<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>znieważenie - Karne24.com</title>
	<atom:link href="https://karne24.com/tag/zniewazenie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://karne24.com/tag/zniewazenie/</link>
	<description>Portal prawa karnego</description>
	<lastBuildDate>Mon, 23 Mar 2026 16:10:11 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>http://karne24.com/wp-content/uploads/2017/04/favicon_16x16_karne24.com_.png</url>
	<title>znieważenie - Karne24.com</title>
	<link>https://karne24.com/tag/zniewazenie/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Karalność zniesławiania: niepublicznie nie, publicznie przez Internet &#8211; czemu nie?</title>
		<link>https://karne24.com/karalnosc-znieslawienia-niepublicznego-nie-publicznego-przez-internet-czemu-nie/</link>
					<comments>https://karne24.com/karalnosc-znieslawienia-niepublicznego-nie-publicznego-przez-internet-czemu-nie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mikołaj Małecki]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 06 Jan 2026 22:55:41 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Opinie]]></category>
		<category><![CDATA[hejt]]></category>
		<category><![CDATA[mem]]></category>
		<category><![CDATA[zniesławienie]]></category>
		<category><![CDATA[znieważenie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=5536</guid>

					<description><![CDATA[<p>Tematem art. 212 Kodeksu karnego &#8211; penalizującego zniesławienie &#8211; zajęła się w 2025 r. Komisja Kodyfikacyjna Prawa Karnego. Warto uwspółcześnić kodeksową konstrukcję zniesławienia, jednak całkowita depenalizacja zadawania człowiekowi ran słowem&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/karalnosc-znieslawienia-niepublicznego-nie-publicznego-przez-internet-czemu-nie/">Karalność zniesławiania: niepublicznie nie, publicznie przez Internet &#8211; czemu nie?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Tematem art. 212 Kodeksu karnego &#8211; penalizującego zniesławienie &#8211; <a href="https://www.gov.pl/attachment/56284963-6da0-44a5-aeca-d9956de9548c" target="_blank" rel="noreferrer noopener">zajęła się w 2025 r. Komisja Kodyfikacyjna Prawa Karnego</a>. Warto uwspółcześnić kodeksową konstrukcję zniesławienia, jednak całkowita depenalizacja zadawania człowiekowi ran słowem nie jest dobrym rozwiązaniem</strong> <strong>&#8211; analizuje prof. UJ Mikołaj Małecki. </strong></p>



<p>Od czasu wejścia w życie Kodeksu karnego z 1997 r. zmieniło się podejście do ochrony wolności słowa, szczególnie w związku z rozwojem internetu i mediów społecznościowych, które umożliwiają – a wręcz zachęcają – do dzielenia się informacjami, przekazywania niepochlebnych opinii na temat funkcjonowania firm, jakości produktów, sposobu obsługi klienta itd. </p>



<p>Zarzuty stawiane w komentarzach do internetowych aukcji czy na publicznych profilach prowadzonych przez przedsiębiorców mogą nosić znamiona zniesławienia, jednak uzasadniona krytyka oparta na prawdzie nie powinna spotykać się z reakcją państwa.</p>



<h1 class="wp-block-heading">Prawda też przestępstwem </h1>



<p>Dziś penalizowane jest nie tylko mówienie nieprawdy, ale także publiczne podanie prawdziwej informacji dotyczącej właściwości czy postępowania innej osoby lub firmy. </p>



<p>Penalizacja prawdy oznacza, że wyżej cenione jest dobre imię człowieka niż dzielenie się prawdziwymi informacjami o otaczającej nas rzeczywistości. Można mieć wątpliwość, czy takie wyważenie wartości jest nadal aktualne. </p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>Prawda jest wymieniona w preambule Konstytucji jako jedna z naczelnych, uniwersalnych wartości, na których opiera się ustrój państwa demokratycznego. </p>
</blockquote>



<p>Pomysł depenalizacji zniesławienia, którego podstawą jest prawdziwa informacja o czyimś postępowaniu lub właściwościach, jawi się jako uzasadniony. Nie pozbawia to ochrony dobrego imienia danej osoby – pamiętajmy, że naruszenie dobrego imienia za sprawą prawdziwego zarzutu może być egzekwowane w drodze pozwu cywilnego.</p>



<h1 class="wp-block-heading">Na masową skalę</h1>



<p>Zmiany technologiczne mają wpływ na percepcję przepisów Kodeksu karnego, przewidujących odpowiedzialność karną za zniesławienie w typie podstawowym oraz zniesławienie kwalifikowane z powodu wykorzystania przez sprawcę środków masowego komunikowania (art. 212 § 2 k.k.). </p>



<p>Rozwój mediów społecznościowych sprawił, że dziś każdy człowiek z łatwością może popełnić tę drugą odmianę zniesławienia, narażając się na karę pozbawienia wolności.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>Paradoksalnie, typ kwalifikowany może wchodzić w grę w praktyce o wiele częściej niż typ podstawowy, popełniany niepublicznie bądź publicznie, ale bez użycia internetu. </p>
</blockquote>



<p>Tymczasem powinno być odwrotnie – typ kwalifikowany to wyjątek od zasady, używany statystycznie rzadziej od przepisu podstawowego. </p>



<p>Z upływem czasu proporcje te uległy naturalnym zmianom, a zdecydowało o tym otoczenie pozanormatywne Kodeksu karnego. </p>



<ul class="wp-block-list">
<li>W 1997 r. niewiele osób było w stanie popełnić zniesławienie przy użyciu środków masowego przekazu. Dostęp do radia, prasy czy tradycyjnej telewizji był mocno reglamentowany. </li>



<li>W realiach 2025 r. każdy posiadacz telefonu czy komputera ma sposobność popełnienia przestępstwa przy użyciu środków komunikowania się na masową skalę i to w skali całego globu, w sposób bardzo prosty, natychmiastowy i powtarzalny w zasadzie bez żadnych ograniczeń.</li>
</ul>



<p>Zmiany w przepisach wymusza rzeczywistość. Pomysł wykreślenia typu kwalifikowanego na rzecz penalizacji w jednym przepisie każdej odmiany zniesławienia to krok z duchem czasu. Rodzi się jednak pytanie, jaki jest sens penalizowania zniesławień popełnianych niepublicznie bądź publicznie, lecz nie na masową skalę. </p>



<p>Może lepiej ograniczyć odpowiedzialność karną do zarzutów stawianych wyłącznie w taki sposób, że zniesławiająca treść może trafić do bliżej nieokreślonego kręgu odbiorców. Typowym przykładem takiego zniesławienia jest popełnienie go w Internecie. </p>



<p>To ostatnie rozwiązanie współgrałoby z konstytucyjną zasadą proporcjonalności oraz postrzeganiem prawa karnego jako <em>ultima ratio </em>– wkraczającego wyłącznie w przypadkach szczególnie karygodnych.</p>



<h1 class="wp-block-heading">Słowo rani jak pięść</h1>



<p>Całkowita depenalizacja zniesławienia nie służyłaby ochronie istotnych dóbr prawnych. Słowo może ranić bardziej niż atak fizyczny. </p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>Trudno odkręcić zniesławiający zarzut, który rozprzestrzeni się w opinii publicznej. Dlatego mechanizmy prawa cywilnego nie stanowią wystarczającego zabezpieczenia dobrego imienia we wszystkich możliwych sytuacjach. </p>
</blockquote>



<p>W pełni uzasadniona jest natomiast depenalizacja zniesławienia obejmującego prawdziwe zarzuty kierowane wobec osób pełniących funkcje publiczne. </p>



<p>Konstrukcja kontratypu z art. 213 k.k. odwraca ciężar dowodu: to pomawiający musi dziś dowodzić prawdziwości zarzutu. Lepiej więc całkowicie wyłączyć tego typu sytuacje ze znamion karalnego zniesławienia, tak by mówienie prawdy o przedstawicielach władzy było zawsze legalne.</p>



<h1 class="wp-block-heading">Funkcjonariusz nie może zniesławiać</h1>



<p>Wątpliwości budzi zniesienie karalności zniesławienia podmiotu innego niż osoba fizyczna. Wyobrażam sobie, że treść zniesławiającego zarzutu pośrednio dotykać będzie osób fizycznych, jednak sprawca będzie się bronił, że jego wypowiedź dotyczyła przecież „tylko” instytucji lub całej firmy. </p>



<p>Zawężenie przepisu do działania wyłącznie z zamiarem bezpośrednim, co proponuje Komisja Kodyfikacyjne sprawi, że konieczne będzie wykazanie chęci pomówienia osoby fizycznej. Nie wystarczy godzenie się na pośrednie zniesławienie konkretnej osoby. Przy sprytnie sformułowanej wypowiedzi, nie odnoszącej się wprost do konkretnego człowieka, łatwo będzie obejść kodeksowy wymóg zamiaru bezpośredniego, zapewniając sobie bezkarność.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>Obok zmian polegających na łagodzeniu odpowiedzialności karnej za zniesławienie, warto zaostrzyć ją w jednym punkcie. </p>
</blockquote>



<p>Proponowałbym wprowadzenie surowszej odpowiedzialności karnej &#8211; zagrożonej karą pozbawienia wolności &#8211; dla funkcjonariuszy publicznych, którzy w związku z pełnioną funkcją dopuszczają się zniesławienia osób nie będących przedstawicielami władzy. </p>



<p>Od organów władzy należy wymagać szczególnej troski o prawdziwość formułowanych wypowiedzi. Funkcjonariusz publiczny nie ma prawa do kłamstwa. Taka regulacja podkreślałaby, że obywatel ma prawo do ostrej krytyki władzy, lecz przedstawiciele władzy nie mają prawa wykorzystywać pełnionej funkcji, by szerzyć nieprawdę o obywatelach.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity is-style-wide"/>



<p>Grafika wygenerowana przy użyciu narzędzia Gemini.</p>



<p>Projekt dofinansowany ze środków budżetu państwa, przyznanych przez Ministra Nauki w ramach Programu Społeczna odpowiedzialność nauki II.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="1024" height="229" src="https://karne24.com/wp-content/uploads/2025/12/son-ii-mnisw-logotyp-1024x229.jpg" alt="" class="wp-image-5391" srcset="https://karne24.com/wp-content/uploads/2025/12/son-ii-mnisw-logotyp-1024x229.jpg 1024w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2025/12/son-ii-mnisw-logotyp-300x67.jpg 300w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2025/12/son-ii-mnisw-logotyp-768x172.jpg 768w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2025/12/son-ii-mnisw-logotyp-1536x344.jpg 1536w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2025/12/son-ii-mnisw-logotyp-2048x459.jpg 2048w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2025/12/son-ii-mnisw-logotyp-1920x430.jpg 1920w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2025/12/son-ii-mnisw-logotyp-1170x262.jpg 1170w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2025/12/son-ii-mnisw-logotyp-585x131.jpg 585w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p></p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/karalnosc-znieslawienia-niepublicznego-nie-publicznego-przez-internet-czemu-nie/">Karalność zniesławiania: niepublicznie nie, publicznie przez Internet &#8211; czemu nie?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/karalnosc-znieslawienia-niepublicznego-nie-publicznego-przez-internet-czemu-nie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Półnagie znieważenie: tetraptyk czynów, wiele przestępstw czy jedno?</title>
		<link>https://karne24.com/polnagie-zniewazenie-tetraptyk-czynow/</link>
					<comments>https://karne24.com/polnagie-zniewazenie-tetraptyk-czynow/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 29 Nov 2025 09:48:43 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Opinie]]></category>
		<category><![CDATA[obraza uczuć religijnych]]></category>
		<category><![CDATA[znieważenie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=5166</guid>

					<description><![CDATA[<p>Internet obiegł filmik z zapisem transmisji na żywo mszy świętej w Mieścisku, przerwanej przez półnagiego mężczyznę, który &#8211; wtargnąwszy do kościoła &#8211; zaczął ubliżać kapłanowi i naruszać jego nietykalność cielesną,&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/polnagie-zniewazenie-tetraptyk-czynow/">Półnagie znieważenie: tetraptyk czynów, wiele przestępstw czy jedno?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Internet obiegł filmik z zapisem transmisji na żywo mszy świętej w Mieścisku, przerwanej przez półnagiego mężczyznę, który &#8211; wtargnąwszy do kościoła &#8211; zaczął ubliżać kapłanowi i naruszać jego nietykalność cielesną, a następnie zniszczył mikrofon, krzyż i elementy ołtarza. Kwalifikację prawną czynu analizują Hubert Trzciński i Jakub Niedziółka z Uniwersytetu Jagiellońskiego.</strong></p>



<p>Media donoszą, że prokuratura zarzuca mężczyźnie popełnienie kilku przestępstw. Z perspektywy prawa karnego omawiany incydent stanowi raczej&nbsp; jedno przestępstwo o następującej kwalifikacji prawnej: <strong>art. 195 § 1 w zw. z art. 196 w zw. z art. 217 § 1 w zw. z art. 288 § 1 w zw. z art. 11 § 2 k.k.</strong> Jest to zatem bardzo złożona kwalifikacja prawna, obejmująca:</p>



<ul class="wp-block-list">
<li>złośliwe przeszkadzanie wykonywaniu aktu religijnego (art. 195 § 1 k.k.);</li>



<li>obrazę uczuć religijnych (art. 196 k.k.);</li>



<li>naruszenie nietykalności cielesnej (art. 217 § 1 k.k.);</li>



<li>zniszczenie rzeczy (art. 288 § 1 k.k.).</li>
</ul>



<p>Przyjrzyjmy się przepisom, które mogłyby znaleźć zastosowanie w omawianej sytuacji – nie przesądzając odpowiedzialności karnej konkretnej osoby, a zwracając uwagę na problemy interpretacji przepisów, jakie dotyczą omawianej sytuacji.</p>



<h1 class="wp-block-heading">Złośliwe przeszkadzanie</h1>



<p>Analizę należy rozpocząć od przestępstwa złośliwego przeszkadzania.</p>



<p>Znamiona przedmiotowe, które należy wykazać to:</p>



<ol style="list-style-type:lower-alpha" class="wp-block-list">
<li>przeszkadzanie</li>



<li>wykonywaniu aktu religijnego</li>



<li>które jest publiczne</li>



<li>kościoła lub związku wyznaniowego o uregulowanej sytuacji prawnej</li>
</ol>



<p>Zgodnie z przyjętą w doktrynie definicją przeszkadzania – jest nim m.in. takie działanie, które uniemożliwia uczestnikom aktu religijnego udział w nim.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>Niewątpliwie czynności, które podjął pijany mężczyzna, doprowadziły do przerwania nabożeństwa, tym samym spełniając znamię przeszkadzania.</p>
</blockquote>



<p>Przeszkadzanie musi dotyczyć wykonywania aktu religijnego, który rozumiany jest jako jakikolwiek akt o charakterze religijnym odbywający się zgodnie z ustaloną formalnie strukturą ceremonii (szerzej: P. Kozłowska-Kalisz [w:]&nbsp;<em>Kodeks karny. Komentarz aktualizowany</em>, red. M. Mozgawa, LEX/el. 2025)</p>



<p>Akt ten musi być wykonywany publicznie. Oznacza to, że może w nim wziąć udział bliżej niesprecyzowana ilość niepowiązanych ze sobą osób. Dokładnie takim zjawiskiem jest msza święta, w której mogą brać udział wszyscy zainteresowani: parafianie, goście, wierzący i niewierzący, którzy nie muszą się znać. Jest to zatem niedookreślony krąg osób. Akt religijny był więc wykonywany publicznie, a znamię jest spełnione.</p>



<p>Z ogólnodostępnych informacji wiadomo, że była to msza rzymskokatolicka. Sytuacja Kościoła Katolickiego jest natomiast uregulowana w Polsce, na mocy ustawy o Stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego w RP z 17 maja 1989 r. a także w Konkordacie i częściowo w Ustawie o Gwarancjach Wolności Sumienia i Wyznania. Niewątpliwie zatem, znamię to jest spełnione.</p>



<p>Z perspektywy strony podmiotowej przestępstwo to wymaga, aby popełniono je w zamiarze bezpośrednim, a ponadto ze szczególnym rodzajem zamiaru – tzn. złośliwie.</p>



<p>Zgodnie z orzecznictwem SN, do złośliwego przeszkadzania dochodzi m.in. wtedy, <em>gdy przeszkadzanie motywowane jest chęcią odwrócenia uwagi od aktu religijnego poprzez zamanifestowanie, iż w odczuciu sprawcy religia, której aktowi przeszkadza jest sprzeczna z jego systemem wartości</em> (postanowienie SN z 27.10.2023 r., V KK 432/22)</p>



<p>Na nagraniu widać, jak mężczyzna chodzi po kościele i mówi, że Kościół zniszczył mu życie, każe księdzu opuścić świątynię i niszczy krzyż na środku ołtarza. Może być to próba pokazania, że nie zgadza się on z nauczaniem Kościoła, który to <em>zniszczył mu życie</em>. Jeżeli śledczy doszliby w trakcie procesu do takiego wniosku, należałoby uznać, że mieści się to w ramach złośliwego przeszkadzania, a zatem dochodzi do spełnienia znamion strony podmiotowej.</p>



<p>W tym wypadku, mężczyzna mógłby odpowiadać karnie za popełnienie przestępstwa z art. 195 § 1 k.k.</p>



<h1 class="wp-block-heading">Obraza uczuć religijnych</h1>



<p>Jeśli chodzi o przestępstwo obrazy uczuć religijnych, znamionami przedmiotowymi wymagającymi wykazania są:</p>



<ol style="list-style-type:lower-alpha" class="wp-block-list">
<li>publiczne;</li>



<li>znieważenie;</li>



<li>przedmiotu czci religijnej lub miejsca przeznaczonego do publicznego wykonywania obrzędów religijnych;</li>



<li>czego skutkiem jest obraza uczuć religijnych innych osób.</li>
</ol>



<p>Zachowanie charakteryzuje się jako <strong>publiczne </strong>wówczas, gdy ze względu na miejsce, okoliczności lub sposób działania może być ono dostrzeżone przez większą lub bliżej nieoznaczoną liczbę osób (D. Świecki, [w:] <em>Kodeks karny. Orzecznictwo</em>, Warszawa 2023, s. 896.).</p>



<p>Zważywszy na fakt, iż oskarżony wszystkie sankcjonowane zachowania podjął w kościele podczas mszy, a więc w miejscu publicznym, w którym znajdowała się wówczas bliżej nieokreślona grupa wiernych, przesłanka publicznego działania jest niewątpliwie spełniona.</p>



<p>Znamieniem czasownikowym typu czynu zabronionego z art. 196 k.k. jest <strong>znieważenie</strong>. Przez pojęcie to w języku potocznym rozumie się – za Wielkim Słownikiem Języka Polskiego &#8211; zakomunikowanie czegoś, co obraża, przedstawia kogoś lub coś jako pozbawione wartości.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>Zachowanie znieważające charakteryzuje się wyrażeniem pogardy, chęcią poniżenia lub wyszydzenia.</p>
</blockquote>



<p>W przedmiotowym kontekście normatywnym zachowaniami znieważającymi są zachowania, które w odczuciu modelowego (obiektywnego i nieprzewrażliwionego) członka danej wspólnoty religijnej są poniżające lub obelżywe dla relewantnego przedmiotu uczuć religijnych, tj. przedmiotu czci religijnej lub miejsc sprawowania aktów religijnych, jak w Komentarzu do części szczególnej prawa karnego wskazują W. Wróbel i A. Zoll..</p>



<p><strong>Przedmiotem czci religijnej</strong> – zgodnie ze zwięzłą definicją&nbsp;przedstawioną m.in. przez P. Kozłowska-Kalisz &#8211; jest to, do czego odnosi się cześć o charakterze religijnym. Nie ulega wątpliwości, że jest nim w niniejszym kontekście krzyż. Jako jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli chrześcijaństwa występuje on bowiem w funkcji religijnej, tj. w miejscu, w którym odbywa się kult tej religii.</p>



<p>Co więcej, na krzyżu znajduje się figura Jezusa, a więc bytu będącego chrześcijańskim bogiem, którego wizerunek także stanowi osobny przedmiot czci religijnej. To zaś, że kościół katolicki w Mieścisku jest miejscem przeznaczonym do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, rozumie się samo przez się &#8211; jest to bowiem miejsce w sposób szczególny przystosowane do sprawowania kultu lub aktów religijnych w obecności innych osób (szerzej: A. Błachnio [w:] <em>Kodeks karny. Komentarz</em>, red. J. Majewski, Warszawa 2024).</p>



<p>Czynem analizowanym w kontekście art. 196 k.k. jest wkroczenie przez półnagiego mężczyznę na teren prezbiterium, zamachnięcie się krzyżem na stół liturgiczny (ołtarz), w wyniku czego krzyż został złamany, a następnie zrzucenie z mensy (blatu ołtarza) przedmiotów używanych przez kapłana do prowadzenia obrzędu (m. in. Biblii oraz przedmiotu przypominającego monstrancję).</p>



<p>Choć samo w sobie wejście do budynku kościoła w częściowym negliżu i przekroczenie balasków oddzielających nawę główną od prezbiterium nie powinno być kwalifikowane jako znieważenie, lecz raczej (jedynie) lekceważenie zasad panujących w kościele, to zniszczenie krzyża (przedmiotu czci religijnej) oraz elementów ołtarza (miejsca przeznaczonego do publicznego wykonywania obrzędów religijnych) stanowi znieważenie. Nie ma bowiem bardziej wymownego sposobu obrażenia lub okazania pogardy przedmiotom uczuć religijnych niż ich zniszczenie czy pozrzucanie na podłogę. Interpretacja taka znajduje potwierdzenie w orzecznictwie sądów powszechnych, m.in. w wyroku SR w Myszkowie z 11.09.2024 r., II K 736/21.</p>



<p>Przestępstwo stypizowane w art. 196 k.k. ma charakter materialny. Skutkiem wymaganym do dokonania jest obraza uczuć religijnych, czyli – za W. Wróblem i A. Zollem &#8211; taka reakcja emocjonalna danej osoby wierzącej związana z poniżającym zachowaniem wobec przedmiotu uczuć religijnych, której towarzyszy poczucie naruszenia godności, zawstydzenia czy smutku.</p>



<p>Oznacza to w praktyce, że konkretna osoba musi poczuć się obrażona zachowaniem sprawcy. Wbrew językowemu brzmieniu przepisu nie jest jednak konieczne, by skutek ten dotyczył co najmniej dwóch osób – do takiego wniosku dochodzi m.in. M. Budyn-Kulik w artykule: <em>Znieważenie uczuć religijnych &#8211; analiza dogmatyczna i praktyka ścigania</em>, ”Prawo w Działaniu” 2014, nr 19, s. 100-137.</p>



<p>O tym, czy do przedmiotowego skutku doszło, rozstrzygnie w trakcie postępowania przygotowawczego prokuratura. Należy się jednak spodziewać, że znajdzie się przynajmniej jedna taka osoba, której uczucia religijne zostały wskutek omawianego zachowania obrażone.</p>



<p>Nie próbując rozstrzygać, czy przestępstwo to było popełnione w zamiarze bezpośrednim, czy z zamiarem wynikowym (co dopuścił SN w uchwale z 29.10.2012 r., I KZP 12/12), należy zaznaczyć, że może być ono dokonane tylko umyślnie. Oskarżony musi więc (w najmniej wymagającym wariancie) godzić się na znieważenie, publiczne działanie i skutek w postaci obrazy uczuć. To, czy sprawca chciał albo godził się na popełnienie tego czynu zabronionego, musi ostatecznie zbadać prokuratura – strony podmiotowej nie można się bowiem domyślać. Podkreślenia w tym miejscu wymaga jedynie, że znajdowanie się pod wpływem alkoholu nie wyłącza co do zasady działania umyślnego.</p>



<p>Na nagraniu również wyraźnie widać, jak mężczyzna szarpie się z kapłanem, czym spełnia znamiona przedmiotowe naruszenia nietykalności cielesnej (mimo, że sam kapłan na filmie stwierdza, że nie został uderzony). W wyniku szarpaniny wyrywa mu mikrofon, którym potem rzuca o ziemię. Ponadto, niszczy krzyż a także przedmioty znajdujące się&nbsp;na ołtarzu. Straty zostały wstępnie oszacowane na ponad 10 tys. zł. Oznacza to, że tzw. próg przepołowienia został ponad 10 krotnie przekroczony, zatem mężczyzna mógłby odpowiadać za przestępcze zniszczenie mienia.</p>



<h1 class="wp-block-heading">Kwestia tożsamości czynu</h1>



<p>Stoimy na stanowisku, że o omawianej sytuacji &#8211; jeśli znajdzie to potwierdzenie w ustaleniach dowodowych &#8211; miał miejsce jeden czyn o złożonej kwalifikacji prawnej, a nie wiele przestępstw. Ten sam czyn, zgodnie z art. 11 § 1 k.k., może stanowić tylko jedno przestępstwo.</p>



<p>Tożsamość czynu jest w prawie karnym wyznaczana nie przez samą zbieżność miejsca czy czasu, jak słusznie wskazał SN w postanowieniu z 12.10.2011 r., III KK 145/11. Błędem jest także mówienie o naturalnej jedności czynu, co zasadnie sygnalizuje J. Majewski (<em>Tożsamość (jedność) czynu jako elementarny warunek zbiegu przepisów ustawy</em> [w:] R. Dębski (red.), <em>Nauka o przestępstwie. Zasady odpowiedzialności. System Prawa Karnego</em>. Tom 3, 2013, s. 1079-1097). Jak wskazują w Komentarzu do części ogólnej Kodeksu karnego W. Wróbel i A. Zoll, tożsamość czynu wyznaczają przepisy typizujące, przez pryzmat których oceniamy określony wycinek zachowania się człowieka.</p>



<p>W przedmiotowym stanie faktycznym pod znamię <strong>“przeszkadza”</strong> podpada cały fragment życia oskarżonego od momentu wtargnięcia do kościoła do chwili wyprowadzenia go stamtąd przez funkcjonariuszy Policji. Analizie poddany jest wprawdzie krótszy, dostępny w Internecie czterominutowy wycinek tych zdarzeń, ale nie zmienia to ustaleń w tym zakresie &#8211; mężczyzna od początku do końca nagrania realizuje znamię przeszkadzania: przechadza się po całym kościele, wchodzi do miejsc przeznaczonych co do zasady tylko dla duchownych i służby liturgicznej, jest roznegliżowany, krzyczy i głośno przeklina.</p>



<p>Wszystkie te czynności realizują znamię czasownikowe “przeszkadza”, ale nie tylko one. Zakres desygnatów tego pojęcia jest bowiem bardzo szeroki i obejmuje także zachowania wypełniające znamiona innych typów czynu zabronionego, takich jak naruszenie nietykalności cielesnej, zniszczenie mienia czy znieważenie przedmiotu uczuć religijnych. Konsekwencją zaś przepisu art. 11 k.k. – za W. Wróblem i A. Zollem &#8211; jest to, że jeżeli dany wycinek ludzkiego zachowania zostaje określony przez znamiona jednego typu czynu zabronionego, to ten wycinek pozostaje tylko jednym przestępstwem także wtedy, gdy dla dokonania karnoprawnej oceny tego wycinka relewantne są także inne przepisy typizujące.</p>



<p>Jest to kluczowa w tym stanie faktycznym reguła &#8211; możliwość wielorakiego wartościowania tego samego czynu nie skutkuje wielością przestępstw. Reguła ta znalazła niejednokrotnie potwierdzenie w judykaturze, m.in. w wyroku SA w Łodzi z 22.11.2005 r., II AKa 210/05.</p>



<p>O tożsamości tego czynu przesądza więc fakt realizowania znamion kilku typów czynu zabronionego tym samym kompleksem ruchów. <strong>Sprawca nie przestaje przeszkadzać wykonywaniu aktu religijnego (nieustannie narusza normę sankcjonowaną z art. 195 § 1 k.k.), a robi to między innymi poprzez popełnianie innych czynów zabronionych (co jakiś czas narusza inną normę sankcjonowaną, co jednocześnie stanowi naruszenie art. 195 § 1 k.k.).</strong></p>



<p>Czynów tych nie da się w sposób sensowny oddzielić od siebie na poziomie normatywnym, ponieważ w jednym momencie przeszkadzanie jest jednocześnie naruszeniem nietykalności cielesnej, podczas gdy w innym objawia się ono pod postacią zniszczenia mienia.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>Znamiona “narusza nietykalność cielesną”, “niszczy, uszkadza” oraz “znieważa” pozostają względem znamienia “przeszkadza” w stosunku zakresowym niezależności.</p>
</blockquote>



<p>Oznacza to, że wskazane zachowania niekiedy mogą być realizowane jednocześnie tym samym kompleksem ruchów, a więc stanowić ten sam czyn &#8211; co miało miejsce w analizowanym przypadku. Nawet gdyby któreś z typów znajdujących się w zaproponowanej kwalifikacji prawnej nie znajdowały się wobec siebie w stosunku niezależności, byłoby to nieistotne z punktu widzenia tożsamości, ponieważ wszystkie te zachowania w ten sam czyn spaja jedno i to samo “przeszkadzanie”.</p>



<h1 class="wp-block-heading">Złożona kwalifikacja prawna</h1>



<p>Skoro sprawca tym samym czynem wyczerpał znamiona więcej niż jednego typu czynu zabronionego, konieczne jest rozważenie zbiegu, ponieważ do tego samego przedmiotu wartościowania zbiega się wiele przepisów typizujących.</p>



<p>Polski ustawodawca problem zbiegu przepisów rozwiązał w art. 11 § 2 k.k. za pomocą instytucji tzw. kumulatywnego zbiegu przepisów. Zgodnie z przyjętym rozwiązaniem, jeżeli czyn wyczerpuje znamiona określone w dwóch albo więcej przepisach ustawy karnej, sąd skazuje za jedno przestępstwo na podstawie wszystkich zbiegających się przepisów.</p>



<p>Podczas gdy o tożsamości czynu przesądzają względy logiczne, o charakterze zbiegu przesądzają także zależności merytoryczne między przepisami oraz względy polityki kryminalnej. Zbieg, z jakim mamy do czynienia, niewątpliwie jest zbiegiem rzeczywistym, ponieważ ten sam czyn realizuje znamiona kilku typów czynów zabronionych, a pomiędzy zakresami tych typów zachodzi stosunek krzyżowania. Jest to także zbieg właściwy, ponieważ nie znajdują zastosowania reguły wyłączania wielości ocen, tj. reguła subsydiarności i reguła konsumpcji. Żaden bowiem z powołanych przepisów typizujących nie jest pomocniczy względem innych, wszystkie typy są typami z naruszenia różnych dóbr prawnych, a całą zawartość kryminalną czynu można oddać tylko w kumulatywnej kwalifikacji prawnej, obejmującej wszystkie typy powołane na początku rozważań.</p>



<p>Na dezaprobatę zasługuje pogląd wyrażony w <em>Komentarzu do Kodeksu karnego</em> autorstwa prof. Wróbla i prof. Zolla, w którym Autorzy stwierdzają, że <em>“[w] przypadku zbiegu art. 195 oraz 196 należy uznać, że wystarczające jest zakwalifikowanie takiego czynu jako przestępstwa obrazy uczuć religijnych, z uwagi na to, że zachowanie takie bezpośrednio odnosi się do chronionej sfery wolności religijnej jednostki”. Przedmiotem ochrony, do którego odnosi się przestępstwo z art. 195 § 1 k.k., jest wolność religijna, <strong>a w szczególności</strong> objęte zakresem tej wolności <strong>prawo do publicznego wykonywania kultu religijnego</strong>”.</em> Art. 196 k.k. natomiast tego dobra nie chroni, więc nie da się oddać całej zawartość kryminalnej czynu kasując art. 195 k.k. z kwalifikacji.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>Zdarzenie przeanalizowane w niniejszym artykule jest niewątpliwie złożone pod względem prawnym. Jeden incydent wydaje się podpadać pod wiele przepisów prawa karnego. </p>
</blockquote>



<p>Nie oznacza to jednak, że doszło do wielu przestępstw, co staraliśmy się wykazać. Rzecz jasna, stwierdzenie winy konkretnej osoby należy do kompetentnych organów władzy i nie jest przesądzone w powyższych rozważaniach. Niezależną kwestią jest także ustalenie stanu poczytalności sprawcy w czasie zajścia.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity is-style-wide"/>



<p><strong>Autorzy: Jakub Niedziółka i Hubert Trzciński – studenci prawa na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego.</strong></p>



<p>Cover-foto wygenerowano przy użyciu narzędzia Gemini. </p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity is-style-wide"/>



<p>Projekt dofinansowany ze środków budżetu państwa, przyznanych przez Ministra Nauki w ramach Programu Społeczna odpowiedzialność nauki II.</p>



<figure class="wp-block-image"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="1024" height="229" src="https://karne24.com/wp-content/uploads/2025/12/son-ii-mnisw-logotyp-1024x229.jpg" alt="" class="wp-image-5391" srcset="https://karne24.com/wp-content/uploads/2025/12/son-ii-mnisw-logotyp-1024x229.jpg 1024w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2025/12/son-ii-mnisw-logotyp-300x67.jpg 300w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2025/12/son-ii-mnisw-logotyp-768x172.jpg 768w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2025/12/son-ii-mnisw-logotyp-1536x344.jpg 1536w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2025/12/son-ii-mnisw-logotyp-2048x459.jpg 2048w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2025/12/son-ii-mnisw-logotyp-1920x430.jpg 1920w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2025/12/son-ii-mnisw-logotyp-1170x262.jpg 1170w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2025/12/son-ii-mnisw-logotyp-585x131.jpg 585w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/polnagie-zniewazenie-tetraptyk-czynow/">Półnagie znieważenie: tetraptyk czynów, wiele przestępstw czy jedno?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/polnagie-zniewazenie-tetraptyk-czynow/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Miejsce publiczne Czasoprzestrzeń przestępstwa Czy Internet to miejsce? – ŁĄCZY NAS KARNE z dr hab. Anną Demenko, prof. UAM i Mikołajem Słomką</title>
		<link>https://karne24.com/miejsce-publiczne-czasoprzestrzen-przestepstwa-czy-internet-to-miejsce/</link>
					<comments>https://karne24.com/miejsce-publiczne-czasoprzestrzen-przestepstwa-czy-internet-to-miejsce/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mateusz Wiktorek]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 09 Dec 2024 17:23:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[ŁĄCZY NAS KARNE]]></category>
		<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[miejsce]]></category>
		<category><![CDATA[miejsce publiczne]]></category>
		<category><![CDATA[Mikołaj Małecki]]></category>
		<category><![CDATA[zniesławienie]]></category>
		<category><![CDATA[znieważenie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=3994</guid>

					<description><![CDATA[<p>Podczas 35. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano miejsce popełnienia czynu zabronionego w kontekście Internetu. Gośćmi programu 2 grudnia 2024 r. byli: dr hab. Anna Demenko, prof.&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/miejsce-publiczne-czasoprzestrzen-przestepstwa-czy-internet-to-miejsce/">Miejsce publiczne Czasoprzestrzeń przestępstwa Czy Internet to miejsce? – ŁĄCZY NAS KARNE z dr hab. Anną Demenko, prof. UAM i Mikołajem Słomką</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Podczas 35. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano miejsce popełnienia czynu zabronionego w kontekście Internetu.</strong></p>



<p>Gośćmi programu 2 grudnia 2024 r. byli: <strong>dr hab. Anna Demenko, prof. UAM</strong> – profesor w Zakładzie Prawa Karnego Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, adwokat, autorka monografii o przestępstwach popełnianych przez wypowiedź, oraz <strong>Mikołaj Słomka</strong> – absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego, autor artykułu o mediach społecznościowych jako miejscu publicznym.</p>



<p>W prawie karnym wiele zależy od miejsca popełnienia czynu zabronionego. Zgodnie z art. 6 § 2 k.k. miejsce popełnienia czynu zabronionego to miejsce, w którym sprawca działał lub zaniechał działania, do którego był obowiązany, albo gdzie skutek stanowiący znamię czynu zabronionego nastąpił lub według zamiaru sprawcy miał nastąpić. Problematyczne jest jednak ustalenie miejsca zniesławienia lub znieważenia przez Internet – czy jest to miejsce, w którym przebywa sprawca, czy miejsce, w którym przebywa pokrzywdzony. Ma to szczególne znaczenie w sytuacji, gdy wskazane osoby przebywają w różnych państwach i konieczne jest rozstrzygnięcie, któremu reżimowi prawa karnego podlega sprawca.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Internet – miejsce czy narzędzie?</h2>



<p>Przestępstwa popełniane przez wypowiedź Anna Demenko omawia w swojej monografii (A. Demenko, <em>Przestępstwa popełniane przez wypowiedź</em>, Warszawa 2021). Według Anny Demenko należy zwrócić uwagę na to, jaki efekt wywołuje dana wypowiedź. Tłumaczyła, że przyjęcie, iż miejscem zniesławienia lub znieważenia przez Internet jest miejsce, w którym przebywa pokrzywdzony, nie jest dobrym rozwiązaniem, ponieważ w konsekwencji przypisuje się sprawcy obowiązywanie danego prawa karnego. <strong>Anna Demenko wskazała, że być może rozwiązaniem byłoby porzucenie zasady terytorialności (miejsca fizycznego) i sięgnięcie do korzeni obowiązywania prawa karnego jako prawa, które obowiązywało w określonej społeczności.</strong> Niezależnie od tego, gdzie przebywa dana osoba, istotna byłaby społeczność, w której funkcjonuje i która ją kształtuje oraz na którą dana osoba wpływa swoim zachowaniem. Nie musiałoby być to jednak społeczeństwo sprawcy. Szczególnie, że tworzą się różnego rodzaju społeczności, które mają charakter ponadterytorialny, ale także międzynarodowy. W opinii Anny Demenko trzymanie się zasady terytorialności w kontekście Internetu zawsze będzie prowadziło do efektów, które nie są do końca właściwe. Podkreśliła jednak, że prawo karne ma charakter narodowy i tylko państwo może stosować <em>ius puniendi</em>.</p>



<p>Prowadzący program dr hab. Mikołaj Małecki wskazał, że Internet wiele zmienił, ponieważ z istoty jest eksterytorialny. Przepisy Kodeksu karnego nie zmieniły swojego brzmienia, a zaczęły obejmować zupełnie inną rzeczywistość pozanormatywną. <strong>Anna Demenko zastanawiała się, czy nie należałoby zlikwidować prawa karnego dla Internetu.</strong> Nie każde negatywnie oceniane zachowanie musi być objęte prawem karnym, aby skutecznie na nie oddziaływać – zachowania w Internecie mogłyby być regulowane za pomocą innych gałęzi prawa, np. sankcji administracyjnych.</p>



<p><strong>Internet</strong> w doktrynie prawa karnego przedstawia się z dwóch punktów widzenia – z jednej strony jako <strong>miejsce</strong> popełnienia czynu zabronionego, a z drugiej strony jako <strong>narzędzie</strong>, za pomocą którego można popełnić czyn zabroniony.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Anna Demenko uważa, że Internet należy traktować równorzędnie z miejscem publicznym.</em></p>
</blockquote>



<p>Zasadą są przestrzenie wspólne, a wyjątkiem grupy prywatne, zamknięte, które zasadniczo nie mogą stanowić miejsca publicznego. <strong>Definicję miejsca popełnienia czynu zabronionego z art. 6 § 2 k.k. należy rozumieć funkcjonalnie.</strong> Internet nie jest miejscem w rozumieniu fizykalnym jako fragment ziemi, ale jest przestrzenią, w której można podejmować różne zachowania. Nazewnictwo specjalistyczne w zakresie informatyki obejmuje sformułowania takie jak architektura stron czy architektura wnętrza internetowego, choć nie są to rzeczy namacalne.</p>



<p>Specyfika Internetu powoduje, że efekty niektórych zachowań mogą się utrzymywać przez długi czas, np. zamieszczenie posta w mediach społecznościowych, w przeciwieństwie do wypowiedzi bezpośredniej do drugiej osoby, która trwa kilka sekund. To może wpływać na ocenę karygodności danego czynu zabronionego, mimo tego, że treść wypowiedzi w obu przypadkach może być identyczna. W opinii Anny Demenko utrzymywanie danej wypowiedzi w Internecie jest bardziej karygodne, jednak do każdej sytuacji należy podchodzić indywidualnie i analizować, dlaczego dana wypowiedź jest cały czas utrzymywana, czy nadawca ma do niej dostęp, czy ma możliwość jej usunięcia. Anna Demenko wyjaśniła, że z tego powodu egzekwowanie odpowiedzialności cywilnej może być w takich przypadkach bardziej efektywne dla pokrzywdzonego, ponieważ sąd cywilny może zobowiązać do usunięcia danej treści (udzielając zabezpieczenia nawet w toku postępowania cywilnego) czy publicznego przeproszenia pokrzywdzonego. <strong>Instrumenty prawa karnego nie do końca są dopasowane do trwałości zachowań popełnianych w Internecie.</strong></p>



<h2 class="wp-block-heading">Działanie publiczne a działanie w miejscu publicznym</h2>



<p><strong>Mikołaj Słomka tłumaczył, że zgodnie z definicją wypracowaną przez doktrynę i orzecznictwo miejsce publiczne to miejsce ogólnodostępne.</strong> Ogólnodostępność rozumiana jest jako cecha przestrzeni, w której każdy może przebywać i która ma charakter inkluzywny. Nie jest ona zarezerwowana tylko i wyłącznie dla ograniczonego kręgu osób, nie ma charakteru ekskluzywnego. Może być jednak ograniczona ze względu na organizację dostępu do danej przestrzeni. Przykładowo miejscem publicznym, ogólnodostępnym jest sala kinowa czy teatralna, mimo tego, że dostęp do takiego miejsca jest limitowany. Fakt znalezienia się w sali kinowej czy teatralnej ma charakter inkluzywny, wymaga jedynie, choć nie zawsze, zakupienia biletu.</p>



<p>Mikołaj Małecki zapytał, czy spożywanie alkoholu siedząc na koronie wysokiego drzewa jest spożywaniem alkoholu w miejscu publicznym. Mikołaj Słomka odpowiedział, że teoretycznie właściwości fizyczne danej osoby mogą powodować, iż korona drzewa nie jest miejscem ogólnodostępnym, publicznym, jednak według niego, biorąc pod uwagę wykładnię funkcjonalną, jest to naturalne przedłużenie miejsca publicznego. Trudność dostępu do danego miejsca nie musi przesądzać, że nie jest to miejsce ogólnodostępne, publiczne, np. klatka schodowa w bloku mieszkalnym.</p>



<p><strong>Mikołaj Słomka tłumaczył, że czym innym jest działanie publiczne, a czym innym działanie w miejscu publicznym.</strong> Są bowiem takie działania publiczne, które nie będą działaniami w miejscu publicznym, np. na balkonie swojego mieszkania.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Nie każde działanie publiczne ma zatem miejsce w miejscu publicznym.</em></p>
</blockquote>



<p>I są takie działania w miejscu publicznym, które nie będą działaniami publicznymi, np. na rynku małej miejscowości nocą. Mikołaj Małecki dodał, że wówczas sprawca jest jedynym świadkiem swojego czynu.</p>



<p>Mikołaj Słomka w swoim artykule (M. Słomka, <em>Media społecznościowe jako miejsce publiczne</em>, „Czasopismo Prawa Karnego i Nauk Penalnych” 2019, nr 2, s. 75–92) odnosi się do postanowienia Sądu Najwyższego z 17 kwietnia 2018 r. (sygn. IV KK 296/17), który uznał, że <strong>Internet może być postrzegany jako miejsce publiczne</strong>. Sprawa dotyczyła wykroczenia z art. 141 k.w. („Kto <strong>w miejscu publicznym</strong> umieszcza nieprzyzwoite ogłoszenie, napis lub rysunek albo używa słów nieprzyzwoitych, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1500 złotych albo karze nagany”), a dokładniej umieszczenia na stronie internetowej nieprzyzwoitej naklejki. Zdaniem Mikołaja Słomki <em>ratio legis</em> art. 141 k.w. wiąże się z tym, że w społeczeństwie ustalony jest pewien kanon zachowań, które są pożądane w miejscu publicznym, a które ustawodawca chciał objąć ochroną. Aktywność człowieka w Internecie podlega temu samemu kanonowi zachowań, dlatego Internet jest miejscem publicznym.</p>



<p>Z powyższą kwestią powiązane jest pytanie, czy dopuszczenie się nieobyczajnego wybryku w zamkniętym samochodzie zaparkowanym przy ulicy stanowi wykroczenie. Warunkiem odpowiedzi na to pytanie jest rozstrzygnięcie, czy sprawca dopuszcza się takiego zachowania publicznie, ponieważ zgodnie z art. 140 k.w.: „Kto <strong>publicznie</strong> dopuszcza się nieobyczajnego wybryku, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności, grzywny do 1500 złotych albo karze nagany”. Mikołaj Słomka wskazał, że jeżeli ktoś jest w stanie przez szybę samochodu dostrzec: nieobyczajny wybryk – jest to działanie publiczne, nieprzyzwoity napis – jest to działanie w miejscu publicznym.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Internet jako miejsce publiczne</h2>



<p>W kontekście przedstawianych w doktrynie prawa karnego dwóch punktów widzenia na <strong>Internet</strong> – z jednej strony jako <strong>miejsca</strong> popełnienia czynu zabronionego, a z drugiej strony jako <strong>narzędzia</strong>, za pomocą którego można popełnić czyn zabroniony, należy zwrócić uwagę na jedną kwestię. Mikołaj Słomka zauważył, że postrzeganie Internetu jako narzędzia, a nie miejsca, ponieważ jest to połączenie pomiędzy różnego rodzaju maszynami, sposób wymiany danych, można przez analogię przełożyć na postrzeganie miejsca – miejsce nie jest miejscem, ponieważ składa się z atomów (np. chodnik składa się z bruku, ulica składa się z asfaltu, drzewo składa się z komórek itd.). Jak dodał Mikołaj Małecki, w konsekwencji można byłoby przykładowo uznać, że chodnik nie jest miejscem, tylko narzędziem do poruszania się, a taka interpretacja prowadzi do absurdu.</p>



<p>Dopuszczenie się przez sprawcę zniesławienia lub znieważenia za pomocą środków masowego komunikowania (np. w Internecie) Kodeks karny traktuje jako kwalifikowany typ czynu zabronionego (art. 212 § 2 k.k. i art. 216 § 2 k.k.). Ustawodawca zakłada, że jest to sposób działania bardziej karygodny w stosunku do typu podstawowego (art. 212 § 1 k.k. i art. 216 § 1 k.k.) i dopuszczenia się zniesławienia lub znieważenia analogowo. Perspektywa uchwalenia Kodeksu karnego w 1997 r. wywołuje pytanie, czy obecnie konstrukcja przepisów nie powinna zostać odwrócona z uwagi na większą łatwość zniesławienia lub znieważenia w Internecie niż analogowo. Zastanawiające jest, czy typem podstawowym (zasadą) nie powinno być dopuszczenie się zniesławienia lub znieważenia publicznie, za pomocą środków masowego komunikowania, a typem uprzywilejowanym (wyjątkiem od zasady) – dopuszczenie się zniesławienia lub znieważenia analogowo. Obecne brzmienie Kodeksu karnego sugeruje, że wyjątkiem od zasady jest zniesławienie lub znieważenie w Internecie. Mikołaj Słomka uważa, że analogowe zniesławienie lub znieważenie jest nieco bardziej perfidne, najczęściej dotyczy znajomej osoby, a z uwagi na to, iż dzieje się w konkretnym momencie, jest mniej trwałe (słowa są ulotne, zasadniczo jedynie świadek może je potwierdzić), w przeciwieństwie do zachowań popełnianych w Internecie (których efekty mogą przetrwać lata).</p>



<p>W kontekście ogólnego twierdzenia, że Internet jest miejscem publicznym należy zastrzec, iż <strong>w niektórych przypadkach z uwagi na ustawienia prywatności, czyli określenia grona odbiorców danej treści, Internet nie jest miejscem publicznym</strong>. Mikołaj Słomka tłumaczył, że są takie miejsca w Internecie, które są zarezerwowane tylko i wyłącznie dla osób z jakiejś grupy zawodowej lub osób zainteresowanych jakąś dziedziną, np. różnego rodzaju fora dla wąskiego grona odbiorców, do których dostęp możliwy jest tylko po wpisaniu hasła, zarejestrowaniu się czy udzieleniu prawidłowych odpowiedzi na tzw. pytania wstępne.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Jak podkreślił Mikołaj Słomka, nie zawsze to, co znajduje się w Internecie, znajduje się w miejscu publicznym.</em></p>
</blockquote>



<p>W takich przypadkach, w nawiązaniu do problemu ogólnodostępności i limitacji dostępu ze względu na kwestie organizacyjne, konieczne jest dostrzeżenie ekskluzywnego charakteru takiej przestrzeni. <strong>Nazwa rodzaju grupy (np. „grupa prywatna”) w mediach społecznościowych nie przesądza o ekskluzywności danego miejsca</strong>, jeżeli faktyczny dostęp do niej wymaga jedynie złożenia prośby o dołączenie lub udzielenia jakichkolwiek odpowiedzi na tzw. pytania wstępne – może to być miejsce publiczne. Ogólnodostępność danej przestrzeni wymaga oceny w odniesieniu do konkretnego stanu faktycznego.</p>



<p>Internet wymusił zmianę postrzegania miejsca popełnienia czynu zabronionego. Przestępstwo popełnione przez wypowiedź może wywoływać efekty w wielu miejscach na świecie, mimo tego, że zachowanie sprawcy jest jednochwilowe i podjęte w jednym miejscu. Rozprzestrzenianie się zachowania sprawcy może przy tym oznaczać, że nie różni się ono w zakresie społecznej szkodliwości od zachowania podejmowanego w „fizycznym” miejscu publicznym. Funkcjonalne podejście do prawa karnego jest zatem niezbędne, aby w równy i adekwatny sposób reagować na analogowe oraz internetowe zachowania obywateli.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p>#ŁĄCZYNASKARNE</p>



<p><strong><em>Miejsce publiczne Czasoprzestrzeń przestępstwa Czy Internet to miejsce?</em></strong> – 2 grudnia 2024 r., goście: dr hab. Anna Demenko, prof. UAM i Mikołaj Słomka</p>



<p>Program popularnonaukowy ŁĄCZY NAS KARNE jest emitowany na żywo na YouTube, w sezonie 2024 w poniedziałki w godz. 20:00-21:00, oraz dostępny jako podcast na platformach streamingowych.</p>



<p><a href="https://kipk.pl/laczynaskarne"><strong>Kliknij i przeczytaj więcej o programie ŁĄCZY NAS KARNE.</strong></a></p>



<p><em>Publikacja dofinansowana ze środków budżetu państwa, w ramach programu Ministra Edukacji i Nauki pod nazwą Społeczna odpowiedzialność nauki II.</em></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p><strong>Autor:</strong>&nbsp;Mateusz Wiktorek – Szkoła Doktorska Nauk Społecznych, Katedra Prawa Karnego, Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego</p>



<p></p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/miejsce-publiczne-czasoprzestrzen-przestepstwa-czy-internet-to-miejsce/">Miejsce publiczne Czasoprzestrzeń przestępstwa Czy Internet to miejsce? – ŁĄCZY NAS KARNE z dr hab. Anną Demenko, prof. UAM i Mikołajem Słomką</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/miejsce-publiczne-czasoprzestrzen-przestepstwa-czy-internet-to-miejsce/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wulgaryzmy w prawie karnym – ŁĄCZY NAS KARNE z dr hab. Anną Demenko i dr. Leopoldem Hessem</title>
		<link>https://karne24.com/wulgaryzmy-w-prawie-karnym/</link>
					<comments>https://karne24.com/wulgaryzmy-w-prawie-karnym/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mateusz Wiktorek]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 06 May 2024 16:16:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[ŁĄCZY NAS KARNE]]></category>
		<category><![CDATA[cechy dyskryminujące]]></category>
		<category><![CDATA[Mikołaj Małecki]]></category>
		<category><![CDATA[mowa nienawiści]]></category>
		<category><![CDATA[nowelizacja]]></category>
		<category><![CDATA[projekt nowelizacji]]></category>
		<category><![CDATA[przemoc psychiczna]]></category>
		<category><![CDATA[przemoc słowna]]></category>
		<category><![CDATA[znieważenie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=3852</guid>

					<description><![CDATA[<p>Podczas 16. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano prawne i językowo-filozoficzne aspekty mowy nienawiści. Gośćmi programu 29 kwietnia 2024 r. byli: dr hab. Anna Demenko – adiunkt&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/wulgaryzmy-w-prawie-karnym/">Wulgaryzmy w prawie karnym – ŁĄCZY NAS KARNE z dr hab. Anną Demenko i dr. Leopoldem Hessem</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Podczas 16. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano prawne i językowo-filozoficzne aspekty mowy nienawiści.</strong></p>



<p>Gośćmi programu 29 kwietnia 2024 r. byli: <strong>dr hab. Anna Demenko</strong> – adiunkt w Zakładzie Prawa Karnego Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, adwokat, oraz <strong>dr Leopold Hess</strong> – adiunkt w Pracowni Filozofii Języka i Umysłu Instytutu Filozofii Uniwersytetu Jagiellońskiego, filozof, lingwista.</p>



<p>Rada Ministrów proceduje, na wniosek Ministra Sprawiedliwości, projekt ustawy o zmianie ustawy – Kodeks karny z 25 marca 2024 r. (<a href="https://legislacja.gov.pl/docs/2/12383506/13048125/13048126/dokument661511.docm">UD29</a>), który dotyczy zmian w przepisach dotyczących mowy nienawiści. Propozycje obejmują zmiany w art. 53 § 2a pkt 6 k.k., art. 119 § 1 k.k., art. 256 § 1 k.k. i art. 257 k.k., które mają polegać na rozszerzeniu katalogu cech dyskryminujących o takie jak: niepełnosprawność, wiek, płeć, orientacja seksualna oraz tożsamość płciowa. Anna Demenko zasadniczo opowiedziała się za uzupełnieniem powyżej przytoczonych przepisów Kodeksu karnego o dodatkowe powody popełnienia przestępstwa motywowanego nienawiścią. Zaznaczyła natomiast, że zastanowienia wymaga, gdzie przebiega granica uzupełniania katalogu cech dyskryminujących.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Mowa nienawiści jak różowy słoń</h2>



<p>Przyjmuje się, że to <strong>cechy niezależne od danej osoby wyznaczają granicę uzupełniania katalogu cech dyskryminujących</strong>. Mowa nienawiści w szerokim, potocznym znaczeniu może jednak wiązać się z dyskryminacją z uwagi na zatrudnienie w konkretnym zakładzie pracy, czyli cechę zależną od danej osoby. Takie zachowanie nie jest kwalifikowane prawnie jako mowa nienawiści ani nie obejmuje go przywołany projekt ustawy, choć może społeczną szkodliwością dorównywać dyskryminacji ze względu na wiek czy płeć.</p>



<p>Wątpliwe jest, na ile prawo karne, w kontekście mowy nienawiści, pełni rolę symboliczną, podkreślając wartości istotne dla społeczeństwa, a na ile rolę efektywnego narzędzia do ograniczania tego zjawiska. Skupiając się na drugiej z ról, warto zauważyć, że ścisłe, kazuistyczne opisy czynów zabronionych w przepisach Kodeksu karnego mogą wręcz prowokować do powielania zachowań, których dotyczy kryminalizacja.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Jak wskazała Anna Demenko, prokuratura nie jest w stanie w sposób efektywny ścigać mowy nienawiści, w szczególności tej szerzonej w Internecie.</em></p>
</blockquote>



<p>Wybiórcze ściganie mowy nienawiści rodzi ryzyko, że społeczeństwo nie będzie świadome tego, co podlega karze, a to może prowadzić do tzw. efektu mrożącego, czyli zniechęcenia do wyrażania swoich poglądów i korzystania z wolności słowa.</p>



<p>Oprócz katalogu cech dyskryminujących proponuje się również wprowadzenie klauzuli ogólnej opisującej mowę nienawiści. Taki zabieg legislacyjny miałby zapobiegać sytuacjom, w których dyskryminacja z innych powodów niż te wymienione <em>explicite</em> w przepisie Kodeksu karnego, choć karygodna, to nie byłaby kryminalizowana. Anna Demenko tłumaczyła, że zgodnie z jedną z definicji, mowa nienawiści to mowa dyskryminująca daną osobę ze względu na cechy, na które nie ma ona wpływu (są od niej co do zasady niezależne). To bardzo ogólna definicja, która mogłaby nie spełniać standardów tworzenia prawa karnego, a przez to naruszać zasady ponoszenia odpowiedzialności karnej.</p>



<p><strong>Penalizacja mowy nienawiści jest specyficzna i w pewnym zakresie może być kontrproduktywna, ponieważ informacja o zakazie mówienia czegoś jest jednocześnie powtarzaniem tego, co jest zakazane</strong> (w analogii do zdania-wyzwania: „nie myśl o różowym słoniu”). Podnoszenie w przestrzeni publicznej błędnego stwierdzenia: „polskie obozy śmierci”, które odnosi się do obozów śmierci utworzonych na terenie Polski i zarządzanych przez Niemców, a nie Polaków, jak sugeruje powyższe zdanie, to przykład takiej sytuacji.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Przemoc słowna</h2>



<p>W społeczeństwie zaczęto dostrzegać, że oprócz przemocy fizycznej występuje również przemoc psychiczna, popełniana za pomocą słów. Anna Demenko zwróciła uwagę, że przemoc słowna może być nawet bardziej dotkliwa niż przemoc fizyczna. Dopuszczenie się przemocy słownej za pośrednictwem Internetu powoduje dodatkowo, że jeżeli dana treść zostanie usunięta, to wciąż może być dostępna dla osób, które ją powieliły, w tym dla sprawcy.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Anna Demenko podkreśliła, że słowo może ranić.</em></p>
</blockquote>



<p>Przemoc słowna jest obecnie traktowana nie tylko jako atak na wolność, ale także jako atak na zdrowie psychiczne danej osoby. Znamię „przemocy” z Kodeksu karnego rozumiane jest głównie jako przemoc fizyczna, jednak rozważenia wymaga, czy znamię to nie wymaga redefinicji, aby obejmowało swoim zakresem również przemoc słowną. Nie zawsze oddziaływanie słowne stanowi groźbę bezprawną, dlatego może stanowić przemoc w kodeksowym rozumieniu. W przekonaniu Anny Demenko taka interpretacja jest problematyczna, ponieważ w przypadku przemocy fizycznej zasadniczo niekontrowersyjny jest opis czynu – uderzenie jest obiektywne. Natomiast w przypadku przemocy słownej dany czyn może być uznany za znieważenie, a przez samego „pokrzywdzonego” – za w pełni normalny w praktyce życia, legalny. Ustalenie faktu historycznego, który ma być poddawany ocenie prawnokarnej, wymaga przyjęcia pewnej konwencji, co może być utrudnione z uwagi na wiele zmiennych wpływających na opis danego czynu.</p>



<p>W przypadku przemocy słownej inne są również reguły ostrożności. Przy przemocy fizycznej bazuje się na fizycznym rozumieniu otaczającego świata – atak polega na fizycznym naruszeniu tkanki ciała człowieka. Natomiast stwierdzenie, czy wypowiedzenie określonych słów w danych okolicznościach jest nieostrożne, okazuje się problematyczne. Nie można koncentrować się wyłącznie na odczuciach adresata wypowiedzi, bowiem odpowiedzialność karna musi być jak najbardziej zobiektywizowana. Anna Demenko wskazała, że jest daleka od poglądów wyrażanych w literaturze i orzecznictwie, iż powinny wówczas decydować ogólne oceny społeczne. Nie można w tym kontekście stosować ogólnych ocen społecznych, ponieważ przy czynach polegających na wypowiedzi istotne są konwencje, a te mogą być chwilowe, jednorazowe czy sytuacyjne.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Nieznieważający „ryj” i znieważający „buc”</h2>



<p>W orzecznictwie podnosi się, że do znieważenia może dojść poprzez użycie słów „powszechnie uznawanych za obelżywe”. Społeczeństwo zasadniczo jest zgodne co do obraźliwości pewnego zestawu słów. <strong>Leopold Hess tłumaczył, że są konwencje, które dyktują, w jakich sytuacjach, jakie rejestry języka są dopuszczalne i stosowne.</strong></p>



<p>W przestrzeni publicznej głośno komentowana była swego czasu sprawa dotycząca zwrócenia się do funkcjonariuszy Policji, aby pokazali „ryje”. Sąd uznał, że nie było to znieważenie funkcjonariusza publicznego, czyli przestępstwo z art. 226 § 1 k.k., ponieważ „ryj” to określenie na przedłużenie odcinka szczęki i żuchwy, występujące u niektórych zwierząt, jak świnie, dziki itp. – chodzi głównie o zwierzęta ryjące w ziemi w poszukiwaniu pokarmu. Sąd wyjaśnił dalej, że w środowisku oskarżonego „ryj” nie jest określeniem obraźliwym, dlatego gdyby nazwał tak swoich znajomych zapewne nie poczuliby się urażeni. Oznacza to, że celem oskarżonego nie było ubliżenie funkcjonariuszom Policji, lecz jedynie skłonienie ich do pokazania konkretnej części ciała.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Leopold Hess zauważył, że słowa uznawane przez społeczeństwo za obraźliwe mogą zostać użyte w sposób nieznieważający.</em></p>
</blockquote>



<p>W zależności od okoliczności, wypowiedzenie słowa „ryj” może być znieważające i karalne lub może nie stanowić realizacji znamion czynu zabronionego.</p>



<p>Różnego rodzaju słowa, zwłaszcza kolokwializmy, funkcjonują w rozmaitych dialektach, idiolektach czy socjolektach, które w pewnym zakresie mogą się pokrywać. W danej grupie społecznej lub mniejszości regionalnej możliwe jest używanie konkretnego słowa w znaczeniu nieobraźliwym, ale dla innych użytkowników języka polskiego może mieć ono o wiele większy ładunek. Jest tak w przypadku słowa „buc”, które w ogólnej polszczyźnie jest słowem obraźliwym, ale o mniejszym ładunku, jednak dla mieszkańców w szczególności Krakowa, w regionalnej odmianie polszczyzny ma o wiele większy ładunek. Uwidoczniła to sprawa dyscyplinarna studenta, który nazwał w ten sposób Rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego. Niewykluczone, że student nie miał świadomości, iż używa słowa uznawanego w Krakowie za bardzo obraźliwe.</p>



<p>Leopold Hess wyjaśnił, że w społeczeństwie powszechne są różnice w ocenie stopnia obraźliwości poszczególnych słów. Do pewnego stopnia obrażanie innych osób musi być jednak akceptowalne, poprzez traktowanie takich zachowań jako mieszczących się w praktyce społecznej.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Katalog czy definicja ogólna?</h2>



<p>Osobnym zagadnieniem jest to, czy wśród słów/wypowiedzi obraźliwych są takie, które zasługują na szczególne traktowanie i objęcie szczególnymi sankcjami, tak jak mowa nienawiści. Poszukuje się teoretycznych kryteriów, które pozwalają uznać dane zachowanie za mowę nienawiści. <strong>Definiowanie mowy nienawiści wiąże się z wyznaczeniem granicy akceptowalności zachowań co do której panuje szeroki konsensus społeczny, że nie należy jej przekraczać.</strong></p>



<p>W kontekście rozbudowy katalogu cech dyskryminujących w przywołanych na początku przepisach Kodeksu karnego, zdaniem Leopolda Hessa w odniesieniu do niepełnosprawności i orientacji seksualnej panuje coraz większy konsensus społeczny, że dyskryminacja z tych powodów przekracza granicę akceptowalności. Choć twierdzi się, że mają być to cechy niezależne od danej osoby, to zastanawiające jest, jak podchodzić do obrażania pracownic seksualnych czy osób uzależnionych od narkotyków, które być może również powinno być traktowane jako mowa nienawiści. Jak tłumaczył Leopold Hess, z badań psychologicznych wynika, że niektóre obelgi mogą bardzo mocno ranić i wyrządzać szkody emocjonalne.</p>



<p>Zasadniczo definicje mowy nienawiści w różnych krajach są dwoiste. Z jednej strony dotyczą <strong>wymiaru obrażania mowy nienawiści</strong> (skierowanej do ofiar), a z drugiej strony dotyczą <strong>wymiaru propagowania mowy nienawiści</strong> (skierowanej do oprawców). W opinii Leopolda Hessa błędne wydaje się rozpoczynanie definiowania mowy nienawiści od wymiaru, który dotyczy bezpośrednio interakcji między ofiarą i oprawcą, bowiem należy spojrzeć na jej wpływ na szerszy kontekst społeczny. W tym wymiarze najłatwiej znaleźć kryteria mowy nienawiści, które systemowo identyfikują dyskryminację w społeczeństwie.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>W przekonaniu Leopolda Hessa do definicji prawnych mowy nienawiści powinny być dodawane kolejne cechy dyskryminujące, w momencie pojawienia się odnośnie do nich szerokiego konsensusu społecznego.</em></p>
</blockquote>



<p>Skonstruowanie ogólnej definicji mowy nienawiści, która byłaby satysfakcjonująca i obejmowałaby wszystkie przypadki co do których panuje konsensus społeczny, że jest to mowa nienawiści, a jednocześnie nie obejmowałaby przypadków nagannych moralnie czy społecznie, ale takich, które nie powinny być karalne, wydaje się trudne. Ogólna definicja mowy nienawiści może nie odzwierciedlać społecznej rzeczywistości oraz być łatwo nadużywana przez duże grupy społeczne i przedstawicieli władzy, którzy są poddawani krytyce.</p>



<p>Rozwijanie katalogu cech dyskryminujących ma swoje wady, stwarzając chociażby ryzyko pominięcia jakichś cech, jednak czyni zadość zasadzie określoności prawa karnego. Dodawanie kolejnych cech dyskryminujących jest też opóźnione w stosunku do potrzeby chwili, czyli pojawienia się danego problemu społecznego. Ostatecznie jest to jednak rozwiązanie najbezpieczniejsze pod kątem prawnym i społecznym.</p>



<p>Według Leopolda Hessa należy rozmawiać o realnych sytuacjach dyskryminacji w społeczeństwie, a nie o abstrakcyjnych pojęciach, definicjach czy warunkach koniecznych do uznania danego zachowania za mowę nienawiści. Jedną z funkcji prawa jest kształtowanie znaczeń społecznych, dlatego definicja mowy nienawiści w Kodeksie karnym ma wpływ na społeczne rozumienie tego zjawiska. Zbyt szeroka, ogólna definicja doprowadzi do rozmycia znaczenia problemu, jakim jest mowa nienawiści.</p>



<hr class="wp-block-separator has-css-opacity"/>



<p>#ŁĄCZYNASKARNE</p>



<p><strong><em>Wulgaryzmy w prawie karnym</em></strong> – 29 kwietnia 2024 r., goście: dr hab. Anna Demenko i dr Leopold Hess</p>



<p>Program popularnonaukowy ŁĄCZY NAS KARNE jest emitowany na żywo na YouTube, w sezonie 2024 w poniedziałki w godz. 20:00-21:00, oraz dostępny jako podcast na platformach streamingowych.</p>



<p><a href="https://kipk.pl/laczynaskarne"><strong>Kliknij i przeczytaj więcej o programie ŁĄCZY NAS KARNE.</strong></a></p>



<p><em>Publikacja dofinansowana ze środków budżetu państwa, w ramach programu Ministra Edukacji i Nauki pod nazwą Społeczna odpowiedzialność nauki II.</em></p>



<hr class="wp-block-separator has-css-opacity"/>



<p><strong>Autor:</strong> Mateusz Wiktorek – Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/wulgaryzmy-w-prawie-karnym/">Wulgaryzmy w prawie karnym – ŁĄCZY NAS KARNE z dr hab. Anną Demenko i dr. Leopoldem Hessem</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/wulgaryzmy-w-prawie-karnym/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Hejt i przestępstwa popełniane słowem – ŁĄCZY NAS KARNE z dr hab. Anną Demenko </title>
		<link>https://karne24.com/hejt-i-przestepstwa-popelniane-slowem/</link>
					<comments>https://karne24.com/hejt-i-przestepstwa-popelniane-slowem/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mateusz Wiktorek]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 21 Nov 2022 15:25:16 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[ŁĄCZY NAS KARNE]]></category>
		<category><![CDATA[hejt]]></category>
		<category><![CDATA[Mikołaj Małecki]]></category>
		<category><![CDATA[zniesławienie]]></category>
		<category><![CDATA[znieważenie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=2946</guid>

					<description><![CDATA[<p>Podczas 2. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2022/2023 analizowano hejt w prawie karnym i przestępstwa popełniane za pomocą słowa. Gościem programu 14 listopada 2022 r. była dr hab.&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/hejt-i-przestepstwa-popelniane-slowem/">Hejt i przestępstwa popełniane słowem – ŁĄCZY NAS KARNE z dr hab. Anną Demenko </a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Podczas 2. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2022/2023 analizowano hejt w prawie karnym i przestępstwa popełniane za pomocą słowa.</strong></p>



<p>Gościem programu 14 listopada 2022 r. była <strong>dr hab. Anna Demenko</strong> – pracownik Zakładu Prawa Karnego Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, autorka monografii o przestępstwach popełnianych przez wypowiedź, artykułu o znieważeniu symbolu Polski Walczącej na kijach bejsbolowych i artykułu o znieważaniu pomników.</p>



<p>Ostatnimi czasy zjawisko hejtu jest szczególnie zauważalne w przestrzeni Internetu. To stawia prawo karne przed kolejnymi wyzwaniami, aby mogło skutecznie reagować na mowę nienawiści. Ze względu na specyfikę tego typu przestępstw, oprócz problemów natury materialnoprawnej, ujawniają się – jak zauważyła Anna Demenko – także te techniczno-procesowo-dowodowe. W pierwszej kolejności problematyczne jest ustalenie sprawcy przestępstwa, bowiem specyfika platform społecznościowych umożliwia tworzenie kont na fałszywe dane osobowe. Zinstytucjonalizowanym problemem jest wybiórcze ściganie takich przestępstw, co stanowi przejaw stosowania opresji przez władzę wobec konkretnych osób. Trudności pojawiają się także na gruncie dowodowym, gdyż przestępstwa te polegają najczęściej na aktach mowy, które nie zawsze są zarejestrowane.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Co nie jest hejtem?</h2>



<p>Według Anny Demenko zachowania i wypowiedzi polityków w Internecie mają dość istotny wpływ na materialnoprawną kwalifikację innych czynów.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Konieczne zdaniem Anny Demenko jest określenie ryzykowności danego zachowania i tego, na ile używanie określonych słów jest zagrożeniem dla dóbr prawnych.</em>&nbsp;</p>
</blockquote>



<p>Prowadzący program dr hab. Mikołaj Małecki przywołał sprawę, w której podczas interwencji do funkcjonariusza Policji zwrócono się sformułowaniem „pokaż ryj”, z uwagi na chęć zrobienia mu zdjęcia. Sąd uznał, że taki czyn nie wypełnia znamion przestępstwa znieważenia. Anna Demenko wskazała, że jest to zależne od <strong>okoliczności</strong>, jak również <strong>celu</strong>, a nie jedynie <strong>treści wypowiedzi</strong>. Wyartykułowane słowo może nieść ze sobą różnego rodzaju znaczenia. Słowo „ryj” nigdy nie jest jej zdaniem obiektywnie znieważające albo pozytywne lub negatywne.</p>



<p>W artykule dotyczącym znieważania pomników Anna Demenko wskazuje, że: „(…) podstawowe staje się pytanie o zasady, według których powinniśmy dokonywać owej interpretacji [zachowania – M.W.], a w szczególności o podmiot, którego wykładnie należałoby uznawać za wiążące i miarodajne. W uproszczeniu: według czyich kryteriów i wrażliwości należy dane zachowanie kwalifikować jako pewną wypowiedź stanowiącą wyraz pogardy?” [A. Demenko, <em>Uwagi o znieważaniu pomników (na tle wybranych przypadków)</em>, „Czasopismo Prawa Karnego i Nauk Penalnych” 2019, nr 3, s. 7–23]. Podobnie w przypadku wypowiedzi – jej interpretacja jest konieczna nie tylko do ustalenia strony podmiotowej (umyślność/nieumyślność) danego czynu, ale także strony przedmiotowej (wypełnienia znamienia „znieważa”).</p>



<p>Dla przykładu Anna Demenko opisała sytuację, w której aktor ze sceny teatralnej krzyczy do konkretnego widza, trzymając w ręce nóż, że go zabije. Wówczas, ze względu na specyfikę miejsca i okoliczności, dana osoba nie odbiera tej wypowiedzi za groźbę. Jednakże, gdyby sytuacja miała miejsce na ulicy, taka wypowiedź byłaby inaczej zinterpretowana, z uwagi na odmienny kontekst i okoliczności jej towarzyszące.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Specyfika przestępstw popełnianych za pomocą słowa powoduje, że konieczna jest interpretacja i odczytanie treści danego zachowania, a nie wyłączne stwierdzenie jego wystąpienia.</em>&nbsp;</p>
</blockquote>



<p>W trwałym orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, od wyroku w sprawie Lingens przeciwko Austrii (wyrok ETPC z 8 lipca 1986 r., skarga nr 9815/82, Lingens przeciwko Austrii), wskazuje się, że obywatel może w stosunku do funkcjonariusza publicznego „powiedzieć więcej” – wyjaśniła Anna Demenko. Osoba, która wykonuje funkcje publiczne, niejako „wystawia się na świecznik” i musi być „gruboskórna”, bowiem może być narażona na większą krytykę, np. podczas protestu. Nieistotne jest przy tym, czy krytyka jest wyrażana w miejscu publicznym czy też nie. Trybunał z art. 10 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności wywodzi, że w takiej sytuacji wolność wypowiedzi jest dobrem, które powinno być bardziej chronione niż osobiste odczucia funkcjonariusza publicznego.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Granice znieważenia</h2>



<p>Podczas programu jeden z widzów zapytał, czy urządzenie spokojniej pikiety, negującej nieetyczne zachowanie lekarza, w miejscu, które jest jednocześnie adresem domowym i adresem praktyki lekarskiej, stanowi podstawę do postawienia zarzutu dopuszczenia się przestępstwa z art. 190a k.k. i art. 212 k.k. Generalna odpowiedź na to pytanie nie była możliwa, jednak Anna Demenko, w kontekście przywołanego wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, wskazała, że wypowiedzi w istotnych sprawach społecznych również korzystają z szerszej ochrony. Pikieta nie dotyczyłaby wykonywania zawodu lekarza, ale kwestii prywatnych. Stąd jednoznacznie nie jest możliwe stwierdzenie, czy byłyby zrealizowane znamiona zniesławienia, a tym bardziej uporczywego nękania, do którego dochodzi – zgodnie z praktyką orzeczniczą – gdy zachowanie jest powtarzalne. Mikołaj Małecki podkreślił, że <strong>do karalnego zniesławienia może dojść nawet poprzez publiczne podniesienie prawdziwego zarzutu</strong>, jeżeli nie będzie się on wpisywał w kontratyp z art. 213 § 2 k.k.</p>



<p>Padło również pytanie, czy stwierdzenie „pokaż ryj” wypowiedziane w stosunku do sędziego, prokuratora, czy choćby wykładowcy, z maseczką na twarzy, stanowiłoby znieważenie. Według Anny Demenko, przy ustaleniu, że zwrot ma umożliwić sfotografowanie twarzy danej osoby, nie byłoby to znieważenie. Odróżnić bowiem należy wypowiedzi znieważające od wypowiedzi niewłaściwych czy nieprzyzwoitych.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Nie zawsze niestosowna wypowiedź musi oznaczać zniewagę i wyrażać pogardę.</em>&nbsp;</p>
</blockquote>



<p>W amerykańskim podejściu do zwalczania mowy nienawiści, z perspektywy ustawodawstwa państwowego i stanowego, niekaralne są czyny, które zgodnie z polskim Kodeksem karnym stanowią przestępstwo. Twierdzi się, że z uwagi na brak możliwości zwalczenia tego typu zachowań z przestrzeni społecznej, należy je dopuścić, a europejskie podejście do ich zwalczania ma jedynie charakter symboliczny. W doktrynie wskazuje się, że poziom mowy nienawiści w Stanach Zjednoczonych, gdzie nie jest ona penalizowana i w Europie, gdzie stanowi przestępstwo, jest taki sam. Amerykanie zwalczają ją oddolnie na poziomie aktów prawa prywatnego, w różnego rodzaju kodeksach antydyskryminacyjnych.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Hejt wobec symboli i pomników</h2>



<p>Kolejnym punktem programu był artykuł Anny Demenko o znieważeniu symbolu Polski Walczącej na kijach bejsbolowych (A. Demenko, <em>Czy Polska Walcząca bejsbolem znieważa? Kilka słów na temat istoty czynu zniewagi</em>, „Palestra” 2017, nr 11, s. 75–85). Artykuł dotyczy sprawy produkowania kijów bejsbolowych z symbolem Polski Walczącej. Anna Demenko wskazała, że istotny w tym przypadku jest sposób wykorzystywania tego przedmiotu. Jeżeli spełnia rolę ozdoby, to zestawienie znaku Polski Walczącej z kijem bejsbolowym nie jest zniewagą. Tego typu sprawy wiążą się z koniecznością interpretacji danego zachowania, pod kątem ustalenia, czy dochodzi do <strong>tzw. wypowiedzi symbolicznej</strong>. Zachowanie, które nie wyraża żadnej treści, nie może być znieważające.</p>



<p>Poruszono również sprawę przewrócenia pomnika ks. Henryka Jankowskiego, w której został wydany wyrok uniewinniający od zarzutów jego znieważenia i zniszczenia. Anna Demenko wyjaśniła, że Kodeks karny rozróżnia zniszczenie od znieważenia, zatem nie każde naruszenie substancji pomnika jest jednocześnie jego znieważeniem. Zniewaga nie zachodzi, jeżeli danego zachowania nie można zinterpretować jako wyrażenie pogardy wobec wartości, które są reprezentowane przez dany pomnik.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Gdzie jest wypowiedź?</h2>



<p>Przestępstwa popełniane przez wypowiedź szeroko omawia w swojej monografii Anna Demenko (A. Demenko, <em>Przestępstwa popełniane przez wypowiedź</em>, Warszawa 2021). Natomiast prawnokarne konsekwencje hejtu internetowego opisują dr Michał Grudecki i Rafał Fic (M. Grudecki, R. Fic, <em>Prawnokarna ocena bezprawności zachowań znieważających w Internecie</em>, „Zeszyty Prawnicze” 2021, nr 3, s. 213–243).</p>



<p>Zasadniczym problemem jest ustalenie miejsca popełnienia przestępstwa polegającego na wypowiedzi. Mikołaj Małecki podał przykład, w którym jedna osoba z terytorium Polski telefonuje do drugiej osoby przebywającej w Czechach. Jeżeli przyjmie się, że przestępstwa zniesławienia i znieważenia mają charakter formalny, to miejscem ich popełnienia jest miejsce, w którym przebywa nadawca wypowiedzi, czyli Polska. Zdaniem Anny Demenko, w realiach internetowych, taki pogląd jest niezasadny. Ustalenie miejsca popełnienia przestępstwa jest istotne z perspektywy ochrony pokrzywdzonego, bowiem wyznacza ono miejsce, w którym możliwe jest ściganie sprawcy. Siła rażenia, oddziaływanie konkretnej wypowiedzi ma miejsce tam, gdzie przebywa pokrzywdzony, a nie sprawca. <strong>Anna Demenko wyraziła pogląd, że w określonych sytuacjach miejscem popełnienia czynu nie powinno być miejsce, gdzie sprawca się wypowiada.</strong> Podała przykład konferencji internetowej, w której miejsce przebywania sprawcy danego zachowania nie ma znaczenia, tylko miejsce jego odbioru. Wskazała, że konieczna jest albo nowelizacja Kodeksu karnego albo odmienna wykładnia definicji miejsca popełnienia czynu i skutku stanowiącego znamię przestępstwa.</p>



<p>Federalny Trybunał Sprawiedliwości w Niemczech stwierdził, mimo podobieństwa niemieckich regulacji prawnych do polskich, że przestępstwo negacjonizmu (tzw. kłamstwa oświęcimskiego), które zgodnie z niemiecką doktryną ma charakter formalny, można potraktować jako wyjątek od ogólnej zasady. W rozstrzyganej sprawie zachowanie podjęte zostało w Australii, jednak jego efekt został odebrany w Niemczech, który można interpretować jako swego rodzaju skutek stanowiący znamię czynu zabronionego, to – zdaniem Trybunału – miejscem przestępstwa były Niemcy.</p>



<p>Mikołaj Małecki wskazał, że problem wynika z tradycyjnego podejścia do określenia zawartego w art. 6 § 2 k.k., zgodnie z którym: „Czyn zabroniony uważa się za popełniony w miejscu, w którym sprawca działał (…)”. Jego zdaniem miejscem czynu zabronionego nie jest miejsce, w którym sprawca mówi, tylko <strong>miejsce, w którym dokonuje się akt mowy</strong>, w stosunku do konkretnej osoby.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Nie ma wypowiedzi bez odbiorcy – zaznaczyła Anna Demenko.</em>&nbsp;</p>
</blockquote>



<p>Odbiorca uczestniczy w wykonaniu aktu komunikacji, tym samym nadając danemu zachowaniu charakter wypowiedzi. Wobec tego, z biegiem czasu, prawnokarne oceny zachowań, które mogą stanowić przestępstwa zniesławienia lub znieważenia, muszą uwzględniać nowe, zaktualizowane kryteria, pozwalające na odpowiednią ochronę wolności wypowiedzi.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p>#ŁĄCZYNASKARNE</p>



<p><strong><em>Hejt i przestępstwa popełniane słowem</em></strong> – 14.11.2022 r., gość: dr hab. Anna Demenko</p>



<p>Program popularnonaukowy ŁĄCZY NAS KARNE jest emitowany na żywo na YouTube oraz Facebooku, w sezonie 2022/2023 w poniedziałki w godz. 19:00-20:00, oraz dostępny jako podcast na platformach streamingowych.</p>



<p><a href="https://kipk.pl/laczynaskarne"><strong>Kliknij i przeczytaj więcej o programie ŁĄCZY NAS KARNE.</strong></a></p>



<p><em>Publikacja dofinansowana ze środków budżetu państwa, w ramach programu Ministra Edukacji i Nauki pod nazwą Społeczna odpowiedzialność nauki (nr projektu: SONP/SN/551016/2022</em><em>, kwota dofinansowania: 59 000 zł, całkowita wartość projektu: 66 100 zł).</em></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p><strong>Autor:</strong> Mateusz Wiktorek – Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/hejt-i-przestepstwa-popelniane-slowem/">Hejt i przestępstwa popełniane słowem – ŁĄCZY NAS KARNE z dr hab. Anną Demenko </a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/hejt-i-przestepstwa-popelniane-slowem/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dr A. Demenko w Palestrze: &#8222;Czy Polska Walcząca bejsbolem znieważa?&#8221;</title>
		<link>https://karne24.com/dr-a-demenko-palestrze-polska-walczaca-bejsbolem-zniewaza/</link>
					<comments>https://karne24.com/dr-a-demenko-palestrze-polska-walczaca-bejsbolem-zniewaza/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 16 Mar 2018 09:46:26 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nauka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska Walcząca]]></category>
		<category><![CDATA[wykroczenie]]></category>
		<category><![CDATA[znieważenie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://karne24.com/?p=1822</guid>

					<description><![CDATA[<p>W listopadzie 2016 r. producent kijów bejsbolowych został ukarany za publiczne znieważenie symbolu Polski Walczącej przez umieszczenie go na kijach bejsbolowych, które produkował. Kto publicznie znieważa Znak Polski Walczącej, podlega&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/dr-a-demenko-palestrze-polska-walczaca-bejsbolem-zniewaza/">Dr A. Demenko w Palestrze: &#8222;Czy Polska Walcząca bejsbolem znieważa?&#8221;</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>W listopadzie 2016 r. producent kijów bejsbolowych został ukarany za publiczne znieważenie symbolu Polski Walczącej przez umieszczenie go na kijach bejsbolowych, które produkował.</strong></p>
<p>Kto publicznie znieważa Znak Polski Walczącej, podlega karze grzywny. Co jednak oznacza znamię „znieważa”, zwłaszcza w kontekście sprawy przedsiębiorcy Rafała P. ukaranego za popełnienie wspomnianego wykroczenia? Czy produkcja kijów bejsbolowych o określonych cechach stanowiła znieważającą wypowiedź ich producenta? Zastanawia się nad tym dr Anna Demenko na łamach czasopisma &#8222;Palestra&#8221;.</p>
<h2>Znieważenie to&#8230;?</h2>
<p>Znieważenie &#8211; zdaniem autorki &#8211; jest przestępstwem &#8222;z wypowiedzi&#8221;. Oznacza to, że przesądzenie o odpowiedzialności sprawcy wymaga odwołania się do konwencji oraz intencji samego sprawcy.</p>
<blockquote><p>Znamię &#8222;znieważa&#8221; wskazuje na skutek illokucyjny: odebranie przez społeczeństwo analizowanego zachowania jako zniewagi.</p></blockquote>
<p>Autorka analizuje, jak rozumieć krąg członków społeczeństwa: czy do grona odbiorców wypowiedzi producenta zaliczyć można tylko nabywców towaru, czy też osoby postronne, które nie były klientami producenta?</p>
<p>Omawiając podany problem dr Demenko odwołuje się do koncepcji wspólnoty interpretacyjnej odbiorców S. Fisha. Zgodnie z nią, należy pochylić się nad współodbiorcami aktu komunikacyjnego &#8211; gdy nie mamy do czynienia ze zwykłą rozmową a przekazem informacyjnym dostępnym za pomocą wyrażania myśli i nadrukowywania ich na przedmiotach, ocena prawna czynu może być dużo trudniejsza.</p>
<blockquote><p>„Uwzględniając specyficzny polski kontekst i warunki społeczne, wątpić należy, aby przedmiotowe kije bejsbolowe miały służyć́ ich nabywcom do celów sportowych czy też kolekcjonerskich&#8221; &#8211; pisze autorka.</p></blockquote>
<p>&#8222;Bardziej prawdopodobne jest ustalenie przez sąd, że były one sprzedawane jako specyficzny rodzaj broni i narzędzie walki, które może posłużyć́ do demonstracyjnego okazania siły i przewagi fizycznej” &#8211; kontynuuje.</p>
<p>Odbiorcą swoistego komunikatu zamieszczonego na kiju bejsbolowym jest także osoba, wobec której omawiana broń będzie demonstrowana, lub nawet bezpośrednio używana. Dlatego też nie można mówić o tym, że wyłącznym odbiorcą komunikatu jest osoba kupująca produkt, ale także wszyscy, którzy mieli wątpliwą przyjemność mieć z nim do czynienia &#8211; wskazuje dr Demenko.</p>
<h2>Walka o polskość?</h2>
<p>To, jaką treść swoim produktom nadać pragnął producent powinno być przedmiotem ustaleń sądu.</p>
<blockquote><p>Nie sposób jednoznacznie ustalić, jak producent postrzegał połączenie znaku Polski walczącej z kijem bejsbolowym.</p></blockquote>
<p>Z jednej strony można założyć, że dla bezpośrednich nabywców takiego towaru, omawiane połączenie będzie wskazywać wciąż aktualną potrzebę walki o Polskę i polskość. Nie można byłoby w takiej sytuacji mówić o negatywnym stosunku do omawianego symbolu &#8211; uważa autorka. Autorka wskazuje także odmienny pogląd, jaki wyrażą zapewne osoby, którym kije bejsbolowe kojarzą się jedynie z przemocą i mogą być utożsamiane z zaprzeczeniem idei Polski Walczącej.</p>
<p>To tylko dwie możliwe interpretacje. Możliwości są jednak nieograniczone z uwagi na także potencjalnie nieograniczone grono odbiorców przekazu „z kija bejsbolowego”. Wybranie jednej z nich pozwoli na stwierdzenie, czy zostało wypełnione znamię znieważa i możemy mówić o popełnieniu wykroczenia art. 3 Ustawy o ochronie Znaku Polski Walczącej.</p>
<h2>Co na to sąd?</h2>
<p>„29 października 2008 r. katowicki Sąd Apelacyjny zauważył, że znieważenie to okazanie pogardy, ośmieszenia czy uwłaczania danej symbolice. Znieważenie nie jest tożsame z wykorzystaniem danego symbolu niezgodnie z jego charakterem, w sposób nieprzystający do jego historycznego znaczenia&#8221; &#8211; czytamy w artykule.</p>
<p>Koniec końców sąd pierwszej instancji uznał, że oceniane zachowanie wypełnia znamiona z art. 3 Ustawy o ochronie Znaków Polski Walczącej. W momencie publikacji artykułu wyrok nie był jeszcze prawomocny i mógł zostać zaskarżony w zwykłym toku instancji.</p>
<p><strong>Artykuł &#8222;Czy <em>Polska Walcząca</em> bejsbolem znieważa? Kilka słów na temat istoty czynu zniewagi&#8221; został opublikowany w czasopiśmie &#8222;Palestra&#8221; nr 11/2017. </strong><a href="http://palestra.pl/upload/15/12/12/1512125013_.pdf" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Można go przeczytać na stronie czasopisma.</a><strong><br />
</strong></p>
<p><strong>Dr Anna Demenko jest adiunktem w Katedrze Prawa Karnego Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu.</strong></p>
<p><em>Cover-foto: KIPK (pierwsza strona artykułu opublikowanego w &#8222;Palestrze&#8221;)</em></p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/dr-a-demenko-palestrze-polska-walczaca-bejsbolem-zniewaza/">Dr A. Demenko w Palestrze: &#8222;Czy Polska Walcząca bejsbolem znieważa?&#8221;</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/dr-a-demenko-palestrze-polska-walczaca-bejsbolem-zniewaza/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>TK: Szybkie przedawnienie karalności znieważenia zgodne z Konstytucją</title>
		<link>https://karne24.com/tk-szybkie-przedawnienie-karalnosci-zniewazenia-zgodne-konstytucja/</link>
					<comments>https://karne24.com/tk-szybkie-przedawnienie-karalnosci-zniewazenia-zgodne-konstytucja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mikołaj Małecki]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 20 Apr 2017 12:39:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[polityka karna]]></category>
		<category><![CDATA[przedawnienie]]></category>
		<category><![CDATA[Trybunał Konstytucyjny]]></category>
		<category><![CDATA[znieważenie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://karne24.com/?p=459</guid>

					<description><![CDATA[<p>Pokrzywdzony znieważeniem musi się spieszyć, bo przestępstwo to przedawnia się po upływie roku od czasu, gdy ofiara dowiedziała się o osobie sprawcy &#8211; i jest to zgodne z Konstytucją. Wyrok&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/tk-szybkie-przedawnienie-karalnosci-zniewazenia-zgodne-konstytucja/">TK: Szybkie przedawnienie karalności znieważenia zgodne z Konstytucją</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Pokrzywdzony znieważeniem musi się spieszyć, bo przestępstwo to przedawnia się po upływie roku od czasu, gdy ofiara dowiedziała się o osobie sprawcy &#8211; i jest to zgodne z Konstytucją. Wyrok w tej sprawie wydał dzisiaj Trybunał Konstytucyjny. </strong></p>
<p>Skarżący złożył w sądzie rejonowym prywatny akt oskarżenia, w którym zarzucił innej osobie popełnienie występku określonego w art. 216 § 1 Kodeksu karnego (znieważenie). Postępowanie zostało jednak prawomocnie umorzone ze względu na upływ rocznego terminu przedawnienia karalności zarzucanego czynu, chociaż skarżący uzasadniał opóźnienie swoją długotrwałą chorobą.W ocenie skarżącego taka obiektywna okoliczność powinna być uwzględniana przy ocenie upływu terminu przedawnienia &#8211; czytamy w <a href="http://trybunal.gov.pl/postepowanie-i-orzeczenia/komunikaty-prasowe/komunikaty-po/art/9677-zasady-zawieszenia-biegu-przedawnienia-wystepku-sciganego-z-oskarzenia-prywatnego/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">komunikacie na stronie Trybunału Konstytucyjnego</a>.</p>
<blockquote><p>Sejm RP i Prokurator Generalny wnieśli o stwierdzenie zgodności z Konstytucją kwestionowanego przepisu.</p></blockquote>
<p>Trybunał Konstytucyjny uznał, że przewidziany w art. 101 § 2 k.k. roczny termin przedawnienia karalności przestępstw ściganych z oskarżenia prywatnego mieści się w zakresie swobody prawodawcy. TK ocenił, że jest to termin racjonalny i dostosowany do specyfiki przestępstw prywatnoskargowych, w tym przestępstwa zniewagi.</p>
<p>Zgodnie z art. 101 § 2 k.k., karalność przestępstwa ściganego z oskarżenia prywatnego ustaje z upływem roku od czasu, gdy pokrzywdzony dowiedział się o osobie sprawcy przestępstwa, nie później jednak niż z upływem 3 lat od czasu jego popełnienia.</p>
<p>Trybunał Konstytucyjny nie podzielił twierdzenia skarżącego o pozbawieniu go realnej możliwości skorzystania z sądowej ochrony czci i dobrego imienia. Wszczęcie prywatnoskargowego postępowania karnego nie wyczerpuje bowiem środków prawnych służących naprawieniu uszczerbku, którego pokrzywdzony doznał wskutek znieważenia. Skarżący może skorzystać z majątkowych i niemajątkowych środków ochrony dóbr osobistych przewidzianych w Kodeksie cywilnym.</p>
<blockquote><p>Instytucja przedawnienia traktowana jest jako element polityki karnej państwa &#8211; zaznaczył TK.</p></blockquote>
<p>Trybunał orzekał w składzie: Stanisław Rymar – przewodniczący, Grzegorz Jędrejek, Piotr Pszczółkowski, Małgorzata Pyziak-Szafnicka – sprawozdawca, Michał Warciński. Orzeczenie zapadło jednogłośnie.</p>
<p><a href="http://trybunal.gov.pl/postepowanie-i-orzeczenia/wyroki/art/9676-zasady-zawieszenia-biegu-przedawnienia-wystepku-sciganego-z-oskarzenia-prywatnego/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Zobacz treść wyroku SK 3/16.</a></p>
<p>Foto: By Jurij &#8211; <span class="int-own-work" lang="pl">Praca własna</span>, <a title="Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0" href="http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/">CC BY-SA 3.0</a>, <a href="https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=1427225">Link</a></p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/tk-szybkie-przedawnienie-karalnosci-zniewazenia-zgodne-konstytucja/">TK: Szybkie przedawnienie karalności znieważenia zgodne z Konstytucją</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/tk-szybkie-przedawnienie-karalnosci-zniewazenia-zgodne-konstytucja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
