Podczas 14. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2022/2023 analizowano zasadę neutralności światopoglądowej państwa.
Gościem programu 20 lutego 2023 r. był dr hab. Wojciech Ciszewski – pracownik Katedry Teorii Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, autor monografii o zasadzie neutralności światopoglądowej państwa.
Rozdział religii od państwa to jedna z kontrowersyjnych kwestii dotyczących sposobu i kształtu sprawowania władzy publicznej. Zachowanie bezstronności w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych przez władze publiczne w Polsce przewiduje art. 25 ust. 2 Konstytucji. W debacie społecznej podnoszone są jednak hasła o konieczności rozdziału Kościoła od państwa. Wojciech Ciszewski wskazał, że państwo może funkcjonować w zgodzie z zasadą neutralności światopoglądowej, ale tylko przy określonym jej rozumieniu. Alternatywą dla powyższej zasady jest perfekcjonizm polityczny, którego główną tezą jest możliwość rozważania przez władze publiczne przy wykonywaniu swoich kompetencji, jaki jest słuszny światopogląd i na czym polega dobre, szczęśliwe życie obywatela, a także możliwość działania w oparciu o to przekonanie.
Neutralność i perfekcjonizm
Zasada neutralności światopoglądowej państwa nie jest interpretowana jednolicie. Wojciech Ciszewski omawia ją w swojej monografii (W. Ciszewski, Zasada neutralności światopoglądowej państwa, Kraków 2019), a podczas programu podkreślił, że rozumienie neutralności światopoglądowej jest różne i wyróżnił dwie najpopularniejsze interpretacje, czyli interpretację konsekwencjonalistyczną i interpretację niekonsekwencjonalistyczną.
Pierwsze, „silniejsze” i mniejszościowe (konsekwencjonalistyczne) rozumienie neutralności dotyczy skutków i wynika z niego, że żadne działanie prawne nie powinno ingerować w koncepcje światopoglądowe obywateli. Drugie, „słabsze” i większościowe (niekonsekwencjonalistyczne) rozumienie neutralności, aprobowane przez Wojciecha Ciszewskiego, dotyczy racji, które uprawniają lub nie uprawniają do określonych działań prawnych. Zgodnie z tym rozumieniem neutralne światopoglądowo działanie państwa opiera się na neutralnych racjach. Wynika z tego, że to samo działanie państwa, w zależności od tego na jakich racjach się opiera, może być albo neutralne, albo nieneutralne światopoglądowo. Dla przykładu, jeżeli uzasadnieniem zakazu handlu w niedziele są kwestie religijne, to działanie prawne w tym zakresie jest nieneutralne światopoglądowo. Jeżeli natomiast uzasadnieniem jest wyzysk w handlu i ryzyko zmuszania pracowników do pracy w niedziele, to taka racja może powodować, że wprowadzenie zakazu handlu w niedziele jest neutralne światopoglądowo.
Podobnie w przypadku perfekcjonizmu politycznego, który może funkcjonować w różnych odmianach. Perfekcjonizm polityczny o charakterze religijnym przejawia się w realizowaniu przez władze publiczne wybranego światopoglądu, uznanego za słuszny, oraz wcielania go w życie poprzez działania polityczne i prawne. Natomiast perfekcjonizm polityczny o charakterze narodowym przejawia się w kształtowaniu wizji dobrego, szczęśliwego życia obywatela jako patrioty oddanego ojczyźnie. W przypadku perfekcjonizmu politycznego o charakterze liberalnym za słuszny sposób postępowania w każdych okolicznościach uważa się namysł krytyczny i autonomiczne podejmowanie decyzji.
Jak tłumaczył Wojciech Ciszewski, neutralność światopoglądowa w największym uproszczeniu polega na tym, że zaprzecza tezie perfekcjonizmu politycznego.
Władze publiczne, zgodnie z tezą perfekcjonizmu politycznego, mają prawo analizować i rozstrzygać jak powinno wyglądać dobre, szczęśliwe życie obywatela, w przeciwieństwie do tezy neutralności światopoglądowej, zgodnie z którą władze publiczne nie mają takiego prawa. Taka zależność udowadnia, że możliwa jest neutralność światopoglądowa państwa, ponieważ możliwe jest nierozważanie przez władze publiczne – w kontekście działań politycznych i prawnych – na czym polega dobre, szczęśliwe życie obywatela.
Jak wyodrębniać neutralne argumenty?
Pierwociny dyskusji o neutralności światopoglądowej państwa dotyczyły prawa karnego. W Wielkiej Brytanii, jak wyjaśnił Wojciech Ciszewski, toczyła się jedna z najsłynniejszych w historii teorii prawa dyskusja pomiędzy Patrickiem Devlinem a prof. Herbertem Hartem dotycząca reformy prawa karnego i depenalizacji aktów homoseksualnych, jak również zaostrzenia regulacji wiążących się z prostytucją. Treścią dyskusji była przede wszystkim odpowiedź na pytanie, czy prawo karne może regulować powyższe kwestie. Patrick Devlin zajmował stanowisko perfekcjonistyczne i twierdził, że jest to możliwe, a Herbert Hart krytykował to stanowisko.
Szczególnie w państwach demokratycznych władze nie powinny narzucać obywatelowi modelu dobrego, szczęśliwego życia, w zgodzie ze zwolennikami zasady neutralności światopoglądowej państwa. Demokracja, oprócz wolnych wyborów, zakłada katalog wartości, na który składają się przede wszystkim wolność i równość obywateli. Prof. John Rawls wskazywał, że z uwagi na to, iż demokracja z natury opiera się na wolności, to pluralizm światopoglądowy w sposób naturalny jej towarzyszy.
Według Wojciecha Ciszewskiego pluralizm światopoglądowy to immanentny element demokracji, którego nie można oceniać ani pozytywnie, ani negatywnie, bowiem wypływa on z zapewnionej obywatelom wolności.
Drugą wartością kluczową w demokracji jest równość, z której wynika powinność równego traktowania wszystkich obywateli przez władze publiczne, w tym także równego traktowania ich koncepcji światopoglądowych. Z tego względu, dla przykładu, polityk, który obiecuje, że wprowadzi nowy model Polaka – patrioty czy liberała, działa w sposób niedemokratyczny w rozumieniu zasady neutralności światopoglądowej państwa.
Ocena, czy dane uzasadnienie jest neutralne światopoglądowo, czy nie, jest możliwa przy zastosowaniu jednej z dwóch głównych metod wyodrębniania neutralnych argumentów. Wojciech Ciszewski tłumaczył, że pierwszą koncepcją wyodrębniania neutralnych światopoglądowo argumentów jest koncepcja epistemiczna, oparta na kryterium modelowych, normalnych zdolności poznawczych. Przyjmuje się, że doświadczenie, nauka, wrażenia zmysłowe itd. to dostępne dla wszystkich zdolności poznawcze, w przeciwieństwie do olśnienia, emocji czy przeżyć religijnych, które nie są dostępne dla każdego człowieka. Na tej podstawie próbuje się wyodrębniać neutralne światopoglądowo racje. W tym kontekście warto wskazać na figurę modelowego, dobrego obywatela, którą posługuje się w prawie karnym (modelowy, dobry obywatel ma podstawową wiedzę o świecie, nie jest przewrażliwony). Druga koncepcja wyodrębniania neutralnych światopoglądowo argumentów jest oparta na kryterium akceptowalności. Tworzy się obraz (eksperyment myślowy) idealnej demokracji, w której żyją wolni i równi sobie obywatele, którzy zgadzają się co do przyjętego katalogu wartości i co do tego, że jest między nimi spór światopoglądowy, który zawsze towarzyszy idealnej demokracji. Następnie przeprowadza się test, czy dany argument byłby zaakceptowany przez obywateli idealnej demokracji, czy zostałby uznany za element sporu światopoglądowego.
Zakaz aborcji neutralny światopoglądowo
Prowadzący program dr hab. Mikołaj Małecki zwrócił uwagę, że państwo nie może powstrzymać się od jakiegoś wyboru w kwestii odpowiedzialności karnej za aborcję, czyli przerwanie ciąży, bowiem całościowa liberalizacja albo częściowy lub całkowity zakaz aborcji to wybory światopoglądowe. W nawiązaniu do dwóch interpretacji zasady neutralności światopoglądowej państwa Wojciech Ciszewski zwrócił uwagę, że stwierdzenie neutralności światopoglądowej ograniczenia prawa do aborcji jest uzależnione od racji, na których jest oparte. Jeżeli są to racje wywodzone z religii, to działanie prawne w tym zakresie jest nieneutralne światopoglądowo. Jednakże w kontekście przesłanki embriopatologicznej dopuszczalnej aborcji możliwe są do przedstawienia neutralne racje.
W nawiązaniu do dyskusji dotyczącej przesłanek dopuszczalnej aborcji wskazuje się na występującą w społeczeństwie dyskryminację osób z niepełnosprawnościami. Wprowadzanie regulacji prawnych, z których wynika, że upośledzenie płodu to przesłanka decydująca o prawie do aborcji, przyczynia się do stygmatyzacji osób z niepełnosprawnościami, ponieważ posiadają one cechę, od której uzależnia się ich życie. Argument ten znajduje się poza sporem, czy w kontekście płodu można dyskutować o życiu i jest zdaniem Wojciecha Ciszewskiego neutralny światopoglądowo, bowiem odnosi się do krzywdy osób z niepełnosprawnościami, które żyją. Z drugiej strony, na gruncie niektórych koncepcji sprawiedliwości względem osób z niepełnosprawnościami, za problem uznaje się to, że stanowią mniejszość. Gdyby było ich więcej, to politycy musieliby liczyć się z ich zdaniem i w związku z tym rzeczywistość społeczna byłaby inaczej ukształtowana. Wojciech Ciszewski wskazał, że gdyby większość osób w społeczeństwie była głucha, to większość społeczeństwa znałaby język migowy. Jeżeli zatem istotą problemu dyskryminacji osób z niepełnosprawnościami jest to, że osób pełnosprawnych jest znacznie więcej, to regulacja uniemożliwiająca pojawienie się osób z niepełnosprawnościami w świecie w jakiś sposób przyczynia się do ich dyskryminacji, bo zmniejsza ich już małą liczbę.
Jeden z widzów skomentował, że: „W sytuacji, w której aborcja jest dopuszczalna, nikt nie będzie jej narzucać tym, którzy nie chcą jej dokonywać. Wydaje się, że to zabranianie jej jest narzucaniem woli i brakiem neutralności”. Wojciech Ciszewski w odniesieniu do komentarza wskazał, że w jego opinii neutralność wiąże się z racjami – neutralność odnosi się tylko i wyłącznie do uzasadnień. Z tego punktu widzenia nie sposób rozstrzygnąć, czy przesłanka embriopatologiczna dopuszczalnej aborcji powinna czy nie powinna obowiązywać, ale to nie znaczy, że wybór między jej obowiązywaniem lub nieobowiązywaniem jest całkowicie nieistotny. Wyrażona w komentarzu myśl odnosi się do argumentów z zasady wolności, a nie z zasady neutralności światopoglądowej państwa.
Substancjalne i funkcjonalne rozumienie religii
W kontekście dopuszczalności kryminalizacji obrazy uczuć religijnych, z punktu widzenia zasady neutralności światopoglądowej państwa wszystko zależne jest od uzasadnienia. Na pierwszy rzut oka jest to ewidentny przykład uprzywilejowania konkretnej grupy obywateli. Możliwe jest przecież podanie argumentów niedopuszczalnych z punktu widzenia zasady neutralności światopoglądowej państwa, np. większa wartość jakiegoś światopoglądu, promowanie wizji moralności publicznej. W opinii Wojciecha Ciszewskiego neutralnym światopoglądowo argumentem mogłoby być to, że jest jakaś szczególna krzywda łącząca się z godzeniem w uczucia religijne innej osoby. Po pierwsze, gdyby badania empiryczne wskazywały na to, że istnieje taka szczególna krzywda (szczególnego rodzaju stosunek do swojego światopoglądu), to być może byłaby to racja, która legitymizowałaby tego rodzaju rozwiązanie prawne. Po drugie, wątpliwe byłoby, czy kryminalizacja obrazy uczuć religijnych dotyczyłaby tylko uczuć wyznawców tradycyjnych religii, czy obejmowałaby szersze rozumienie religii jako światopoglądu.
Zdaniem Wojciecha Ciszewskiego neutralna światopoglądowo interpretacja musiałaby zakładać funkcjonalne, a nie tylko substancjalne, potoczne rozumienie „religii”.
Mikołaj Małecki wskazał przy tym, że art. 196 k.k., zgodnie z którym: „Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”, nie wyklucza takiej interpretacji.
Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych przyjmuje szerokie rozumienie „religii”. Postawa pacyfistyczna rekruta, który powoływał się na swoje przekonania (sprzeciw wobec zabijania i udziału w wojnie), żeby nie pójść do wojska i nie zostać wysłanym na front, jest pewnego rodzaju religią – podobną pod istotnymi względami do światopoglądów religijnych (rodzi kategoryczne zobowiązania, ma centralne znaczenie z punktu widzenia życia danej osoby, dlatego zasługuje na taką samą ochronę, jak religia w sensie substancjalnym).
Akademicka klauzula sumienia
10 grudnia 2021 r. wszedł w życie art. 275 ust. 1a ustawy z 20 lipca 2018 r. – Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce, zgodnie z którym: „Nie stanowi przewinienia dyscyplinarnego wyrażanie przekonań religijnych, światopoglądowych lub filozoficznych”. Może wydawać się, że ustawodawca chciał zapewnić realizację zasady neutralności światopoglądowej państwa. W nawiązaniu do tego Wojciech Ciszewski wskazał, że sfera akademicka powinna być jak najbardziej wolna, bo rozwój nauki i myśli odbywa się poprzez jak najszerszy dostęp do wolności i eksperymentowania w myśleniu.
Następnie Wojciech Ciszewski tłumaczył, że sporne może być, w jakich sferach życia obowiązuje neutralność światopoglądowa państwa (czy we wszystkich sferach funkcjonowania państwa?). Odpowiedź na to pytanie jest ściśle powiązana z uzasadnieniem i kolejnym, kluczowym pytaniem, dlaczego państwo demokratyczne ma być neutralne światopoglądowo. W zależności od wyboru umocowania zasady neutralności światopoglądowej państwa, można dojść do różnych wniosków. Pierwsze, często przywoływane uzasadnienie odwołuje się do sceptycyzmu poznawczego – nikt nie jest w stanie wiedzieć, który ze światopoglądów, model dobrego życia, jaka droga do szczęścia jest słuszna, więc nikt nie powinien nikomu narzucać takiej drogi, tym bardziej państwo, ponieważ wybór ten nie jest możliwy do zweryfikowania poznawczo. Zgodnie z drugim uzasadnieniem twierdzi się, że nawet gdyby było wiadomo, jaki jest słuszny światopogląd, to i tak nie powinno się go narzucać obywatelom. Prof. Ronald Dworkin rozwijał ten argument, odwołując się do ideału integralności etycznej, który polega na tym, że dobre życie człowieka wymaga od niego, aby był przekonany, iż światopogląd, do którego zaleceń się stosuje albo model życia, który realizuje, jest słuszny. Przez narzucenie tego przekonania z zewnątrz, nie da się osiągnąć zamierzonego celu, dlatego nie poprawi się życia obywateli, przymuszając ich do realizowania jednego, właściwego światopoglądu. Trzecie uzasadnienie (jedna z wersji argumentu antypaternalistycznego) również rozwija tę intuicję i odwołuje się do tego, że obywatele w ramach demokratycznej społeczności dysponują szczególnego rodzaju statusem – państwo, które jest dłużne szacunek obywatelom, musi ich szanować jako wolnych, równych i zdolnych do tworzenia własnych koncepcji dobrego życia. Nawet jeśli dana koncepcja jest mało przekonująca, to i tak szacunek dla obywatela wymaga, aby szanować jego koncepcję dobrego życia. Państwo nie powinno bowiem traktować obywateli jak dzieci.
W związku z powyższym, w zależności od wyboru umocowania zasady neutralności światopoglądowej państwa, można inaczej rozstrzygnąć pytanie, w jakich sferach życia ona obowiązuje. Wojciech Ciszewski przekonywał, że jeżeli przyjmie się pierwsze, sceptyczne uzasadnienie, to w każdej sferze funkcjonowania państwa obowiązuje zasada neutralności światopoglądowej. Jeżeli przyjmie się drugie uzasadnienie, Ronalda Dworkina, to wydaje się, że państwo powinno być neutralne światopoglądowo tam, gdzie działa w oparciu o silny przymus (np. karny, administracyjny) – natomiast tam, gdzie stosuje różnego rodzaju zachęty (np. kampanie społeczne), to nie wiąże ją ten obowiązek. Jeżeli przyjmie się trzecie, antypaternalistyczne uzasadnienie, to wykluczone jest promowanie danego światopoglądu środkami karnymi czy administracyjnymi, ale możliwe przykładowo w sferze edukacji (nie jest moralnie problematyczne traktowanie dzieci jak dzieci). W kontekście trzeciego uzasadnienia twierdzi się, że sfera edukacji powinna być wyłączona z neutralności światopoglądowej i w jej ramach może dochodzić do swego rodzaju eksponowania różnych światopoglądów.
Jak dodał Wojciech Ciszewski, sfera akademicka jest szczególna, ponieważ do pewnego stopnia rządzi się swoimi prawami. Nawet jeśli dojdzie się do wniosku, że w sferze akademickiej neutralność światopoglądowa w powyższym sensie nie funkcjonuje, to może ona funkcjonować w innym sensie (tzn. wolno głosić te poglądy, które bronią się metodologicznie). Według Wojciecha Ciszewskiego ideologia nigdy nie może przeważyć metodologii właściwej dla danej dziedziny nauki.
Zarzuty do neutralności światopoglądowej państwa
Jeden z widzów zapytał, czy w społeczeństwach konfliktowych (dwupartyjność) neutralność nie jest bardziej zagrożona. W odpowiedzi Wojciech Ciszewski wskazał, że pomysł na zasadę neutralności światopoglądowej państwa ma służyć temu, żeby stabilizować konflikty społeczne. Jeżeli zatem państwo będzie rzeczywiście neutralne i nie będzie opowiadać się po stronie żadnego ze światopoglądów, to żaden światopogląd – przynajmniej w założeniu – nie będzie miał dobrego powodu, by kwestionować legitymację tego państwa. W tym sensie wewnątrz każdego światopoglądu będzie możliwe sformułowanie uzasadnienia dla systemu demokratycznego; nikt nie będzie czuł się zagrożony w neutralnym światopoglądowo państwie, więc każdy będzie miał jakiś powód, żeby je wspierać. Z tego punktu widzenia konflikt jest problematyczny, ponieważ przechyla szalę – nie zachodzą warunki ku temu, żeby zapewnić stabilność w państwie.
Kolejny widz skomentował, że w jego ocenie sam fakt penalizacji określonych zachowań stoi w sprzeczności z ideą neutralności światopoglądowej państwa. Skoro państwo wprowadzając przepisy karne dokonuje swoistego ważenia dóbr prawnych i decyduje się na ochronę jednego dobra kosztem drugiego, to opowiada się za jakimś katalogiem wartości, a tym samym przestaje być neutralne światopoglądowo. Jak odpowiedział Wojciech Ciszewski, wskazane rozumowanie odwołuje się do „silniejszego” rozumienia neutralności, które dotyczy skutków, a nie tego, które odnosi się do racji stojących za danym rozwiązaniem prawnym. To rozumowanie jest kłopotliwe, ponieważ jest bardzo trudne do zrealizowania (co pokazuje podany przykład), a z drugiej strony taka neutralność jest niepożądana. Jeżeli jedyna możliwości realizacji zasady neutralności światopoglądowej polegałaby na tym, że państwo całkowicie wycofuje się ze sfery społecznej i nic nie reguluje, to taka koncepcja sama się obala. W związku z tym lepiej jest sformułować zasadę neutralności światopoglądowej państwa w sposób, który umożliwia jej zastosowanie oraz daje wytyczne i zalecenia pod adresem organów ustanawiających i stosujących prawo.
Wojciech Ciszewski podkreślił, że błędne jest interpretowanie neutralności światopoglądowej jako wartości bazowej.
Neutralność w systemach demokratycznych nie jest wartością bazową. Różne umocowania tej zasady wprost pokazują, że istnieją bardziej podstawowe wartości, które polityka neutralnościowa ma realizować. Z tego względu nie jest rozsądne oczekiwanie, że zasada neutralności światopoglądowej państwa będzie obowiązywać względem wszystkich wartości, bowiem neutralność ma „realizować” pewne wartości – jej doniosłość jest instrumentalna. Przykładowo – zasada neutralności światopoglądowej państwa ma „realizować” wolność i równość obywateli, dlatego nie może być wobec nich neutralna.
Na koniec widz zapytał: „Czy neutralność światopoglądowa nie stanowi w jakimś stopniu przeszkody w rozwoju politycznym społeczeństwa? Czy idealnie neutralna światopoglądow[o] władza nie petryfikowałaby procesu zmiany rządów?”. W odpowiedzi Wojciech Ciszewski zwrócił uwagę, że popularnym zarzutem formułowanym w stosunku do zasady neutralności światopoglądowej państwa jest jej niedemokratyczność, bowiem rozstrzyga ona kwestie, które powinna determinować wolna wola obywateli. Przyjmuje, że rozumienie tej zasady, jako ograniczenia nałożonego na racje, nie jest niedemokratyczne, ponieważ możliwych do przyjęcia rozwiązań jest bardzo dużo, a jedynym ograniczeniem jest ich neutralne światopoglądowo uzasadnienie. W jego opinii, przy powyższym rozumieniu neutralności światopoglądowej, zasada ta nie stanowi przeszkody w rozwoju politycznym społeczeństwa.
Prawo neutralne
Wdrażanie zasady neutralności światopoglądowej państwa w prawie karnym jest jak najbardziej możliwe, choć według Wojciecha Ciszewskiego jest to bardziej zasada moralności publicznej niż zasada prawna. W kontekście stanowienia prawa karnego – ocena uzasadnień stojących za daną regulacją prawną determinuje to, czy jest, czy nie jest ona neutralna światopoglądowo. Powyższa zasada pozwala odsiać argumenty, które są legitymowane, od tych, które nie są legitymowane w neutralnym światopoglądowo państwie. Natomiast w kontekście stosowania prawa karnego – powyższa zasada pozwala na wykładnię funkcjonalną i celowościową, a tym samym na odsianie tych interpretacji, które idą w nieneutralnym kierunku.
Podsumowując Wojciech Ciszewski wskazał, że ciężar zasady neutralności światopoglądowej państwa opiera się na uzasadnieniach.
Przestrzeganie tej zasady w praktyce wymaga, aby toczył się dyskurs publiczny, pozwalający na kwestionowanie poszczególnych światopoglądów w sferze społecznej. Neutralność światopoglądowa zakłada, że to państwo powinno się powstrzymywać od ingerencji w spór światopoglądowy obywateli. Nie ma natomiast porównywalnej zasady, która zakazywałaby obywatelom przekonywać się nawzajem, że jeden światopogląd jest lepszy od drugiego.
Prawo powinno być neutralne światopoglądowo. Wyrażona w najwyższych w hierarchii aktach prawnych zasada neutralności światopoglądowej państwa nie zawsze jest uwzględniana podczas działań prawnych, ze względu na jej polityczne wyparcie, prowadzące do naruszania zasad demokracji. Opieranie się na neutralnych światopoglądowo racjach pozwala państwu stosować się do tej zasady, również w aspekcie tworzenia prawa, a tym samym nie ograniczać wolności i praw obywateli.
#ŁĄCZYNASKARNE
Prawo neutralne światopoglądowo? – 20.02.2023 r., gość: dr hab. Wojciech Ciszewski
Program popularnonaukowy ŁĄCZY NAS KARNE jest emitowany na żywo na YouTube oraz Facebooku, w sezonie 2022/2023 w poniedziałki w godz. 19:00-20:00, oraz dostępny jako podcast na platformach streamingowych.
Kliknij i przeczytaj więcej o programie ŁĄCZY NAS KARNE.
Publikacja dofinansowana ze środków budżetu państwa, w ramach programu Ministra Edukacji i Nauki pod nazwą Społeczna odpowiedzialność nauki (nr projektu: SONP/SN/551016/2022, kwota dofinansowania: 59 000 zł, całkowita wartość projektu: 66 100 zł).
Autor: Mateusz Wiktorek – Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego