Nieumyślna schadzka z prowokatorem. Karalna? – ŁĄCZY NAS KARNE z Mateuszem Wiktorkiem

182
0
PODZIEL SIĘ

Podczas dwudziestego piątego odcinka programu popularnonaukowego ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2022/2023 analizowano odpowiedzialność karną osób związanych z działalnością tzw. łowców pedofilów oraz dopuszczalność analogicznych do niej czynności operacyjno-rozpoznawczych organów ścigania. 

Gościem programu 15 maja 2023 r. był Mateusz Wiktorek, student na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego, seminarzysta w Katedrze Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego, zajmujący się naukowo aspektami prawnymi nieudolnego groomingu i czynności operacyjno-rozpoznawczych organów ścigania w zakresie przestępstw o charakterze seksualnym. 

Działalność tzw. łowców pedofilów wywołuje wiele kontrowersji, zarówno społecznych, ale przede wszystkim prawnych. Jak wynika z przeprowadzonych podczas poprzedniego odcinka rozważań, „łowcy pedofilów” dopuszczają się przestępstw, w związku z podejmowanymi działaniami. Analizy prawnej wymaga jednak również odpowiedzialność karna „złowionego”. Specyfika działalności tzw. łowców pedofilów polega na tym, że „pedofil” nieumyślnie zmierza na spotkanie z „łowcą”, czyli osobą dorosłą, pozostając w błędzie, że ma do czynienia z dzieckiem. 

Łowiecka współpraca z Policją 

Oprócz powyższej kwestii, zastanawiające są również działania Policji związane z działalnością tzw. łowców pedofilów. Funkcjonariusze wzywani na miejsce nielegalnego ujęcia obywatelskiego często oczekują na dokończenie transmisji na żywo w Internecie z swego rodzaju przesłuchania „złowionego”. 

Mateusz Wiktorek apelował, aby funkcjonariusze Policji, skierowani do miejsca wskazanego przez „łowców”, nie dopuszczali do stygmatyzacji podczas transmisji, ale natychmiast przejmowali „złowionego”, nawet w świetle kamer. 

Rzecznik Praw Obywatelskich interweniował do Komendanta Głównego Policji w kwestii współpracy Policji z „łowcami pedofilów”. Z jednej strony „łowcy” wielokrotnie składają podziękowania funkcjonariuszom Policji za współpracę, a z drugiej strony Policja oficjalnie nie przyznaje się do takiej współpracy. Mimo tego, że funkcjonariusze Policji nie są w pełni kompetentni, aby oceniać na miejscu zatrzymania, czy „złowiony” popełnił przestępstwo, to zdaniem Mateusza Wiktorka, gdy wiedza o niekaralności nieudolnego groomingu, a więc korespondowania z „łowcami”, dorosłymi osobami, będzie powszechna, nie powinni oni zawsze zatrzymywać „złowionego”. Powinni jednak wylegitymować, stwierdzić tożsamość każdego „łowcy”, który brał udział w nielegalnym ujęciu obywatelskim, a to z uwagi na zapewnienie gwarancji procesowych „złowionego”, na którym mogły być popełnione przestępstwa. Szczególnie istotne wydaje się to w przypadkach tych grup „łowców pedofilów”, którzy są podczas swoich działań zamaskowani. To może pozwalać na unikanie odpowiedzialności karnej przez „łowców”, mimo posiadania przez funkcjonariuszy Policji np. kamer nasobnych. 

Karalne niezawiadomienie o przestępstwie 

Ze specyfiki działalności tzw. łowców pedofilów wynika, że „łowcy” często przedłużają czas trwania groomingu, aby odpowiednio się przygotować i samodzielnie ująć „pedofila”. Taki sposób działania potwierdza również tezę o nielegalności ujęcia obywatelskiego, a to z uwagi na to, że – przy przyjęciu poglądu o karalności nieudolnego groomingu z art. 200a § 2 k.k. – nie zachodzi gorący uczynek przestępstwa.  

W pewnych przypadkach, w szczególności, gdy „pedofil” przesyła „łowcom” materiały pornograficzne, opóźnienie w zawiadomieniu organów ścigania o popełnionym przestępstwie jednocześnie realizuje znamiona innego przestępstwa, tj. przestępstwa niezawiadomienia o przestępstwie z art. 240 § 1 k.k. (w przypadku materiałów pornograficznych z art. 200 § 3 k.k.). Każdy bowiem, kto ma wiarygodną wiadomość o karalnym przygotowaniu albo usiłowaniu lub dokonaniu czynu zabronionego określonego w katalogu w art. 240 § 1 k.k. lub przestępstwa o charakterze terrorystycznym, ma obowiązek zawiadomić niezwłocznie organy powołane do ścigania przestępstw. 

Mateusz Wiktorek tłumaczył, że mimo tego, iż materiały pornograficzne są przesyłane do „łowców”, czyli osób dorosłych, to i tak zachodzi usiłowanie nieudolne przestępstwa z art. 200 § 3 k.k., a to z uwagi na to, że jest to przestępstwo rodzajowe, a nie penalizacja przygotowania, jednego z etapów przestępstwa z art. 200a § 2 k.k. 

Z tego względu zachodzi możliwość popełnienia przestępstwa z art. 240 § 1 k.k. przez „łowców”, gdy nie zawiadamiają niezwłocznie organów ścigania o materiałach pornograficznych, które otrzymali od „pedofila”, czyli o przestępstwie z art. 200 § 3 k.k. 

W przeszłości zdarzyło się, że „łowcy” zatrzymali przypadkową osobę w pociągu, za którą błędnie uważali korespondującego z nimi „pedofila”. „Łowcy” w tej sytuacji byli ubrani w paramilitarne stroje, które przypominały mundury państwowych organów ścigania. Mateusz Wiktorek wskazał, że gdyby doszło wówczas do transmisji na żywo w Internecie, to informacja o popełnionym błędzie, niewinności zatrzymanej osoby mogłaby nie dotrzeć do wszystkich odbiorców. Porównał to do postów zamieszczanych w mediach społecznościowych, przykładowo na okoliczność zaginięcia danej osoby. Mimo tego, że post zostanie zaktualizowany po odnalezieniu takiej osoby, to i tak jest w dalszym ciągu powielany – tak jak mogłoby się to dziać z transmisją przeprowadzoną ze „złowionym”, której wydźwięk jest negatywny i stygmatyzujący. 

Jeden z widzów zapytał, czy były jakieś wyroki skazujące wobec tzw. łowców pedofilów, a jeżeli nie, to dlaczego oraz czy planowane są badania naukowe w tym zakresie. Mateusz Wiktorek zwrócił uwagę, że „łowcy” nie powiadamiają o niekorzystnych dla nich rozstrzygnięciach sądowych, dlatego taka wiadomość nie jest łatwa do zdobycia, gdy wyroki skazujące wobec „łowców” nie są podawane do publicznej wiadomości. Prowadzący dr hab. Mikołaj Małecki odpowiedział natomiast, że badania naukowe w tym zakresie są potrzebne, aby stwierdzić, czy „łowcy” ponoszą odpowiedzialność karną za swoją działalność. 

„Łowcy” pozostają w bardziej uprzywilejowanej sytuacji, albowiem mogą przeprowadzać transmisje na żywo w Internecie ze swoich działań dla szerokiego grona odbiorców, w przeciwieństwie do „złowionych”, którzy nie mają możliwości chociażby odniesienia się do zaistniałych wydarzeń na taką skalę. Ponadto problematyczne jest wykrywanie niektórych przestępstw popełnianych przez „łowców”, ponieważ ich ściganie, w szczególności przestępstwa naruszenia nietykalności cielesnej, zniesławienia czy znieważenia, odbywa się z oskarżenia prywatnego. Z tego względu „złowiony” musi zainicjować postępowanie karne, a taki krok wydaje się nie być zbyt trafny, z uwagi na wtórną wiktymizację, także przez samych sprawców przestępstw, czyli „łowców pedofilów”. 

Mateusz Wiktorek podsumował, że dopóki organy ścigania nie zmienią swojego postrzegania działalności tzw. łowców pedofilów i nie będą egzekwować odpowiedzialności karnej za przestępstwa ścigane z oskarżenia publicznego, to czyny na „pedofilach” pozostaną bezkarne. 

Nieumyślność jako odwrotność nieudolności 

Nie ulega wątpliwości, że „pedofil” pozostaje w błędzie, co do faktycznego przebiegu zdarzeń z jego udziałem. „Łowcy”, osoby dorosłe, wprowadzają w błąd „pedofila”, co do swojego wieku, który mylnie sądzi, że ma do czynienia z dzieckiem, małoletnim poniżej lat 15. W takim mylnym przekonaniu „pedofil” składa propozycję seksualną „łowcom” i zmierza z nimi na spotkanie. 

W prawie karnym wyróżnia się dwie instytucje, z których jedna jest niejako odbiciem lustrzanym drugiej instytucji. Pierwszą z nich jest nieumyślność, a drugą z nich jest nieudolność.  

  • Nieumyślność obrazuje przykład, gdy myśliwy strzela do zarośli, myśląc, że strzela do dzika, choć w rzeczywistości jest to człowiek. W takiej sytuacji myśliwy nieumyślnie powoduje śmierć człowieka i popełnia przestępstwo z art. 155 k.k.  
  • Nieudolność obrazuje zaś przykład, gdy myśliwy strzela do zarośli, myśląc, że strzela do człowieka, choć w rzeczywistości jest to dzik. Natomiast w tej sytuacji myśliwy nieudolnie zabija człowieka i popełnia przestępstwo usiłowania nieudolnego do zabójstwa z art. 13 § 2 k.k. w zw. z art. 148 § 1 k.k.  

Mateusz Wiktorek zwrócił uwagę, że nawet z intuicyjnego punktu widzenia nie można tych dwóch sytuacji postrzegać tak samo, bowiem w przypadku nieumyślności dobra prawne człowieka są zagrożone, a w przypadku nieudolności nie są zagrożone. 

W przypadku czynu „złowionego” zastosowanie znajduje druga z wyżej wymienionych instytucji, tj. nieudolność. Przestępstwo groomingu z art. 200a § 2 k.k. dotyczy złożenia propozycji seksualnej i zmierzanie do jej realizacji rzeczywistemu dziecko, czyli małoletniemu poniżej lat 15. „Pedofil” pozostaje w błędzie, ponieważ myśli, że koresponduje z dzieckiem, a nie z osobą dorosłą, czyli „łowcą”. Dobra prawne dziecka są w tej sytuacji zatem niezagrożone, a zatem popełnienie groomingu nie jest możliwe. „Pedofil” dopuszcza się zatem nieudolnego groomingu

Odpowiedzialność karna „złowionego” 

Mateusz Wiktorek tłumaczył, że w doktrynie prezentowane są 4 poglądy, dotyczące oceny prawnej nieudolnego groomingu. Zgodnie z pierwszą grupą poglądów grooming z art. 200a § 2 k.k. to przygotowanie do przestępstwa, o którym mowa definicji legalnej z art. 16 k.k., zgodnie z drugą grupą poglądów – przestępstwo sui generis. Z tego względu, grooming to: 

  1. przygotowanie do przestępstwa, które nie można usiłować; 
  1. przygotowanie do przestępstwa, które można usiłować; 
  1. przestępstwo sui generis, które nie można usiłować; 
  1. przestępstwo sui generis, które można usiłować. 

W art. 200a § 2 k.k. spenalizowane są czynności przygotowawcze do przestępstwa pedofilskiego z art. 200 § 1 k.k. Mateusz Wiktorek wskazał, że grooming to zaczynek, bowiem polega na złożeniu propozycji seksualnej i zmierzaniu do jej realizacji, np. do spotkania, na którym ma dojść do obcowania płciowego lub innej czynności seksualnej, czyli dalej idących i bardziej szkodliwych społecznie czynów. Niemożliwe jest usiłowanie przygotowania, bowiem przyjęcie takiej konstrukcji zaburza kolejność poszczególnych etapów przestępstwa (przygotowanie – usiłowanie – dokonanie). 

Istotne w odniesieniu do drugiej grupy poglądów wydaje się zdanie prof. dr. hab. Andrzeja Zolla, który wskazuje, że nie można usiłować przestępstw z abstrakcyjnego narażenia na niebezpieczeństwo, a takim typem przestępstwa jest grooming z art. 200a § 2 k.k. Uzasadnieniem takiego poglądu jest wyrażona w Konstytucji zasada proporcjonalności.  

Sens penalizacji typów z abstrakcyjnego narażenia na niebezpieczeństwo, w szczególności omawianego groomingu, wiąże się z tym, że zakresem ochrony objęta jest sfera zachowań, które poprzedzają obcowanie płciowego z małoletnim, a nawet jego usiłowanie. Zachowania realizujące znamiona takich typów są na tyle dalekie od naruszenia dobra prawnego, że stosowanie do nich jeszcze przepisów o usiłowaniu, a tym bardziej nieudolnym usiłowaniu nie jest uzasadnione. Mikołaj Małecki określił to jako wprowadzanie abstrakcji do abstrakcji. 

Mateusz Wiktorek wyjaśnił, że mimo tego, iż wyróżnia się 4 różne poglądy dotyczące przestępstwa groomingu z art. 200a § 2 k.k., to należy stosować ten pogląd, który jest zgodny z obowiązującym Kodeksem karnym. 

Jedynym uzasadnionym materialnoprawnie jest pogląd 1., według którego grooming to penalizacja przygotowania do przestępstwa, którego nie można usiłować. Kodeks karny nie przewiduje odpowiedzialności za nieudolne przygotowanie się do przestępstwa, jakim jest grooming, czyli złożenie propozycji seksualnej „łowcom” i zmierzanie do jej realizacji, nawet poprzez przyjście na umówione spotkanie, gdy niezagrożone jest żadne rzeczywiste dziecko. 

Zmiana definicji przygotowania? 

Podczas programu widz zadał pytanie dotyczącego tego, co mogłoby zalegalizować działalność tzw. łowców pedofilów, czy musiałby istnieć osobny przepis w Kodeksie karnym, który penalizowałby nieudolne przygotowanie do przestępstwa przez „pedofila” i czy w związku z tym należałoby również zmienić definicję przygotowania. 

Mateusz Wiktorek odpowiedział, że rozszerzenie definicji legalnej z art. 16 § 1 k.k. na nieudolne przygotowanie nie byłoby poprawne i pożądane. 

Penalizacja nieudolnego przygotowania powinna być wprowadzana wyjątkowo, w analizowanym kontekście, wyłącznie w odniesieniu do przestępstwa groomingu z art. 200a § 2 k.k., poprzez dodanie § 3, który rozszerzałby zakres kryminalizacji na zachowania, w których „pedofil” pozostaje w błędnym przekonaniu, że koresponduje z rzeczywistym małoletnim poniżej lat 15. Dodał przy tym, że nie ulega wątpliwości, iż korespondowania z rzeczywistym dzieckiem prowadzi do ponoszenia odpowiedzialności karnej za grooming z art. 200a § 2 k.k. Sporne prawne są jedynie czyny nieudolne, skierowane w błędnym przekonaniu do „łowców”, obecnie niekaralne. 

W odniesieniu do negatywnego odbioru społecznego nawet nieudolnego groomingu Mateusz Wiktorek wskazał, że jeżeli możliwe jest bardzo szybkie wprowadzenie nowych przepisów do Kodeksu karnego, to należy wprowadzić zaproponowany przepis do Kodeksu karnego. W przypadku ochrony dóbr prawnych dzieci, obejmujących w szczególności ich sferę seksualną, uzasadnione konstytucyjnie wydaje się rozszerzenie karalności na nieudolne przygotowanie w konkretnym typie czynu zabronionego. 

Mateusz Wiktorek odniósł się również do błędnej oceny, zgodnie z którą przyjście „pedofila” na spotkanie z „łowcami” realizuje znamiona usiłowania przestępstwa pedofilskiego z art. 200 § 1 k.k., czyli docelowego przestępstwa, dotyczącego kontaktu intymnego, a więc fizycznego z dzieckiem. Usiłowanie polega na bezpośrednim zmierzaniu do dokonania czynu zabronionego, dlatego spotkanie „pedofila” z „łowcami”, np. na ulicy, nie umożliwia ewentualnego obcowania płciowego. Momentem, który umożliwiałby obcowanie płciowe i rozpocząłby realizację znamion karalnego usiłowania nieudolnego przestępstwa pedofilskiego z art. 200 § 1 k.k., w sytuacjach spreparowanych przez „łowców”, byłoby przykładowo wejście „pedofila” do pokoju, w którym przebywa „łowca” z zamiarem obcowania płciowego, w błędnym przekonaniu o jego wieku. Ten moment poprzedza bezpośrednio obcowanie płciowe, dlatego może być traktowane jako usiłowanie przestępstwa pedofilskiego. Takiego jednak wniosku nie można wyprowadzić w stosunku do sytuacji spotkania „pedofila” z „łowcami”, który jest etapem poprzedzającym usiłowanie przestępstwa pedofilskiego (art. 200 § 1 k.k.), a stanowiącym jedynie niekaralne przygotowanie – nieudolny grooming (art. 200a § 2 k.k.). 

Funkcjonariusz Policji jako „łowca pedofilów” 

Niektórzy zwolennicy działalności tzw. łowców pedofilów często argumentują, że „łowcy” wyręczają organy ścigania w zakresie zwalczania przestępstw pedofilskich. W tym kontekście rozstrzygnięcia wymaga, czy organy ścigania uprawnione są do podawania się w Internecie za dzieci i organizowania ujęć, a więc prowadzenia czynności operacyjno-rozpoznawczych analogicznych do działalności tzw. łowców pedofilów. Widz skomentował, że organy ścigania mogą podejmować takie działania, ale nie mają na ten cel środków, z uwagi na wiele innych przestępstw, np. korupcyjnych, wymagających czasochłonnych działań operacyjnych. 

Mateusz Wiktorek wyjaśnił, że ustawa o Policji przewiduje możliwość złożenia przez funkcjonariusza propozycji, ale zgodnie z art. 19a u.P. jest to propozycja nabycia, zbycia lub przejęcia przedmiotów pochodzących z przestępstwa, ulegających przepadkowi, albo których wytwarzanie, posiadanie, przewożenie lub którymi obrót są zabronione, a także przyjęcia lub wręczenia korzyści majątkowej. Propozycja może dotyczyć zatem określonego przedmiotu, a nie chociażby kontaktu seksualnego. Złożenie takiej propozycji jest ograniczone katalogiem przestępstw, do których zalicza się przestępstwo groomingu z art. 200a § 2 k.k. (wymagające jednak obecności rzeczywistego małoletniego do lat 15) oraz przestępstwo pedofilskie z art. 200 § 1 k.k. (w przypadku tego typu ustawa o Policji w art. 19 ust. 1 pkt. 3a wprost wprowadza wymóg pokrzywdzenia małoletniego).  

Mimo nieadekwatności treści propozycji, która może być złożona przez funkcjonariusza organu ścigania, do przestępstw o charakterze seksualnym, prowadzenie czynności operacyjno-rozpoznawczych możliwe jest wyłącznie przy udziale i pokrzywdzeniu rzeczywistego dziecka, tj. małoletniego do lat 15. 

Mateusz Wiktorek wskazał, że organy ścigania w obecnym stanie prawnym nie mogą prowadzić prewencyjnych działań, analogicznych do tych podejmowanych przez „łowców pedofilów”, bez udziału i pokrzywdzenia rzeczywistego dziecka. 

Niedopuszczalne jest doprowadzanie przez organy ścigania do nieudolnych czynów „pedofilów”. Teza o wyręczaniu organów ścigania przez „łowców pedofilów” jest nieprawdziwa, a to z uwagi na to, że, jak dodał Mikołaj Małecki, „łowcy pedofilów” podejmują działania, do których nie są uprawnione nawet organy ścigania

W komentarzu podczas programu widz wskazał, że z przeprowadzonego badania opinii społecznej na temat stygmatyzacji „pedofilów” na przykładzie działalności tzw. łowców pedofilów wynika, iż niemal 100% respondentów nie zakłada tego, że „złowiony” jest niewinny. Wskazują przy tym, że jeśli ktoś koresponduje z dzieckiem to nie jest niewinny, nawet jeśli rzekomym dzieckiem jest pełnoletni „łowca”, a ponadto „łowcy” współpracują z Policją, co autoryzuje ich działalność. W badaniu ukazała się ogromna skala hejtu, a niektóre komentarze, dotyczące „pedofilów” nie nadają się do publikacji. 

Mimo niejednolitego orzecznictwa sądowego, w zakresie oceny prawnej nieudolnego groomingu, wskazać należy, że odpowiedzialność karna za ewentualne operowanie materiałami pornograficznymi przez „pedofila” nie budzi wątpliwości. W konsekwencji jednoznaczna jest ocena niezawiadomienia przez „łowców pedofilów” organów ścigania o popełnionym nieudolnie, w niektórych przypadkach, przestępstwie „pedofila”, związanym z udostępnianiem materiałów pornograficznych, co również stanowi przestępstwo z art. 240 § 1 k.k. 

Na zakończenie Mateusz Wiktorek stwierdził, że reakcja na działalność tzw. łowców pedofilów powinna polegać w pierwszej kolejności na prawidłowym stosowaniu prawa przez sądy. Wyroki skazujące „złowionych”, którzy dopuścili się wyłącznie nieudolnego groomingu z art. 200a § 2 k.k., katalizują szkodliwą działalność tzw. łowców pedofilów. Następnie uwagi wymaga ściganie przestępstw „łowców pedofilów”, których dopuszczają się w ramach swojej działalności. Dopiero reakcja na powyższe uzasadnia rozważania na temat wprowadzenia karalności nieudolnego groomingu do Kodeksu karnego, który w obecnym stanie prawnym jest niekaralny. 


Nieumyślna schadzka z prowokatorem. Karalna? – 15.05.2023 r., gość: Mateusz Wiktorek 

Program ŁĄCZY NAS KARNE jest emitowany na żywo na YouTube oraz Facebooku, w sezonie 2022/2023 w poniedziałki o godz. 19:00. Dostępny także jako podcast ŁĄCZY NAS KARNE. 

Kliknij i przeczytaj więcej o programie ŁĄCZY NAS KARNE.

Publikacja dofinansowana ze środków budżetu państwa, w ramach programu Ministra Edukacji i Nauki pod nazwą Społeczna Odpowiedzialność Nauki, nr projektu SONP/SN/551016/2022, kwota dofinansowania 59 000 zł, całkowita wartość projektu 66 100 zł.


Autor opracowania: Mateusz Wiktorek, WPiA UJ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz treść komentarza
Wpisz tutaj swoje imię

19 − osiem =