<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>zniesławienie - Karne24.com</title>
	<atom:link href="https://karne24.com/tag/znieslawienie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://karne24.com/tag/znieslawienie/</link>
	<description>Portal prawa karnego</description>
	<lastBuildDate>Wed, 25 Mar 2026 11:31:54 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>http://karne24.com/wp-content/uploads/2017/04/favicon_16x16_karne24.com_.png</url>
	<title>zniesławienie - Karne24.com</title>
	<link>https://karne24.com/tag/znieslawienie/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Karalność zniesławiania: niepublicznie nie, publicznie przez Internet &#8211; czemu nie?</title>
		<link>https://karne24.com/karalnosc-znieslawienia-niepublicznego-nie-publicznego-przez-internet-czemu-nie/</link>
					<comments>https://karne24.com/karalnosc-znieslawienia-niepublicznego-nie-publicznego-przez-internet-czemu-nie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mikołaj Małecki]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 06 Jan 2026 22:55:41 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Opinie]]></category>
		<category><![CDATA[hejt]]></category>
		<category><![CDATA[mem]]></category>
		<category><![CDATA[zniesławienie]]></category>
		<category><![CDATA[znieważenie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=5536</guid>

					<description><![CDATA[<p>Tematem art. 212 Kodeksu karnego &#8211; penalizującego zniesławienie &#8211; zajęła się w 2025 r. Komisja Kodyfikacyjna Prawa Karnego. Warto uwspółcześnić kodeksową konstrukcję zniesławienia, jednak całkowita depenalizacja zadawania człowiekowi ran słowem&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/karalnosc-znieslawienia-niepublicznego-nie-publicznego-przez-internet-czemu-nie/">Karalność zniesławiania: niepublicznie nie, publicznie przez Internet &#8211; czemu nie?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Tematem art. 212 Kodeksu karnego &#8211; penalizującego zniesławienie &#8211; <a href="https://www.gov.pl/attachment/56284963-6da0-44a5-aeca-d9956de9548c" target="_blank" rel="noreferrer noopener">zajęła się w 2025 r. Komisja Kodyfikacyjna Prawa Karnego</a>. Warto uwspółcześnić kodeksową konstrukcję zniesławienia, jednak całkowita depenalizacja zadawania człowiekowi ran słowem nie jest dobrym rozwiązaniem</strong> <strong>&#8211; analizuje prof. UJ Mikołaj Małecki. </strong></p>



<p>Od czasu wejścia w życie Kodeksu karnego z 1997 r. zmieniło się podejście do ochrony wolności słowa, szczególnie w związku z rozwojem internetu i mediów społecznościowych, które umożliwiają – a wręcz zachęcają – do dzielenia się informacjami, przekazywania niepochlebnych opinii na temat funkcjonowania firm, jakości produktów, sposobu obsługi klienta itd. </p>



<p>Zarzuty stawiane w komentarzach do internetowych aukcji czy na publicznych profilach prowadzonych przez przedsiębiorców mogą nosić znamiona zniesławienia, jednak uzasadniona krytyka oparta na prawdzie nie powinna spotykać się z reakcją państwa.</p>



<h1 class="wp-block-heading">Prawda też przestępstwem </h1>



<p>Dziś penalizowane jest nie tylko mówienie nieprawdy, ale także publiczne podanie prawdziwej informacji dotyczącej właściwości czy postępowania innej osoby lub firmy. </p>



<p>Penalizacja prawdy oznacza, że wyżej cenione jest dobre imię człowieka niż dzielenie się prawdziwymi informacjami o otaczającej nas rzeczywistości. Można mieć wątpliwość, czy takie wyważenie wartości jest nadal aktualne. </p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>Prawda jest wymieniona w preambule Konstytucji jako jedna z naczelnych, uniwersalnych wartości, na których opiera się ustrój państwa demokratycznego. </p>
</blockquote>



<p>Pomysł depenalizacji zniesławienia, którego podstawą jest prawdziwa informacja o czyimś postępowaniu lub właściwościach, jawi się jako uzasadniony. Nie pozbawia to ochrony dobrego imienia danej osoby – pamiętajmy, że naruszenie dobrego imienia za sprawą prawdziwego zarzutu może być egzekwowane w drodze pozwu cywilnego.</p>



<h1 class="wp-block-heading">Na masową skalę</h1>



<p>Zmiany technologiczne mają wpływ na percepcję przepisów Kodeksu karnego, przewidujących odpowiedzialność karną za zniesławienie w typie podstawowym oraz zniesławienie kwalifikowane z powodu wykorzystania przez sprawcę środków masowego komunikowania (art. 212 § 2 k.k.). </p>



<p>Rozwój mediów społecznościowych sprawił, że dziś każdy człowiek z łatwością może popełnić tę drugą odmianę zniesławienia, narażając się na karę pozbawienia wolności.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>Paradoksalnie, typ kwalifikowany może wchodzić w grę w praktyce o wiele częściej niż typ podstawowy, popełniany niepublicznie bądź publicznie, ale bez użycia internetu. </p>
</blockquote>



<p>Tymczasem powinno być odwrotnie – typ kwalifikowany to wyjątek od zasady, używany statystycznie rzadziej od przepisu podstawowego. </p>



<p>Z upływem czasu proporcje te uległy naturalnym zmianom, a zdecydowało o tym otoczenie pozanormatywne Kodeksu karnego. </p>



<ul class="wp-block-list">
<li>W 1997 r. niewiele osób było w stanie popełnić zniesławienie przy użyciu środków masowego przekazu. Dostęp do radia, prasy czy tradycyjnej telewizji był mocno reglamentowany. </li>



<li>W realiach 2025 r. każdy posiadacz telefonu czy komputera ma sposobność popełnienia przestępstwa przy użyciu środków komunikowania się na masową skalę i to w skali całego globu, w sposób bardzo prosty, natychmiastowy i powtarzalny w zasadzie bez żadnych ograniczeń.</li>
</ul>



<p>Zmiany w przepisach wymusza rzeczywistość. Pomysł wykreślenia typu kwalifikowanego na rzecz penalizacji w jednym przepisie każdej odmiany zniesławienia to krok z duchem czasu. Rodzi się jednak pytanie, jaki jest sens penalizowania zniesławień popełnianych niepublicznie bądź publicznie, lecz nie na masową skalę. </p>



<p>Może lepiej ograniczyć odpowiedzialność karną do zarzutów stawianych wyłącznie w taki sposób, że zniesławiająca treść może trafić do bliżej nieokreślonego kręgu odbiorców. Typowym przykładem takiego zniesławienia jest popełnienie go w Internecie. </p>



<p>To ostatnie rozwiązanie współgrałoby z konstytucyjną zasadą proporcjonalności oraz postrzeganiem prawa karnego jako <em>ultima ratio </em>– wkraczającego wyłącznie w przypadkach szczególnie karygodnych.</p>



<h1 class="wp-block-heading">Słowo rani jak pięść</h1>



<p>Całkowita depenalizacja zniesławienia nie służyłaby ochronie istotnych dóbr prawnych. Słowo może ranić bardziej niż atak fizyczny. </p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>Trudno odkręcić zniesławiający zarzut, który rozprzestrzeni się w opinii publicznej. Dlatego mechanizmy prawa cywilnego nie stanowią wystarczającego zabezpieczenia dobrego imienia we wszystkich możliwych sytuacjach. </p>
</blockquote>



<p>W pełni uzasadniona jest natomiast depenalizacja zniesławienia obejmującego prawdziwe zarzuty kierowane wobec osób pełniących funkcje publiczne. </p>



<p>Konstrukcja kontratypu z art. 213 k.k. odwraca ciężar dowodu: to pomawiający musi dziś dowodzić prawdziwości zarzutu. Lepiej więc całkowicie wyłączyć tego typu sytuacje ze znamion karalnego zniesławienia, tak by mówienie prawdy o przedstawicielach władzy było zawsze legalne.</p>



<h1 class="wp-block-heading">Funkcjonariusz nie może zniesławiać</h1>



<p>Wątpliwości budzi zniesienie karalności zniesławienia podmiotu innego niż osoba fizyczna. Wyobrażam sobie, że treść zniesławiającego zarzutu pośrednio dotykać będzie osób fizycznych, jednak sprawca będzie się bronił, że jego wypowiedź dotyczyła przecież „tylko” instytucji lub całej firmy. </p>



<p>Zawężenie przepisu do działania wyłącznie z zamiarem bezpośrednim, co proponuje Komisja Kodyfikacyjne sprawi, że konieczne będzie wykazanie chęci pomówienia osoby fizycznej. Nie wystarczy godzenie się na pośrednie zniesławienie konkretnej osoby. Przy sprytnie sformułowanej wypowiedzi, nie odnoszącej się wprost do konkretnego człowieka, łatwo będzie obejść kodeksowy wymóg zamiaru bezpośredniego, zapewniając sobie bezkarność.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>Obok zmian polegających na łagodzeniu odpowiedzialności karnej za zniesławienie, warto zaostrzyć ją w jednym punkcie. </p>
</blockquote>



<p>Proponowałbym wprowadzenie surowszej odpowiedzialności karnej &#8211; zagrożonej karą pozbawienia wolności &#8211; dla funkcjonariuszy publicznych, którzy w związku z pełnioną funkcją dopuszczają się zniesławienia osób nie będących przedstawicielami władzy. </p>



<p>Od organów władzy należy wymagać szczególnej troski o prawdziwość formułowanych wypowiedzi. Funkcjonariusz publiczny nie ma prawa do kłamstwa. Taka regulacja podkreślałaby, że obywatel ma prawo do ostrej krytyki władzy, lecz przedstawiciele władzy nie mają prawa wykorzystywać pełnionej funkcji, by szerzyć nieprawdę o obywatelach.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity is-style-wide"/>



<p>Grafika wygenerowana przy użyciu narzędzia Gemini.</p>



<p>Projekt dofinansowany ze środków budżetu państwa, przyznanych przez Ministra Nauki w ramach Programu Społeczna odpowiedzialność nauki II.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="1024" height="229" src="https://karne24.com/wp-content/uploads/2025/12/son-ii-mnisw-logotyp-1024x229.jpg" alt="" class="wp-image-5391" srcset="https://karne24.com/wp-content/uploads/2025/12/son-ii-mnisw-logotyp-1024x229.jpg 1024w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2025/12/son-ii-mnisw-logotyp-300x67.jpg 300w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2025/12/son-ii-mnisw-logotyp-768x172.jpg 768w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2025/12/son-ii-mnisw-logotyp-1536x344.jpg 1536w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2025/12/son-ii-mnisw-logotyp-2048x459.jpg 2048w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2025/12/son-ii-mnisw-logotyp-1920x430.jpg 1920w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2025/12/son-ii-mnisw-logotyp-1170x262.jpg 1170w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2025/12/son-ii-mnisw-logotyp-585x131.jpg 585w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p></p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/karalnosc-znieslawienia-niepublicznego-nie-publicznego-przez-internet-czemu-nie/">Karalność zniesławiania: niepublicznie nie, publicznie przez Internet &#8211; czemu nie?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/karalnosc-znieslawienia-niepublicznego-nie-publicznego-przez-internet-czemu-nie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Miejsce publiczne Czasoprzestrzeń przestępstwa Czy Internet to miejsce? – ŁĄCZY NAS KARNE z dr hab. Anną Demenko, prof. UAM i Mikołajem Słomką</title>
		<link>https://karne24.com/miejsce-publiczne-czasoprzestrzen-przestepstwa-czy-internet-to-miejsce/</link>
					<comments>https://karne24.com/miejsce-publiczne-czasoprzestrzen-przestepstwa-czy-internet-to-miejsce/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mateusz Wiktorek]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 09 Dec 2024 17:23:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[ŁĄCZY NAS KARNE]]></category>
		<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[miejsce]]></category>
		<category><![CDATA[miejsce publiczne]]></category>
		<category><![CDATA[Mikołaj Małecki]]></category>
		<category><![CDATA[zniesławienie]]></category>
		<category><![CDATA[znieważenie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=3994</guid>

					<description><![CDATA[<p>Podczas 35. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano miejsce popełnienia czynu zabronionego w kontekście Internetu. Gośćmi programu 2 grudnia 2024 r. byli: dr hab. Anna Demenko, prof.&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/miejsce-publiczne-czasoprzestrzen-przestepstwa-czy-internet-to-miejsce/">Miejsce publiczne Czasoprzestrzeń przestępstwa Czy Internet to miejsce? – ŁĄCZY NAS KARNE z dr hab. Anną Demenko, prof. UAM i Mikołajem Słomką</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Podczas 35. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano miejsce popełnienia czynu zabronionego w kontekście Internetu.</strong></p>



<p>Gośćmi programu 2 grudnia 2024 r. byli: <strong>dr hab. Anna Demenko, prof. UAM</strong> – profesor w Zakładzie Prawa Karnego Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, adwokat, autorka monografii o przestępstwach popełnianych przez wypowiedź, oraz <strong>Mikołaj Słomka</strong> – absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego, autor artykułu o mediach społecznościowych jako miejscu publicznym.</p>



<p>W prawie karnym wiele zależy od miejsca popełnienia czynu zabronionego. Zgodnie z art. 6 § 2 k.k. miejsce popełnienia czynu zabronionego to miejsce, w którym sprawca działał lub zaniechał działania, do którego był obowiązany, albo gdzie skutek stanowiący znamię czynu zabronionego nastąpił lub według zamiaru sprawcy miał nastąpić. Problematyczne jest jednak ustalenie miejsca zniesławienia lub znieważenia przez Internet – czy jest to miejsce, w którym przebywa sprawca, czy miejsce, w którym przebywa pokrzywdzony. Ma to szczególne znaczenie w sytuacji, gdy wskazane osoby przebywają w różnych państwach i konieczne jest rozstrzygnięcie, któremu reżimowi prawa karnego podlega sprawca.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Internet – miejsce czy narzędzie?</h2>



<p>Przestępstwa popełniane przez wypowiedź Anna Demenko omawia w swojej monografii (A. Demenko, <em>Przestępstwa popełniane przez wypowiedź</em>, Warszawa 2021). Według Anny Demenko należy zwrócić uwagę na to, jaki efekt wywołuje dana wypowiedź. Tłumaczyła, że przyjęcie, iż miejscem zniesławienia lub znieważenia przez Internet jest miejsce, w którym przebywa pokrzywdzony, nie jest dobrym rozwiązaniem, ponieważ w konsekwencji przypisuje się sprawcy obowiązywanie danego prawa karnego. <strong>Anna Demenko wskazała, że być może rozwiązaniem byłoby porzucenie zasady terytorialności (miejsca fizycznego) i sięgnięcie do korzeni obowiązywania prawa karnego jako prawa, które obowiązywało w określonej społeczności.</strong> Niezależnie od tego, gdzie przebywa dana osoba, istotna byłaby społeczność, w której funkcjonuje i która ją kształtuje oraz na którą dana osoba wpływa swoim zachowaniem. Nie musiałoby być to jednak społeczeństwo sprawcy. Szczególnie, że tworzą się różnego rodzaju społeczności, które mają charakter ponadterytorialny, ale także międzynarodowy. W opinii Anny Demenko trzymanie się zasady terytorialności w kontekście Internetu zawsze będzie prowadziło do efektów, które nie są do końca właściwe. Podkreśliła jednak, że prawo karne ma charakter narodowy i tylko państwo może stosować <em>ius puniendi</em>.</p>



<p>Prowadzący program dr hab. Mikołaj Małecki wskazał, że Internet wiele zmienił, ponieważ z istoty jest eksterytorialny. Przepisy Kodeksu karnego nie zmieniły swojego brzmienia, a zaczęły obejmować zupełnie inną rzeczywistość pozanormatywną. <strong>Anna Demenko zastanawiała się, czy nie należałoby zlikwidować prawa karnego dla Internetu.</strong> Nie każde negatywnie oceniane zachowanie musi być objęte prawem karnym, aby skutecznie na nie oddziaływać – zachowania w Internecie mogłyby być regulowane za pomocą innych gałęzi prawa, np. sankcji administracyjnych.</p>



<p><strong>Internet</strong> w doktrynie prawa karnego przedstawia się z dwóch punktów widzenia – z jednej strony jako <strong>miejsce</strong> popełnienia czynu zabronionego, a z drugiej strony jako <strong>narzędzie</strong>, za pomocą którego można popełnić czyn zabroniony.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Anna Demenko uważa, że Internet należy traktować równorzędnie z miejscem publicznym.</em></p>
</blockquote>



<p>Zasadą są przestrzenie wspólne, a wyjątkiem grupy prywatne, zamknięte, które zasadniczo nie mogą stanowić miejsca publicznego. <strong>Definicję miejsca popełnienia czynu zabronionego z art. 6 § 2 k.k. należy rozumieć funkcjonalnie.</strong> Internet nie jest miejscem w rozumieniu fizykalnym jako fragment ziemi, ale jest przestrzenią, w której można podejmować różne zachowania. Nazewnictwo specjalistyczne w zakresie informatyki obejmuje sformułowania takie jak architektura stron czy architektura wnętrza internetowego, choć nie są to rzeczy namacalne.</p>



<p>Specyfika Internetu powoduje, że efekty niektórych zachowań mogą się utrzymywać przez długi czas, np. zamieszczenie posta w mediach społecznościowych, w przeciwieństwie do wypowiedzi bezpośredniej do drugiej osoby, która trwa kilka sekund. To może wpływać na ocenę karygodności danego czynu zabronionego, mimo tego, że treść wypowiedzi w obu przypadkach może być identyczna. W opinii Anny Demenko utrzymywanie danej wypowiedzi w Internecie jest bardziej karygodne, jednak do każdej sytuacji należy podchodzić indywidualnie i analizować, dlaczego dana wypowiedź jest cały czas utrzymywana, czy nadawca ma do niej dostęp, czy ma możliwość jej usunięcia. Anna Demenko wyjaśniła, że z tego powodu egzekwowanie odpowiedzialności cywilnej może być w takich przypadkach bardziej efektywne dla pokrzywdzonego, ponieważ sąd cywilny może zobowiązać do usunięcia danej treści (udzielając zabezpieczenia nawet w toku postępowania cywilnego) czy publicznego przeproszenia pokrzywdzonego. <strong>Instrumenty prawa karnego nie do końca są dopasowane do trwałości zachowań popełnianych w Internecie.</strong></p>



<h2 class="wp-block-heading">Działanie publiczne a działanie w miejscu publicznym</h2>



<p><strong>Mikołaj Słomka tłumaczył, że zgodnie z definicją wypracowaną przez doktrynę i orzecznictwo miejsce publiczne to miejsce ogólnodostępne.</strong> Ogólnodostępność rozumiana jest jako cecha przestrzeni, w której każdy może przebywać i która ma charakter inkluzywny. Nie jest ona zarezerwowana tylko i wyłącznie dla ograniczonego kręgu osób, nie ma charakteru ekskluzywnego. Może być jednak ograniczona ze względu na organizację dostępu do danej przestrzeni. Przykładowo miejscem publicznym, ogólnodostępnym jest sala kinowa czy teatralna, mimo tego, że dostęp do takiego miejsca jest limitowany. Fakt znalezienia się w sali kinowej czy teatralnej ma charakter inkluzywny, wymaga jedynie, choć nie zawsze, zakupienia biletu.</p>



<p>Mikołaj Małecki zapytał, czy spożywanie alkoholu siedząc na koronie wysokiego drzewa jest spożywaniem alkoholu w miejscu publicznym. Mikołaj Słomka odpowiedział, że teoretycznie właściwości fizyczne danej osoby mogą powodować, iż korona drzewa nie jest miejscem ogólnodostępnym, publicznym, jednak według niego, biorąc pod uwagę wykładnię funkcjonalną, jest to naturalne przedłużenie miejsca publicznego. Trudność dostępu do danego miejsca nie musi przesądzać, że nie jest to miejsce ogólnodostępne, publiczne, np. klatka schodowa w bloku mieszkalnym.</p>



<p><strong>Mikołaj Słomka tłumaczył, że czym innym jest działanie publiczne, a czym innym działanie w miejscu publicznym.</strong> Są bowiem takie działania publiczne, które nie będą działaniami w miejscu publicznym, np. na balkonie swojego mieszkania.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Nie każde działanie publiczne ma zatem miejsce w miejscu publicznym.</em></p>
</blockquote>



<p>I są takie działania w miejscu publicznym, które nie będą działaniami publicznymi, np. na rynku małej miejscowości nocą. Mikołaj Małecki dodał, że wówczas sprawca jest jedynym świadkiem swojego czynu.</p>



<p>Mikołaj Słomka w swoim artykule (M. Słomka, <em>Media społecznościowe jako miejsce publiczne</em>, „Czasopismo Prawa Karnego i Nauk Penalnych” 2019, nr 2, s. 75–92) odnosi się do postanowienia Sądu Najwyższego z 17 kwietnia 2018 r. (sygn. IV KK 296/17), który uznał, że <strong>Internet może być postrzegany jako miejsce publiczne</strong>. Sprawa dotyczyła wykroczenia z art. 141 k.w. („Kto <strong>w miejscu publicznym</strong> umieszcza nieprzyzwoite ogłoszenie, napis lub rysunek albo używa słów nieprzyzwoitych, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1500 złotych albo karze nagany”), a dokładniej umieszczenia na stronie internetowej nieprzyzwoitej naklejki. Zdaniem Mikołaja Słomki <em>ratio legis</em> art. 141 k.w. wiąże się z tym, że w społeczeństwie ustalony jest pewien kanon zachowań, które są pożądane w miejscu publicznym, a które ustawodawca chciał objąć ochroną. Aktywność człowieka w Internecie podlega temu samemu kanonowi zachowań, dlatego Internet jest miejscem publicznym.</p>



<p>Z powyższą kwestią powiązane jest pytanie, czy dopuszczenie się nieobyczajnego wybryku w zamkniętym samochodzie zaparkowanym przy ulicy stanowi wykroczenie. Warunkiem odpowiedzi na to pytanie jest rozstrzygnięcie, czy sprawca dopuszcza się takiego zachowania publicznie, ponieważ zgodnie z art. 140 k.w.: „Kto <strong>publicznie</strong> dopuszcza się nieobyczajnego wybryku, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności, grzywny do 1500 złotych albo karze nagany”. Mikołaj Słomka wskazał, że jeżeli ktoś jest w stanie przez szybę samochodu dostrzec: nieobyczajny wybryk – jest to działanie publiczne, nieprzyzwoity napis – jest to działanie w miejscu publicznym.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Internet jako miejsce publiczne</h2>



<p>W kontekście przedstawianych w doktrynie prawa karnego dwóch punktów widzenia na <strong>Internet</strong> – z jednej strony jako <strong>miejsca</strong> popełnienia czynu zabronionego, a z drugiej strony jako <strong>narzędzia</strong>, za pomocą którego można popełnić czyn zabroniony, należy zwrócić uwagę na jedną kwestię. Mikołaj Słomka zauważył, że postrzeganie Internetu jako narzędzia, a nie miejsca, ponieważ jest to połączenie pomiędzy różnego rodzaju maszynami, sposób wymiany danych, można przez analogię przełożyć na postrzeganie miejsca – miejsce nie jest miejscem, ponieważ składa się z atomów (np. chodnik składa się z bruku, ulica składa się z asfaltu, drzewo składa się z komórek itd.). Jak dodał Mikołaj Małecki, w konsekwencji można byłoby przykładowo uznać, że chodnik nie jest miejscem, tylko narzędziem do poruszania się, a taka interpretacja prowadzi do absurdu.</p>



<p>Dopuszczenie się przez sprawcę zniesławienia lub znieważenia za pomocą środków masowego komunikowania (np. w Internecie) Kodeks karny traktuje jako kwalifikowany typ czynu zabronionego (art. 212 § 2 k.k. i art. 216 § 2 k.k.). Ustawodawca zakłada, że jest to sposób działania bardziej karygodny w stosunku do typu podstawowego (art. 212 § 1 k.k. i art. 216 § 1 k.k.) i dopuszczenia się zniesławienia lub znieważenia analogowo. Perspektywa uchwalenia Kodeksu karnego w 1997 r. wywołuje pytanie, czy obecnie konstrukcja przepisów nie powinna zostać odwrócona z uwagi na większą łatwość zniesławienia lub znieważenia w Internecie niż analogowo. Zastanawiające jest, czy typem podstawowym (zasadą) nie powinno być dopuszczenie się zniesławienia lub znieważenia publicznie, za pomocą środków masowego komunikowania, a typem uprzywilejowanym (wyjątkiem od zasady) – dopuszczenie się zniesławienia lub znieważenia analogowo. Obecne brzmienie Kodeksu karnego sugeruje, że wyjątkiem od zasady jest zniesławienie lub znieważenie w Internecie. Mikołaj Słomka uważa, że analogowe zniesławienie lub znieważenie jest nieco bardziej perfidne, najczęściej dotyczy znajomej osoby, a z uwagi na to, iż dzieje się w konkretnym momencie, jest mniej trwałe (słowa są ulotne, zasadniczo jedynie świadek może je potwierdzić), w przeciwieństwie do zachowań popełnianych w Internecie (których efekty mogą przetrwać lata).</p>



<p>W kontekście ogólnego twierdzenia, że Internet jest miejscem publicznym należy zastrzec, iż <strong>w niektórych przypadkach z uwagi na ustawienia prywatności, czyli określenia grona odbiorców danej treści, Internet nie jest miejscem publicznym</strong>. Mikołaj Słomka tłumaczył, że są takie miejsca w Internecie, które są zarezerwowane tylko i wyłącznie dla osób z jakiejś grupy zawodowej lub osób zainteresowanych jakąś dziedziną, np. różnego rodzaju fora dla wąskiego grona odbiorców, do których dostęp możliwy jest tylko po wpisaniu hasła, zarejestrowaniu się czy udzieleniu prawidłowych odpowiedzi na tzw. pytania wstępne.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Jak podkreślił Mikołaj Słomka, nie zawsze to, co znajduje się w Internecie, znajduje się w miejscu publicznym.</em></p>
</blockquote>



<p>W takich przypadkach, w nawiązaniu do problemu ogólnodostępności i limitacji dostępu ze względu na kwestie organizacyjne, konieczne jest dostrzeżenie ekskluzywnego charakteru takiej przestrzeni. <strong>Nazwa rodzaju grupy (np. „grupa prywatna”) w mediach społecznościowych nie przesądza o ekskluzywności danego miejsca</strong>, jeżeli faktyczny dostęp do niej wymaga jedynie złożenia prośby o dołączenie lub udzielenia jakichkolwiek odpowiedzi na tzw. pytania wstępne – może to być miejsce publiczne. Ogólnodostępność danej przestrzeni wymaga oceny w odniesieniu do konkretnego stanu faktycznego.</p>



<p>Internet wymusił zmianę postrzegania miejsca popełnienia czynu zabronionego. Przestępstwo popełnione przez wypowiedź może wywoływać efekty w wielu miejscach na świecie, mimo tego, że zachowanie sprawcy jest jednochwilowe i podjęte w jednym miejscu. Rozprzestrzenianie się zachowania sprawcy może przy tym oznaczać, że nie różni się ono w zakresie społecznej szkodliwości od zachowania podejmowanego w „fizycznym” miejscu publicznym. Funkcjonalne podejście do prawa karnego jest zatem niezbędne, aby w równy i adekwatny sposób reagować na analogowe oraz internetowe zachowania obywateli.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p>#ŁĄCZYNASKARNE</p>



<p><strong><em>Miejsce publiczne Czasoprzestrzeń przestępstwa Czy Internet to miejsce?</em></strong> – 2 grudnia 2024 r., goście: dr hab. Anna Demenko, prof. UAM i Mikołaj Słomka</p>



<p>Program popularnonaukowy ŁĄCZY NAS KARNE jest emitowany na żywo na YouTube, w sezonie 2024 w poniedziałki w godz. 20:00-21:00, oraz dostępny jako podcast na platformach streamingowych.</p>



<p><a href="https://kipk.pl/laczynaskarne"><strong>Kliknij i przeczytaj więcej o programie ŁĄCZY NAS KARNE.</strong></a></p>



<p><em>Publikacja dofinansowana ze środków budżetu państwa, w ramach programu Ministra Edukacji i Nauki pod nazwą Społeczna odpowiedzialność nauki II.</em></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p><strong>Autor:</strong>&nbsp;Mateusz Wiktorek – Szkoła Doktorska Nauk Społecznych, Katedra Prawa Karnego, Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego</p>



<p></p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/miejsce-publiczne-czasoprzestrzen-przestepstwa-czy-internet-to-miejsce/">Miejsce publiczne Czasoprzestrzeń przestępstwa Czy Internet to miejsce? – ŁĄCZY NAS KARNE z dr hab. Anną Demenko, prof. UAM i Mikołajem Słomką</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/miejsce-publiczne-czasoprzestrzen-przestepstwa-czy-internet-to-miejsce/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Więzienie za mema – ŁĄCZY NAS KARNE z Krzysztofem Krupą i dr. Bohdanem Widłą</title>
		<link>https://karne24.com/wiezienie-za-mema/</link>
					<comments>https://karne24.com/wiezienie-za-mema/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mateusz Wiktorek]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 05 Feb 2024 16:19:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[ŁĄCZY NAS KARNE]]></category>
		<category><![CDATA[dozwolony użytek]]></category>
		<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[mem]]></category>
		<category><![CDATA[Mikołaj Małecki]]></category>
		<category><![CDATA[parodia]]></category>
		<category><![CDATA[prawo autorskie]]></category>
		<category><![CDATA[prawo do wizerunku]]></category>
		<category><![CDATA[środki karne]]></category>
		<category><![CDATA[zniesławienie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=3687</guid>

					<description><![CDATA[<p>Podczas 4. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano obowiązywanie prawa karnego w Internecie, kryteria ochrony prawnoautorskiej, a także możliwość ponoszenia odpowiedzialności karnej za rozpowszechnianie memów. Gośćmi programu&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/wiezienie-za-mema/">Więzienie za mema – ŁĄCZY NAS KARNE z Krzysztofem Krupą i dr. Bohdanem Widłą</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Podczas 4. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano obowiązywanie prawa karnego w Internecie, kryteria ochrony prawnoautorskiej, a także możliwość ponoszenia odpowiedzialności karnej za rozpowszechnianie memów.</strong></p>



<p>Gośćmi programu 29 stycznia 2024 r. byli: <strong>Krzysztof Krupa</strong> – absolwent Wydziału Prawa, Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego, twórca profilu poPrawnie na Instagramie, aplikant adwokacki, oraz <strong>dr Bohdan Widła</strong> – asystent w Zakładzie Prawa Autorskiego Katedry Prawa Własności Intelektualnej Uniwersytetu Jagiellońskiego, autor artykułów dotyczących prawa autorskiego.</p>



<p>Współcześnie Internet to miejsce pracy wielu osób, gdzie obowiązywanie prawa nie budzi wątpliwości. Treści rozpowszechniane przez twórców internetowych mogą być przedmiotem ocen prawnokarnych, a w konsekwencji prowadzić do ponoszenia odpowiedzialności za przestępstwo. Podobnie jest z memami. Zgodnie ze słownikiem języka polskiego, „<a href="https://sjp.pwn.pl/sjp/mem;5579327.html">mem</a>” to: „chwytliwa porcja informacji, zwykle w formie krótkiego filmu, obrazka lub zdjęcia, na którym umieszczono jakiś tekst, rozpowszechniana w Internecie”. Memy mogą budzić zainteresowanie różnych gałęzi prawa, nie tylko prawa karnego, w szczególności także prawa autorskiego i prawa cywilnego. Nie każdy jednak mem rozpowszechniany w Internecie należy oceniać jednolicie.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Prawo w Internecie</h2>



<p>Na początku prowadzący program dr hab. Mikołaj Małecki zapytał, czy prawo w praktyce obowiązuje w Internecie. <strong>Krzysztof Krupa odpowiedział, że prawo obowiązuje w Internecie, ale twórcy internetowi zapominają, iż nie są tam anonimowi, a prawo karne oddziałuje również na tę sferę rzeczywistości.</strong> Od kilku lat funkcjonuje branża <em>commentary</em>, przykładowo na platformie YouTube, która zajmuje się komentowaniem działalności innych twórców internetowych, przez co dotyka tematyki ściśle związanej z prawem, m.in. prawem karnym, prawem autorskim czy prawem spółek. Coraz więcej prawników dzieli się swoją wiedzą w Internecie, publikując różnego rodzaju treści. Wszystko to podnosi świadomość prawną społeczeństwa internetowego.</p>



<p>Badanie przeprowadzone przez Naczelną Radę Adwokacką wykazało, że <strong>tylko co 5. osoba zwraca się o pomoc ze swoim problemem prawnym do prawnika</strong>. Pozostałe osoby zwracają się o taką pomoc do znajomych lub szukają odpowiedzi w Internecie, dlatego tak istotna jest rzetelność informacji dotyczących zagadnień prawnych, dostępnych na różnego rodzaju stronach internetowych.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Krzysztof Krupa wskazał, że w Polakach nie ma wiary w wymiar sprawiedliwości.</em></p>
</blockquote>



<p>Ofiary boją się zgłaszania popełnionych na nich przestępstw. W kontekście zachowań podejmowanych w Internecie tłumaczył, że bardzo mało tzw. afer internetowych kończy się prawomocnym skazaniem za przestępstwo, bowiem większość nie jest zgłaszanych, a tylko część z nich dociera do stadium sądowego. Sprawiedliwość dosięga jednak tzw. patostreamerów, którzy rozpowszechniają najbardziej szkodliwe treści w Internecie, z zachowaniami przemocowymi, wulgarnymi lub spożywaniem alkoholu.</p>



<p>Niestety, specyfika Internetu powoduje niejako gloryfikowanie twórców, którzy popełnili w przeszłości przestępstwo, przejawiające się w zwiększeniu zainteresowania, a w konsekwencji oglądalności przekazywanych przez nich treści. <strong>Krzysztof Krupa zwrócił uwagę, że w ostatnich latach pojawiło się zjawisko tzw. cancelowania, czyli zbiorowego bojkotowania danego twórcy, powstrzymywania się od oglądania jego materiałów, co prowadzi do zmniejszenia zasięgów internetowych.</strong> Ponadto branża <em>commentary</em> nagłaśniając tzw. afery internetowe powoduje, że wiadomość o nich dociera do organów ścigania, które podejmują wówczas odpowiednie czynności. To przynosi również inny efekt, ponieważ sprawom medialnym nadaje się priorytet i są szybciej wyjaśniane.</p>



<p>Twórcy internetowi, biorący udział w tzw. aferach internetowych, jeżeli uważają, że są niewinni, mają możliwość złożenia prywatnego aktu oskarżenia o przestępstwo zniesławienia za pomocą środków masowego komunikowania z art. 212 § 2 k.k., ścigane właśnie z oskarżenia prywatnego.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Zdaniem Krzysztofa Krupy ewentualny wyrok uniewinniający nie ma zbyt dużego znaczenia, ponieważ społeczeństwo „wyrokuje” natychmiast po ujawnieniu tzw. afery internetowej.</em></p>
</blockquote>



<p>Przeprosiny, nawet za pośrednictwem Internetu, nie przywracają utraconej sławy i zerwanych kontraktów reklamowych twórcy internetowemu, mimo uniewinnienia przez sąd.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Internetowe środki karne</h2>



<p>Mikołaj Małecki nawiązał do koncepcji w prawie karnym, zgodnie z którą możliwe jest orzeczenie jako środka karnego z art. 39 pkt 2b k.k., w postaci zakazu przebywania w określonych środowiskach lub miejscach – zakazu przebywania w Internecie (K. Mamak, <em>Zakaz korzystania z serwisów społecznościowych. Propozycja wprowadzenia nowego środka karnego</em>, „Czasopismo Prawa Karnego i Nauk Penalnych” 2016, nr 3, s. 37–53). Następnie zapytał, czy sąd może orzec zakaz przebywania na określonym kanale lub całej platformie YouTube. Krzysztof Krupa w odpowiedzi wyjaśnił, że problem ten może rozwiązywać środek karny z art. 39 pkt 2 k.k. w postaci zakazu prowadzenia określonej działalności gospodarczej, poprzez orzeczenie <strong>zakazu prowadzenia kanału na platformie YouTube przez określony czas</strong>. W odniesieniu do zakazu przebywania w Internecie podkreślił, że byłoby to zbyt ogólne określenie miejsca, co ingerowałoby w prawa i wolności skazanego.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>W przekonaniu Krzysztofa Krupy, przy uznaniu, że Internet to miejsce publiczne – część tego miejsca, przykładowo platforma YouTube, mogłaby podlegać zakazowi przebywania w Internecie, jako środek karny z art. 39 pkt 2b k.k.</em></p>
</blockquote>



<p>Następne pytanie dotyczyło kolejnej koncepcji w prawie karnym, czyli możliwości orzeczenia przepadku dochodów czerpanych z wiedzy o przestępstwie (K. Mamak, A. Barczak-Oplustil, D. Kwiatkowski, M. Małecki, D. Zając, <em>Should gains from criminal knowledge be forfeited?</em>, „Crime, Law and Social Change” 2022, nr 3, s. 305–320). Wspomniane gloryfikowanie twórców internetowych, którzy popełnili w przeszłości przestępstwo, może prowadzić do zarabiania na sławie wynikającej z popełnionego przestępstwa. <strong>W opinii Krzysztofa Krupy przepadkiem można objąć korzyść majątkową z przestępstwa, ale osiągniętą do momentu wyrokowania przez sąd.</strong> Choć w rzeczywistości korzyść majątkowa może powstawać dalej, po momencie wyrokowania, to trudne byłoby udowodnienie, że wynika z popełnionego przestępstwa. Ocena tego faktu nie może bowiem opierać się na prawdopodobieństwie, ale na pewności, której nie sposób wykazać, dlatego Krzysztof Krupa odrzucił zaproponowaną koncepcję.</p>



<p>Zastanawiające jest, jak wytyczyć granicę pomiędzy takimi zachowaniami w Internecie, które prawo karne musi zwalczać, a takimi, które są kontrowersyjne, ale mieszczą się w granicach wolności wypowiedzi oraz wolności twórczości artystycznej. Według Krzysztofa Krupy Kodeks karny normuje bardzo wiele zachowań, dlatego granice postępowania są jasno wytyczone. W praktyce trudność sprawia odróżnienie opinii od faktu, istotne na gruncie przestępstwa zniesławienia z art. 212 k.k. Z perspektywy spraw sądowych wskazał, że sędziowie dysponują wiedzą w zakresie technikaliów i funkcjonalności różnych mediów społecznościowych, a w związku z tym także tego, w którym momencie dochodzi do rozpowszechnienia danej treści.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Kryteria prawnoautorskiej ochrony memów</h2>



<p>Ustalenia na poziomie prawa autorskiego mogą w pewnych sytuacjach wpływać na stosowanie prawa karnego.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Bohdan Widła wskazał, że tworzenie memów zasadniczo jest dozwolone, a dopiero ich rozpowszechnianie może rodzić problemy prawne.</em></p>
</blockquote>



<p>Rozpowszechnianie mema może bowiem naruszać prawo autorskie, prawo do wizerunku lub dobra osobiste innej osoby.</p>



<p>W kontekście kryteriów ochrony prawnoautorskiej w Unii Europejskiej, po pierwsze rozstrzygnięcia wymaga, <strong>czy wykorzystana treść jest chroniona prawem autorskim</strong>. Bohdan Widła podkreślił, że ochrona prawnoautorska zasadniczo przysługuje. Po drugie rozstrzygnięcia wymaga, <strong>czy wykorzystana treść wkracza w prawa wyłączne</strong>. Umieszczenie danej treści w Internecie, dla potencjalnie nieograniczonego kręgu adresatów, oznacza jej rozpowszechnianie, czyli wkraczanie w kwestię majątkowych praw autorskich. Po trzecie rozstrzygnięcia wymaga, <strong>czy konieczne jest uzyskanie zezwolenia</strong> od podmiotu dysponującego majątkowymi prawami autorskimi do danej treści, co wiąże się z problematyką dozwolonego użytku.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Bohdan Widła wyjaśnił, że memy mieszczą się w jednej z postaci dozwolonego użytku.</em></p>
</blockquote>



<p>W Polsce instytucję dozwolonego użytku wyraźnie reguluje art. 29<sup>1</sup> ustawy z 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (u.p.a.p.p.): „Wolno korzystać z utworów na potrzeby parodii, pastiszu lub karykatury, w zakresie uzasadnionym prawami tych gatunków twórczości”. Przepis ten został dodany do ustawy w wyniku implementacji dyrektywy unijnej 2001/29/WE z 22 maja 2001 r. w sprawie harmonizacji niektórych aspektów praw autorskich i pokrewnych w społeczeństwie informacyjnym. Dyrektywa jest skoncentrowana na specyfice Internetu, ale została uchwalona na przełomie wieków, a więc na początku rozwoju Internetu.</p>



<p>W jednej ze spraw Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że jeżeli dane państwo uregulowało kwestię parodii w prawie autorskim, to należy ją interpretować jednolicie w całej Unii Europejskiej – <strong>„parodia” ma wszędzie znaczyć to samo</strong>. Jednym z aspektów takiego podejścia, istotnego w kontekście memów, jest to, że parodia niekoniecznie musi odnosić się do wykorzystywanego utworu. Innymi słowy, wykorzystywanie cudzego utworu w celu parodii nie musi wiązać się z parodiowaniem tego konkretnego utworu, bowiem parodiowanie może dotyczyć zupełnie innej kwestii.</p>



<p><strong>Parodia, w rozumieniu prawa autorskiego, to wypowiedź humorystyczna lub żartobliwa, a dokładniej – kpiarska, prześmiewcza, z uchwytnymi różnicami między treścią oryginalną i sparodiowaną, przy zachowaniu balansu interesów między uprawnionym z tytułu majątkowych praw autorskich a wolnością wypowiedzi i wolnością twórczości artystycznej parodiującego.</strong></p>



<h2 class="wp-block-heading">4 memy – 4 różne oceny</h2>



<p>Kolejnym punktem programu była analiza prawnoautorska kilku memów przez Bohdana Widłę.</p>


<div class="wp-block-image">
<figure class="aligncenter size-large is-resized"><img decoding="async" width="600" height="421" src="https://karne24.com/wp-content/uploads/2024/02/29.1.2024_Więzienie-za-mema_mem-1..jpeg" alt="" class="wp-image-3688" style="width:404px;height:283px" srcset="https://karne24.com/wp-content/uploads/2024/02/29.1.2024_Więzienie-za-mema_mem-1..jpeg 600w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2024/02/29.1.2024_Więzienie-za-mema_mem-1.-300x211.jpeg 300w" sizes="(max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption class="wp-element-caption"><strong>1. mem</strong></figcaption></figure></div>


<p>Jak stwierdził Bohdan Widła, pierwszy mem nie podlega ochronie prawnoautorskiej, mimo tego, że prawo autorskie jest bardzo liberalne w uzyskiwaniu takiej ochrony. Ponadto nie przysługują z jego tytułu inne roszczenia, bowiem nie godzi w żadne prawa. Przytłaczająca większość memów w Internecie wykorzystuje jednak chronione treści. Pierwszy mem to swego rodzaju komentarz społeczny, oparty na dowcipnym pomyśle, a takich prostych koncepcji nie chroni prawo autorskie. Mem nie ma bowiem cech twórczości oraz indywidualnego charakteru. Zgodnie z jednym z poglądów, <strong>wysokie prawdopodobieństwo powtarzalności danej treści wyklucza ochronę prawnoautorską</strong>.</p>


<div class="wp-block-image">
<figure class="aligncenter size-large is-resized"><img decoding="async" width="500" height="620" src="https://karne24.com/wp-content/uploads/2024/02/29.1.2024_Więzienie-za-mema_mem-2..jpg" alt="" class="wp-image-3689" style="width:414px;height:513px" srcset="https://karne24.com/wp-content/uploads/2024/02/29.1.2024_Więzienie-za-mema_mem-2..jpg 500w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2024/02/29.1.2024_Więzienie-za-mema_mem-2.-242x300.jpg 242w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2024/02/29.1.2024_Więzienie-za-mema_mem-2.-339x420.jpg 339w" sizes="(max-width: 500px) 100vw, 500px" /><figcaption class="wp-element-caption"><strong>2. mem</strong></figcaption></figure></div>


<p>Zdaniem Bohdana Widły w drugim memie ewidentnie wykorzystano treści podlegające ochronie prawnoautorskiej, bowiem są to kadry jednego z filmów. Spełnia on jednak przesłanki parodii w rozumieniu prawa autorskiego. Zaznaczyć przy tym należy, że nie jest to parodia samego filmu, ale mem ma charakter humorystyczny, prześmiewczy i nawiązuje do oryginału z uchwytnymi różnicami. Wątpliwy jest jednak balans interesów, który można oceniać z kilku perspektyw, choć w przypadku tego mema interesy osobiste nie są naruszone. Należy jeszcze rozstrzygnąć, czy konieczne jest sporządzenie przypisu źródłowego do takiego mema, zawierającego odniesienia do filmu.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Bohdan Widła tłumaczył, że zgodnie z orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej nie trzeba tworzyć przypisów do memów.</em></p>
</blockquote>



<p>Dozwolony użytek na gruncie prawa polskiego wymaga podania w miarę istniejących możliwości źródła danego utworu. W związku z tym prawo polskie rozmija się z prawem unijnym i koliduje ze społecznym podejściem do takich kwestii, co stwarza pewne wątpliwości w praktyce.</p>


<div class="wp-block-image">
<figure class="aligncenter size-large is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="400" height="557" src="https://karne24.com/wp-content/uploads/2024/02/29.1.2024_Więzienie-za-mema_mem-3..jpeg" alt="" class="wp-image-3690" style="width:401px;height:558px" srcset="https://karne24.com/wp-content/uploads/2024/02/29.1.2024_Więzienie-za-mema_mem-3..jpeg 400w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2024/02/29.1.2024_Więzienie-za-mema_mem-3.-215x300.jpeg 215w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2024/02/29.1.2024_Więzienie-za-mema_mem-3.-302x420.jpeg 302w" sizes="(max-width: 400px) 100vw, 400px" /><figcaption class="wp-element-caption"><strong>3. mem</strong></figcaption></figure></div>


<p>Trzeci mem pochodzi z rozdziału w monografii, którego autor wykupił licencję na rozpowszechnianie utworu, na podstawie którego powstał ten mem (P. Ling, <em>One Does Not Simply Upload a Meme – Internet Memes and the Parody Exemption in Europe</em>, [w:] <em>Developments and Directions in Intellectual Property Law: 20 Years of The IPKat</em>, red. H. Bosher, E. Rosati, Oksford 2023, s. 303–313). Dyskusyjne jest jednak, czy analogiczny mem wykonany bez takiej licencji nie zabierałby komercyjnego potencjału wykorzystanego w nim utworu, czyli zdjęcia z wizerunkiem Andrása Istvána Arató, które przez to mogłoby nie być wykorzystywane do kampanii reklamowych itp. To w konsekwencji mogłoby prowadzić do utraty źródła dochodów przez osobę dysponującą prawami autorskimi do tego utworu. Z drugiej jednak strony mogłoby to prowadzić do komercjalizacji samego mema, a przez to uzyskania innych źródeł dochodu. Mimo że mem rozpowszechnia wizerunek Andrása Istvána Arató, to jak dodał Bohdan Widła, znając podejście tej osoby, możliwe jest przyjęcie, że wyraża ona na to dorozumianą zgodę.</p>



<p><strong>Pomimo dokonania prawidłowej analizy prawnoautorskiej danego mema, zauważalny jest rozdźwięk pomiędzy normami prawa autorskiego a normami społecznymi.</strong> Debata w tym zakresie jest najbardziej istotna w kontekście prawa do wizerunku, którego naruszenie może doprowadzić do skrzywdzenia kogoś. Wizerunek to przedstawienie danej osoby w sposób, który umożliwia jej rozpoznanie gronu szerszemu niż najbliższa rodzina. Rygorystyczne podejście do ochrony wizerunku prezentuje Europejski Trybunał Praw Człowieka, podobnie jak ustawa z 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, która przewiduje wąski katalog wyjątków od zakazu rozpowszechniania wizerunku bez zezwolenia osoby na nim przedstawionej. Niewykluczone jest przy tym naruszenie dóbr osobistych osoby, której wizerunek jest rozpowszechniany, m.in. czci.</p>



<p>Zgodnie z art. 81 ust. 1 u.p.a.p.p.: „<strong>Rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej.</strong> W braku wyraźnego zastrzeżenia zezwolenie nie jest wymagane, jeżeli osoba ta otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie”. Dwa wyjątki od tej zasady przewiduje art. 81 ust. 2 pkt 1 i 2 u.p.a.p.p., zgodnie z którym zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku: „osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych” lub „osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza”. W aspekcie pierwszego wyjątku istotne jest to, że wykonanie wizerunku musi nastąpić w związku z pełnieniem funkcji publicznych, np. podczas konferencji prasowej, a nie z ukrycia. Samodzielne rozpowszechnianie swojego wizerunku przez daną osobę również można powiązać z pełnieniem takich funkcji. Bohdan Widła zwrócił uwagę, że nie reguluje tego <em>explicite</em> art. 81 ust. 2 pkt 1 u.p.a.p.p., ale w orzecznictwie przyjmuje się, iż rozpowszechnianie wykonanego wizerunku powinno być odniesione do funkcji, którą pełni dana osoba.</p>


<div class="wp-block-image">
<figure class="aligncenter size-large is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="600" height="900" src="https://karne24.com/wp-content/uploads/2024/02/29.1.2024_Więzienie-za-mema_mem-4..jpg" alt="" class="wp-image-3691" style="width:416px;height:624px" srcset="https://karne24.com/wp-content/uploads/2024/02/29.1.2024_Więzienie-za-mema_mem-4..jpg 600w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2024/02/29.1.2024_Więzienie-za-mema_mem-4.-200x300.jpg 200w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2024/02/29.1.2024_Więzienie-za-mema_mem-4.-280x420.jpg 280w" sizes="(max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption class="wp-element-caption"><strong>4. mem</strong></figcaption></figure></div>


<p>W czwartym memie wykorzystano wizerunek Bohdana Widły. Wizerunki funkcjonariuszy Policji w tle mema stanowią jedynie szczegół całości, co może aktualizować wyjątek od wymogu uzyskania zezwolenia na rozpowszechnianie wizerunku z art. 81 ust. 2 pkt 1 u.p.a.p.p. <strong>Bohdan Widła wskazał jednak, że gdy twarz danej osoby jest rozmazana, to mem nie rozpowszechnia jej wizerunku.</strong></p>



<p>Na koniec Bohdan Widła przytoczył sprawę karną, dotyczącą przestępstwa zniesławienia z art. 212 k.k., związaną z memem obrażającym kandydata wyborczego. Zawarta w nim fraza: „Nowa moda w XXI wieku, świnie wciąż głodne, a koryto wąskie” została uznana za zniesławiającą, dlatego autor mema został prawomocnie skazany za przestępstwo. Dodał natomiast, że nie zna przypadku skazania za mema z powodu prawa autorskiego na karę pozbawienia wolności.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Według Bohdana Widły nie jest to wykluczone, ale nie powinno się trafiać do więzienia za mema z powodu prawa autorskiego.</em></p>
</blockquote>



<p>W kontekście prawa karnego zauważyć należy, że ochrona prawnokarna, jako instrument <em>ultima ratio</em>, nie może być szersza niż ochrona prawnoautorska, dlatego należy uwzględniać wymienione kryteria prawa autorskiego w sprawach na styku tych dwóch gałęzi prawa.</p>



<hr class="wp-block-separator has-css-opacity"/>



<p>#ŁĄCZYNASKARNE</p>



<p><strong><em>Więzienie za mema</em></strong> – 29 stycznia 2024 r., goście: Krzysztof Krupa i dr Bohdan Widła</p>



<p>Program popularnonaukowy ŁĄCZY NAS KARNE jest emitowany na żywo na YouTube, w sezonie 2024 w poniedziałki w godz. 20:00-21:00, oraz dostępny jako podcast na platformach streamingowych.</p>



<p><strong><a href="https://kipk.pl/laczynaskarne" target="_blank" aria-label="undefined (opens in a new tab)" rel="noreferrer noopener">Kliknij i przeczytaj więcej o programie ŁĄCZY NAS KARNE.</a></strong></p>



<p><em>Publikacja dofinansowana ze środków budżetu państwa, w ramach programu Ministra Edukacji i Nauki pod nazwą Społeczna odpowiedzialność nauki II.</em>&nbsp;</p>



<hr class="wp-block-separator has-css-opacity"/>



<p><strong>Autor:</strong> Mateusz Wiktorek – Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/wiezienie-za-mema/">Więzienie za mema – ŁĄCZY NAS KARNE z Krzysztofem Krupą i dr. Bohdanem Widłą</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/wiezienie-za-mema/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Hejt i przestępstwa popełniane słowem – ŁĄCZY NAS KARNE z dr hab. Anną Demenko </title>
		<link>https://karne24.com/hejt-i-przestepstwa-popelniane-slowem/</link>
					<comments>https://karne24.com/hejt-i-przestepstwa-popelniane-slowem/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mateusz Wiktorek]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 21 Nov 2022 15:25:16 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[ŁĄCZY NAS KARNE]]></category>
		<category><![CDATA[hejt]]></category>
		<category><![CDATA[Mikołaj Małecki]]></category>
		<category><![CDATA[zniesławienie]]></category>
		<category><![CDATA[znieważenie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=2946</guid>

					<description><![CDATA[<p>Podczas 2. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2022/2023 analizowano hejt w prawie karnym i przestępstwa popełniane za pomocą słowa. Gościem programu 14 listopada 2022 r. była dr hab.&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/hejt-i-przestepstwa-popelniane-slowem/">Hejt i przestępstwa popełniane słowem – ŁĄCZY NAS KARNE z dr hab. Anną Demenko </a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Podczas 2. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2022/2023 analizowano hejt w prawie karnym i przestępstwa popełniane za pomocą słowa.</strong></p>



<p>Gościem programu 14 listopada 2022 r. była <strong>dr hab. Anna Demenko</strong> – pracownik Zakładu Prawa Karnego Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, autorka monografii o przestępstwach popełnianych przez wypowiedź, artykułu o znieważeniu symbolu Polski Walczącej na kijach bejsbolowych i artykułu o znieważaniu pomników.</p>



<p>Ostatnimi czasy zjawisko hejtu jest szczególnie zauważalne w przestrzeni Internetu. To stawia prawo karne przed kolejnymi wyzwaniami, aby mogło skutecznie reagować na mowę nienawiści. Ze względu na specyfikę tego typu przestępstw, oprócz problemów natury materialnoprawnej, ujawniają się – jak zauważyła Anna Demenko – także te techniczno-procesowo-dowodowe. W pierwszej kolejności problematyczne jest ustalenie sprawcy przestępstwa, bowiem specyfika platform społecznościowych umożliwia tworzenie kont na fałszywe dane osobowe. Zinstytucjonalizowanym problemem jest wybiórcze ściganie takich przestępstw, co stanowi przejaw stosowania opresji przez władzę wobec konkretnych osób. Trudności pojawiają się także na gruncie dowodowym, gdyż przestępstwa te polegają najczęściej na aktach mowy, które nie zawsze są zarejestrowane.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Co nie jest hejtem?</h2>



<p>Według Anny Demenko zachowania i wypowiedzi polityków w Internecie mają dość istotny wpływ na materialnoprawną kwalifikację innych czynów.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Konieczne zdaniem Anny Demenko jest określenie ryzykowności danego zachowania i tego, na ile używanie określonych słów jest zagrożeniem dla dóbr prawnych.</em>&nbsp;</p>
</blockquote>



<p>Prowadzący program dr hab. Mikołaj Małecki przywołał sprawę, w której podczas interwencji do funkcjonariusza Policji zwrócono się sformułowaniem „pokaż ryj”, z uwagi na chęć zrobienia mu zdjęcia. Sąd uznał, że taki czyn nie wypełnia znamion przestępstwa znieważenia. Anna Demenko wskazała, że jest to zależne od <strong>okoliczności</strong>, jak również <strong>celu</strong>, a nie jedynie <strong>treści wypowiedzi</strong>. Wyartykułowane słowo może nieść ze sobą różnego rodzaju znaczenia. Słowo „ryj” nigdy nie jest jej zdaniem obiektywnie znieważające albo pozytywne lub negatywne.</p>



<p>W artykule dotyczącym znieważania pomników Anna Demenko wskazuje, że: „(…) podstawowe staje się pytanie o zasady, według których powinniśmy dokonywać owej interpretacji [zachowania – M.W.], a w szczególności o podmiot, którego wykładnie należałoby uznawać za wiążące i miarodajne. W uproszczeniu: według czyich kryteriów i wrażliwości należy dane zachowanie kwalifikować jako pewną wypowiedź stanowiącą wyraz pogardy?” [A. Demenko, <em>Uwagi o znieważaniu pomników (na tle wybranych przypadków)</em>, „Czasopismo Prawa Karnego i Nauk Penalnych” 2019, nr 3, s. 7–23]. Podobnie w przypadku wypowiedzi – jej interpretacja jest konieczna nie tylko do ustalenia strony podmiotowej (umyślność/nieumyślność) danego czynu, ale także strony przedmiotowej (wypełnienia znamienia „znieważa”).</p>



<p>Dla przykładu Anna Demenko opisała sytuację, w której aktor ze sceny teatralnej krzyczy do konkretnego widza, trzymając w ręce nóż, że go zabije. Wówczas, ze względu na specyfikę miejsca i okoliczności, dana osoba nie odbiera tej wypowiedzi za groźbę. Jednakże, gdyby sytuacja miała miejsce na ulicy, taka wypowiedź byłaby inaczej zinterpretowana, z uwagi na odmienny kontekst i okoliczności jej towarzyszące.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Specyfika przestępstw popełnianych za pomocą słowa powoduje, że konieczna jest interpretacja i odczytanie treści danego zachowania, a nie wyłączne stwierdzenie jego wystąpienia.</em>&nbsp;</p>
</blockquote>



<p>W trwałym orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, od wyroku w sprawie Lingens przeciwko Austrii (wyrok ETPC z 8 lipca 1986 r., skarga nr 9815/82, Lingens przeciwko Austrii), wskazuje się, że obywatel może w stosunku do funkcjonariusza publicznego „powiedzieć więcej” – wyjaśniła Anna Demenko. Osoba, która wykonuje funkcje publiczne, niejako „wystawia się na świecznik” i musi być „gruboskórna”, bowiem może być narażona na większą krytykę, np. podczas protestu. Nieistotne jest przy tym, czy krytyka jest wyrażana w miejscu publicznym czy też nie. Trybunał z art. 10 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności wywodzi, że w takiej sytuacji wolność wypowiedzi jest dobrem, które powinno być bardziej chronione niż osobiste odczucia funkcjonariusza publicznego.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Granice znieważenia</h2>



<p>Podczas programu jeden z widzów zapytał, czy urządzenie spokojniej pikiety, negującej nieetyczne zachowanie lekarza, w miejscu, które jest jednocześnie adresem domowym i adresem praktyki lekarskiej, stanowi podstawę do postawienia zarzutu dopuszczenia się przestępstwa z art. 190a k.k. i art. 212 k.k. Generalna odpowiedź na to pytanie nie była możliwa, jednak Anna Demenko, w kontekście przywołanego wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, wskazała, że wypowiedzi w istotnych sprawach społecznych również korzystają z szerszej ochrony. Pikieta nie dotyczyłaby wykonywania zawodu lekarza, ale kwestii prywatnych. Stąd jednoznacznie nie jest możliwe stwierdzenie, czy byłyby zrealizowane znamiona zniesławienia, a tym bardziej uporczywego nękania, do którego dochodzi – zgodnie z praktyką orzeczniczą – gdy zachowanie jest powtarzalne. Mikołaj Małecki podkreślił, że <strong>do karalnego zniesławienia może dojść nawet poprzez publiczne podniesienie prawdziwego zarzutu</strong>, jeżeli nie będzie się on wpisywał w kontratyp z art. 213 § 2 k.k.</p>



<p>Padło również pytanie, czy stwierdzenie „pokaż ryj” wypowiedziane w stosunku do sędziego, prokuratora, czy choćby wykładowcy, z maseczką na twarzy, stanowiłoby znieważenie. Według Anny Demenko, przy ustaleniu, że zwrot ma umożliwić sfotografowanie twarzy danej osoby, nie byłoby to znieważenie. Odróżnić bowiem należy wypowiedzi znieważające od wypowiedzi niewłaściwych czy nieprzyzwoitych.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Nie zawsze niestosowna wypowiedź musi oznaczać zniewagę i wyrażać pogardę.</em>&nbsp;</p>
</blockquote>



<p>W amerykańskim podejściu do zwalczania mowy nienawiści, z perspektywy ustawodawstwa państwowego i stanowego, niekaralne są czyny, które zgodnie z polskim Kodeksem karnym stanowią przestępstwo. Twierdzi się, że z uwagi na brak możliwości zwalczenia tego typu zachowań z przestrzeni społecznej, należy je dopuścić, a europejskie podejście do ich zwalczania ma jedynie charakter symboliczny. W doktrynie wskazuje się, że poziom mowy nienawiści w Stanach Zjednoczonych, gdzie nie jest ona penalizowana i w Europie, gdzie stanowi przestępstwo, jest taki sam. Amerykanie zwalczają ją oddolnie na poziomie aktów prawa prywatnego, w różnego rodzaju kodeksach antydyskryminacyjnych.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Hejt wobec symboli i pomników</h2>



<p>Kolejnym punktem programu był artykuł Anny Demenko o znieważeniu symbolu Polski Walczącej na kijach bejsbolowych (A. Demenko, <em>Czy Polska Walcząca bejsbolem znieważa? Kilka słów na temat istoty czynu zniewagi</em>, „Palestra” 2017, nr 11, s. 75–85). Artykuł dotyczy sprawy produkowania kijów bejsbolowych z symbolem Polski Walczącej. Anna Demenko wskazała, że istotny w tym przypadku jest sposób wykorzystywania tego przedmiotu. Jeżeli spełnia rolę ozdoby, to zestawienie znaku Polski Walczącej z kijem bejsbolowym nie jest zniewagą. Tego typu sprawy wiążą się z koniecznością interpretacji danego zachowania, pod kątem ustalenia, czy dochodzi do <strong>tzw. wypowiedzi symbolicznej</strong>. Zachowanie, które nie wyraża żadnej treści, nie może być znieważające.</p>



<p>Poruszono również sprawę przewrócenia pomnika ks. Henryka Jankowskiego, w której został wydany wyrok uniewinniający od zarzutów jego znieważenia i zniszczenia. Anna Demenko wyjaśniła, że Kodeks karny rozróżnia zniszczenie od znieważenia, zatem nie każde naruszenie substancji pomnika jest jednocześnie jego znieważeniem. Zniewaga nie zachodzi, jeżeli danego zachowania nie można zinterpretować jako wyrażenie pogardy wobec wartości, które są reprezentowane przez dany pomnik.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Gdzie jest wypowiedź?</h2>



<p>Przestępstwa popełniane przez wypowiedź szeroko omawia w swojej monografii Anna Demenko (A. Demenko, <em>Przestępstwa popełniane przez wypowiedź</em>, Warszawa 2021). Natomiast prawnokarne konsekwencje hejtu internetowego opisują dr Michał Grudecki i Rafał Fic (M. Grudecki, R. Fic, <em>Prawnokarna ocena bezprawności zachowań znieważających w Internecie</em>, „Zeszyty Prawnicze” 2021, nr 3, s. 213–243).</p>



<p>Zasadniczym problemem jest ustalenie miejsca popełnienia przestępstwa polegającego na wypowiedzi. Mikołaj Małecki podał przykład, w którym jedna osoba z terytorium Polski telefonuje do drugiej osoby przebywającej w Czechach. Jeżeli przyjmie się, że przestępstwa zniesławienia i znieważenia mają charakter formalny, to miejscem ich popełnienia jest miejsce, w którym przebywa nadawca wypowiedzi, czyli Polska. Zdaniem Anny Demenko, w realiach internetowych, taki pogląd jest niezasadny. Ustalenie miejsca popełnienia przestępstwa jest istotne z perspektywy ochrony pokrzywdzonego, bowiem wyznacza ono miejsce, w którym możliwe jest ściganie sprawcy. Siła rażenia, oddziaływanie konkretnej wypowiedzi ma miejsce tam, gdzie przebywa pokrzywdzony, a nie sprawca. <strong>Anna Demenko wyraziła pogląd, że w określonych sytuacjach miejscem popełnienia czynu nie powinno być miejsce, gdzie sprawca się wypowiada.</strong> Podała przykład konferencji internetowej, w której miejsce przebywania sprawcy danego zachowania nie ma znaczenia, tylko miejsce jego odbioru. Wskazała, że konieczna jest albo nowelizacja Kodeksu karnego albo odmienna wykładnia definicji miejsca popełnienia czynu i skutku stanowiącego znamię przestępstwa.</p>



<p>Federalny Trybunał Sprawiedliwości w Niemczech stwierdził, mimo podobieństwa niemieckich regulacji prawnych do polskich, że przestępstwo negacjonizmu (tzw. kłamstwa oświęcimskiego), które zgodnie z niemiecką doktryną ma charakter formalny, można potraktować jako wyjątek od ogólnej zasady. W rozstrzyganej sprawie zachowanie podjęte zostało w Australii, jednak jego efekt został odebrany w Niemczech, który można interpretować jako swego rodzaju skutek stanowiący znamię czynu zabronionego, to – zdaniem Trybunału – miejscem przestępstwa były Niemcy.</p>



<p>Mikołaj Małecki wskazał, że problem wynika z tradycyjnego podejścia do określenia zawartego w art. 6 § 2 k.k., zgodnie z którym: „Czyn zabroniony uważa się za popełniony w miejscu, w którym sprawca działał (…)”. Jego zdaniem miejscem czynu zabronionego nie jest miejsce, w którym sprawca mówi, tylko <strong>miejsce, w którym dokonuje się akt mowy</strong>, w stosunku do konkretnej osoby.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Nie ma wypowiedzi bez odbiorcy – zaznaczyła Anna Demenko.</em>&nbsp;</p>
</blockquote>



<p>Odbiorca uczestniczy w wykonaniu aktu komunikacji, tym samym nadając danemu zachowaniu charakter wypowiedzi. Wobec tego, z biegiem czasu, prawnokarne oceny zachowań, które mogą stanowić przestępstwa zniesławienia lub znieważenia, muszą uwzględniać nowe, zaktualizowane kryteria, pozwalające na odpowiednią ochronę wolności wypowiedzi.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p>#ŁĄCZYNASKARNE</p>



<p><strong><em>Hejt i przestępstwa popełniane słowem</em></strong> – 14.11.2022 r., gość: dr hab. Anna Demenko</p>



<p>Program popularnonaukowy ŁĄCZY NAS KARNE jest emitowany na żywo na YouTube oraz Facebooku, w sezonie 2022/2023 w poniedziałki w godz. 19:00-20:00, oraz dostępny jako podcast na platformach streamingowych.</p>



<p><a href="https://kipk.pl/laczynaskarne"><strong>Kliknij i przeczytaj więcej o programie ŁĄCZY NAS KARNE.</strong></a></p>



<p><em>Publikacja dofinansowana ze środków budżetu państwa, w ramach programu Ministra Edukacji i Nauki pod nazwą Społeczna odpowiedzialność nauki (nr projektu: SONP/SN/551016/2022</em><em>, kwota dofinansowania: 59 000 zł, całkowita wartość projektu: 66 100 zł).</em></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p><strong>Autor:</strong> Mateusz Wiktorek – Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/hejt-i-przestepstwa-popelniane-slowem/">Hejt i przestępstwa popełniane słowem – ŁĄCZY NAS KARNE z dr hab. Anną Demenko </a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/hejt-i-przestepstwa-popelniane-slowem/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Poseł B. Budka kontra dziennikarka TVP: Ostra wymiana zdań na granicy prawa</title>
		<link>https://karne24.com/posel-b-budka-kontra-tvp-ostra-wymiana-zdan-na-granicy-prawa/</link>
					<comments>https://karne24.com/posel-b-budka-kontra-tvp-ostra-wymiana-zdan-na-granicy-prawa/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 23 May 2017 07:30:28 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[Borys Budka]]></category>
		<category><![CDATA[groźba karalna]]></category>
		<category><![CDATA[Kodeks karny]]></category>
		<category><![CDATA[zniesławienie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://karne24.com/?p=677</guid>

					<description><![CDATA[<p>Do ostrej wymiany zdań doszło przed miesiącem na portalu Twitter w związku z planowaną przez rząd premier Beaty Szydło tzw. ustawą dezubekizacyjną, której wchodzące w życie z dniem 1 października&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/posel-b-budka-kontra-tvp-ostra-wymiana-zdan-na-granicy-prawa/">Poseł B. Budka kontra dziennikarka TVP: Ostra wymiana zdań na granicy prawa</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Do ostrej wymiany zdań doszło przed miesiącem na portalu Twitter w związku z planowaną przez rząd premier Beaty Szydło tzw. ustawą dezubekizacyjną, której wchodzące w życie z dniem 1 października przepisy przewidują drastyczną redukcję wysokości emerytur byłym pracownikom Służby Bezpieczeństwa. Jednym z bohaterów tej internetowej przepychanki został były Minister Sprawiedliwości, poseł Borys Budka.</strong></p>
<p>Zarzewiem konfliktu na linii Budka – Bugała był materiał dziennikarki TVP wyemitowany w wieczornych wiadomości, który uderzył w protestujących w obronie zachowania <em>status quo</em>. Należy przypomnieć, że w związku z planowaną obniżką emerytur byłym funkcjonariuszom SB zapowiedzieli oni przeprowadzenie w budynku Sejmu konferencji pt. &#8222;Ochrona praw funkcjonariuszy i żołnierzy w demokratycznym państwie&#8221;.</p>
<p>Jak donosi<a href="http://wiadomosci.wp.pl/borys-budka-grozi-dziennikarce-szefowa-wiadomosci-tvp-osmiela-pan-motloch-6116145326634625a" target="_blank" rel="noopener noreferrer"> portal wp.pl</a> pierwotnie wyrażona zgoda ma zostać cofnięta przez marszałka Marszałka Kuchcińskiego. Ponadto, z reportażu wynikało, jakoby doszło do zawiązania porozumienia pomiędzy opozycją a funkcjonariuszami SB celem przeprowadzenia puczu i obalenia rządu PiS. Autorka materiału podkreśliła:</p>
<blockquote><p>Sojusz opozycji i byłych esbeków skończył się próbą destabilizacji państwa. Nieskuteczną. Niewykluczone, że przed wejściem w październiku w życie ustawy dezubekizacyjnej czeka nas jeszcze jedna próba sił.</p></blockquote>
<p>Ilustracją tego stwierdzenia był fragment wystąpienia byłego ministra sprawiedliwości Borysa Budki na demonstracji Federacji Stowarzyszeń Służb Mundurowych RP, która odbyła się 2 grudnia ub.r. przed Sejmem. Na odpowiedź ze strony byłego ministra sprawiedliwości nie trzeba było długo czekać.</p>
<blockquote class="twitter-tweet" data-width="550" data-dnt="true">
<p lang="pl" dir="ltr">Jeden z bardziej kłamliwych materiałów Bugały. Ale przyjdzie jej za to odpowiedzieć. Spokojnie&#8230;Spisane będą słowa i czyny&#8230;:)</p>
<p>&mdash; Borys Budka (@bbudka) <a href="https://twitter.com/bbudka/status/856940802332905474?ref_src=twsrc%5Etfw">April 25, 2017</a></p></blockquote>
<p><script async src="https://platform.twitter.com/widgets.js" charset="utf-8"></script></p>
<h2>Na granicy prawa</h2>
<p>Autorka reportażu zarzuciła posłowi Budce popełnienie przestępstwa. Ewentualną podstawę do przyjęcia takiego twierdzenia może stanowić art. 190 § 1 k.k.:</p>
<blockquote><p>&#8222;Kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2&#8221;.</p></blockquote>
<p>Ponadto definicję groźby bezprawnej odnajdujemy także w art. 115 § 12 k.k.: &#8222;Groźbą bezprawną jest zarówno groźba, o której mowa w art. 190, jak i groźba spowodowania postępowania karnego [&#8230;]&#8221;.</p>
<p>Przestępstwo z art. 190 k.k. ma charakter skutkowy. Oznacza to, że aby doszło do realizacji znamion groźby karalnej musi zaistnieć stan obawy po stronie pokrzywdzonego, że sprawca swoją groźbę zrealizuje. Nie jest natomiast wymagane, by faktycznie do jej realizacji doszło.</p>
<blockquote><p>Ważny jest charakter wypowiedzianych słów czy podjętych działań, bowiem subiektywne odczucie obawy ze strony pokrzywdzonego musi – obiektywnie – uzasadniać obawę, że ta zostanie spełniona.</p></blockquote>
<p>Argumentów przeciwko przyjęciu odpowiedzialności karnej dostarcza sam zainteresowany. Były minister sprawiedliwości wskazuje, że &#8222;uprzedzenie o możliwości skorzystania z przewidzianych przez prawo cywilne i karne instrumentów ochrony dóbr osobistych, [&#8230;] nie mogą być nazwane groźbami lub próbą zastraszenia&#8221;.</p>
<p>W swojej wypowiedzi odnosi się on zapewne do wspomnianego art. 115 § 12 k.k., który w ostatnim fragmencie głosi:</p>
<blockquote><p>&#8222;Nie stanowi groźby zapowiedź spowodowania postępowania karnego, jeżeli ma ona jedynie na celu ochronę prawa naruszonego przestępstwem&#8221;.</p></blockquote>
<p>Przestępstwem, o którym wspomina przywołany przepis może być w przedmiotowej sprawie kwestia pomówienia ministra Budki przez redaktor Bugałę tj. odpowiedzialności z art. 212 k.k.</p>
<h2>Wolność słowa a wolność posła</h2>
<p>Na kanwie opisywanego przypadku rodzi się pytanie o granice wolności słowa, która to – jako prawo osobiste – została uregulowana w art. 54 Konstytucji RP. Prawo do wyrażania swoich poglądów nie jest jednak prawem absolutnym. Granicą wolności słowa jest wolność i dobre imię drugiego człowieka. W przypadku konfliktu między prawami zagwarantowanymi konstytucyjnie siłą rzeczy musi dojść do ich wyważenia i przyznania pierwszeństwa jednemu przed drugim. Pomocną w tym zakresie jest zasada proporcjonalności, wyrażona w art. 31 ust. 3 Konstytucji.</p>
<p>Istotną z punktu widzenia opisywanego przypadku jest przysługujący danej osobie status posła. Jako funkcjonariuszowi publicznemu (art. 115 § 13 pkt 2 k.k.) przysługują mu z jednej strony specjalne uprawnienia, niezbędne do realizacji nałożonych na niego przez Konstytucję oraz skonkretyzowane w ustawie o wykonywaniu mandatu posła i senatora obowiązków.</p>
<p>Z drugiej jednak strony status posła wystawia tę osobę na krytykę i ocenę w znacznie szerszym stopniu niż w przypadku zwykłego obywatela.</p>
<h2>(Nie)tykalny poseł?</h2>
<p>Na drodze do pociągnięcia do odpowiedzialności karnej posła, przy hipotetycznym przyjęciu założenia o realizacji znaniom przestępstwa z art. 190 k.k. stoi jeszcze jeden element – immunitet. Zgodnie z treścią art. 105 ust. 1 Konstytucji RP (powtórzoną zresztą w art. 6 ust. 1 ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora), poseł w niektórych przypadkach nie może być pociągnięty do odpowiedzialności karnej.</p>
<blockquote><p>&#8222;Poseł nie może być pociągnięty do odpowiedzialności za swoją działalność wchodzącą w zakres sprawowania mandatu poselskiego ani w czasie jego trwania, ani po jego wygaśnięciu. Za taką działalność poseł odpowiada wyłącznie przed Sejmem [&#8230;]&#8221;</p></blockquote>
<p>To tzw. materialny immunitetu posła. Za działalność wchodząca w zakres sprawowania mandatu należy uznać działalność wykonywaną w organach Sejmu (wystąpienia, zgłaszanie wniosków), a także inną działalność związaną nieodłącznie ze sprawowaniem mandatu. Do takiej z pewnością należy występowanie w mediach społecznościowych w bieżących sprawach publicznych.</p>
<p>Powołany przepis Konstytucji wprowadza jeden wyjątek. Mianowicie, jeśli w związku z pełnieniem obowiązków posła narusza on prawa osób trzecich (np. dobre imię) może być pociągnięty do odpowiedzialności sądowej tylko za zgodą Sejmu (art. 105 ust. 1 w części końcowej Konstytucji oraz art. 6a ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora). Zawiła procedura opisana w kolejnych przepisach ustawy kończy się ostatecznie głosowaniem Sejmu nad możliwością uchylenia immunitetu posłowi.</p>
<p>Uchwała taka wymaga bezwzględnej większości ustawowej liczby posłów, a więc co najmniej 231 głosów.</p>
<blockquote><p>Brak wymaganej większości powoduje podjęcie uchwały o niewyrażeniu zgody na pociągnięcie posła do odpowiedzialności karnej.</p></blockquote>
<p>Przewidziana procedura ma stanowić gwarancje prawidłowego wykonywania mandatu poselskiego. Nie jestem zatem dopuszczalne wszczęcie i prowadzenie postępowania karnego w fazie <em>in personam</em> przeciwko posłowi przed formalnym uchyleniem mu immunitetu w przytoczony powyżej sposób.</p>
<p>Naruszenie powyższego trybu skutkuje umorzeniem postępowania karnego w oparciu o art. 17 § 1 pkt 8 Kodeksu postępowania karnego (sprawca nie podlega orzecznictwu sądów polskich). Ewentualne wydanie orzeczenia przez sąd &#8211; pomimo braku zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej posła &#8211; obarczone będzie wadą stanowiącą bezwzględną przyczynę odwoławczą (art. 439 § 1 pkt 9 k.p.k), którą to sąd drugiej instancji (art. 433 § 1 <em>in fine </em>k.p.k), a także Sąd Najwyższy (art. 518 w zw. z art. 433 § 1 <em>in fine </em>k.p.k) biorą pod uwagę z urzędu.</p>
<p><em>Seweryn Cieślik<br />
</em>Foto: Pixabay.com</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/posel-b-budka-kontra-tvp-ostra-wymiana-zdan-na-granicy-prawa/">Poseł B. Budka kontra dziennikarka TVP: Ostra wymiana zdań na granicy prawa</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/posel-b-budka-kontra-tvp-ostra-wymiana-zdan-na-granicy-prawa/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
