Hejt i przestępstwa popełniane słowem – ŁĄCZY NAS KARNE z dr hab. Anną Demenko 

49
0
PODZIEL SIĘ

Podczas drugiego odcinka programu popularnonaukowego ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2022/2023 analizowano hejt w prawie karnym i przestępstwa popełniane za pomocą słowa. 

Gościem programu 14 listopada 2022 r. była dr hab. Anna Demenko z Zakładu Prawa Karnego Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu, autorka monografii o przestępstwach popełnianych przez wypowiedź oraz artykułu o znieważeniu symbolu Polski Walczącej na kijach bejsbolowych. 

Ostatnimi czasy zjawisko hejtu jest szczególnie zauważalne w przestrzeni Internetu. To stawia prawo karne przed kolejnymi wyzwaniami, aby mogło skutecznie reagować na mowę nienawiści. Ze względu na specyfikę tego typu przestępstw, oprócz problemów natury materialnoprawnej, ujawniają się – jak zauważyła Anna Demenko – także te techniczno-procesowo-dowodowe. 

W pierwszej kolejności problematyczne jest ustalenie sprawcy przestępstwa, bowiem specyfika portali społecznościowych umożliwia tworzenie kont na fałszywe dane osobowe. Zinstytucjonalizowanym problemem jest wybiórcze ściganie takich przestępstw, co stanowi przejaw stosowania opresji przez władzę wobec konkretnych osób. Trudności pojawiają się także na gruncie dowodowym, gdyż przestępstwa te polegają najczęściej na aktach mowy, które nie zawsze są zarejestrowane. 

Co nie jest hejtem? 

Według Anny Demenko zachowania i wypowiedzi polityków w Internecie mają dość istotny wpływ na materialnoprawną kwalifikację innych czynów. 

Konieczne jest jej zdaniem określenie ryzykowności danego zachowania i tego, na ile używanie określonych słów jest zagrożeniem dla dobór prawnych. 

Prowadzący dr hab. Mikołaj Małecki przywołał sprawę, w której podczas interwencji do funkcjonariusza Policji zwrócono się określeniem „pokaż ryj”, z uwagi na chęć zrobienia mu zdjęcia. Sąd uznał, iż taki czyn nie wypełnia znamion przestępstwa znieważenia. Anna Demenko wskazała, że jest to zależne od okoliczności, jak również celu, a nie jedynie treści wypowiedzi. Wyartykułowane słowo może nieść ze sobą rożnego rodzaju znaczenia. Słowo „ryj” nigdy nie jest jej zdaniem obiektywnie znieważające albo pozytywne lub negatywne. 

W artykule dotyczącym znieważenia pomników Anna Demenko wskazuje, że: „(…) podstawowe staje się pytanie o zasady, według których powinniśmy dokonywać owej interpretacji (zachowania – przyp. M.W.), a w szczególności o podmiot, którego wykładnie należałoby uznawać za wiążące i miarodajne. W uproszczeniu: według czyich kryteriów i wrażliwości należy dane zachowanie kwalifikować jako pewną wypowiedź stanowiącą wyraz pogardy?” (A. Demenko, Uwagi o znieważaniu pomników (na tle wybranych przypadków), Czasopismo Prawa Karnego i Nauk Penalnych 2019, nr 3, s. 7-24). 

Podobnie w przypadku wypowiedzi, jej interpretacja jest konieczna nie tylko do ustalenia strony podmiotowej (umyślność/nieumyślność) danego czynu, ale także strony przedmiotowej (wypełnienia znamienia „znieważa”). 

Dla przykładu Anna Demenko opisała sytuację, w której aktor ze sceny teatralnej krzyczy do konkretnego widza, trzymając w ręce nóż, że go zabije. Wówczas, ze względu na specyfikę miejsca i okoliczności, dana osoba nie odbiera tej wypowiedzi za groźbę. Jednakże, gdyby sytuacja miała miejsce na ulicy, taka wypowiedź byłaby inaczej zinterpretowana, z uwagi na odmienny kontekst i okoliczności jej towarzyszące. 

Specyfika przestępstw popełnianych za pomocą słowa powoduje, że konieczna jest interpretacja i odczytanie treści danego zachowania, a nie wyłączne stwierdzenie jego wystąpienia. 

W trwałym orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, od wyroku w sprawie Lingens przeciwko Austrii z 8 lipca 1986 r. (wyrok ETPC z 8.07.1986 r., 9815/82, LINGENS v. AUSTRIA, LEX nr 81012), wskazuje się, że obywatel może w stosunku do funkcjonariusza publicznego „powiedzieć więcej” – wyjaśnia Anna Demenko. Osoba, która wykonuje funkcje publiczne, niejako „wystawia się na świecznik” i musi być „gruboskórna”, bowiem może być narażona na większą krytykę, np. podczas protestu. 

Nieistotne jest przy tym to, czy krytyka jest wyrażana w miejscu publicznym czy też nie. Trybunał z art. 10 Europejskiej konwencji praw człowieka wywodzi, iż w takiej sytuacji wolność wypowiedzi jest dobrem, które powinno być bardziej chronione niż osobiste odczucia funkcjonariusza publicznego.

Granice znieważenia 

Podczas programu jeden z widzów zapytał, czy urządzenie spokojniej pikiety, negującej nieetyczne zachowanie lekarza, w miejscu, które jest jednocześnie adresem domowym i adresem praktyki lekarskiej, stanowi podstawę do postawienia zarzutu dopuszczenia się przestępstwa z art. 190a i 212 k.k. 

Generalna odpowiedź na to pytanie nie była możliwa, jednak Anna Demenko, w kontekście przywołanego wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, wskazała, że wypowiedzi w istotnych sprawach społecznych również korzystają z szerszej ochrony. Pikieta nie dotyczyłaby wykonywania zawodu lekarza, ale kwestii prywatnych. Stąd jednoznacznie nie jest możliwe stwierdzenie, czy byłyby zrealizowane znamiona zniesławienia, a tym bardziej uporczywego nękania, do którego dochodzi – zgodnie z praktyką sądową – gdy zachowanie jest powtarzalne. Mikołaj Małecki podkreślił, że do karalnego zniesławienia może dojść nawet poprzez publiczne podniesienie prawdziwego zarzutu, jeżeli nie będzie się on wpisywał w kontratyp z art. 213 § 2 k.k. 

Padło również pytanie, czy stwierdzenie „pokaż ryj” wypowiedziane w stosunku do sędziego, prokuratura, czy choćby wykładowcy, z maseczką na twarzy, stanowiłoby znieważenie. Według Anny Demenko, przy ustaleniu, że zwrot ma umożliwić sfotografowanie twarzy danej osoby, nie byłoby to znieważenie.

Odróżnić bowiem należy wypowiedzi znieważające od wypowiedzi niewłaściwych czy nieprzyzwoitych. Nie zawsze niestosowna wypowiedź musi oznaczać zniewagę i wyrażać pogardę. 

W amerykańskim podejściu do zwalczania mowy nienawiści, z perspektywy ustawodawstwa państwowego i stanowego, niekaralne są czyny, które zgodnie z polskim Kodeksem karnym stanowią przestępstwo. Twierdzi się, że z uwagi na brak możliwości zwalczenia tego typu zachowań z przestrzeni społecznej, należy je dopuścić, a europejskie podejście do ich zwalczania ma jedynie charakter symboliczny. W doktrynie wskazuje się, że poziom mowy nienawiści w Stanach Zjednoczonych, gdzie nie jest ona penalizowana i w Europie, gdzie stanowi przestępstwo, jest taki sam. Amerykanie zwalczają ją oddolnie na poziomie aktów prawa prywatnego, w różnego rodzaju kodeksach antydyskryminacyjnych. 

Hejt wobec symboli i pomników 

Kolejnym punktem programu był artykuł Anny Demenko o znieważeniu symbolu Polski Walczącej na kijach bejsbolowych (A. Demenko, Czy Polska Walcząca bejsbolem znieważa? Kilka słów na temat istoty czynu zniewagi, Palestra 2017, nr 11, s. 75-85). Publikacja dotyczy sprawy produkowania kijów bejsbolowych z symbolem Polski Walczącej. 

Autorka wskazała, że istotny w tym przypadku jest sposób wykorzystywania tego przedmiotu. Jeżeli spełnia rolę ozdoby, to zestawienie znaku Polski Walczącej z kijem bejsbolowym nie jest zniewagą. Tego typu sprawy wiążą się z koniecznością interpretacji danego zachowania, pod kątem ustalenia, czy dochodzi do tzw. wypowiedzi symbolicznej. Zachowanie, które nie wyraża żadnej treści, nie może być znieważające. 

Poruszono również sprawę przewrócenia pomnika ks. Henryka Jankowskiego, w której został wydany wyrok uniewinniający od zarzutów jego znieważenia i zniszczenia. Anna Demenko wyjaśniła, że Kodeks karny rozróżnia zniszczenie od znieważenia, zatem nie każde naruszenie substancji pomnika jest jednocześnie jego znieważeniem. Zniewaga nie zachodzi, jeżeli danego zachowania nie można zinterpretować jako wyrażenie pogardy wobec wartości, które są reprezentowane przez dany pomnik. 

Gdzie jest wypowiedź? 

Przestępstwa popełniane przez wypowiedź szeroko omawia w swojej monografii Anna Demenko (A. Demenko, Przestępstwa popełniane przez wypowiedź, Warszawa 2021). Natomiast prawnokarne konsekwencje hejtu internetowego opisują dr Michał Grudecki i Rafał Fic (M. Grudecki, R. Fic, Prawnokarna ocena bezprawności zachowań znieważających w Internecie, Zeszyty Prawnicze UKSW 2021, t. 21, nr 3, s. 213-243). 

Zasadniczym problemem jest ustalenie miejsca popełnienia takiego przestępstwa. Mikołaj Małecki podał przykład, w którym jedna osoba z terytorium Polski telefonuje do drugiej osoby przebywającej w Czechach. Jeżeli przyjmie się, że przestępstwa zniesławienia i znieważenia mają charakter formalny, to miejscem ich popełnienia jest miejsce, w którym przebywa nadawca wypowiedzi, czyli Polska. 

Zdaniem Anny Demenko, w realiach internetowych, taki pogląd jest niezasadny. Ustalenie miejsca popełnienia przestępstwa jest istotne z perspektywy ochrony pokrzywdzonego, bowiem wyznacza ono miejsce, w którym możliwe jest ściganie sprawcy. Siła rażenia, oddziaływanie konkretnej wypowiedzi ma miejsce tam, gdzie przebywa pokrzywdzony, a nie sprawca. 

Autorka wyraziła pogląd, iż w określonych sytuacjach miejscem popełnienia czynu nie powinno być miejsce, gdzie sprawca się wypowiada. Podała przykład konferencji internetowej, w której miejsce przebywania sprawcy danego zachowania nie ma znaczenia, tylko miejsce jego odbioru. Wskazała, że konieczna jest albo nowelizacja Kodeksu karnego albo odmienna wykładnia definicji miejsca popełnienia czynu i skutku stanowiącego znamię przestępstwa. 

Federalny Trybunał Sprawiedliwości w Niemczech stwierdził, mimo podobieństwa niemieckich regulacji prawnych do polskich, że przestępstwo negacjonizmu (tzw. kłamstwa oświęcimskiego), które zgodnie z niemiecką doktryną ma charakter formalny, można potraktować jako wyjątek od ogólnej zasady. W rozstrzyganej sprawie zachowanie podjęte zostało w Australii, jednak jego efekt został odebrany w Niemczech, który można interpretować jako swego rodzaju skutek stanowiący znamię czynu zabronionego, to – zdaniem Trybunału – miejscem przestępstwa były Niemcy. 

Mikołaj Małecki wskazał, że problem wynika z tradycyjnego podejścia do określenia zawartego w art. 6 § 2 k.k., zgodnie z którym: „Czyn zabroniony uważa się za popełniony w miejscu, w którym sprawca działał (…)”. Jego zdaniem miejscem czynu zabronionego nie jest miejsce, w którym sprawca mówi, tylko miejsce, w którym dokonuje się akt mowy, w stosunku do konkretnej osoby. 

Nie ma wypowiedzi bez odbiorcy – zaznaczyła Anna Demenko. 

Odbiorca uczestniczy w wykonaniu aktu komunikacji, tym samym nadając danemu zachowaniu charakter wypowiedzi. 

Z biegiem czasu, prawnokarne oceny zachowań, które mogą stanowić przestępstwa zniesławienia lub znieważenia, muszą uwzględniać nowe, zaktualizowane kryteria, pozwalające na odpowiednią ochronę wolności wypowiedzi. 


Hejt i przestępstwa popełniane słowem – 14.11.2022 r., gość: dr hab. Anna Demenko 

Program ŁĄCZY NAS KARNE jest emitowany na żywo na YouTube oraz Facebooku, w sezonie 2022/2023 w poniedziałki o godz. 19:00. Dostępny także jako podcast ŁĄCZY NAS KARNE. 

Kliknij i przeczytaj więcej o programie ŁĄCZY NAS KARNE

Publikacja dofinansowana ze środków budżetu państwa, w ramach programu Ministra Edukacji i Nauki pod nazwą Społeczna Odpowiedzialność Nauki, nr projektu SONP/SN/551016/2022, kwota dofinansowania 59 000 zł, całkowita wartość projektu 66 100 zł. 


Autor opracowania: Mateusz Wiktorek, WPiA UJ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz treść komentarza
Wpisz tutaj swoje imię

20 + dwa =