<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Sąd Najwyższy - Karne24.com</title>
	<atom:link href="https://karne24.com/tag/sad-najwyzszy/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://karne24.com/tag/sad-najwyzszy/</link>
	<description>Portal prawa karnego</description>
	<lastBuildDate>Mon, 23 Mar 2026 16:39:10 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>http://karne24.com/wp-content/uploads/2017/04/favicon_16x16_karne24.com_.png</url>
	<title>Sąd Najwyższy - Karne24.com</title>
	<link>https://karne24.com/tag/sad-najwyzszy/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>ŁĄCZY NAS KARNE z prof. dr. hab. Piotrem Tuleją</title>
		<link>https://karne24.com/laczy-nas-karne-z-prof-dr-hab-piotrem-tuleja/</link>
					<comments>https://karne24.com/laczy-nas-karne-z-prof-dr-hab-piotrem-tuleja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mateusz Wiktorek]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 18 Dec 2024 17:31:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[ŁĄCZY NAS KARNE]]></category>
		<category><![CDATA[Mikołaj Małecki]]></category>
		<category><![CDATA[Państwowa Komisja Wyborcza]]></category>
		<category><![CDATA[praworządność]]></category>
		<category><![CDATA[referendum]]></category>
		<category><![CDATA[Sąd Najwyższy]]></category>
		<category><![CDATA[Trybunał Konstytucyjny]]></category>
		<category><![CDATA[Trybunał Stanu]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=4716</guid>

					<description><![CDATA[<p>Podczas specjalnego, 37. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano stan praworządności w Polsce w kontekście Trybunału Stanu, Trybunału Konstytucyjnego i Sądu Najwyższego. Gościem programu 11 grudnia 2024&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/laczy-nas-karne-z-prof-dr-hab-piotrem-tuleja/">ŁĄCZY NAS KARNE z prof. dr. hab. Piotrem Tuleją</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Podczas </strong><strong>specjalnego, 37. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano stan praworządności w Polsce w kontekście Trybunału Stanu, Trybunału Konstytucyjnego i Sądu Najwyższego.</strong></p>



<p>Gościem programu 11 grudnia 2024 r. był <strong>prof. dr hab. Piotr Tuleja</strong> – kierownik Katedry Prawa Konstytucyjnego Uniwersytetu Jagiellońskiego, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku.</p>



<p>Związki prawa karnego i prawa konstytucyjnego w ostatnim okresie funkcjonowania państwa są nad wyraz widoczne. Ukaranie sprawcy czynu zabronionego jest o wiele bardziej trudne i czasochłonne niż samo popełnienie czynu zabronionego. Podobnie z procesem przywracania praworządności w Polsce, który trwa, jednak coraz częściej pojawiają się głosy o zbyt wolnym egzekwowaniu odpowiedzialności karnej i konstytucyjnej za naruszenia prawa przez polityków poprzedniego obozu władzy.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Niedziałający Trybunał Stanu</h2>



<p>Piotr Tuleja tłumaczył, że odniesienie się do tempa procesu przywracania praworządności zależy od kontekstu, ponieważ pewną wadą systemową jest odpowiedzialność konstytucyjna przed Trybunałem Stanu, jednak gdy chodzi o odpowiedzialność karną przed sądami to w pewnych sytuacjach jest to wręcz zaleta, iż postępowanie trwa długo.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>W opinii Piotra Tulei Trybunał Stanu to instytucja, która wyczerpała swoją formułę.</em></p>
</blockquote>



<p>Racje, które przemawiały za tym, aby Trybunał Stanu zajmował się pociąganiem polityków do odpowiedzialności za tzw. delikty konstytucyjne, dzisiaj są już racjami historycznymi. Wprowadzenie w 1982 r. Trybunału Stanu do Konstytucji Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej z 22 lipca 1952 r. było podyktowane specyficzną motywacją. Z góry bowiem zakładano, że Trybunał Stanu raczej nie będzie podejmował żadnych działań, a nawet gdy je podejmie, to nie będą one miały żadnego znaczenia. Z uwagi na to, że w 1982 r. Polska znajdowała się w dramatycznej sytuacji gospodarczej i potrzebowała otrzymywać kredyty zagraniczne, do ówczesnej konstytucji wpisano również Trybunał Konstytucyjny i Rzecznika Praw Obywatelskich, z założeniem, iż organy te nie będą miały żadnego znaczenia. Miało to stanowić przejaw demokratyzacji systemu komunistycznego i umożliwić – po wprowadzeniu stanu wojennego – ponowne nawiązanie różnych kontaktów gospodarczych. <strong>Piotr Tuleja tłumaczył, że w przypadku Trybunału Konstytucyjnego i Rzecznika Praw Obywatelskich, jak się później okazało, władza komunistyczna bardzo się pomyliła – organy te miały kluczowe znaczenie w procesie transformacji ustrojowej.</strong></p>



<p>Podstawowym założeniem utworzenia Trybunału Stanu było nieangażowanie sądów w spory, które mają wymiar polityczny. Jak przekonywał Piotr Tuleja, praktyka wielu innych państw pokazuje, że standardem powinno być, iż jeżeli dana osoba popełniła przestępstwo, to ponosi odpowiedzialność karną przed sądem. Wszyscy powinni być w tym zakresie równi. Nie ma powodu, żeby politycy nie byli pociągani do odpowiedzialności przed sądem, nawet jeżeli są to politycy najwyższej rangi, np. prezydent czy premier. W przypadku tzw. deliktów konstytucyjnych, jeżeli politycy mają decydować, czy dana osoba popełniła tzw. delikt konstytucyjny, to taki system nie zadziała, czego Polska jest najlepszym przykładem.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Według Piotra Tulei sądy powinny zastąpić Trybunał Stanu.</em></p>
</blockquote>



<p>W jego opinii nie należałoby wikłać w tym zakresie Trybunału Konstytucyjnego – w razie jego odbudowy – który w Polsce ma inną rolę. To sąd prawa, a nie sąd faktu. Nie należałoby również kierować spraw przykładowo do Sądu Najwyższego. Obecną sytuację poprawiłoby wyłączenie Trybunału Stanu i usprawnienie ponoszenia odpowiedzialności karnej przed sądami.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Kontrola konstytucyjności</h2>



<p>Toczy się dyskusja dotycząca zmiany charakteru kontroli konstytucyjności aktów prawnych sprawowanej przez Trybunał Konstytucyjny na kontrolę sprawowaną przez sądy. Zdaniem Piotra Tulei jest to dyskusja pozorna, ponieważ zarówno rozproszona kontrola konstytucyjności, jak i scentralizowana kontrola konstytucyjności przez Trybunał Konstytucyjny są bardzo podobne, ponieważ ostatecznie musi funkcjonować jeden naczelny organ władzy sądowniczej, który będzie w sposób wiążący rozstrzygał spory konstytucyjne i ustalał pewien standard konstytucyjny. Twierdzenie, że obecnie kontrolę konstytucyjności sprawują sądy (np. odmawiając zastosowania rozporządzenia lub ustawy, które uznają za niezgodne z Konstytucją) nie jest w pełni prawdziwe. Piotr Tuleja podkreślił, że można zaobserwować takie przypadki i sędziowie, którzy się na to decydują, zasługują na duże słowa uznania, jednak nie jest to system sądowej kontroli konstytucyjności aktów prawnych. Stworzenie systemu wymaga wyznaczenia naczelnego organu, który rozstrzygałby o zgodności z Konstytucją aktów prawnych. Nie ma wielkiej różnicy, czy byłby to Sąd Najwyższy lub Trybunał Konstytucyjny, jednak według Piotra Tulei Trybunał Konstytucyjny należy pozostawić, ponieważ ma duży dorobek orzeczniczy, który kształtuje myślenie o Konstytucji i poszczególnych instytucjach wpisanych do Konstytucji.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Jak wskazał Piotr Tuleja, Konstytucja byłaby całkiem innym aktem prawnym bez orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego.</em></p>
</blockquote>



<p>Gdyby opierać się wyłącznie na tekście Konstytucji, to byłaby ona aktem zapomnianym, praktycznie nie funkcjonowałaby w obrocie prawnym. Byłaby wówczas podobna do Konstytucji Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej z 22 lipca 1952 r., o której krążył dowcip, że jest mniej warta niż papier, na którym została wydrukowana. Piśmiennictwo prawnicze, jak i orzecznictwo sądowe są przepełnione różnego rodzaju odwołaniami do dorobku orzeczniczego Trybunału Konstytucyjnego. <strong>Z tego względu, w opinii Piotra Tulei, pozostawienie Trybunału Konstytucyjnego jest uzasadnione, ale należałoby zmienić instytucję skargi konstytucyjnej – tak, aby wprowadzić możliwość złożenia skargi konstytucyjnej na orzeczenie sądu.</strong> Obywatel mógłby „postawić państwo przed sądem” i żądać zbadania zgodności z Konstytucją wszystkich aktów prawnych, które zastosowano w jego sprawie. W przeciwnym razie (braku modyfikacji instytucji skargi konstytucyjnej) lepszym rozwiązaniem byłoby przeniesienie kontroli konstytucyjności aktów prawnych do Sądu Najwyższego.</p>



<p><a href="https://karne24.com/sluzba-publiczna-a-prawo-karne">Kryzys związany z Trybunałem Konstytucyjnym</a> pokazuje, że jest to organ, który – jak zauważył prowadzący program dr hab. Mikołaj Małecki – <em>de facto</em> stał się kolejną izbą parlamentu, biorąc pod uwagę sposób wybierania sędziów. Piotr Tuleja przywołał jeden z artykułów prof. dr. hab. Jerzego Zajadło z 2009/2010 r., w którym analizuje sposób wybierania sędziów Trybunału Konstytucyjnego i wskazuje, że jeżeli nic się nie zmieni, to dojdzie do sytuacji, w której w Trybunale Konstytucyjnym będą zasiadali przedstawiciele jednej opcji politycznej, biorąc pod uwagę kadencyjność sędziów. Kilka lat później okazało się, że była to trafna prognoza. <strong>W związku z tym Piotr Tuleja tłumaczył, że pozostawienie Trybunału Konstytucyjnego wymagałoby jeszcze, poza modyfikacją instytucji skargi konstytucyjnej, zmiany sposobu wybierania sędziów.</strong></p>



<p>W jednym z projektów ustaw dotyczących Trybunału Konstytucyjnego, złożonym przez Prezydenta Andrzeja Dudę, przewidziano – z uwagi na brak warunków politycznych do zmiany Konstytucji – swego rodzaju preselekcję kandydatów na sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Polegała ona na tym, że różne gremia, głównie prawnicze samorządy zawodowe czy ośrodki akademickie mogłyby zgłaszać kandydatów, spośród których Sejm dokonywałby wyboru. Wówczas procedura wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego byłaby bardziej transparentna, publiczna. Piotr Tuleja wyjaśnił, że niestety na pierwszym posiedzeniu podkomisji sejmowej, która zajmowała się tym projektem ustawy, zostały odrzucone propozycje rozwiązań w tym zakresie. To zmusza do przemyślenia, czy posłowie i senatorowie byliby skłonni do tego, aby przenieść kontroli konstytucyjności aktów prawnych do Sądu Najwyższego. Jak zauważył Piotr Tuleja, każda władza jest zadowolona z tego, że nie ma organu sądowego kontrolującego prawo, które ona uchwala.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Zmarnowane lata Trybunału Konstytucyjnego</h2>



<p>Kryzys związany z Trybunałem Konstytucyjnym od strony dogmatycznej został opisany w monografii pod współredakcją Piotra Tulei (<em>Konstytucyjny spór o granice zmian organizacji i zasad działania Trybunału Konstytucyjnego, czerwiec 2015 – marzec 2016</em>, red. P. Radziewicz, P. Tuleja, Warszawa 2017).</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Piotr Tuleja wskazał, że orzeczenie z grudnia 2015 r. było ostatnim orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego.</em></p>
</blockquote>



<p>Jak tłumaczył Piotr Tuleja, w Trybunale Konstytucyjnym, także z uwagi na konstrukcję budynku, nie było żadnego kontaktu z osobami, które zostały wówczas wybrane w jego skład. Atmosfera zmieniła się diametralnie i była fatalna. Utworzyły się niejako dwie grupy. Jedna grupa była wręcz przekonywana, że dotychczasowi sędziowie Trybunału Konstytucyjnego tworzą zorganizowaną grupę, która chce dokonać zamachu na ustrój Polski w związku z wyborem <a>„</a><a href="https://karne24.com/dylemat-wagonika-dzis">dublerów</a>” (czyli 3 osób nielegalnie wybranych w skład Trybunału Konstytucyjnego na miejsca wcześniej legalnie obsadzone przez Sejm VII kadencji). Dochodziło ponadto do sytuacji, które wydawały się nieprawdopodobne, np. do „ręcznego” wyznaczania i zmieniania składów orzekających. <strong>4 lata do upływu kadencji Piotra Tulei, jak wskazał, były z punktu widzenia orzekania latami zmarnowanymi, szczególnie przy porównaniu wcześniejszej sprawności funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego.</strong> Szalenie trudno było wykonywać pracę merytoryczną mając świadomość, że instytucja kluczowa dla funkcjonowania władzy sądowniczej rozpada się.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>W przekonaniu Piotra Tulei konieczne jest uchwalenie ustawy przejściowej o charakterze konstytucyjnym, która reanimowałaby Trybunał Konstytucyjny.</em></p>
</blockquote>



<p>Kwestia określenia obecnej liczby sędziów Trybunału Konstytucyjnego jest skomplikowana. Piotr Tuleja tłumaczył, że punktem przełomowym było wprowadzenie poprawki (zgłoszonej przez posła Roberta Kropiwnickiego) do ustawy z 25 czerwca 2015 r. o Trybunale Konstytucyjnym w maju 2015 r., która przełamała zasadę, iż Sejm wybiera sędziów Trybunału Konstytucyjnego tylko na miejsca sędziów, którym kadencja upływa w ramach danej kadencji Sejmu. Chodzi o art. 137 ww. ustawy, który został uznany za niezgodny z Konstytucją w wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 3 grudnia 2015 r. (sygn. K 34/15). Wprowadzona została bowiem możliwość wyboru nadmiarowych sędziów – wybierania sędziów Trybunału Konstytucyjnego na miejsce sędziów, którym kadencja miała upływać dopiero w kolejnej kadencji Sejmu. Ta zmiana posłużyła za pretekst do kolejnych zmian, szczególnie składu Krajowej Rady Sądownictwa w 2018 r. Piotr Tuleja wskazał, że system sądownictwa jest zainfekowany na najbardziej wrażliwym poziomie – na pytanie, kto jest sędzią, nie ma oczywistej odpowiedzi, nie tylko w Trybunale Konstytucyjnym, ale także w sądach.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Skrajne pomysły naprawiające</h2>



<p>Przy przyjęciu scenariusza niewybierania sędziów na wolne miejsca, oczekiwania na upłynięcie wszystkich kadencji, które rozpoczęły bieg, co będzie trwało około 3,5 roku, problematyczne będzie zbudowanie nowego składu osobowego Trybunału Konstytucyjnego. <strong>Piotr Tuleja obawia się, że w obecnej sytuacji żaden z poważnych prawników nie będzie chciał skorzystać z propozycji kandydowania na sędziego Trybunału Konstytucyjnego mimo tego, iż przed laty taka propozycja uchodziła za ogromny zaszczyt i wyróżnienie.</strong> W jego opinii to największy problem z odbudową Trybunału Konstytucyjnego. Powiązania polityczne niektórych osób powołanych w skład Trybunału Konstytucyjnego powodują, że szkodliwe byłoby ich legitymizowanie poprzez wybór wybitnych prawników na nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Zgłaszanie zdań odrębnych do wydawanych przez Trybunał Konstytucyjny orzeczeń, po tylu latach destrukcji zaufania obywateli do tego organu, byłoby pozbawione sensu.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Piotr Tuleja negatywnie ocenia pomysł ograniczenia przyszłorocznego budżetu przeznaczonego na funkcjonowanie Trybunału Konstytucyjnego.</em></p>
</blockquote>



<p>Według niego tego rodzaju dyskusje nie mają fundamentalnego znaczenia ustrojowego, ponieważ osoby przebywające w Trybunale Konstytucyjnym najprawdopodobniej wciąż będą wydawać jakieś rozstrzygnięcia. Kluczowa jest kwestia publikowania tych rozstrzygnięć oraz ich wykonywania, a nie sięganie po rozwiązanie budżetowe, które z perspektywy naprawy sytuacji ustrojowej jest mniej istotne i nieprzystające do instrumentów prawnych, którymi należy się posługiwać. W przekonaniu Piotra Tulei taka propozycja jest wysuwana trochę „pod publikę”, aby pokazać, że są podejmowane jakieś działania (w kontekście opinii o zbyt powolnym przywracaniu praworządności w Polsce).</p>



<p>W kontekście koncepcji prof. dr. hab. Wojciecha Sadurskiego dotyczącej „wyzerowania” całego składu Trybunału Konstytucyjnego z uwagi na to, że „dublerzy” skontaminowali cały jego skład niekonstytucyjnością, Piotr Tuleja zauważył, iż istnieją merytoryczne podstawy, aby tak twierdzić, ale nie wiadomo, jak taką koncepcję wdrożyć w życie, czy poprzez zamknięcie budynku Trybunału Konstytucyjnego, wyprowadzenie z niego siłą sędziów czy zaprzestanie wypłacania niezasłużonych wynagrodzeń związanych z nim osobom. Według niego na poziomie teoretycznym taka koncepcja jawi się jako przekonująca, jednak na poziomie praktycznym pojawia się obawa i pytanie, czy tak należy rozstrzygać spory prawne. Pamiętać przy tym należy, że w sytuacji, gdy dojdzie do zmiany władzy politycznej, takie postępowanie może się powtórzyć, ale nie tylko z Trybunałem Konstytucyjnym, ale także z wieloma innymi instytucjami państwowymi (podobnie jak obecnie „wymienia” się wojewodów).</p>



<p>Piotr Tuleja uważa, że dosyć skutecznym instrumentem, który pozwalałby reagować na działania Trybunału Konstytucyjnego jest instytucja wyłączenia sędziego – zasiada w nim bowiem wiele osób, które były czynnymi politykami i brały udział w procesie legislacyjnym. Z tych względów takie osoby powinny zostać wyłączone z orzekania. W przeciwnym razie nie jest to bezstronny Trybunał Konstytucyjny w ujęciu Konstytucji i w tej perspektywie praktycznie nie wykonuje swoich funkcji. <strong>Należy podejmować adekwatne kroki prawne, które pozwolą osiągnąć ten sam skutek, ale nie będą uderzeniem atomowym w daną instytucję.</strong></p>



<h2 class="wp-block-heading">Kontrola pytań referendalnych i domniemanie ważności wyboru</h2>



<p>Jeden z widzów zapytał w kontekście referendum ogólnokrajowego, które odbyło się łącznie z wyborami do Sejmu i Senatu w 2023 r., czy Trybunał Konstytucyjny ma stosowne narzędzia, by badać zgodność pytań referendalnych z Konstytucją. Piotr Tuleja odpowiedział, że Trybunał Konstytucyjny bada akty normatywne, dlatego w razie wątpliwości co do pytań referendalnych, co do zasady nie ma narzędzi, aby je zbadać. Prezydent Andrzej Duda nie uzyskał zgody Senatu na zarządzenie w 2017 r. referendum ogólnokrajowego w sprawie zmian Konstytucji – w tym przypadku pojawiłby się jednak problem, czy w trybie referendalnym możliwa jest zmiana Konstytucji, ponieważ art. 235 Konstytucji nie przewiduje takiej możliwości. Jak tłumaczył Piotr Tuleja, gdyby państwo funkcjonowało normalnie, to wówczas pojawiłaby się bardzo interesująca i precedensowa sprawa, gdyby taka zmiana Konstytucji została uchwalona i zaskarżona do Trybunału Konstytucyjnego. W doktrynie prezentowane są różne poglądy, jednak m.in. według prof. dr hab. Moniki Florczak-Wątor nie można zmienić Konstytucji w trybie referendum ogólnokrajowego, o którym mowa w art. 125 Konstytucji. Legalność zmiany Konstytucji ze względu na tryb to kwestia, której Trybunał Konstytucyjny jeszcze nigdy nie rozstrzygnął. Uwarunkowane byłoby to oczywiście uznaniem swojej kognicji przez Trybunał Konstytucyjny.</p>



<p>Niejasność i niejednoznaczność pytań referendalnych to powracający problem, który często prowadzi do tego, że udział w danym referendum sprowadza się wręcz do manifestu poparcia aktualnej władzy politycznej i odwrotnie, przy jednoczesnej bezzasadności meritum referendum. Mikołaj Małecki dodał, że referendum wygrywa ten, kto zadaje pytanie. To natomiast wywołuje kolejny problem, na czym polega obowiązek władzy ustawodawczej „wykonania” takiego (rozstrzygnięcia) referendum, w przypadku, gdy jego wynik jest wiążący (wzięło w nim udział więcej niż połowa uprawnionych do głosowania), ponieważ referendum ogólnokrajowe nie jest źródłem prawa. <strong>Piotr Tuleja podsumowując ten wątek wskazał, że jeżeli ustawa „wykonująca” referendum podlegałaby kontroli konstytucyjności przez Trybunał Konstytucyjny, to niejako pośrednio kontroli podlegałyby również pytania referendalne.</strong></p>



<p>Kolejny z widzów zapytał, czy Polsce grozi sytuacja, która miała miejsce w Rumunii, czyli braku prezydenta z uwagi na to, że ważność wyboru prezydenta stwierdza Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego, której status jako sądu w rozumieniu Konstytucji budzi poważne wątpliwości. W opinii Piotra Tulei, jeżeli po przeprowadzonych wyborach Państwowa Komisja Wyborcza podejmuje uchwałę, w której stwierdza wynik wyborów prezydenta, to jest to domniemanie, że wybory odbyły się zgodnie z prawem. Rolą Sądu Najwyższego jest zweryfikowanie, czy wybory zostały przeprowadzone zgodnie z prawem. Domniemanie ważności wyboru, oparte na uchwale Państwowej Komisji Wyborczej, stanowi podstawę do złożenia przysięgi wobec Zgromadzenia Narodowego i objęcia urzędu przez prezydenta – może jednak zostać obalone przez Sąd Najwyższy.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Jak wskazał Piotr Tuleja, obecnie obalenie domniemania ważności wyboru przewidzianego przez Konstytucję nie jest możliwe, ponieważ nie ma Sądu Najwyższego, który mógłby tego dokonać.</em></p>
</blockquote>



<p>W praktyce największy problem powstałby wtedy – który mógłby grozić pewnym chaosem – że Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego stwierdziłaby nieważność wyboru prezydenta. Skoro przyjmuje się, że nie jest to Sąd Najwyższy w rozumieniu Konstytucji – zdaniem Piotra Tulei jest to sąd działający wyłącznie na podstawie ustawy, a nie na podstawie Konstytucji, dlatego nie jest w stanie w sposób wiążący stwierdzić ważności lub nieważności wyboru. W związku z tym stwierdzenie ważności wyboru przez taki Sąd Najwyższy nie rodzi problemu, ponieważ funkcjonowanie nowego prezydenta jest oparte na uchwale Państwowej Komisji Wyborczej. Natomiast stwierdzenie nieważności wyboru wymagałoby uznania uchwały takiego Sądu Najwyższego za niewiążącą. <strong>Piotr Tuleja tłumaczył, że kryzys władzy sądowniczej w Polsce sprowadza się do tego, iż został wyłączony mechanizm rozstrzygania sytuacji spornych między organami władzy publicznej przez sądy, który powinien funkcjonować w państwie opartym na zasadzie podziału władzy.</strong></p>



<h2 class="wp-block-heading">Niebezpieczny system incydentalnego decydowania</h2>



<p>Państwowa Komisja Wyborcza podjęła 29 sierpnia 2024 r. uchwałę nr 316/2024, w której postanowiła odrzucić sprawozdanie finansowe Komitetu Wyborczego Prawo i Sprawiedliwość z wyborów do Sejmu i Senatu przeprowadzonych 15 października 2023 r. Natomiast 18 listopada 2024 r. podjęła uchwałę nr 389/2024, w której postanowiła odrzucić sprawozdanie partii politycznej Prawo i Sprawiedliwość o źródłach pozyskania środków finansowych w 2023 r. Na przytoczone uchwały przysługują skargi do Sądu Najwyższego. Widz zapytał, czy można ignorować orzeczenia wspomnianej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego, która zajmuje się rozpatrywaniem tych skarg i pogodzić się z tym, że w obecnej sytuacji uchwały Państwowej Komisji Wyborczej są <em>de facto</em> ostateczne. Warto zaznaczyć, że Sąd Najwyższy odrzucił wniosek Państwowej Komisji Wyborczej o wyłączenie siedmiu sędziów ze składu orzekającego ws. skargi.</p>



<p>11 grudnia 2024 r. Sąd Najwyższy w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych wydał postanowienie (sygn. I NSW 55/24), w którym uznał za zasadną skargę Komitetu Wyborczego Prawo i Sprawiedliwość na uchwałę Państwowej Komisji Wyborczej nr 316/2024 z 29 sierpnia 2024 r. W opinii Piotra Tulei to fatalna sytuacja w perspektywie funkcjonowania państwa, ponieważ w tej chwili od Ministra Finansów Andrzeja Domańskiego będzie zależało, czy uzna za wiążącą uchwałę Państwowej Komisji Wyborczej, czy uzna za wiążące postanowienie Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych (co jest wątpliwe z uwagi na brak jej powszechnego uznania jako sądu) w kontekście wypłaty subwencji lub dotacji. Nie da się w sytuacji, gdy system prawny załamuje się u podstaw, zaproponować koncepcji wykładni Konstytucji, która pozwoliłaby odpowiedzieć na pytanie, co zrobić z takim postanowieniem Sądu Najwyższego. <strong>Piotr Tuleja wskazał, że niestety doszło do przejścia na system incydentalnego decydowania o tym, co jest zgodne z prawem, a co jest niezgodne z prawem; co jest wiążące, a co nie jest wiążące.</strong> Ciężar decyzji przesunął się na władzę wykonawczą, a władza sądownicza przestała odgrywać rolę, którą przewidziała dla niej w państwie Konstytucja.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Stan wyższej konieczności konstytucyjnej</h2>



<p>Problematyczne są <a href="https://karne24.com/praworzadnosc-w-polsce">rozstrzygnięcia Trybunału Konstytucyjnego podejmowane na korzyść obywateli</a>, dotyczące orzeczenia o niezgodności z Konstytucją np.: przepisu dotyczącego wstrzymania biegu przedawnienia karalności czynu oraz przedawnienia wykonania kary w sprawach o przestępstwa i przestępstwa skarbowe; przepisu, który obliguje sąd do orzeczenia zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych dożywotnio w razie popełnienia przestępstwa określonego w art. 178a § 4 k.k., jak również przepisu dotyczącego obliczenia należnego świadczenia emerytalnego poprzez pomniejszenie emerytury z wieku powszechnego o kwotę pobranych wcześniej emerytur. Pojawia się pytanie, czy takie orzeczenia należy uznawać za nieistniejące (<a href="https://karne24.com/dylemat-wagonika-dzis"><em>sententia non existens</em></a>). Jak tłumaczył Piotr Tuleja, są to przykłady, które przypominają spór sprzed lat, czy sądy są związane tzw. wyrokami interpretacyjnymi Trybunału Konstytucyjnego. W tamtym czasie Sąd Najwyższy wydał orzeczenie, w którym stwierdził, że sędziowie podlegają Konstytucji oraz ustawom, więc jeżeli Trybunał Konstytucyjny wydaje wyrok interpretacyjny i stwierdza zgodność danego przepisu z Konstytucją pod warunkiem jego określonej interpretacji, to sąd nie jest związany takim wyrokiem, a sędzia powinien samodzielnie zinterpretować dany przepis. Piotr Tuleja wskazał, że tzw. wyroki interpretacyjne były stosowane w praktyce – sądy, nie odwołując się do danego wyroku, przyjmowały taką samą interpretację prawa, jak Trybunał Konstytucyjny. Obecnie, w przypadku rozstrzygnięć Trybunału Konstytucyjnego podejmowanych na korzyść obywateli, sądy powinny postępować w podobny sposób.</p>



<p><strong>Zgodnie z koncepcją tzw.</strong><strong> stanu wyższej konieczności konstytucyjnej, zaprezentowaną przez prof. dr. hab. Piotra Mikulego, czyli w sytuacji, gdy Trybunał Konstytucyjny nie wykonuje swoich funkcji przewidzianych przez Konstytucję lub wykonuje w bardzo ograniczonym zakresie, sądy mają prawo do odmowy zastosowania przepisów ustawy.</strong> Wówczas sędzia może nawet <em>in extenso</em> powołać się na argumentację z rozstrzygnięcia Trybunału Konstytucyjnego, jednak nie musi wprost rozstrzygać kwestii, czy dany przepis został derogowany na podstawie rozstrzygnięcia Trybunału Konstytucyjnego, czy nie z uwagi na nieopublikowanie go w Dzienniku Ustaw, tylko może odmówić jego zastosowania i kształtować stan prawny z pominięciem tego przepisu.</p>



<p>Przyjęcie odmiennej koncepcji, zgodnie z którą rozstrzygnięcia Trybunału Konstytucyjnego wchodzą w życie, gdy są korzystne dla obywateli, ponieważ obywatele nie mogą ponosić konsekwencji bezprawnych działań organów władzy, według Piotra Tulei stanowi istotne zagrożenie dla pewności prawa. Stwierdzenie, że dane rozstrzygnięcie Trybunału Konstytucyjnego jest bardziej korzystne dla obywatela niż jego sytuacja prawna przed zapadnięciem takiego rozstrzygnięcia jest często ocenne. Publikacja w Dzienniku Ustaw orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, w którym uznano za niezgodny z Konstytucją dany przepis ustawy powoduje, że zostaje on usunięty z Dziennika Ustaw. Obywatele wtedy wiedzą, że dany przepis ustawy nie obowiązuje. Powyższa koncepcja mogłaby być realizowana przez sądy, ale nie wszyscy obywatele mogliby być wówczas zorientowani, że dany przepis ustawy nie obowiązuje, jeżeli nie został usunięty z Dziennika Ustaw, z uwagi na korzystne, choć nieopublikowane rozstrzygnięcie Trybunału Konstytucyjnego. To rodzi pytanie o możliwość realizacji przytoczonej koncepcji w praktyce, przy zachowaniu pewności prawa.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Podsumowując Piotr Tuleja wskazał, w kontekście koniecznych zmian w Konstytucji, że Konstytucję dużo lepiej się poprawia, gdy się ją dobrze interpretuje.</em></p>
</blockquote>



<p>Odpowiednia interpretacja Konstytucji może naprawić błędy, które wydawałoby się, że w samej Konstytucji tkwią. Zdaniem Piotra Tulei na pewno należałoby rozważyć modyfikację instytucji skargi konstytucyjnej lub przeniesienie kontroli konstytucyjności aktów prawnych do Sądu Najwyższego, zmianę sposobu wybierania sędziów Trybunału Konstytucyjnego, a także uregulowanie pozycji ustrojowej prezydenta (szczególnie w kontekście archaicznych interpretacji pojęcia „prerogatyw” prezydenta i braku sądowej kontroli aktów prawnych wydawanych prezydenta).</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p>#ŁĄCZYNASKARNE</p>



<p>De Revolutionibus Ideæ, 11 grudnia 2024 r., gość: prof. dr hab. Piotr Tuleja</p>



<p>Program popularnonaukowy ŁĄCZY NAS KARNE jest emitowany na żywo na YouTube, w sezonie 2024 w poniedziałki w godz. 20:00-21:00, oraz dostępny jako podcast na platformach streamingowych.</p>



<p><a href="https://kipk.pl/laczynaskarne"><strong>Kliknij i przeczytaj więcej o programie ŁĄCZY NAS KARNE.</strong></a></p>



<p><em>Publikacja dofinansowana ze środków budżetu państwa, w ramach programu Ministra Edukacji i Nauki pod nazwą Społeczna odpowiedzialność nauki II.</em></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p><strong>Autor:</strong>&nbsp;Mateusz Wiktorek – Szkoła Doktorska Nauk Społecznych, Katedra Prawa Karnego, Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/laczy-nas-karne-z-prof-dr-hab-piotrem-tuleja/">ŁĄCZY NAS KARNE z prof. dr. hab. Piotrem Tuleją</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/laczy-nas-karne-z-prof-dr-hab-piotrem-tuleja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dylemat wagonika dziś – ŁĄCZY NAS KARNE z prof. dr. hab. Wojciechem Sadurskim i dr. hab. Szymonem Tarapatą</title>
		<link>https://karne24.com/dylemat-wagonika-dzis/</link>
					<comments>https://karne24.com/dylemat-wagonika-dzis/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mateusz Wiktorek]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 12 Feb 2024 17:16:23 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[ŁĄCZY NAS KARNE]]></category>
		<category><![CDATA[Mikołaj Małecki]]></category>
		<category><![CDATA[orzeczenie nieistniejące]]></category>
		<category><![CDATA[Sąd Najwyższy]]></category>
		<category><![CDATA[sententia non existens]]></category>
		<category><![CDATA[Trybunał Konstytucyjny]]></category>
		<category><![CDATA[ustawa budżetowa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=3714</guid>

					<description><![CDATA[<p>Podczas 5. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano dylematy dotyczące sposobów przywracania praworządności w Polsce na przykładzie kryzysu związanego z Trybunałem Konstytucyjnym. Gośćmi programu 5 lutego 2024&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/dylemat-wagonika-dzis/">Dylemat wagonika dziś – ŁĄCZY NAS KARNE z prof. dr. hab. Wojciechem Sadurskim i dr. hab. Szymonem Tarapatą</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Podczas 5. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano dylematy dotyczące sposobów przywracania praworządności w Polsce na przykładzie kryzysu związanego z Trybunałem Konstytucyjnym.</strong></p>



<p>Gośćmi programu 5 lutego 2024 r. byli: <strong>prof. dr hab. Wojciech Sadurski</strong> – profesor Wydziału Prawa Uniwersytetu Sydnejskiego, profesor Centrum Europejskiego Uniwersytetu Warszawskiego, profesor gościnny Uniwersytetu Princetońskiego, filozof, politolog, oraz <strong>dr hab. Szymon Tarapata</strong> – adiunkt w Zakładzie Prawa Karnego Wykonawczego Katedry Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego, adwokat.</p>



<p>Jedną z instytucji Kodeksu karnego jest stan wyższej konieczności, którego specyfika okazuje się kluczowa również w kontekście ustrojowym. Współczesne oblicze dylematu wagonika dotyczy możliwości wyboru „mniejszego zła” podczas przywracania praworządności w Polsce. Szczególnie istotne jest to w przypadku organów państwa, które zostały ukształtowane w sposób niekonstytucyjny, a ich naprawa w standardowym trybie proceduralnym trwałaby nawet kilka lat. Sposób naprawy Trybunału Konstytucyjnego, najważniejszego organu z perspektywy przestrzegania Konstytucji, to tylko jeden z wielu dylematów prawnych, towarzyszących aktualnej władzy państwowej.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Wojciech Sadurski stanowczo wskazał, że dopiero teraz są instytucjonalne i polityczne warunki do urzędowego stwierdzenia, iż Trybunał Konstytucyjny w Polsce, w formie opisanej w Konstytucji, nie istnieje.</em></p>
</blockquote>



<p>Tłumaczył następnie, że istnieje bowiem atrapa Trybunału Konstytucyjnego, która jest bezużyteczna oraz bardzo szkodliwa dla kultury prawnej i społeczeństwa, wydająca rozstrzygnięcia niezwiązane z kompetencjami Trybunału Konstytucyjnego, napawająca się swoją wszechwładzą. <strong>Trybunał Konstytucyjny w pełni, a nie tylko w proporcji odpowiadającej liczbie „dublerów”, jest nielegalny i niekonstytucyjny.</strong></p>



<h2 class="wp-block-heading">Niekonstytucyjny imperator</h2>



<p>Trzy ostatnie sprawy, które wzburzyły polską opinią publiczną, bez względu na poglądy polityczne, tj. sprawa Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, sprawa „prokuratora krajowego” Dariusza Barskiego oraz sprawa zarządów państwowych spółek medialnych, wiązały się z zaangażowaniem Trybunału Konstytucyjnego, sprzecznym z podstawowymi kompetencjami tego organu. Trybunał Konstytucyjny ma być sądem prawa i przesądzać m.in. o tym, czy ustawy są zgodne z Konstytucją. W powyższych sprawach Trybunał Konstytucyjny działał jako „<em>extra </em>sąd”, „imperator”, wskazujący rozmaitym organom państwa jak powinny postępować.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Zdaniem Wojciecha Sadurskiego do rozstrzygnięć Trybunału Konstytucyjnego nie należy przywiązywać uwagi, także z uwagi na domniemanie ich błędności.</em></p>
</blockquote>



<p>Prowadzący program dr hab. Mikołaj Małecki zadał pytanie, czy w kontekście rozstrzygnięć Trybunału Konstytucyjnego organy państwa są zobowiązane do posługiwania się kategorią orzeczeń nieistniejących, żeby uporządkować sytuację prawną w Polsce. W odpowiedzi Wojciech Sadurski wyjaśnił, że wyrok nieistniejący jest <em>ultra vires</em>, czyli poza kompetencjami organu, który podjął daną decyzję. Nie tylko z art. 7 Konstytucji wynika, że organy państwa nie mają pełnej mocy decydowania o swoich kompetencjach, ale muszą działać w ramach wyznaczonych im kompetencji. Nie mogą sobie stwarzać nowych kompetencji – dotyczy to również Trybunału Konstytucyjnego. Jeżeli nie istnieje Trybunał Konstytucyjny w formie opisanej w Konstytucji, to również jego rozstrzygnięcia należy uznawać za nieistniejące.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Obniżanie kosztów politycznych</h2>



<p>Według Wojciecha Sadurskiego zauważalny jest strach po stronie ustępującej władzy, wiążący się z rozmontowywaniem struktury ochrony jej interesów i bezkarności. Częścią tej struktury był „prokurator krajowy” i prokuratura kontrolowana przez byłego ministra sprawiedliwości, Krajowa Rada Sądownictwa (po 2018 r. określana jako „neo-KRS”), spółki skarbu państwa, w tym spółki medialne, a także służby specjalne. <strong>Wojciech Sadurski wyjaśnił, że struktura władzy Prawa i Sprawiedliwości opierała się na symbiozie między organami ścigania, organami wymiaru sprawiedliwości, mediami publicznymi oraz służbami specjalnymi, przy współpracy Prezydenta Andrzeja Dudy, z pomocą rozstrzygnięć Trybunału Konstytucyjnego.</strong></p>



<p>Na początku władzy Prawa i Sprawiedliwości, a w szczególności w okresie uchwalania ustaw związanych z sądownictwem, czyli w latach 2016-2018, Trybunał Konstytucyjny odegrał bardzo pomocą rolę, ułatwiając i przyśpieszając przyjmowanie rozmaitych ustaw. Niekonstytucyjne zmiany dokonane w 2018 r. w ustawie o Krajowej Radzie Sądownictwa z 12 maja 2011 r. zostały poprzedzone rozstrzygnięciem Trybunału Konstytucyjnego, który uznał poprzednie brzmienie tej ustawy za niezgodne z Konstytucją, dając pretekst władzy do jej nowelizacji.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Wojciech Sadurski tłumaczył, że w naukach politycznych wyróżnia się koncepcję obniżania kosztów politycznych, gdy rozstrzygnięcia władzy sądowniczej obniżają koszty polityczne trudnych decyzji władzy wykonawczej i ustawodawczej.</em></p>
</blockquote>



<p>Analogicznie stało się w przypadku wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 22 października 2020 r. (sygn. K 1/20) w sprawie prawa do aborcji, bowiem ówczesna władza mogła przyjąć w 2020 r. jakąkolwiek ustawę, zakazującą aborcji nawet w każdym przypadku – nie zrobiła tego, z uwagi na wyższe koszty polityczne, dlatego wykorzystała w tym celu Trybunał Konstytucyjny.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Ogłaszanie z adnotacją i schizofrenia przy ustawie budżetowej</h2>



<p>Jeden z widzów zapytał, czy premier powinien ogłaszać rozstrzygnięcia Trybunału Konstytucyjnego, a więc publikować je w odpowiednich dziennikach urzędowych. Przyjęła się praktyka ogłaszania tych rozstrzygnięć z adnotacją o niewłaściwie obsadzonym składzie Trybunału Konstytucyjnego. W opinii Wojciecha Sadurskiego wyjście pośrednie, czyli publikowanie rozstrzygnięć Trybunału Konstytucyjnego z taką adnotacją, nie jest zbyt dobre, bowiem nawiązuje do praktyki zapoczątkowanej przez byłego Premiera Mateusza Morawieckiego.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Wojciech Sadurski uważa, że nie należy ogłaszać tych rozstrzygnięć, bowiem nie wydaje ich Trybunał Konstytucyjny, co wymaga wyciągnięcia pełnych konsekwencji z tego stwierdzenia.</em></p>
</blockquote>



<p>Mikołaj Małecki odniósł się do obniżania kosztów politycznych przez Prezydenta Andrzeja Dudę, który podpisał ustawę budżetową, a następnie skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego w trybie następczej kontroli konstytucyjności. <strong>Wojciech Sadurski negatywnie ocenił postawę Prezydenta Andrzeja Dudy, bowiem choć teoretycznie podjęte działania są zgodne z Konstytucją, to wynika z nich pewna nielogiczność konstytucyjna.</strong> Zachodzi fundamentalna sprzeczność, schizofrenia w znaczeniu potocznym, że prezydent podpisuje ustawę budżetową (nie ma zatem wątpliwości, co do jej konstytucyjności, ponieważ w przeciwnym razie nie może jej podpisać, bo jest strażnikiem Konstytucji) i następnie kieruje ją do Trybunału Konstytucyjnego (ma zatem wątpliwości, co do jej konstytucyjności).</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em><em>Jak wskazał Wojciech Sadurski, w kontekście działań Prezydenta Andrzeja Dudy dotyczących ustawy budżetowej, nie można jednocześnie nie mieć i mieć wątpliwości konstytucyjne do danej ustawy.</em></em></p>
</blockquote>



<h2 class="wp-block-heading">Przeszłość, skontaminowana teraźniejszość, przyszłość</h2>



<p>W skład Trybunału Konstytucyjnego powinno wchodzić 15 sędziów. Niekonstytucyjność tego organu wynika przede wszystkim z nielegalności wyboru w jego skład 3 osób, które zostały wybrane na miejsca wcześniej obsadzone przez Sejm poprzedniej kadencji, a także Krystyny Pawłowicz i Stanisława Piotrowicza, wybranych niezgodnie z zasadą wieku przejścia sędziego w stan spoczynku. Według Wojciecha Sadurskiego stwierdzenie nielegalności wyboru tylko tych 5 osób nie będzie właściwe, ponieważ obsadzenie ich miejsc w składzie Trybunału Konstytucyjnego nie zmieni większości sędziów po stronie ustępującej władzy aż do połowy 2025 r. (będzie to większość 9/10 na 15 sędziów), a jest to okres absolutnie kluczowy dla przywracania praworządności.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Wojciech Sadurski stwierdził, że konieczne jest „wyzerowanie” całego składu Trybunału Konstytucyjnego.</em></p>
</blockquote>



<p>Stwierdzenie nielegalności wyboru 3 lub 5 osób, a następnie powołanie w ich miejsce innych sędziów, będzie jeszcze gorszym rozwiązaniem niż pozostawienie obecnego składu Trybunału Konstytucyjnego.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Zdaniem Wojciecha Sadurskiego Trybunał Konstytucyjny zdelegalizował się sam w 15/15, bowiem nielegalnie powołani „dublerzy” skontaminowali, zarazili cały jego skład niekonstytucyjnością.</em></p>
</blockquote>



<p>Trybunał Konstytucyjny to organ kolektywny, dlatego z powodu „dublerów”, jako całość, przestał normalnie funkcjonować. Sam fakt, że pozostali sędziowie Trybunału Konstytucyjnego nie kontestowali jego składu z udziałem „dublerów”, nie składając zdań odrębnych do orzeczeń, godzili się tym samym na uczestniczenie w niekonstytucyjnym orzekaniu, co oznacza, że sprzeniewierzyli się swoim obowiązkom. <strong>Nie potrzebne są zatem indywidualne postępowania dyscyplinarne, bowiem Sejm na tych podstawach powinien przyjąć uchwałę stwierdzającą nieistnienie Trybunału Konstytucyjnego w Polsce. Następnie trzeba będzie przywrócić Trybunał Konstytucyjny w składzie zgodnym z Konstytucją.</strong> Wojciech Sadurski dodał jednak, że nie jest to aż tak bardzo ważne, bowiem problemowi mogłaby zaradzić rozproszona kontrola konstytucyjności, do czego uprawnia Konstytucja.</p>



<p>Kolejne pytanie widza dotyczyło tego, z czego wynika nazywanie 3 osób ze składu Trybunału Konstytucyjnego „dublerami”. Wojciech Sadurski wyjaśnił, że w połowie 2015 r. ówczesna koalicja rządząca Platforma Obywatelska i Polskie Stronnictwo Ludowe, w dodatku do 3 sędziów wybranych legalnie, w sposób nielegalny wybrała na przyszłość, bo w trakcie VII kadencji Sejmu, która ubiegła przed pojawieniem się wakatów w trakcie VIII kadencji, 2 osoby w skład Trybunału Konstytucyjnego. Trybunał Konstytucyjny jeszcze w tym samym roku orzekł, że wybór wspominanych 2 osób w skład Trybunału Konstytucyjnego był niezgodny z Konstytucją. Sejm VIII kadencji, z większością Prawa i Sprawiedliwości, przyjął uchwałę stwierdzającą nielegalność wyboru wszystkich 5 osób, czyli również 3 prawidłowo wybranych sędziów. Następnie wybrał 5 osób, w tym 3 osoby na miejsca wcześniej legalnie obsadzone przez Sejm poprzedniej kadencji, dlatego określane są one jako „dublerzy”.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><em>Sententia non existens</em></h2>



<p>Sądu Najwyższy w Izbie Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, w postanowieniu z 10 stycznia 2024 r. (sygn. II PUO 2/24), w sprawie z odwołania Mariusza Kamińskiego od postanowienia Marszałka Sejmu z 21 grudnia 2023 r. o wygaśnięciu mandatu posła, nie uwzględnił odwołania i stwierdził, że: „<strong>czynność dokonana w dniu 5 stycznia 2024 r. w sprawie I NSW 1267/23 nie jest orzeczeniem Sądu Najwyższego</strong> w rozumieniu art. 250 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy (jednolity tekst: Dz. U. z 2023 r., poz. 2408) oraz art. 45 ust. 1 Konstytucji RP”. Czynność z 5 stycznia 2024 r. podjęła Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego, określana jako „neo-izba Sądu Najwyższego”. W sprawie z odwołania Macieja Wąsika wypowiedziała się dotąd wyłącznie przywołana „neo-izba Sądu Najwyższego”.</p>



<p>Rozważenia wymaga, czy przywracanie praworządności dopuszcza stosowanie kategorii orzeczeń nieistniejących, <em>sententia non existens</em>. Szymon Tarapata wskazał, że procedury prawne znają koncepcję wyroków nieistniejących, ale w wąskim zakresie wad prawnych, bowiem nie wszystkie wady prawne mogą powodować nieistnienie wyroku. <strong>W opinii Szymona Tarapaty kategoria orzeczeń nieistniejących powinna być stosowana zupełnie wyjątkowo, w ramach swego rodzaju stanu wyższej konieczności. Waga wad prawnych powinna być inna w poszczególnych instancjach – im wyższa instancja, tym wady prawne powinny być surowiej traktowane.</strong> Sąd Najwyższy to ostatni podmiot w ramach wymiaru sprawiedliwości, który kontroluje dane orzeczenie. Wady prawne muszą być zatem oceniane również przez inne organy państwa, które powinny przejmować rolę strażnika Konstytucji, z uwagi na nieistnienie Trybunału Konstytucyjnego.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Zdaniem Szymona Tarapaty Marszałek Sejmu może ocenić, czy dana czynność konwencjonalna jest orzeczeniem Sądu Najwyższego, o którym mowa w Konstytucji.</em></p>
</blockquote>



<p>W sytuacji kryzysu konstytucyjnego nie ma innego sposobu, aby bronić się przed decyzjami wydanymi przez niekonstytucyjny organ.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Neutralizacja rozproszoną kontrolą konstytucyjności</h2>



<p>Mikołaj Małecki zapytał w kontekście kryzysu związanego z Trybunałem Konstytucyjnym, czy należy czekać do upływu kadencji wybranych osób w jego skład, czy przyjąć uchwały stwierdzające nielegalność wyboru niektórych osób, czy podjąć bardziej radykalne kroki i przyjąć uchwałę „wyzerowującą” cały skład Trybunału Konstytucyjnego, a następnie powołać sędziów na nowo.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>W ocenie Szymona Tarapaty konieczny jest „twardy reset” Trybunału Konstytucyjnego, lecz ze względu na okoliczności polityczne w najbliższym czasie nie będzie on możliwy.</em></p>
</blockquote>



<p>Przyjęcie przez Sejm uchwały stwierdzającej nielegalność wyboru 5 osób (3 „dublerów” i 2 osoby wybrane niezgodnie z zasadą wieku), a następnie powołanie w ich miejsce innych sędziów zapewne spowoduje, że prezydent nie umożliwi im złożenia ślubowania. Prezydent Andrzej Duda wyrażał zresztą stanowisko, w czasie funkcjonowania Krajowej Rady Sądownictwa przed 2018 r., że nie zawsze musi umożliwić złożenie ślubowanie powołanym sędziom. W takiej sytuacji należy podjąć inne działania, mianowicie <strong>organy państwa powinny uznawać rozstrzygnięcia Trybunału Konstytucyjnego za nieistniejące</strong>.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Szymon Tarapata tłumaczył, że należy ostrożnie stosować kategorię orzeczeń nieistniejących, bowiem są takie rozstrzygnięcia Trybunału Konstytucyjnego, które mają znaczenie bezpośrednio dla obywateli i są zasadne w warstwie merytorycznej.</em></p>
</blockquote>



<p>Przykładowo, Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 12 grudnia 2023 r. (sygn. P 12/22) orzekł o niezgodności art. 15zzr<sup>1</sup> ust. 1 ustawy z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych, z art. 2 Konstytucji, dotyczącego wstrzymania biegu przedawnienia karalności czynu oraz przedawnienia wykonania kary w sprawach o przestępstwa i przestępstwa skarbowe. W postępowaniach karnych trzeba będzie decydować, jak traktować takie rozstrzygnięcie Trybunału Konstytucyjnego, ważąc interesy obywateli i biorąc pod uwagę wydanie przeciwnego orzeczenia przez Sąd Najwyższy w składzie z legalnie powołanymi sędziami. <strong>Rozwiązaniem mogłaby być jednak proobywatelska, rozproszona kontrola konstytucyjności przez sądy i inne organy państwowe, gdy dana sytuacja w warstwie merytorycznej nie budzi wątpliwości, a nie istnieje Trybunał Konstytucyjny, o którym mowa w Konstytucji.</strong></p>



<p>Zdaniem Szymona Tarapaty w przyszłości i tak będzie konieczne uporządkowanie sytuacji prawnej, bowiem neutralizacja konsekwencji prawnych dla obywateli za pomocą rozproszonej kontroli konstytucyjności nie jest rozwiązaniem szczególnie optymalnym.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Szymon Tarapata wskazał, że istnienie centralnego organu, wydającego orzeczenia dotyczące przepisów prawnych i skuteczne erga omnes, czyli Trybunału Konstytucyjnego, jest potrzebne.</em></p>
</blockquote>



<p>Jeden z pomysłów pojawiających się w przestrzeni publicznej odnośnie do kryzysu związanego z Trybunałem Konstytucyjnym zakłada, przy pominięciu „dublerów” wybranych nadmiarowo, że pozostali sędziowie przejdą w stan spoczynku, aby nie pogłębiać kryzysu konstytucyjnego. Według Szymona Tarapaty jest to pewien „zgniły kompromis” w ramach stanu wyższej konieczności, ale propozycja „złotego spadochronu”, biorąc pod uwagę okoliczności polityczne, może nie zostać przyjęta. Pojawiła się również propozycja powoływania sędziów w skład Trybunału Konstytucyjnego większością co najmniej 3/5 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. Niewykluczona jest jednak sytuacja, że osiągnięcie większości 3/5 głosów okaże się niemożliwe w aktualnych warunkach politycznych, czego efektem także będzie rzeczywiste niefunkcjonowanie, nieistnienie Trybunału Konstytucyjnego.</p>



<p>Szymon Tarapata podsumował, że dotychczasowe rozstrzygnięcia Trybunału Konstytucyjnego powodują, iż fikcja jego niezależności znika. Nie są one bowiem wydawane w celu strzeżenia porządku konstytucyjnego, ale w celu realizowania interesów konkretnej partii politycznej. Nie ma dobrego wyjścia w stanie wyższej konieczności, szczególnie na poziomie ustrojowym, ale przywracanie praworządności upoważnia do podjęcia kroków zbliżających do przestrzegania Konstytucji.</p>



<hr class="wp-block-separator has-css-opacity"/>



<p>#ŁĄCZYNASKARNE</p>



<p><strong><em>Dylemat wagonika dziś</em></strong> – 5 lutego 2024 r., goście: prof. dr hab. Wojciech Sadurski i dr hab. Szymon Tarapata</p>



<p>Program popularnonaukowy ŁĄCZY NAS KARNE jest emitowany na żywo na YouTube, w sezonie 2024 w poniedziałki w godz. 20:00-21:00, oraz dostępny jako podcast na platformach streamingowych.</p>



<p><strong><a href="https://kipk.pl/laczynaskarne" target="_blank" aria-label="undefined (opens in a new tab)" rel="noreferrer noopener">Kliknij i przeczytaj więcej o programie ŁĄCZY NAS KARNE.</a></strong></p>



<p><em>Publikacja dofinansowana ze środków budżetu państwa, w ramach programu Ministra Edukacji i Nauki pod nazwą Społeczna odpowiedzialność nauki II.</em>&nbsp;</p>



<hr class="wp-block-separator has-css-opacity"/>



<p><strong>Autor:</strong> Mateusz Wiktorek – Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/dylemat-wagonika-dzis/">Dylemat wagonika dziś – ŁĄCZY NAS KARNE z prof. dr. hab. Wojciechem Sadurskim i dr. hab. Szymonem Tarapatą</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/dylemat-wagonika-dzis/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Służba publiczna a prawo karne – ŁĄCZY NAS KARNE z prof. dr. hab. Zbigniewem Ćwiąkalskim i dr. Maciejem Pachem</title>
		<link>https://karne24.com/sluzba-publiczna-a-prawo-karne/</link>
					<comments>https://karne24.com/sluzba-publiczna-a-prawo-karne/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mateusz Wiktorek]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 15 Jan 2024 13:19:44 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[ŁĄCZY NAS KARNE]]></category>
		<category><![CDATA[abolicja indywidualna]]></category>
		<category><![CDATA[Krajowa Rada Sądownictwa]]></category>
		<category><![CDATA[Mikołaj Małecki]]></category>
		<category><![CDATA[prawo łaski]]></category>
		<category><![CDATA[Sąd Najwyższy]]></category>
		<category><![CDATA[Trybunał Konstytucyjny]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=3622</guid>

					<description><![CDATA[<p>Podczas 1. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano odpowiedzialność karną za nadużycia władzy w związku ze służbą publiczną, na przykładzie sprawy Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. Gośćmi&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/sluzba-publiczna-a-prawo-karne/">Służba publiczna a prawo karne – ŁĄCZY NAS KARNE z prof. dr. hab. Zbigniewem Ćwiąkalskim i dr. Maciejem Pachem</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Podczas 1. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano odpowiedzialność karną za nadużycia władzy w związku ze służbą publiczną, na przykładzie sprawy Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika.</strong></p>



<p>Gośćmi programu 8 stycznia 2024 r. byli: <strong>prof. dr hab. Zbigniew Ćwiąkalski</strong> – kierownik Zakładu Prawa Karnego Katedry Prawa i Postępowania Karnego Wyższej Szkoły Prawa i Administracji, Rzeszowskiej Szkoły Wyższej, emerytowany profesor Katedry Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego, były minister sprawiedliwości i prokurator generalny, adwokat, oraz <strong>dr Maciej Pach</strong> – asystent w Katedrze Prawa Konstytucyjnego Uniwersytetu Jagiellońskiego, autor artykułów dotyczących kryzysu konstytucyjnego.</p>



<p>Sprawowanie służby publicznej musi odbywać się na podstawie i w granicach prawa. W demokratycznym państwie prawnym działanie bez podstawy prawnej lub wykroczenie poza jej granice, szczególnie przez osoby sprawujące władzę państwową, nawet na najwyższych szczeblach, powinno być przedmiotem ocen sądu. Nadużycia władzy mogą rodzić odpowiedzialność karną, jednak jej egzekwowanie nie jest w każdym przypadku jednolite. Oprócz kwestii typowo prawnych, związanych z przestępstwami funkcjonariuszy publicznych, takich jak utrata biernego prawa wyborczego czy możliwość skorzystania z prawa łaski przez prezydenta, ponoszenie odpowiedzialności karnej wiąże się z emocjami społecznymi, wynikającymi nierzadko z odmiennej wykładni prawa przez obie strony sporu politycznego.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik</h2>



<p>Sprawa Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, byłych szefów Centralnego Biura Antykorupcyjnego, skazanych prawomocnym wyrokiem Sądu Okręgowego w Warszawie z 20 grudnia 2023 r. na karę 2 lat pozbawienia wolności i zakaz pełnienia funkcji publicznych przez 5 lat, związana jest z tzw. aferą gruntową z 2007 r.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Zbigniew Ćwiąkalski wskazał, że Centralne Biuro Antykorupcyjne organizując prowokację działało bez podstawy prawnej.</em></p>
</blockquote>



<p>Tłumaczył, że w ustawie z 9 czerwca 2006 r. o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym nie było wówczas uprawnień do legalizacji dokumentów (tworzenia fałszywych dokumentów na użytek konkretnej prowokacji) ani przeprowadzania prowokacji w sytuacji, w której brak jest wiarygodnych informacji o popełnieniu przestępstwa. Według Zbigniewa Ćwiąkalskiego popełnione przestępstwo korupcyjne zostało sprowokowane przez Centralne Biuro Antykorupcyjne.</p>



<p>W powyższej sprawie do odbycia przez osoby skazane pozostaje kara 2 lat pozbawienia wolności. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia 8 stycznia 2024 r. wydał nakazy doprowadzenia skazanych do jednostek penitencjarnych. Zbigniew Ćwiąkalski wyjaśnił, że to za sprawą posłów ustępującego obozu rządzącego na początku 2023 r. uchwalono nowelizację Kodeksu karnego wykonawczego, zgodnie z którą już nie „zaprasza się” osoby skazanej do odbywania kary pozbawienia wolności, tylko zatrzymuje się ją w dowolnym miejscu, np. w centrum handlowym. Zatrzymania skazanych dokonuje Policja na podstawie dokumentacji dostarczonej przez sąd.</p>



<p>Z kwestią zatrzymania Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika wiąże się problem zastosowania prawa łaski przez Prezydenta Andrzeja Dudę w 2015 r., gdy sprawa nie była jeszcze prawomocnie osądzona. Podnosi się, że w ramach działu XII Kodeksu postępowania karnego pod nazwą „Postępowanie po uprawomocnieniu się orzeczenia” zawarty jest rozdział 59. „Ułaskawienie”, dlatego prawo łaski może być stosowane dopiero po prawomocnym orzeczeniu sądu.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Zbigniew Ćwiąkalski argumentował, że nie można ułaskawić osoby, która jest niewinna w świetle prawa, na przyszłość – tak samo, jak nie można udzielić rozwodu przed zawarciem związku małżeńskiego.</em></p>
</blockquote>



<p>Prowadzący program dr hab. Mikołaj Małecki dodał, że przed wydaniem prawomocnego wyroku sądu nie jest sprecyzowane jakiego czynu, a tym bardziej jakiej kary ma dotyczyć ułaskawienie.</p>



<p>Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik do momentu skazania sprawowali mandaty posłów na Sejm. Zbigniew Ćwiąkalski tłumaczył, że <strong>osoby skazane straciły mandaty poselskie w chwili ogłoszenia prawomocnego wyroku sądu, a wydane w tej sprawie postanowienia przez Marszałka Sejmu Szymona Hołownię mają jedynie charakter deklaratoryjny</strong>. Jak wynika bowiem z art. 99 ust. 3 Konstytucji: „Wybraną do Sejmu lub do Senatu nie może być osoba skazana prawomocnym wyrokiem na karę pozbawienia wolności za przestępstwo umyślne ścigane z oskarżenia publicznego”. Istotne jest przy tym, że wygaśnięcie mandatu poselskiego, to co innego niż ułaskawienie, które dotyczy kary.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Zbigniew Ćwiąkalski podkreślił, że choć prezydent po wydaniu prawomocnego wyroku ma prawo ułaskawić Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, to nie przywróci jednocześnie ich mandatów poselskich, które utracili bezpowrotnie.</em></p>
</blockquote>



<p>Z uwagi na zaskarżenie przez skazanych postanowień marszałka Sejmu do Sądu Najwyższego, <strong>według Zbigniewa Ćwiąkalskiego należy uwzględnić orzeczenia sądu, w skład którego wchodzą sędziowie powołani w sposób prawidłowy, a zlekceważyć orzeczenia wydane z udziałem neo-sędziów</strong> („neo-sędzia” to osoba powołana przez prezydenta na stanowisko sędziego Sądu Najwyższego na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa po 2018 r., określanej jako „neo-KRS”).</p>



<h2 class="wp-block-heading">Dualizm funkcji Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego</h2>



<p>31 marca 2010 r. doszło do rozdzielenia funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego oraz zastąpienia Prokuratury Krajowej przez Prokuraturę Generalną. Obydwie funkcje połączone były w Polsce od 1989 r., zaś w żadnym państwie Unii Europejskiej funkcji tych nie sprawuje ta sama osoba, z uwagi na ewidentny konflikt interesów. Rozdział ten trwał jednak tylko do 2016 r.</p>



<p>Zbigniew Ćwiąkalski ocenił, że przekazanie prokuratorowi krajowemu kompetencji prokuratora generalnego jest niekonstytucyjne. Tłumaczył, że z uwagi na to, iż w Polsce nie ma Trybunału Konstytucyjnego, to nie ma organu, który mógłby o niekonstytucyjności tego rozwiązania orzec. W jego opinii <strong>nie można rozdzielić funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego do momentu, aż prokurator generalny będzie mógł decydować o kształcie prokuratury i możliwe będzie uchwalenie ustawy, która zostanie podpisana przez prezydenta</strong>, czyli nie wcześniej niż za 2 lata. Według Zbigniewa Ćwiąkalskiego kuriozalne i niezgodne z Konstytucją jest to, że konieczna jest pisemna zgoda prezydenta do odwołania prokuratora krajowego, przy jednoczesnym braku wpływu prezydenta na jego powoływanie.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Trybunał Konstytucyjny po 19 grudnia 2016 r.</h2>



<p>Kryzys związany z Trybunałem Konstytucyjnym trwa już kilka lat.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Według Macieja Pacha Trybunał Konstytucyjny od 2016 r. utracił konstytucyjną charakterystykę.</em></p>
</blockquote>



<p>Uzasadnia to szczegółowo w swoim artykule (M. Pach, <em>Okoliczności i przejawy utraty konstytucyjnej charakterystyki przez polski Trybunał Konstytucyjny po 19.12.2016 r.</em>, [w:] <em>Konstytucja, praworządność, władza sądownicza. Aktualne problemy trzeciej władzy w Polsce</em>, red. Ł. Bojarski, K. Grajewski, J. Kremer, G. Ott, W. Żurek, Warszawa 2019, s. 125–155).</p>



<p>Okoliczności utraty konstytucyjnej charakterystyki przez Trybunał Konstytucyjny były różnorakie. Po pierwsze, mimo urzędowania legalnie powołanego wiceprezesa Trybunału Konstytucyjnego, utworzono ustawą nieznane Konstytucji stanowisko sędziego pełniącego obowiązki prezesa Trybunału Konstytucyjnego, na które powołana przez Prezydenta Andrzeja Dudę została Julia Przyłębska. Po drugie, pełniąca obowiązki prezesa Trybunału Konstytucyjnego zwołała Zgromadzenie Ogólne Sędziów, podczas którego doszło do licznych nieprawidłowości. Po trzecie, Julia Przyłębska dopuściła do obowiązków sędziowskich 3 osoby, które w świetle orzecznictwa samego Trybunału Konstytucyjnego zostały nielegalnie wybrane w jego skład, tj. Mariusza Muszyńskiego, Henryka Ciocha i Lecha Morawskiego, określanych jako „dublerzy” (zostali wybrani na miejsca wcześniej obsadzone przez Sejm poprzedniej kadencji). Z uwagi na śmierć dwóch z wskazanych osób, Sejm na ich miejsce wybrał, również nielegalnie, kolejne dwie osoby, tj. Jarosława Wyrembaka i Justyna Piskorskiego, określanych jako „dublerzy dublerów”.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Maciej Pach wskazał, że do czasu upływu kadencji 3 sędziów, wybranych legalnie przez Sejm VII kadencji (funkcjonujący w latach 2011-2015), którym prezydent uniemożliwił złożenie ślubowania, ich miejsca w składzie Trybunału Konstytucyjnego nie mogą być ponownie obsadzone.</em></p>
</blockquote>



<p>Po czwarte, nie podjęto uchwały przedstawiającej prezydentowi kandydatów na prezesa Trybunału Konstytucyjnego, a mimo tego doszło do powołania Julii Przyłębskiej przez prezydenta na to stanowisko.</p>



<p>Mikołaj Małecki zapytał o podobieństwo sytuacji związanej z Trybunałem Konstytucyjnym do funkcjonowania Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego, określanej jako „neo-izba Sądu Najwyższego”. Maciej Pach odpowiedział, że problem związany z neo-izbą Sądu Najwyższego wynika z tego, iż w jej skład wchodzą w całości neo-sędziowie. O ile w skład Trybunału Konstytucyjnego wchodzą 3 osoby, które zajmują miejsca wcześniej obsadzone, dlatego nie są sędziami, o tyle pozostałe, wybrane legalnie w jego skład osoby są sędziami. Natomiast w przypadku neo-izby Sądu Najwyższego wszystkie osoby zostały nielegalnie powołane przez prezydenta, bowiem wnioskodawcą była neo-KRS. <strong>Zdaniem Macieja Pacha stwierdzenie uchwałą Sejmu nielegalności wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego jest dopuszczalne tylko wobec tych 3 osób, które zostały wybrane na miejsca wcześniej obsadzone.</strong></p>



<h2 class="wp-block-heading">neo-KRS</h2>



<p>Maciej Pach, odnosząc się do problemu związanego z niekonstytucyjnością Krajowej Rady Sądownictwa po 2018 r., wskazał, że zmieniono system wyboru jej sędziowskich członków, dlatego określana jest jako „neo-KRS”. Zgodnie z art. 187 ust. 1 Konstytucji, Krajowa Rada Sądownictwa składa się m.in. z 15 członków wybieranych spośród sędziów Sądu Najwyższego, sądów powszechnych, sądów administracyjnych i sądów wojskowych, 4 członków wybieranych przez Sejm spośród posłów oraz 2 członków wybieranych przez Senat spośród senatorów.</p>



<p>W skład Krajowej Rady Sądownictwa, do 2018 r. 15 sędziów było wybieranych przez samych sędziów, a od 2018 r. 15 sędziów wybieranych jest przez Sejm.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Maciej Pach tłumaczył, że w odniesieniu do sędziowskich członków Krajowej Rady Sądownictwa, Konstytucja expressis verbis nie precyzuje, iż wybierają ich sędziowie, jednak nie można interpretować danego przepisu w oderwaniu od pozostałych przepisów danego aktu normatywnego czy w ogólności systemu prawa.</em></p>
</blockquote>



<p>Powołał przy tym art. 186 ust. 1 Konstytucji, który odnosi się do wyznaczonego zadania Krajowej Rady Sądownictwa, jakim jest stanie na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Sytuacji, w której zdecydowana większość członków Krajowej Rady Sądownictwa jest wybierana przez Sejm, a więc samych polityków, nie da się pogodzić z wyznaczonym konstytucyjnie zadaniem tego organu. <strong>Maciej Pach podkreślił, że sędziowie powinni wybierać 15 sędziowskich członków Krajowej Rady Sądownictwa.</strong></p>



<h2 class="wp-block-heading">Prawo łaski na przyszłość</h2>



<p>W dalszej części programu powrócono do sprawy ułaskawienia Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika przed wydaniem prawomocnego wyroku sądu, w odniesieniu do której Mikołaj Małecki zapytał, czy możliwe jest interpretowanie z Konstytucji dopuszczalności stosowania prawa łaski ze skutkiem zawieszającym, na przyszłość. W odpowiedzi Maciej Pach zaznaczył, że absolutnie nie można w ten sposób interpretować Konstytucji i powołał się na uchwałę 7 sędziów Sądu Najwyższego z 31 maja 2017 r. (sygn. I KZP 4/17), w której wskazano, iż: „<strong>Prawo łaski</strong>, jako uprawnienie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej określone w art. 139 zdanie pierwsze Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, <strong>może być realizowane wyłącznie wobec osób, których winę stwierdzono prawomocnym wyrokiem sądu (osób skazanych)</strong>. Tylko przy takim ujęciu zakresu tego prawa nie dochodzi do naruszenia zasad wyrażonych w treści art. 10 w zw. z art. 7, art. 42 ust. 3, art. 45 ust. 1, art. 175 ust. 1 i art. 177 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej”. Wykładnia przepisu kompetencyjnego musi bowiem uwzględniać kontekst systemowy, w szczególności kontekst zasad konstytucyjnych oraz podstawowych praw i wolności jednostki, takich jak domniemanie niewinności (art. 42 ust. 3 Konstytucji) czy prawo do sądu (art. 45 ust. 1 Konstytucji).</p>



<p>Jeden z widzów zapytał, dlaczego abolicja bardziej ingeruje w system sądownictwa niż prawo łaski. Maciej Pach na początku wskazał, że prawo łaski prezydenta z art. 139 Konstytucji należy rozumieć wąsko, ponieważ zgodnie z art. 126 ust. 3 Konstytucji: „Prezydent Rzeczypospolitej wykonuje swoje zadania w zakresie i na zasadach określonych w Konstytucji i ustawach”. Również odpowiednie rozumienie zasady legalizmu z art. 7 Konstytucji („Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa”) przemawia za tym, aby ściśle, a nie rozszerzająco interpretować tę kompetencję prezydenta. Stosowanie prawa łaski należy co najmniej ograniczyć do osób prawomocnie skazanych, co potwierdza powyżej przywołana uchwała Sądu Najwyższego, której Maciej Pach poświęca glosę (M. Pach, <em>Glosa do uchwały składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z 31.5.2017 (I KZP 4/17)</em>, „Kwartalnik Prawa Publicznego” 2017, nr 3, s. 123–136).</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>W przekonaniu Macieja Pacha prezydent nie może pominąć procedury ułaskawieniowej z Kodeksu postępowania karnego i opierać się wyłącznie na art. 139 Konstytucji.</em></p>
</blockquote>



<p>Prezydent stosując prawo łaski wkracza w uprawnienia władzy sądowniczej, ponieważ zasadniczo usuwa prawnokarne skutki skazania, wynikające z wyroku sądu, dlatego jego zakres należy jak najbardziej zawęzić. Podsumowując <strong>Maciej Pach odpowiedział, że abolicja indywidualna (ułaskawienie przed prawomocnym skazaniem) głębiej ingeruje w wymiar sprawiedliwości niż prawo łaski, bowiem narusza zasady konstytucyjne, takie jak domniemanie niewinności czy prawo do sądu</strong>.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Wygaśnięcie mandatu poselskiego</h2>



<p>Prawo łaski może polegać na całkowitym darowaniu kary, środka karnego, jak również na zastąpieniu kary surowszej karą łagodniejszą. Maciej Pach wyjaśnił, że to jedynie skutki prawnokarne aktu łaski, które mogą być uchylone lub zmodyfikowane, albowiem dochodzi jeszcze do skutków na płaszczyźnie prawa konstytucyjnego, takich jak np. wygaśnięcie mandatu poselskiego. Odniósł się przy tym do kwestii wygaśnięcia mandatów poselskich Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, wskazując, że to nie Marszałek Sejmu Szymon Hołownia wygasił mandaty, a dokonał jedynie aktu deklaratoryjnego i potwierdził zaistnienie sytuacji prawnej, z uwagi na zapadnięcie prawomocnego wyroku skazującego. <strong>To decyzja ustrojodawcy potwierdzona decyzją ustawodawcy </strong><strong>–</strong><strong> dodał Maciej Pach.</strong> Od 2009 r. dodano do Konstytucji cytowany wcześniej art. 99 ust. 3, który nawiązuje do art. 11 § 2 pkt 1 Kodeksu wyborczego, zgodnie z którym nie ma prawa wybieralności w wyborach, a więc biernego prawa wyborczego, osoba „skazana prawomocnym wyrokiem na karę pozbawienia wolności za przestępstwo umyślne ścigane z oskarżenia publicznego (…)”. Sporną kwestię rozstrzyga art. 247 § 1 pkt 2 Kodeksu wyborczego, w myśl którego wygaśnięcie mandatu posła następuje w przypadku „utraty prawa wybieralności (…)”. Marszałek Sejmu jedynie potwierdza, że z mocy prawa doszło do wygaśnięcia mandatu – nie wygasza go samodzielnie.</p>



<p>Do obowiązków marszałka należy strzeżenie praw Sejmu, który powinien obradować w składzie zgodnym z Konstytucją.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Maciej Pach wskazał, że w Sejmie mogą zasiadać wyłącznie posłowie, a nie również byli posłowie.</em></p>
</blockquote>



<p>Tłumaczył, że byli posłowie mogą korzystać z przywileju wchodzenia do budynków sejmowych, ale nie mogą wchodzić na salę obrad Sejmu, a tym bardziej brać udziału w głosowaniach.</p>



<p>Kolejny widz zadał pytanie, że skoro postanowienie marszałka Sejmu o wygaszeniu mandatu poselskiego ma charakter deklaratoryjny, to jakie konsekwencje dla mandatów Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika oraz obsadzenia ich miejsc w Sejmie ma uchylenie stosownych postanowień przez Sąd Najwyższy. Maciej Pach wyjaśnił, że w takiej sytuacji należy przyjąć, iż nie zaistniała okoliczność, z którą Konstytucja i Kodeks wyborczy wiąże wygaśnięcie mandatu poselskiego. Osoba, której dotyczy zaskarżone postanowienie marszałka Sejmu, powinna do momentu rozstrzygnięcia Sądu Najwyższego powstrzymać się od wykonywania obowiązków poselskich, bowiem do wygaśnięcia mandatu dochodzi <em>ex lege</em>, a nie wskutek wydania postanowienia przez marszałka Sejmu. Uchylenie takiego postanowienia przez Sąd Najwyższy powinno wiązać się z dopuszczeniem danej osoby do wykonywania obowiązków poselskich.</p>



<p>Maciej Pach wrócił do sytuacji z 2018 r., w której poseł został mianowany ambasadorem, a następnie oddał głos w 175 głosowaniach. W świetle Kodeksu wyborczego, z chwilą mianowania danej osoby na ambasadora wygasa jej mandat poselski. O tej sprawie Maciej Pach pisze w swoim artykule (M. Pach, <em>175 głosowań byłego posła</em>, „Konstytucyjny.pl” z 22 lipca 2018 r., &lt;<a href="https://konstytucyjny.pl/175-glosowan-bylego-posla-maciej-pach">https://konstytucyjny.pl/175-glosowan-bylego-posla-maciej-pach</a>&gt;).</p>



<p>Prezydenckie prawo łaski może być stosowane wyłącznie po wydaniu prawomocnego wyroku skazującego i tylko po przeprowadzeniu procedury ułaskawieniowej przewidzianej przez Kodeks postępowania karnego. Nie wpływa ono na mandat poselski, który wygasa z mocy prawa w chwili prawomocnego skazania. Z uwagi na to, że w przeszłości doszło do głosowania podczas obrad Sejmu przez byłego posła, należy wyciągnąć z tej sytuacji wnioski i nie dopuszczać do niej w przyszłości. Ponoszenie odpowiedzialności karnej przez osoby sprawujące służbę publiczną jest egzekwowane na podstawie tego samego prawa, które wiąże innych obywateli, dlatego nie powinno przebiegać w odmienny, uprzywilejowany sposób.</p>



<hr class="wp-block-separator has-css-opacity"/>



<p>#ŁĄCZYNASKARNE</p>



<p><strong><em>Służba publiczna a prawo karne</em></strong> – 8 stycznia 2024 r., goście: prof. dr hab. Zbigniew Ćwiąkalski i dr Maciej Pach&nbsp;</p>



<p>Program popularnonaukowy ŁĄCZY NAS KARNE jest emitowany na żywo na YouTube, w sezonie 2024 w poniedziałki w godz. 20:00-21:00, oraz dostępny jako podcast na platformach streamingowych.</p>



<p><strong><a href="https://kipk.pl/laczynaskarne" target="_blank" aria-label="undefined (opens in a new tab)" rel="noreferrer noopener">Kliknij i przeczytaj więcej o programie ŁĄCZY NAS KARNE.</a></strong></p>



<p><em>Publikacja dofinansowana ze środków budżetu państwa, w ramach programu Ministra Edukacji i Nauki pod nazwą Społeczna odpowiedzialność nauki II.</em>&nbsp;</p>



<hr class="wp-block-separator has-css-opacity"/>



<p><strong>Autor:</strong> Mateusz Wiktorek – Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/sluzba-publiczna-a-prawo-karne/">Służba publiczna a prawo karne – ŁĄCZY NAS KARNE z prof. dr. hab. Zbigniewem Ćwiąkalskim i dr. Maciejem Pachem</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/sluzba-publiczna-a-prawo-karne/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Apel Sędziów Izby Karnej Sądu Najwyższego z dnia 20 grudnia 2023 roku</title>
		<link>https://karne24.com/apel-sedziow-izby-karnej-sadu-najwyzszego-z-dnia-20-grudnia-2023-roku/</link>
					<comments>https://karne24.com/apel-sedziow-izby-karnej-sadu-najwyzszego-z-dnia-20-grudnia-2023-roku/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 20 Dec 2023 14:03:55 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[apel]]></category>
		<category><![CDATA[Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych]]></category>
		<category><![CDATA[Izba Odpowiedzialności Zawodowej]]></category>
		<category><![CDATA[Sąd Najwyższy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=3610</guid>

					<description><![CDATA[<p>Sędziowie Izby Karnej Sądu Najwyższego apelują o niezwłoczne przywrócenie zasad praworządności w funkcjonowaniu Sądu Najwyższego. Zwracają się do osób wadliwie powołanych do orzekania w tym Sądzie, by powstrzymały się od&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/apel-sedziow-izby-karnej-sadu-najwyzszego-z-dnia-20-grudnia-2023-roku/">Apel Sędziów Izby Karnej Sądu Najwyższego z dnia 20 grudnia 2023 roku</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Sędziowie Izby Karnej Sądu Najwyższego apelują o niezwłoczne przywrócenie zasad praworządności w funkcjonowaniu Sądu Najwyższego. Zwracają się do osób wadliwie powołanych do orzekania w tym Sądzie, by powstrzymały się od brania udziału w orzekaniu, bowiem pociąga to za sobą negatywne konsekwencje finansowe dla Państwa Polskiego. </strong></p>



<p>Apelują także zawieszenie funkcjonowania dwóch sądów specjalnych działających przy Sądzie Najwyższym &#8211; Izby Odpowiedzialności zawodowej oraz Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych.</p>



<p><strong>Izby te zgodnie z orzeczeniami Europejskiego Trybunału Praw Człowieka nie mają charakteru sądu w rozumieniu Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Obywatela.</strong> Sędziowie wskazują także na to, że publicznie wyrażona negatywna ocena prof. Małgorzaty Manowskiej dotyczącą zmian proponowanych przez Ministra Sprawiedliwości, nie była z nimi konsultowana ani nie znajduje ich akceptacji.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="768" height="1024" src="https://karne24.com/wp-content/uploads/2023/12/407274191_735226378241859_6241972494985036936_n-1-768x1024.jpg" alt="" class="wp-image-3612" srcset="https://karne24.com/wp-content/uploads/2023/12/407274191_735226378241859_6241972494985036936_n-1-768x1024.jpg 768w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2023/12/407274191_735226378241859_6241972494985036936_n-1-225x300.jpg 225w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2023/12/407274191_735226378241859_6241972494985036936_n-1-1152x1536.jpg 1152w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2023/12/407274191_735226378241859_6241972494985036936_n-1-315x420.jpg 315w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2023/12/407274191_735226378241859_6241972494985036936_n-1-640x853.jpg 640w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2023/12/407274191_735226378241859_6241972494985036936_n-1-681x908.jpg 681w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2023/12/407274191_735226378241859_6241972494985036936_n-1.jpg 1512w" sizes="(max-width: 768px) 100vw, 768px" /></figure>



<p></p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/apel-sedziow-izby-karnej-sadu-najwyzszego-z-dnia-20-grudnia-2023-roku/">Apel Sędziów Izby Karnej Sądu Najwyższego z dnia 20 grudnia 2023 roku</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/apel-sedziow-izby-karnej-sadu-najwyzszego-z-dnia-20-grudnia-2023-roku/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Odchodzący Minister Sprawiedliwości pogłębia chaos prawny w KSSIP</title>
		<link>https://karne24.com/odchodzacy-minister-sprawiedliwosci-poglebia-chaos-prawny-w-kssip/</link>
					<comments>https://karne24.com/odchodzacy-minister-sprawiedliwosci-poglebia-chaos-prawny-w-kssip/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 25 Nov 2023 15:15:33 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Opinie]]></category>
		<category><![CDATA[KSSIP]]></category>
		<category><![CDATA[Minister Sprawiedliwości]]></category>
		<category><![CDATA[Sąd Najwyższy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=3596</guid>

					<description><![CDATA[<p>Albo więc Minister Sprawiedliwości uznał, że osoby wadliwe powołane do Sądu Najwyższego faktycznie nie stały się sędziami tego Sądu, więc można je mianować na funkcję Dyrektora Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury, albo Minister Sprawiedliwości naruszył prawo i jego minowanie powinno zostać natychmiast odwołane.</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/odchodzacy-minister-sprawiedliwosci-poglebia-chaos-prawny-w-kssip/">Odchodzący Minister Sprawiedliwości pogłębia chaos prawny w KSSIP</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>M<strong>inister Sprawiedliwości mianował na stanowisko Dyrektora Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury, jedną z osób, która wcześniej została powołana na stanowisko sędziego Sądu Najwyższego z naruszeniem prawa.</strong></p>



<p>Tymczasem obowiązujące przepisy zakazują sędziemu Sądu Najwyższego pozostawania w jakimkolwiek stosunku służbowym lub zatrudnienia na pełnym etacie, poza zatrudnieniem w charakterze pracownika naukowego lub dydaktycznego w szkole wyższej (instytucji naukowej) (art. 44 § 1 ustawy o SN). Takiego pełnoetatowego zatrudnienia lub funkcji służbowej nie można wykonywać, choćby wyraził na to zgodę Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego. Ustawa o Sądzie Najwyższym jasno stanowi, że w przypadku mianowania lub powołania sędziego Sądu Najwyższego do pełnienia funkcji w organach państwowych, służbie dyplomatycznej, konsularnej lub organach organizacji międzynarodowych oraz ponadnarodowych działających na podstawie umów międzynarodowych ratyfikowanych przez Rzeczpospolitą Polską, jest on obowiązany zrzec się niezwłocznie swojego urzędu (art. 52 § 1 ustawy o SN), choć ma prawo powrotu do Sądu Najwyższego. </p>



<p>Niedopuszczalne jest więc, by sędzia Sądu Najwyższego był zatrudniony na takim stanowisku, na którym podlegałby Ministrowi Sprawiedliwości, który jako Prokurator Generalny jest stroną w wielu postępowaniach przed Sądem Najwyższym. Sędzia Sądu Najwyższego nie może pełnić funkcji organu administracyjnego – np. wydawać decyzje administracyjne. To wydaje się rzeczą oczywistą. </p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow"><p>Te bezwzględne zakazy powodują, że Minister Sprawiedliwości nie może „delegować” sędziego Sądu Najwyższego, nawet za jego zgodą, do pracy na cały etat na stanowisku urzędniczym, wobec którego ma kompetencje kontrolne czy nadzorcze. </p></blockquote>



<p>W sposób więc oczywisty nie mają zastosowania do sędziego Sądu Najwyższego przepisy dotyczące możliwości delegowania sędziów do urzędniczej pracy, zawarte w ustawie o sądach powszechnych. Co prawda ustawa o Sądzie Najwyższym przewiduje, że w sprawach w niej uregulowanych, ma odpowiednie zastosowanie ustawa o ustroju sądów powszechnych, ale akurat kwestie możliwości wykonywania pełnoetatowej pracy urzędniczej przez sędziego SN – a tym jest pracy Dyrektora Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury – zostały uregulowany w sposób jednoznaczny: jest to bezwzględny zakaz. Ograniczając zakres tego zakazu, ustawodawca musiałby to zrobić w ustawie o Sądzie Najwyższym. </p>



<p>Nieco w nawiasie należy dodać, że zresztą w samej ustawie o Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury wykluczono chyba możliwość pełnienia funkcji dyrektora Szkoły przez sędziego SN. Przepisy tej ustawy przewidują możliwość zawieszenia dyrektora Szkoły w przypadku wszczęcia wobec niego postępowania dyscyplinarnego. Ale ma to być postępowanie dyscyplinarne prowadzone na podstawie regulacji dotyczących sędziów sądów powszechnych. Postępowanie takie nie dotyczy sędziego Sądu Najwyższego, bo do nich mają zastosowanie inne przepisy z ustawy o Sądzie Najwyższym. Jasnym jest więc, że ustawodawca po prostu wykluczał przypadek, żeby sędzia Sądu Najwyższego mógł pełnić funkcję dyrektora Szkoły.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow"><p>Albo więc Minister Sprawiedliwości uznał, że osoby wadliwe powołane do Sądu Najwyższego faktycznie nie stały się sędziami tego Sądu, więc można je mianować na funkcję Dyrektora Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury, albo Minister Sprawiedliwości naruszył prawo i jego minowanie powinno zostać natychmiast odwołane. </p></blockquote>



<p>Zresztą ustawa wymaga w przypadku mianowania Dyrektora Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury opinii konstytucyjnego organu, jakim jest Krajowa Rada Sądownictwa i Prokuratury. Z uwagi na wadliwe powołanie części sędziowskiej tego organu, dzisiaj wszystkie decyzje KRS również są wadliwe, co także powoduje, że ministerialne mianowania na stanowisko Dyrektora Krajowej Szkoły Sądownictwa zostały dokonane z naruszeniem prawa i muszą zostać usunięte z obrotu prawnego. </p>



<p>Warto przy tym pamiętać, że Krajowa Szkoła Sądownictwa i Prokuratury kształci kandydatów na przyszłych sędziów i prokuratorów. Absolwenci wydziałów prawa, po zdaniu egzaminów wstępnych, stają się aplikantami tej Szkoły, w której kilka lat uczą się jak wykonywać zawód sędziego. To bardzo istotny okres w życiu – w którym nie tylko powinno się zdobywać wiedzę i praktyczne umiejętności, ale przede wszystkim, niezależność myślenia i odwagę niezbędną dla wykonywania funkcji sędziego i prokuratora. </p>



<p>Smutne, że w ostatnich latach, gdy deptano w Polsce praworządność, kształtowanie odwagi adeptów tej Szkoły nie było chyba istotnym priorytetem jej kadry kierowniczej, bowiem ani aplikanci uczący się w tej instytucji, ani asesorzy, którzy ją ukończyli, nie byli szczególnie aktywni w debacie publicznej.</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p>Autor: prof. dr hab. Włodzimierz Wróbel</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/odchodzacy-minister-sprawiedliwosci-poglebia-chaos-prawny-w-kssip/">Odchodzący Minister Sprawiedliwości pogłębia chaos prawny w KSSIP</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/odchodzacy-minister-sprawiedliwosci-poglebia-chaos-prawny-w-kssip/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Prof. W. Wróbel: Sąd Najwyższy może obecnie usunąć bezprawne skutki działania Izby Dyscyplinarnej</title>
		<link>https://karne24.com/prof-w-wrobel-sad-najwyzszy-moze-obecnie-usunac-bezprawne-skutki-dzialania-izby-dyscyplinarnej/</link>
					<comments>https://karne24.com/prof-w-wrobel-sad-najwyzszy-moze-obecnie-usunac-bezprawne-skutki-dzialania-izby-dyscyplinarnej/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 17 Jul 2022 14:08:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Opinie]]></category>
		<category><![CDATA[Izba Dyscyplinarna]]></category>
		<category><![CDATA[Izba Odpowiedzialności Zawodowej]]></category>
		<category><![CDATA[Sąd Najwyższy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=2874</guid>

					<description><![CDATA[<p>Usuwanie skutków bezprawnych działań Izby Dyscyplinarnej Izba Dyscyplinarna została zastąpiona Izbą Odpowiedzialności Zawodowej w Sądzie Najwyższym. Wskazano pięć osób do orzekania w sprawach przekazanych do kompetencji owej Izby: to trójka&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/prof-w-wrobel-sad-najwyzszy-moze-obecnie-usunac-bezprawne-skutki-dzialania-izby-dyscyplinarnej/">Prof. W. Wróbel: Sąd Najwyższy może obecnie usunąć bezprawne skutki działania Izby Dyscyplinarnej</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<h2 class="wp-block-heading">Usuwanie skutków bezprawnych działań Izby Dyscyplinarnej</h2>



<p><strong>Izba Dyscyplinarna została zastąpiona Izbą Odpowiedzialności Zawodowej w Sądzie Najwyższym. </strong></p>



<p>Wskazano pięć osób do orzekania w sprawach przekazanych do kompetencji owej Izby: to trójka sędziów z Izby Karnej Sądu Najwyższego: SSN Wiesław Kozielewicz, SSN Dariusz Kala, SSN Małgorzata Wąsek- Wiaderek, i dwie osoby, które zostały powołane na stanowisko sędziego w Sądzie Najwyższym w wadliwych procedurach i objętych zakresem zastosowania uchwały trzech połączonych Izb Sądu Najwyższego z 2020 r. </p>



<p>Wskazanie nastąpiło w ramach wewnątrzsądowej procedury, przez osobę pełniącą funkcje Pierwszego Prezesa SN, bez bezpośredniego udziału polityków. Co prawda sposób wskazania ciągle był arbitralny – nie doszło do losowania składu czy też doboru sędziów według innych, nie uznaniowych kryteriów,<strong> ale przynajmniej dokonał go podmiot, który co do zasady jest formalnie uprawniony do kształtowania składów orzekających w Sądzie Najwyższym.</strong></p>



<p>Paradoksalnie powstał obecnie skład Izby Odpowiedzialności Zawodowej, który przynajmniej w części odpowiada konstytucyjnym i traktatowym standardom, w przeciwieństwie do tego składu, który ma być docelowo powołany bezpośrednio przez polityków: Prezydenta i premiera (którego kontrasygnata jest konieczna w tym zakresie). Takiego trybu wskazywania sędziów do orzekania w określonych sprawach nie przewiduje ani Konstytucja, ani traktaty. <strong>To tak, jakby wojewodzie czy prezydentowi przekazać prawo wyznaczania sędziów w określonym wydziale sądu okręgowego lub apelacyjnego.</strong> Ten sposób powołania spowoduje, że Izba Odpowiedzialności Zawodowej stanie się kolejnym sądem specjalnym, z wyodrębnionymi kompetencjami, organizacją i politycznymi nominatami, zwłaszcza gdy znajda się wśród nich osoby powołane do Sądu Najwyższego w wadliwej procedurze prowadzonej przez równie upolitycznioną niekonstytucyjną Krajową Radę Sądownictwa.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow"><p><br>Zanim jednak do tego dojdzie, przez sędziami Sądu Najwyższego, którzy otrzymali kompetencję do rozstrzygania spraw, przekazanych Izbie Odpowiedzialności Zawodowej, stanęła wielka szansa <br>i odpowiedzialność. Mogą teraz doprowadzić, choć w części, do usunięcia w legalnej procedurze skutków bezprawnych działań Izby Dyscyplinarnej, które doprowadziły do milionowych kar, nakładanych codziennie na Polskę i usunięcia jednej z podstawowych przeszkód na drodze odblokowania funduszy unijnych.<br></p></blockquote>



<p>Wbrew twierdzeniom sędziego Wiesława Kozielewicza, wygłoszonym w dniu 15 lipca na krótkim briefingu prasowym po likwidacji Izby Dyscyplinarnej, kompetencje sędziów wskazanych obecnie do Izby Odpowiedzialności Zawodowej nie są niczym ograniczone. <strong>Żaden przepis znowelizowanej ustawy o Sądzie Najwyższym nie stwierdza, że mogą oni rozpoznawać wyłącznie jakąś kategorię ściśle określonych spraw, w których obowiązują krótkie terminy rozstrzygania. </strong>Wręcz przeciwnie, nałożono na nich wszelkie obowiązki ciążące na sądzie – zarówno te wynikające z działania na skutek skargi (wniosku), jak i te, obligujące ich do działania z urzędu z własnej inicjatywy. Deklaracja powstrzymania się od wykonywania tych obowiązków jest deklaracją niestosowania obowiązującego sędziów prawa.</p>



<p>Zresztą nawet jeżeli by przyjąć interpretację w myśl której należy w pierwszej kolejności ograniczyć się do orzekania w sprawach pilnych, to <strong>nie ma pilniejszych spraw, niż usunięcie skutków bezprawia będącego wynikiem działalności Izby Dyscyplinarnej.</strong> Bezprawia, które zresztą doprowadziło do jej likwidacji. Tym bezprawiem zaś jest wydawanie orzeczeń w sprawach zastrzeżonych do kompetencji niezawisłych sądów, wbrew polskiej Konstytucji, wbrew jednoznacznym wyrokom TSUE i wydanemu przez Prezesa TSUE zabezpieczeniu w postaci zakazu działania Izby Dyscyplinarnej. To bezprawie doprowadziło do orzekania przez Europejski Trybunał Praw Człowieka finansowych zadośćuczynień dla osób, wobec których orzekała Izba Dyscyplinarna. Natychmiastowe usunięcie przyczyn wydawania tych orzeczeń jest więc pilną potrzebą polskiego wymiaru sprawiedliwości.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow"><p>Obecny, konstytucyjny skład Izby Odpowiedzialności Zawodowej, ma do dyspozycji pełne instrumentarium do usunięcia wspomnianego wcześniej bezprawia. </p></blockquote>



<p>Należy bowiem pamiętać, że na gruncie procedury karnej, którą ma stosować Izba Odpowiedzialności Zawodowej, z urzędu wznawia się postępowanie, w którym doszło do wydania orzeczenia przez nienależycie obsadzony skład sądu. <strong>Uchwała 3 połączonych Izb Sądu Najwyższego z 2020 r., mająca moc zasady prawnej i obowiązująca wszystkie składy orzekające Sądu najwyższego, przesądza, że sytuacja taka zachodzi wobec wszystkich orzeczeń wydanych przez Izbę Dyscyplinarną</strong>. <br>W najnowszej uchwale składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 2 czerwca 2022 r. potwierdzono tę zasadę (I KZP 2/22), wskazując, że udział w składzie sądu sędziego Sądu Najwyższego, który uzyskał nominację w następstwie brania udziału w konkursie przed Krajową Radą Sądownictwa po 17 stycznia 2018 r., nie spełnia minimalnego standardu bezstronności i każdorazowo sąd z jego udziałem jest nienależycie obsadzony w rozumieniu art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k. (pkt 2 uchwały). <strong>Należy także podkreślić, że w sposób oczywisty Izba Dyscyplinarna miała charakter niekonstytucyjny i nie była sądem w rozumieniu obowiązujących przepisów traktatowych</strong>. Orzeczenia tej Izby pozorowały więc jedynie orzeczenia sądowe w znaczeniu konstytucyjnym, choć ustawy parlamentarne przewidywały ich skuteczność w kształtowaniu praw i wolności jednostki. Wszystko to zresztą było bezpośrednią przyczyną jej zniesienia i wskazania sędziów do orzekania w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej.</p>



<p><strong>Sąd Najwyższy uprawniony jest obecnie, by z urzędu usunąć bezprawne skutki działania Izby Dyscyplinarnej i nie może się w tym zakresie zasłaniać się rzekomym „ograniczeniem” kompetencji, które z niczego nie wynika.</strong> Wprowadzony w nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym środek w postaci wniosku sędziego o wznowienie postępowania prowadzonego w Izbie Dyscyplinarnej &#8211; art. 18 ustawy nowelizującej &#8211; nie ogranicza stosowania przepisów Kodeksu postępowania karnego przewidującego działanie sądu z urzędu. Środek ten nie ma zresztą zastosowania w przypadku orzeczeń wydanych w stosunku do prokuratorów, adwokatów czy radców prawnych oraz innych spraw z zakresu odpowiedzialności zawodowej lub dyscyplinarnej. A przecież w tych sprawach również, zamiast sądu, działała Izba Dyscyplinarna, co pozbawiało stronę konstytucyjnej gwarancji, by jej sprawę (także dyscyplinarną) ocenił sąd.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow"><p>Toczą się obecnie w kraju postępowania, w których Izba Dyscyplinarna wydała zgodę na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej prokuratora lub sędziego. Te postępowania są wadliwe i nawet jeżeli faktycznie uzasadnione jest podejrzenie popełnienia przestępstwa, prędzej czy później zostaną zablokowane dlatego, że zgody na pociągnięcie prokuratora czy sędziego do odpowiedzialności karnej nie wydał sąd. Także w tych sprawach konieczna jest obecnie błyskawiczna interwencja Sądu Najwyższego.</p></blockquote>



<p>Zgodnie z utrwaloną linia orzeczniczą Sądu Najwyższego, wznowienie z urzędu postępowania, także w sprawie, w której orzekał Sąd Najwyższy, nie wymaga wniosku osoby zainteresowanej. Nawet jeżeli wniosek taki zostanie złożony, to traktuje się go wyłącznie jako sygnalizację obligującą sąd do podjęcia oceny danej sprawy ex officio. Przepisy nie precyzują także ani formy takiej sygnalizacji, ani też nie ograniczają kręgu podmiotów, które taką sygnalizację mogą przekazać do Sądu Najwyższego. Wpłynięcie takiej sygnalizacji zobowiązuje sąd do podjęcia danej sprawy i dokonania oceny, czy istotnie nie zachodzą przesłanki wznowienia postępowania z urzędu, a sąd wydaje w tym zakresie stosowne postanowienie.</p>



<hr class="wp-block-separator"/>



<p>Autor: prof. dr hab. Włodzimierz Wróbel</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/prof-w-wrobel-sad-najwyzszy-moze-obecnie-usunac-bezprawne-skutki-dzialania-izby-dyscyplinarnej/">Prof. W. Wróbel: Sąd Najwyższy może obecnie usunąć bezprawne skutki działania Izby Dyscyplinarnej</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/prof-w-wrobel-sad-najwyzszy-moze-obecnie-usunac-bezprawne-skutki-dzialania-izby-dyscyplinarnej/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>O co chodzi w sprawie sędziego Wróbla?</title>
		<link>https://karne24.com/o-co-chodzi-w-sprawie-sedziego-wrobla/</link>
					<comments>https://karne24.com/o-co-chodzi-w-sprawie-sedziego-wrobla/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 05 May 2021 08:45:47 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[Sąd Najwyższy]]></category>
		<category><![CDATA[sn]]></category>
		<category><![CDATA[Włodzimierz Wróbel]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=2723</guid>

					<description><![CDATA[<p>Do Izby Dyscyplinarnej wpłynął wniosek prokuratury o uchylenie immunitetu sędziemu Sądu Najwyższego Włodzimierzowi Wróblowi. Poniżej przedstawiamy opis sprawy. I. W czwartek 6 maja 2021 r. o godz. 11, w Izbie&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/o-co-chodzi-w-sprawie-sedziego-wrobla/">O co chodzi w sprawie sędziego Wróbla?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Do Izby Dyscyplinarnej wpłynął wniosek prokuratury o uchylenie immunitetu sędziemu Sądu Najwyższego Włodzimierzowi Wróblowi. Poniżej przedstawiamy opis sprawy. </strong></p>



<p>I.</p>



<p>W czwartek 6 maja 2021 r. o godz. 11, w Izbie Dyscyplinarnej ma być rozpoznawany wniosek prokuratora Kamila Kowalczyka delegowanego do Prokuratury Krajowej (WSW) o wyrażenie zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sędziego Sądu Najwyższego Włodzimierz Wróbla. We wniosku zarzucono mu popełnienie przestępstwa z art. 231 § 3 k.k. (<em>Funkcjonariusz publiczny, który, nieumyślnie przekracza swoje uprawnienia lub nie dopełnia obowiązków i wyrządza istotną szkodę, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2</em>). Zarzucone przestępstwo miało polegać na tym, że orzekając wraz z innymi dwoma sędziami i będąc sprawozdawcą, w toku rozprawy zaniechał ustalenia, czy osoba, której dotyczył następnie wyrok Sądu Najwyższego odbywa karę pozbawienia wolności. Według prokuratora taki obowiązek miałby wynikać z art. 96 § 1 Regulaminu Sądu Najwyższego. Przepis ten stanowi:</p>



<p>„<em>§&nbsp; 96.&nbsp;1.&nbsp;Po otwarciu rozprawy lub posiedzenia, sprawdzeniu obecności oraz sprawozdaniu sędziego sprawozdawcy przewodniczący udziela głosu osobom uprawnionym do udziału w rozprawie lub posiedzeniu, według ustalonej przez siebie kolejności.”&nbsp;</em></p>



<p>Z kolei w komunikacie Prokuratury Krajowej z dnia 18 marca 2021 r. wskazano, że obowiązek ten wynika z § 95 tego Regulaminu. Przepis odnosi się do czynności wykonywanych przez Przewodniczącego składu:</p>



<p><em>„§&nbsp; 95.&nbsp;1. Przewodniczący otwiera, prowadzi i zamyka rozprawę lub posiedzenie, udziela głosu, zadaje pytania, upoważnia do zadawania pytań i ogłasza orzeczenia.</em> </p>



<p><em>2.&nbsp;Przewodniczący czuwa w szczególności, aby:</em><br><em>1) rozprawa lub posiedzenie rozpoczęła się i zakończyła punktualnie oraz przebiegała w spokoju i z zachowaniem powagi;</em><br><em>2) w toku rozprawy lub posiedzenia nie pominięto żadnych istotnych okoliczności koniecznych do wydania orzeczenia;</em><br><em>3) podczas narady omówiono wszystkie wyłaniające się zagadnienia.</em></p>



<p><em>3.&nbsp;W razie potrzeby przewodniczący wzywa funkcjonariuszy Policji lub straży sądowej.”</em></p>



<p>Zdaniem prokuratora, na skutek wspomnianego zaniechania, miało dojść następnie do niewydania nakazu zwolnienia skazanego z zakładu karnego, mimo że uchylono prawomocny wyrok skazujący będący podstawą wykonywania kary pozbawienie wolności. W efekcie osoba ta przebywała w zakładzie karnym od 16 października 2019 r. do 18 listopada 2019 r., mimo uchylonego wyroku, co według prokuratora miało stanowić istotną szkodę. &nbsp;&nbsp;</p>



<p>Poza sędzią SN Włodzimierzem Wróblem, prokuratura złożyła odrębny wniosek o zgodę na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sędziego SN, który był przewodniczącym składu orzekającego. Nie złożono takiego wniosku natomiast wobec trzeciego członka składu orzekającego.&nbsp;</p>



<p>II.</p>



<p>Sprawa, w której orzekał Sąd Najwyższy, dotyczyła wypadku drogowego: śmiertelnego potrącenie małoletniego na przejściu dla pieszych przez pojazd wyprzedzający lewym pasem inny pojazd zwalniający przed pieszym wchodzącym na pasy. Sprawca jechał z nadmierna prędkością (74 km/h przy ograniczeniu do 50 km/h), przyznał się do winy, był niekarany, nie był pod wpływem alkoholu. W pierwszej instancji orzeczono karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem, w drugiej instancji orzeczono karę bezwzględną pozbawienia wolności w wymiarze 2 lat.</p>



<p>Obrońca skazanego sporządził kasację od wyroku sądu II instancji w dniu 15 maja 2019 r. &nbsp;Do Sądu Najwyższego kasacja wraz z aktami sprawy wpłynęła 11 lipca 2019 r. W aktach sprawy jako adres pobytu skazanego podany był jego adres domowy. Taki też adres został zarejestrowany jako adres, na który należy kierować korespondencję. W aktach sprawy, nie było także żadnej wzmianki o tym, by adres ten uległ zmianie. Zgodnie z art. 75 § 1 k.p.k., na oskarżonym ciąży obowiązek zawiadamiania organu prowadzącego postępowanie o każdej zmianie miejsca swojego pobytu lub zamieszkania. O zmianie miejsca pobytu skazanego nie informował także obrońca. Jak się potem okazało, w dniu 5 czerwca 2018 r., a więc jeszcze przed wpływem akt sprawy do Sądu Najwyższego skazany rozpoczął odbywanie kary pozbawienia wolności w zakładzie karnym. Ani jednak on, ani obrońca nie poinformowali o zmianie miejsca pobytu skazanego.</p>



<p>Sąd Najwyższy w składzie trzy osobowym rozpoznał kasację na rozprawie&nbsp; w dniu 16 października 2019 r. uchylając wyrok sądu odwoławczego i kierując sprawę do ponownego rozpoznania. Na rozprawie byli obecni prokurator Prokuratury Krajowej oraz jeden z pełnomocników oskarżycieli posiłkowych. W trakcie rozprawy nie było przewidzianego w cytowanym § 96 Regulaminu Sądu Najwyższego ustnego sprawozdania z dotychczasowego przebiegu postępowania, bowiem za zgodą obecnych stron odstąpiono od tego na podstawie art. 453 § 1a k.p.k. Rozprawa była ograniczona do wystąpień prokuratora i pełnomocnika oskarżycieli posiłkowych, którzy wnieśli o oddalenie kasacji obrońcy skazanego jako oczywiście bezzasadnej. Na rozprawie nie był obecny obrońca skazanego. Zawiadomienie o rozprawie było&nbsp; dwukrotnie awizowane skazanemu na adres domowy i zgodnie z przepisami k.p.k. uznano je za prawidłowo doręczone.</p>



<p>Uchylenie wyroku nastąpiło z uwagi na naruszenie prawa procesowego, bowiem mimo, że w apelacji na niekorzyść skazanego kwestionowano wyłącznie wymiar kary, sąd II instancji dokonał zmiany wyroku sądu I instancji w szerszym zakresie dokonując modyfikacji ustaleń faktycznych i opisu czynu, w szczególności zaś przyjmując że sprawca naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym umyślnie (sąd I instancji przyjął w tym zakresie nieumyślność). Sprawę przekazano sądowi II instancji do ponownego rozpoznania.</p>



<p>W załączeniu link do wyroku z <a href="http://www.sn.pl/sites/orzecznictwo/orzeczenia3/iii%20kk%20399-18-1.pdf">bazy orzeczeń SN</a>.</p>



<p>18 listopada 2019 r. w związku z informacją skierowaną do Sądu Najwyższego przez zakład karny, przesłano odpis wyroku Sądu Najwyższego i tego też dnia skazany opuścił zakład karny.&nbsp;&nbsp;</p>



<p>W dalszym ciągu postępowania Sąd II instancji ponownie orzekł wobec skazanego karę pozbawienia wolności, tykle że w niższym wymiarze: 1 roku 6 miesięcy, na poczet której w pełni został zaliczony okres pozbawienia wolności (w sumie 1 rok 5 miesięcy i 17 dni), w tym w całości okres pobytu w zakładzie karnym po dniu wydania wyroku przez Sąd Najwyższy. Skazany ostatecznie nie przebywał w zakładzie karnym dłużej, niż wynikało to z rozmiaru wymierzonej mu prawomocnie kary pozbawienia wolności.</p>



<p>Kwestia braku wysłania odpisu wyroku Sądu Najwyższego z dnia 16 października 2019 r. do zakładu karnego była przedmiotem wewnętrznego postępowania. Odnosi się do tego oświadczenie Sądu Najwyższego z dnia 17 marca 2021 (cytowane poniżej)&nbsp;</p>



<p>III.</p>



<p>W Sądzie Najwyższym standardową procedurą jest, że po uchyleniu wyroku, którym orzeczono (lub utrzymano w mocy) karę bezwzględną pozbawienia wolności protokolant przekazuje akta do sekretariatu celem przedstawienia Przewodniczącemu Wydziału do ew. sporządzenia i podpisania pisma do zakładu karnego polecającego zwolnienie skazanego. Ani przewodniczący składu orzekającego, ani tym bardziej sprawozdawca nie wydają w tym zakresie żadnego zarządzenia. Pismo to podpisuje Przewodniczący Wydziału, a w razie jego nieobecności inny sędzia i dołącza do odpisu wyroku Sądu Najwyższego przesyłanego do zakładu karnego. W praktyce, po ogłoszeniu orzeczenia, zwraca się uwagę protokolantowi, że w danej sprawie potrzebne będzie wysłanie wyroku zakładu karnego. To, czy osoba, której dotyczy uchylony wyrok, faktycznie wykonuje karę, jest ostatecznie sprawdzane w sekretariacie wydziału za pomocą systemu Noe-Sad.</p>



<p>W Sądzie Najwyższym sporządzenie pisma określanego potocznie jako „nakaz zwolnienia” to czynność administracyjno-techniczna, która nie ma postaci ani zarządzenia, ani postanowienia. W istocie jest pismem przewodnim, z którym do zakładu karnego wysyła się wyrok SN, będący podstawą zwolnienia. Sporządzenie takiego pisma wynika z treści § 120 ust. 2 pkt. 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 23 czerwca 2015 r. w sprawie czynności administracyjnych związanych z wykonywaniem tymczasowego aresztowania oraz kar i środków przymusu skutkujących pozbawieniem wolności oraz dokumentowania tych czynności (Dz.U. 2015, poz. 927). Nie można go natomiast utożsamiać z nakazem zwolnienia z aresztu tymczasowego, o którym mowa w § 343 ust. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości – Regulamin urzędowania sądów powszechnych.</p>



<p>Należy też wskazać, że Sąd Najwyższy rozpoznając kasację nie przeprowadza dowodów, nie ustala faktów dotyczących sprawy, ale jedynie ocenia, czy zasadne są podniesione w kasacji zarzuty naruszenia prawa przy wydawaniu wyroku przez sąd II instancji.&nbsp;</p>



<p>Postępowanie wewnętrzne w Sądzie Najwyższym regulowane jest obecnie przez rozporządzenie Prezydenta RP z dnia 29 marca 2018 r. „Regulamin Sądu Najwyższego”. <a href="https://www.sn.pl/osadzienajwyzszym/SiteAssets/Lists/Status_prawny/AllItems/Regulamin%20S%C4%85du%20Najwy%C5%BCszego.pdf">Link</a>.</p>



<p>Kwestie szczegółowe wynikają zarządzeń Pierwszego Prezesa SN oraz z wewnętrznych zarządzeń Prezesów SN kierujących poszczególnymi Izbami.</p>



<p>W Sądzie Najwyższym nawet odpowiednio nie ma zastosowania rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z 18 czerwca 2019 r. Regulamin urzędowania sądów powszechnych.&nbsp;</p>



<p>IV.</p>



<p>Po wpłynięciu do Izby Dyscyplinarnej wspomnianego na wstępie wniosku o zgodę na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sędziego SN (a także dwóch innych sędziów Izby Karnej), Sąd Najwyższy wydał oświadczenie:</p>



<hr class="wp-block-separator is-style-wide"/>



<p><strong>„</strong>17 marca 2021 r.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong><em>​Oświadczenie Sądu Najwyższego&nbsp;</em></strong><em></em></h2>



<p><strong>W związku ze złożeniem w Izbie Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego wniosków o zezwolenie na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej trzech sędziów Sądu Najwyższego orzekających w Izbie Karnej, po analizie akt spraw, w których doszło do opisywanych we wnioskach nieprawidłowości Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego w porozumieniu z Prezesem kierującym Izbą Karną stwierdza, co następuje.</strong></p>



<p><strong>1.</strong>&nbsp;W sprawie o sygn. III KK&nbsp; 428/19 przedmiotem rozpoznania była kasacja obrońcy skazanego A.K. Po przydzieleniu sprawy do referatu SSN Marka Pietruszyńskiego, sędzia ten, po analizie treści kasacji i akt sprawy podjął decyzję o skierowaniu sprawy na posiedzenie w celu rozważenia kwestii wstrzymania wykonania kary pozbawienia wolności wobec skazanego. W dniu 23 października 2019 r. wydane zostało postanowienie o wstrzymaniu wykonania kary. Uznano, że prawdopodobne jest uwzględnienie zarzutu kasacji i uchylenie zaskarżonego nią wyroku, związanego z prowadzeniem rozpraw pod nieobecność oskarżonego. W dniu wydawania postanowienia sędzia dysponował zawartą w aktach sprawy informacją, że skazany nie odbywa kary pozbawienia wolności. Adnotacja tej treści sporządzona przez pracownika sekretariatu widniała na karcie informacyjnej akt sprawy.<em>&nbsp;</em></p>



<p>Dzień po wydaniu postanowienia o wstrzymaniu wykonania kary, to jest w dniu 24 października 2019 r. odpis tego postanowienia przesłany został do Sądu Rejonowego w G., który był organem zajmującym się wykonaniem orzeczonej w sprawie kary.</p>



<p>W dniu 15 listopada<em> </em>2019 r. obrońca skazanego A.K. poinformował Sąd Najwyższy, że skazany przebywa w Areszcie Śledczym. W tym samym dniu Kierownik Sekretariatu Wydziału przygotowała, przedstawiła do podpisu Przewodniczącemu Wydziału i wysłała nakaz zwolnienia do właściwego aresztu.</p>



<p>Wyrokiem z dnia 12 grudnia 2019 r. Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony kasacją wyrok Sądu Okręgowego w G. oraz utrzymany nim w mocy wyrok Sądu Rejonowego w G. i przekazał sprawę Sądowi Rejonowemu do ponownego rozpoznania. Postępowanie nadal się toczy.</p>



<p><strong>2.</strong>&nbsp;W sprawie o sygn. III KK 399/18 Sąd Najwyższy rozpoznawał kasację obrońcy skazanego P.F. Sprawa przydzielona została do referatu SSN Włodzimierza Wróbla. W dniu 16 października 2019 r. Sąd Najwyższy w składzie trzech sędziów (składowi przewodniczył SSN Andrzej Stępka) wydał wyrok, którym uchylono wyrok zaskarżony kasacją. Sprawę przekazano Sądowi Okręgowemu w Z. do ponownego rozpoznania. Na rozprawie w Sądzie Najwyższym nie stawili się, prawidłowo zawiadomieni, skazany i jego obrońca. Z karty informacyjnej akt sprawy wynikało, że skazany nie jest pozbawiony wolności. W dniu 18 listopada 2019 r. do Sądu Najwyższego zadzwoniła funkcjonariuszka służby więziennej, informując, że skazany przebywa w Zakładzie Karnym w Z. W tym samym dniu zastępca Kierownika Sekretariatu Wydziału przygotował, przedstawił do podpisu Przewodniczącemu Wydziału i wysłał nakaz zwolnienia skazanego. Ponowne postępowanie w sprawie oskarżonego P.F. zakończyło się prawomocnym skazaniem na karę pozbawienia wolności, na poczet której zaliczono między innymi okres pobytu w zakładzie karnym pomiędzy 16 października 2019 r. a 18 listopada 2019 r.&nbsp;</p>



<p><strong>3.</strong>&nbsp;Wieloletnia praktyka w Izbie Karnej w podobnych sprawach była następująca. Orzekający skład był informowany o tym, czy skazany w danej sprawie jest pozbawiony wolności. Stosowna adnotacja widniała w karcie informacyjnej akt. Po wydaniu orzeczenia o wstrzymaniu wykonania kary lub uchyleniu wyroku pracownik sekretariatu sprawdzał, czy skazany jest pozbawiony wolności. Sprawdzenia takiego dokonywano za pośrednictwem systemu informatycznego NOE-sad od drugiej połowy 2016 r. Było i jest (bowiem po ujawnieniu powyższych dwóch sytuacji, praktyka nie zmieniła się)&nbsp; to zadanie pracownika sekretariatu, który w przypadku uzyskania informacji o pozbawieniu wolności, informował Kierownika Sekretariatu Wydziału (lub jego zastępcę), który następnie przygotowywał nakaz zwolnienia i przedstawiał do podpisu. Nakaz podpisywał sędzia, najczęściej Przewodniczący Wydziału.&nbsp; Sędziowie orzekający w podobnych sprawach nie wydawali i nie wydają odrębnych zarządzeń, nie sprawdzają także osobiście wykonania zapadłych decyzji procesowych.</p>



<p><strong>4.</strong>&nbsp;Wobec ujawnienia opisanych wyżej nieprawidłowości w sprawach III KK 428/19 i III KK 399/18 ówczesne kierownictwo Sądu Najwyższego przeprowadziło postępowania dyscyplinarne przeciwko Kierownikowi&nbsp; Sekretariatu Wydziału III i pracownikowi pełniącemu funkcję zastępcy kierownika oraz będącemu protokolantem w obu sprawach. Oboje ukarani zostali karami nagany. Kara wymierzona ówczesnej kierowniczce w wyniku złożonego sprzeciwu uchylona została przez obecną Pierwszą Prezes SN z powodu niedopełnienia warunków formalnych w procedurze dyscyplinarnej. Wtedy również nastąpiło odwołanie ze stanowiska Kierownika Sekretariatu na mocy porozumienia stron.”</p>



<hr class="wp-block-separator is-style-wide"/>



<p>Dwa dni później ukazało się jeszcze jedno stanowisko:</p>



<p><em>„</em>19 marca 2021 r<em>.</em></p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong><em>​Stanowisko Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego</em></strong><em></em></h2>



<p><strong>w związku z ujawnieniem nieprawidłowości przy wykonywaniu orzeczeń Sądu Najwyższego</strong></p>



<p>Bezpodstawne przetrzymywanie w zakładzie karnym jakiegokolwiek obywatela godzi w jego podstawowe prawa i wolności, które chroni konstytucja i prawo międzynarodowe. Każdy organ państwa musi czynić wszystko, aby takie sytuacje się nie zdarzały. Obowiązek ten spoczywa także na Sądzie Najwyższym, w tym na sędziach i pracownikach sekretariatów.</p>



<p>Nie mogą powtórzyć się przypadki, gdy na skutek zaniechań Sądu Najwyższego dochodzi do bezpodstawnego pozbawienia wolności, liczonego w tygodniach. Z tego względu Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego, wspólnie z Prezesem kierującym pracami Izby Karnej, podjęli działania mające na celu szczegółowe wyjaśnienie przyczyn zaistniałej sytuacji oraz wdrożenie stosownych rozwiązań organizacyjnych, zapewniających dochowanie najwyższej staranności przy podejmowanych czynnościach. Podjęte środki chronić mają przed możliwością zaistnienia podobnej sytuacji w przyszłości.&nbsp;&nbsp;</p>



<p><strong>Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego”</strong></p>



<hr class="wp-block-separator is-style-wide"/>



<p>Redakcja</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/o-co-chodzi-w-sprawie-sedziego-wrobla/">O co chodzi w sprawie sędziego Wróbla?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/o-co-chodzi-w-sprawie-sedziego-wrobla/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Po co politykom przejęcie Sądu Najwyższego?</title>
		<link>https://karne24.com/po-co-politykom-przejecie-sadu-najwyzszego/</link>
					<comments>https://karne24.com/po-co-politykom-przejecie-sadu-najwyzszego/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 21 Mar 2021 13:21:44 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Opinie]]></category>
		<category><![CDATA[Sąd Najwyższy]]></category>
		<category><![CDATA[Włodzimierz Wróbel]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=2706</guid>

					<description><![CDATA[<p>1. Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego kieruje pracami Trybunału Stanu, który sądzi i karze polityków za naruszanie Konstytucji 2. Sąd Najwyższy ostatecznie decyduje o tym, czy wybory są ważne, czy też&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/po-co-politykom-przejecie-sadu-najwyzszego/">Po co politykom przejęcie Sądu Najwyższego?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>1. Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego kieruje pracami Trybunału Stanu, który sądzi i karze polityków za naruszanie Konstytucji</p>



<p>2. Sąd Najwyższy ostatecznie decyduje o tym, czy wybory są ważne, czy też należy je powtórzyć.</p>



<p>3. Sąd Najwyższy decyduje o tym, czy partiom politycznym zabrać pieniądze na ich działalność.</p>



<p>4. Sąd Najwyższy może uchylić orzeczenie każdego sądu w kraju w sprawie karnej, cywilnej czy gospodarczej, jeżeli to orzeczenie nie będzie po myśli władzy: zarówno te dotyczące obywateli, jak i te dotyczące polityków.</p>



<p>5. Sąd Najwyższy może zdecydować , jak należy rozumieć obowiązujące przepisy, a potem uchylać orzeczenia sądów, które nie chciałby się do tego stosować. Zamiast więc debatować nad ustawami w parlamencie, politycy za pomocą podporządkowanego im Sądu Najwyższego mogą zmieniać dowolnie treść prawa.</p>



<p>6. Sąd Najwyższy może doprowadzić do usunięcia z zawodu każdego sędziego lub prokuratora albo roztoczyć parasol ochronny nad każdym prawnikiem, chroniąc go przed odpowiedzialnością zawodową.</p>



<p>7. Sąd Najwyższy może cofnąć zadane Trybunałowi Sprawiedliwości Unii Europejskiej pytania prejudycjalne i w ten sposób zablokować wydanie przez ten Trybunał orzeczeń dotyczących niezależności sądownictwa w Polsce.</p>



<p>8. Należy przy tym pamiętać, że orzeczenia Sądu Najwyższego są ostateczne i nie podlegają już kontroli innych sądów.</p>



<p>Dla pełnego przejęcia kontroli nad Sądem Najwyższym przez polityków nie potrzeba zmieniać ustaw. Wystarczy, by część prawidłowo powołanych sędziów została odsunięta od orzekania przez Izbę Dyscyplinarną na żądanie podporządkowanej politykom prokuratury. Dzięki temu przychylni władzy politycznej lub milczący prawnicy będą mogli obsadzić stanowiska prezesów izb czy przewodniczących wydziałów, i swobodnie już decydować, kto i jak będzie rozpoznawał istotne dla władzy sprawy. Na prawników tych zastawia się przy tym pułapkę: osoby powołane do Sądu Najwyższego w wadliwych, upolitycznionych procedurach stają się zakładnikami konkretnej większości parlamentarnej, bowiem stabilność ich powołań zależy wyłącznie od zachowania władzy przez tę właśnie większość.</p>



<p>Taki scenariusz przejęcia Sądu Najwyższego oznacza ostateczne wyłączenie polityków spod jakiejkolwiek kontroli i odpowiedzialności. Sąd Najwyższy staje się w tym scenariuszu jednocześnie instytucją groźną dla obywateli, bowiem może być wykorzystany do likwidacji realnej ochrony ich praw przed sądem, pozwalając władzy politycznej na podejmowanie ostatecznych decyzji w indywidualnych sprawach. Czy taki scenariusz zostanie zrealizowany?</p>



<p>W państwie autorytarnym nigdy nie zachodziła potrzeba wymiany i podporządkowania wszystkich sędziów. Wystarczyło przejąć faktyczną polityczną kontrolę nad Sądem Najwyższym i osobami pełniącymi funkcje administracyjne w sądach. Potem mechanizm działał już sam.</p>



<p><em><a href="https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=4081822975218322&amp;id=100001719800912" target="_blank" aria-label="undefined (opens in a new tab)" rel="noreferrer noopener">Prof. Włodzimierz Wróbel,</a> Sędzia Sądu Najwyższego. </em></p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/po-co-politykom-przejecie-sadu-najwyzszego/">Po co politykom przejęcie Sądu Najwyższego?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/po-co-politykom-przejecie-sadu-najwyzszego/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Prezydent i stajnia &#8211; czyli o powoływaniu na stanowisko Pierwszego Prezesa SN</title>
		<link>https://karne24.com/prezydent-i-stajnia-czyli-o-powolywaniu-na-stanowisko-pierwszego-prezesa-sn/</link>
					<comments>https://karne24.com/prezydent-i-stajnia-czyli-o-powolywaniu-na-stanowisko-pierwszego-prezesa-sn/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 27 May 2020 12:18:06 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Opinie]]></category>
		<category><![CDATA[Prezydent RP]]></category>
		<category><![CDATA[Sąd Najwyższy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=2659</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jedna z kandydatek na stanowisko I Prezesa Sądu Najwyższego &#8211; Małgorzata Manowska, stwierdziła podczas obrad Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego: “Ludzie to nie konie i nie powinno się patrzeć z&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/prezydent-i-stajnia-czyli-o-powolywaniu-na-stanowisko-pierwszego-prezesa-sn/">Prezydent i stajnia &#8211; czyli o powoływaniu na stanowisko Pierwszego Prezesa SN</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Jedna z kandydatek na stanowisko I Prezesa Sądu Najwyższego &#8211; Małgorzata Manowska, <a href="https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2020-05-25/nowa-i-prezes-sadu-najwyzszego-kim-jest-malgorzata-manowska/">stwierdziła</a> podczas obrad Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego: “Ludzie to nie konie i nie powinno się patrzeć z jakiej stajni pochodzą, powinno się patrzeć, co sobą reprezentują i jaki mają dorobek naukowy”.&nbsp;</strong>&nbsp;</p>



<p>Na kanwie tej wypowiedzi rodzi się pytanie, co by było, gdyby Prezydent rzeczywiście&nbsp;następnym razem powołał na stanowisko I Prezesa SN konia. Czy przez 6 lat musielibyśmy&nbsp;traktować tego konia jako&nbsp;I&nbsp;Prezesa, a jego portret – po zakończeniu konstytucyjnej kadencji – należałoby powiesić w holu Sądu Najwyższego?&nbsp;</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Błędy procedury&nbsp;</strong></h4>



<p>Śledziliśmy&nbsp;w ostatnich dniach&nbsp;procedurę&nbsp;wyboru Pierwszego Prezesa Sądu&nbsp;Najwyższego&nbsp;(dalej: “PPSN”). Towarzyszyły jej duże emocje, które były dodatkowo podgrzewane przez&nbsp;polityków partii rządzącej, którzy wprost mówili, że muszą&nbsp;doprowadzić do “zdobycia” tego “ostatniego bastionu” w walce o sądy. Chodzi&nbsp;konkretnie&nbsp;o wypowiedź posła PiS-u Przemysława&nbsp;Czarnka, który&nbsp;podczas programu aktualności dnia w <a href="https://www.radiomaryja.pl/informacje/polska-informacje/tylko-u-nas-prof-p-czarnek-zlo-w-sadzie-najwyzszym-broni-sie-jeszcze-ostatnimi-drgawkami/">Radiu Maryja</a> powiedział: </p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow"><p>“Wiele już zrobiliśmy i to jest ostatni bastion, też już praktycznie zdobyty. Będzie normalność w Sądzie Najwyższym”).&nbsp;Tego typu wypowiedzi&nbsp;w oczywisty sposób sugerowały, że Sąd Najwyższy&nbsp;ma być kolejnym politycznym łupem dla partii rządzącej.&nbsp;<strong>&nbsp;</strong></p></blockquote>



<p>Przebieg procedury wyboru kandydatów&nbsp;przed ZO SN&nbsp;był transmitowany. Mogliśmy więc ją&nbsp;śledzić w czasie rzeczywistym.&nbsp;Ostatecznie przed ZO SN odbyło się głosowanie na kandydatów,&nbsp;&nbsp;poprzedzone&nbsp;błędami proceduralnymi, związanymi chociażby&nbsp;z niewłaściwym wyborem komisji skrutacyjnej.&nbsp;Co jednak najważniejsze &#8211;&nbsp;przewodniczący ZO SN nie poddał pod głosowanie&nbsp;całego&nbsp;gremium uchwały o przedstawieniu&nbsp;Prezydentowi&nbsp;5 kandydatów, którzy otrzymali kolejno&nbsp;największą liczbę głosów. Pomimo tego&nbsp;doszło do&nbsp;wyboru&nbsp;Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego.&nbsp;&nbsp;</p>



<p>Rodzi się&nbsp;&nbsp;pytanie, czy wybór na stanowisko PPSN można uznać za skuteczny. Można mieć bowiem&nbsp;poważne wątpliwości co do statusu&nbsp;osoby wskazanej przez Prezydenta. Czy jest ona&nbsp;Pierwszym Prezesem Sądu Najwyższego, o jakim mowa w Konstytucji?&nbsp;&nbsp;</p>



<p>Jeden z kandydatów na PPSN, który&nbsp; ostatecznie&nbsp; uzyskał &nbsp;bezwzględną &nbsp;większość głosów ZO&nbsp;SN,&nbsp;w fazie odpowiedzi na pytania odniósł się do tego, czy decyzja Prezydenta sanuje wszystkie błędy proceduralne przy powołaniu sędziów. Na to pytanie odpowiedział mniej więcej tak:&nbsp;Polska nie jest monarchią, a Prezydent nie jest królem i jego decyzje – jak decyzje każdego organu władzy – powinny mieścić się ramach wyznaczonych przez prawo.&nbsp;&nbsp;</p>



<p>Nie powiedział niczego&nbsp;odkrywczego. Wystarczy&nbsp;przecież spojrzeć na&nbsp;art. 7&nbsp;Konstytucji, zgodnie z którym „Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa”. Nie jest wiec tak, że Prezydentowi wolno wszystko.&nbsp;Jego działania muszą się mieścić w granicach prawa.&nbsp;&nbsp;</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Kandydat koń?&nbsp;&nbsp;</strong></h4>



<p>Jest&nbsp;chyba oczywiste, że&nbsp;&#8222;kandydatem” na I Prezesa SN nie może być ktokolwiek. Nie może być nim np. koń.&nbsp;Ale&nbsp;art. 183 ust. 3 Konstytucji tego nie przesądza, nie mówi o tym, kogo ma wskazać Zgromadzenie Ogóle; nie jest tu&nbsp;nawet&nbsp;sprecyzowane, że musi być to człowiek.&nbsp;Nie ma przy tym żadnej przeszkody językowej, by powiedzieć o koniu, że jest&nbsp;“kandydatem”. Przykładowo, w prasie możemy&nbsp;znaleźć artykuły o&nbsp;koniach – kandydatach na czempionów (<a href="https://lublin.tvp.pl/16203712/kandydaci-na-czempionow-w-bialce-prezentacja-najlepszych-zrebakow-i-klaczy">“Kandydaci na czempionów w Białce. Prezentacja najlepszych źrebaków i klaczy”</a>).&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;</p>



<p>Przepis&nbsp;ten należy&nbsp;więc&nbsp;poddać wykładni. Musimy ustalić, co to znaczy “kandydat”, “Zgromadzenie Ogólne” czy “przedstawienie”. Wykładnia powinna opowiadać standardom&nbsp;przyjmowanym w nauce i orzecznictwie, a także&nbsp;uwzględniać m.in. zasady trójpodziału&nbsp;władzy.&nbsp;</p>



<p>Ani koń nie mógłby zostać Pierwszym Prezesem Sądy Najwyższego&nbsp; (oczywiście&nbsp;jest to argument&nbsp;<em>ad absurdum</em>, gdyż nikt takiej “nominacji” nie może sensownie brać pod uwagę), ani nie możne nim&nbsp;zostać&nbsp;osoba, która nie została wybrana w konstytucyjnym trybie.&nbsp;Aby ten tryb został zachowany,&nbsp;przede&nbsp;wszystkim&nbsp;przyszły Pierwszy Prezes SN musi uzyskać&nbsp;akceptację&nbsp;większości&nbsp;Zgromadzenia Sędziów Sądu Najwyższego. W omawianym przypadku tak nie było.&nbsp;&nbsp;</p>



<p>Aby&nbsp;dojść do takiego wniosku, wystarczy&nbsp;zapoznać się&nbsp;nie tylko&nbsp;z nagraniem posiedzenia ZO, ale również&nbsp;z&nbsp;dokumentami podpisanymi przez&nbsp;50. Sędziów SN, które&nbsp;najpierw&nbsp;zostały umieszone na <a href="http://www.sn.pl/aktualnosci/SitePages/Wydarzenia.aspx?ItemSID=666-0dc69815-3ade-42fa-bbb8-549c3c6969c5&amp;ListName=Wydarzenia">stronie&nbsp;internetowej&nbsp;SN</a>, następnie&nbsp;w tajemniczy sposób&nbsp;z niej&nbsp;<a href="https://karne24.com/cenzura-w-sn-publikujemy-usuniete-pismo-sedziow-sn-do-prezydenta/">usunięte</a>, by&nbsp;w&nbsp;<a href="https://tvn24.pl/polska/sad-najwyzszy-oswiadczenie-50-sedziow-usuniete-i-opublikowane-ponownie-komentarze-4594173">atmosferze&nbsp;skandalu</a>&nbsp;na&nbsp;nią powrócić. &nbsp;&nbsp;</p>



<p>O tym, dlaczego to większość sędziów ma poprzeć przyszłego Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego,&nbsp;<a href="https://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/1477573,wybor-i-prezesa-sn-polemika-zgromadzenie-ogolne-slowik.html">napisaliśmy&nbsp;tutaj</a>.&nbsp;Trzeba&nbsp;zwrócić uwagę na&nbsp;przepis&nbsp;Konstytucji, który reguluje całą procedurę, czyli art. 183 ust.&nbsp;3:</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow"><p>Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego powołuje Prezydent Rzeczypospolitej na sześcioletnią kadencję spośród kandydatów przedstawionych przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego.</p></blockquote>



<p>Przepis ten&nbsp;wprost stanowi, że w&nbsp;swoim&nbsp;wyborze Prezydent nie jest nieograniczony. Ma on&nbsp;nominować&nbsp;I Prezesa&nbsp;w następstwie decyzji innego organu&nbsp;–&nbsp;ZO&nbsp;SN. Te dwie władze – wykonawcza i sądownicza muszą się więc porozumieć co do&nbsp;ostatecznego wyboru.&nbsp;Zarówno&nbsp;Prezydent nie może wskazać na Pierwszego Prezesa SN kogokolwiek, jak również sędziowie sami nie mogą go sobie&nbsp;dowolnie&nbsp;wybrać.&nbsp;Porozumieć&nbsp;się muszą&nbsp;ze sobą&nbsp;też sami sędziowie &#8211;&nbsp;członkowie Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego –&nbsp;mają&nbsp;ustalić taką listę kandydatów, którą poprze większość z nich, inaczej nie dojdzie do “przedstawienia” kandydatów przez&nbsp;cały&nbsp;organ kolegialny. Te zasady wyznaczają konstytucyjne ramy wyboru PPSN, bez tego nie może być mowy o&nbsp;wyborze&nbsp;zgodnym z prawem.&nbsp;</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Sprzeciw&nbsp;Zgromadzenia&nbsp;</strong></h4>



<p>50 sędziów SN, a więc większość&nbsp;członków&nbsp;ZO SN,&nbsp;zgłosiło&nbsp;Prezydentowi, że procedura wyborcza nie została ukończona&nbsp;(skoro zabrakło uchwały o przedstawieniu kandydatów).&nbsp;Zatem większość sędziów&nbsp;nie tylko nie zaakceptowała, ale wręcz&nbsp;wyraziła&nbsp;sprzeciw wobec przedstawienia Prezydentowi w nieprawidłowym trybie określonych pięciu kandydatów. Dokumentacja&nbsp;ta trafiła do głowy państwa.&nbsp;&nbsp;</p>



<p>Zatem brak wspomnianej uchwały o przedstawieniu, jak i wyraźny sprzeciw ze strony większości członków ZO SN, muszą prowadzić do przekonania, że&nbsp;nie powstało&nbsp;po stronie Prezydenta&nbsp;uprawnienie&nbsp;do powołania&nbsp;PPSN, bo nie mógł go powołać “spośród kandydatów przedstawionych przez Zgromadzenie Ogóle”. Ci bowiem&nbsp;nie&nbsp;zostali zaaprobowani&nbsp;przez ten konstytucyjny organ.&nbsp;&nbsp;</p>



<p>Oczywiście trudno oczekiwać, że obecny&nbsp;Prezydent podważy swą decyzję o wyborze PPSN. Można jednak zadać pytanie, co może się&nbsp;w przyszłości&nbsp;zdarzyć po ewentualnej zmianie na stanowisku głowy&nbsp;państwa.&nbsp;Wydaje się, że z uwagi na wskazane powyżej wadliwości w wyborze,&nbsp;legitymacja osoby obecnie pełniącej obowiązki PPSN może zostać zakwestionowana. Z tego też&nbsp;powodu&nbsp;nowy Prezydent&nbsp;będzie mógł się&nbsp;zwrócić&nbsp;do&nbsp;ZO SN o&nbsp;dokończenie&nbsp;procedury wyboru.&nbsp;Może zażądać doręczenia&nbsp;mu w zgodzie z Konstytucją uchwały o przedstawieniu&nbsp;kandydatów na PPSN, po to, by mógł on dokonać jego wyboru – tym razem zgodnie z prawem.&nbsp;</p>



<p>dr Kamil Mamak, dr Szymon Tarapata</p>



<p></p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/prezydent-i-stajnia-czyli-o-powolywaniu-na-stanowisko-pierwszego-prezesa-sn/">Prezydent i stajnia &#8211; czyli o powoływaniu na stanowisko Pierwszego Prezesa SN</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/prezydent-i-stajnia-czyli-o-powolywaniu-na-stanowisko-pierwszego-prezesa-sn/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Cenzura w SN. Publikujemy usunięte pismo Sędziów SN do Prezydenta</title>
		<link>https://karne24.com/cenzura-w-sn-publikujemy-usuniete-pismo-sedziow-sn-do-prezydenta/</link>
					<comments>https://karne24.com/cenzura-w-sn-publikujemy-usuniete-pismo-sedziow-sn-do-prezydenta/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 25 May 2020 13:02:30 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[Sąd Najwyższy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=2646</guid>

					<description><![CDATA[<p>Ze strony SN najwyższego zniknęło pismo członków Zgromadzenia Sędziów Sądu Najwyższego, poniżej publikujemy jego treść. Link do pisma. Drugie pismo jakie zniknęło też jest bardzo ważne. To wnisek o poddanie&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/cenzura-w-sn-publikujemy-usuniete-pismo-sedziow-sn-do-prezydenta/">Cenzura w SN. Publikujemy usunięte pismo Sędziów SN do Prezydenta</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Ze strony SN najwyższego zniknęło pismo członków Zgromadzenia Sędziów Sądu Najwyższego, poniżej publikujemy jego treść. </p>



<figure class="wp-block-image size-large is-resized"><img decoding="async" src="https://karne24.com/wp-content/uploads/2020/05/Zrzut-ekranu-2020-05-25-o-14.54.59-725x1024.png" alt="" class="wp-image-2647" width="580" height="819" srcset="https://karne24.com/wp-content/uploads/2020/05/Zrzut-ekranu-2020-05-25-o-14.54.59-725x1024.png 725w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2020/05/Zrzut-ekranu-2020-05-25-o-14.54.59-213x300.png 213w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2020/05/Zrzut-ekranu-2020-05-25-o-14.54.59-768x1084.png 768w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2020/05/Zrzut-ekranu-2020-05-25-o-14.54.59-298x420.png 298w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2020/05/Zrzut-ekranu-2020-05-25-o-14.54.59-640x904.png 640w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2020/05/Zrzut-ekranu-2020-05-25-o-14.54.59-681x961.png 681w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2020/05/Zrzut-ekranu-2020-05-25-o-14.54.59.png 1088w" sizes="(max-width: 580px) 100vw, 580px" /></figure>



<figure class="wp-block-image size-large is-resized"><img decoding="async" src="https://karne24.com/wp-content/uploads/2020/05/Zrzut-ekranu-2020-05-25-o-14.57.16-726x1024.png" alt="" class="wp-image-2650" width="580" height="818" srcset="https://karne24.com/wp-content/uploads/2020/05/Zrzut-ekranu-2020-05-25-o-14.57.16-726x1024.png 726w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2020/05/Zrzut-ekranu-2020-05-25-o-14.57.16-213x300.png 213w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2020/05/Zrzut-ekranu-2020-05-25-o-14.57.16-768x1083.png 768w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2020/05/Zrzut-ekranu-2020-05-25-o-14.57.16-298x420.png 298w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2020/05/Zrzut-ekranu-2020-05-25-o-14.57.16-640x903.png 640w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2020/05/Zrzut-ekranu-2020-05-25-o-14.57.16-681x961.png 681w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2020/05/Zrzut-ekranu-2020-05-25-o-14.57.16.png 1086w" sizes="(max-width: 580px) 100vw, 580px" /></figure>



<figure class="wp-block-image size-large is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" src="https://karne24.com/wp-content/uploads/2020/05/Zrzut-ekranu-2020-05-25-o-14.58.15-721x1024.png" alt="" class="wp-image-2652" width="580" height="823" srcset="https://karne24.com/wp-content/uploads/2020/05/Zrzut-ekranu-2020-05-25-o-14.58.15-721x1024.png 721w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2020/05/Zrzut-ekranu-2020-05-25-o-14.58.15-211x300.png 211w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2020/05/Zrzut-ekranu-2020-05-25-o-14.58.15-768x1091.png 768w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2020/05/Zrzut-ekranu-2020-05-25-o-14.58.15-296x420.png 296w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2020/05/Zrzut-ekranu-2020-05-25-o-14.58.15-640x909.png 640w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2020/05/Zrzut-ekranu-2020-05-25-o-14.58.15-681x967.png 681w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2020/05/Zrzut-ekranu-2020-05-25-o-14.58.15.png 1080w" sizes="(max-width: 580px) 100vw, 580px" /></figure>



<p><a href="https://karne24.com/wp-content/uploads/2020/05/PISMO-1.pdf">Link do pisma.</a></p>



<p>Drugie pismo jakie zniknęło też jest bardzo ważne. To wnisek o poddanie pod głosowanie przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego uchwały o przedstawieniu Prezydentowi RP pięciu kandydatów Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego na stanowisko Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego. Tutaj pierwsza strona pisma:</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="729" height="1024" src="https://karne24.com/wp-content/uploads/2020/05/Zrzut-ekranu-2020-05-25-o-15.24.05-729x1024.png" alt="" class="wp-image-2657" srcset="https://karne24.com/wp-content/uploads/2020/05/Zrzut-ekranu-2020-05-25-o-15.24.05-729x1024.png 729w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2020/05/Zrzut-ekranu-2020-05-25-o-15.24.05-214x300.png 214w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2020/05/Zrzut-ekranu-2020-05-25-o-15.24.05-768x1079.png 768w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2020/05/Zrzut-ekranu-2020-05-25-o-15.24.05-1094x1536.png 1094w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2020/05/Zrzut-ekranu-2020-05-25-o-15.24.05-299x420.png 299w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2020/05/Zrzut-ekranu-2020-05-25-o-15.24.05-640x899.png 640w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2020/05/Zrzut-ekranu-2020-05-25-o-15.24.05-681x956.png 681w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2020/05/Zrzut-ekranu-2020-05-25-o-15.24.05.png 1098w" sizes="(max-width: 729px) 100vw, 729px" /></figure>



<p><a href="https://karne24.com/wp-content/uploads/2020/05/wniosekzosn.pdf">Tutaj link do całosci wniosku sędziów. </a></p>



<p>Tutaj screen poświadczający, że pisma były na stronie SN:</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="620" height="1024" src="https://karne24.com/wp-content/uploads/2020/05/EY3TAUbXkAYH7Tv-620x1024.jpeg" alt="" class="wp-image-2653" srcset="https://karne24.com/wp-content/uploads/2020/05/EY3TAUbXkAYH7Tv-620x1024.jpeg 620w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2020/05/EY3TAUbXkAYH7Tv-182x300.jpeg 182w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2020/05/EY3TAUbXkAYH7Tv-768x1269.jpeg 768w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2020/05/EY3TAUbXkAYH7Tv-929x1536.jpeg 929w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2020/05/EY3TAUbXkAYH7Tv-254x420.jpeg 254w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2020/05/EY3TAUbXkAYH7Tv-640x1058.jpeg 640w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2020/05/EY3TAUbXkAYH7Tv-681x1126.jpeg 681w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2020/05/EY3TAUbXkAYH7Tv.jpeg 1080w" sizes="(max-width: 620px) 100vw, 620px" /></figure>



<p></p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/cenzura-w-sn-publikujemy-usuniete-pismo-sedziow-sn-do-prezydenta/">Cenzura w SN. Publikujemy usunięte pismo Sędziów SN do Prezydenta</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/cenzura-w-sn-publikujemy-usuniete-pismo-sedziow-sn-do-prezydenta/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
