<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>reguły postępowania - Karne24.com</title>
	<atom:link href="https://karne24.com/tag/reguly-postepowania/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://karne24.com/tag/reguly-postepowania/</link>
	<description>Portal prawa karnego</description>
	<lastBuildDate>Mon, 23 Mar 2026 16:17:07 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>http://karne24.com/wp-content/uploads/2017/04/favicon_16x16_karne24.com_.png</url>
	<title>reguły postępowania - Karne24.com</title>
	<link>https://karne24.com/tag/reguly-postepowania/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Przepisy zbędne, niesprawiedliwe, groźne Błędy w Kodeksie karnym – ŁĄCZY NAS KARNE z dr hab. Olgą Sitarz, prof. UŚ</title>
		<link>https://karne24.com/przepisy-zbedne-niesprawiedliwe-grozne-bledy-w-kodeksie-karnym-dr-hab-olga-sitarz-prof-us/</link>
					<comments>https://karne24.com/przepisy-zbedne-niesprawiedliwe-grozne-bledy-w-kodeksie-karnym-dr-hab-olga-sitarz-prof-us/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mateusz Wiktorek]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 Dec 2024 17:09:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[ŁĄCZY NAS KARNE]]></category>
		<category><![CDATA[Kodeks karny]]></category>
		<category><![CDATA[Komisja Kodyfikacyjna Prawa Karnego]]></category>
		<category><![CDATA[Mikołaj Małecki]]></category>
		<category><![CDATA[nieumyślność]]></category>
		<category><![CDATA[nowelizacja]]></category>
		<category><![CDATA[projekt nowelizacji]]></category>
		<category><![CDATA[przypisanie skutku]]></category>
		<category><![CDATA[reguły postępowania]]></category>
		<category><![CDATA[skutek]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=4726</guid>

					<description><![CDATA[<p>Podczas 38. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano błędy w Kodeksie karnym. Gościem programu 16 grudnia 2024 r. była dr hab. Olga Sitarz, prof. UŚ – profesor&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/przepisy-zbedne-niesprawiedliwe-grozne-bledy-w-kodeksie-karnym-dr-hab-olga-sitarz-prof-us/">Przepisy zbędne, niesprawiedliwe, groźne Błędy w Kodeksie karnym – ŁĄCZY NAS KARNE z dr hab. Olgą Sitarz, prof. UŚ</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Podczas 38. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano błędy w Kodeksie karnym.</strong></p>



<p>Gościem programu 16 grudnia 2024 r. była <strong>dr hab. Olga Sitarz, prof. UŚ</strong> – profesor w Instytucie Nauk Prawnych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, członek Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego, mediator.</p>



<p>Kodeks karny zawiera wiele luk i nieścisłości, a przez to jest w wielu miejscach niespójny. Błędy w Kodeksie karnym można pogrupować na dwie grupy – błędy starsze (tkwiące w Kodeksie karnym od początku jego obowiązywania, czyli od 1 września 1998 r.) i błędy nowsze (wynikające z nowelizacji Kodeksu karnego w ostatnich latach). Z konieczności ciągłego stosowania Kodeksu karnego wynikają problemy, z którymi przychodzi mierzyć się praktykom prawa, jak i obywatelom. Choć naprawa błędów w większości przypadków nie jest skomplikowana, to kwestie polityczne i populizm penalny nie pozwalają na nowelizację Kodeksu karnego.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Typ skutkowy czy bezskutkowy?</h2>



<p>Olga Sitarz tłumaczyła, że Kodeks karny, tak jak każdy twór ludzkiej aktywności, siłą rzeczy musi zawierać jakieś błędy i niedoskonałości. Według niej problemem, który doskwiera w praktyce stosowania prawa karnego jest określanie skutkowości i bezskutkowości typów czynów zabronionych w Kodeksie karnym. Mimo tego, że z definicyjnego punktu widzenia sprawa jest prosta, to problemy ujawniają się przy stosowaniu konkretnych przepisów Kodeksu karnego.</p>



<p>Inne jest uzasadnienie tworzenia typu czynu zabronionego w postaci typizacji materialnej (skutkowej) i typizacji formalnej (bezskutkowej), dlatego odpowiedź na pytanie, jaka była wola ustawodawcy – karania za samo podjęcie zachowania czy karania dopiero w momencie wystąpienia zmiany w świecie zewnętrznym (skutku), wymaga przeprowadzenia często niełatwej interpretacji danego przepisu Kodeksu karnego. Czasem okazuje się, że nawet dogłębna interpretacja nie przynosi oczekiwanych efektów. <strong>Jak przekonywała Olga Sitarz, to skaza, która jest zwielokrotniana od 100 lat, ponieważ pojawiają się nowe typy czynów zabronionych, a bardzo rzadki jest „luksus” w postaci wyraźnego, niewątpliwego określenia skutku lub zachowania objętego kryminalizacją.</strong></p>



<p>Sztandarowym przykładem, ukazującym istotność tej kwestii, jest art. 231 § 1 k.k. („Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”), czyli tzw. przestępstwo urzędnicze. Problematyczne jest, co oznaczają znamiona „działa na szkodę” – czy do dokonania tzw. przestępstwa urzędniczego konieczne jest wyrządzenie szkody, czy wystarczające jest sprowadzenie niebezpieczeństwa szkody, a może wyłącznie przekroczenie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków przez funkcjonariusza publicznego. Sąd Najwyższy przyjął pośrednią odpowiedź, czyli że art. 231 § 1 k.k. wymaga nastąpienia skutku, ale nie musi dojść do szkody, bowiem wystarczające jest realne, konkretne niebezpieczeństwo szkody.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Kryteria przypisania skutku i reguły postępowania</h2>



<p>Przed laty toczyła się dyskusja o wpisaniu kryteriów obiektywnego przypisania skutku do Kodeksu karnego, wypracowanych przez doktrynę prawa karnego i w praktyce orzeczniczej. Wiąże się to z interpretacją przykładowo znamion „powoduje śmierć człowieka” z art. 155 k.k. Z zakresu kryminalizacji przestępstwa z art. 155 k.k. wykluczone są bowiem obiektywnie nieprzewidywalne, zupełnie przypadkowe następstwa, które wynikają z jakiegoś zachowania. Chodziło o wyraźne zadekretowanie, na czym polega sprawstwo skutku. Pośrednio kryteria te odczytuje się z art. 9 § 2 k.k. dotyczącego nieumyślnego popełnienia czynu zabronionego i zawartego w nim sformułowania „na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach”.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Olga Sitarz wskazała, że definicja czynu zabronionego popełnionego nieumyślnie z art. 9 § 2 k.k. jest bardzo niefortunna.</em></p>
</blockquote>



<p>Zawiera ona trzy elementy nawiązujące do trzech rozmaitych kwestii. Drugi, zupełnie obiektywny element, który definiuje nieumyślność, można potraktować jako błąd. Szczególnie biorąc pod uwagę, że reguły postępowania z dobrem prawnym są istotnym warunkiem oceny karnoprawnej, występującym przed analizą znamion ustawowych i mogącym przesądzać o pierwotnej legalności czynu, a stanowią jednak – zgodnie z definicją nieumyślności – element znamion strony podmiotowej.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>W przekonaniu Olgi Sitarz kompleksowa regulacja dotycząca obiektywnego przypisania skutku i reguł postępowania z dobrem prawnym byłaby dobrym rozwiązaniem.</em></p>
</blockquote>



<p>W porównaniu z innymi instytucjami prawa karnego są to dosyć nowe konstrukcje, które jednak mocno ugruntowały się w doktrynie prawa karnego i przede wszystkim w praktyce orzeczniczej. Nowelizacja w tym zakresie nie oznaczałaby – zdaniem Olgi Sitarz – stworzenia sztucznych konstrukcji. <strong>Prawo karne musi niejako ściśle przylegać do tego, co dzieje się w świecie</strong><strong>.</strong> Kryteria obiektywnego przypisania skutku i reguły postępowania z dobrem prawnym to intuicyjne rozwiązania, które sprawdzają się w praktyce prawa karnego, a w pewnym zakresie mogą pomóc ją naprawić.</p>



<p>Zdarzają się bowiem przypadki odwoływania w orzecznictwie sądowym, w kontekście zasad odpowiedzialności za spowodowanie skutku, do warunku koniecznego (<em>sine qua non</em>). Dla przykładu, tok rozumowania mógłby wyglądać następująco, że gdyby nie agresywny mężczyzna z maczetą w Warszawie, to nie zostałby wezwany patrol Policji i nie doszłoby do śmiertelnego postrzelenia jednego funkcjonariusza przez drugiego funkcjonariusza Policji, dlatego nie doszłoby do skutku, stąd to agresywny mężczyzna jest sprawcą śmierci człowieka. Takie rozumowanie jest błędne, ponieważ sprawcą skutku, śmierci człowieka – jak wynika z opisu zdarzenia w przekazach medialnych – jest funkcjonariusz Policji (co nie przesądza jednocześnie, że popełnił przestępstwo). W tym przypadku nie można wyeliminować danego zdarzenia historycznego z ciągu zdarzeń prowadzących do skutku. Nie zawsze jednak ostatnie zdarzenie historyczne przed wystąpieniem skutku można połączyć związkiem przyczynowo-skutkowym ze skutkiem, ponieważ to wcześniejsze zdarzenie na osi czasu może być przyczyną skutku.</p>



<p>Rzeczywistość jest przeogromnie bogata i cały świat jest powiązany nieskończenie wieloma związkami przyczynowo-skutkowymi. Mogą istnieć zależności pomiędzy dwoma odległymi zdarzeniami na osi czasu, jednak nie może to przesądzać o odpowiedzialności karnej. <strong>Jak tłumaczyła Olga Sitarz, teorie karnistyczne dotyczące związku przyczynowo-skutkowego to coraz lepsze „sita”, aby otaczającą rzeczywistość i kauzalność „przyciąć” na potrzeby odpowiedzialności karnej.</strong> Podobnie z regułami postępowania z dobrem prawnym, które pozwalają na wyważenie perspektywy zapewnienia jak największego bezpieczeństwa społeczeństwu i perspektywy prawa człowieka do samostanowienia, a w konsekwencji na ograniczenie odpowiedzialności karnej.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Precyzja a funkcjonalność Kodeksu karnego</h2>



<p>Pojawia się pytanie, czy ustawodawca jest uprawniony do wyboru teorii dogmatycznej lub przesądzenia kwestii spornej w doktrynie prawa karnego na gruncie Kodeksu karnego, czy powinien pozostawić Kodeks karny w postaci względnie elastycznej, pozwalającej na zastosowanie w praktyce różnych teorii i poglądów. Dla przykładu prowadzący program dr hab. Mikołaj Małecki wskazał, że zarzucano Kodeksowi karnemu, iż został w nim przesądzony spór dogmatyczny dotyczący rozumienia winy w prawie karnym, tj. oddzielono stronę podmiotową czynu zabronionego (umyślność/nieumyślność) od winy. Kodeks karny nie posługuje się archaicznymi pojęciami „winy umyślnej” i „winy nieumyślnej”. Z drugiej strony, zgodnie z art. 1 § 3 k.k.: „Nie popełnia przestępstwa sprawca czynu zabronionego, jeżeli nie można mu przypisać winy w czasie czynu” – ustawodawca nie przesądza, jak należy rozumieć winę i która z teorii winy jest właściwa.</p>



<p>Olga Sitarz zwróciła uwagę na funkcje Kodeksu karnego jako aktu prawnego. Biorąc pod uwagę, że adresatem norm zawartych w Kodeksie karnym jest każdy obywatel, który powinien znać zasady prawa karnego oraz wynikające z niego zakazy i nakazy, to musi być on czytelny i zrozumiały dla każdego. <strong>Jak podkreśliła Olga Sitarz, Kodeks karny powinien być precyzyjny, dlatego tam, gdzie nie ma zagrożenia dla funkcjonalności prawa karnego, wydaje się, że ustawodawca powinien dokonać wyboru teorii dogmatycznej lub przesądzić kwestię sporną.</strong> Dla przykładu, niewątpliwe jest, że przedmiotem prawnokarnego wartościowania może być czyn człowieka zarówno w postaci działania, jak i zaniechania. Należało to jednak przesądzić, a nie pozostawić do całkowicie swobodnej oceny.</p>



<p>Zaniechania dotyczy art. 2 k.k. („Odpowiedzialności karnej za przestępstwo skutkowe popełnione przez zaniechanie podlega ten tylko, na kim ciążył prawny, szczególny obowiązek zapobiegnięcia skutkowi”), w którym ustawodawca przesądził, że warunkiem odpowiedzialności karnej za przestępstwo skutkowe popełnione przez zaniechanie jest wykazanie, iż na sprawcy ciążył prawny, szczególny obowiązek zapobiegnięcia skutkowi. To przykład, że taki zabieg ustawodawcy spełnia funkcję gwarancyjną i polepsza określoność czynu zabronionego. Brak art. 2 k.k. utrudniałby ustalenie zakresu odpowiedzialności karnej za zaniechanie. Wciąż problematyczne pozostaje ustalenie źródeł obowiązku tzw. gwaranta nienastąpienia skutku.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>W opinii Olgi Sitarz zabrakło precyzji w określeniu, czym jest prawny, szczególny obowiązek zapobiegnięcia skutkowi.</em></p>
</blockquote>



<p>Prezentowane są bowiem poglądy, że jeżeli normy kulturowe (społeczne, moralne, religijne) nakładają taki obowiązek na daną osobę, to staje się ona wtedy tzw. gwarantem nienastąpienia skutku – normy kulturowe są źródłem obowiązku, o którym mowa w art. 2 k.k. Ustawodawca nie konkretyzuje, czy przymiotnik „prawny” ma dotyczyć prawa powszechnie obowiązującego, indywidualnych aktów prawnych – norm prawnych, czy może także norm kulturowych. Olga Sitarz tłumaczyła, że problematyczne jest udzielenie odpowiedzi na pytanie, czy dorosłe dziecko jest gwarantem wobec swoich starszych rodziców, co oznacza, iż ich zaniedbanie stanowi spowodowanie śmierci lub uszczerbku na zdrowiu. Odpowiedź na to pytanie jest istotna szczególnie w okresie wakacyjnym czy świątecznym, gdy dochodzi do porzucania osób starszych.</p>



<h2 class="wp-block-heading">(Nie)jeden ustawodawca</h2>



<p>W kontekście zaniechania ustawodawca popełnił również inne błędy. W art. 160 § 2 k.k. ustawodawca posłużył się znamieniem „obowiązku” opieki, podczas gdy w art. 2 k.k. znamionami „prawnego, szczególnego obowiązku” zapobiegnięcia skutkowi. To wywołuje pytanie, czy należy odmiennie wykładać oba te przepisy, skoro ustawodawca doprecyzowuje znamiona tylko w jednym z nich, co oznaczałoby, że obowiązek opieki nie musi być prawny i szczególny.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Według Olgi Sitarz różny poziom precyzji znamion w Kodeksie karnym to błąd legislacyjny.</em></p>
</blockquote>



<p>Wykładnia art. 160 § 2 k.k. powinna prowadzić do wniosku, że – w nawiązaniu do art. 2 k.k. – obowiązek opieki musi być prawny i szczególny, mimo rozbieżności znamion. Błąd ustawodawcy wydaje się uprawniać do wyjątku od zakazu dokonywania wykładni, która nie uwzględnia różnic pomiędzy znamionami poszczególnych przepisów Kodeksu karnego, czyli prowadzi do tej samej interpretacji różnych sformułowań. Zakazana jest również wykładnia <em>per non est</em>, tj. taka interpretacja, która powodowałaby, że niektóre słowa użyte w danym przepisie prawnym stają się zbędne. Ograniczenie się do wykładni językowej art. 160 § 2 k.k. prowadziłoby do rozszerzenia zakresu kryminalizacji tego typu czynu zabronionego. W opinii Olgi Sitarz, gdyby tylko w przypadku narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, jednej klasy zachowań, obowiązek gwaranta miałby szersze źródła niż w art. 2 k.k., to byłoby to zupełnie nieracjonalne.</p>



<p>Olga Sitarz zwróciła również uwagę na to, że nie jest do końca zrozumiałe, dlaczego czasami tzw. czynny żal, zwłaszcza ten po dokonaniu czynu zabronionego, ma być dobrowolny, a czasami niedobrowolny i na czym ma on polegać. Ponadto, w art. 252 § 4 k.k. dotyczącym przestępstwa wzięcia zakładnika ustawodawca posługuje się sformułowaniem „odstąpił od zamiaru wymuszenia i zwolnił zakładnika”, zaś w art. 252 § 5 k.k. posługuje się sformułowaniem „odstąpienie od zamiaru wymuszenia i zwolnienie zakładnika nastąpiło dobrowolnie”, co uwidacznia kolejną niespójność Kodeksu karnego.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>W przekonaniu Olgi Sitarz niespójności w Kodeksie karnym wynikają w dużej mierze z tego, że nie ma jednego ustawodawcy – ustawodawca zmienia się co 4 lub 8 lat.</em></p>
</blockquote>



<p>To wymaga czujności i całościowego spoglądania na system prawa karnego, aby nie dopuścić do rozbieżności przy dodawaniu kolejnego przepisu do Kodeksu karnego. Z tego względu, <strong>zdaniem Olgi Sitarz, najdogodniejszą sytuacją byłoby stworzenie nowego kodeksu karnego</strong>.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Błędy wybaczalne i niewybaczalne</h2>



<p>Jeden z widzów zapytał o amerykańską koncepcję tzw. <em>felony murder</em>, która polega na tym, że za zabójstwo odpowiadają jednakowo wszyscy sprawcy napadu, niezależnie od tego, który z napastników własnoręcznie popełnił zabójstwo. Olga Sitarz odpowiedziała, że nie jest to rozwiązanie całkiem egzotyczne, ponieważ w polskim prawie karnym, w nawiązaniu do sprawczych i niesprawczych form popełnienia czynu zabronionego określonych w art. 18 k.k., wszystkie osoby zaangażowane w zabójstwo ponoszą odpowiedzialność karną w podobnym zakresie. Zarówno sprawca bezpośredni, współsprawca, sprawca kierowniczy, sprawca polecający, podżegacz i pomocnik. Jak dodała Olga Sitarz, co prawda, Kodeks karny nie traktuje wszystkich tych osób jednakowo, ale nie jest tak, że odpowiedzialność karną ponosi tylko osoba, która „pociąga za spust pistoletu”. Formy współdziałania przestępnego umożliwiają reakcję prawnokarną wobec szerokiego spektrum osób i nie ograniczają się jedynie do zabójstwa, ale odnoszą się także do innych typów czynów zabronionych z Kodeksu karnego.</p>



<p>Kolejne pytanie dotyczyło tego, czy z uwagi na subsydiarność prawa karnego, to prawo karne powinno odpowiedzieć na problem osób, które potencjalnie mogą stanowić niebezpieczeństwo na tle seksualnym wobec małoletnich. Widz odniósł pytanie do <a href="https://karne24.com/niemozliwe-ale-karalne-nieudolny-grooming-przestepstwo-bez-ofiary">przestępstwa <em>groomingu</em> z art. 200a k.k.</a>, które zarówno w postaci z § 1, jak i § 2 stanowi kryminalizację przygotowania do przestępstwa, dlatego jego usiłowanie (usiłowanie przygotowania) jest niekaralne. Kwestia ta wiąże się z <a href="https://karne24.com/lowcy-pedofilow">działalnością tzw. łowców pedofilów</a> i nieudolnym popełnianiem przestępstwa <em>groomingu</em>. W odpowiedzi Olga Sitarz wskazała, że sprawcy niebezpieczni to poważny problem dzisiejszych czasów. Ludzie chcą żyć w bezpiecznym społeczeństwie, ale nie wiadomo, co zrobić z osobami potencjalnie niebezpiecznymi. Współczesne prawo karne jest „prawem karnym czynu”. Porzucona została, przynajmniej deklaratywnie, optyka „prawa karnego sprawcy”.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Olga Sitarz tłumaczyła, że chcemy karać za czyn, a nie za samo niebezpieczeństwo lub potencjalne niebezpieczeństwo danej osoby.</em></p>
</blockquote>



<p>Opowiedzenie się za „prawem karnym czynu” wymaga odpowiedniego ukształtowania przepisów Kodeksu karnego. Stosunkowo nowym przykładem wprowadzenia karalności na dalekim przedpolu czynu z uwagi na niebezpieczeństwo sprawcy jest przestępstwo przyjęcia zlecenia zabójstwa z art. 148a § 1 k.k., określane w literaturze jako <a href="https://karne24.com/karalnosc-myslozbrodni">myślozbrodnia</a> (M. Wiktorek, <em>Przyjęcie zlecenia zabójstwa z art. 148a § 1 Kodeksu karnego jako myślozbrodnia</em>, „Przegląd Prawniczy TBSP UJ” 2023, nr 1, s. 49–74). Przestępstwo z art. 148a § 1 k.k. to przykład populizmu penalnego, w którym <em>de facto</em> chodzi o (niebezpiecznego) sprawcę, a nie czyn.</p>



<p>Na koniec Olga Sitarz przywołała <strong>słowa prof. dr hab. Teresy Dukiet-Nagórskiej, która miała stwierdzić, że złej ustawy nie wolno naprawiać w drodze wykładni; jest tylko jedna droga do naprawienia złej ustawy – nowa ustawa nowelizująca</strong>. Nie jest konieczny nowy cały kodeks karny. Następnie Olga Sitarz wskazała, że niedawno została z takiej idealnej wizji wypchnięta i czuje ogromne rozczarowanie, ponieważ <strong>efekt prac Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego został zmasakrowany</strong>. Chodzi o przygotowany <a href="https://www.gov.pl/attachment/cd6cf3af-f484-44cd-82e8-429aad9b360e">projekt ustawy nowelizującej Kodeks karny</a>, którego wiele istotnych przepisów zostało pominiętych w rządowym projekcie nowelizacji Kodeksu karnego.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Zdaniem Olgi Sitarz trzeba zrobić katalog błędów „wybaczalnych” i „niewybaczalnych” w Kodeksie karnym.</em></p>
</blockquote>



<p>Błędy „niewybaczalne” należy, mimo wszystko, próbować przy każdej możliwej okazji usunąć. Przykładem błędu „niewybaczalnego” jest <a href="https://karne24.com/przestepczosc-dzieci-jak-karac-przedszkolaka-wychowywac-czy-wiezic">art. 10 § 2a k.k.</a>, przewidujący możliwość ponoszenia odpowiedzialności karnej przez nieletniego w wieku 14 lat i wymierzenia mu kary nawet 30 lat pozbawienia wolności, który należy uchylić. Mimo tego, że propozycja uchylenia art. 10 § 2a k.k. będzie odrzucana, to trzeba próbować kolejny i kolejny raz, ponieważ jest on bardzo szkodliwy. <strong>Olga Sitarz podkreśliła, że w przypadku błędów „niewybaczalnych” trzeba walczyć o Kodeks karny, nawet jeżeli ryzykuje się jeszcze większe jego popsucie.</strong> Natomiast w przypadku błędów „wybaczalnych” trzeba czekać do zmiany, która uspokoi sytuację polityczną w Polsce, jednak wydaje się, że nie nastanie ona szybko.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p>#ŁĄCZYNASKARNE</p>



<p><strong><em>Przepisy zbędne, niesprawiedliwe, groźne Błędy w Kodeksie karnym</em></strong> – 16 grudnia 2024 r., gość: dr hab. Olga Sitarz, prof. UŚ</p>



<p>Program popularnonaukowy ŁĄCZY NAS KARNE jest emitowany na żywo na YouTube, w sezonie 2024 w poniedziałki w godz. 20:00-21:00, oraz dostępny jako podcast na platformach streamingowych.</p>



<p><a href="https://kipk.pl/laczynaskarne"><strong>Kliknij i przeczytaj więcej o programie ŁĄCZY NAS KARNE.</strong></a></p>



<p><em>Publikacja dofinansowana ze środków budżetu państwa, w ramach programu Ministra Edukacji i Nauki pod nazwą Społeczna odpowiedzialność nauki II.</em></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p><strong>Autor:</strong>&nbsp;Mateusz Wiktorek – Szkoła Doktorska Nauk Społecznych, Katedra Prawa Karnego, Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/przepisy-zbedne-niesprawiedliwe-grozne-bledy-w-kodeksie-karnym-dr-hab-olga-sitarz-prof-us/">Przepisy zbędne, niesprawiedliwe, groźne Błędy w Kodeksie karnym – ŁĄCZY NAS KARNE z dr hab. Olgą Sitarz, prof. UŚ</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/przepisy-zbedne-niesprawiedliwe-grozne-bledy-w-kodeksie-karnym-dr-hab-olga-sitarz-prof-us/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zabójstwo drogowe Jak udowodnić zamiar? Surowe kary za uliczne wyścigi – ŁĄCZY NAS KARNE z dr. Grzegorzem Bogdanem i dr. hab. Jerzym Lachowskim, prof. UMK</title>
		<link>https://karne24.com/zabojstwo-drogowe-jak-udowodnic-zamiar-surowe-kary-za-uliczne-wyscigi/</link>
					<comments>https://karne24.com/zabojstwo-drogowe-jak-udowodnic-zamiar-surowe-kary-za-uliczne-wyscigi/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mateusz Wiktorek]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 07 Oct 2024 16:02:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[ŁĄCZY NAS KARNE]]></category>
		<category><![CDATA[godzić się]]></category>
		<category><![CDATA[Mikołaj Małecki]]></category>
		<category><![CDATA[nieumyślność]]></category>
		<category><![CDATA[reguły postępowania]]></category>
		<category><![CDATA[umyślność]]></category>
		<category><![CDATA[wypadek drogowy]]></category>
		<category><![CDATA[wypadek komunikacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[zabójstwo]]></category>
		<category><![CDATA[zabójstwo drogowe]]></category>
		<category><![CDATA[zamiar ewentualny]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=3942</guid>

					<description><![CDATA[<p>Podczas 26. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano problem tzw. zabójstwa drogowego w kontekście wypadku komunikacyjnego ze skutkiem śmiertelnym oraz potrzebę nowelizacji przepisów karnych dotyczących zdarzeń w&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/zabojstwo-drogowe-jak-udowodnic-zamiar-surowe-kary-za-uliczne-wyscigi/">Zabójstwo drogowe Jak udowodnić zamiar? Surowe kary za uliczne wyścigi – ŁĄCZY NAS KARNE z dr. Grzegorzem Bogdanem i dr. hab. Jerzym Lachowskim, prof. UMK</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Podczas 26. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano problem tzw. zabójstwa drogowego w kontekście wypadku komunikacyjnego ze skutkiem śmiertelnym oraz potrzebę nowelizacji przepisów karnych dotyczących zdarzeń w ruchu drogowym.</strong></p>



<p>Gośćmi programu 30 września 2024 r. byli: <strong>dr Grzegorz Bogdan</strong> – adiunkt w Katedrze Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego, autor artykułów dotyczących wykroczeń i przestępstw drogowych, oraz <strong>dr hab. Jerzy Lachowski, prof. UMK</strong> – profesor w Katedrze Prawa Karnego Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, członek Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego, adwokat.</p>



<p>Tragiczne zdarzenia z udziałem piratów drogowych ożywiają dyskusję dotyczącą wprowadzenia do Kodeksu karnego przestępstwa <a href="https://karne24.com/zabojstwo-drogowe">tzw. zabójstwa drogowego</a>. Wypadek drogowy na Trasie Łazienkowskiej w Warszawie, w nocy z 14 na 15 września 2024 r., do którego doprowadził Łukasz Ż., jadąc z prędkością około 226 km/h, to kolejny, świeży przykład zdarzenia, które zakończyło się śmiercią człowieka.</p>



<p>Prowadzący program dr hab. Mikołaj Małecki zwrócił uwagę na problematyczność określenia „zabójstwa drogowego”, którego używanie może być w pewnym sensie „oszustwem”. Zabójstwa dotyczy bowiem art. 148 § 1 k.k. Jeżeli wykazanie sprawcy zamiaru zabójstwa nie jest możliwe, to wówczas najczęściej przypisywane jest mu spowodowanie nieumyślnego wypadku komunikacyjnego ze skutkiem śmiertelnym, tj. przestępstwo z art. 177 § 2 k.k. Z tego względu <strong>posługiwanie się określeniem „zabójstwa drogowego” wiąże się z propozycją zaostrzenia odpowiedzialności karnej za nieumyślny wypadek komunikacyjny ze skutkiem śmiertelnym</strong>.</p>



<p>Grzegorz Bogdan wskazał, że dla prawników, a zwłaszcza karnistów, dość oczywiste jest, iż określenie „zabójstwa” niesie za sobą łatwo identyfikowalną treść, która niekoniecznie musi być równie oczywista dla osób niezajmujących się prawem na co dzień. Zabójstwo tyczy się zachowania umyślnego, sytuacji, w której sprawca chce albo przynajmniej „godzi się” na spowodowanie śmierci człowieka. Eksperci z zakresu bezpieczeństwa ruchu drogowego zdają się używać określenia „zabójstwa drogowego” w stosunku do zachowań, które cechują się radykalnym naruszeniem reguł postępowania z dobrem prawnym, ale są jednak zachowaniami nieumyślnymi.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Zabójstwo czy wypadek komunikacyjny?</h2>



<p>W obecnym stanie prawnym nie budzi wątpliwości, że <strong>w razie możliwości wykazania sprawcy zamiaru zabójstwa, czyli tego, iż co najmniej „godził się” na spowodowanie śmierci człowieka, podejmując niebezpieczną jazdę, należy przyjąć kwalifikację prawną spowodowania zabójstwa, tj. przestępstwa z art. 148 § 1 k.k.</strong> Natomiast w razie braku podstaw do przyjęcia zamiaru zabójstwa, pozostaje możliwość przypisania sprawcy odpowiedzialności karnej za nieumyślny wypadek komunikacyjny ze skutkiem śmiertelnym, tj. przestępstwo z art. 177 § 2 k.k. Dyskusyjna jest jednak kategorialna różnica między sytuacją, w której dana osoba świadomie rażąco łamie podstawowe zasady ruchu drogowego, czy prowadzi pojazd w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, a sytuacją, która wiąże się z popełnieniem błędu w praktyce życia, przykładowo poprzez zagapienie się i przejechanie skrzyżowania na czerwonym świetle.</p>



<p>Grzegorz Bogdan wyjaśnił, że polskie prawo karne jest „prawem karnym zamiaru” – ustawodawca przewiduje zdecydowanie surowsze kary dla sprawców, którzy podejmują swoje zachowania z zamiarem, niż dla sprawców, których zachowania charakteryzują się nawet radykalnym naruszeniem reguł ostrożności, ale jednocześnie brakiem zamiaru. Obrazuje to zestawienie przewidzianego ustawowego zagrożenia karą za przestępstwo zabójstwa z art. 148 § 1 k.k. (przestępstwo umyślne) oraz przestępstwo nieumyślnego spowodowania śmierci z art. 155 k.k. (przestępstwo nieumyślne), w przypadku tego pierwszego – od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności, a drugiego – od 10 lat pozbawienia wolności do dożywotniego pozbawienia wolności. Ustawodawca zaostrzył jednak odpowiedzialność karną – w stosunku do przestępstwa z art. 155 k.k. – za przestępstwo spowodowania nieumyślnego wypadku komunikacyjnego ze skutkiem w postaci śmierci lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu innej osoby z art. 177 § 2 k.k., przewidując karę od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Jak wyjaśnił Grzegorz Bogdan, ustawodawcy towarzyszyło przekonanie, że komunikacja wiąże się z okolicznościami, w których zdrowie i życie człowieka są narażone na poważne niebezpieczeństwo. W związku z tym spowodowanie śmierci człowieka w wypadku komunikacyjnym pozwala niejako założyć, że sprawca przy okazji zagroził innym osobom, które uczestniczyły w komunikacji.</p>



<p>Zgodnie z art. 177 § 1 k.k.: „Kto, <strong>naruszając, chociażby nieumyślnie, zasady bezpieczeństwa</strong> w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, <strong>powoduje nieumyślnie wypadek</strong>, w którym inna osoba odniosła obrażenia ciała określone w art. 157 § 1, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”. Ustawodawca posługuje się charakterystycznym sformułowaniem „chociażby nieumyślnie”, które wskazuje na to, że zasady bezpieczeństwa mogą zostać naruszone przez sprawcę umyślnie i nieumyślnie. Skutek wypadku, wynikający z naruszenia zasad bezpieczeństwa, w postaci śmierci albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu innej osoby, którego dotyczy art. 177 § 2 k.k., musi być objęty nieumyślnością.</p>



<p>Mikołaj Małecki wskazał, że być może rozwiązaniem byłoby zróżnicowanie na gruncie Kodeksu karnego wypadków komunikacyjnych, do których doprowadzono umyślnie naruszając zasady bezpieczeństwa i takich, do których doprowadzono nieumyślnie naruszając zasady bezpieczeństwa, a sprawca w każdym przypadku obejmował nieumyślnością skutek, który nastąpił.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Umyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa, w przypadku spowodowania w następstwie nieumyślnie śmierci człowieka, mogłoby oznaczać popełnienie tzw. zabójstwa drogowego.</em></p>
</blockquote>



<p><strong>Umyślne spowodowanie śmierci człowieka w wyniku wypadku wiąże się bowiem z popełnieniem przestępstwa zabójstwa z art. 148 § 1 k.k.</strong> Jak tłumaczył Grzegorz Bogdan, byłoby to przeniesienie na płaszczyznę ustawową rozgraniczenia, które powinno następować na płaszczyźnie sędziowskiego wymiaru kary. To sąd powinien brać pod uwagę charakter i rozmiar naruszenia reguły postępowania z dobrem prawnym. Specyficzna konstrukcja art. 177 § 1 k.k. ma jednak przede wszystkim na celu odseparowanie go od typów przestępstw z rozdziału XIX Kodeksu karnego dotyczącego przestępstw przeciwko życiu i zdrowiu – sprawca wypadku komunikacyjnego ma naruszać zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym. Jeżeli sprawca narusza inne zasady, to wówczas jego zachowanie nie mieści się w granicach wyznaczonych przez art. 177 § 1 k.k., ale może się mieścić w granicach art. 157 § 1 k.k.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Radykalne naruszenie reguły postępowania</h2>



<p><strong>Kwalifikacja prawna zdarzeń z udziałem piratów drogowych jako przestępstwa zabójstwa z art. 148 § 1 k.k. nie jest obca polskiemu wymiarowi sprawiedliwości.</strong> Sąd Apelacyjny we Wrocławiu w wyroku z 19 grudnia 2017 r. (sygn. II AKa 281/17) przypisał piratowi drogowemu, który w Jeleniej Górze, uciekając przed Policją, doprowadził do śmierci pieszego na przejściu dla pieszych, odpowiedzialność karną za zabójstwo z zamiarem ewentualnym (a nie za wypadek komunikacyjny ze skutkiem śmiertelnym). Sprawca oskarżony był o to, że: „(…) działając w celu uniknięcia odpowiedzialności karnej za wcześniej popełnione przestępstwa, z zamiarem ewentualnym, przewidując możliwość zabicia R. K. i godząc się na to, pozbawił go życia w ten sposób, że kierując samochodem (…), jadąc z prędkością nie mniejszą niż 108,9 km/h, lewym pasem, widząc przechodzącego prawidłowo ze strony lewej na prawą na zielonym świetle przez oświetlone przejście dla pieszych wymienionego pokrzywdzonego, przy włączonej czerwonej sygnalizacji świetlnej wjechał na przejście dla pieszych, nie wykonując pomimo możliwości żadnego manewru zmierzającego do uniknięcia potrącenia pieszego, uderzył w niego przednią lewą częścią prowadzonego pojazdu, w wyniku czego pokrzywdzony doznał obrażeń ciała (…), skutkujących jego zgonem na miejscu, tj. o czyn z art. 148 § 1 k.k.”.</p>



<p>Sąd argumentował, że: „<strong>w zależności od rodzaju stworzonej przez kierującego pojazdem mechanicznym sytuacji drogowej, wynikającej z naruszenia podstawowych zasad ruchu drogowego, ze świadomością wysokiego prawdopodobieństwa zaistnienia negatywnych skutków, którym sprawca nie stara się przeciwdziałać, możliwe jest uznanie, że potrącenie na przejściu dla pieszych człowieka ze skutkiem śmiertelnym, stanowi zbrodnię zabójstwa popełnionego w formie zamiaru ewentualnego (art. 148 § 1 k.k.), a nie wypadek komunikacyjny określony w art. 177 § 2 k.k.</strong>”. W opinii Grzegorza Bogdana wykazanie zamiaru ewentualnego, tj. w szczególności „godzenia się” sprawcy na realizację znamion przestępstwa, może być problematyczne, jednak obecnie wątpliwości mogą być usunięte przez zgromadzone dowody, często techniczne, takie jak zapisy kamer rejestrujących dane zdarzenie drogowe.</p>



<p>W Polsce za spowodowanie wypadku komunikacyjnego ze skutkiem śmiertelnym w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego grozi kara od 5 do 20 lat pozbawienia wolności, co wynika z art. 178 § 1a pkt 2 k.k. W przestrzeni publicznej formułowane są postulaty, aby okoliczności takie jak rażące przekroczenie prędkości, udział w nielegalnych wyścigach samochodowych, czy niestosowanie się do zakazu prowadzenia pojazdów, również powinny obostrzać odpowiedzialność karną za wypadek komunikacyjny ze skutkiem śmiertelnym. W związku z tym proponowane jest rozbudowanie art. 178 k.k. o tego typu okoliczności.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Grzegorz Bogdan wyjaśnił, że konstrukcje związane z radykalnym naruszeniem reguły postępowania z dobrem prawnym pojawiają się w ustawodawstwach innych państw, dlatego możliwe byłoby rozważenie ich wprowadzenia do Kodeksu karnego.</em></p>
</blockquote>



<p>Dla przykładu, § 315d niemieckiego kodeksu karnego penalizuje organizację, prowadzenie lub udział w nielegalnych wyścigach samochodowych, jak też brawurowe poruszanie się z prędkością niewłaściwą i rażąco sprzeczną z ruchem drogowym w celu osiągnięcia jak najwyższej prędkości. We Włoszech tzw. zabójstwo drogowe zagrożone jest karą od 5 do 10 lat pozbawienia wolności i może polegać na dwukrotnym przekroczeniu prędkości (nie mniej niż 70 km/h), poruszaniu się poza obszarem zabudowanym z prędkością większą niż 50 km/h w porównaniu z dopuszczalną, przejechaniu przez skrzyżowanie na czerwonym świetle, poruszaniu się pod prąd, czy wyprzedzaniu w pobliżu skrzyżowań, zakrętów, w sposób niebezpieczny, na przejściu dla pieszych lub linii ciągłej.</p>



<p>Konieczne byłoby jednak rozstrzygnięcie, czy tzw. bezwypadkowa jazda może prowadzić do popełnienia przestępstwa, tak jak w przypadku prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, które stanowi przestępstwo z art. 178a § 1 k.k. Oceny wymagałby wpływ wprowadzenia takiego rozwiązania na funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości, ponieważ tego rodzaju sprawy nie mogłyby być rozstrzygane poprzez wystawienie mandatu, bowiem konieczne byłoby przeprowadzanie postępowań sądowych.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Spadek przestępczości komunikacyjnej</h2>



<p>Oczywiste jest, że ewentualne wprowadzenie nowego typu przestępstwa – o niefortunnej, medialnej nazwie – tzw. zabójstwa drogowego do Kodeksu karnego nie powinno być wynikiem działań populistycznych, ale m.in. przeprowadzenia badań. <strong>Jerzy Lachowski wskazał, że ze statystyk Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji z ostatnich 3 lat (lata 2021-2023) wynika, iż od 2021 r. spada liczba wypadków komunikacyjnych, w tym tych z winy kierujących oraz ze skutkiem śmiertelnym.</strong> Według niego wątpliwa jest propozycja zaostrzenia odpowiedzialności karnej za różnego rodzaju zdarzenia drogowe, ponieważ kary obecnie przewidziane w Kodeksie karnym, zwłaszcza obostrzenia kary wynikające z art. 178 k.k., są dość radykalne.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Jerzy Lachowski uważa, że przy spadku przestępczości komunikacyjnej, wprowadzenie do Kodeksu karnego przestępstwa tzw. zabójstwa drogowego nie wydawałoby się uzasadnione.</em></p>
</blockquote>



<p>W opinii Jerzego Lachowskiego wyodrębnienie przestępstwa tzw. zabójstwa drogowego powodowałoby pewną niejasność, jeżeli chodzi o relację zwłaszcza między wypadkiem komunikacyjnym (przestępstwem nieumyślnym) a zabójstwem (przestępstwem umyślnym). Tłumaczył, że z określenia „zabójstwa drogowego” bezpośrednio nie wynika, iż nawiązuje ono do wypadku komunikacyjnego, o którym mowa w art. 177 § 1 k.k., ale w sensie potocznym zdarzenia drogowe kojarzą się z wypadkami komunikacyjnymi, dlatego takie określenie nie jest do końca konsekwentne.</p>



<p>Jerzy Lachowski przekonywał, że na gruncie obecnie obowiązującego Kodeksu karnego są wystarczające instrumenty, aby pociągać piratów drogowych do odpowiedzialności karnej, ponieważ ustawowe zagrożenie karą za przestępstwo z art. 177 § 2 k.k. (kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności) jest wysokie. Świadomość funkcjonowania zakładu karnego od wewnątrz, warunków, w jakich skazani odbywają karę, w tym wyglądu celi więziennej może zmienić perspektywę surowości kary 8 lat pozbawienia wolności. Uwzględnienie obostrzeń kary wynikających z art. 178 k.k. pozwala nawet stwierdzić, że są to kary drastyczne. <strong>Zdaniem Jerzego Lachowskiego, jeżeli sprawcy zdarzenia drogowego ze skutkiem śmiertelnym, z uwagi na szczególne okoliczności, można przypisać zamiar zabójstwa, to można go odpowiednio surowo, aczkolwiek sprawiedliwie potraktować.</strong></p>



<p>Karanie piratów drogowych wymaga odpowiedniej interpretacji przepisu dotyczącego zamiaru ewentualnego w Kodeksie karnym, czyli reinterpretacji „godzenia się” na zabójstwo, w sytuacji, gdy dana osoba rażąco przekracza dopuszczalną prędkość. Jerzy Lachowski tłumaczył, że na istotę zamiaru składa się świadomość i wola sprawcy, które podlegają udowodnieniu w procesie karnym. Mimo coraz częstszego wykorzystywania sztucznej inteligencji, analiza myśli sprawcy w czasie popełniania czynu nie jest jeszcze możliwa. Z tego względu dowodzenie zamiaru możliwe jest tylko w oparciu o okoliczności zewnętrzne, zeznania sprawcy, które są instrumentami dość ułomnymi, ponieważ istnieje duże ryzyko popełnienia błędu, zarówno w jedną, jak i drugą stronę. Jak wskazał Jerzy Lachowski, może dojść do tego, że albo niezasadnie ustali się zamiar sprawcy, albo niezasadnie ustali się nieumyślność sprawcy.</p>



<p>Są jednak takie okoliczności, które wydają się zmniejszać wątpliwości dotyczące przypisania zamiaru ewentualnego zabójstwa w stosunku do pirata drogowego, który bierze udział w nielegalnych wyścigach samochodowych, jadąc na obszarze zabudowanym z prędkością 200 km/h i doprowadza do śmierci pieszego na przejściu dla pieszych. W opinii Jerzego Lachowskiego taka osoba ma świadomość tego, że będzie pokonywała co najmniej kilka przejść dla pieszych, a biorąc udział w wyścigu samochodowym musi liczyć się z tym, „godzi się” na to, iż nie będzie w stanie odpowiednio zareagować na sytuację, która może wystąpić na drodze. Na taką konkluzję wpływają jeszcze inne okoliczności, ale rozwinięcie wysokiej prędkości wręcz odbiera kierowcy właściwe zapanowanie nad pojazdem w nagłej sytuacji. <strong>Jerzy Lachowski zaznaczył, że taki sposób rozumowania dotyczący procesu prowadzenia pojazdu w trakcie wyścigu samochodowego oznacza, iż jeżeli nie dojdzie do skutku w postaci śmierci człowieka, to pirat drogowy dopuszcza się usiłowania zabójstwa</strong>, a takie wnioskowanie jest problematyczne z perspektywy zbiegu różnych przepisów Kodeksu karnego.</p>



<p>Innym rozwiązaniem kryminalizacyjnym mogłoby być dodanie do Kodeksu karnego typów czynów zabronionych z abstrakcyjnego narażenia na niebezpieczeństwo, podobnych do art. 178a § 1 k.k. (prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego), polegających przykładowo na udziale w nielegalnych wyścigach samochodowych. Według Jerzego Lachowskiego należy odpowiedzieć na pytanie, czy wprowadzenie takich nowych typów czynów zabronionych byłoby skuteczne i wyeliminowałoby tego typu zachowania. W jego odczuciu piratów drogowych nie powstrzymałaby regulacja prawnokarna, a dużo bardziej skuteczne byłyby monitoring w miejscach, gdzie odbywają się takie wyścigi i natychmiastowa reakcja Policji, pozwalająca na ujęcie pirata drogowego na gorącym uczynku, czy ogólnie – częste patrole funkcjonariuszy Policji nieoznakowanymi radiowozami.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Zdaniem Jerzego Lachowskiego należy ostrożnie podchodzić do mnożenia typów czynów zabronionych w Kodeksie karnym, który i tak już jest niezwykle kazuistyczny, a tym bardziej do kryminalizacji na przedpolu naruszenia dobra prawnego.</em></p>
</blockquote>



<p>Tworzenie typu z abstrakcyjnego narażenia na niebezpieczeństwo dotyczącego sytuacji, w której nie ma realnego zagrożenia dla dobra prawnego, musi obejmować również stwierdzenie jego zgodności z art. 31 ust. 3 Konstytucji i konieczności wprowadzenia takiej kryminalizacji.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Postęp techniczny i nieuchronność kary</h2>



<p>Niestosowanie się do zakazu prowadzenia pojazdów orzeczonego przez sąd to przestępstwo z art. 244 k.k., zagrożone karą od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Grzegorz Bogdan wskazał, że przemyślenia wymaga, czy wszystkie rodzaje zakazów wymienione w art. 244 k.k. powinny być objęte tym samym ustawowym zagrożeniem karą. Szczególnie, że zakres kryminalizacji obejmuje nie tylko niestosowanie się do zakazu prowadzenia pojazdów, ale także niewykonanie zarządzenia sądu o ogłoszeniu orzeczenia w sposób w nim przewidziany. Mikołaj Małecki dodał, że być może rozwiązaniem byłoby wydzielenie niestosowania się do zakazu prowadzenia pojazdów do odrębnego typu kwalifikowanego, zagrożonego surowszą karą. Grzegorz Bogdan natomiast wyjaśnił, że mogłaby to być również przesłanka wyższej karalności zawarta w art. 178 k.k., jednak takie oddziaływanie jest skuteczne w stosunku do dość ograniczonej grupy sprawców, którzy ze względów zawodowych lub pozycji społecznej mają zbyt dużo do stracenia, aby nie stosować się do zakazu prowadzenia pojazdów. Większość sprawców wypadków komunikacyjnych nie zalicza się do tej grupy.</p>



<p>Nadzieją na zaprzestanie nagminnego popełniania przestępstwa z art. 244 k.k. może okazać się postęp techniczny, który umożliwi organom ścigania skuteczną na dużą skalę weryfikację stosowania się do zakazu prowadzenia pojazdów.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>W przekonaniu Grzegorza Bogdana na wzrost bezpieczeństwa w ruchu drogowym mogłaby wpłynąć nieuchronność ujawnienia faktu popełnienia jakiegokolwiek wykroczenia czy przestępstwa drogowego.</em></p>
</blockquote>



<p>W przestrzeni publicznej podnosi się, że <strong>wprowadzenie </strong><a href="https://karne24.com/przepadek-pojazdu"><strong>przepadku pojazdu mechanicznego lub jego równowartości</strong></a><strong> wpłynęło na zmniejszenie o 30% liczby wypadków komunikacyjnych ze skutkiem śmiertelnym powodowanych przez kierowców w stanie nietrzeźwości</strong>. Pozytywne oddziaływanie mogłoby być również przeniesione na uczestników nielegalnych wyścigów samochodowych, którzy w szczególny sposób traktują pojazdy, którymi się poruszają.</p>



<p>Rozszerzenie katalogu przypadków, w których sąd może orzec przepadek pojazdu mechanicznego prowadzonego przez sprawcę w ruchu lądowym, o którym mowa w art. 44b § 1 k.k., o udział w nielegalnych wyścigach samochodowych, ale także dodanie typu czynu zabronionego polegającego na takim zachowaniu, wymagałoby skonstruowania definicji wyścigów samochodowych w Prawie o ruchu drogowym. To jeden z kroków, które może podjąć ustawodawca w kwestii bezpieczeństwa w ruchu drogowym. <strong>Pierwszym krokiem powinno być rzetelne i konsekwentne stosowanie obecnie obowiązującego Kodeksu karnego, a dopiero następnie dyskusja o konieczności wprowadzenia nowych typów czynów zabronionych, czy zaostrzania kar.</strong></p>



<hr class="wp-block-separator has-css-opacity"/>



<p>#ŁĄCZYNASKARNE</p>



<p><strong><em>Zabójstwo drogowe Jak udowodnić zamiar? Surowe kary za uliczne wyścigi</em></strong> – 30 września 2024 r., goście: dr Grzegorz Bogdan i dr hab. Jerzy Lachowski, prof. UMK</p>



<p>Program popularnonaukowy ŁĄCZY NAS KARNE jest emitowany na żywo na YouTube, w sezonie 2024 w poniedziałki w godz. 20:00-21:00, oraz dostępny jako podcast na platformach streamingowych.</p>



<p><a href="https://kipk.pl/laczynaskarne"><strong>Kliknij i przeczytaj więcej o programie ŁĄCZY NAS KARNE.</strong></a></p>



<p><em>Publikacja dofinansowana ze środków budżetu państwa, w ramach programu Ministra Edukacji i Nauki pod nazwą Społeczna odpowiedzialność nauki II.</em></p>



<hr class="wp-block-separator has-css-opacity"/>



<p><strong>Autor:</strong> Mateusz Wiktorek – Szkoła Doktorska Nauk Społecznych, Katedra Prawa Karnego, Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/zabojstwo-drogowe-jak-udowodnic-zamiar-surowe-kary-za-uliczne-wyscigi/">Zabójstwo drogowe Jak udowodnić zamiar? Surowe kary za uliczne wyścigi – ŁĄCZY NAS KARNE z dr. Grzegorzem Bogdanem i dr. hab. Jerzym Lachowskim, prof. UMK</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/zabojstwo-drogowe-jak-udowodnic-zamiar-surowe-kary-za-uliczne-wyscigi/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wdzięczność czy łapówka? – ŁĄCZY NAS KARNE z dr. Mikołajem Iwańskim</title>
		<link>https://karne24.com/wdziecznosc-czy-lapowka/</link>
					<comments>https://karne24.com/wdziecznosc-czy-lapowka/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mateusz Wiktorek]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 18 Mar 2024 16:48:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[ŁĄCZY NAS KARNE]]></category>
		<category><![CDATA[korupcja]]></category>
		<category><![CDATA[łapówka]]></category>
		<category><![CDATA[łapówkarstwo]]></category>
		<category><![CDATA[łapownictwo]]></category>
		<category><![CDATA[Mikołaj Małecki]]></category>
		<category><![CDATA[prezent]]></category>
		<category><![CDATA[przestępstwa korupcyjne]]></category>
		<category><![CDATA[reguły postępowania]]></category>
		<category><![CDATA[wdzięczność]]></category>
		<category><![CDATA[zwyczaj]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=3777</guid>

					<description><![CDATA[<p>Podczas 10. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano odpowiedzialność karną za przestępstwa korupcyjne oraz granicę między bezprawnością a legalnością przyjmowania i wręczania prezentów przeznaczonych dla osób pełniących&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/wdziecznosc-czy-lapowka/">Wdzięczność czy łapówka? – ŁĄCZY NAS KARNE z dr. Mikołajem Iwańskim</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong><strong>Podczas 10. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano odpowiedzialność karną za przestępstwa korupcyjne oraz granicę między bezprawnością a legalnością przyjmowania i wręczania prezentów przeznaczonych dla osób pełniących funkcje publiczne.</strong></strong></p>



<p>Gościem programu 11 marca 2024 r. był <strong>dr Mikołaj Iwański </strong>– adiunkt w Katedrze Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego, referendarz sądowy, autor monografii o odpowiedzialności karnej za przestępstwa korupcyjne.</p>



<p>Typizacja przestępstw korupcyjnych wywołuje pytanie, gdzie przebiega granica między wdzięcznością (pozytywnym uczuciem) a łapówkarstwem (nagannym uzyskaniem względów). <strong>Mikołaj Iwański wskazał, że oczywiście nie można zakazać ludziom wdzięczności.</strong> Społeczeństwo funkcjonuje między innymi na zasadzie wzajemności. Wdzięczność jest jedną z najbardziej naturalnych cech oraz pozytywnych sposobów zachowania się ludzi.</p>



<p>Z uwagi na słusznie minione czasy Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, wiążące się z wszechogarniającą korupcją, w polskim społeczeństwie głęboko tkwi historycznie zakorzenione przekonanie, że dla normalnego, godnego (nie lepszego) potraktowania, konieczne jest wyprzedzające, w negatywnym sensie, odwdzięczenie się innej osobie. W demokratycznym państwie prawnym, w którym chce zapewniać się obywatelom równe traktowanie, takie rozumowanie jest niedopuszczalne.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Samoregulacja dozwolonej wdzięczności</h2>



<p>Obdarowanie prezentem osoby pełniącej funkcję publiczną musi wynikać z zachowania altruistycznego, wdzięczności, a nie presji społecznej, obawy o złe potraktowanie czy chęci zapewnienia sobie przychylności. <strong>Karygodność korupcji wynika w szczególności z wytworzenia przekonania społecznego o konieczności przymusowego odwdzięczenia się innej osobie.</strong> To powoduje, że korupcja najsilniej uderza w najuboższe warstwy społeczne. Z badań Banku Światowego wynika, iż w państwach, w których rozpowszechniona jest korupcja w służbie zdrowia, wiele osób, z najuboższych warstw społecznych, wręcz powstrzymuje się od wizyt lekarskich.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Jak wskazał Mikołaj Iwański, zło korupcji polega na naruszeniu zasady równości wobec prawa.</em></p>
</blockquote>



<p>Przyzwyczajenie do wręczania prezentów jest najbardziej negatywnym zjawiskiem, ponieważ rozpowszechnione w społeczeństwie przekonanie, że bez łapówki nie uzyska się normalnego w praktyce życia świadczenia, powoduje rozkład moralny i rozkład zaufania do instytucji publicznych. Historyczne przekonania korelują z praktyką stosowania przepisów dotyczących przestępstw korupcyjnych, której kształt się jednak zmienia. Mikołaj Iwański porusza ten problem w swoim artykule (M. Iwański, <em>Zwyczaj jako „okoliczność wyłączająca bezprawność” wręczania lub przyjmowania prezentów przez pracowników służby zdrowia i nauczycieli</em>, „Czasopismo Prawa Karnego i Nauk Penalnych” 2009, nr 1, s. 193–224).</p>



<p>W 2003 r. ustawodawca dokonał znaczącej nowelizacji Kodeksu karnego, która dotyczyła przestępstw korupcyjnych i wprowadziła m.in. definicję osoby pełniącej funkcję publiczną. Wówczas dopiero utrwalił się stan prawny w zakresie ponoszenia odpowiedzialności karnej za przestępstwa korupcyjne. Mimo obowiązywania różnych kodeksów karnych (z 1932 r., z 1969 r. oraz z 1997 r.) orzecznictwo i doktryna konsekwentnie do niedawna przyjmowały, że choć wykładnia językowa przepisów nie pozwala na wdzięczność, w postaci np. podarowania czekolady lekarzowi po operacji (każde tego typu zachowanie jest bezprawne), to dostrzeżono i zaakceptowano fakt praktyki społecznej polegającej na wyrażaniu wdzięczności w pewnych sytuacjach życiowych.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em><em>Mikołaj Iwański tłumaczył, że przez przemiany społeczne zauważalny jest spadek tolerancji dla praktyki wyrażania wdzięczności, jednak aktualny stan prawny dotyczący przestępstw korupcyjnych nie jest klarowny.</em></em></p>
</blockquote>



<p><strong>Najlepszym rozwiązaniem w tym zakresie byłaby samoregulacja przez zainteresowane środowiska</strong>, np. w Kodeksie Etyki Lekarskiej, Kodeksie Etyki Nauczyciela czy Kodeksie Etyki Nauczyciela Akademickiego, które mogłyby sporządzić zestaw zasad, jakimi powinny kierować się osoby otrzymujące propozycję przyjęcia prezentu. Obowiązywanie takich zasad, o rozsądnej treści, spowodowałoby, iż organy ścigania nie postępowałyby wbrew nim, dlatego że stałyby się one częścią reguł postępowania z dobrem prawnym. Środowiska, których dotyczy ten problem, nie wykazują jednak chęci dokonania samoregulacji. Wynika z tego stan rozedrgania prawnego, ponieważ <strong>zgodnie z jedną linią orzeczniczą przyjęcie/wręczenie prezentu w niektórych sytuacjach jest legalne, a zgodnie z drugą (utrwalającą się) linią orzeczniczą przyjęcie/wręczenie prezentu w żadnej sytuacji nie jest dozwolone</strong>. Jak podkreślił Mikołaj Iwański, prawo karne to nie tylko przepisy, ale cała kultura prawna nabudowana na przepisach, w tym orzecznictwo, doktryna, określony sposób wykładni i myślenia o przepisach, a także aspekty społeczne. Przestępstwa korupcyjne są tego dobitnym przykładem, ponieważ istota treści przepisów nie zmieniła się od kilkudziesięciu lat, ale zmienia się ich interpretacja.</p>



<p>Zdaniem Mikołaja Iwańskiego w prawie karnym, w wąskim zakresie, może mieć znaczenie zwyczaj. Praktyka społeczna to jeden z kryteriów, aby uznać, że obowiązuje prawo zwyczajowe, ale drugim kryterium jest uznanie praktyki społecznej przez organy stosujące prawo, czyli przez sądy. Współcześnie to uznanie nie jest jednoznaczne. Niemniej zwyczaj i prawo zwyczajowe mogą w prawie karnym pełnić funkcję działającą wyłącznie na korzyść sprawcy, a nie mogą budować odpowiedzialności karnej.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Prezent – przed czy po?</h2>



<p>Wręczenie prezentu przed lub po zachowaniu, którego dotyczy okazywanie wdzięczności, nie ma istotnego znaczenia dla prawa karnego.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Mikołaj Iwański wyjaśnił, że czas wręczenia prezentu nie jest jedynym i wystarczającym kryterium do stwierdzenia bezprawności lub legalności danego zachowania.</em></p>
</blockquote>



<p>Taki rozpowszechniony pogląd wynika z nieświadomości społeczeństwa, co do konstrukcji przestępstw korupcyjnych. Zgodnie z art. 228 § 1 k.k. (łapownictwo bierne): „Kto, w związku z pełnieniem funkcji publicznej, przyjmuje korzyść majątkową lub osobistą albo jej obietnicę, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8”, natomiast zgodnie z art. 229 § 1 k.k. (łapownictwo czynne): „Kto udziela albo obiecuje udzielić korzyści majątkowej lub osobistej osobie pełniącej funkcję publiczną w związku z pełnieniem tej funkcji, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8”. Kluczowe dla ich interpretacji jest sformułowanie „w związku z pełnieniem funkcji publicznej”, z którego wynika szeroki zakres ponoszenia odpowiedzialności karnej – również w razie prezentów za przeszłe zachowania. Wynika to z założenia, że pełnienie funkcji publicznej powinno być bezinteresowne, ponieważ dana osoba otrzymuje wynagrodzenie za swoją pracę. Ponadto <strong>aspekt czasowy nie jest zbyt wymierny, bowiem wręczenie prezentu może nastąpić po zachowaniu osoby pełniącej funkcję publiczną, ale niewykluczone, że równocześnie przed innym jej zachowaniem w przyszłości</strong>.</p>



<p>Zastanawiające jest, czy rodzaj wręczanego prezentu, w przedmiocie takim jak np. kwiaty, własnoręcznie wykonane laurka, obraz czy zdjęcie, może wpływać na zakres dozwolonego zwyczaju. Szczególnie, gdy chodzi o prezenty nietrwałe, pamiątkowe. <strong>Mikołaj Iwański wskazał, że jednym z kryteriów oddzielających zachowania bezprawne od zachowań legalnych jest właśnie rodzaj prezentu.</strong> Kwestie symboliczne mają w tym kontekście bardzo duże znaczenie. Niedozwolone są wszelkiego rodzaju prezenty, które mogą trwale wzbogacić daną osobę lub nie mają charakteru symbolicznego.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Według Mikołaja Iwańskiego powinna funkcjonować granica wartości majątkowej prezentu, decydująca o bezprawności jego wręczenia.</em></p>
</blockquote>



<p>We wzmiankowanym artykule Mikołaj Iwański odnosi się do badań socjologicznych Fundacji Batorego, z których wynikło, że wówczas, w pierwszej dekadzie XXI w., taką granicą było 100 zł. Uwzględnienie inflacji, której znaczenie porusza się w literaturze (P.M. Dudek, <em>Inflacja pieniądza a prawo karne</em>, „Państwo i Prawo” 2014, nr 10, s. 68–84), powoduje, że granica 100 zł jest zupełnie nieadekwatna do obecnych warunków społeczno-gospodarczych.</p>



<p><strong>Korupcją są także zachowania, które prowadzą do zaoszczędzenia przez daną osobę.</strong> Korzyść majątkowa to nie tylko przysporzenie, ale również oszczędność. Należy zaznaczyć, że innego rodzaju zwyczaje funkcjonują w odniesieniu do różnych grup społecznych. W tym kontekście <strong>istotna jest proporcjonalność prezentu do sytuacji osadzonej w określonych ramach społecznych</strong>. Mikołaj Iwański dodał, w pewnym uproszczeniu, że większy prezent można podarować lekarzowi, mniejszy – nauczycielowi, zupełnie mały – urzędnikowi, a są takie sytuacje, w których nie jest dozwolone wręczenie żadnego prezentu.</p>



<p><strong>Nawet obietnica przyjęcia albo udzielenia korzyści majątkowej lub osobistej jest karalna.</strong> Takie zachowanie musi być jednak dostrzegalne i weryfikowalne zewnętrznie (przez obiektywnego obserwatora), a ponadto skonkretyzowane, czyli kulturowo postrzegane jako obietnica. Przykładowo pocieranie kciukiem o palec wskazujący, a następnie skinienie głową, to dwa zachowania, gesty dwóch różnych osób, które mogą rodzić odpowiedzialność karną.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Granica między wdzięcznością a łapówką</h2>



<p>Tworzenie kryteriów oddzielających zachowania bezprawne od zachowań legalnych sprowadza się głównie do znalezienia takich zachowań, które nie rodzą niebezpieczeństwa potraktowania danej osoby w sposób uprzywilejowany. Kryteria te mają pozwolić wyodrębnić zachowania, ze spektrum zachowań określonych przez typy przestępstw korupcyjnych, które w niezwykle niewielki sposób zagrażają chronionemu dobru prawnemu, czyli sprawności, rzetelności funkcjonowania instytucji publicznych, a szerzej – równości wobec prawa, równości traktowania obywateli. Z tego powodu ich karanie byłoby nie tylko nieopłacalne, z punktu widzenia interesów państwa, ale także niesprawiedliwe. <strong>Finalnie za mieszczące się w granicach prawa uznaje się zindywidualizowane, symboliczne prezenty, szczególnie o pamiątkowym charakterze, wręczane z celem altruistycznym po zachowaniu, którego dotyczy okazywanie wdzięczności.</strong></p>



<p>W prawo karne wbudowane jest mnóstwo mechanizmów, które nie tylko w sposób negatywny, ale również pozytywny wpływają na sprawcę. Właśnie dlatego obowiązuje w art. 229 § 6 k.k. klauzula bezkarności, która ma na celu zachęcanie sprawców do ujawniania przestępstw korupcyjnych, których ujawnianie, a następnie ściganie jest utrudnione.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>W przekonaniu Mikołaja Iwańskiego wiele zachowań nagannych, mimo szerokiego określenia znamion przestępstw korupcyjnych, jest poza zakresem prawa karnego.</em></p>
</blockquote>



<p><strong>Granica między wdzięcznością a łapówką jest jednak płynna, dlatego wręczanie i przyjmowanie prezentów wymaga szczególnej ostrożności.</strong> Z innej perspektywy, uwzględnienia przy tym wymaga, że zachowaniem nieakceptowalnym społecznie, a wręcz łamaniem norm społecznych, może okazać się ignorancja wdzięczności oraz odmowa przyjęcia prezentu. <strong>Wdzięczność nie jest zakazana i nie każdy prezent jest łapówką.</strong></p>



<hr class="wp-block-separator has-css-opacity"/>



<p>#ŁĄCZYNASKARNE</p>



<p><strong><em>Wdzięczność czy łapówka?</em></strong> – 11 marca 2024 r., gość: dr Mikołaj Iwański</p>



<p>Program popularnonaukowy ŁĄCZY NAS KARNE jest emitowany na żywo na YouTube, w sezonie 2024 w poniedziałki w godz. 20:00-21:00, oraz dostępny jako podcast na platformach streamingowych.</p>



<p><strong><a href="https://kipk.pl/laczynaskarne" target="_blank" aria-label="undefined (opens in a new tab)" rel="noreferrer noopener">Kliknij i przeczytaj więcej o programie ŁĄCZY NAS KARNE.</a></strong></p>



<p><em>Publikacja dofinansowana ze środków budżetu państwa, w ramach programu Ministra Edukacji i Nauki pod nazwą Społeczna odpowiedzialność nauki II.</em> </p>



<hr class="wp-block-separator has-css-opacity"/>



<p><strong>Autor:</strong> Mateusz Wiktorek – Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/wdziecznosc-czy-lapowka/">Wdzięczność czy łapówka? – ŁĄCZY NAS KARNE z dr. Mikołajem Iwańskim</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/wdziecznosc-czy-lapowka/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Przestępstwa z nieostrożności – ŁĄCZY NAS KARNE z dr. Konradem Lipińskim i dr Dagmarą Gruszecką</title>
		<link>https://karne24.com/przestepstwa-z-nieostroznosci/</link>
					<comments>https://karne24.com/przestepstwa-z-nieostroznosci/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mateusz Wiktorek]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 11 Mar 2024 17:18:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[ŁĄCZY NAS KARNE]]></category>
		<category><![CDATA[besserwisser]]></category>
		<category><![CDATA[Mikołaj Małecki]]></category>
		<category><![CDATA[nieostrożność]]></category>
		<category><![CDATA[nieumyślność]]></category>
		<category><![CDATA[obiektywna przewidywalność skutku]]></category>
		<category><![CDATA[przypisanie skutku]]></category>
		<category><![CDATA[reguły ostrożności]]></category>
		<category><![CDATA[reguły postępowania]]></category>
		<category><![CDATA[umyślność]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=3773</guid>

					<description><![CDATA[<p>Podczas 9. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano przesłanki naruszenia reguły ostrożności oraz obiektywnej przewidywalności skutku. Gośćmi programu 4 marca 2024 r. byli: dr Konrad Lipiński –&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/przestepstwa-z-nieostroznosci/">Przestępstwa z nieostrożności – ŁĄCZY NAS KARNE z dr. Konradem Lipińskim i dr Dagmarą Gruszecką</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Podczas 9. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano przesłanki naruszenia reguły ostrożności oraz obiektywnej przewidywalności skutku.</strong></p>



<p>Gośćmi programu 4 marca 2024 r. byli: <strong>dr Konrad Lipiński </strong>– adiunkt w Katedrze Prawa Karnego Materialnego Uniwersytetu Wrocławskiego, adwokat, autor monografii o wzorcach osobowych w prawie karnym, oraz <strong>dr Dagmara Gruszecka</strong> – adiunkt w Katedrze Prawa Karnego Materialnego Uniwersytetu Wrocławskiego, adwokat, autorka artykułu o niektórych problemach z wyznaczaniem granicy między odpowiedzialnością potencjalnego sprawcy a pokrzywdzonego w koncepcji obiektywnego przypisania skutku.</p>



<p>Zachowanie ostrożności to nieodzowny element życia codziennego ludzi. Z nieostrożności mogą wynikać skutki relewantne z punktu widzenia Kodeksu karnego. Przesłanki obiektywnego przypisania skutku ograniczają jednak ponoszenie odpowiedzialności karnej do sytuacji, w których sprawca powoduje skutek nie tylko w sensie ontologicznym, ale również w sensie normatywnym. Przypisanie sprawstwa skutku, stanowiącego znamię przestępstwa, komplikuje się szczególnie w przypadku nadwyżki wiedzy lub umiejętności konkretnej osoby, dotyczącej reguł postępowania z dobrem prawnym w danej sytuacji. Z tymi problemami mierzą się sądy, które decydują o tym, czy spowodowany w wyniku nieostrożności skutek może kogoś obciążać.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><em>Besserwisser</em> a równość wobec prawa</h2>



<p>Na początku Konrad Lipiński wskazał, że w istocie wszystkie przestępstwa są przestępstwami z nieostrożności. Identyfikowanie nieostrożności wiąże się z naruszeniem reguły postępowania z dobrem prawnym. Cechy osobiste mogą zmieniać standard przypisywania odpowiedzialności karnej, czyli możliwość przypisania skutku konkretnej osobie. <strong>Prawo musi być równe dla wszystkich, jednak standard ostrożności może się różnić.</strong></p>



<p>W sytuacjach życiowych ludzie odwołują się do różnych reguł ostrożności i porównują swoje zachowania z wyidealizowanym wzorcem przeciętnego, rozsądnego człowieka. Są jednak również takie sytuacje, najczęściej wiążące się z profesjonalistami, w których wymaga się podwyższonego standardu ostrożności. Jeżeli lekarz ma przeprowadzić operację, to nie wymaga się od niego przeprowadzenia jej w sposób, w jaki zrobiłby to przeciętny człowiek, tylko jak przeciętny lekarz. <strong>Standard ostrożności jest wówczas podwyższony, ale przede wszystkim zawężony do określonej dziedziny wiedzy – głównie chodzi o osoby wykonujące zawody zaufania publicznego, a w szczególności o rodzaj interakcji z dobrem prawnym.</strong></p>



<p>Mianem <em>besserwissera </em>określa się osobę, która charakteryzuje się szczególną wiedzą lub szczególnymi umiejętnościami. Kwestii tej dotyczy art. 9 § 2 k.k., wskazujący na możliwość przewidzenia określonych następstw zachowań, które są niedostępne dla przeciętnego człowieka. <strong>Powszechnie przyjmuje się, że nadwyżka wiedzy lub umiejętności powinna być uwzględniana przy przypisywaniu odpowiedzialności karnej.</strong> Wówczas ogólny wzorzec osobowy powinien być wzbogacony o szczególną wiedzę lub szczególne umiejętności danego sprawcy.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Zdaniem Konrada Lipińskiego nie jest to trafny pogląd, ponieważ norma sankcjonowana ma charakter generalno-abstrakcyjny i wyznacza pewien standard postępowania z dobrem prawnym, którego nie należy podwyższać.</em></p>
</blockquote>



<p>Podwyższenie standardu postępowania powoduje, że norma sankcjonowana traci swój generalny charakter i staje się normą o charakterze indywidualnym. Nie jest natomiast sporne odbicie tego problemu w prawie karnym. Jak wyjaśnił Konrad Lipiński, jeżeli wiedza i umiejętności lekarza są niższe niż te wynikające z wzorca osobowego, to niewątpliwie na płaszczyźnie bezprawności czynu <strong>standard ostrożności nie jest dostosowywany (obniżany) do lekarza wiedzącego lub umiejącego mniej niż powinien</strong>. Stwierdza się wówczas, że czyn takiego lekarza jest bezprawny. Z tego względu rozumowanie dotyczące podwyższania standardu ostrożności u <em>besserwissera</em> powinno być symetryczne.</p>



<p>Zaznaczyć należy, że w praktyce życia dochodzi do sytuacji, w których należy uwzględniać określone defekty przewidywania przez daną osobę. Uznanie, że sprawca nie jest w stanie przewidzieć określonych związków przyczynowych, przykładowo z powodu choroby lub uszkodzenia układu nerwowego, nie wpływa jednak na analizowaną płaszczyznę bezprawności czynu, choć może wpływać na płaszczyznę zawinienia sprawcy. Konrad Lipiński omawia szerzej wzorce osobowe w prawie karnym w swojej monografii (K. Lipiński, <em>Wzorce osobowe w prawie karnym</em>, Warszawa 2020).</p>



<h2 class="wp-block-heading">Racjonalna przewidywalność skutku</h2>



<p>Sąd Apelacyjny we Wrocławiu w wyroku z 12 czerwca 2023 r. (sygn. II AKa 408/22) stwierdził, że: „Trafnie Sąd Okręgowy wskazał na to, iż oskarżony jest sportowcem, wieloletnim zawodnikiem (…) [sztuk walki – M.W.]. Z tego względu <strong>posiada ponadprzeciętną siłę, sprawność, wiedzę na temat technik z zakresu (…)</strong>, możliwości zaadaptowania techniki do walki, mechanizmów, reguł obowiązujących zawodników uprawiających tego typu sztuki walki, możliwych następstwach (…) Choć jednak <strong>nie wykorzystał bezpośrednio umiejętności wchodzących w zakres sztuk walki</strong>, to musiał zdawać sobie sprawę, że podjęte przez niego zachowanie polegające na podrzuceniu za nogi do tyłu pokrzywdzonego K. Z. nie były bezpieczne”. Obrońcy oskarżonego zarzucili wyrokowi I instancji, iż z: „opinii biegłego z zakresu samoobrony, systemów i (…) z 10 czerwca 2021 r. – wynika, że «<strong>ruch wykonany przez oskarżonego (…) jest bezpieczny i teoretycznie bezkontuzyjny</strong>», a «w przypadku zaistnienia kontuzji podczas takiego ruchu, należy stwierdzić iż jest to <strong>bardzo nieszczęśliwy przypadek, teoretycznie niemożliwy do zaistnienia</strong>. Z całą pewnością osoba wykonująca taki ruch nie może się spodziewać, że doprowadzi do uszkodzenia»”.</p>



<p>Sprawa dotyczyła nieumyślnego spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu z art. 156 § 2 k.k. Sąd z jednej strony nawiązuje do uprawiania sztuk walki przez oskarżonego, a z drugiej strony wskazuje, że nie wykorzystał on umiejętności z tego zakresu. Opowiedział się zatem za przeważającym poglądem dotyczącym uwzględniania nadwyżki wiedzy lub umiejętności w standardzie ostrożności.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Konrad Lipiński podkreślił, że uwzględnienie nadwyżki wiedzy lub umiejętności w standardzie ostrożności możliwe jest jednak tylko wtedy, gdy taka nadwyżka została wykorzystana przez sprawcę.</em></p>
</blockquote>



<p>Oprócz problemu związanego ze standardem ostrożności, wzmiankowany wyrok dotyczy również problemu przewidywalności skutku. Biegły, odnosząc się do skutku w postaci uszczerbku na zdrowiu, wskazał, że jest on: „teoretycznie niemożliwy do zaistnienia” – przewidzenie tego skutku <em>ex ante</em> było w istocie niemożliwe. Sąd w jednym miejscu uzasadnienia wyroku stwierdza, że: „<strong>sformułowanie «mógł przewidzieć» oznacza obiektywną przewidywalność popełnienia czynu zabronionego</strong>, ale też jest odczytywane jako wymagana od sprawcy możność przewidzenia popełnienia czynu zabronionego”, zaś w drugim miejscu według sądu: „<strong>Ustalenie natomiast możliwości przewidywania powinno być oparte na zindywidualizowanej ocenie możliwości sprawcy</strong> (z uwzględnieniem jego osobowości, wiedzy, stanu psychicznego i okoliczności czynu), <strong>a</strong> <strong>nie na standardzie obiektywnej przewidywalności przeciętnego człowieka</strong>”.</p>



<p>W konkluzji sąd wskazuje, że: „Wprawdzie <strong>powstały skutek urazu w postaci trwałego kalectwa nie sposób zakwalifikować jako typowy, standardowy</strong>, jednakże nie można było go wykluczyć. Prawny obowiązek ostrożności wymaga zapobiegania nie tylko tym skutkom, które należy oceniać jako konieczne, lub typowe. Nie ma tu przecież żadnej ochrony sprawcy w zakresie zawinienia przez warunek adekwatności skutku. Niedbalstwo (art. 9 § 2 k.k.) każe zawinienia upatrywać w sytuacji, kiedy sprawca skutku nie przywidywał, ale mógł i powinien go przewidzieć. Chodzi więc także o takie skutki, które nie są typowe, ale zdarzają się, można wskazać na wiedzę społeczną o takich zdarzeniach”.</p>



<p>W odniesieniu do zacytowanych, istotnych fragmentów wyroku, Konrad Lipiński skomentował, w jakim zatem celu wyróżnia się przesłankę przewidywalności skutku, skoro bezprawne mają być również skutki nietypowe, wynikające z nieszczęśliwych wypadków. Według Konrada Lipińskiego winnym problemu, ujawniającego się w praktyce, jest art. 9 § 2 k.k. („Czyn zabroniony popełniony jest nieumyślnie, jeżeli sprawca nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia go jednak na skutek <strong>niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach</strong>, mimo że <strong>możliwość popełnienia tego czynu przewidywał albo mógł przewidzieć</strong>”) i jego interpretacja. W doktrynie prawa karnego wyróżnia się przesłankę obiektywnej przewidywalności skutku. Słowo „obiektywnej” może uruchamiać procesy myślowe, że jeżeli dany skutek może generalnie (kiedykolwiek) wystąpić, to oznacza, iż jest on przewidywalny.</p>



<p>Konrad Lipiński dla przykładu posłużył się dobitnym przykładem, jakim jest uderzenie meteorytu w dom – czy to oznacza, że takie ryzyko jest obiektywnie przewidywalne? Odpowiedzialność karna uzależniona jest w art. 9 § 2 k.k. po pierwsze od niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, ale po drugie – od obiektywnej przewidywalności skutku. <strong>Człowiek może odpowiadać karnie za to, co jest możliwe do przewidzenia – typowe, niezaskakujące w praktyce życia.</strong></p>



<p>Rozwiązaniem tego problemu mogłaby być nowelizacja art. 9 § 2 k.k. W tym kontekście dr hab. Szymon Tarapata proponuje, jak wskazał Konrad Lipiński, aby „<strong>obiektywną</strong> przewidywalność skutku” określać jako „<strong>powinną</strong> przewidywalność skutku”.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>W przekonaniu Konrada Lipińskiego należy posługiwać się przesłanką „<strong>racjonalnej</strong> przewidywalności skutku”, bowiem dotyczyłaby ona skutków, które w toku normalnego funkcjonowania człowieka należy przewidywać i wkalkulowywać w podejmowane zachowania.</em></p>
</blockquote>



<p>Określenie to nie dotyczyłoby natomiast tych skutków, które są nieszczęśliwe, praktycznie niemożliwe do zaistnienia. Zasadna mogłaby być również <strong>nowelizacja art. 1 k.k., w którym można byłoby wprowadzić kolejny warunek ponoszenia odpowiedzialności karnej, że sprawcy nie można przypisać skutku wtedy, gdy był on racjonalnie niemożliwy do przewidzenia</strong>.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Przestępna nieostrożność</h2>



<p>Przy przestępstwach umyślnych punkt ciężkości położony jest na elemencie subiektywnym – złej woli sprawcy, który realizuje swój przestępny zamiar naruszenia dobra prawnego. Natomiast przy przestępstwach nieumyślnych punkt ciężkości położony jest na nieostrożnym zachowaniu sprawcy. <strong>Dagmara Gruszecka wyjaśniła, że typy przestępstw nieumyślnych miały z czasem zanikać, zgodnie z wyrażanymi na początku XX w. tezami o tymczasowości i zbytniej nieakceptowalności takich rozwiązań w prawie karnym.</strong> Okazuje się, że wręcz przeciwnie – ustawodawca tworzy coraz więcej typów przestępstw nieumyślnych, kryminalizując zachowania wynikające z nieostrożności.</p>



<p>Reguły ostrożności występują zarówno w przypadku przestępstw nieumyślnych, jak i przestępstw umyślnych. Przesłanki normatywne obiektywnego przypisania skutku mają jednak szczególne znaczenie dla przestępstw nieumyślnych. W pierwszej kolejności przypisanie odpowiedzialności za przestępstwo umyślne sprowadza się do ustalenia zamiaru sprawcy, natomiast za przestępstwo nieumyślne – znamiennego brakiem zamiaru – do niezachowania przez niego reguł ostrożności.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Jak wskazała Dagmara Gruszecka, reguły ostrożności są stopniowalne, bowiem prawo karne wkracza tylko wtedy, gdy dochodzi do nadmiernej nieostrożności ze strony sprawcy.</em></p>
</blockquote>



<p>Dla niższych poziomów nieostrożności wystarczająca jest odpowiedzialność wykroczeniowa, karno-administracyjna czy cywilna.</p>



<p>Dagmara Gruszecka tłumaczyła, że dwudzielność przesłanek obiektywnego przypisania skutku dla przestępstw nieumyślnych bazuje na stworzeniu nieakceptowalnego ryzyka oraz na realizacji tego ryzyka w skutku należącym do znamion. Z tego względu ocenie podlega najpierw nieostrożność sprawcy, a następnie dopiero, czy nieostrożność sprawcy zrealizowała się w skutku przestępnym, czy może był on efektem innego źródła niebezpieczeństwa powstałego równolegle. <strong>W istocie zatem ocena odpowiedzialności karnej obejmuje nie tylko nieostrożność sprawcy, ale także jej związek ze skutkiem.</strong></p>



<p>Badanie ryzykowności zachowania sprawcy wymaga oceny obiektywnej przewidywalności skutku, ale konieczne jest ponadto zidentyfikowanie momentu, od którego można stwierdzić, że sprawca zachowuje się nieostrożnie. Wyznacznikiem nieostrożności, przed odniesieniem zachowania sprawcy do nieskonkretyzowanych reguł ostrożności, może być zbadanie występowania specjalistycznych reguł ostrożności. <strong>Przebieg zdarzenia w nieprzewidywalny, atypowy sposób nie obciąża jednak osoby, która naruszyła nawet specjalistyczne reguły ostrożności.</strong></p>



<p>W kontekście obiektywnej przewidywalności skutku, aby przypisać odpowiedzialność karną sprawca musi móc sterować zachowaniem i przebiegiem przyczynowo-skutkowym, bo tylko wtedy wykonuje czyn zabroniony. Do sterowania zachowaniem potrzebne jest minimum wiedzy określane właśnie przesłanką obiektywnej przewidywalności skutku. W praktyce sądowej obiektywna przewidywalność jest mylona z generalną przewidywalnością skutku, czyli przyjęciem, że wszystko można przewidzieć, bowiem zawsze należy liczyć się z jakiegoś rodzaju ryzykiem.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Dagmara Gruszecka wskazała, że obiektywna przewidywalność skutku nie jest czarnowidztwem.</em></p>
</blockquote>



<p><strong>Obywatele są zobowiązani do przewidywalności wyznaczonej ramami swojej wiedzy kauzalnej, czyli zakresem informacji dostępnych dla społeczeństwa.</strong> Wiedza <em>ex post</em>, przy możliwości wyjaśnienia danego przebiegu przyczynowo-skutkowego, nie powoduje, że <em>ex ante</em> skutek był przewidywalny. Typowość związku przyczynowego odnoszona jest do wiedzy opartej chociażby na zależnościach statystycznych czy doświadczeniu życiowym.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Perspektywa sprawcy, a nie skutku</h2>



<p>Wagę nieostrożności sprawcy może zmniejszyć niewłaściwe zachowanie innej osoby (pokrzywdzonego / dysponenta dobra prawnego), dlatego że w ramach przesłanek obiektywnego przypisania skutku uwzględnia się ewentualne nachodzenie na siebie różnych zachowań ryzykownych, wygenerowanych przez różne osoby. Należy odróżnić samonarażenie się pokrzywdzonego na niebezpieczeństwo od zgody pokrzywdzonego na narażenie go na niebezpieczeństwo przez inną osobę. Przesłanką rozgraniczającą jest w tym kontekście panowanie nad przebiegiem przyczynowo-skutkowym. <strong>Dagmara Gruszecka tłumaczyła, że samonarażenie się pokrzywdzonego, co do zasady, prowadzi do przejęcia przez niego odpowiedzialności za wynikłe skutki.</strong> U podstaw takiego poglądu leży przekonanie, że nikt nie powinien być bardziej zainteresowany ochroną swoich dóbr prawnych jak pokrzywdzony, więc skoro on sam nie wykazuje takiego zainteresowania, to niesłuszne byłoby wymaganie od innych osób zainteresowania na wyższym poziomie. Dagmara Gruszecka podejmuje się analizy tych problemów w swoim artykule (D. Gruszecka, <em>O niektórych problemach z wyznaczaniem granicy między odpowiedzialnością potencjalnego sprawcy a pokrzywdzonego w koncepcji obiektywnego przypisania skutku</em>, „Przegląd Prawa i Administracji” 2020, nr 120/2, s. 67–81).</p>



<p>Każdorazowo konieczne jest uwzględnienie wielu czynników faktycznych i prawnych przed wyprowadzeniem wniosku o bezprawnym dopuszczeniu się zachowania nieostrożnego.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Dagmara Gruszecka wyjaśniła, że przestępstwa z nieostrożności to problem faktyczno-prawny, który wynika z rozbieżności ocen – sądy oceniające sprawę ex post zwykle zapominają zupełnie o perspektywie ex ante.</em></p>
</blockquote>



<p>Oceniają często sprawę z perspektywy skutku, a nie z perspektywy sprawcy. Ponadto coraz częściej spotykane jest podejście do przepisów prawa w sposób ograniczony do ich warstwy deskryptywnej, bez analizy wynikającej z nich normy prawnej. Podsumowując Dagmara Gruszecka wskazała, że nie jest zasadne poprzestanie na przekonaniu, iż wiedza dogmatyków prawa karnego przeniknie do praktyki wymiaru sprawiedliwości, dlatego należy uporządkować problematyczne kwestie w sposób bardziej dobitny, nowelizacją Kodeksu karnego. <strong>Nie każda bowiem nieostrożność implikuje odpowiedzialność karną za przestępstwo.</strong></p>



<hr class="wp-block-separator has-css-opacity"/>



<p>#ŁĄCZYNASKARNE</p>



<p><strong><em>Przestępstwa z nieostrożności</em></strong> – 4 marca 2024 r., goście: dr Konrad Lipiński i dr Dagmara Gruszecka</p>



<p>Program popularnonaukowy ŁĄCZY NAS KARNE jest emitowany na żywo na YouTube, w sezonie 2024 w poniedziałki w godz. 20:00-21:00, oraz dostępny jako podcast na platformach streamingowych.</p>



<p><strong><a href="https://kipk.pl/laczynaskarne" target="_blank" aria-label="undefined (opens in a new tab)" rel="noreferrer noopener">Kliknij i przeczytaj więcej o programie ŁĄCZY NAS KARNE.</a></strong></p>



<p><em>Publikacja dofinansowana ze środków budżetu państwa, w ramach programu Ministra Edukacji i Nauki pod nazwą Społeczna odpowiedzialność nauki II.</em> </p>



<hr class="wp-block-separator has-css-opacity"/>



<p><strong>Autor:</strong> Mateusz Wiktorek – Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/przestepstwa-z-nieostroznosci/">Przestępstwa z nieostrożności – ŁĄCZY NAS KARNE z dr. Konradem Lipińskim i dr Dagmarą Gruszecką</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/przestepstwa-z-nieostroznosci/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Lekarze bez winy? – ŁĄCZY NAS KARNE z dr. hab. Tomaszem Sroką i dr hab. Agnieszką Barczak-Oplustil, prof. UJ</title>
		<link>https://karne24.com/lekarze-bez-winy/</link>
					<comments>https://karne24.com/lekarze-bez-winy/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mateusz Wiktorek]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 04 Mar 2024 16:58:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[ŁĄCZY NAS KARNE]]></category>
		<category><![CDATA[błąd medyczny]]></category>
		<category><![CDATA[klauzula dobrego samarytanina]]></category>
		<category><![CDATA[Mikołaj Małecki]]></category>
		<category><![CDATA[no fault]]></category>
		<category><![CDATA[przypisanie skutku]]></category>
		<category><![CDATA[reguły postępowania]]></category>
		<category><![CDATA[wina]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=3760</guid>

					<description><![CDATA[<p>Podczas 8. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano koncepcję no fault oraz możliwość ponoszenia odpowiedzialności karnej przez lekarzy za tzw. błędy medyczne. Gośćmi programu 26 lutego 2024&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/lekarze-bez-winy/">Lekarze bez winy? – ŁĄCZY NAS KARNE z dr. hab. Tomaszem Sroką i dr hab. Agnieszką Barczak-Oplustil, prof. UJ</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Podczas 8. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano koncepcję <em>no fault</em> oraz możliwość ponoszenia odpowiedzialności karnej przez lekarzy za tzw. błędy medyczne.</strong><strong><em></em></strong></p>



<p>Gośćmi programu 26 lutego 2024 r. byli: <strong>dr hab. Tomasz Sroka </strong>– adiunkt w Zakładzie Bioetyki i Prawa Medycznego Katedry Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz <strong>dr hab. Agnieszka Barczak-Oplustil, prof. UJ</strong> – profesor w Katedrze Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego, redaktorzy i współautorzy Systemu Prawa Medycznego (<em>Odpowiedzialność publicznoprawna. System Prawa Medycznego. Tom 6</em>, red. A. Barczak-Oplustil, T. Sroka, Warszawa 2022).</p>



<p>Lekarze i inni pracownicy ochrony zdrowia są szczególnie zobowiązani do dbania o bezpieczeństwo zdrowotne obywateli. Podczas udzielania świadczeń zdrowotnych może dochodzić do tzw. błędów medycznych prowadzących do skutków w postaci uszczerbku na zdrowiu lub śmierci pacjenta. Takie skutki mogą jednak występować także wtedy, gdy lekarz lub inny pracownik ochrony zdrowia działa w pełni w zgodzie z regułami sztuki medycznej. W wyniku tego nie we wszystkich sytuacjach należy wiązać uszczerbek na zdrowiu lub śmierć pacjenta bezpośrednio z odpowiedzialnością karną personelu ochrony zdrowia, bowiem nie zawsze przypisanie skutku lub winy jest możliwe.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Dlaczego koncepcja <em>no fault</em>?</h2>



<p>Koncepcja <em>no fault</em>, oznaczająca „bez winy” w kontekście prawa karnego, jest jednak bardziej zakorzeniona w prawie cywilnym. Dotyczy głównie możliwości dochodzenia roszczeń cywilnoprawnych bez konieczności pociągania do odpowiedzialności samego lekarza. Ponadto dotyczy przypadków, w których mimo dopuszczenia się tzw. błędu medycznego przez lekarza, skutkującego uszczerbkiem na zdrowiu lub śmiercią pacjenta, nie pociąga się go do odpowiedzialności karnej.</p>



<p>Tomasz Sroka podał dwie sytuacje związane z koncepcją <em>no fault</em> w perspektywie prawa karnego. <strong>W pierwszej sytuacji dochodzi do całkowitego wyłączenia odpowiedzialności karnej lekarza</strong> z uwagi na brak jego winy, a więc brak możliwości przypisania odpowiedzialności za popełniony czyn zabroniony. Wówczas odpowiedzialność może być egzekwowana w innych dziedzinach prawa. <strong>W drugiej sytuacji dochodzi do przeniesienia odpowiedzialności karnej z lekarza na podmiot zbiorowy</strong>, czyli w tym kontekście podmiot leczniczy, taki jak np. szpital lub przychodnia. W koncepcji <em>no fault</em> odpowiedzialność karna podmiotu zbiorowego bazuje na czynie zabronionym lekarza, za który sam odpowiada i który jest dodatkowo przypisywany temu podmiotowi zbiorowemu. Finalnie zatem, w perspektywie prawa medycznego, przy ocenie odpowiedzialności podmiotu zbiorowego konieczna jest ocena odpowiedzialności lekarza – choć niewykluczone jest przypisanie odpowiedzialności tylko podmiotowi zbiorowemu, bez przypisywania odpowiedzialności indywidualnej lekarzowi.</p>



<p>Zasadność wyłączania odpowiedzialności karnej lekarzy za dopuszczenie się tzw. błędu medycznego jest argumentowana na wielu płaszczyznach. Lekarze podejmują z natury ryzykowne zachowania, ponieważ udzielanie świadczeń zdrowotnych zawsze wiąże się z jakimś ryzykiem dla pacjenta. Czasami nawet wymaga się od lekarzy swego rodzaju odwagi w podejmowaniu takich ryzykownych zachowań, żeby uchronić zdrowie lub życie pacjenta. <strong>Skoro zatem obliguje się lekarzy do ryzykownych zachowań, to należy ich zwolnić, chociażby częściowo, z odpowiedzialności karnej lub ją złagodzić.</strong></p>



<p>W pewnym zakresie jest to również dbałość o personel ochrony zdrowia, bowiem prowadzenie postępowań w przedmiocie odpowiedzialności karnej lekarzy ma efekt mrożący dla samych lekarzy, jak i osób, które zamierzają w przyszłości podjąć ten zawód.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Tomasz Sroka wskazał, że odpowiedzialność karna zniechęca do raportowania tzw. błędów medycznych, dlatego jest środkiem przeciwskutecznym.</em></p>
</blockquote>



<p>Może to prowadzić do trudności związanych z kształceniem lekarzy, a w szczególności specjalistów w konkretnych dziedzinach medycyny, które nadzwyczaj wiążą się z narażeniem na ponoszenie odpowiedzialności karnej. W szczególności w prawie medycznym istotą odpowiedzialności powinno być ujawnianie powodów tzw. błędów medycznych w poszczególnych przypadkach, aby można było ich unikać w przyszłości.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Błąd medyczny a obiektywne przypisanie skutku</h2>



<p>W kontekście ponoszenia odpowiedzialności karnej problemy sprawia przypisanie lekarzowi skutku w postaci uszczerbku na zdrowiu lub śmierci pacjenta. Pierwszą przesłanką obiektywnego przypisania skutku jest związek przyczynowo-skutkowy, czyli konieczność udowodnienia, że działanie lekarza doprowadziło do określonego skutku. Okazuje się, że pomimo postępu w medycynie, w dalszym ciągu jest trudno, nawet przy pomocy ekspertów, uzyskać w toku postępowania karnego jednoznaczną informację, iż dany skutek wyniknął z konkretnego zachowania. Tomasz Sroka omawia szerzej to zagadnienie w swojej monografii (T. Sroka, <em>Odpowiedzialność karna za niewłaściwe leczenie. Problematyka obiektywnego przypisania skutku</em>, Warszawa 2013).</p>



<p>Jak tłumaczył Tomasz Sroka, z koncepcją <em>no fault</em> wiąże się wątpliwość, na czym powinno polegać niezgodne z prawem zachowanie lekarza – na naruszeniu jakiejkolwiek reguły sztuki medycznej, jakiejkolwiek zasady udzielania świadczeń zdrowotnych, czy jednak podstawą odpowiedzialności karnej powinno być karygodne, rażące naruszenie reguły postępowania. Powiązane jest to w konsekwencji z rozstrzygnięciem, czy do przypisania odpowiedzialności karnej powinno dochodzić w przypadku podjęcia zachowania, z którym wiąże się jakiekolwiek niebezpieczeństwo dla zdrowia lub życia pacjenta, czy tylko w przypadku sprowadzenia karygodnego, istotnego niebezpieczeństwa dla dobra prawnego.</p>



<p>Z orzecznictwa Europejskiego Trybunału Prawa Człowieka dotyczącego art. 2 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, czyli prawa do ochrony życia, wynika, że <strong>jednym z pozytywnych obowiązków państwa jest zapewnienie dostępu do procedury wyjaśnienia przyczyny śmierci pacjenta</strong>, jeżeli są w tym zakresie jakieś wątpliwości. Celem takiej procedury ma być unikanie podobnych zdarzeń w przyszłości. W adekwatnych przypadkach powinien być również zapewniony dostęp do procedury oceny odpowiedzialności osób, których zachowania mogły wiązać się ze śmiercią pacjenta. <strong>W orzecznictwie wyraźnie formułuje się stanowisko, że preferowany jest model odpowiedzialności cywilnej, a państwo nie ma obowiązku wdrażania modelu odpowiedzialności karnej, jeżeli tzw. błąd medyczny personelu ochrony zdrowia nie wykracza poza tzw. zwykły błąd (<em>minor error</em>).</strong> Z perspektywy standardu europejskiego, minimum dla stosowania prawa karnego jest dopuszczenie się rażącego tzw. błędu medycznego, rażącego naruszenia reguły postępowania. Nierażące tzw. błędy medyczne można oceniać w perspektywie odpowiedzialności zawodowej (dyscyplinarnej) lub – z punktu widzenia pacjenta – odpowiedzialności cywilnej.</p>



<p>Funkcjonowanie systemu ochrony zdrowia to bardzo złożony mechanizm. Pacjent znajduje się bowiem w podmiocie leczniczym, w którym jest pod opieką wielu wyspecjalizowanych osób, współdziałających ze sobą. Do opieki wykorzystuje się specjalistyczny sprzęt, a udzielanie świadczeń zdrowotnych wiąże się z różnymi rozwiązaniami organizacyjnymi, natłokiem innych pacjentów oraz kwestiami finansowymi.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Zdaniem Tomasza Sroki aspekt organizacyjny niejednokrotnie wpływa na wystąpienie tzw. błędu medycznego, dlatego nie jest możliwa ocena zachowania jednej osoby w sposób wyizolowany od kontekstu sytuacyjnego.</em></p>
</blockquote>



<p><strong>Lekarz nie powinien ponosić odpowiedzialności za błędy państwa</strong>, jednak błędy państwa nie wyłączają odpowiedzialności lekarza za równoległe dopuszczenie się tzw. błędu medycznego.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Klauzula dobrego samarytanina, potrzebna?</h2>



<p>Agnieszka Barczak-Oplustil wyjaśniła, że dopuszczenie się tzw. błędu medycznego przez lekarza nie oznacza automatycznie ponoszenia przez niego odpowiedzialności karnej za przestępstwo skutkowe. Sam <strong>fakt dopuszczenia się tzw. błędu medycznego nie przesądza, że lekarz spowodował określony skutek</strong>, ponieważ konieczna jest odpowiedź na pytanie, czy gdyby do tzw. błędu medycznego nie doszło, to skutek na pewno by nie nastąpił.</p>



<p>Sąd Najwyższy, na gruncie <a href="https://karne24.com/przypadek-plonacego-aniola">przypadku płonącego anioła</a>, w postanowieniu z 15 lutego 2012 r. (sygn. II KK 193/11) wyraźnie stwierdził, że w kontekście przestępstw nieumyślnych niewystarczające jest samo naruszenie reguły postępowania (w przypadku lekarza – reguły sztuki medycznej), bowiem naruszenie tej reguły musi spowodować wysokie prawdopodobieństwo wystąpienia skutku.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>W przekonaniu Agnieszki Barczak-Oplustil uzasadnione jest interpretowanie w inny sposób przesłanek obiektywnego przypisania skutku w przypadku przestępstw umyślnych i nieumyślnych.</em></p>
</blockquote>



<p>W ustawie z 28 października 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w związku z przeciwdziałaniem sytuacjom kryzysowym związanym z wystąpieniem COVID-19 przewidziano w nadal obowiązującym art. 24 tzw. klauzulę dobrego samarytanina: „<strong>Nie popełnia przestępstwa, o którym mowa w art. 155</strong> [nieumyślne spowodowanie śmierci – M.W.]<strong>, art. 156 § 2</strong> [nieumyślne spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu – M.W.]<strong>, art. 157 § 3</strong> [nieumyślne spowodowanie średniego lub lekkiego uszczerbku na zdrowiu – M.W.]<strong> lub art. 160 § 3 </strong>[nieumyślne narażenie człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu – M.W.]<strong> ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny</strong> (Dz. U. z 2020 r. poz. 1444 i 1517), <strong>ten, kto w okresie ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii, udzielając świadczeń zdrowotnych</strong> na podstawie ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty (Dz. U. z 2020 r. poz. 514, 567, 1291 i 1493), ustawy z dnia 20 lipca 1950 r. o zawodzie felczera (Dz. U. z 2018 r. poz. 2150 oraz z 2020 r. poz. 1291), ustawy z dnia 15 lipca 2011 r. o zawodach pielęgniarki i położnej (Dz. U. z 2020 r. poz. 562, 567, 945 i 1493), ustawy z dnia 8 września 2006 r. o Państwowym Ratownictwie Medycznym (Dz. U. z 2020 r. poz. 882 i 2112) albo ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi w ramach zapobiegania, rozpoznawania lub leczenia COVID-19 <strong>i</strong> <strong>działając w szczególnych okolicznościach, dopuścił się czynu zabronionego, chyba że spowodowany skutek był wynikiem rażącego niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach</strong>”.</p>



<p>Agnieszka Barczak-Oplustil tłumaczyła, że zacytowany art. 24 nie jest potrzebny, ponieważ w prawie karnym przewidziano bardzo wiele instrumentów pozwalających wymierzyć sprawiedliwą odpowiedzialność karną, a jednocześnie ją wykluczyć w sytuacjach, gdy lekarz nie powinien być do niej pociągnięty. Począwszy od obiektywnego przypisania skutku, przez społeczną szkodliwość czynu, aż po winę. Koncepcja <em>no fault</em> natomiast przewiduje, że rażące naruszenie reguły postępowania wyklucza możliwość uwolnienia lekarza od odpowiedzialności karnej. Instrumenty prawa karnego pozwalają również w takim przypadku wyłączyć odpowiedzialność karną lekarza, jeżeli towarzyszyły mu szczególne okoliczności.</p>



<p>Przywołany art. 24 jest krytykowany także dlatego, że dotyczy udzielania świadczeń zdrowotnych w okresie stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii, dodatkowo w szczególnych okolicznościach – podczas gdy wskazane stany epidemiczne są samoistnie szczególnymi okolicznościami. Ponadto nie jest w pełni klarowne, czy jest to kontratyp czy ekskulpant – jeżeli kontratyp, to wiąże się z potencjalnym wyłączeniem odpowiedzialności cywilnej.</p>



<p>W większości przypadków dostatecznie wystarczającym rozwiązaniem jest art. 1 § 3 k.k. („Nie popełnia przestępstwa sprawca czynu zabronionego, jeżeli nie można mu przypisać winy w czasie czynu”), z którego wynika niemożność przypisania winy bez potrzeby odwoływania się do regulacji szczegółowej. <strong>W doktrynie podkreśla się, że w zbyt małej liczbie przypadków tzw. błędów medycznych wykorzystywane są instrumenty przewidziane w Kodeksie karnym</strong> (E. Plebanek, <em>Wyłączenie odpowiedzialności karnej za niewłaściwe leczenie w czasie pandemii COVID-19 a klauzula dobrego Samarytanina</em>, „Palestra” 2021, nr 1–2, s. 60–79).</p>



<h2 class="wp-block-heading">Prawo do obrony lekarza i korzyści dla pacjentów</h2>



<p>Rozwiązania systemowe dotyczące koncepcji <em>no fault</em> są jednak potrzebne, aby umożliwić raportowanie tzw. błędów medycznych, dokładne wyjaśnienie każdego przypadku, a także możliwość uzyskania odszkodowania przez pacjenta bez konieczności wskazania, kto konkretnie dopuścił się tzw. błędu medycznego lub z czego wyniknął niekorzystny skutek. Z uwagi na prawo do obrony lekarza, złożenie wyjaśnień i dokładne opisanie konkretnego przypadku, z natury niekorzystne dla samego lekarza, może go zniechęcać do współpracy w tym zakresie. <strong>Za wadę koncepcji <em>no fault</em> można uznać fakt, że odszkodowanie dla pacjenta nie obciąża osoby, która mogła przyczynić się do wystąpienia danego skutku.</strong></p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Agnieszka Barczak-Oplustil w odwołaniu do wyników przeprowadzonych badań wskazała, że tylko 7% spraw związanych z tzw. błędami medycznymi kończy się skazaniem przez sąd.</em></p>
</blockquote>



<p>To jednocześnie jeden z argumentów przemawiających za tym, że nie ma potrzeby prowadzenia w tym zakresie tak dużej liczby spraw karnych, jeżeli tylko kilka procent z nich kończy się przypisaniem odpowiedzialności karnej. Wynika zarazem z tego, że system funkcjonuje prawidłowo, bowiem nie ma konieczności ograniczania odpowiedzialności karnej lekarzy, jeżeli tylko w 7% przypadków dochodzi do skazania. Każdorazowo należy jednak wyjaśnić jakie reguły postępowania zostały naruszone, jakie prawdopodobieństwo określonego przebiegu przyczynowo-skutkowego stworzyło naruszenie tych reguł, czy zgodne z regułami sztuki medycznej zachowanie zapobiegłoby skutkowi, a na koniec, czy w konkretnym przypadku można postawić lekarzowi zarzut winy.</p>



<p><strong>Jeżeli system pełnego i szczegółowego raportowania ma służyć przede wszystkim temu, aby do tzw. błędów medycznych nie dochodziło w przyszłości (zauważalna korzyść dla pacjentów), to należy zachęcić lekarzy i innych pracowników ochrony zdrowia do dokładnego opisywania zaistniałych zdarzeń bez obawy ponoszenia odpowiedzialności karnej.</strong></p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Według Agnieszki Barczak-Oplustil takie informacje powinny być objęte tajemnicą zawodową, aby nie mogły być przekazywane organom ścigania, co w pełni zapewni prawo do obrony lekarzom.</em></p>
</blockquote>



<p>Najważniejszą kwestią jest edukacja, nie tylko społeczeństwa w zakresie korzyści wynikających z koncepcji <em>no fault</em>, ale także środowiska lekarskiego i prawniczego w zakresie opiniowania zdarzeń związanych z tzw. błędami medycznymi. Doświadczenie ostatnich lat uwidacznia, że „obecność prokuratora w szpitalu” powoduje mniejszą skłonność do podejmowania zachowań ryzykownych, aczkolwiek koniecznych, przez lekarzy. Dostosowanie do bezpiecznego standardu postępowania może wiązać się z mniejszym prawdopodobieństwem wystąpienia skutku w postaci uszczerbku na zdrowiu lub śmierci pacjenta, ale osiągnięcie wyższych celów społecznych w niektórych sytuacjach wymaga podjęcia racjonalnego ryzyka przez lekarza, przy zachowaniu gwarancji wynikających właśnie z koncepcji <em>no fault</em>.</p>



<hr class="wp-block-separator has-css-opacity"/>



<p>#ŁĄCZYNASKARNE</p>



<p><strong><em>Lekarze bez winy?</em></strong> – 26 lutego 2024 r., goście: dr hab. Tomasz Sroka i dr hab. Agnieszka Barczak-Oplustil, prof. UJ</p>



<p>Program popularnonaukowy ŁĄCZY NAS KARNE jest emitowany na żywo na YouTube, w sezonie 2024 w poniedziałki w godz. 20:00-21:00, oraz dostępny jako podcast na platformach streamingowych.</p>



<p><strong><a href="https://kipk.pl/laczynaskarne" target="_blank" aria-label="undefined (opens in a new tab)" rel="noreferrer noopener">Kliknij i przeczytaj więcej o programie ŁĄCZY NAS KARNE.</a></strong></p>



<p><em>Publikacja dofinansowana ze środków budżetu państwa, w ramach programu Ministra Edukacji i Nauki pod nazwą Społeczna odpowiedzialność nauki II.</em> </p>



<hr class="wp-block-separator has-css-opacity"/>



<p><strong>Autor:</strong> Mateusz Wiktorek – Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/lekarze-bez-winy/">Lekarze bez winy? – ŁĄCZY NAS KARNE z dr. hab. Tomaszem Sroką i dr hab. Agnieszką Barczak-Oplustil, prof. UJ</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/lekarze-bez-winy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dzień niespodziewanego całusa – ŁĄCZY NAS KARNE z dr. Michałem Grudeckim i Karoliną Śliwecką</title>
		<link>https://karne24.com/dzien-niespodziewanego-calusa/</link>
					<comments>https://karne24.com/dzien-niespodziewanego-calusa/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mateusz Wiktorek]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 26 Feb 2024 16:52:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[ŁĄCZY NAS KARNE]]></category>
		<category><![CDATA[Dzień niespodziewanego całusa]]></category>
		<category><![CDATA[kontratypy pozaustawowe]]></category>
		<category><![CDATA[Mikołaj Małecki]]></category>
		<category><![CDATA[opór]]></category>
		<category><![CDATA[projekt nowelizacji]]></category>
		<category><![CDATA[przestępstwa seksualne]]></category>
		<category><![CDATA[reguły postępowania]]></category>
		<category><![CDATA[sprzeciw]]></category>
		<category><![CDATA[zgoda]]></category>
		<category><![CDATA[zgwałcenie]]></category>
		<category><![CDATA[zwyczaj]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=3749</guid>

					<description><![CDATA[<p>Podczas 7. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano możliwość ponoszenia odpowiedzialności karnej za niespodziewanego całusa, a także projekt nowelizacji w zakresie rozdziału XXV Kodeksu karnego. Gośćmi programu&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/dzien-niespodziewanego-calusa/">Dzień niespodziewanego całusa – ŁĄCZY NAS KARNE z dr. Michałem Grudeckim i Karoliną Śliwecką</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Podczas 7. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano możliwość ponoszenia odpowiedzialności karnej za niespodziewanego całusa, a także projekt nowelizacji w zakresie rozdziału XXV Kodeksu karnego.</strong></p>



<p>Gośćmi programu 19 lutego 2024 r. byli: <strong>dr Michał Grudecki </strong>– adiunkt w Instytucie Nauk Prawnych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach oraz <strong>Karolina Śliwecka</strong> – absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego, zajmujący się naukowo przestępstwami seksualnymi.</p>



<p>24 lutego obchodzony jest Dzień niespodziewanego całusa. Prawnokarna ochrona sfery intymnej człowieka z biegiem czasu się rozszerza, co powoduje, że coraz więcej zachowań intymnych jest kryminalizowanych. Do zawężania granic dozwolonych zachowań intymnych dochodzi nie tylko poprzez zmianę przepisów Kodeksu karnego, ale również poprzez zmianę funkcjonujących reguł postępowania i zwyczajów w społeczeństwie. Z tego względu podejmowanie nietypowych zachowań intymnych, w tym niespodziewanych całusów, wymaga szczególnej ostrożności.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Niespodziewany całus jako przestępstwo</h2>



<p><strong>Michał Grudecki wskazał, że niespodziewany całus może powodować kłopoty prawnokarne, dlatego lepiej nie całować innych osób bez ich zgody.</strong> Dzień niespodziewanego całusa nie jest zakorzeniony w rodzimej kulturze czy znany jako zwyczaj przez polskie społeczeństwo. Zachowania, które naruszają dobro prawne, przekraczają przyjęte reguły postępowania z dobrem prawnym, należy uznawać za bezprawne. Sfera zachowań intymnych jest wrażliwa na przeobrażenia społeczno-kulturalne, ale nie mogą one przysłaniać konieczności wyrażenia zgody przez osobę będącą nośnikiem dobra prawnego w postaci wolności seksualnej.</p>



<p>Toczy się spór teoretyczny dotyczący faworyzowania wykładni dynamicznej (treść normatywna przepisów zmienia się z czasem) lub wykładni statycznej (zmiana treści normatywnej przepisów wymaga ich nowelizacji) Kodeksu karnego. <strong>Zdaniem Michała Grudeckiego w sposób umiarkowany należy stosować wykładnię dynamiczną, traktując Kodeks karny jak żywe narzędzie.</strong> Granicami tego poglądu są sytuacje w związku z którymi funkcjonuje zbyt wiele linii interpretacyjnych, a wykładnia dynamiczna byłaby sprzeczna z wykładnią literalną danego przepisu.</p>



<p>W swojej monografii Michał Grudecki szeroko omawia kontratypy pozaustawowe (M. Grudecki, <em>Kontratypy pozaustawowe w polskim prawie karnym</em>, Warszawa 2022), jednak podczas programu potwierdził ich nieistnienie na gruncie polskiego prawa karnego. To wymaga analizy innych instytucji prawa karnego, które mogłyby wyłączać odpowiedzialność za zachowania godzące w sferę intymną człowieka.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Dzień niespodziewanego całusa, w opinii Michała Grudeckiego, nie uprawnia do generalnego usprawiedliwiania ewentualnych sprawców instytucją błędu co do bezprawności czynu, ale możliwe jest przyjęcie znikomego stopnia społecznej szkodliwości podjętych zachowań.</em></p>
</blockquote>



<p>Z perspektywy typów przestępstw w Kodeksie karnym niespodziewany całus niewątpliwie narusza nietykalność cielesną innej osoby (art. 217 § 1 k.k.), jednak niewykluczone jest również doprowadzenie jej do poddania się innej czynności seksualnej (art. 197 § 2 k.k.). Michał Grudecki tłumaczył, że inna czynność seksualna wymaga od sprawcy nastawienia na pobudzenie seksualne, ma być osadzona w kontekście seksualnym. Przykładowo szybki całus w policzek nie ma konotacji seksualnych. Całus w usta budzi wątpliwości, ponieważ usta to taka część ciała człowieka, która nieodłącznie kojarzy się z silną intymnością, dlatego zarezerwowana jest dla osób pozostających w relacji intymnej. Z tego względu kontekst sytuacyjny decyduje o tym, czy całus powoduje atak na wolność seksualną.</p>



<p>Na ten problem nakłada się konieczność wykazania przemocy, groźby bezprawnej lub podstępu jako sposobu doprowadzenia do innej czynności seksualnej. O ile nietrudno pominąć przy analizach niespodziewanego całusa groźbę bezprawną czy podstęp, o tyle zachodzić może przemoc – interpretowana szeroko jako samo naruszenie integralności cielesnej bez wyrażonej na to zgody. W orzecznictwie do przyjęcia przemocy wymaga się oporu ze strony pokrzywdzonego, jednak niespodziewany całus to takie zachowanie, na które reakcja (opór) z natury jest spóźniona.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Zmiana definicji przestępstwa zgwałcenia</h2>



<p>14 lutego 2024 r. do Sejmu wpłynął poselski projekt ustawy o zmianie ustawy – Kodeks karny (<a href="https://orka.sejm.gov.pl/Druki10ka.nsf/0/0C0F50C40EDBE0E0C1258ACA00374AAC/%24File/209.pdf">druk nr 209, Sejm X kadencji</a>), który zakłada m.in. zmianę art. 197 § 1 k.k. dotyczącego przestępstwa zgwałcenia z obecnego brzmienia: „Kto <strong>przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem</strong> doprowadza inną osobę do obcowania płciowego, podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12” na brzmienie: „Kto doprowadza inną osobę do obcowania płciowego <strong>bez wcześniejszego wyrażenia świadomej i dobrowolnej zgody</strong> przez tę osobę, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3”.</p>



<p>Powyższy projekt ustawy został już 8 marca 2021 r. wniesiony do Sejmu, jednak nie był on procedowany.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Karolina Śliwecka wskazała, że dyskutowany projekt ustawy to niewątpliwie krok w dobrą stronę, ponieważ obecne brzmienie art. 197 § 1 k.k. jest niewystarczające i doprowadza do oburzających wyroków.</em></p>
</blockquote>



<p>W jej opinii wymóg oporu, tj. że pokrzywdzony musi zamanifestować w sposób wyraźny i zrozumiały swój sprzeciw, jest archaiczny i doprowadza do wtórnej wiktymizacji pokrzywdzonych, ale także do prawnego nierozpoznawania zachowań, które powinny być rozpoznawane jako zgwałcenia. Wymóg oporu dotyczy przede wszystkim dwóch znamion z obecnego brzmienia art. 197 § 1 k.k., czyli przemocy i groźby bezprawnej, ponieważ oba te zachowania mają prowadzić do przełamania oporu pokrzywdzonego.</p>



<p><strong>Karolina Śliwecka wyjaśniła, że pokrzywdzony w sytuacji zgwałcenia nie jest w stanie fizycznie zamanifestować oporu, czemu dowodzą badania przeprowadzone w Szwecji.</strong> 70% pokrzywdzonych przestępstwem zgwałcenia doświadcza tzw. panicznego bezruchu, czyli stanu, w którym nie tylko nie są w stanie się poruszać, ale często także nie są w stanie wyrazić sprzeciwu słownego. Niesprawiedliwe jest wymaganie od pokrzywdzonego oporu, który może przecież doprowadzić do eskalacji niebezpieczeństwa ze strony sprawcy. Takiego wymogu nie stawia się pokrzywdzonym innymi przestępstwami, jak chociażby w przypadku przestępstwa kradzieży z art. 278 § 1 k.k. – pokrzywdzony kradzieżą nie musi się jej przeciwstawiać, a nawet dopuszcza się, że nie jest świadomy ataku na swoje mienie. Wobec tego wymaganie oporu od pokrzywdzonego przestępstwem zgwałcenia jest nieracjonalne.</p>



<p>Obecne brzmienie art. 197 § 1 k.k. jest niemal niezmienione od Kodeksu karnego z 11 lipca 1932 r. (tzw. kodeksu Makarewicza). <strong>Zdaniem Karoliny Śliweckiej linia orzecznicza jest na tyle utrwalona i zakorzeniona w umysłach prawników, że bez zmiany brzmienia art. 197 § 1 k.k. nie dojdzie do reinterpretacji znamion przestępstwa zgwałcenia.</strong> Nowelizacja przepisów jest konieczna, aby zmienić mentalność prawników w kontekście przestępstw seksualnych.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Nieprzewidziane problemy interpretacyjne</h2>



<p>Według Karoliny Śliweckiej wspomniany projekt ustawy jest niekompleksowy i ma wiele niedociągnięć. Typy przestępstw z art. 198 i 199 k.k. dotyczą czynów zabronionych, które obecnie nie wchodzą w zakres normowania przestępstwa zgwałcenia.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Konieczne jest znowelizowanie całego rozdziału XXV Kodeksu karnego, ponieważ zmiana brzmienia tylko art. 197 k.k. spowoduje, że poszczególne przepisy będą się zazębiać.</em></p>
</blockquote>



<p>Wprowadzenie w art. 197 § 1 k.k. wymogu zgody w konsekwencji sprawi, że w zakres jego normowania będą wchodzić czyny zabronione obecnie kwalifikowane z art. 198 k.k. (seksualne wykorzystanie niepoczytalności lub bezradności) czy art. 200 § 1 k.k. (seksualne wykorzystanie małoletniego).</p>



<p>Projekt przewiduje również zmianę tytułu rozdziału XXV Kodeksu karnego, obecnie pod tytułem: „Przestępstwa przeciwko wolności seksualnej i obyczajności”, na tytuł: „Przestępstwa przeciwko autonomii seksualnej”. W ocenie Karoliny Śliweckiej propozycja zmiany w tym zakresie jest słuszna, bowiem odwołuje się do <a href="https://karne24.com/tak-znaczy-tak-nie-znaczy-nie">dwóch koncepcji dotyczących przestępstw seksualnych</a>, tj. „tak znaczy tak” (koncepcja autonomii seksualnej) i „nie znaczy nie” (koncepcja wolności seksualnej). Druga z koncepcji, „nie znaczy nie”, wymaga oporu od pokrzywdzonego poprzez zamanifestowanie w sposób wyraźny i zrozumiały sprzeciwu, dlatego to pierwsza z koncepcji, „tak znaczy tak”, odnosi się do wymogu zgody – wyraźnej, niekoniecznie werbalnej. Taka propozycja zmiany jest konsekwencją nowelizacji brzmienia art. 197 § 1 k.k.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Michał Grudecki również jest zwolennikiem pozytywnej definicji przestępstwa zgwałcenia, dlatego bardzo pozytywnie ocenił poselski projekt ustawy.</em></p>
</blockquote>



<p>Tytuł rozdziału Kodeksu karnego ma jednak znaczenie interpretacyjne. Proponowany tytuł rozdziału XXV Kodeksu karnego nie zawiera w swojej treści dobra prawnego w postaci obyczajności, z czego mogą wyniknąć problemy związane chociażby z przestępstwem kazirodztwa z art. 201 k.k., jak też przestępstwami związanymi z pornografią z art. 202 k.k. czy z prostytucją z art. 203 i 204 k.k. Przestępstwa te dotyczą nie tyle autonomii seksualnej, co przede wszystkim obyczajności. <strong>Michał Grudecki wyjaśnił, że dobra prawne w postaci autonomii seksualnej i obyczajności przeplatają się wzajemnie oraz wiążą ze sobą, dlatego uchwalenie proponowanego brzmienia („Przestępstwa przeciwko autonomii seksualnej”) w kontekście kryminalizacji kazirodztwa będzie wręcz godziło w autonomię seksualną (odznaczającą się pełną dobrowolnością).</strong> Z tego względu pozostawienie dobra prawnego w postaci obyczajności w tytule rozdziału XXV Kodeksu karnego jest niezbędne.</p>



<p>Proponowana zmiana sankcji w art. 197 § 1 k.k., art. 198 § 1 k.k. i art. 199 § 1 k.k., czyli dolnej granicy ustawowego zagrożenia na karę pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3 (co zmienia ich charakter prawny z występku na zbrodnię), po nowelizacji na mocy ustawy z 7 lipca 2022 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw, doprowadziłaby do tego, że górną granicą ustawowego zagrożenia byłaby kara 30 lat pozbawienia wolności. Typy kwalifikowane z art. 197 § 3 k.k., z większym ładunkiem bezprawia, zagrożone są karą od 3 do 20 lat pozbawienia wolności, dlatego byłyby niespójne z proponowanym brzmieniem art. 197 § 1 k.k. Projekt również w zakresie sankcji wymaga modyfikacji.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Nowelizacja antidotum na linię orzeczniczą</h2>



<p>Różnicę między dwoma koncepcjami, tj. „tak znaczy tak” i „nie znaczy nie”, ukazują przestępstwa przeciwko mieniu. Kradzież nie następuje w momencie zaprotestowania na zabór cudzej rzeczy ruchomej, ale następuje już w momencie zaboru tej rzeczy w celu przywłaszczenia. Powinno być tak również w przypadku wiele cenniejszego dobra jakim jest autonomia seksualna.</p>



<p>Prawo karne jest systemem naczyń połączonych, dlatego niewystarczająca jest zmiana jednego przepisu, gdyż należy za każdym razem kompleksowo spojrzeć na cały rozdział Kodeksu karnego w obrębie którego dokonywane są zmiany, a nawet na cały Kodeks karny. Zmiany, szczególnie w prawie karnym, każdorazowo wymagają analizy sprzeczności i problemów wykładniczych poszczególnych przepisów, które wynikają z nowelizacji.</p>



<p>Podsumowując Michał Grudecki podkreślił, że nie należy spieszyć się z tworzeniem prawa oraz działać pod wpływem chwili i emocji, ale trzeba dostatecznie przemyśleć wszystkie proponowane zmiany, aby nowe prawo służyło wiele lat. <strong>Jeżeli zmiana utrwalonej linii orzeczniczej definicji przestępstwa zgwałcenia poprzez działalność naukową nie jest możliwa, to ostatnim rozwiązaniem pozostaje nowelizacja przepisów i niejako zmuszenie sądów do wypracowania nowej linii orzeczniczej.</strong> Natomiast niespodziewany całus i inne nietypowe zachowania intymne wymagają dostosowania do kontekstu sytuacyjnego oraz zgody drugiej osoby, której brak może powodować odpowiedzialność karną już na gruncie obecnie obowiązującego Kodeksu karnego.</p>



<hr class="wp-block-separator has-css-opacity"/>



<p>#ŁĄCZYNASKARNE</p>



<p><strong><em>Dzień niespodziewanego całusa</em></strong> – 19 lutego 2024 r., goście: dr Michał Grudecki i Karolina Śliwecka</p>



<p>Program popularnonaukowy ŁĄCZY NAS KARNE jest emitowany na żywo na YouTube, w sezonie 2024 w poniedziałki w godz. 20:00-21:00, oraz dostępny jako podcast na platformach streamingowych.</p>



<p><strong><a href="https://kipk.pl/laczynaskarne" target="_blank" aria-label="undefined (opens in a new tab)" rel="noreferrer noopener">Kliknij i przeczytaj więcej o programie ŁĄCZY NAS KARNE.</a></strong></p>



<p><em>Publikacja dofinansowana ze środków budżetu państwa, w ramach programu Ministra Edukacji i Nauki pod nazwą Społeczna odpowiedzialność nauki II.</em>&nbsp;</p>



<hr class="wp-block-separator has-css-opacity"/>



<p><strong>Autor:</strong> Mateusz Wiktorek – Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/dzien-niespodziewanego-calusa/">Dzień niespodziewanego całusa – ŁĄCZY NAS KARNE z dr. Michałem Grudeckim i Karoliną Śliwecką</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/dzien-niespodziewanego-calusa/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wolno niszczyć swoją własność? – ŁĄCZY NAS KARNE z dr. Michałem Grudeckim</title>
		<link>https://karne24.com/wolno-niszczyc-swoja-wlasnosc/</link>
					<comments>https://karne24.com/wolno-niszczyc-swoja-wlasnosc/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mateusz Wiktorek]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 06 Feb 2023 16:56:24 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[ŁĄCZY NAS KARNE]]></category>
		<category><![CDATA[kontratypy]]></category>
		<category><![CDATA[kontratypy pozaustawowe]]></category>
		<category><![CDATA[Mikołaj Małecki]]></category>
		<category><![CDATA[prawo własności]]></category>
		<category><![CDATA[reguły postępowania]]></category>
		<category><![CDATA[zwyczaj]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=3306</guid>

					<description><![CDATA[<p>Podczas 11. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2022/2023 analizowano karalność niszczenia własnych rzeczy. Gościem programu 30 stycznia 2023 r. był dr Michał Grudecki – pracownik Katedry Prawa Karnego&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/wolno-niszczyc-swoja-wlasnosc/">Wolno niszczyć swoją własność? – ŁĄCZY NAS KARNE z dr. Michałem Grudeckim</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Podczas 11. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2022/2023 analizowano karalność niszczenia własnych rzeczy.</strong></p>



<p>Gościem programu 30 stycznia 2023 r. był <strong>dr Michał Grudecki</strong> – pracownik Katedry Prawa Karnego i Kryminologii Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, autor monografii o kontratypach pozaustawowych w polskim prawie karnym.</p>



<p>Zniszczenie własnej rzeczy nie jest obecnie penalizowane. Kodeks karny przewiduje aktualnie tylko jeden typ przestępstwa, który tyczy się wprawdzie m.in. niszczenia rzeczy, ale niebędącej własnością sprawcy. Zgodnie z art. 288 § 1 k.k.: „Kto cudzą rzecz niszczy, uszkadza lub czyni niezdatną do użytku, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5”. Zastanawiające jest jednak, czy zniszczenie własnej rzeczy, szczególnie bez powodu, zasługuje na karę. Rozstrzygnięcie tego i wielu innych dylematów prawnych, w kwestii objęcia prawnokarną ochroną dóbr szczególnie cennych dla społeczeństwa, sprowadza się przede wszystkim do określenia społecznej akceptowalności danego zachowania. Kryterium to pozwala rozpoznać, czy konkretny typ zachowań powinien być karalny, czy też jego karalność nie byłaby uzasadniona.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Niszczenie wbrew regułom?</h2>



<p>Michał Grudecki przytoczył myśl niemieckiego karnisty Hansa Welzela, który stwierdził, że <strong>dobra prawne nie są eksponatami muzealnymi, które należy chronić przed wszystkimi rodzajami naruszeń</strong>. Podkreślił przy tym, że dobra prawne są niejako eksploatowane przez społeczeństwo, a ustawodawca, będący reprezentantem społeczeństwa, wyznacza granice możliwości ich naruszania. W efekcie tworzą się reguły postępowania z dobrami prawnymi, a zachowania wykraczające poza te reguły są społecznie nieakceptowalne i bezprawne.</p>



<p>Prowadzący program dr hab. Mikołaj Małecki wyjaśnił, że na gruncie obowiązującego stanu prawnego karalne jest tylko niszczenie, uszkadzanie lub czynienie niezdatnej do użytku cudzej rzeczy ruchomej, dlatego niepenalizowane są zachowania, których przedmiotem czynności wykonawczej jest własna rzecz ruchoma. W związku z tym, nawet gdyby w treści art. 288 § 1 k.k. nie było znamienia „cudza”, to zakres karalności nie zmieniłby się.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em><em>Michał Grudecki wskazał, że z istoty prawa własności wynika bowiem prawo do zniszczenia własnej rzeczy.</em></em></p>
</blockquote>



<p>Z uwagi na to, w przypadku usunięcia znamienia „cudza” z art. 288 § 1 k.k., zniszczenie własnej rzeczy byłoby zgodne z wspomnianymi regułami postępowania, a zatem nie stanowiłoby przestępstwa. Michał Grudecki dodał, że mogłyby wówczas pojawić się reguły postępowania odnoszące się do szczególnych dóbr prawnych, zgodnie z którymi niszczenie niektórych własnych rzeczy nie byłoby społecznie akceptowalne, a więc byłoby bezprawne.</p>



<p>Jeden z czytelników portalu „Dogmaty Karnisty” stwierdził, że: „Wszystko zależy od sytuacji. Przede wszystkim karalne powinno być niszczenie swojej własności w sposób, który może spowodować zagrożenie dla innych osób lub ich mienia. Druga sytuacja, gdy niszczy się swoją własność, ale jednocześnie ta własność jest cenna dla społeczeństwa, czyli chodzi tu głównie o zabytki, dzieła sztuki, przedmioty o dużej wartości dla kultury itp. I trzecia sytuacja – niszczenie własności, która mogłaby służyć społeczeństwu i tu by chyba pasowało między innymi niszczenie/marnowanie żywności”.</p>



<p>Zdaniem Mikołaja Małeckiego uzasadnione byłoby powyżej opisane różnicowanie poszczególnych sytuacji, w zależności od <strong>rodzaju</strong> naruszanych dóbr prawnych. Ponadto Michał Grudecki wskazał, że kryterium zróżnicowania zachowania karalnego od niekaralnego mógłby być również <strong>sposób</strong> naruszania dóbr prawnych. Nawiązał tym samym do nagrania zamieszczonego w Internecie, na którym niszczony, a dokładniej podpalony jest zakupiony w tym celu samochód. W jego opinii taki czyn może być rozpatrywany pod kątem przestępstwa z art. 163 § 1 k.k., które polega na sprowadzeniu zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, mającego postać eksplozji materiałów wybuchowych lub łatwopalnych. Dla przyjęcia realizacji znamion tego przestępstwa konieczne jest sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa dla wskazanych dóbr prawnych, dlatego doprowadzenie do wybuchu samochodu na środku zamarzniętego jeziora, podczas gdy osoby nagrywające to zdarzenie były daleko od miejsca wybuchu, nie spełniło tego warunku.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Pierwotna i wtórna legalność</h2>



<p>Toczy się w doktrynie prawa karnego spór, czy dane specyficzne zachowanie, np. zadanie ciosu w walce mieszanych sztuk walki, jest <strong>pierwotnie legalne, bowiem nie narusza reguł postępowania z dobrem prawnym</strong>, czy jest <strong>wtórnie legalne, bowiem spełnia warunki kontratypu pozaustawowego</strong>. Kontratyp to okoliczność wyłączająca bezprawność czynu, dekompletująca strukturę przestępstwa, która w konsekwencji wyłącza odpowiedzialność karną. Kodeks karny przewiduje tylko 3 kontratypy, tj. obronę konieczną, stan wyższej konieczności oraz dozwolone ryzyko. Kontratypy pozaustawowe, jak sama nazwa wskazuje, nie są zaś przewidziane przez ustawę, tylko wyinterpretowane przez doktrynę.</p>



<p>Michał Grudecki wyjaśnił, że jego zdaniem różnica między pierwotną a wtórną legalnością polega na tym, iż w przypadku sytuacji kontratypowej (wtórna legalność) ewidentnie widoczna jest kolizja dwóch dóbr prawnych i niemożliwy jest taki sam poziom ich ochrony, w przeciwieństwie do sytuacji braku naruszenia reguł postępowania (pierwotna legalność). Sprawca czynu narusza jedno dobro prawne, poświęca je, aby zachować na tym samym poziomie ochronę drugiego dobra prawnego.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em><em>Michał Grudecki tłumaczył, że przy sytuacjach kontratypowych to poświęcenie nie jest społecznie opłacalne, ale brak zezwolenia na to poświęcenie byłoby społecznie nieopłacalne.</em></em></p>
</blockquote>



<p>Według niego zabicie człowieka w obronie koniecznej nie może być pozytywnie wartościowane, ponieważ pozbawia się człowieka życia, czyli najcenniejszego dobra prawnego. Powołał się na stwierdzenie prof. dr. hab. Andrzeja Zolla, który miał stwierdzić, że <strong>kontratypy to wybór mniejszego zła</strong>. Zabicie człowieka, nawet w obronie koniecznej, nie jest społecznie akceptowalne, a ponadto jest wyjątkowe i choć powtarzalne, bowiem kontratyp ma neutralizować inny typ czynu zabronionego, a nie jednorazową sytuację, to niemające miejsca w życiu codziennym. Ustawodawca wprowadzając do systemu prawnego kontratyp reguluje tym samym sytuacje anormalnego naruszania dóbr prawnych.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em><em>Według Michała Grudeckiego kontratypy muszą być uregulowane w ustawie.</em></em></p>
</blockquote>



<p>Na płaszczyźnie językowej chociażby łatwo zauważyć, że jeżeli kontratyp odnosi się do typu czynu zabronionego zamieszczonego w ustawie, to sam kontratyp musi być również przewidziany przez ustawę. Przemawia za tym zasada określoności prawa oraz funkcja gwarancyjna prawa karnego, ale także zasada legalizmu, ponieważ tworzenie <em>ad hoc</em> kontratypu pozaustawowego przez władzę sądowniczą jest wkroczeniem w kompetencje władzy ustawodawczej, a organy władzy publicznej powinny działać na podstawie i w granicach prawa.</p>



<p>Mikołaj Małecki podał dwa przykłady niszczenia cudzej rzeczy ruchomej. Pierwszy polegał na zniszczeniu za pomocą miecza w galerii sztuki kontrowersyjnego obrazu, przedstawiającego symbolikę religijną, w efekcie ataku na uczucia religijne. Drugi polegał na zniszczeniu poprzez oblanie zupą w galerii sztuki obrazu, w efekcie protestu klimatycznego. Oceniając te przykłady Michał Grudecki wskazał, że w przypadku z pierwszego przykładu może zachodzić stan wyższej konieczności, ponieważ kontrowersyjny religijnie obraz jest źródłem niebezpieczeństwa dla uczuć religijnych sprawcy, który poświęca w imię dobra wyższej wartości lub tej samej wartości. W zależności od ważenia dóbr prawnych, zastosowanie może znaleźć odpowiednio stan wyższej konieczności wyłączający bezprawność (kontratyp z art. 26 § 1 k.k.) lub winę (ekskulpant z art. 26 § 2 k.k.). Natomiast w przypadku z drugiego przykładu niemożliwe może okazać się przypisanie winy sprawcy, w oparciu o art. 1 § 3 k.k., bowiem nie można wymagać od niego zachowania zgodnego z prawem, a w efekcie stwierdzenia popełnienia przestępstwa – zastrzegł jednak, że mechanizm ten powinien być wykorzystywany w wyjątkowych sytuacjach.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Dowody wdzięczności</h2>



<p>W swojej monografii Michał Grudecki szeroko omawia kontratypy pozaustawowe w polskim prawie karnym (M. Grudecki, <em>Kontratypy pozaustawowe w polskim prawie karnym</em>, Warszawa 2022). Podczas programu natomiast tłumaczył, że <strong>prawo karne nie może ingerować we wszystkie zachowania, które są nieetyczne lub źle postrzegane z punkt widzenia zasad moralnych</strong>.</p>



<p>Jeden z widzów zadał pytanie: „Czy istnieje pozaustawowy kontratyp zwyczaju? Czy spontaniczne wręczanie drobnych świątecznych upominków nauczycielom akademickim, czyli osobom pełniącym funkcję publiczną powinno być bezprawne?”. Pytanie to można uogólnić i odnieść również do lekarzy, nauczycieli szkolnych czy urzędników.</p>



<p>Michał Grudecki wyjaśnił, że wyróżnia trzy kategorie zwyczaju. Pierwszą kategorią jest zwyczaj znany i akceptowany przez większość dominującej kultury w społeczeństwie lub przez węższą grupę społeczeństwa, jeżeli nie narusza cennych dóbr prawnych większości społeczeństwa. W takim przypadku wręczenie upominku jest pierwotnie legalne, bowiem nie narusza reguł postępowania z dobrem prawnym. Drugą kategorią jest zwyczaj małżeństw romskich, zawieranych z młodymi kobietami. W Polsce zgodnie z art. 10 § 1 k.r.o.: „Nie może zawrzeć małżeństwa osoba nie mająca ukończonych lat osiemnastu. Jednakże z ważnych powodów sąd opiekuńczy może zezwolić na zawarcie małżeństwa kobiecie, która ukończyła lat szesnaście, a z okoliczności wynika, że zawarcie małżeństwa będzie zgodne z dobrem założonej rodziny”. W jego opinii zwyczaj ten spełnia cechy kontratypizacji, bowiem widoczna jest kolizja dóbr, dla której ustawodawca powinien znaleźć odpowiednie rozwiązanie. Trzecią kategorią jest zwyczaj obrzezania rytualnego, czyli głębokiej ingerencji rodziców w sferę intymną dziecka. Michał Grudecki przekonywał, że nacisk takiego zwyczaju na decyzję rodziców powoduje, iż spełnia on cechy ekskulpacji.</p>



<p>W odpowiedzi na pytanie Michał Grudecki wskazał, że zwyczaj wręczania upominków jest coraz mniej akceptowany. <strong>Prawo karne zabrania wręczania jakichkolwiek korzyści majątkowych, nawet drobnych upominków.</strong> Podnosi się, że takie zachowania mogą zaburzać prawidłowe funkcjonowanie urzędów państwowych czy samorządowych, a także innych jednostek w przyszłości, bowiem istnieje ryzyko odnowienia relacji między funkcjonariuszem publicznym a zainteresowanym, wręczającym upominek. Jeżeli relacja odnowi się, ponieważ przykładowo pacjent ponownie zachoruje lub petent będzie potrzebował załatwić kolejną sprawę, to istnieje ryzyko, że funkcjonariusz publiczny, mający w pamięci otrzymany wcześniej upominek, będzie ponadprzeciętnie lepiej zajmował się problemem konkretnej osoby.</p>



<p>W przypadku nauczycieli akademickich ryzyko odnowienia relacji wynika z dwustopniowości większości kierunków studiów. Jeżeli bowiem student podaruje promotorowi upominek po ukończeniu 1. stopnia studiów, to w przyszłości relacja może odnowić się, gdy student będzie kontynuował naukę na studiach 2. stopnia i będzie seminarzystą u tego samego promotora, który może lepiej prowadzić tego studenta niż pozostałych.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em><em>W kwestii dowodów wdzięczności Michał Grudecki podsumował, że reguły postępowania z prawidłowym funkcjonowaniem urzędów pozwalają na wręczanie drobnych upominków, ale tylko w sytuacji, w której zarówno wręczający, jak i przyjmujący mają pewność, iż relacja, która ich wiązała, nie odrodzi się w przyszłości.</em></em></p>
</blockquote>



<p>Jeżeli strony pewności takiej nie mają, to zainteresowany powinien powstrzymać się od próby wręczenia upominku, a funkcjonariusz publiczny – w ostateczności odmówić jego przyjęcia.</p>



<p>Z przeprowadzonej dyskusji wynika, że niekaralność niszczenia własnych rzeczy to w pierwszej kolejności efekt braku typu czynu zabronionego w Kodeksie karnym, który penalizowałby tego rodzaju zachowania. Nawet przy założeniu nowelizacji, że niszczenie rzeczy byłoby generalnie spenalizowane, to zgodnie z regułami postępowania niszczenie własnych rzeczy byłoby pierwotnie legalne, bowiem wynika to z istoty prawa własności, a nie wtórnie legalne, w wyniku zastosowania kontratypu pozaustawowego. Postulatem <em>de lege ferenda</em> wartym rozważenia, przy uwzględnieniu obecnych problemów globalnych, jest spenalizowanie zachowań polegających na marnowaniu wody czy żywności lub produkowaniu zbyt dużej ilości odpadów, w wyniku zniszczenia własnej rzeczy. Podsumowując Michał Grudecki i Mikołaj Małecki byli jednak zgodni, że kontratypy, a więc okoliczności wyłączające bezprawność czynu, muszą być przewidziane przez ustawę, dlatego <strong>kontratypy pozaustawowe nie istnieją</strong>.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p>#ŁĄCZYNASKARNE</p>



<p><strong><em>Wolno niszczyć swoją własność?</em></strong> – 30.01.2023 r., gość: dr Michał Grudecki</p>



<p>Program popularnonaukowy ŁĄCZY NAS KARNE jest emitowany na żywo na YouTube oraz Facebooku, w sezonie 2022/2023 w poniedziałki w godz. 19:00-20:00, oraz dostępny jako podcast na platformach streamingowych.</p>



<p><a href="https://kipk.pl/laczynaskarne"><strong>Kliknij i przeczytaj więcej o programie ŁĄCZY NAS KARNE.</strong></a></p>



<p><em>Publikacja dofinansowana ze środków budżetu państwa, w ramach programu Ministra Edukacji i Nauki pod nazwą Społeczna odpowiedzialność nauki (nr projektu: SONP/SN/551016/2022</em><em>, kwota dofinansowania: 59 000 zł, całkowita wartość projektu: 66 100 zł).</em></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p><strong>Autor:</strong> Mateusz Wiktorek – Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/wolno-niszczyc-swoja-wlasnosc/">Wolno niszczyć swoją własność? – ŁĄCZY NAS KARNE z dr. Michałem Grudeckim</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/wolno-niszczyc-swoja-wlasnosc/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
