawnicy – naukowcy i praktycy z całej Polski tworzyli nowy system prawny.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Historia Kodeksu karnego z 1997 r.</h2>



<p>Przewodniczącym komisji zajmującej się prawem karnym, w ramach Centrum Obywatelskich Inicjatyw Ustawodawczych „Solidarności”, został prof. dr hab. Władysław Wolter. Zadaniem komisji było przygotowanie projektu nowelizacji wówczas obowiązującego Kodeksu karnego z 1969 r. Andrzej Zoll wyjaśnił, że Kodeks karny z 1969 r. nie był najgorszy w porównaniu do innych państw tzw. demokracji ludowej, ponieważ został mocno oparty, w szczególności część ogólna, na myśli dogmatycznej Kodeksu karnego z 1932 r. (tzw. kodeksu Makarewicza), który był wzorcowym kodeksem tamtych czasów.</p>



<p><strong>Jak tłumaczył Andrzej Zoll, jednym z założeń komisji było zlikwidowanie kary śmierci.</strong> W 1976 r. nastąpił wzrost orzeczeń kary śmierci, ponieważ została orzeczona około 23 razy, z tego wykonana w blisko 20 przypadkach. W związku z rozwojem nauki prawa karnego w Polsce, a w szczególności w Krakowie, projekt nowelizacji Kodeksu karnego z 1969 r., w stosunku do Kodeksu karnego z 1932 r., miał obejmować pewne poprawki dogmatyczne dotyczące m.in. pojęcia czynu, struktury przestępstwa. W zakresie części szczególnej zmianom miały podlegać bardzo rozbudowane przestępstwa polityczne, a usunięciu – nadużywany „chuligański charakter czynu”. Istotnym zmianom miały również podlegać założenia wymiaru kary, czy kara ma być odwetem, czy zagrożenie karą ma być nastawione na sprawcę, czy na czyn. Z perspektywy prawa karnego kluczowe jest rozstrzygnięcie, czy ma być to „prawo karne czynu”, czy „prawo karne sprawcy”.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Andrzej Zoll wskazał, że w demokratycznym państwie prawnym prawo karne musi być oparte na czynie.</em></p>
</blockquote>



<p>Szkodliwość czynu ma decydować o zagrożeniu karą. <strong>Prawo karne ma chronić dobro prawne, a nie być instrumentem skierowanym na sprawcę.</strong> Zainteresowanie sprawcą w prawie karnym pojawia się w momencie stwierdzenia popełnienia czynu i określenia ciężaru tego czynu, aby wymierzyć odpowiednią karę. Kara może mieć charakter odpłaty za wyrządzone zło, ale może być również skierowana na przyszłość, aby do wyrządzenia zła nie doszło ponownie, czyli może mieć charakter resocjalizacyjny. Projekt nowelizacji podążał w tym drugim kierunku, czyli w kierunku kary jako resocjalizacji.</p>



<p><strong>Obszerny projekt nowelizacji Kodeksu karnego z 1969 r., po intensywnych pracach w ramach Centrum Obywatelskich Inicjatyw Ustawodawczych „Solidarności”, był gotowy w sierpniu 1981 r.</strong> Od 1980 r. działała również rządowa komisja legislacyjna, która przygotowywała swój projekt nowelizacji Kodeksu karnego z 1969 r. Andrzej Zoll wskazał, że oba projekty zostały opublikowane w podobnym czasie i było w nich dużo zbieżności. Wprowadzenie stanu wojennego 13 grudnia 1981 r. zakończyło prace nad nowelizacją Kodeksu karnego z 1969 r.</p>



<p>Ponieważ obrady Okrągłego Stołu w 1989 r., z udziałem Andrzeja Zolla, nie doprowadziły do zmian w prawie karnym, to z uwagi na to, że zastępcą przewodniczącego rządowej komisji legislacyjnej był prof. dr hab. Kazimierz Buchała, ówczesny kierownik Katedry Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego, w ramach seminariów ze studentami i doktorantami rozpoczęły się prace nad nowym kodeksem karnym, bazujące na obu obszernych projektach nowelizacji Kodeksu karnego z 1969 r.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>W 1989 r. projekt nowego kodeksu karnego, przygotowywany w Katedrze Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego, był prawie gotowy.</em></p>
</blockquote>



<p>Po wrześniu 1989 r. i powołaniu nowej komisji kodyfikacyjnej, której przewodniczącym został Kazimierz Buchała, a jego zastępcą Andrzej Zoll, projekt nowego kodeksu karnego został przedłożony tej komisji. Mimo wprowadzania zmian do przedłożonego projektu, prace nad projektem nowego kodeksu karnego zakończyły się w 1992/1993 r.</p>



<p><strong>Projekt nowego kodeksu karnego spotkał się z bardzo dużym oporem.</strong> Ówczesna, już demokratyczna, władza sprzeciwiała się łagodnemu traktowaniu sprawców przestępstw. Projekt był postrzegany jako zbyt liberalny. Dyskusja obejmowała również wspomnianą karę śmierci. Ostatnia kara śmierci została wykonana w Polsce w 1988 r. Mimo tego, że w latach 90. kara śmierci była jeszcze orzekana, to żadna z nich nie została już wykonana. Dopiero Minister Sprawiedliwości Włodzimierz Cimoszewicz wniósł projekt nowego kodeksu karnego do Sejmu. Andrzej Zoll wyjaśnił, że prace w Sejmie trwały bardzo długo, ale nie ze względu na brak gotowości projektu, ale ze względów politycznych.</p>



<p>Ostatecznie Kodeks karny został uchwalony 6 czerwca 1997 r. Mimo tego, że pierwotną datę wejścia w życie Kodeksu karnego określono na 1 stycznia 1998 r., to jak zwrócił uwagę Andrzej Zoll, dwa miesiące po uchwaleniu Kodeksu karnego, tj. w sierpniu 1997 r., w Sejmie odbyła się dyskusja, że tak liberalny Kodeks karny nie może wejść w życie. Przodownicy tej dyskusji doprowadzili do tego, że finalnie Kodeks karny wszedł w życie 8 miesięcy później, czyli 1 września 1998 r. Jednak już w 2001 r. została uchwalona ustawa nowelizująca Kodeks karny z 1997 r., która zmierzała do kształtu Kodeksu karnego z 1969 r. Prezydent Aleksander Kwaśniewski, po konsultacji z Andrzejem Zollem, ówczesnym Rzecznikiem Praw Obywatelskich, zawetował tę ustawę.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Ruina prawa karnego</h2>



<p>Według Andrzeja Zolla Kodeks karny z 1997 r. nie należy do idealnych, ale idealnych nie ma. Wymaga on poprawek, natomiast <strong>ustawa z 7 lipca 2022 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw, której datę wejścia w życie określono na 1 października 2023 r., to zdaniem Andrzeja Zolla ruina prawa karnego</strong>. Możliwość skazania sprawcy w wieku 14 lat, w przypadku tzw. zabójstwa kwalifikowanego, określonego w art. 148 § 2 i 3 k.k., na karę 30 lat pozbawienia wolności, oznacza, że nie jest to prawo karne demokratycznego państwa prawnego. Andrzej Zoll przekonywał, że po 30 latach taka osoba będzie wrakiem człowieka, jeżeli będzie żyła. Podobnie w przypadku możliwości wymierzenia kary dożywotniego pozbawienia wolności bez prawa ubiegania się o warunkowe przedterminowe zwolnienie z jej wykonania, czyli kary bezwzględnego dożywotniego pozbawienia wolności.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Jak podkreślił Andrzej Zoll, humanizm wymaga, że nie można człowiekowi odebrać nadziei.</em></p>
</blockquote>



<p>Kara dożywotniego pozbawienia wolności musi być przewidziana w Kodeksie karnym, ale skazany powinien mieć możliwość warunkowego przedterminowego zwolnienia z jej wykonania po 25 latach odbycia tej kary. Tym bardziej, że w państwach Unii Europejskiej obowiązuje standard co najmniej 7 m<sup>2</sup> na osobę w przypadku kary pozbawienia wolności, a w Polsce są to 3 m<sup>2</sup>. Takie prawo karne pokazuje, że ważne jest zniszczenie sprawcy, ponieważ popełnił przestępstwo, a celem powinno być wychowanie sprawcy, aby nie popełnił przestępstwa w przyszłości. W opinii Andrzeja Zolla taka idea prawa karnego została w 2022 r. kompletnie przekreślona. Odpłata to element, który nie jest wyeliminowany z żadnej kary, ale to nie może być główny element kary.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Andrzej Zoll tłumaczył, że kara ma wychować, a nie tylko odpłacić sprawcy przestępstwa.</em></p>
</blockquote>



<p><strong>Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej – Fundusz Sprawiedliwości, jak wskazał Andrzej Zoll, został pomyślany zupełnie inaczej niż się go obecnie przedstawia.</strong> Fundusz Sprawiedliwości w zamyśle ma służyć pomocy osobom pokrzywdzonym przestępstwem, świadkom oraz osobom im najbliższym, ale także, w tym samym stopniu, ma służyć pomocy osobom pozbawionym wolności, zwalnianym z zakładów karnych i aresztów śledczych oraz osobom im najbliższym. Sprawca przestępstwa po wyjściu z zakładu karnego może nie mieć gdzie i do kogo wrócić, a zdobycie przez niego pracy jest utrudnione – również te problemy ma niwelować Fundusz Sprawiedliwości.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Walka o demokrację</h2>



<p>Prowadzący program dr hab. Mikołaj Małecki zapytał, jaką wskazówkę doświadczenia lat 90., czyli tworzenia demokratycznego państwa prawnego, mogą dać w obecnej sytuacji. Przywracanie praworządności w Polsce trwa, ale powoli. <strong>W opinii Andrzeja Zolla nie da się szybko odbudować ruiny prawa karnego.</strong> Nadzieją jest nowo utworzona <a href="https://karne24.com/praworzadnosc-w-prawie-karnym">Komisja Kodyfikacyjna Prawa Karnego</a>, której przewodniczącym jest prof. dr hab. Włodzimierz Wróbel. Są jednak takie rzeczy, które wymagają uchwalenia ustawy, do której wejścia w życie niezbędny, choć niekoniecznie łatwy do uzyskania, jest podpis Prezydenta Andrzeja Dudy.</p>



<p>Andrzej Zoll zgadza się z prof. dr. hab. Wojciechem Sadurskim, że należało zamknąć budynek <a href="https://karne24.com/praworzadnosc-w-polsce">Trybunału Konstytucyjnego</a> (który <a href="https://karne24.com/sluzba-publiczna-a-prawo-karne">od 2016 r. utracił konstytucyjną charakterystykę</a>) i wpuszczać tam jedynie pracowników, poza sędziami. Nie ma bowiem Trybunału Konstytucyjnego w formie opisanej w Konstytucji. Według niego zamknięciu powinna podlegać również Krajowa Rada Sądownictwa (po 2018 r. określana jako „<a href="https://karne24.com/sluzba-publiczna-a-prawo-karne">neo-KRS</a>”). To by ułatwiło proces przywracania praworządności. Najważniejsze instytucje państwa zostały jednak „zabetonowane”, a z uwagi na to, że Polska jest demokratycznym państwem prawnym oraz członkiem Unii Europejskiej nie można wybierać rozwiązań rewolucyjnych, ponieważ ścieżkę ustawową kończy Prezydent Andrzej Duda, którego ważność wyboru nie jest podważana.</p>



<p>Premier Donald Tusk posłużył się pojęciem „demokracji walczącej”. Zdaniem Andrzeja Zolla nie było to trafne stwierdzenie, ponieważ demokracja jest albo jej nie ma.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Andrzej Zoll chciałby, żeby nie było „demokracji walczącej”, ponieważ jak jest demokracja, to nie ma o co walczyć – walczymy o demokrację, bo do końca jej nie ma, tymi środkami, które są do dyspozycji.</em></p>
</blockquote>



<p>Dopiero wybór nowego prezydenta może, ale nie musi, stworzyć konstytucyjne warunki normalnego funkcjonowania państwa. Obecna sytuacja negatywnie wpływa na funkcjonowanie Sejmu i Senatu z uwagi na możliwość zawetowania lub skierowania istotnych ustaw do Trybunału Konstytucyjnego przez Prezydenta Andrzeja Dudę. <strong>W przekonaniu Andrzeja Zolla nie można powstrzymywać się z tego powodu od prac legislacyjnych, należy teraz „pracować do szuflady”, aby w momencie objęcia urzędu przez nowego prezydenta do podpisów był plik ustaw, które będą w nieodległym czasie wchodziły w życie.</strong></p>



<h2 class="wp-block-heading">Losy Trybunału Konstytucyjnego</h2>



<p>Kontrola zgodności prawa karnego z Konstytucją, a także ewentualna eliminacja najbardziej rażących przepisów karnych, to zadania Trybunału Konstytucyjnego.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Andrzej Zoll wskazał, że dzisiaj nie ma Trybunału Konstytucyjnego w Polsce.</em></p>
</blockquote>



<p>Wydawanie postanowień zabezpieczających pozostaje poza kompetencjami Trybunału Konstytucyjnego. Jak podkreślił Andrzej Zoll, Trybunał Konstytucyjny nie ma podstawy prawnej do wydawania postanowień zabezpieczających. Trybunał Konstytucyjny jest organem powołanym, poza sprawami dotyczącymi partii politycznych i sporów kompetencyjnych, do sprawdzania, czy norma prawna jest zgodna z Konstytucją. <strong>Ocenie Trybunału Konstytucyjnego podlega tylko norma prawna, a nie stan faktyczny.</strong> Nawet w przypadku wniesienia skargi konstytucyjnej, Trybunał Konstytucyjny nie bada trafności wyroku czy decyzji administracyjnej, ale bada, czy zostały one oparte na normie prawnej zgodnej z Konstytucją. Trybunał Konstytucyjny nie może badać stanu faktycznego, ale jego orzeczenie uprawnia do wznowienia postępowania i oparcia finalnego rozstrzygnięcia przez sąd lub organ administracji publicznej na właściwej normie prawnej.</p>



<p>W okresie sprawowania funkcji sędziego Trybunału Konstytucyjnego przez Andrzeja Zolla, tj. w latach 1989-1997 z uwagi na ośmioletnią kadencję, działalność Trybunału Konstytucyjnego w kontekście prawa karnego była nietypowa. <strong>Trybunał Konstytucyjny w Polsce zaczął funkcjonować od 1 stycznia 1986 r., czyli jeszcze w okresie komunizmu. Polska była wtedy jedynym państwem, w którym utworzono Trybunał Konstytucyjny.</strong> Z tego względu kompetencje Trybunału Konstytucyjnego były ograniczone. Nie mógł on badać całego systemu prawnego. Ponadto istniała możliwość odrzucenia przez Sejm orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, stwierdzającego niekonstytucyjność danej ustawy, większością 2/3 głosów, czyli tzw. większością konstytucyjną. Władza polityczna w 1986 r. nie miała specjalnych trudności w zdobyciu takiej większości głosów. Andrzej Zoll skomentował, że władza legislacyjna mogła odrzucić orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, który miał tę władzę kontrolować. Ponadto Trybunał Konstytucyjny nie mógł badać zgodności z Konstytucją ustaw, które zostały uchwalone 5 lat po wniesieniu wniosku o kontrolę konstytucyjności, a więc ustaw przed 1981 r. Nie mógł zatem badać przepisów stanu wojennego, przepisów dotyczących reformy rolnej z 1944 r., a także przepisów Kodeksu karnego z 1969 r.</p>



<p>Trybunał Konstytucyjny miał jednak wówczas kompetencję, która nie jest przewidziana obecnie przez Konstytucję. Mógł uchwalać powszechnie obowiązującą wykładnię ustaw – przeprowadzał interpretację przepisów na wniosek ściśle określonych organów, tj. prezydenta, premiera, rzecznika praw obywatelskich lub prokuratora generalnego. W ramach tej kompetencji Trybunał Konstytucyjny rozpatrywał sprawy karne, w szczególności na wniosek Rzecznik Praw Obywatelskich Ewy Łętowskiej, aby zmienić interpretację przepisów prawa karnego na proobywatelską. Była to jednak okrężna droga do badania konstytucyjności prawa karnego przez Trybunał Konstytucyjny.</p>



<p>Zgodnie z art. 239 ust. 1 Konstytucji: „W okresie 2 lat od dnia wejścia w życie Konstytucji orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego o niezgodności z Konstytucją ustaw uchwalonych przed dniem jej wejścia w życie nie są ostateczne i podlegają rozpatrzeniu przez Sejm, który może odrzucić orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego większością 2/3 głosów, w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. Nie dotyczy to orzeczeń wydanych w następstwie pytań prawnych do Trybunału Konstytucyjnego”. Zniesiono zatem możliwość odrzucania przez Sejm orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego stwierdzających niekonstytucyjność ustaw uchwalonych po dniu wejścia w życie Konstytucji, czyli „nowych” ustaw. Umożliwiono jednak, aby Sejm miał przez 2 lata taką kompetencję w stosunku do „starych” ustaw.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Andrzej Zoll tłumaczył, że osobom związanym z ustrojem komunistycznym było bardzo trudno oddać w pełni władzę Trybunałowi Konstytucyjnemu.</em></p>
</blockquote>



<p>Na koniec Mikołaj Małecki zapytał Andrzeja Zolla, czy gdyby był dzisiaj sędzią Trybunału Konstytucyjnego, to orzekałby w składzie, w jakim dzisiaj orzeka Trybunał Konstytucyjny. <strong>Andrzej Zoll odpowiedział, że nie byłby sędzią Trybunału Konstytucyjnego, ponieważ oczywiście nie chciałby być wybrany.</strong> Zgadza się również z Wojciechem Sadurskim w zakresie tego, że to nie jest tylko kwestia „<a href="https://karne24.com/dylemat-wagonika-dzis">dublerów</a>” (czyli 3 osób nielegalnie wybranych w skład Trybunału Konstytucyjnego na miejsca wcześniej legalnie obsadzone przez Sejm VII kadencji). Jeżeli 3 osoby orzekały niezgodnie z Konstytucją, to pozostałych 12 sędziów Trybunału Konstytucyjnego powinno wyjść z sali rozpraw – nie powinny brać udziału w orzekaniu niezgodnym z Konstytucją. Taki <strong>Trybunał Konstytucyjny</strong>, wraz z wadliwie, niezgodnie z Konstytucją powołaną przez Prezydenta Andrzeja Dudę na stanowisko prezesa Trybunału Konstytucyjnego sędzią Julią Przyłębską, <strong>jest cały skażony niekonstytucyjnością</strong>.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Andrzej Zoll wskazał, że obecna sytuacja jest trudniejsza niż w momencie przejścia z ustroju komunistycznego do ustroju demokratycznego.</em></p>
</blockquote>



<p>Zaznaczył, że ówczesny Prezydent Wojciech Jaruzelski nie zawetował ani nie skierował do Trybunału Konstytucyjnego żadnej ustawy, dodatkowo wniósł projekt ustawy skracającej jego kadencję, która miała trwać do 1995 r., a także wprowadzającej powszechne wybory prezydenckie. Nie blokował transformacji ustrojowej – taki model prezydentury, w tym zakresie, powinien przyświecać obecnemu prezydentowi.</p>



<hr class="wp-block-separator has-css-opacity"/>



<p>#ŁĄCZYNASKARNE</p>



<p>De Revolutionibus Ideæ, 22 października 2024 r., gość: prof. dr hab. Andrzej Zoll</p>



<p>Program popularnonaukowy ŁĄCZY NAS KARNE jest emitowany na żywo na YouTube, w sezonie 2024 w poniedziałki w godz. 20:00-21:00, oraz dostępny jako podcast na platformach streamingowych.</p>



<p><a href="https://kipk.pl/laczynaskarne"><strong>Kliknij i przeczytaj więcej o programie ŁĄCZY NAS KARNE.</strong></a></p>



<p><em>Publikacja dofinansowana ze środków budżetu państwa, w ramach programu Ministra Edukacji i Nauki pod nazwą Społeczna odpowiedzialność nauki II.</em></p>



<hr class="wp-block-separator has-css-opacity"/>



<p><strong>Autor:</strong> Mateusz Wiktorek – Szkoła Doktorska Nauk Społecznych, Katedra Prawa Karnego, Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/laczy-nas-karne-z-prof-dr-hab-andrzejem-zollem/">ŁĄCZY NAS KARNE z prof. dr. hab. Andrzejem Zollem</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/laczy-nas-karne-z-prof-dr-hab-andrzejem-zollem/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Praworządność w prawie karnym – ŁĄCZY NAS KARNE z dr hab. Agnieszką Barczak-Oplustil, prof. UJ i dr Małgorzatą Pyrcak-Górowską</title>
		<link>https://karne24.com/praworzadnosc-w-prawie-karnym/</link>
					<comments>https://karne24.com/praworzadnosc-w-prawie-karnym/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mateusz Wiktorek]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 01 Jul 2024 17:12:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[ŁĄCZY NAS KARNE]]></category>
		<category><![CDATA[aborcja]]></category>
		<category><![CDATA[Komisja Kodyfikacyjna Prawa Karnego]]></category>
		<category><![CDATA[Mikołaj Małecki]]></category>
		<category><![CDATA[nowelizacja]]></category>
		<category><![CDATA[projekt nowelizacji]]></category>
		<category><![CDATA[przerwanie ciąży]]></category>
		<category><![CDATA[środki zabezpieczające]]></category>
		<category><![CDATA[Trybunał Konstytucyjny]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=3935</guid>

					<description><![CDATA[<p>Podczas 25. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano stan praworządności w prawie karnym, w kontekście projektu tzw. ustawy naprawczej, projektów ustaw dotyczących zmian w prawie aborcyjnym oraz&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/praworzadnosc-w-prawie-karnym/">Praworządność w prawie karnym – ŁĄCZY NAS KARNE z dr hab. Agnieszką Barczak-Oplustil, prof. UJ i dr Małgorzatą Pyrcak-Górowską</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Podczas 25. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano stan praworządności w prawie karnym, w kontekście projektu tzw. ustawy naprawczej, projektów ustaw dotyczących zmian w prawie aborcyjnym oraz systemu środków zabezpieczających.</strong></p>



<p>Gośćmi programu 24 czerwca 2024 r. byli: <strong>dr hab. Agnieszka Barczak-Oplustil, prof. UJ</strong> – profesor w Katedrze Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego, członek Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego, oraz <strong>dr Małgorzata Pyrcak-Górowska</strong> – adiunkt w Zakładzie Bioetyki i Prawa Medycznego Katedry Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego, adwokat.</p>



<p>Komisja Kodyfikacyjna Prawa Karnego rozpoczęła swoje prace, których pierwszym etapem jest przywrócenie praworządności w prawie karnym. Obszerna nowelizacja Kodeksu karnego, wprowadzona ustawą z 7 lipca 2022 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw, której datę wejścia w życie finalnie określono na 1 października 2023 r. (pierwotnym terminem wejścia w życie był 14 marca 2023 r.), to tylko jedna z wielu nowelizacji, których skutki należy jak najszybciej odwrócić.</p>



<p><strong>Agnieszka Barczak-Oplustil wskazała, że najpilniejsze jest uchwalenie tzw. ustawy naprawczej, celem usunięcia wprowadzonych w ostatnich latach zmian w Kodeksie karnym, które w najbardziej rażący sposób naruszają Konstytucję lub utrudniają sędziom sprawowanie wymiaru sprawiedliwości.</strong> Aspekt niekonstytucyjności dotyczy na pierwszym planie kwestii podstawowej, jaką jest wejście w życie ustawy z 7 lipca 2022 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw. Przepis wprowadzający nowelizację Kodeksu karnego w życie budzi wiele wątpliwości konstytucyjnych, które prowadzący program dr hab. Mikołaj Małecki omawia w swojej monografii (M. Małecki, <em>Niezmieniony Kodeks karny. Niekonstytucyjność vacatio legis nowelizacji Kodeksu karnego z 7 lipca 2022 r. i jej konsekwencje prawne</em>, Kraków 2023). Jak tłumaczyła Agnieszka Barczak-Oplustil, wątpliwości, co do trybu uchwalenia nowelizacji Kodeksu karnego, mogą mieć olbrzymie znaczenie na etapie stosowania prawa, dlatego że ewentualny wyrok skazujący może być podważony, chociażby poprzez skierowanie skargi konstytucyjnej do <a href="https://karne24.com/praworzadnosc-w-polsce">Trybunału Konstytucyjnego</a>.</p>



<p>Prawo karne i wymierzona kara prowadzą do ograniczenia podstawowych praw i wolności zagwarantowanych obywatelowi w Konstytucji. Agnieszka Barczak-Oplustil wyjaśniła, że prawo karne jest bardzo mocno aksjologicznie osadzone na przepisach konstytucyjnych, w szczególności na zasadzie godności człowieka, a przejawem tej zasady na gruncie prawa karnego jest zasada winy. Nie jest możliwe przypisanie przestępstwa osobie, której nie można przypisać winy (funkcja legitymizująca winy), natomiast dolegliwość kary nie może przekraczać stopnia winy (funkcja limitująca winy). Urzeczywistnienie funkcji limitującej winy w praktyce sądowej, z uwagi na zmiany wprowadzone w Kodeksie karnym, nie zawsze jest możliwe.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Projekt ustawy naprawczej</h2>



<p><a href="https://www.gov.pl/attachment/cd6cf3af-f484-44cd-82e8-429aad9b360e">Projekt tzw. ustawy naprawczej z 14 czerwca 2024 r.</a>, tj. projekt ustawy o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw, wraz z <a href="https://www.gov.pl/attachment/62da3891-84a1-4298-9639-7d82ba40e93c">uzasadnieniem</a>, był przygotowywany przez Komisję Kodyfikacyjną Prawa Karnego w bardzo szybkim, pilnym trybie, dlatego proponowane zmiany to takie, których wprowadzenie nie może czekać.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Agnieszka Barczak-Oplustil wskazała, że konieczność pilnej nowelizacji Kodeksu karnego jest związana z tym, aby umożliwić sędziom wymierzanie kar, które nie przekraczają stopnia winy.</em></p>
</blockquote>



<p>Zgodnie z art. 4 § 1 k.k.: „Jeżeli w czasie orzekania obowiązuje ustawa inna niż w czasie popełnienia przestępstwa, stosuje się ustawę nową, jednakże należy stosować ustawę obowiązującą poprzednio, jeżeli jest względniejsza dla sprawcy”. Obecnie w większości przypadków będzie mógł być stosowany Kodeks karny w brzmieniu obowiązującym przed nowelizacją, ponieważ jest względniejszy dla sprawcy, jednak sytuacja z czasem zmieni się, dlatego ten instrument będzie już niewystarczający, aby chronić prawa i wolności obywateli.</p>



<p>Agnieszka Barczak-Oplustil tłumaczyła, że projekt tzw. ustawy naprawczej przewiduje <strong>racjonalniejsze ustawowe zagrożenia karą za szereg przestępstw</strong>. Nie budzi wątpliwości, że drastyczne ustawowe zagrożenia karą przewidziane w części szczególnej Kodeksu karnego nie mogą się ostać. Dodała, że nie są to ustawowe zagrożenia karą, które mają charakter ostateczny, a Komisja Kodyfikacyjna Prawa Karnego uznała je za najbardziej słuszne i zasadne, ponieważ to wymaga pracy i przeprowadzenia różnych badań.</p>



<p>Kolejną proponowaną zmianą jest <strong>uchylenie zmiany brzmienia art. 53 § 1 k.k. dotyczącego dyrektyw wymiaru kary</strong>, które wprowadziła ustawa z 7 lipca 2022 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw. Agnieszka Barczak-Oplustil wyjaśniła, że chodzi o rezygnację z brzmienia art. 53 § 1 k.k., które traktuje funkcję prewencji generalnej kary jako odstraszającą i powoduje zanik funkcji prewencji indywidualnej kary w aspekcie wychowawczym. Powrót do brzmienia art. 53 § 1 k.k. sprzed nowelizacji obejmuje jeden wyjątek, ponieważ ustawodawca, nowelizując Kodeks karny, wzmocnił zasadę winy. Do 1 października 2023 r. z art. 53 § 1 k.k. wynikało, że sąd ma baczyć, by dolegliwość kary nie przekraczała stopnia winy, natomiast od 1 października 2023 r. art. 53 § 1 k.k. zawiera kategoryczne stwierdzenie, iż: „Dolegliwość kary nie może przekraczać stopnia winy”. To zdanie Komisja Kodyfikacyjna Prawa Karnego zdecydowała się pozostawić, wyodrębniając je jednak do <strong>proponowanego § 1a w art. 53 k.k.</strong>, żeby jeszcze bardziej wzmocnić – bezwzględnie obowiązującą – zasadę winy. Proponuję się przy tym <strong>uchylenie art. 53 § 2a, 2b, 2c, 2d i 2e k.k.</strong>, które dotyczą okoliczności obciążających i łagodzących wymiar kary, znacznie ograniczających sędziego przy wymierzaniu kary.</p>



<p>Ponadto projekt tzw. ustawy naprawczej przewiduje <strong>uchylenie art. 57 § 3 k.k.</strong>, który uniemożliwia sędziom wymierzenie kary nieprzekraczającej stopnia winy w sytuacji zbiegu podstaw do nadzwyczajnego złagodzenia i obostrzenia kary. Dla przykładu, w przypadku sprawcy, który popełnił przestępstwo w warunkach znacznie ograniczonej poczytalności, sąd, zgodnie z art. 31 § 2 k.k., może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary. Po nowelizacji Kodeksu karnego, jeżeli taka podstawa zbiega się z podstawą do nadzwyczajnego obostrzenia kary o charakterze obligatoryjnym, sąd nie może już jej nadzwyczajnie złagodzić, bowiem musi ją obostrzyć, co znacząco ogranicza dyskrecjonalność sędziego i jednocześnie zmusza go do wymierzenia kary, która przekracza stopień winy.</p>



<p>Proponuje się również, aby <strong>sąd, w przypadku wymierzenia kary dożywotniego pozbawienia wolności, nie miał możliwości wyznaczenia surowszego ograniczenia do skorzystania przez skazanego z warunkowego przedterminowego zwolnienia z wykonania tej kary niż 25 lat</strong>, przewidziane przed nowelizacją Kodeksu karnego. Sąd nie mógłby, tak jak przed nowelizacją Kodeksu karnego, wydłużyć terminu 25 lat odbycia kary. Obecnie art. 77 § 2 k.k. umożliwia, w szczególnie uzasadnionych wypadkach, aby sąd, wymierzając karę pozbawienia wolności lub dożywotniego pozbawienia wolności, mógł wyznaczyć surowsze ograniczenia do skorzystania przez skazanego z warunkowego zwolnienia niż po odbyciu połowy kary (przy karze do 25 lat pozbawienia wolności), 15 lat kary (przy karze powyżej 25 lat pozbawienia wolności) lub 30 lat (przy karze dożywotniego pozbawienia wolności). Jak wskazała Agnieszka Barczak-Oplustil, uznaje się, że termin 25 lat odbycia kary do możliwości ubiegania się o warunkowe przedterminowe zwolnienie z wykonania kary dożywotniego pozbawienia wolności nie narusza Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności (EKPC), stąd zdecydowano się na powrót do brzmienia Kodeksu karnego w tym zakresie sprzed nowelizacji i <strong>uchylenie również art. 77 § 3 i 4 k.k.</strong> Możliwość wyznaczenia przez sąd surowszego ograniczenia do skorzystania przez skazanego z warunkowego przedterminowego zwolnienia pozostanie w przypadku wymierzenia kary terminowej pozbawienia wolności.</p>



<p>W projekcie tzw. ustawy naprawczej proponuję się również <strong>zmniejszenie górnej granicy kary terminowej pozbawienia wolności z 30 do 25 lat</strong>. Przed nowelizacją Kodeksu karnego było to 15 lat, a kara 25 lat pozbawienia wolności była odrębną karą. Agnieszka Barczak-Oplustil wyjaśniła, że możliwość orzekania kary terminowej pozbawienia wolności w wymiarze pomiędzy 15 a 25 lat jest nowością w polskim systemie prawa karnego, ale jest to odpowiedź na postulaty sędziów. Wymierzenie kary powyżej 25 lat pozbawienia wolności zgodnie z projektem możliwe byłoby tylko w przypadku zaistnienia podstawy do nadzwyczajnego obostrzenia kary.</p>



<p>Istotna jest również propozycja <strong>modyfikacji art. 37a k.k.</strong>, który miałby brzmieć: „Jeżeli ustawa przewiduje zagrożenie karą pozbawienia wolności nieprzekraczającą 8 lat, można zamiast tej kary orzec grzywnę albo karę ograniczenia wolności”. Byłby to zatem powrót do prawie takiego samego brzmienia art. 37a k.k. sprzed nowelizacji Kodeksu karnego.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Agnieszka Barczak-Oplustil wskazała, że przy pracach nad projektem tzw. ustawy naprawczej, założeniem Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego było umożliwienie sędziom wymierzanie kar racjonalnych, efektywnych, dających sprawcom szansę na powrót do społeczeństwa.</em></p>
</blockquote>



<p>Podkreśliła, że kara nie ma być surowa, ale racjonalna i efektywna oraz ma spełniać dyrektywy wymiaru kary z art. 53 § 1 k.k., które nie powinny koncentrować się na karze jako odstraszaniu i przedmiotowym traktowaniu sprawcy, ponieważ takie podejście sięga Kodeksu karnego z 1969 r., do czego niestety ustawodawca powrócił w ustawie z 7 lipca 2022 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw.</p>



<h2 class="wp-block-heading">System środków zabezpieczających</h2>



<p>Skazanie sprawcy, który popełnił bardzo poważne przestępstwo w warunkach znacznie ograniczonej poczytalności (w nawiązaniu do art. 31 § 2 k.k.) na karę dożywotniego pozbawienia wolności, miało już miejsce w praktyce (w tym m.in. sprawa zabójstwa Prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza). <strong>Według Małgorzaty Pyrcak-Górowskiej reakcją modelową w takich sytuacjach powinno być wymierzenie kary, która nie przekracza stopnia winy, a później, po odbyciu tej kary, ewentualne zastosowanie środka zabezpieczającego, wykonywanego na zupełnie innych zasadach niż w przypadku kary, w szczególności w warunkach niebędących warunkami więziennymi.</strong> Kwestia ta wiąże się z funkcjonowaniem Krajowego Ośrodka Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym (KOZZD) w Gostyninie, utworzonego na mocy ustawy z 22 listopada 2013 r. o postępowaniu wobec osób z zaburzeniami psychicznymi stwarzających zagrożenie życia, zdrowia lub wolności seksualnej innych osób. W opinii Małgorzaty Pyrcak-Górowskiej ciężko postulować tego typu rozwiązania w sytuacji, gdy ponad 10 lat po wejściu w życie tej ustawy, mimo krytyki sposobu wykonywania środka polegającego na umieszczeniu osoby stwarzającej zagrożenie w KOZZD w Gostyninie, nie ma żadnych poważniejszych zmian legislacyjnych, które spowodowałyby, że sposób wykonywania tego środka byłby zgodny z Konstytucją i EKPC.</p>



<p>Świadomość problemów z wykonywaniem środków zabezpieczających w Polsce, przede wszystkim z uwagi na ograniczenia systemowe, stawia pod znakiem zapytania sens postulowania o wprowadzenie kolejnych kategorii środków zabezpieczających. <strong>Zdaniem Małgorzaty Pyrcak-Górowskiej możliwe jest wprowadzenie szeregu zmian, jednak – w przeciwieństwie do podejścia w kontekście projektu tzw. ustawy naprawczej – w przypadku środków zabezpieczających absolutnie nie należy się spieszyć i działać populistycznie.</strong> Według niej niewskazane są nowelizacje punktowe, przeprowadzane szybko. To system środków zabezpieczających – system naczyń połączonych, które muszą ze sobą współgrać, w szczególności przepisy prawa materialnego i wykonawczego. Zmiana przepisów w jednym miejscu może pociągać za sobą istotne konsekwencje w innym miejscu.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Małgorzata Pyrcak-Górowska podkreśliła, że potrzeba ścisłej współpracy prawników ze specjalistami z zakresu psychiatrii, psychologii czy seksuologii przy pracach związanych z systemem środków zabezpieczających.</em></p>
</blockquote>



<p>Mikołaj Małecki dodał, że dotyczy on sprawców, na których „prawnik się nie zna”, bowiem nie jest to już kwestia wymierzania sprawiedliwości, ale także kwestia zaopiekowania się takimi osobami. To nie jest kwestia wyłącznie polityki karnej. Współpraca ze specjalistami jest istotna również z powodu konieczności kierowania się aktualną wiedzą medyczną. Nie można tworzyć środków zabezpieczających, których nie da się wykonać. Osoba objęta systemem środków zabezpieczających ma podwójny status – z jednej strony jako sprawca czynu zabronionego lub przestępstwa, a z drugiej strony jako pacjent, gdy chodzi o lecznicze środki zabezpieczające, które są wykonywane w systemie ochrony zdrowia. Z tego względu każdorazowo należy się zastanowić, co jest możliwe do wdrożenia w systemie środków zabezpieczających biorąc pod uwagę funkcjonowanie systemu ochrony zdrowia, co wymaga współpracy z Ministerstwem Zdrowia. Ważne jest także uwzględnienie perspektywy długofalowej, w tym m.in. faktu usunięcia pojęcia „choroby psychicznej” (posługuje się nim Kodeks karny) z Międzynarodowej Statystycznej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych ICD-11, które zastąpi pojęcie „zaburzeń psychicznych”.</p>



<p><strong>W przekonaniu Małgorzaty Pyrcak-Górowskiej system środków zabezpieczających musi odpowiadać na wyzwania cywilizacyjne.</strong> Jednym z problemów, z którym boryka się nasze społeczeństwo, jest kryzys w zdrowiu psychicznym, w psychiatrii dzieci i młodzieży. Ustawa z 9 czerwca 2022 r. o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich przewiduje możliwość stosowania środków leczniczych wobec nieletnich, którzy są sprawcami czynów karalnych lub są zdemoralizowani. Nie jest w pełni klarowny charakter tych środków leczniczych w kontekście ich podobieństwa do środków zabezpieczających. Rozstrzygnięcie tego problemu ma znaczenie praktyczne, ponieważ zgodnie z ustawą wykonywanie środka leczniczego ustaje z mocy prawa z chwilą ukończenia przez nieletniego 18 lat. Małgorzata Pyrcak-Górowska tłumaczyła, że niezależnie od stanu zdrowia takiej osoby, czy możliwości popełnienia kolejnego czynu karalnego, wykonywanie środka leczniczego ustaje automatycznie. To stwarza pytanie o konieczność utworzenia pewnego rodzaju mechanizmu przejścia pomiędzy systemem psychiatrii sądowej nieletnich a systemem psychiatrii sądowej dorosłych, pozwalającego na dalsze wykonywanie środka leczniczego, jeżeli dana osoba, w związku z zaburzeniami psychicznymi, stwarza niebezpieczeństwo dla zdrowia lub życia własnego czy innych osób, a także ich wolności seksualnej.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Projekty ustaw aborcyjnych</h2>



<p>Dyskusja wokół kwestii przerywania ciąży w Polsce ożywiła się po wyroku <a href="https://karne24.com/dylemat-wagonika-dzis">Trybunału Konstytucyjnego</a> – który <a href="https://karne24.com/sluzba-publiczna-a-prawo-karne">od 2016 r. utracił konstytucyjną charakterystykę</a> – z 22 października 2020 r. (sygn. K 1/20), w którym uznał <a href="https://karne24.com/nie-legalne-przerwanie-ciazy">tzw. przesłankę embriopatologiczną</a> dopuszczalnej aborcji za niezgodną z Konstytucją. W Sejmie procedowane są <strong>4 projekty ustaw dotyczące zmian w prawie aborcyjnym</strong>, polegających na dekryminalizacji oraz legalizacji aborcji w konkretnych przypadkach.</p>



<p>Agnieszka Barczak-Oplustil sporządziła <a href="https://orka.sejm.gov.pl/IEKSBAS.nsf/0/5A12D82F157D35BDC1258C4E001B7E9D/%24File/i410-24_AB-O.pdf">opinię</a> dotyczącą zgodności wybranych przepisów poselskiego projektu ustawy o świadomym rodzicielstwie z art. 42 ust. 1 Konstytucji [A. Barczak-Oplustil, <em>Opinia dotycząca zgodności wybranych przepisów projektu ustawy o świadomym rodzicielstwie (druk nr 224) z art. 42 ust. 1 Konstytucji</em> (druk nr 224, Sejm X kadencji), 5.03.2024 r., Opinie i informacje, Biuro Ekspertyz i Oceny Skutków Kancelarii Sejmu, Warszawa 2024], a także <a href="https://orka.sejm.gov.pl/IEKSBAS.nsf/0/DBF96A6EC0C40E4AC1258C4E001B7D6B/%24File/i977-24_AB-O.pdf">opinię</a> dotyczącą zgodności z Konstytucją projektów ustaw skierowanych do Komisji Nadzwyczajnej do rozpatrzenia projektów ustaw dotyczących prawa do przerywania ciąży [A. Barczak-Oplustil, <em>Opinia dotycząca zgodności skierowanych do Komisji Nadzwyczajnej ds. aborcji projektów ustaw zmieniających zasady przerywania ciąży i zakres karalności za to przerwanie (druki sejmowe: nr 176, nr 177, nr 223 i nr 224) z Konstytucją z 1997 r.</em> (druk nr 176, 177, 223 i 224, Sejm X kadencji), BEOS-977/24, 3.06.2024 r., Opinie i informacje, Biuro Ekspertyz i Oceny Skutków Kancelarii Sejmu, Warszawa 2024]. <strong>Jak wskazała Agnieszka Barczak-Oplustil, żaden z tych projektów ustaw nie daje odpowiedzi, czym tak naprawdę jest przerwanie ciąży.</strong></p>



<p>Agnieszka Barczak-Oplustil wyjaśniła, że prace w komisji nadzwyczajnej dotyczą poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy – Kodeks karny z 13 listopada 2023 r. (<a href="https://orka.sejm.gov.pl/Druki10ka.nsf/0/4BA8846810D48387C1258AAE0065128C/%24File/176.pdf">druk nr 176, Sejm X kadencji</a>), który zakłada m.in.:</p>



<ol class="wp-block-list">
<li><em>zmianę</em> art. 152 § 1 k.k. dotyczącego przestępstwa aborcji za zgodą kobiety z obecnego brzmienia: „Kto za zgodą kobiety przerywa jej ciążę z naruszeniem przepisów ustawy, podlega <strong>karze pozbawienia wolności do lat 3</strong>” na brzmienie: „Kto za zgodą kobiety przerywa jej ciążę z naruszeniem przepisów ustawy, podlega <strong>grzywnie albo karze ograniczenia wolności</strong>”,</li>



<li><em>uchylenie</em> art. 152 § 2 k.k. dotyczącego przestępstwa polegającego na pomocy lub nakłanianiu do aborcji: „Tej samej karze podlega, kto udziela kobiecie ciężarnej <strong>pomocy</strong> w przerwaniu ciąży z naruszeniem przepisów ustawy lub ją do tego <strong>nakłania</strong>”,</li>



<li><em>dodanie</em> art. 152 § 4 k.k.: „<strong>Nie popełnia przestępstwa, kto za zgodą kobiety przerywa jej ciążę, jeżeli od początku ciąży nie upłynęło więcej niż 12 tygodni</strong>”,</li>



<li><em>dodanie</em> art. 152 § 5 k.k.: „<strong>Nie podlega karze, kto za zgodą kobiety przerywa jej ciążę, jeżeli badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu</strong>”.</li>
</ol>



<p>Efektem uchwalenia powyższego projektu ustawy przede wszystkim byłoby zatem uchylenie kryminalizacji aborcji za zgodą kobiety do 12. tygodnia ciąży. Upływ 12 tygodni od początku ciąży powoduje, że aborcja za zgodą kobiety, z naruszeniem przepisów ustawy, stanowi przestępstwo zagrożone karą do 3 lat pozbawienia wolności. Ponadto proponuje się dodanie art. 152 § 5 k.k. z tzw. przesłanką embriopatologiczną, której realizacja powodowałaby, że wówczas aborcja za zgodą kobiety nie stanowiłaby przestępstwa.</p>



<p><strong>Agnieszka Barczak-Oplustil wskazała, że projektodawcy najprawdopodobniej zapomnieli, iż czym innym jest płaszczyzna bezprawności, a czym innym płaszczyzna karalności czynu.</strong> Przesłanki dopuszczalnej aborcji, czyli tego, w jakich sytuacjach aborcja jest legalna, są uregulowane w ustawie z 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży (płaszczyzna bezprawności). Kodeks karny, w art. 152 § 1 k.k., przewiduje jedynie, że aborcja za zgodą kobiety, z naruszeniem przepisów ustawy (tj. powyższej ustawy), podlega karze (płaszczyzna karalności). Jak tłumaczyła Agnieszka Barczak-Oplustil, zachodzi przełożenie – zmiana w zakresie bezprawności zazwyczaj ma wpływ na zmianę w zakresie karalności. Jeżeli zostałby zwiększony zakres zachowań bezprawnych w ww. ustawie, to automatycznie zwiększyłby się zakres zachowań karalnych, do których odnosi się art. 152 § 1 k.k., ale Agnieszka Barczak-Oplustil podkreśliła, że nie działa to na odwrót.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Zmniejszenie zakresu zachowań karalnych, poprzez dodanie art. 152 § 4 i 5 k.k., nie oznaczałoby zmniejszenia zakresu zachowań bezprawnych.</em></p>
</blockquote>



<p>Zakres zachowań bezprawnych uregulowanych w ww. ustawie nie zmieniłby się. W opinii Agnieszki Barczak-Oplustil problemem jest różnica między treścią projektu ustawy a treścią uzasadnienia tego projektu. Jeżeli projekt ustawy dotyczy tylko Kodeksu karnego, a z jego uzasadnienia wynika, że więcej aborcji można byłoby przeprowadzać legalnie, nie byłoby efektu mrożącego w kontekście lekarzy, to w jej ocenie jest to nieprawda. W dalszym ciągu aborcja za zgodą kobiety do 12. tygodnia ciąży (proponowany art. 152 § 4 k.k.), jeżeli nie byłyby spełnione przesłanki dopuszczalnej aborcji uregulowane w ww. ustawie, pozostanie bezprawna, nielegalna.</p>



<p>W art. 4a ust. 1 ww. ustawy ustawodawca przewidział przesłanki, w przypadku których spełnienia lekarz może legalnie dokonać aborcji. <strong>Wejście w życie proponowanej nowelizacji Kodeksu karnego nie oznaczałoby, że kobieta może przyjść do szpitala i poprosić o dokonanie aborcji w ciągu pierwszych 12 tygodni ciąży, ponieważ lekarz nie może podejmować zachowań bezprawnych, nielegalnych, bowiem może się to wiązać z egzekwowaniem odpowiedzialności zawodowej (dyscyplinarnej).</strong> W rzeczywistości zmiany byłyby zatem niewielkie. Agnieszka Barczak-Oplustil wskazała, że nie można tworzyć prawa, które będzie niedoskonałe, przez które nie osiągnie się zamierzonych efektów.</p>



<p>Pamiętać należy o tym, że aborcja w przypadku, gdy badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu, tj. w przypadku realizacji tzw. przesłanki embriopatologicznej, w związku z rozwojem medycyny, może zakończyć się urodzeniem żywego dziecka. Jak wyjaśniła Agnieszka Barczak-Oplustil, z orzecznictwa Sądu Najwyższego wynika, że narodzone dziecko jest człowiekiem. Z tego względu w momencie, <strong>gdy dziecko rodzi się żywe, konieczne jest podjęcie zachowań wymaganych regułami sztuki medycznej, których celem będzie ratowanie życia</strong>. Z zasad prawa karnego wynika, że <strong>także matka, w momencie urodzenia dziecka, staje się gwarantem i ma obowiązek podjęcia zachowań ratujących życie</strong>. Tego obowiązku nie uchyliłoby wprowadzenie proponowanych zmian w Kodeksie karnym, dlatego, że one dotyczą aborcji za zgodą kobiety, a nie postępowania w momencie urodzenia żywego dziecka. Nie można wykluczyć sytuacji, w której kobieta zostanie oskarżona o popełnienie przestępstwa zabójstwa przez zaniechanie, dlatego że nie udzieliła pomocy urodzonemu żywemu dziecku, którego aborcja była dopuszczalna w świetle prawa.</p>



<p><strong>Według Agnieszki Barczak-Oplustil konieczność zmian ustawy z 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, czy Kodeksu karnego, nie budzi wątpliwości, także w perspektywie orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka oraz zachodzących w społeczeństwie zmian aksjologicznych, ale zmiany muszą być dokonane w sposób przemyślany.</strong> Biorąc pod uwagę odbiór społecznych dyskusji wokół prawa aborcyjnego w Polsce, nie ma wątpliwości, że to początek, a nie koniec propozycji nowelizacji w tym zakresie. Agnieszka Barczak-Oplustil podkreśliła, że należy bardzo precyzyjnie uregulować prawo aborcyjne, bo prawo karne, z którym się bezpośrednio wiąże, jest bardzo precyzyjne.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Przepisy i praktyka</h2>



<p>W kontekście praworządności w prawie karnym rodzi się pytanie, czy praworządność to tylko przepisy prawa, czy także praktyka ich stosowania.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Jak wskazała Małgorzata Pyrcak-Górowska, zmiana przepisów prawa nie rozwiąże wszystkich problemów, ponieważ musi nastąpić również zmiana praktyki sądowej.</em></p>
</blockquote>



<p>Zmianą przepisów prawa nie zawsze dało się osiągnąć zmianę praktyki ich stosowania, w tym m.in. kontekst <a href="https://karne24.com/prewencja-w-prawie-karnym">tymczasowego aresztowania</a>, czy <a href="https://karne24.com/bestia-nie-czlowiek">detencji psychiatrycznej</a>. Nie można tworzyć przepisów prawa w sposób bardzo kazuistyczny, który pozwalałby wprost wyłączać stosowanie pewnych instytucji prawnych w konkretnych sytuacjach. Zmiana praktyki sądowej to także zmiana związana z postrzeganiem wolności człowieka jako istotnej wartości, której sąd powinien być strażnikiem i jej chronić.</p>



<p>Znaczący wpływ na praworządność ma społeczeństwo, które przez swoje wypowiedzi, szczególnie w mediach społecznościowych, wyraża pewne tezy, przez co jest w stanie naciskać na ustawodawcę i sędziów, celem uzyskania rozstrzygnięcia, które w jego przekonaniu będzie sprawiedliwe. <strong>Według Agnieszki Barczak-Oplustil bardzo ważna jest edukacja już od szkoły podstawowej, aby pokazać młodej części społeczeństwa, jakie są cele prawa karnego, funkcje kary, a także nauczyć krytycznego myślenia w stosunku do tez stawianych przez polityków.</strong> To pozwoli na prawidłowe weryfikacje tych tez i rozstrzyganie, czy określona zmiana w przepisach prawa rzeczywiście osiągnie zamierzony cel.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Małgorzata Pyrcak-Górowska podsumowała, że praworządność z perspektywy obywatela jest także prawem do rozpoznania jego sprawy w rozsądnym terminie.</em></p>
</blockquote>



<p>Praworządność dotyczy również aspektu funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości. Niezależnie od zmian przepisów prawa, praktyki sądowej, czy edukacji, konieczne jest usprawnienie wymiaru sprawiedliwości. Praworządność najpełniej wyraża się bowiem w poszanowaniu praw i wolności obywateli.</p>



<hr class="wp-block-separator has-css-opacity"/>



<p>#ŁĄCZYNASKARNE</p>



<p><strong><em>Praworządność w prawie karnym</em></strong> – 24 czerwca 2024 r., goście: dr hab. Agnieszka Barczak-Oplustil, prof. UJ i dr Małgorzata Pyrcak-Górowska</p>



<p>Program popularnonaukowy ŁĄCZY NAS KARNE jest emitowany na żywo na YouTube, w sezonie 2024 w poniedziałki w godz. 20:00-21:00, oraz dostępny jako podcast na platformach streamingowych.</p>



<p><a href="https://kipk.pl/laczynaskarne"><strong>Kliknij i przeczytaj więcej o programie ŁĄCZY NAS KARNE.</strong></a></p>



<p><em>Publikacja dofinansowana ze środków budżetu państwa, w ramach programu Ministra Edukacji i Nauki pod nazwą Społeczna odpowiedzialność nauki II.</em></p>



<hr class="wp-block-separator has-css-opacity"/>



<p><strong>Autor:</strong> Mateusz Wiktorek – Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/praworzadnosc-w-prawie-karnym/">Praworządność w prawie karnym – ŁĄCZY NAS KARNE z dr hab. Agnieszką Barczak-Oplustil, prof. UJ i dr Małgorzatą Pyrcak-Górowską</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/praworzadnosc-w-prawie-karnym/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Praworządność w Polsce – ŁĄCZY NAS KARNE z prof. dr. hab. Wojciechem Sadurskim</title>
		<link>https://karne24.com/praworzadnosc-w-polsce/</link>
					<comments>https://karne24.com/praworzadnosc-w-polsce/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mateusz Wiktorek]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 01 Jul 2024 16:51:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[ŁĄCZY NAS KARNE]]></category>
		<category><![CDATA[Mikołaj Małecki]]></category>
		<category><![CDATA[nowelizacja]]></category>
		<category><![CDATA[populizm prawniczy]]></category>
		<category><![CDATA[projekt nowelizacji]]></category>
		<category><![CDATA[sejmowa komisja śledcza]]></category>
		<category><![CDATA[Trybunał Konstytucyjny]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=3928</guid>

					<description><![CDATA[<p>Podczas 24. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano stan praworządności w Polsce w kontekście kryzysu związanego z Trybunałem Konstytucyjnym. Gościem programu 24 czerwca 2024 r. był prof.&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/praworzadnosc-w-polsce/">Praworządność w Polsce – ŁĄCZY NAS KARNE z prof. dr. hab. Wojciechem Sadurskim</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Podczas 24. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano stan praworządności w Polsce w kontekście kryzysu związanego z Trybunałem Konstytucyjnym.</strong></p>



<p>Gościem programu 24 czerwca 2024 r. był <strong>prof. dr hab. Wojciech Sadurski</strong> – profesor Wydziału Prawa Uniwersytetu Sydnejskiego, profesor Centrum Europejskiego Uniwersytetu Warszawskiego, filozof, politolog.</p>



<p>Proces przywracania praworządności w Polsce trwa, choć jego dotychczasowe efekty nie są zadowalające. Szczególnie istotny <a href="https://karne24.com/dylemat-wagonika-dzis">kryzys związany z Trybunałem Konstytucyjnym</a> nie został zażegnany. Wojciech Sadurski wskazał, że Trybunał Konstytucyjny „ma się świetnie”, tzn. „rozrabia coraz bardziej”, a z tego powodu praworządność ma się coraz gorzej. Działania Trybunału Konstytucyjnego – który <a href="https://karne24.com/sluzba-publiczna-a-prawo-karne">od 2016 r. utracił konstytucyjną charakterystykę</a> – są coraz bardziej szokujące.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Syndrom hiperaktywności</h2>



<p>Wyroki i postanowienia zabezpieczające Trybunału Konstytucyjnego, które Wojciech Sadurski w związku z powyższym nazywa „przemyśleniami” i „rozkazami”, dotyczą m.in.:</p>



<ol style="list-style-type:lower-alpha" class="wp-block-list">
<li>uznania jednej z ustaw za niezgodną z Konstytucją z uwagi na niedopuszczenie do głosowania w Sejmie Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, byłych posłów na Sejm, którzy zostali skazani prawomocnym wyrokiem sądu (Prezydent Andrzej Duda zapowiedział, że będzie kierował do Trybunału Konstytucyjnego wszystkie ustawy, które zostaną uchwalone przez Sejm bez dopuszczenia do głosowania powyższych osób) – <em>wyrok</em>,</li>



<li>uznania uchwały Sejmu dotyczącej przywracania praworządności za niezgodną z Konstytucją (uchwała dotyczy samego Trybunału Konstytucyjnego, dlatego decydował on we własnej sprawie, a ponadto uchwała nie podlega kognicji Trybunału Konstytucyjnego) – <em>wyrok</em>,</li>



<li>uznania jednej z ustaw związanych z pandemią COVID-19 za zgodną z Konstytucją (ustawa umożliwia uniknięcie ponoszenia ewentualnej odpowiedzialności karnej przez byłego Premiera Mateusza Morawieckiego) – <em>wyrok</em>,</li>



<li>uznania rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości Adama Bodnara dotyczącego zmiany Regulaminu urzędowania sądów powszechnych za niezgodne z Konstytucją (rozporządzenie wiąże się z koniecznością odwołania niektórych prezesów sądów powszechnych) – <em>wyrok</em>,</li>



<li>uznania niektórych przepisów ustawy o radiofonii i telewizji oraz Kodeksu spółek handlowych za niezgodne z Konstytucją (były Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Bartłomiej Sienkiewicz dokonał zmian w mediach publicznych) – <em>wyrok</em>,</li>



<li>uznania niektórych przepisów ustawy o Trybunale Stanu za niezgodne z Konstytucją (w celu podniesienia wymaganej większości głosów do pociągnięcia Prezesa Narodowego Banku Polskiego do odpowiedzialności konstytucyjnej przed Trybunałem Stanu) – <em>wyrok</em>,</li>



<li>zmian w mediach publicznych – <em>postanowienie zabezpieczające</em>,</li>



<li>zmian w Prokuraturze Krajowej – <em>postanowienie zabezpieczające</em>,</li>



<li>pociągnięcia Prezesa Narodowego Banku Polskiego do odpowiedzialności konstytucyjnej przed Trybunałem Stanu – <em>postanowienie zabezpieczające</em>.</li>
</ol>



<p>Wojciech Sadurski tłumaczył, że postanowienia zabezpieczające to jednorazowe akty, które wyrażają zakaz lub nakaz skierowany do organów państwa, aby odpowiednio powstrzymały się lub podjęły działania niezbędne zdaniem sądu, w celu uniknięcia kontynuowania sytuacji niekorzystnej dla obywatela.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Jak wyjaśnił Wojciech Sadurski, Trybunał Konstytucyjny nie ma uprawnienia do wydawania postanowień zabezpieczających poza wyjątkowymi sprawami dotyczącymi skarg konstytucyjnych.</em></p>
</blockquote>



<p>Wojciech Sadurski wskazał, że Trybunał Konstytucyjny po zmianie władzy państwowej doznał syndromu hiperaktywności. Z punktu widzenia funkcjonowania państwa jest to niebywale szkodliwe. Nie każdy obywatel musi śledzić wszystkie wydarzenia ustrojowe, dlatego z uwagi na wypracowaną do 2016 r. rangę Trybunału Konstytucyjnego może poważnie traktować jego rozstrzygnięcia. Według Wojciecha Sadurskiego taka sytuacja pogłębia dualizm prawny – obywatele nie wiedzą, kto właściwie ma rację w kontekście dyskusji o istnieniu Trybunału Konstytucyjnego w formie opisanej w Konstytucji oraz ewentualnym uznawaniu jego rozstrzygnięć.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Pakiet (nie)uzdrawiający</h2>



<p>W marcu do Sejmu wpłynął <a href="https://www.gov.pl/web/sprawiedliwosc/pakiet-rozwiazan-uzdrawiajacych-trybunal-konstytucyjny"><em>Pakiet rozwiązań uzdrawiających Trybunał Konstytucyjny</em></a> przygotowany przez aktualną władzę państwową.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Wojciech Sadurski przekonywał, że pakiet aktów prawnych dotyczących Trybunału Konstytucyjnego, mimo dobrych intencji, niestety okazał się totalnym fiaskiem.</em></p>
</blockquote>



<p>Jak wyjaśnił, na powyższy pakiet składają się:</p>



<ol class="wp-block-list">
<li><strong>projekt ustawy o zmiany Konstytucji</strong>, aby inaczej i na nowo powołać sędziów Trybunału Konstytucyjnego (w obecnej sytuacji politycznej i przez najbliższe kilka lat jest to nierealistyczny pomysł),</li>



<li><strong>projekt ustawy o Trybunale Konstytucyjnym</strong>, która spowodowałaby, że 3 osoby („<a href="https://karne24.com/dylemat-wagonika-dzis">dublerzy</a>”) zostałyby wykluczone ze składu Trybunału Konstytucyjnego z uwagi na to, iż zostały wybrane na miejsca wcześniej legalnie obsadzone (co doprowadziłoby do utrwalenia obecnej większości sędziów po stronie poprzedniej władzy państwowej do końca 2025 r.),</li>



<li><strong>projekt uchwały Sejmu</strong>, która nazywa cechy kryzysu związanego z Trybunałem Konstytucyjnym (nie stwierdza, że Trybunał Konstytucyjny w formie opisanej w Konstytucji nie istnieje).</li>
</ol>



<p><strong>Wojciech Sadurski wskazał, że również uważał, iż dobrym pomysłem będzie przyjęcie – łagodnej – strategii „przemilczenia” działań Trybunału Konstytucyjnego, ale nie jest to możliwe.</strong> Z uwagi na to, że w systemie politycznym i prawnym jest dużo osób po stronie poprzedniej władzy państwowej, w tym Prezydent Andrzej Duda, część składu Sądu Najwyższego i Naczelnego Sądu Administracyjnego oraz prawie cała część sędziowska Krajowej Rady Sądownictwa (po 2018 r. określanej jako „<a href="https://karne24.com/sluzba-publiczna-a-prawo-karne">neo-KRS</a>”). Wszystkie te osoby podchwytują każde z działań Trybunału Konstytucyjnego, dlatego spowodowanie, że przez „przemilczenie” jego rozstrzygnięcia nie liczyłyby się w obiegu prawnym, jest niewykonalne w praktyce. Trybunał Konstytucyjny cały czas podejmuje jakieś rozstrzygnięcia, które wpływają na działania innych organów państwa.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Zdaniem Wojciecha Sadurskiego nie ma innego dobrego rozwiązania niż jak najszybsze uznanie Trybunału Konstytucyjnego z mocą prawną i faktyczną za nieistniejący.</em></p>
</blockquote>



<p>Podkreślił, że gdyby było to konieczne, to należałoby po takim stwierdzeniu podjąć kolejne kroki. Według Wojciecha Sadurskiego wówczas nie jest to kwestia polityczna czy prawna, ale porządkowa – należy wezwać do siedziby Trybunału Konstytucyjnego funkcjonariuszy Policji, wyłączyć tam energię elektryczną oraz zaprzestać wypłacania niezasłużonych wynagrodzeń związanych z nim osobom.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Dublerzy w Trybunale Konstytucyjnym</h2>



<p>Problematyczne jest traktowanie rozstrzygnięć Trybunału Konstytucyjnego w składzie bez udziału „dublerów”.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Wojciech Sadurski skomentował, że publikowanie rozstrzygnięć Trybunału Konstytucyjnego w składzie bez udziału „dublerów”, to kontynuacja rozchwiania systemu i systemowej schizofrenii.</em></p>
</blockquote>



<p>Prowadzący program dr hab. Mikołaj Małecki dodał, że brak 3 sędziów w składzie Trybunału Konstytucyjnego wpływa na kształtowanie składu sędziowskiego do każdej ze spraw, ponieważ mógłby być zupełnie inny, gdyby wybierano z puli 15, a nie tylko 12 legalnie obsadzonych sędziów. <strong>W związku z tym rozstrzygnięcia Trybunału Konstytucyjnego mogłyby być zupełnie inne, gdyby w którejś ze spraw orzekał 1 z 3 sędziów, którzy nie są dopuszczani do orzekania, bo ich miejsca zajmują „dublerzy”.</strong></p>



<p>W opinii Wojciecha Sadurskiego nie chodzi tylko o to, że „dublerzy” infekują, kontaminują cały skład Trybunału Konstytucyjnego niekonstytucyjnością, ale brak w jego pracach 3 legalnie obsadzonych sędziów pozbawia Trybunał Konstytucyjny prawowitości. Nie wiadomo, co by było, gdyby wspomniani 3 sędziowie pracowali od grudnia 2015 r. w Trybunale Konstytucyjnym. <strong>Jak tłumaczył Wojciech Sadurski, ponieważ pozostałych 12 sędziów nie ma dostępu do wiedzy, mądrości, kompetencji i argumentów tych 3 sędziów, to nie może to być prawowity Trybunał Konstytucyjny.</strong> Ten argument nie opiera się na kwestiach związanych z wyborem poszczególnych osób do składu Trybunału Konstytucyjnego, czy oceną działań Trybunału Konstytucyjnego. <strong>Ze względu na obecność „dublerów” w składzie Trybunału Konstytucyjnego, a przez to nieobecność 3 legalnie obsadzonych sędziów, Trybunał Konstytucyjny został całkowicie skażony niekonstytucyjnością.</strong></p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>W związku z tym Wojciech Sadurski uważa, że konieczne jest „wyzerowanie” całego składu Trybunału Konstytucyjnego.</em></p>
</blockquote>



<p>Ponadto Wojciech Sadurski wskazał, że sędziowie Trybunału Konstytucyjnego składają ślubowanie, z którego wynikają pewne zobowiązania. Do tych zobowiązań należy m.in. stanie na straży Konstytucji. <strong>Zasiadanie w składach z udziałem „dublerów” (wszyscy z obecnych 12 sędziów Trybunału Konstytucyjnego zasiadali w składach z „dublerami”) bez złożenia protestu o niewłaściwości tego składu z uwagi na udział osób nieuprawnionych do głosowania oznacza, że sędziowie sprzeniewierzyli się złożonemu ślubowaniu, ponieważ zgodzili się na łamanie Konstytucji.</strong> Zdaniem Wojciecha Sadurskiego sędziowie, którzy tego nie robili, a nie robił tego żaden z obecnych 12 sędziów Trybunału Konstytucyjnego, popełnili delikty dyscyplinarne, których nie ma kto osądzić, ponieważ składy dyscyplinarne w Trybunale Konstytucyjnym są tworzone przez sam Trybunał Konstytucyjny.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Proobywatelskie rozstrzygnięcia a populizm prawniczy</h2>



<p>Trybunał Konstytucyjny, próbując legitymizować swoje działania, podejmuje rozstrzygnięcia na korzyść obywateli. Jednym z nich jest wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 12 grudnia 2023 r. (sygn. P 12/22), który orzekł o niezgodności art. 15zzr<sup>1</sup> ust. 1 ustawy z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych, z art. 2 Konstytucji, dotyczącego wstrzymania biegu przedawnienia karalności czynu oraz przedawnienia wykonania kary w sprawach o przestępstwa i przestępstwa skarbowe. Sąd Najwyższy wydał przeciwne orzeczenie, w składzie z legalnie powołanymi sędziami, akceptując ten stan rzeczy, co teoretycznie komplikuje sprawę. Drugim z nich jest wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 4 czerwca 2024 r. (sygn. SK 22/21), który orzekł o niezgodności art. 42 § 3 k.k., w brzmieniu nadanym przez art. 1 pkt 1 ustawy z 20 marca 2015 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw, w zakresie, w jakim obliguje sąd do orzeczenia zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych dożywotnio w razie popełnienia przestępstwa określonego w art. 178a § 4 k.k., z art. 45 ust. 1 w zw. z art. 42 ust. 3 Konstytucji.</p>



<p>To stwarza ryzyko, że sądy powszechne będą uwzględniały przy orzekaniu takie rozstrzygnięcia, zamiast każdorazowo przeprowadzać rozproszoną kontrolę konstytucyjności danego przepisu prawnego, aby dojść do takich samych wniosków, formalnie pomijając jednak rozstrzygnięcia Trybunału Konstytucyjnego. <strong>Wojciech Sadurski wskazał, że wyrazem populizmu prawniczego jest to, iż w sprawach mających zerowe lub minimalne znaczenie polityczne, Trybunał Konstytucyjny stara się budować swój kapitał zaufania, wydając proobywatelskie rozstrzygnięcia.</strong> Sędziowie, w tym także sędziowie Trybunału Konstytucyjnego, mogą być populistami i próbować budować swój kapitał społeczny. Wojciech Sadurski szeroko omawia problematykę populizmu w swojej publikacji (W. Sadurski, <em>Pandemia populistów</em>, tłum. A. Wójcik, Kraków 2024).</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Według Wojciecha Sadurskiego sądy powinny być stale proobywatelskie w kwestii rozstrzygnięć Trybunału Konstytucyjnego.</em></p>
</blockquote>



<p>Jeżeli w wyniku skargi konstytucyjnej, czy nawet wniosku o abstrakcyjną kontrolę konstytucyjności aktu prawnego, dana osoba jest beneficjentem rozstrzygnięcia Trybunału Konstytucyjnego, to nie można unieważniać takiego rozstrzygnięcia ze względu na dominację dobra obywateli. Wojciech Sadurski porównał tę sytuację z powołaniami <a href="https://karne24.com/sluzba-publiczna-a-prawo-karne">neo-sędziów</a> w sądach powszechnych i wskazał, że wszystkie powołania, poza powołaniem asesorów na sędziów, czyli awanse, a także powołania profesorów czy prokuratorów itd. do stanu sędziowskiego w wyniku procedury przed neo-KRS są bezprawne. Nie można indywidualnie przeprowadzać testów niezależności neo-sędziów w każdym przypadku. Jednocześnie, w jego opinii, nie można bardzo dogmatycznie podchodzić do kwestii wyroków wydawanych przez neo-sędziów i z góry uznawać je za nieważne. Wojciech Sadurski tłumaczył, że rozdziela kwestię statusu wyroków od kwestii statusu osób wydających te wyroki. <strong>W jego opinii należy tak samo postępować w przypadku rozstrzygnięć Trybunału Konstytucyjnego, choć w tym zakresie ostateczną decyzję powinny podejmować poszczególne sądy powszechne, które będą musiały decydować <em>a casu ad casum</em>, czy dane rozstrzygnięcie należy uszanować przez wzgląd na interes obywatela.</strong></p>



<h2 class="wp-block-heading">Rozliczenia bez szopek</h2>



<p>W kontekście pociągania do odpowiedzialności karnej osób poprzedniej władzy państwowej <strong>Wojciech Sadurski jednoznacznie stwierdził, że nie da się przywrócić praworządności bez „rozliczenia” poprzedników, którzy łamali prawo, ponieważ nie da się budować państwa prawa na ruinie</strong>, w sytuacji, w której nie został wprowadzony elementarny porządek. To fatalny sygnał na przyszłość. <strong>„Rozliczenia”, abstrahując od zaspokojenia elementarnego oczekiwania sprawiedliwości, mają nie tylko terapeutyczny, ale także pedagogiczny charakter na przyszłość.</strong> Pokazują przyszłym osobom władzy państwowej, bez względu na stronę barykady politycznej, że korupcja, wykorzystywanie wpływów, przekraczanie uprawnień lub niedopełnianie obowiązków na dłuższą metę się nie opłaca, gdyż będzie za to kara.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Zdaniem Wojciecha Sadurskiego musi dojść do „rozliczenia” poprzedniej władzy państwowej.</em></p>
</blockquote>



<p>Obecne „rozliczenia” są dość wolne, ale muszą odbywać się solidnie – przez prokuraturę i sądy. Wojciech Sadurski uważa, że prokuratura nie może porzucić prowadzenia wszystkich postępowań i zajmować się tylko „rozliczeniami”, ale musi być to jeden z absolutnych priorytetów. <strong>Według Wojciecha Sadurskiego nacisk na sejmowe komisje śledcze, jako preferowany przez obecną władzę państwową mechanizm „rozliczeń”, jest niewłaściwy, bo to szopka, <em>show</em>, rodzaj teatru.</strong> Bez względu na to, jak przygotowani są poszczególni posłowie do wypełniania swoich ról, wciąż nie są to zawodowi prawnicy. Te sprawy wymagają nie tyle „teatru”, co bardzo rzetelnych, ale też w miarę szybkich i efektywnych działań prokuratorskich.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Wojciech Sadurski przekonywał, że nie można odkładać uchwalania ważnych ustaw dotyczących przywracania praworządności, ponieważ rozpoczęcie reform jest konieczne już teraz.</em></p>
</blockquote>



<p>Nie można powstrzymywać się od prac legislacyjnych z uwagi na możliwość zawetowania lub skierowania ustawy do Trybunału Konstytucyjnego przez Prezydenta Andrzeja Dudę, czy oczekiwanie na nowego prezydenta. Nie jest zresztą wykluczone, że kolejnym prezydentem będzie również przedstawiciel partii prawicowych (opozycyjnych w stosunku do obecnej władzy państwowej). <strong>Jak podsumował Wojciech Sadurski, trzeba robić wszystko na poważnie już teraz, aby przywrócić praworządność w Polsce.</strong></p>



<hr class="wp-block-separator has-css-opacity"/>



<p>#ŁĄCZYNASKARNE</p>



<p><strong><em>Praworządność w Polsce</em></strong> – 24 czerwca 2024 r., gość: prof. dr hab. Wojciech Sadurski</p>



<p>Program popularnonaukowy ŁĄCZY NAS KARNE jest emitowany na żywo na YouTube, w sezonie 2024 w poniedziałki w godz. 20:00-21:00, oraz dostępny jako podcast na platformach streamingowych.</p>



<p><a href="https://kipk.pl/laczynaskarne"><strong>Kliknij i przeczytaj więcej o programie ŁĄCZY NAS KARNE.</strong></a></p>



<p><em>Publikacja dofinansowana ze środków budżetu państwa, w ramach programu Ministra Edukacji i Nauki pod nazwą Społeczna odpowiedzialność nauki II.</em></p>



<hr class="wp-block-separator has-css-opacity"/>



<p><strong>Autor:</strong> Mateusz Wiktorek – Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/praworzadnosc-w-polsce/">Praworządność w Polsce – ŁĄCZY NAS KARNE z prof. dr. hab. Wojciechem Sadurskim</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/praworzadnosc-w-polsce/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>(Nie)legalne przerwanie ciąży – ŁĄCZY NAS KARNE z dr Ewą Plebanek i dr hab. Olgą Sitarz, prof. UŚ</title>
		<link>https://karne24.com/nie-legalne-przerwanie-ciazy/</link>
					<comments>https://karne24.com/nie-legalne-przerwanie-ciazy/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mateusz Wiktorek]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 29 Apr 2024 16:23:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[ŁĄCZY NAS KARNE]]></category>
		<category><![CDATA[aborcja]]></category>
		<category><![CDATA[Mikołaj Małecki]]></category>
		<category><![CDATA[model prawa aborcyjnego]]></category>
		<category><![CDATA[przerwanie ciąży]]></category>
		<category><![CDATA[Trybunał Konstytucyjny]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=3844</guid>

					<description><![CDATA[<p>Podczas 15. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano zagadnienia dotyczące prawa aborcyjnego w Polsce. Gośćmi programu 22 kwietnia 2024 r. byli: dr Ewa Plebanek – adiunkt w&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/nie-legalne-przerwanie-ciazy/">(Nie)legalne przerwanie ciąży – ŁĄCZY NAS KARNE z dr Ewą Plebanek i dr hab. Olgą Sitarz, prof. UŚ</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Podczas 15. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano zagadnienia dotyczące prawa aborcyjnego w Polsce.</strong></p>



<p>Gośćmi programu 22 kwietnia 2024 r. byli: <strong>dr Ewa Plebanek</strong> – adiunkt w Katedrze Prawa Karnego Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, adwokat, oraz <strong>dr hab. Olga Sitarz, prof. UŚ</strong> – profesor w Instytucie Nauk Prawnych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, członek Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego, mediator.</p>



<p>Dyskusja wokół prawa aborcyjnego w Polsce związana jest przede wszystkim z przesłankami dopuszczalnej aborcji, uregulowanymi w ustawie z 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży. Na przestrzeni ponad 30 lat obowiązywania tej ustawy, katalog przesłanek dopuszczalnej aborcji zmieniał się z uwagi na orzeczenia wydawane przez Trybunał Konstytucyjny.</p>



<p>Ustawodawca w pierwotnym brzmieniu art. 4a ust. 1 ww. ustawy przewidział, że przerwanie ciąży może być dokonane wyłącznie przez lekarza, w przypadku gdy:</p>



<ol class="wp-block-list">
<li>ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej [<strong>tzw. przesłanka terapeutyczna</strong>],</li>



<li><s>badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu</s> [<strong>tzw. przesłanka embriopatologiczna</strong> – uznana przez <a href="https://karne24.com/dylemat-wagonika-dzis">Trybunał Konstytucyjny</a> – który <a href="https://karne24.com/sluzba-publiczna-a-prawo-karne">od 2016 r. utracił konstytucyjną charakterystykę</a> – w wyroku z 22 października 2020 r. (sygn. K 1/20) za niezgodną z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej z 2 kwietnia 1997 r.],</li>



<li>zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego [<strong>tzw. przesłanka kryminalna</strong>],</li>



<li><s>kobieta ciężarna znajduje się w ciężkich warunkach życiowych lub trudnej sytuacji osobistej</s> [<strong>tzw. przesłanka społeczna</strong> – uznana przez Trybunał Konstytucyjny w orzeczeniu z 28 maja 1997 r. (sygn. K 26/96) za niezgodną z przepisami konstytucyjnymi pozostawionymi w mocy na podstawie art. 77 Małej Konstytucji z 17 października 1992 r.].</li>
</ol>



<p>W aktualnym stanie prawnym obowiązują tzw. przesłanka terapeutyczna i tzw. przesłanka kryminalna, a status tzw. przesłanki embriopatologicznej dopuszczalnej aborcji, z uwagi na wskazane okoliczności, jest wątpliwy.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Identyfikacja <em>nasciturusa</em></h2>



<p>Sejm rozpatruje kilka projektów ustaw dotyczących zmian w prawie aborcyjnym. Ewa Plebanek w <a href="https://orka.sejm.gov.pl/IEKSBAS.nsf/0/43FB58E5F6615393C1258C4E001B7E84/%24File/i410-24_EP.pdf">opinii</a> o zgodności z Konstytucją poselskiego projektu ustawy o świadomym rodzicielstwie [E. Plebanek, <em>Opinia o zgodności z Konstytucją RP poselskiego projektu ustawy o świadomym rodzicielstwie</em> (druk nr 224, Sejm X kadencji), 5.03.2024 r., Opinie i informacje, Biuro Ekspertyz i Oceny Skutków Kancelarii Sejmu, Warszawa 2024] wskazuje, że: „<strong>Konstytucja z 1997 r. nie determinuje dopuszczalnego modelu i treści prawa aborcyjnego.</strong> Zasady konstytucyjne takie jak: zasada przyrodzonej i niezbywalnej godności człowieka (art. 30), zasada demokratycznego państwa prawnego (art. 2), zakaz dyskryminacji (art. 32), zasada prawnej ochronę życia człowieka (art. 38), zakaz tortur, nieludzkiego lub poniżającego traktowania i karania (art. 40), ochrony nietykalność i wolność osobistej (art. 41) pozwalają na postawienie tezy, że <strong>Konstytucja RP nie wyklucza zmiany modelu prawa aborcyjnego, na model, który poszerza dostęp do zabiegu przerwania ciąży</strong>”.</p>



<p>W odniesieniu do powyższej tezy Ewa Plebanek skomentowała, że z Konstytucji możliwe jest odczytanie wskazówek dotyczących kształtu akceptowalnego modelu prawa aborcyjnego w Polsce. Chodzi zarówno o płaszczyznę normy sankcjonowanej (aborcja dopuszczalna lub niedopuszczalna), a także o płaszczyznę normy sankcjonującej (kryminalizacja aborcji).</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Ewa Plebanek wskazała, że rolą prawnika nie jest wyrażanie swojego poglądu na temat aborcji, bowiem jego rola powinna sprowadzać się do roli sędziego, który dąży do wypracowania określonych zasad w tym zakresie.</em></p>
</blockquote>



<p>Taki cel osiągnęły niektóre europejskie sądy konstytucyjne poprzez zasugerowanie satysfakcjonujących rozwiązań w zakresie prawa aborcyjnego. Podwaliną modelu europejskiego jest identyfikacja <em>nasciturusa</em> (w nawiązaniu do art. 927 § 2 k.c., <em>nasciturus</em> to dziecko poczęte, lecz jeszcze nienarodzone). Zaznaczyć należy, że żaden sąd konstytucyjny, poza polskim, nie podejmował się dotąd definiowania człowieka, bowiem uznawano to za niepotrzebne, wpisujące się w dyskusję filozoficzną, nierozstrzygalną i dzielącą społeczeństwo. Kwestia aborcji wiąże się z sądami moralnymi, które mogą być różne, a przez to nie powinny być przedmiotem zainteresowania sądu konstytucyjnego. Podnosi się ponadto, że życie <em>nasciturusa</em> jest wartością, którą należy chronić i uznawać za punkt wyjścia do dalszej dyskusji.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Rola sądu konstytucyjnego</h2>



<p>W jednej z głównych tez przywołanej opinii Ewa Plebanek puentuje, iż: „Panuje konsensus, że istocie ludzkiej w prenatalnym okresie rozwoju przysługuje konstytucyjna ochrona”. Przekłada się to chociażby na regulacje związane z zapłodnieniem pozaustrojowym (<em>in vitro</em>), ponieważ zarodkami nie można handlować z uwagi na to, że nie są rzeczami, ale istotami ludzkimi.</p>



<p>Istotna jest jednak przy tym identyfikacja znaczenia ciąży, porodu, połogu czy macierzyństwa dla kobiety, co według Ewy Plebanek w Polsce się nie powiodło w obydwu przywołanych orzeczeniach Trybunału Konstytucyjnego. To nie jest wyłącznie naruszenie nietykalności cielesnej kobiety, które nic nie zmienia w jej życiu. Zmiany zachodzą w fizjologii, możliwościach funkcjonowania, relacjach społecznych i zawodowych, a <em>de facto</em> w każdej sferze życia kobiety. Inne sądy konstytucyjne, które kwestionowały zakres prawa do aborcji, np. hiszpański Trybunał Konstytucyjny w 1985 r. czy niemiecki Federalny Trybunał Konstytucyjny w 1975 r. i 1993 r., nie deprecjonowały kobiety w swoich rozstrzygnięciach. Wręcz silnie wskazywano, że godność kobiety to wartość, którą należy brać pod uwagę.</p>



<p><strong>Jak tłumaczyła Ewa Plebanek, zadaniem sądu konstytucyjnego jest racjonalne wyważenie kolidujących ze sobą wartości dotyczących prawa aborcyjnego – praw kobiety i <em>nasciturusa</em>.</strong> Niektóre sądy konstytucyjne, np. austriacki i norweski, uznały, że nie są w takich sprawach kompetentne, bowiem jest to decyzja ustawodawcy, z uwagi na silne uwarunkowanie tej kwestii aktualnymi ocenami społecznymi. Obywatele w wyborach wybrali swoich przedstawicieli do władzy ustawodawczej, dlatego to ona odzwierciedla aktualny światopogląd społeczeństwa na kwestię aborcji. Sądy konstytucyjne wskazują jednak, że są kompetentne do zweryfikowania, czy ustalone zasady dotyczące prawa aborcyjnego nie naruszają rażąco podstawowych zasad konstytucyjnych.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Zdaniem Ewy Plebanek zmiany w prawie aborcyjnym muszą być przeprowadzane systemowo, a nie „wyrywkowo” poprzez „łatanie dziur”.</em></p>
</blockquote>



<p>Dodała, że nie jest zwolenniczką dekryminalizacji chociażby pomocnictwa w aborcji (art. 152 § 2 k.k.), bowiem wciąż nie został systemowo wypracowany model prawa aborcyjnego w Polsce. Wspomniana wcześniej ustawa, istotna w kontekście przesłanek dopuszczalnej aborcji, o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, została uchwalona 7 stycznia 1993 r. Pamiętać należy, że w tamtym okresie aborcja była typem uprzywilejowanym zabójstwa, Kodeks karny z 1969 r. nie operował pojęciem „kobiety” czy „ciąży”, przewidując jedynie w części ogólnej kontratyp badań prenatalnych, tj. badań przedurodzeniowych dziecka poczętego. Zmiany prawne zachodzące na przestrzeni lat, w zależności od sprawowania władzy przez konkretny obóz polityczny, doprowadziły do niespójności prawa aborcyjnego, dlatego nowelizacje doraźne nie są wystarczające.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Godność <em>nasciturusa</em> a przesłanka embriopatologiczna</h2>



<p>Dla porównania, w innych państwach funkcjonuje model terminowy, zgodnie z którym aborcja jest dopuszczalna do 10–16 tygodnia ciąży (arbitralnie określony termin w ramach 1. trymestru ciąży, w zależności od państwa) z uwagi na osobistą decyzję kobiety (taka przesłanka dopuszczalnej aborcji nie jest przewidziana w polskim prawie). Po tym momencie europejskie systemy prawne przewidują model wskazań dopuszczalnej aborcji, czyli wymagane jest wystąpienie szczególnej, obiektywnej sytuacji poza decyzją kobiety na aborcję.</p>



<p><strong>W opinii Ewy Plebanek obecnie kompromisowym rozwiązaniem mogłoby być opisanie tzw. przesłanki terapeutycznej w ten sposób, aby objęła swoim zakresem sytuacje wchodzące w zakres – uznanej za niezgodną z Konstytucją – tzw. przesłanki embriopatologicznej dopuszczalnej aborcji</strong> (podobnie jak w prawie brytyjskim i niemieckim). Język ustawy nie powinien stygmatyzować. Chodzi bowiem o całokształt sytuacji zdrowotnej kobiety w trakcie i po ciąży, która obejmuje również jej psychikę. Ewa Plebanek tłumaczyła, że istotą tzw. przesłanki embriopatologicznej nie jest przerwanie ciąży z dzieckiem dotkniętym niepełnosprawnością, ale to, iż w pewnych sytuacjach nie można wymuszać na kobiecie, żeby urodziła takie dziecko. Specyfika sytuacji wymaga, aby każda decyzja kobiety została zaakceptowana. Ponadto, w zależności od światopoglądu na kwestię godnego życia i godnej śmierci, możliwe jest twierdzenie, że za przerwaniem ciąży przemawia godność dziecka (szczególnie w przypadku wad letalnych czy niewykształcenia narządów dziecka).</p>



<p>Nie można zatem postrzegać tzw. przesłanki embriopatologicznej jako przekreślenia wartości <em>nasciturusa</em>, ale należy dostrzec, że jest to typowa sytuacja kolizyjna i należy prawidłowo zidentyfikować towarzyszące jej okoliczności. W przypadku analizy zabójstwa w obronie koniecznej uwaga nie jest skupiona na kwestii świętości życia napastnika czy napadanego, ale na całokształcie sytuacji, której szczególne okoliczności uprawniały do podjęcia takiego zachowania. Kolidujących ze sobą wartości nie należy porównywać abstrakcyjnie, ale każdorazowo osadzać oraz identyfikować je w konkretnej sytuacji faktycznej.</p>



<p>Zmiany prawa aborcyjnego wymagają wypracowania kompleksowej regulacji, spójnej z Kodeksem karnym. Ustalenia wymaga, czy całość regulacji powinna zostać przeniesiona do ustawy merytorycznej, włącznie z przepisami karnymi, czy powinny one pozostać w Kodeksie karnym.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>W przekonaniu Ewy Plebanek ma to aksjologiczne <a>znaczenie,</a> czy przepisy karne dotyczące aborcji znajdują się w ustawie merytorycznej, czy w Kodeksie karnym.</em></p>
</blockquote>



<p>Natomiast jeżeli w ramach Kodeksu karnego – czy w rozdziale przestępstw przeciwko życiu i zdrowiu, czy w innym rozdziale, jak w niektórych europejskich kodeksach karnych. Podkreśliła, że nie jest to tylko zmiana redakcyjna, ale zmiana, która ma znaczenie.</p>



<p>Konieczna jest rzeczowa dyskusja na temat prawa aborcyjnego w Polsce, uwzględniająca rozwiązania z innych państw, uniwersalne modele, które sprawdziły się w praktyce i są stabilne. To nie jest przestrzeń do podnoszenia populistycznych haseł – nie służy to ochronie praw kobiety ani <em>nasciturusa</em>, podsumowała Ewa Plebanek.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Chaos terminologiczny</h2>



<p>Olga Sitarz zwróciła uwagę, że niezmiernie ważnym aspektem w dyskusji dotyczącej prawa aborcyjnego jest używane słownictwo. W gronie prawników przyjęto, że słowo „aborcja” jest neutralne światopoglądowo. Są jednak osoby, które przerwanie ciąży nazywają „tzw. aborcją”. Sprzeciw wobec ewentualnej dekryminalizacji aborcji objawia się posługiwaniem określeniami takimi jak „zabójstwo dziecka nienarodzonego” czy „morderstwo dziecka poczętego”. <strong>Jak tłumaczyła Olga Sitarz, bardzo trudno jest znaleźć słowo, które nie będzie narzucać danego światopoglądu w dyskusji dotyczącej prawa aborcyjnego.</strong> Z szerszej perspektywy, problem ten dotyczy również samej kobiety, która określana jest jako: „kobieta ciężarna”, „matka dziecka poczętego” czy „kobieta w stanie błogosławionym”, a także nazywania istoty ludzkiej w fazie prenatalnej, czy jest to: „płód”, „zarodek”, „dziecko poczęte”, „<em>nasciturus</em>” itd., jak też słowa „ciąża”, które przez niektóre osoby krytykowane jest jako pejoratywne, kojarzące się z uczuciem ciężaru.</p>



<p>Kodeks karny posługuje się określeniem „dziecka poczętego” w art. 152 § 3 k.k., art. 153 § 2 k.k. i art. 157a k.k. Spotyka się to z krytyką, że ustawodawca powinien używać określeń takich jak „płód” czy „zarodek”. Z drugiej strony w art. 152 § 1 k.k. („Kto za zgodą kobiety przerywa jej ciążę z naruszeniem przepisów ustawy, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”), czyli w podstawowym przepisie karnym w kontekście kryminalizacji aborcji, całkowicie pominięty jest aspekt dziecka. Jak wskazał prowadzący program dr hab. Mikołaj Małecki, nie jest zatem wyeksponowane, że chodzi o żyjący organizm.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Według Olgi Sitarz to przykład, który obrazuje chaos terminologiczny oraz idący za nim – prawdopodobnie – chaos światopoglądowy w dyskusji dotyczącej prawa aborcyjnego.</em></p>
</blockquote>



<p>Terminologia to pierwsze wyzwanie dla ustawodawcy przy rozwiązywaniu problemów prawa aborcyjnego, jakimi określeniami się posłużyć, żeby były one neutralne światopoglądowo.</p>



<p>W tym wątku Olga Sitarz dodała, że rolą prawników jest nadanie kształtu danemu przepisowi prawnemu, który będzie czynił zadość zasadom konstrukcji przepisów prawnych, wypracowanym przez naukę prawa karnego. W przedmiocie sposobu opisu danego zachowania powinni jednak wypowiedzieć się najpierw specjaliści z danej dziedziny. <strong>W jej opinii w dyskusji brakuje głosu specjalistów, szczególnie z zakresu medycyny czy biologii, którzy są kompetentni do wypowiadania się na temat procesu zapłodnienia, życia w fazie prenatalnej itd.</strong> To specjaliści powinni przygotować grunt do dyskusji dotyczącej prawa aborcyjnego. Dopiero wypracowanie terminologii i podstaw naukowych z obszaru związanego z przedmiotem regulacji, a następnie wysłuchanie rozmaitych koncepcji rozwiązania danego konfliktu etyczno-moralnego, pozwala na pracę prawników. Powinni oni, zgodnie z niemoralistycznym i niepaternalistycznym podejściem do prawa, wybrać rozwiązanie, które ostatecznie nie musi być efektem konsensusu społecznego, ale wyrządzi najmniej krzywdy jednostkom, które tworzą społeczeństwo.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Rekonstrukcja modelu aksjologicznego</h2>



<p>Jak wskazała Olga Sitarz, w obu przywołanych orzeczeniach Trybunał Konstytucyjny powołuje się w bardzo wyraźny sposób na argument, że życie chronione jest od poczęcia i wynika to wprost z Konstytucji. <strong>W jej przekonaniu należy jasno stwierdzić, że art. 38 Konstytucji („Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia”) w żaden sposób nie przesądza prawnej ochrony życia od poczęcia.</strong> W zdaniu odrębnym do orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z 28 maja 1997 r. (sygn. K 26/96) jeden z sędziów zaznaczył, że nie można wywodzić tego z Konstytucji, ponieważ twórcy Konstytucji nie zgodzili się na wpisanie wprost do niej zapisu o prawnej ochronie życia od poczęcia. Ustrojodawca pozostawił to zagadnienie otwarte. Z tego względu wywodzenie takiego zakresu ochrony życia z Konstytucji jest swoistego rodzaju nadużyciem.</p>



<p>Rekonstrukcja modelu aksjologicznego dotyczącego prawa aborcyjnego na poziomie Konstytucji prowadzi do wniosku, że wszystkie procedowane dotąd projekty ustaw mieszczą się w aksjologii konstytucyjnej, ponieważ ustrojodawca nie zadekretował ostatecznie, jaką ścieżką musi podążać ustawodawca. Drugim poziomem rekonstrukcji modelu aksjologicznego jest ten przyjęty przez ustawodawcę na gruncie Kodeksu karnego. Prawo karne z perspektywy omawianego tematu przyjęło trzy zasadnicze założenia:</p>



<ol class="wp-block-list">
<li>życie człowieka jest prawie zawsze nadrzędną wartością (z uwagi na obowiązywanie art. 192 § 1 k.k., który nie pozwala na wykonanie zabiegu leczniczego, nawet dla ratowania życia, bez zgody pacjenta), bowiem Kodeks karny przewiduje wyjątek dotyczący ochrony życia w fazie postnatalnej – nad życiem góruje prawo do samostanowienia,</li>



<li>życie w fazie prenatalnej jest chronione w art. 152 k.k., art. 153 k.k. i art. 157a k.k. – ustawodawca uznaje, że jest to pewna wartość,</li>



<li>próba porównania wartości życia człowieka narodzonego i nienarodzonego prowadzi do tego, że wartość życia nie jest niezmienna od poczęcia do naturalnej śmierci, ponieważ ustawodawca poprzez różne instytucje i przepisy prawnokarne różnicuje wartość lub uwzględnia w sytuacji prawnej osoby naruszającej życie innej osoby, inną perspektywę życia w fazie prenatalnej – jest chronione w dużo mniejszym stopniu niż życie w fazie postnatalnej.</li>
</ol>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>W związku z powyższym, według Olgi Sitarz ochrona życia w fazie prenatalnej jest „słabym odbiciem” ochrony, która jest zapewniona w fazie postnatalnej.</em></p>
</blockquote>



<p>Trzecim poziomem rekonstrukcji modelu aksjologicznego, w zakresie przepisów karnych, jest ten przyjęty przez ustawodawcę na gruncie ustawy z 25 czerwca 2015 r. o leczeniu niepłodności (tzw. ustawa o <em>in vitro</em>). W tej ustawie życie w fazie prenatalnej, określone jako „zarodek”, podlega zupełnie innym regulacjom, bowiem dopuszczalne są: selekcja, zamrażanie czy niszczenie (w przypadku zarodków niezdolnych do prawidłowego rozwoju) zarodków. W opinii Olgi Sitarz powyższa ustawa wprowadza chaos aksjologiczny, dlatego że ustawodawca w inny sposób podchodzi do zarodka znajdującego się w ciele kobiety i zarodka znajdującego się poza ciałem kobiety.</p>



<p><strong>Zdaniem Olgi Sitarz, z uwagi na przyjęty przez ustawodawcę, bardzo zaburzony model aksjologiczny, nawet dalece liberalne podejście karnistyczne do aborcji wpasowałoby się do Kodeksu karnego bez konieczności zmian innych przepisów prawa.</strong> Nowelizacji wymaga ustawa z 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, jednak to po wypowiedziach specjalistów należałoby zdecydować, czy powinny zostać zmodyfikowane przesłanki dopuszczalnej aborcji, czy powinna zostać opracowana nowa ustawa w tym przedmiocie. Ponadto, w przekonaniu Olgi Sitarz, w dyskusji dotyczącej prawa aborcyjnego brakuje głosu mężczyzn jako dawców materiału genetycznego. Pozostaje wierzyć, że tocząca się, burzliwa dyskusja doprowadzi do wypracowania stabilnego modelu prawa aborcyjnego w Polsce.</p>



<hr class="wp-block-separator has-css-opacity"/>



<p>#ŁĄCZYNASKARNE</p>



<p><strong><em>(Nie)legalne przerwanie ciąży</em></strong> – 22 kwietnia 2024 r., goście: dr Ewa Plebanek i dr hab. Olga Sitarz, prof. UŚ</p>



<p>Program popularnonaukowy ŁĄCZY NAS KARNE jest emitowany na żywo na YouTube, w sezonie 2024 w poniedziałki w godz. 20:00-21:00, oraz dostępny jako podcast na platformach streamingowych.</p>



<p><a href="https://kipk.pl/laczynaskarne"><strong>Kliknij i przeczytaj więcej o programie ŁĄCZY NAS KARNE.</strong></a></p>



<p><em>Publikacja dofinansowana ze środków budżetu państwa, w ramach programu Ministra Edukacji i Nauki pod nazwą Społeczna odpowiedzialność nauki II.</em></p>



<hr class="wp-block-separator has-css-opacity"/>



<p><strong>Autor:</strong> Mateusz Wiktorek – Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/nie-legalne-przerwanie-ciazy/">(Nie)legalne przerwanie ciąży – ŁĄCZY NAS KARNE z dr Ewą Plebanek i dr hab. Olgą Sitarz, prof. UŚ</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/nie-legalne-przerwanie-ciazy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dylemat wagonika dziś – ŁĄCZY NAS KARNE z prof. dr. hab. Wojciechem Sadurskim i dr. hab. Szymonem Tarapatą</title>
		<link>https://karne24.com/dylemat-wagonika-dzis/</link>
					<comments>https://karne24.com/dylemat-wagonika-dzis/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mateusz Wiktorek]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 12 Feb 2024 17:16:23 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[ŁĄCZY NAS KARNE]]></category>
		<category><![CDATA[Mikołaj Małecki]]></category>
		<category><![CDATA[orzeczenie nieistniejące]]></category>
		<category><![CDATA[Sąd Najwyższy]]></category>
		<category><![CDATA[sententia non existens]]></category>
		<category><![CDATA[Trybunał Konstytucyjny]]></category>
		<category><![CDATA[ustawa budżetowa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=3714</guid>

					<description><![CDATA[<p>Podczas 5. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano dylematy dotyczące sposobów przywracania praworządności w Polsce na przykładzie kryzysu związanego z Trybunałem Konstytucyjnym. Gośćmi programu 5 lutego 2024&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/dylemat-wagonika-dzis/">Dylemat wagonika dziś – ŁĄCZY NAS KARNE z prof. dr. hab. Wojciechem Sadurskim i dr. hab. Szymonem Tarapatą</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Podczas 5. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano dylematy dotyczące sposobów przywracania praworządności w Polsce na przykładzie kryzysu związanego z Trybunałem Konstytucyjnym.</strong></p>



<p>Gośćmi programu 5 lutego 2024 r. byli: <strong>prof. dr hab. Wojciech Sadurski</strong> – profesor Wydziału Prawa Uniwersytetu Sydnejskiego, profesor Centrum Europejskiego Uniwersytetu Warszawskiego, profesor gościnny Uniwersytetu Princetońskiego, filozof, politolog, oraz <strong>dr hab. Szymon Tarapata</strong> – adiunkt w Zakładzie Prawa Karnego Wykonawczego Katedry Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego, adwokat.</p>



<p>Jedną z instytucji Kodeksu karnego jest stan wyższej konieczności, którego specyfika okazuje się kluczowa również w kontekście ustrojowym. Współczesne oblicze dylematu wagonika dotyczy możliwości wyboru „mniejszego zła” podczas przywracania praworządności w Polsce. Szczególnie istotne jest to w przypadku organów państwa, które zostały ukształtowane w sposób niekonstytucyjny, a ich naprawa w standardowym trybie proceduralnym trwałaby nawet kilka lat. Sposób naprawy Trybunału Konstytucyjnego, najważniejszego organu z perspektywy przestrzegania Konstytucji, to tylko jeden z wielu dylematów prawnych, towarzyszących aktualnej władzy państwowej.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Wojciech Sadurski stanowczo wskazał, że dopiero teraz są instytucjonalne i polityczne warunki do urzędowego stwierdzenia, iż Trybunał Konstytucyjny w Polsce, w formie opisanej w Konstytucji, nie istnieje.</em></p>
</blockquote>



<p>Tłumaczył następnie, że istnieje bowiem atrapa Trybunału Konstytucyjnego, która jest bezużyteczna oraz bardzo szkodliwa dla kultury prawnej i społeczeństwa, wydająca rozstrzygnięcia niezwiązane z kompetencjami Trybunału Konstytucyjnego, napawająca się swoją wszechwładzą. <strong>Trybunał Konstytucyjny w pełni, a nie tylko w proporcji odpowiadającej liczbie „dublerów”, jest nielegalny i niekonstytucyjny.</strong></p>



<h2 class="wp-block-heading">Niekonstytucyjny imperator</h2>



<p>Trzy ostatnie sprawy, które wzburzyły polską opinią publiczną, bez względu na poglądy polityczne, tj. sprawa Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, sprawa „prokuratora krajowego” Dariusza Barskiego oraz sprawa zarządów państwowych spółek medialnych, wiązały się z zaangażowaniem Trybunału Konstytucyjnego, sprzecznym z podstawowymi kompetencjami tego organu. Trybunał Konstytucyjny ma być sądem prawa i przesądzać m.in. o tym, czy ustawy są zgodne z Konstytucją. W powyższych sprawach Trybunał Konstytucyjny działał jako „<em>extra </em>sąd”, „imperator”, wskazujący rozmaitym organom państwa jak powinny postępować.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Zdaniem Wojciecha Sadurskiego do rozstrzygnięć Trybunału Konstytucyjnego nie należy przywiązywać uwagi, także z uwagi na domniemanie ich błędności.</em></p>
</blockquote>



<p>Prowadzący program dr hab. Mikołaj Małecki zadał pytanie, czy w kontekście rozstrzygnięć Trybunału Konstytucyjnego organy państwa są zobowiązane do posługiwania się kategorią orzeczeń nieistniejących, żeby uporządkować sytuację prawną w Polsce. W odpowiedzi Wojciech Sadurski wyjaśnił, że wyrok nieistniejący jest <em>ultra vires</em>, czyli poza kompetencjami organu, który podjął daną decyzję. Nie tylko z art. 7 Konstytucji wynika, że organy państwa nie mają pełnej mocy decydowania o swoich kompetencjach, ale muszą działać w ramach wyznaczonych im kompetencji. Nie mogą sobie stwarzać nowych kompetencji – dotyczy to również Trybunału Konstytucyjnego. Jeżeli nie istnieje Trybunał Konstytucyjny w formie opisanej w Konstytucji, to również jego rozstrzygnięcia należy uznawać za nieistniejące.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Obniżanie kosztów politycznych</h2>



<p>Według Wojciecha Sadurskiego zauważalny jest strach po stronie ustępującej władzy, wiążący się z rozmontowywaniem struktury ochrony jej interesów i bezkarności. Częścią tej struktury był „prokurator krajowy” i prokuratura kontrolowana przez byłego ministra sprawiedliwości, Krajowa Rada Sądownictwa (po 2018 r. określana jako „neo-KRS”), spółki skarbu państwa, w tym spółki medialne, a także służby specjalne. <strong>Wojciech Sadurski wyjaśnił, że struktura władzy Prawa i Sprawiedliwości opierała się na symbiozie między organami ścigania, organami wymiaru sprawiedliwości, mediami publicznymi oraz służbami specjalnymi, przy współpracy Prezydenta Andrzeja Dudy, z pomocą rozstrzygnięć Trybunału Konstytucyjnego.</strong></p>



<p>Na początku władzy Prawa i Sprawiedliwości, a w szczególności w okresie uchwalania ustaw związanych z sądownictwem, czyli w latach 2016-2018, Trybunał Konstytucyjny odegrał bardzo pomocą rolę, ułatwiając i przyśpieszając przyjmowanie rozmaitych ustaw. Niekonstytucyjne zmiany dokonane w 2018 r. w ustawie o Krajowej Radzie Sądownictwa z 12 maja 2011 r. zostały poprzedzone rozstrzygnięciem Trybunału Konstytucyjnego, który uznał poprzednie brzmienie tej ustawy za niezgodne z Konstytucją, dając pretekst władzy do jej nowelizacji.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Wojciech Sadurski tłumaczył, że w naukach politycznych wyróżnia się koncepcję obniżania kosztów politycznych, gdy rozstrzygnięcia władzy sądowniczej obniżają koszty polityczne trudnych decyzji władzy wykonawczej i ustawodawczej.</em></p>
</blockquote>



<p>Analogicznie stało się w przypadku wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 22 października 2020 r. (sygn. K 1/20) w sprawie prawa do aborcji, bowiem ówczesna władza mogła przyjąć w 2020 r. jakąkolwiek ustawę, zakazującą aborcji nawet w każdym przypadku – nie zrobiła tego, z uwagi na wyższe koszty polityczne, dlatego wykorzystała w tym celu Trybunał Konstytucyjny.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Ogłaszanie z adnotacją i schizofrenia przy ustawie budżetowej</h2>



<p>Jeden z widzów zapytał, czy premier powinien ogłaszać rozstrzygnięcia Trybunału Konstytucyjnego, a więc publikować je w odpowiednich dziennikach urzędowych. Przyjęła się praktyka ogłaszania tych rozstrzygnięć z adnotacją o niewłaściwie obsadzonym składzie Trybunału Konstytucyjnego. W opinii Wojciecha Sadurskiego wyjście pośrednie, czyli publikowanie rozstrzygnięć Trybunału Konstytucyjnego z taką adnotacją, nie jest zbyt dobre, bowiem nawiązuje do praktyki zapoczątkowanej przez byłego Premiera Mateusza Morawieckiego.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Wojciech Sadurski uważa, że nie należy ogłaszać tych rozstrzygnięć, bowiem nie wydaje ich Trybunał Konstytucyjny, co wymaga wyciągnięcia pełnych konsekwencji z tego stwierdzenia.</em></p>
</blockquote>



<p>Mikołaj Małecki odniósł się do obniżania kosztów politycznych przez Prezydenta Andrzeja Dudę, który podpisał ustawę budżetową, a następnie skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego w trybie następczej kontroli konstytucyjności. <strong>Wojciech Sadurski negatywnie ocenił postawę Prezydenta Andrzeja Dudy, bowiem choć teoretycznie podjęte działania są zgodne z Konstytucją, to wynika z nich pewna nielogiczność konstytucyjna.</strong> Zachodzi fundamentalna sprzeczność, schizofrenia w znaczeniu potocznym, że prezydent podpisuje ustawę budżetową (nie ma zatem wątpliwości, co do jej konstytucyjności, ponieważ w przeciwnym razie nie może jej podpisać, bo jest strażnikiem Konstytucji) i następnie kieruje ją do Trybunału Konstytucyjnego (ma zatem wątpliwości, co do jej konstytucyjności).</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em><em>Jak wskazał Wojciech Sadurski, w kontekście działań Prezydenta Andrzeja Dudy dotyczących ustawy budżetowej, nie można jednocześnie nie mieć i mieć wątpliwości konstytucyjne do danej ustawy.</em></em></p>
</blockquote>



<h2 class="wp-block-heading">Przeszłość, skontaminowana teraźniejszość, przyszłość</h2>



<p>W skład Trybunału Konstytucyjnego powinno wchodzić 15 sędziów. Niekonstytucyjność tego organu wynika przede wszystkim z nielegalności wyboru w jego skład 3 osób, które zostały wybrane na miejsca wcześniej obsadzone przez Sejm poprzedniej kadencji, a także Krystyny Pawłowicz i Stanisława Piotrowicza, wybranych niezgodnie z zasadą wieku przejścia sędziego w stan spoczynku. Według Wojciecha Sadurskiego stwierdzenie nielegalności wyboru tylko tych 5 osób nie będzie właściwe, ponieważ obsadzenie ich miejsc w składzie Trybunału Konstytucyjnego nie zmieni większości sędziów po stronie ustępującej władzy aż do połowy 2025 r. (będzie to większość 9/10 na 15 sędziów), a jest to okres absolutnie kluczowy dla przywracania praworządności.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Wojciech Sadurski stwierdził, że konieczne jest „wyzerowanie” całego składu Trybunału Konstytucyjnego.</em></p>
</blockquote>



<p>Stwierdzenie nielegalności wyboru 3 lub 5 osób, a następnie powołanie w ich miejsce innych sędziów, będzie jeszcze gorszym rozwiązaniem niż pozostawienie obecnego składu Trybunału Konstytucyjnego.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Zdaniem Wojciecha Sadurskiego Trybunał Konstytucyjny zdelegalizował się sam w 15/15, bowiem nielegalnie powołani „dublerzy” skontaminowali, zarazili cały jego skład niekonstytucyjnością.</em></p>
</blockquote>



<p>Trybunał Konstytucyjny to organ kolektywny, dlatego z powodu „dublerów”, jako całość, przestał normalnie funkcjonować. Sam fakt, że pozostali sędziowie Trybunału Konstytucyjnego nie kontestowali jego składu z udziałem „dublerów”, nie składając zdań odrębnych do orzeczeń, godzili się tym samym na uczestniczenie w niekonstytucyjnym orzekaniu, co oznacza, że sprzeniewierzyli się swoim obowiązkom. <strong>Nie potrzebne są zatem indywidualne postępowania dyscyplinarne, bowiem Sejm na tych podstawach powinien przyjąć uchwałę stwierdzającą nieistnienie Trybunału Konstytucyjnego w Polsce. Następnie trzeba będzie przywrócić Trybunał Konstytucyjny w składzie zgodnym z Konstytucją.</strong> Wojciech Sadurski dodał jednak, że nie jest to aż tak bardzo ważne, bowiem problemowi mogłaby zaradzić rozproszona kontrola konstytucyjności, do czego uprawnia Konstytucja.</p>



<p>Kolejne pytanie widza dotyczyło tego, z czego wynika nazywanie 3 osób ze składu Trybunału Konstytucyjnego „dublerami”. Wojciech Sadurski wyjaśnił, że w połowie 2015 r. ówczesna koalicja rządząca Platforma Obywatelska i Polskie Stronnictwo Ludowe, w dodatku do 3 sędziów wybranych legalnie, w sposób nielegalny wybrała na przyszłość, bo w trakcie VII kadencji Sejmu, która ubiegła przed pojawieniem się wakatów w trakcie VIII kadencji, 2 osoby w skład Trybunału Konstytucyjnego. Trybunał Konstytucyjny jeszcze w tym samym roku orzekł, że wybór wspominanych 2 osób w skład Trybunału Konstytucyjnego był niezgodny z Konstytucją. Sejm VIII kadencji, z większością Prawa i Sprawiedliwości, przyjął uchwałę stwierdzającą nielegalność wyboru wszystkich 5 osób, czyli również 3 prawidłowo wybranych sędziów. Następnie wybrał 5 osób, w tym 3 osoby na miejsca wcześniej legalnie obsadzone przez Sejm poprzedniej kadencji, dlatego określane są one jako „dublerzy”.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><em>Sententia non existens</em></h2>



<p>Sądu Najwyższy w Izbie Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, w postanowieniu z 10 stycznia 2024 r. (sygn. II PUO 2/24), w sprawie z odwołania Mariusza Kamińskiego od postanowienia Marszałka Sejmu z 21 grudnia 2023 r. o wygaśnięciu mandatu posła, nie uwzględnił odwołania i stwierdził, że: „<strong>czynność dokonana w dniu 5 stycznia 2024 r. w sprawie I NSW 1267/23 nie jest orzeczeniem Sądu Najwyższego</strong> w rozumieniu art. 250 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy (jednolity tekst: Dz. U. z 2023 r., poz. 2408) oraz art. 45 ust. 1 Konstytucji RP”. Czynność z 5 stycznia 2024 r. podjęła Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego, określana jako „neo-izba Sądu Najwyższego”. W sprawie z odwołania Macieja Wąsika wypowiedziała się dotąd wyłącznie przywołana „neo-izba Sądu Najwyższego”.</p>



<p>Rozważenia wymaga, czy przywracanie praworządności dopuszcza stosowanie kategorii orzeczeń nieistniejących, <em>sententia non existens</em>. Szymon Tarapata wskazał, że procedury prawne znają koncepcję wyroków nieistniejących, ale w wąskim zakresie wad prawnych, bowiem nie wszystkie wady prawne mogą powodować nieistnienie wyroku. <strong>W opinii Szymona Tarapaty kategoria orzeczeń nieistniejących powinna być stosowana zupełnie wyjątkowo, w ramach swego rodzaju stanu wyższej konieczności. Waga wad prawnych powinna być inna w poszczególnych instancjach – im wyższa instancja, tym wady prawne powinny być surowiej traktowane.</strong> Sąd Najwyższy to ostatni podmiot w ramach wymiaru sprawiedliwości, który kontroluje dane orzeczenie. Wady prawne muszą być zatem oceniane również przez inne organy państwa, które powinny przejmować rolę strażnika Konstytucji, z uwagi na nieistnienie Trybunału Konstytucyjnego.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Zdaniem Szymona Tarapaty Marszałek Sejmu może ocenić, czy dana czynność konwencjonalna jest orzeczeniem Sądu Najwyższego, o którym mowa w Konstytucji.</em></p>
</blockquote>



<p>W sytuacji kryzysu konstytucyjnego nie ma innego sposobu, aby bronić się przed decyzjami wydanymi przez niekonstytucyjny organ.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Neutralizacja rozproszoną kontrolą konstytucyjności</h2>



<p>Mikołaj Małecki zapytał w kontekście kryzysu związanego z Trybunałem Konstytucyjnym, czy należy czekać do upływu kadencji wybranych osób w jego skład, czy przyjąć uchwały stwierdzające nielegalność wyboru niektórych osób, czy podjąć bardziej radykalne kroki i przyjąć uchwałę „wyzerowującą” cały skład Trybunału Konstytucyjnego, a następnie powołać sędziów na nowo.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>W ocenie Szymona Tarapaty konieczny jest „twardy reset” Trybunału Konstytucyjnego, lecz ze względu na okoliczności polityczne w najbliższym czasie nie będzie on możliwy.</em></p>
</blockquote>



<p>Przyjęcie przez Sejm uchwały stwierdzającej nielegalność wyboru 5 osób (3 „dublerów” i 2 osoby wybrane niezgodnie z zasadą wieku), a następnie powołanie w ich miejsce innych sędziów zapewne spowoduje, że prezydent nie umożliwi im złożenia ślubowania. Prezydent Andrzej Duda wyrażał zresztą stanowisko, w czasie funkcjonowania Krajowej Rady Sądownictwa przed 2018 r., że nie zawsze musi umożliwić złożenie ślubowanie powołanym sędziom. W takiej sytuacji należy podjąć inne działania, mianowicie <strong>organy państwa powinny uznawać rozstrzygnięcia Trybunału Konstytucyjnego za nieistniejące</strong>.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Szymon Tarapata tłumaczył, że należy ostrożnie stosować kategorię orzeczeń nieistniejących, bowiem są takie rozstrzygnięcia Trybunału Konstytucyjnego, które mają znaczenie bezpośrednio dla obywateli i są zasadne w warstwie merytorycznej.</em></p>
</blockquote>



<p>Przykładowo, Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 12 grudnia 2023 r. (sygn. P 12/22) orzekł o niezgodności art. 15zzr<sup>1</sup> ust. 1 ustawy z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych, z art. 2 Konstytucji, dotyczącego wstrzymania biegu przedawnienia karalności czynu oraz przedawnienia wykonania kary w sprawach o przestępstwa i przestępstwa skarbowe. W postępowaniach karnych trzeba będzie decydować, jak traktować takie rozstrzygnięcie Trybunału Konstytucyjnego, ważąc interesy obywateli i biorąc pod uwagę wydanie przeciwnego orzeczenia przez Sąd Najwyższy w składzie z legalnie powołanymi sędziami. <strong>Rozwiązaniem mogłaby być jednak proobywatelska, rozproszona kontrola konstytucyjności przez sądy i inne organy państwowe, gdy dana sytuacja w warstwie merytorycznej nie budzi wątpliwości, a nie istnieje Trybunał Konstytucyjny, o którym mowa w Konstytucji.</strong></p>



<p>Zdaniem Szymona Tarapaty w przyszłości i tak będzie konieczne uporządkowanie sytuacji prawnej, bowiem neutralizacja konsekwencji prawnych dla obywateli za pomocą rozproszonej kontroli konstytucyjności nie jest rozwiązaniem szczególnie optymalnym.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Szymon Tarapata wskazał, że istnienie centralnego organu, wydającego orzeczenia dotyczące przepisów prawnych i skuteczne erga omnes, czyli Trybunału Konstytucyjnego, jest potrzebne.</em></p>
</blockquote>



<p>Jeden z pomysłów pojawiających się w przestrzeni publicznej odnośnie do kryzysu związanego z Trybunałem Konstytucyjnym zakłada, przy pominięciu „dublerów” wybranych nadmiarowo, że pozostali sędziowie przejdą w stan spoczynku, aby nie pogłębiać kryzysu konstytucyjnego. Według Szymona Tarapaty jest to pewien „zgniły kompromis” w ramach stanu wyższej konieczności, ale propozycja „złotego spadochronu”, biorąc pod uwagę okoliczności polityczne, może nie zostać przyjęta. Pojawiła się również propozycja powoływania sędziów w skład Trybunału Konstytucyjnego większością co najmniej 3/5 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. Niewykluczona jest jednak sytuacja, że osiągnięcie większości 3/5 głosów okaże się niemożliwe w aktualnych warunkach politycznych, czego efektem także będzie rzeczywiste niefunkcjonowanie, nieistnienie Trybunału Konstytucyjnego.</p>



<p>Szymon Tarapata podsumował, że dotychczasowe rozstrzygnięcia Trybunału Konstytucyjnego powodują, iż fikcja jego niezależności znika. Nie są one bowiem wydawane w celu strzeżenia porządku konstytucyjnego, ale w celu realizowania interesów konkretnej partii politycznej. Nie ma dobrego wyjścia w stanie wyższej konieczności, szczególnie na poziomie ustrojowym, ale przywracanie praworządności upoważnia do podjęcia kroków zbliżających do przestrzegania Konstytucji.</p>



<hr class="wp-block-separator has-css-opacity"/>



<p>#ŁĄCZYNASKARNE</p>



<p><strong><em>Dylemat wagonika dziś</em></strong> – 5 lutego 2024 r., goście: prof. dr hab. Wojciech Sadurski i dr hab. Szymon Tarapata</p>



<p>Program popularnonaukowy ŁĄCZY NAS KARNE jest emitowany na żywo na YouTube, w sezonie 2024 w poniedziałki w godz. 20:00-21:00, oraz dostępny jako podcast na platformach streamingowych.</p>



<p><strong><a href="https://kipk.pl/laczynaskarne" target="_blank" aria-label="undefined (opens in a new tab)" rel="noreferrer noopener">Kliknij i przeczytaj więcej o programie ŁĄCZY NAS KARNE.</a></strong></p>



<p><em>Publikacja dofinansowana ze środków budżetu państwa, w ramach programu Ministra Edukacji i Nauki pod nazwą Społeczna odpowiedzialność nauki II.</em>&nbsp;</p>



<hr class="wp-block-separator has-css-opacity"/>



<p><strong>Autor:</strong> Mateusz Wiktorek – Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/dylemat-wagonika-dzis/">Dylemat wagonika dziś – ŁĄCZY NAS KARNE z prof. dr. hab. Wojciechem Sadurskim i dr. hab. Szymonem Tarapatą</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/dylemat-wagonika-dzis/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Oblicza odpowiedzialności – ŁĄCZY NAS KARNE z dr Moniką Haczkowską</title>
		<link>https://karne24.com/oblicza-odpowiedzialnosci/</link>
					<comments>https://karne24.com/oblicza-odpowiedzialnosci/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mateusz Wiktorek]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 22 Jan 2024 17:05:47 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[ŁĄCZY NAS KARNE]]></category>
		<category><![CDATA[abolicja indywidualna]]></category>
		<category><![CDATA[Mikołaj Małecki]]></category>
		<category><![CDATA[Narodowy Bank Polski]]></category>
		<category><![CDATA[prawo łaski]]></category>
		<category><![CDATA[Trybunał Konstytucyjny]]></category>
		<category><![CDATA[Trybunał Stanu]]></category>
		<category><![CDATA[ustawa budżetowa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=3653</guid>

					<description><![CDATA[<p>Podczas 2. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano różne rodzaje odpowiedzialności osób sprawujących służbę publiczną. Gościem programu 15 stycznia 2024 r. była dr Monika Haczkowska – adiunkt&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/oblicza-odpowiedzialnosci/">Oblicza odpowiedzialności – ŁĄCZY NAS KARNE z dr Moniką Haczkowską</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Podczas 2. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano różne rodzaje odpowiedzialności osób sprawujących służbę publiczną.</strong></p>



<p>Gościem programu 15 stycznia 2024 r. była <strong>dr Monika Haczkowska</strong> – adiunkt w Katedrze Polityki Regionalnej i Rynku Pracy Politechniki Opolskiej, członek Polskiego Towarzystwa Prawa Konstytucyjnego, mediator, adwokat.</p>



<p>Odpowiedzialność może być postrzegana z różnych perspektyw. W kontekście prawnym mowa o odpowiedzialności karnej, cywilnej, administracyjnej czy konstytucyjnej, jak również o zwolnieniu z odpowiedzialności, przykładowo poprzez zastosowanie prawa łaski przez prezydenta. Wskazanym rodzajom wymyka się odpowiedzialność polityczna, której konsekwencje w największym stopniu uwidaczniają wybory powszechne.</p>



<p>Odpowiedzialności karnej tyczy się art. 42 Konstytucji, który w ust. 1 wyznacza zasadę, że podlega jej ten tylko, kto dopuścił się czynu zabronionego pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia. To jednocześnie zadanie nałożone na organy państwowe, które powinny je realizować. Do władzy ustawodawczej należy obowiązek uregulowania odpowiedzialności karnej w ustawach, czyli opisania czynów zabronionych za które grozi kara. Obowiązkiem władzy sądowniczej jest egzekwowanie odpowiedzialności karnej w ramach rzetelnego procesu, poszanowania prawa do obrony i domniemania niewinności, czyli wymierzenie kary za wyrządzone zło. Natomiast obowiązkiem władzy wykonawczej jest wykonanie wyroku sądu, m.in. poprzez doprowadzenie skazanego do zakładu karnego. <strong>Monika Haczkowska wskazała, że każdy organ władzy publicznej odrywa swoją rolę w państwie demokratycznym, zaś trójpodział władzy służy temu, aby poszczególne organy respektowały nawzajem swoje działania.</strong></p>



<h2 class="wp-block-heading">Prawo łaski, potrzebne?</h2>



<p>Prowadzący program dr hab. Mikołaj Małecki zapytał, czy instytucja prawa łaski jest nadal potrzebna w państwie demokratycznym. Monika Haczkowska odpowiedziała pozytywnie, bowiem prawo łaski przewidziane jest od Konstytucji z 3 maja 1791 r., dlatego powstała w tym zakresie swego rodzaju tradycja konstytucyjna. Ponadto takie rozwiązanie jest przewidziane również w konstytucjach innych państw. <strong>Według Moniki Haczkowskiej rezygnacja z instytucji prawa łaski nie byłaby słuszna, ponieważ zdarzają się sytuacje, w których wszystkie inne instytucje państwa zawiodły podczas wymierzania sprawiedliwości i prezydent może je niejako uzdrowić aktem łaski.</strong> Ważne jest jednak, aby stosować prawo łaski zgodnie z literą Konstytucji i prawa.</p>



<p>W perspektywie historycznej, w Konstytucji z 3 maja 1791 r. akt łaski wymagał kontrasygnaty tzw. stróża praw, dlatego nie była to samodzielna kompetencja. W Konstytucji marcowej z 17 marca 1921 r. akt łaski wymagał również kontrasygnaty i mógł być stosowany do określonych typów przestępstw. Podobnie prawo łaski uregulowano w Konstytucji kwietniowej z 23 kwietnia 1935 r., a także w Małej Konstytucji z 19 lutego 1947 r., która odwoływała się do Konstytucji marcowej z 17 marca 1921 r. Monika Haczkowska wyjaśniła, że nie należy obecnie odwoływać się do Konstytucji Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej z 22 lipca 1952 r., albowiem nie do takiej tradycji konstytucyjnej powinno się dążyć.</p>



<p>Ustrojodawca w art. 139 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z 2 kwietnia 1997 r. przewidział prawo łaski, ale ujął je bardzo generalnie: „Prezydent Rzeczypospolitej stosuje prawo łaski. Prawa łaski nie stosuje się do osób skazanych przez Trybunał Stanu”.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Monika Haczkowska podkreśliła, że choć jest to kompetencja prezydenta, to nigdy nie było wątpliwości, iż prawo łaski może być zastosowane tylko do prawomocnego orzeczenia sądu, a nie również jako abolicja indywidualna.</em></p>
</blockquote>



<p>Prawo łaski powinno być stosowane zgodnie z intencją ustrojodawcy. W trakcie prac Komisji Konstytucyjnej Zgromadzenia Nagrodowego także nie było wątpliwości, jak zwróciła uwagę Monika Haczkowska, że <strong>prawo łaski może być stosowane tylko w stosunku do prawomocnych orzeczeń sądu, aby nie ingerować w obszar działania władzy sądowniczej</strong>.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Kodeksowa i konstytucyjna procedura ułaskawieniowa</h2>



<p>Kolejny wątek poruszony przez Mikołaja Małeckiego dotyczył wszczęcia przez prezydenta procedury ułaskawieniowej z Kodeksu postępowania karnego, którą zgodnie z art. 567 § 2 k.p.k. prowadzi prokurator generalny. Zastanawiające jest, czy każda sprawa, przed podjęciem decyzji o wydaniu aktu łaski przez prezydenta, powinna przejść procedurę z rozdziału 59. Kodeksu postępowania karnego. Twierdzi się bowiem, że możliwe są <strong>dwa tryby stosowania prawa łaski</strong>: 1. <strong>tzw. tryb kodeksowy</strong> (z rozdziału 59. Kodeksu postępowania karnego) i 2. <strong>tzw. tryb konstytucyjny</strong> (wynikający z bezpośredniego stosowania art. 139 Konstytucji).</p>



<p>Monika Haczkowska doprecyzowała, że są tak naprawdę 2 tzw. tryby kodeksowe (klasyczny i skrócony) oraz tzw. tryb konstytucyjny, który do wydania aktu łaski wymaga jedynie tego, aby prezydent otrzymał akta sprawy. <strong>Tak uproszczony i odformalizowany tzw. tryb konstytucyjny prawa łaski może budzić wątpliwości w kontekście równości wobec prawa. </strong>Pozostanie przy powyższych rozwiązaniach prawnych i stosowanie ich w sytuacjach budzących wątpliwości ma jednak swoje uzasadnienie, bowiem przy tzw. klasycznym trybie kodeksowym wymagane są opinie sądów, które wydały wyroki w danej sprawie. Według Moniki Haczkowskiej wybór tzw. trybu kodeksowego przez prezydenta najprawdopodobniej ma na celu przerzucenie odpowiedzialności na prokuratora generalnego.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Monika Haczkowska dodała, że prezydent nadal może wybrać tzw. tryb konstytucyjny i natychmiast wydać akt łaski wobec Mariusza Kamińskiego oraz Macieja Wąsika w oparciu o art. 139 Konstytucji, bez przeprowadzania kodeksowej procedury ułaskawieniowej.</em></p>
</blockquote>



<p>Dopuszczalność stosowania prawa łaski ze skutkiem zawieszającym, na przyszłość, to główny problem prawny związany ze sprawą Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. Podnosi się, że akt łaski z 2015 r., wydany przed prawomocnym wyrokiem sądu, niejako nabrał skuteczności, „odżył” w momencie uprawomocnienia się wyroku 20 grudnia 2023 r. Monika Haczkowska stanowczo sprzeciwiła się takiemu podejściu, bowiem w przedmiotowej sprawie prawo łaski zostało zastosowane do wyroku 1. instancji, wydanego przez sąd rejonowy, dlatego <strong>nie można „aneksować” aktu łaski</strong> do wyroku 2. instancji, wydanego przez sąd okręgowy, o innej sygnaturze sprawy, w którym orzeczono inne kary i środki karne.</p>



<p>Następnie Mikołaj Małecki zapytał o formułę aktu łaski, czy może być to „przebaczenie i puszczenie w niepamięć oraz umorzenie postępowania”. Kwestią istotną z perspektywy prawa karnego jest to, czy akt łaski obejmuje zatarcie skazania. Jeżeli tak – osoba skazana odzyskuje bierne prawo wyborcze i może brać udział w wyborach, przykładowo do Sejmu lub Senatu.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Jak wyjaśniła Monika Haczkowska, zawarcie w formule aktu łaski „umorzenie postępowania” potwierdza, że stosowana jest abolicja indywidualna, do czego art. 139 Konstytucji prezydenta nie upoważnia.</em></p>
</blockquote>



<p>Wątpliwe jest przy tym, czy „puszczenie w niepamięć” oznacza zatarcie skazania, dlatego ze względu na trudności interpretacyjne <strong>należy unikać w akcie łaski sformułowań pozaprawnych, nie mających zakotwiczenia w normach prawnych</strong>. Monika Haczkowska wskazała ponadto, że dokumenty urzędowe przybierają pewną formę, zarezerwowaną dla organów państwowych – w przypadku aktu łaski prezydenta jest to forma postanowienia.</p>



<p>Ostatnie pytanie Mikołaja Małeckiego w wątku prawa łaski dotyczyło tego, czy prezydent może ułaskawić siebie samego.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Zdaniem Moniki Haczkowskiej prezydent nie może siebie ułaskawić.</em></p>
</blockquote>



<p>Prezydent ponosi odpowiedzialność wyłącznie przed Trybunałem Stanu, nawet za przestępstwo pospolite, którego dopuścił się w życiu prywatnym. Zgodnie bowiem z art. 145 ust. 1 Konstytucji: „Prezydent Rzeczypospolitej za naruszenie Konstytucji, ustawy lub za popełnienie przestępstwa może być pociągnięty do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu”. Jak wynika natomiast z art. 139 Konstytucji: „Prezydent Rzeczypospolitej stosuje prawo łaski. Prawa łaski nie stosuje się do osób skazanych przez Trybunał Stanu”. Z tego względu, jeżeli odpowiedzialność prezydenta egzekwuje jedynie Trybunał Stanu, którego orzeczenia wyłączone są spod możliwości stosowania prawa łaski, to prezydent nie może siebie ułaskawić.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Trybunał Stanu</h2>



<p>W art. 198 ust. 1 i 2 Konstytucji enumeratywnie wymienione są podmioty, które mogą ponosić indywidualną odpowiedzialność konstytucyjną przed Trybunałem Stanu, takie jak: „Prezydent Rzeczypospolitej, Prezes Rady Ministrów oraz członkowie Rady Ministrów, Prezes Narodowego Banku Polskiego, Prezes Najwyższej Izby Kontroli, członkowie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, osoby, którym Prezes Rady Ministrów powierzył kierowanie ministerstwem, oraz Naczelny Dowódca Sił Zbrojnych”, a także „posłowie i senatorowie”.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Monika Haczkowska zwróciła uwagę, że Trybunał Stanu faktycznie nie działa.</em></p>
</blockquote>



<p>Proces pociągania do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu jest wieloetapowy, a w pierwszych 3 etapach rolę zasadniczo odgrywa parlament. W odniesieniu do prezydenta – Zgromadzenie Narodowe, a w odniesieniu do wszystkich pozostałych podmiotów – Sejm. Tłumaczyła, że politycy obawiają się pociągnięcia do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu osób ze swojego obozu politycznego, po zmianie układu sił w parlamencie, dlatego organ ten nie jest wykorzystywany. To stanowi główny czynnik faktycznego braku funkcjonowania Trybunału Stanu.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Monika Haczkowska podkreśliła, że w całej historii funkcjonowania Trybunału Stanu tylko 2 osoby zostały skazane.</em></p>
</blockquote>



<p>Twierdzi się, że z uwagi na brak skuteczności działania tego organu, należy zmienić zasady pociągania do odpowiedzialności konstytucyjnej przed Trybunałem Stanu, a dokładniej znowelizować ustawę o Trybunale Stanu z 26 marca 1982 r., ponieważ nie odpowiada ona współczesnym realiom. Konstytucja nie reguluje szczegółowo kwestii związanych z postępowaniem przed Trybunałem Stanu. Ustrojodawca odsyła do ustawy, która może być znowelizowana w normalnym trybie, z uwzględnieniem niewielkich odmienności proceduralnych wynikających z Regulaminu Sejmu.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>W kontekście Trybunału Stanu potrzebna jest nowa ustawa – wskazała Monika Haczkowska.</em></p>
</blockquote>



<p>Mikołaj Małecki zapytał, czy Trybunał Stanu mógłby być jedną z izb Sądu Najwyższego. W opinii Moniki Haczkowskiej byłoby to najlepsze rozwiązanie, gdyby sędziowie mogli decydować o pociąganiu do odpowiedzialności konstytucyjnej, jako odrębna i niezależna władza.</p>



<p>Trybunał Konstytucyjny, który od 2016 r. utracił konstytucyjną charakterystykę, w wyroku z 11 stycznia 2024 r. (sygn. K 23/23) orzekł m.in., że: „Art. 11 ust. 1 zdanie drugie w związku z art. 13 ust. 1a ustawy z dnia 26 marca 1982 r. o Trybunale Stanu (Dz. U. z 2022 r. poz. 762) w zakresie, w jakim umożliwia zawieszenie w czynnościach Prezesa Narodowego Banku Polskiego wskutek podjęcia przez Sejm, bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów, uchwały o pociągnięciu Prezesa Narodowego Banku Polskiego do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu, jest niezgodny z art. 227 ust. 1 w związku z art. 227 ust. 2 w związku z art. 227 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej”.</p>



<p><strong>Monika Haczkowska w odniesieniu do wyroku skomentowała, że jest to próba wpłynięcia na możliwość pociągnięcia do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu prezesa Narodowego Banku Polskiego.</strong> W jej przekonaniu skutkiem powyższego wyroku, przy pominięciu kwestii związanych ze statusem prawnym Trybunału Konstytucyjnego, jest w istocie możliwość stosowania art. 120 Konstytucji. W braku normy szczególnej, należy stosować normę ogólną, która przewiduje uchwalanie ustaw i podejmowanie uchwał zwykłą większość głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Według Moniki Haczkowskiej wskutek wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 11 stycznia 2024 r., pociągnięcie prezesa Narodowego Banku Polskiego do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu jest jeszcze prostsze, bowiem wystarczy podjęcie uchwały zwykłą większością głosów.</em></p>
</blockquote>



<p>Ponadto, <strong>drugim skutkiem wyroku jest możliwość zawieszenia w wykonywaniu obowiązków prezesa Narodowego Banku Polskiego również poprzez podjęcie uchwały zwykłą większością głosów</strong>.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Ustawa budżetowa</h2>



<p>Na koniec Mikołaj Małecki zadał pytanie, czy możliwe jest rozwiązanie parlamentu przez prezydenta, gdy Trybunał Konstytucyjny orzeknie o niezgodności ustawy budżetowej z Konstytucją. Monika Haczkowska odpowiedziała, że nie, ale należy rozdzielić dwie kwestie. <strong>Zgodnie z art. 224 ust. 1 i 2 Konstytucji prezydent może albo podpisać ustawę budżetową, albo skierować ją do Trybunału Konstytucyjnego. Prezydent nie może zawetować ustawy budżetowej.</strong> Po pierwsze, do 29 stycznia 2024 r. ustawa budżetowa powinna zostać przedstawiona prezydentowi do podpisu. Jeżeli termin ten zostanie dochowany, wówczas prezydent nie ma kompetencji do zarządzenia skrócenia kadencji Sejmu w ciągu kolejnych 14 dni. Wynika to z art. 225 Konstytucji, w myśl którego: „Jeżeli w ciągu 4 miesięcy od dnia przedłożenia Sejmowi projektu ustawy budżetowej nie zostanie ona przedstawiona Prezydentowi Rzeczypospolitej do podpisu, Prezydent Rzeczypospolitej może w ciągu 14 dni zarządzić skrócenie kadencji Sejmu”. Po drugie, jeżeli prezydent skieruje ustawę budżetową do Trybunału Konstytucyjnego, to możliwe są 4 rozwiązania:</p>



<ol class="wp-block-list">
<li>Trybunał Konstytucyjny stwierdzi zgodność ustawy budżetowej z Konstytucją,</li>



<li>Trybunał Konstytucyjny stwierdzi niezgodność ustawy budżetowej z Konstytucją,</li>



<li>Trybunał Konstytucyjny stwierdzi częściową zgodność ustawy budżetowej z Konstytucją (wówczas prezydent powinien podpisać ustawę budżetową z pominięciem przepisów nierozerwalnie z nią związanych),</li>



<li>Trybunał Konstytucyjny nie orzeknie o zgodności ustawy budżetowej z Konstytucją w ciągu 2 miesięcy od złożenia wniosku w tej sprawie (a taki obowiązek wynika z art. 224 ust. 2 Konstytucji).</li>
</ol>



<p>Monika Haczkowska wskazała, że poza ustawą budżetową możliwe jest uchwalenie ustawy o prowizorium budżetowym, w przypadku której poszczególne kroki konstytucyjne są takie same. W ostateczności, zgodnie z art. 219 ust. 4 Konstytucji: „Jeżeli ustawa budżetowa albo ustawa o prowizorium budżetowym nie weszły w życie w dniu rozpoczęcia roku budżetowego, <strong>Rada Ministrów prowadzi gospodarkę finansową na podstawie przedłożonego projektu ustawy</strong>”.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Niebezpieczeństwo destabilizacji państwa jest zatem wykluczone, albowiem ustrojodawca dopuszcza ewentualne zarządzanie budżetem na podstawie przedłożonego projektu ustawy.</em></p>
</blockquote>



<p>Przywracanie praworządności w Polsce to proces bardzo skomplikowany. Trójpodział władzy służy wzajemnej kontroli i równowadze władzy ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej. W sytuacji uwikłania politycznego nawet jednej z trzech władz, realne zmiany prawne w organach pozostałych władz są w znacznym stopniu ograniczone, a czasem nawet niemożliwe. To utrudnia egzekwowanie odpowiedzialności osób sprawujących służbę publiczną. Mimo tego, pociąganie do odpowiedzialności konstytucyjnej przed Trybunałem Stanu jest ściśle powiązane z kwestiami politycznymi, które po koniecznych zmianach ustawowych nie powinny odgrywać tak znaczącej roli.</p>



<hr class="wp-block-separator has-css-opacity"/>



<p>#ŁĄCZYNASKARNE</p>



<p><strong><em>Oblicza odpowiedzialności</em></strong> – 15 stycznia 2024 r., gość: dr Monika Haczkowska</p>



<p>Program popularnonaukowy ŁĄCZY NAS KARNE jest emitowany na żywo na YouTube, w sezonie 2024 w poniedziałki w godz. 20:00-21:00, oraz dostępny jako podcast na platformach streamingowych.</p>



<p><strong><a href="https://kipk.pl/laczynaskarne" target="_blank" aria-label="undefined (opens in a new tab)" rel="noreferrer noopener">Kliknij i przeczytaj więcej o programie ŁĄCZY NAS KARNE.</a></strong></p>



<p><em>Publikacja dofinansowana ze środków budżetu państwa, w ramach programu Ministra Edukacji i Nauki pod nazwą Społeczna odpowiedzialność nauki II.</em> </p>



<hr class="wp-block-separator has-css-opacity"/>



<p><strong>Autor:</strong> Mateusz Wiktorek – Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/oblicza-odpowiedzialnosci/">Oblicza odpowiedzialności – ŁĄCZY NAS KARNE z dr Moniką Haczkowską</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/oblicza-odpowiedzialnosci/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Służba publiczna a prawo karne – ŁĄCZY NAS KARNE z prof. dr. hab. Zbigniewem Ćwiąkalskim i dr. Maciejem Pachem</title>
		<link>https://karne24.com/sluzba-publiczna-a-prawo-karne/</link>
					<comments>https://karne24.com/sluzba-publiczna-a-prawo-karne/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mateusz Wiktorek]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 15 Jan 2024 13:19:44 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[ŁĄCZY NAS KARNE]]></category>
		<category><![CDATA[abolicja indywidualna]]></category>
		<category><![CDATA[Krajowa Rada Sądownictwa]]></category>
		<category><![CDATA[Mikołaj Małecki]]></category>
		<category><![CDATA[prawo łaski]]></category>
		<category><![CDATA[Sąd Najwyższy]]></category>
		<category><![CDATA[Trybunał Konstytucyjny]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=3622</guid>

					<description><![CDATA[<p>Podczas 1. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano odpowiedzialność karną za nadużycia władzy w związku ze służbą publiczną, na przykładzie sprawy Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. Gośćmi&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/sluzba-publiczna-a-prawo-karne/">Służba publiczna a prawo karne – ŁĄCZY NAS KARNE z prof. dr. hab. Zbigniewem Ćwiąkalskim i dr. Maciejem Pachem</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Podczas 1. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano odpowiedzialność karną za nadużycia władzy w związku ze służbą publiczną, na przykładzie sprawy Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika.</strong></p>



<p>Gośćmi programu 8 stycznia 2024 r. byli: <strong>prof. dr hab. Zbigniew Ćwiąkalski</strong> – kierownik Zakładu Prawa Karnego Katedry Prawa i Postępowania Karnego Wyższej Szkoły Prawa i Administracji, Rzeszowskiej Szkoły Wyższej, emerytowany profesor Katedry Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego, były minister sprawiedliwości i prokurator generalny, adwokat, oraz <strong>dr Maciej Pach</strong> – asystent w Katedrze Prawa Konstytucyjnego Uniwersytetu Jagiellońskiego, autor artykułów dotyczących kryzysu konstytucyjnego.</p>



<p>Sprawowanie służby publicznej musi odbywać się na podstawie i w granicach prawa. W demokratycznym państwie prawnym działanie bez podstawy prawnej lub wykroczenie poza jej granice, szczególnie przez osoby sprawujące władzę państwową, nawet na najwyższych szczeblach, powinno być przedmiotem ocen sądu. Nadużycia władzy mogą rodzić odpowiedzialność karną, jednak jej egzekwowanie nie jest w każdym przypadku jednolite. Oprócz kwestii typowo prawnych, związanych z przestępstwami funkcjonariuszy publicznych, takich jak utrata biernego prawa wyborczego czy możliwość skorzystania z prawa łaski przez prezydenta, ponoszenie odpowiedzialności karnej wiąże się z emocjami społecznymi, wynikającymi nierzadko z odmiennej wykładni prawa przez obie strony sporu politycznego.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik</h2>



<p>Sprawa Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, byłych szefów Centralnego Biura Antykorupcyjnego, skazanych prawomocnym wyrokiem Sądu Okręgowego w Warszawie z 20 grudnia 2023 r. na karę 2 lat pozbawienia wolności i zakaz pełnienia funkcji publicznych przez 5 lat, związana jest z tzw. aferą gruntową z 2007 r.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Zbigniew Ćwiąkalski wskazał, że Centralne Biuro Antykorupcyjne organizując prowokację działało bez podstawy prawnej.</em></p>
</blockquote>



<p>Tłumaczył, że w ustawie z 9 czerwca 2006 r. o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym nie było wówczas uprawnień do legalizacji dokumentów (tworzenia fałszywych dokumentów na użytek konkretnej prowokacji) ani przeprowadzania prowokacji w sytuacji, w której brak jest wiarygodnych informacji o popełnieniu przestępstwa. Według Zbigniewa Ćwiąkalskiego popełnione przestępstwo korupcyjne zostało sprowokowane przez Centralne Biuro Antykorupcyjne.</p>



<p>W powyższej sprawie do odbycia przez osoby skazane pozostaje kara 2 lat pozbawienia wolności. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia 8 stycznia 2024 r. wydał nakazy doprowadzenia skazanych do jednostek penitencjarnych. Zbigniew Ćwiąkalski wyjaśnił, że to za sprawą posłów ustępującego obozu rządzącego na początku 2023 r. uchwalono nowelizację Kodeksu karnego wykonawczego, zgodnie z którą już nie „zaprasza się” osoby skazanej do odbywania kary pozbawienia wolności, tylko zatrzymuje się ją w dowolnym miejscu, np. w centrum handlowym. Zatrzymania skazanych dokonuje Policja na podstawie dokumentacji dostarczonej przez sąd.</p>



<p>Z kwestią zatrzymania Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika wiąże się problem zastosowania prawa łaski przez Prezydenta Andrzeja Dudę w 2015 r., gdy sprawa nie była jeszcze prawomocnie osądzona. Podnosi się, że w ramach działu XII Kodeksu postępowania karnego pod nazwą „Postępowanie po uprawomocnieniu się orzeczenia” zawarty jest rozdział 59. „Ułaskawienie”, dlatego prawo łaski może być stosowane dopiero po prawomocnym orzeczeniu sądu.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Zbigniew Ćwiąkalski argumentował, że nie można ułaskawić osoby, która jest niewinna w świetle prawa, na przyszłość – tak samo, jak nie można udzielić rozwodu przed zawarciem związku małżeńskiego.</em></p>
</blockquote>



<p>Prowadzący program dr hab. Mikołaj Małecki dodał, że przed wydaniem prawomocnego wyroku sądu nie jest sprecyzowane jakiego czynu, a tym bardziej jakiej kary ma dotyczyć ułaskawienie.</p>



<p>Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik do momentu skazania sprawowali mandaty posłów na Sejm. Zbigniew Ćwiąkalski tłumaczył, że <strong>osoby skazane straciły mandaty poselskie w chwili ogłoszenia prawomocnego wyroku sądu, a wydane w tej sprawie postanowienia przez Marszałka Sejmu Szymona Hołownię mają jedynie charakter deklaratoryjny</strong>. Jak wynika bowiem z art. 99 ust. 3 Konstytucji: „Wybraną do Sejmu lub do Senatu nie może być osoba skazana prawomocnym wyrokiem na karę pozbawienia wolności za przestępstwo umyślne ścigane z oskarżenia publicznego”. Istotne jest przy tym, że wygaśnięcie mandatu poselskiego, to co innego niż ułaskawienie, które dotyczy kary.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Zbigniew Ćwiąkalski podkreślił, że choć prezydent po wydaniu prawomocnego wyroku ma prawo ułaskawić Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, to nie przywróci jednocześnie ich mandatów poselskich, które utracili bezpowrotnie.</em></p>
</blockquote>



<p>Z uwagi na zaskarżenie przez skazanych postanowień marszałka Sejmu do Sądu Najwyższego, <strong>według Zbigniewa Ćwiąkalskiego należy uwzględnić orzeczenia sądu, w skład którego wchodzą sędziowie powołani w sposób prawidłowy, a zlekceważyć orzeczenia wydane z udziałem neo-sędziów</strong> („neo-sędzia” to osoba powołana przez prezydenta na stanowisko sędziego Sądu Najwyższego na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa po 2018 r., określanej jako „neo-KRS”).</p>



<h2 class="wp-block-heading">Dualizm funkcji Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego</h2>



<p>31 marca 2010 r. doszło do rozdzielenia funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego oraz zastąpienia Prokuratury Krajowej przez Prokuraturę Generalną. Obydwie funkcje połączone były w Polsce od 1989 r., zaś w żadnym państwie Unii Europejskiej funkcji tych nie sprawuje ta sama osoba, z uwagi na ewidentny konflikt interesów. Rozdział ten trwał jednak tylko do 2016 r.</p>



<p>Zbigniew Ćwiąkalski ocenił, że przekazanie prokuratorowi krajowemu kompetencji prokuratora generalnego jest niekonstytucyjne. Tłumaczył, że z uwagi na to, iż w Polsce nie ma Trybunału Konstytucyjnego, to nie ma organu, który mógłby o niekonstytucyjności tego rozwiązania orzec. W jego opinii <strong>nie można rozdzielić funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego do momentu, aż prokurator generalny będzie mógł decydować o kształcie prokuratury i możliwe będzie uchwalenie ustawy, która zostanie podpisana przez prezydenta</strong>, czyli nie wcześniej niż za 2 lata. Według Zbigniewa Ćwiąkalskiego kuriozalne i niezgodne z Konstytucją jest to, że konieczna jest pisemna zgoda prezydenta do odwołania prokuratora krajowego, przy jednoczesnym braku wpływu prezydenta na jego powoływanie.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Trybunał Konstytucyjny po 19 grudnia 2016 r.</h2>



<p>Kryzys związany z Trybunałem Konstytucyjnym trwa już kilka lat.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Według Macieja Pacha Trybunał Konstytucyjny od 2016 r. utracił konstytucyjną charakterystykę.</em></p>
</blockquote>



<p>Uzasadnia to szczegółowo w swoim artykule (M. Pach, <em>Okoliczności i przejawy utraty konstytucyjnej charakterystyki przez polski Trybunał Konstytucyjny po 19.12.2016 r.</em>, [w:] <em>Konstytucja, praworządność, władza sądownicza. Aktualne problemy trzeciej władzy w Polsce</em>, red. Ł. Bojarski, K. Grajewski, J. Kremer, G. Ott, W. Żurek, Warszawa 2019, s. 125–155).</p>



<p>Okoliczności utraty konstytucyjnej charakterystyki przez Trybunał Konstytucyjny były różnorakie. Po pierwsze, mimo urzędowania legalnie powołanego wiceprezesa Trybunału Konstytucyjnego, utworzono ustawą nieznane Konstytucji stanowisko sędziego pełniącego obowiązki prezesa Trybunału Konstytucyjnego, na które powołana przez Prezydenta Andrzeja Dudę została Julia Przyłębska. Po drugie, pełniąca obowiązki prezesa Trybunału Konstytucyjnego zwołała Zgromadzenie Ogólne Sędziów, podczas którego doszło do licznych nieprawidłowości. Po trzecie, Julia Przyłębska dopuściła do obowiązków sędziowskich 3 osoby, które w świetle orzecznictwa samego Trybunału Konstytucyjnego zostały nielegalnie wybrane w jego skład, tj. Mariusza Muszyńskiego, Henryka Ciocha i Lecha Morawskiego, określanych jako „dublerzy” (zostali wybrani na miejsca wcześniej obsadzone przez Sejm poprzedniej kadencji). Z uwagi na śmierć dwóch z wskazanych osób, Sejm na ich miejsce wybrał, również nielegalnie, kolejne dwie osoby, tj. Jarosława Wyrembaka i Justyna Piskorskiego, określanych jako „dublerzy dublerów”.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Maciej Pach wskazał, że do czasu upływu kadencji 3 sędziów, wybranych legalnie przez Sejm VII kadencji (funkcjonujący w latach 2011-2015), którym prezydent uniemożliwił złożenie ślubowania, ich miejsca w składzie Trybunału Konstytucyjnego nie mogą być ponownie obsadzone.</em></p>
</blockquote>



<p>Po czwarte, nie podjęto uchwały przedstawiającej prezydentowi kandydatów na prezesa Trybunału Konstytucyjnego, a mimo tego doszło do powołania Julii Przyłębskiej przez prezydenta na to stanowisko.</p>



<p>Mikołaj Małecki zapytał o podobieństwo sytuacji związanej z Trybunałem Konstytucyjnym do funkcjonowania Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego, określanej jako „neo-izba Sądu Najwyższego”. Maciej Pach odpowiedział, że problem związany z neo-izbą Sądu Najwyższego wynika z tego, iż w jej skład wchodzą w całości neo-sędziowie. O ile w skład Trybunału Konstytucyjnego wchodzą 3 osoby, które zajmują miejsca wcześniej obsadzone, dlatego nie są sędziami, o tyle pozostałe, wybrane legalnie w jego skład osoby są sędziami. Natomiast w przypadku neo-izby Sądu Najwyższego wszystkie osoby zostały nielegalnie powołane przez prezydenta, bowiem wnioskodawcą była neo-KRS. <strong>Zdaniem Macieja Pacha stwierdzenie uchwałą Sejmu nielegalności wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego jest dopuszczalne tylko wobec tych 3 osób, które zostały wybrane na miejsca wcześniej obsadzone.</strong></p>



<h2 class="wp-block-heading">neo-KRS</h2>



<p>Maciej Pach, odnosząc się do problemu związanego z niekonstytucyjnością Krajowej Rady Sądownictwa po 2018 r., wskazał, że zmieniono system wyboru jej sędziowskich członków, dlatego określana jest jako „neo-KRS”. Zgodnie z art. 187 ust. 1 Konstytucji, Krajowa Rada Sądownictwa składa się m.in. z 15 członków wybieranych spośród sędziów Sądu Najwyższego, sądów powszechnych, sądów administracyjnych i sądów wojskowych, 4 członków wybieranych przez Sejm spośród posłów oraz 2 członków wybieranych przez Senat spośród senatorów.</p>



<p>W skład Krajowej Rady Sądownictwa, do 2018 r. 15 sędziów było wybieranych przez samych sędziów, a od 2018 r. 15 sędziów wybieranych jest przez Sejm.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Maciej Pach tłumaczył, że w odniesieniu do sędziowskich członków Krajowej Rady Sądownictwa, Konstytucja expressis verbis nie precyzuje, iż wybierają ich sędziowie, jednak nie można interpretować danego przepisu w oderwaniu od pozostałych przepisów danego aktu normatywnego czy w ogólności systemu prawa.</em></p>
</blockquote>



<p>Powołał przy tym art. 186 ust. 1 Konstytucji, który odnosi się do wyznaczonego zadania Krajowej Rady Sądownictwa, jakim jest stanie na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Sytuacji, w której zdecydowana większość członków Krajowej Rady Sądownictwa jest wybierana przez Sejm, a więc samych polityków, nie da się pogodzić z wyznaczonym konstytucyjnie zadaniem tego organu. <strong>Maciej Pach podkreślił, że sędziowie powinni wybierać 15 sędziowskich członków Krajowej Rady Sądownictwa.</strong></p>



<h2 class="wp-block-heading">Prawo łaski na przyszłość</h2>



<p>W dalszej części programu powrócono do sprawy ułaskawienia Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika przed wydaniem prawomocnego wyroku sądu, w odniesieniu do której Mikołaj Małecki zapytał, czy możliwe jest interpretowanie z Konstytucji dopuszczalności stosowania prawa łaski ze skutkiem zawieszającym, na przyszłość. W odpowiedzi Maciej Pach zaznaczył, że absolutnie nie można w ten sposób interpretować Konstytucji i powołał się na uchwałę 7 sędziów Sądu Najwyższego z 31 maja 2017 r. (sygn. I KZP 4/17), w której wskazano, iż: „<strong>Prawo łaski</strong>, jako uprawnienie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej określone w art. 139 zdanie pierwsze Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, <strong>może być realizowane wyłącznie wobec osób, których winę stwierdzono prawomocnym wyrokiem sądu (osób skazanych)</strong>. Tylko przy takim ujęciu zakresu tego prawa nie dochodzi do naruszenia zasad wyrażonych w treści art. 10 w zw. z art. 7, art. 42 ust. 3, art. 45 ust. 1, art. 175 ust. 1 i art. 177 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej”. Wykładnia przepisu kompetencyjnego musi bowiem uwzględniać kontekst systemowy, w szczególności kontekst zasad konstytucyjnych oraz podstawowych praw i wolności jednostki, takich jak domniemanie niewinności (art. 42 ust. 3 Konstytucji) czy prawo do sądu (art. 45 ust. 1 Konstytucji).</p>



<p>Jeden z widzów zapytał, dlaczego abolicja bardziej ingeruje w system sądownictwa niż prawo łaski. Maciej Pach na początku wskazał, że prawo łaski prezydenta z art. 139 Konstytucji należy rozumieć wąsko, ponieważ zgodnie z art. 126 ust. 3 Konstytucji: „Prezydent Rzeczypospolitej wykonuje swoje zadania w zakresie i na zasadach określonych w Konstytucji i ustawach”. Również odpowiednie rozumienie zasady legalizmu z art. 7 Konstytucji („Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa”) przemawia za tym, aby ściśle, a nie rozszerzająco interpretować tę kompetencję prezydenta. Stosowanie prawa łaski należy co najmniej ograniczyć do osób prawomocnie skazanych, co potwierdza powyżej przywołana uchwała Sądu Najwyższego, której Maciej Pach poświęca glosę (M. Pach, <em>Glosa do uchwały składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z 31.5.2017 (I KZP 4/17)</em>, „Kwartalnik Prawa Publicznego” 2017, nr 3, s. 123–136).</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>W przekonaniu Macieja Pacha prezydent nie może pominąć procedury ułaskawieniowej z Kodeksu postępowania karnego i opierać się wyłącznie na art. 139 Konstytucji.</em></p>
</blockquote>



<p>Prezydent stosując prawo łaski wkracza w uprawnienia władzy sądowniczej, ponieważ zasadniczo usuwa prawnokarne skutki skazania, wynikające z wyroku sądu, dlatego jego zakres należy jak najbardziej zawęzić. Podsumowując <strong>Maciej Pach odpowiedział, że abolicja indywidualna (ułaskawienie przed prawomocnym skazaniem) głębiej ingeruje w wymiar sprawiedliwości niż prawo łaski, bowiem narusza zasady konstytucyjne, takie jak domniemanie niewinności czy prawo do sądu</strong>.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Wygaśnięcie mandatu poselskiego</h2>



<p>Prawo łaski może polegać na całkowitym darowaniu kary, środka karnego, jak również na zastąpieniu kary surowszej karą łagodniejszą. Maciej Pach wyjaśnił, że to jedynie skutki prawnokarne aktu łaski, które mogą być uchylone lub zmodyfikowane, albowiem dochodzi jeszcze do skutków na płaszczyźnie prawa konstytucyjnego, takich jak np. wygaśnięcie mandatu poselskiego. Odniósł się przy tym do kwestii wygaśnięcia mandatów poselskich Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, wskazując, że to nie Marszałek Sejmu Szymon Hołownia wygasił mandaty, a dokonał jedynie aktu deklaratoryjnego i potwierdził zaistnienie sytuacji prawnej, z uwagi na zapadnięcie prawomocnego wyroku skazującego. <strong>To decyzja ustrojodawcy potwierdzona decyzją ustawodawcy </strong><strong>–</strong><strong> dodał Maciej Pach.</strong> Od 2009 r. dodano do Konstytucji cytowany wcześniej art. 99 ust. 3, który nawiązuje do art. 11 § 2 pkt 1 Kodeksu wyborczego, zgodnie z którym nie ma prawa wybieralności w wyborach, a więc biernego prawa wyborczego, osoba „skazana prawomocnym wyrokiem na karę pozbawienia wolności za przestępstwo umyślne ścigane z oskarżenia publicznego (…)”. Sporną kwestię rozstrzyga art. 247 § 1 pkt 2 Kodeksu wyborczego, w myśl którego wygaśnięcie mandatu posła następuje w przypadku „utraty prawa wybieralności (…)”. Marszałek Sejmu jedynie potwierdza, że z mocy prawa doszło do wygaśnięcia mandatu – nie wygasza go samodzielnie.</p>



<p>Do obowiązków marszałka należy strzeżenie praw Sejmu, który powinien obradować w składzie zgodnym z Konstytucją.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Maciej Pach wskazał, że w Sejmie mogą zasiadać wyłącznie posłowie, a nie również byli posłowie.</em></p>
</blockquote>



<p>Tłumaczył, że byli posłowie mogą korzystać z przywileju wchodzenia do budynków sejmowych, ale nie mogą wchodzić na salę obrad Sejmu, a tym bardziej brać udziału w głosowaniach.</p>



<p>Kolejny widz zadał pytanie, że skoro postanowienie marszałka Sejmu o wygaszeniu mandatu poselskiego ma charakter deklaratoryjny, to jakie konsekwencje dla mandatów Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika oraz obsadzenia ich miejsc w Sejmie ma uchylenie stosownych postanowień przez Sąd Najwyższy. Maciej Pach wyjaśnił, że w takiej sytuacji należy przyjąć, iż nie zaistniała okoliczność, z którą Konstytucja i Kodeks wyborczy wiąże wygaśnięcie mandatu poselskiego. Osoba, której dotyczy zaskarżone postanowienie marszałka Sejmu, powinna do momentu rozstrzygnięcia Sądu Najwyższego powstrzymać się od wykonywania obowiązków poselskich, bowiem do wygaśnięcia mandatu dochodzi <em>ex lege</em>, a nie wskutek wydania postanowienia przez marszałka Sejmu. Uchylenie takiego postanowienia przez Sąd Najwyższy powinno wiązać się z dopuszczeniem danej osoby do wykonywania obowiązków poselskich.</p>



<p>Maciej Pach wrócił do sytuacji z 2018 r., w której poseł został mianowany ambasadorem, a następnie oddał głos w 175 głosowaniach. W świetle Kodeksu wyborczego, z chwilą mianowania danej osoby na ambasadora wygasa jej mandat poselski. O tej sprawie Maciej Pach pisze w swoim artykule (M. Pach, <em>175 głosowań byłego posła</em>, „Konstytucyjny.pl” z 22 lipca 2018 r., &lt;<a href="https://konstytucyjny.pl/175-glosowan-bylego-posla-maciej-pach">https://konstytucyjny.pl/175-glosowan-bylego-posla-maciej-pach</a>&gt;).</p>



<p>Prezydenckie prawo łaski może być stosowane wyłącznie po wydaniu prawomocnego wyroku skazującego i tylko po przeprowadzeniu procedury ułaskawieniowej przewidzianej przez Kodeks postępowania karnego. Nie wpływa ono na mandat poselski, który wygasa z mocy prawa w chwili prawomocnego skazania. Z uwagi na to, że w przeszłości doszło do głosowania podczas obrad Sejmu przez byłego posła, należy wyciągnąć z tej sytuacji wnioski i nie dopuszczać do niej w przyszłości. Ponoszenie odpowiedzialności karnej przez osoby sprawujące służbę publiczną jest egzekwowane na podstawie tego samego prawa, które wiąże innych obywateli, dlatego nie powinno przebiegać w odmienny, uprzywilejowany sposób.</p>



<hr class="wp-block-separator has-css-opacity"/>



<p>#ŁĄCZYNASKARNE</p>



<p><strong><em>Służba publiczna a prawo karne</em></strong> – 8 stycznia 2024 r., goście: prof. dr hab. Zbigniew Ćwiąkalski i dr Maciej Pach&nbsp;</p>



<p>Program popularnonaukowy ŁĄCZY NAS KARNE jest emitowany na żywo na YouTube, w sezonie 2024 w poniedziałki w godz. 20:00-21:00, oraz dostępny jako podcast na platformach streamingowych.</p>



<p><strong><a href="https://kipk.pl/laczynaskarne" target="_blank" aria-label="undefined (opens in a new tab)" rel="noreferrer noopener">Kliknij i przeczytaj więcej o programie ŁĄCZY NAS KARNE.</a></strong></p>



<p><em>Publikacja dofinansowana ze środków budżetu państwa, w ramach programu Ministra Edukacji i Nauki pod nazwą Społeczna odpowiedzialność nauki II.</em>&nbsp;</p>



<hr class="wp-block-separator has-css-opacity"/>



<p><strong>Autor:</strong> Mateusz Wiktorek – Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/sluzba-publiczna-a-prawo-karne/">Służba publiczna a prawo karne – ŁĄCZY NAS KARNE z prof. dr. hab. Zbigniewem Ćwiąkalskim i dr. Maciejem Pachem</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/sluzba-publiczna-a-prawo-karne/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Tykająca bomba</title>
		<link>https://karne24.com/tykajaca-bomba/</link>
					<comments>https://karne24.com/tykajaca-bomba/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 14 Dec 2023 14:52:11 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Opinie]]></category>
		<category><![CDATA[Kodeks karny]]></category>
		<category><![CDATA[Minister Sprawiedliwości]]></category>
		<category><![CDATA[nowelizacja]]></category>
		<category><![CDATA[Trybunał Konstytucyjny]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=3602</guid>

					<description><![CDATA[<p>Odchodząca władza pozostawiła za sobą niewypały i miny, które nieoczekiwanie mogą wybuchnąć, jeżeli na czas nie zostaną zneutralizowane. Wczoraj na stronie internetowej Trybunału Konstytucyjnego podano, że uchwalone kilka lat temu&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/tykajaca-bomba/">Tykająca bomba</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Odchodząca władza pozostawiła za sobą niewypały i miny, które nieoczekiwanie mogą wybuchnąć, jeżeli na czas nie zostaną zneutralizowane.</strong></p>



<p>Wczoraj na stronie internetowej Trybunału Konstytucyjnego podano, że uchwalone kilka lat temu z inicjatywy ministra Ziobry przepisy wydłużające okres przedawnienia karalności przestępstw, są sprzeczne z Konstytucją.</p>



<p>Instytucja przedawnienia karalności polega na tym, że po upływie określonego, z reguły dość długiego czasu od momentu popełnienia czynu, nie można już wydać wyroku skazującego. <strong>Nie jest rzeczą nadzwyczajną w polskich sądach, że wydawane wyroki skazujące dotyczą czynów popełnionych wiele lat wcześniej.</strong> W takich sprawach bardzo istotne jest, czy termin przedawnienia karalności takiego czynu jeszcze nie upłynął.</p>



<p>Jeżeli jednak wspomniane rozstrzygnięcie o niekonstytucyjności wydłużenia terminów przedawnienia karalności, zostanie opublikowane w Dzienniku Ustaw i owe niekonstytucyjne przepisy przestaną obowiązywać, to może się okazać, że <strong>szereg wyroków skazujących trzeba będzie uchylić</strong>, bowiem okres przedawnienia karalności ustalano w nich w oparciu o niekonstytucyjne przepisy. Trzeba będzie wznawiać postępowania, a na dodatek niekiedy wypłacać odszkodowania za czas niesłusznie spędzony w więzieniu. Trudno jest dziś oszacować, jaka może być skala tego zjawiska.</p>



<p>To jednak dopiero czubek góry lodowej. Radosna twórczość legislacyjna spod znaku byłego Ministra Sprawiedliwości spowodowała, że obecnie wiele przepisów w Kodeksie karnym zostało zmienionych w sposób naruszający Konstytucję. W szczególności chodzi o nieprzestrzeganie trybu zmiany kodeksów określonego w Regulaminie Sejmu, czy też pomijanie obowiązku przeprowadzenia trzech czytań projektu ustawy. </p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow"><p>To była klasyka dokonywania zmian w Kodeksie karnym – szybko, na zasadzie poselskich wrzutek o ostatniej chwili do projektów ustaw, które nie miały nic wspólnego ze zmianami w prawie karnym.</p></blockquote>



<p> Jedna z bardzo dużych nowelizacji Kodeksu karnego w ostatnich latach została przez ówczesną większość parlamentarną uchwalona w sposób, który został uznany &#8211; na wniosek Prezydenta Dudy &#8211; za niekonstytucyjny przez powołanych przez tę większość członków Trybunału Konstytucyjnego. Kiedy kilkanaście miesięcy później, w ten sam niekonstytucyjny sposób, uchwalono identyczne przepisy, Prezydent Duda już stosowną ustawę bez słowa podpisał. Z kolei przepisy określające termin wejścia w życie ostatniej nowelizacja Kodeksu karnego (tej przewidującej więzienie dla 14latków i bezwzględne dożywocie), uchwalone zostały bez dochowania procedury trzech czytań, w ustawie która regulowała zmiany w postępowaniu cywilnym. <strong>Pominięcie owych trzech czytań i specjalnego kodeksowego trybu dokonywania zmian w prawie karnym stanowi oczywiste naruszenie Konstytucji potwierdzone wielokrotnie w orzeczeniach Trybunału Konstytucyjnego <a href="https://www.dogmatykarnisty.pl/2023/10/nowelizacja-kk-nie-weszla-w-zycie/">(pisze o tym szeroko Mikołaj Małecki).</a></strong></p>



<p>Jeżeli sądy zaczną skazywać na podstawie tak uchwalonych przepisów, to za jakiś czas, ktoś te wszystkie przepisy zaskarży do prawidłowo już wybranego Trybunału Konstytucyjnego (a może i wcześniej, jeżeli taki będzie interes polityczny). I raczej nie będzie wątpliwości, co się z tymi przepisami stanie, znając treść dotychczasowego orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego w tym zakresie. </p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow"><p>Trzeba będzie wznawiać postępowania sądowe w poważnych sprawach, a być może w międzyczasie dojdzie do przedawnienia karalności na skutek upływu czasu, ze wszystkimi wcześniej opisanymi konsekwencjami.</p></blockquote>



<p>Uchwalone w niekonstytucyjnej procedurze zmiany w Kodeksie karnym są jak tykająca bomba podłożona przez ustępującą władze pod wymiar sprawiedliwości, choć jest jeszcze czas, by zminimalizować zakres grożącej destabilizacji. Z reguły bowiem te uchwalane w niekonstytucyjny sposób przepisy wprowadzały surowsze kary, a w prawie karnym obowiązuje zakaz stosowania surowszego prawa do wcześniej popełnionych czynów. Póki co, sądy ciągle orzekają więc na podstawie wcześniej obowiązujących, łagodniejszych regulacji. Ale wkrótce może się to zmienić.</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p>Autor: prof. dr hab. Włodzimierz Wróbel</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/tykajaca-bomba/">Tykająca bomba</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/tykajaca-bomba/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>TK chce wstrzymać uchwałę SN. Eksperci KIPK: nie ma żadnego sporu kompetencyjnego</title>
		<link>https://karne24.com/tk-chce-wstrzymac-uchwale-sn-eksperci-kipk-nie-ma-zadnego-sporu-kompetencyjnego/</link>
					<comments>https://karne24.com/tk-chce-wstrzymac-uchwale-sn-eksperci-kipk-nie-ma-zadnego-sporu-kompetencyjnego/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 29 Jan 2020 11:43:45 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[konstytucja]]></category>
		<category><![CDATA[Trybunał Konstytucyjny]]></category>
		<category><![CDATA[uchwała SN]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=2489</guid>

					<description><![CDATA[<p>W postanowieniu z 28 stycznia 2020 r. Trybunał Konstytucyjny &#8222;wstrzymał wykonywanie przez Sąd Najwyższy kompetencji do wydawania uchwał&#8221; w określonym zakresie oraz &#8222;stosowanie, od dnia jej wydania, uchwały składu połączonych&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/tk-chce-wstrzymac-uchwale-sn-eksperci-kipk-nie-ma-zadnego-sporu-kompetencyjnego/">TK chce wstrzymać uchwałę SN. Eksperci KIPK: nie ma żadnego sporu kompetencyjnego</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>W <a rel="noreferrer noopener" aria-label="postanowieniu z 28 stycznia 2020 r (otwiera się na nowej zakładce)" href="http://trybunal.gov.pl/postepowanie-i-orzeczenia/postanowienia/art/10945-spor-kompetencyjny-miedzy-sejmem-rp-a-sadem-najwyzszym-oraz-miedzy-prezydentem-rp-a-sadem-najwyzszym" target="_blank">postanowieniu z 28 stycznia 2020 r</a>. Trybunał Konstytucyjny &#8222;wstrzymał wykonywanie przez Sąd Najwyższy kompetencji do wydawania uchwał&#8221; w określonym zakresie oraz &#8222;stosowanie, od dnia jej wydania, uchwały składu  połączonych Izb Cywilnej, Karnej oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych  Sądu Najwyższego z 23 stycznia 2020 r.&#8221;</strong></p>



<p>Postanowienie Trybunału Konstytucyjnego zostało wydane w związku z wnioskiem Marszałka Sejmu z dnia 22 stycznia 2020 r. o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego pomiędzy Sejmem Rzeczypospolitej Polskiej a Sądem Najwyższym oraz pomiędzy Prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej a Sądem Najwyższym. </p>



<p>Prawnicy ocenili, że postanowienie TK nie może zostać zaakceptowane w warunkach państwa praworządnego.</p>



<p>&#8222;Teza iż SN ma się wstrzymać z badaniem prawa europejskiego sprzeczna z Traktatami UE i konstytucją, i stawia nas poza granicami kultury prawnej w Europie. Plus nie ma żadnego sporu kompetencyjnego. Może jutro będzie o wstrzymaniu Ziemi w obrocie?&#8221; &#8211; komentował na Twitterze dr Wojciech Górowski z Katedry Prawa Karnego UJ.</p>



<figure class="wp-block-embed-twitter wp-block-embed is-type-rich is-provider-twitter"><div class="wp-block-embed__wrapper">
https://twitter.com/WojtekGorowski/status/1222464903623192576?s=20
</div></figure>



<p>Do kwestii rzekomego sporu kompetencyjnego odnieśli się w analizie prawnej eksperci Krakowskiego Instytutu Prawa Karnego (<a href="https://kipk.pl/dokumenty/analizadebaty.pdf" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="zobacz całą analizę (otwiera się na nowej zakładce)">zobacz całą analizę</a>). </p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow"><p>Spór kompetencyjny zachodzi tylko i wyłącznie wówczas, gdy dwa organy uznają się za właściwe do rozstrzygania dokładnie tej samej sprawy.</p></blockquote>



<p>Wynika to z art. 85 pkt 1 ustawy z dnia 30 listopada 2016 r. o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym.</p>



<p>Sąd Najwyższy zajmował się sprawą, jaką było wyjaśnienie rozbieżności w wykładni przepisów prawa w orzecznictwie sądowym. Sprawą, którą zajmował się Sąd Najwyższy, było zatem tylko i wyłącznie dokonanie wykładni obowiązującego prawa &#8211; podkreślają eksperci KIPK.</p>



<p>Marszałek Sejmu we wniosku do TK o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego jako sprawę, która miałaby stanowić przedmiot sporu kompetencyjnego, wskazała na sprawę polegającą na „dokonywaniu zmian stanu normatywnego”, która miałaby być sporna z Sejmem, oraz na sprawy: „ocena skuteczności powołania sędziego” i „dokonywanie wiążącej interpretacji przepisów Konstytucji”, która miałaby być sporne z Prezydentem. </p>



<p>Żadna z powyższych spraw nie była jednak przedmiotem postępowania przed Sądem Najwyższym i żaden ze wskazanych organów (Sejm lub Prezydent) nie uznawał się jednocześnie za właściwy do zajmowania się sprawą polegającą na wyjaśnianiu rozbieżności wykładni przepisów prawa w orzecznictwie sądowym. </p>



<p>Tym samym Sąd Najwyższy nie pozostawał z żadnym centralnym organem państwa w jakimkolwiek sporze kompetencyjnym &#8211; konkludują karniści. </p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow"><p>Na brak sporu kompetencyjnego wskazuje również wprost treść wniosku Marszałek Sejmu do TK &#8211; zauważają eksperci. </p></blockquote>



<p>Wśród przepisów Konstytucji, z których miałyby wynikać sporne kompetencje centralnych organów, Marszałek Sejmu – w odniesieniu do Sądu Najwyższego – wskazała tylko i wyłącznie jeden przepis: art. 183 ust. 2 Konstytucji. Zgodnie z tym przepisem, „Sąd Najwyższy wykonuje także inne czynności określone w Konstytucji i ustawach”. </p>



<p>Tymczasem sprawa, jaką wyjaśnianie rozbieżności w wykładni przepisów prawa w orzecznictwie sądowym, jest zupełnie inną kompetencją Sądu Najwyższego, określoną w zupełnie innym przepisie, a to art. 183 ust. 1 Konstytucji („Sąd Najwyższy sprawuje nadzór nad działalnością sądów powszechnych i wojskowych w zakresie orzekania”). </p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow"><p>Kompetencja, z której korzystał Sąd Najwyższy wydając uchwałę, nie była w ogóle objęta wnioskiem Marszałek Sejmu do TK. </p></blockquote>



<p>Również Sejm nie dostrzegł, by w rzeczywistości zachodził jakikolwiek spór kompetencyjny z Sądem Najwyższym, lub też uznał, że w istocie wniosek do TK był czynnością pozorną, skoro nie wywołał skutków wobec samego wnioskodawcy. Sejm procedował 23 stycznia 2020 r. ustawę z dnia 20 grudnia 2019 r. o zmianie ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych, ustawy o Sądzie Najwyższym oraz niektórych innych ustaw, której art. 1 pkt 17 oraz art. 2 pkt 6 bezpośrednio odnoszą się do kompetencji Prezydenta RP w sprawie statusu sędziów. </p>



<p>Gdyby zachodził spór kompetencyjny między Sejmem, Prezydentem a Sądem Najwyższym, nie powinno dość do przegłosowania tej ustawy.</p>



<p>Oznacza to &#8211; jak wskazuje dr Mikołaj Małecki z Katedry Prawa Karnego UJ &#8211; że postanowienie Trybunału Konstytucyjnego pozbawione jest podstaw faktycznych. Jest bezprzedmiotowe.</p>



<figure class="wp-block-embed-twitter wp-block-embed is-type-rich is-provider-twitter"><div class="wp-block-embed__wrapper">
https://twitter.com/MikolajMalecki/status/1222465300676980741?s=20
</div></figure>



<p>Rodzi to poważne konsekwencje prawne, związane ze statusem Trybunału Konstytucyjnego jako organu niezależnego i bezstronnego, który ma stać na straży Konstytucji. Na ten wątek zwrócił uwagę dr Witold Zontek z Katedry Prawa Karnego UJ: </p>



<figure class="wp-block-embed-twitter wp-block-embed is-type-rich is-provider-twitter"><div class="wp-block-embed__wrapper">
https://twitter.com/WitekZontek/status/1222468430139469824?s=20
</div></figure>



<p></p>



<p><a href="https://kipk.pl/dokumenty/analizadebaty.pdf" target="_blank" rel="noreferrer noopener" aria-label="Kliknij, aby pobrać całą analizę nieprawdziwych informacji wokół uchwały Sądu Najwyższego z 23 stycznia 2020 r. (otwiera się na nowej zakładce)"><strong>Kliknij, aby pobrać całą analizę nieprawdziwych informacji wokół uchwały Sądu Najwyższego z 23 stycznia 2020 r.</strong></a></p>



<p>Autorzy analizy: dr hab. Agnieszka Barczak-Oplustil, dr Wojciech  Górowski, dr Mikołaj Małecki, dr Kamil Mamak, dr Małgorzata  Pyrcak-Górowska, dr Szymon Tarapata, dr Dominik Zając, dr Witold Zontek </p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p> Foto: By Jurij – Praca własna, <a href="http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/">CC BY-SA 3.0</a>, <a href="https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=1427225">Link</a> </p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/tk-chce-wstrzymac-uchwale-sn-eksperci-kipk-nie-ma-zadnego-sporu-kompetencyjnego/">TK chce wstrzymać uchwałę SN. Eksperci KIPK: nie ma żadnego sporu kompetencyjnego</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/tk-chce-wstrzymac-uchwale-sn-eksperci-kipk-nie-ma-zadnego-sporu-kompetencyjnego/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
