PODZIEL SIĘ

Widok sędziego modlącego się w czasie procesu wydałby się nam chyba swoistym ewenementem, w USA podobne obrazy nie należą wcale do rzadkości. Najdobitniej świadczy o tym fakt podnoszenia zagadnienia odmawiania modlitwy przez sędziego i przysięgłych na sali rozpraw w orzeczeniach federalnych i stanowych sądów odwoławczych.

Odpowiedzi na pytanie o konsekwencje podobnych zachowań w kontekście zarzutów odwoławczych w procesie, w artykule opublikowanym w czasopiśmie “Prokuratura i Prawo” stara się udzielić dr Grzegorz Maroń.

Modlitwa prawnie problematyczna

Modlitwa, zgodnie z definicją powtórzoną przez autora za Powszechną Encyklopedią Filozofii, rozumiana jest na ogół jako kontakt myślowo-słowny osoby ludzkiej z Bogiem, pełniący istotną rolę w życiu osobistym i społecznym.

W przypadku osób pełniących funkcje publiczne staje się ona problemem dopiero wtedy, kiedy ma miejsce podczas wykonywania powierzonych im czynności zawodowych – zwraca uwagę dr Maroń.

To, co w zaciszu izdebki nie wywołuje zbyt wielu kontrowersji, nasuwa wątpliwości, gdy odbywa się na sali rozpraw.

Sąd Najwyższy USA już dwukrotnie badał konstytucyjność publicznego odmawiania modlitwy przez przedstawicieli władzy państwowej w trakcie sprawowania ich obowiązków uznając za każdym razem, że zarówno rozpoczynanie posiedzeń parlamentu Nebraski przez stałego kapelana opłacanego przez władze stanowe, jak i otwieranie comiesięcznych sesji rady miasta modlitwą prowadzoną przez lokalnych duchownych spełnia test konstytucyjności. I choć orzeczenia te koncentrowały się wokół różnych uzasadnień, ani razu przedmiotem uwagi sędziów Sądu Najwyższego nie było badanie zgodności z ustawą zasadniczą modlitwy sędziego czy przysięgłych, a także – zwraca uwagę autor – możliwości naruszenia przez jej odmawianie praw procesowych stron postępowania.

AUTOPROMOCJA

Z odpowiedzią na pytanie o dopuszczalność podobnych zachowań pospieszyło jednak orzecznictwo federalnych i stanowych sądów odwoławczych.

Sędzia, a nie kaznodzieja

Zdecydowanie częściej, jak zauważa autor, modlitwę sędziego w czasie procesu wskazywano jako zarzut odwoławczy w sprawach karnych. Podnoszono przy tym, że zachowanie sędziego narusza zasadę rozdziału kościoła od państwa, jest sprzeczne z prawem oskarżonego do bezstronnej ławy przysięgłych a nawet… z zakazem okrutnych i wymyślnych kar.

W wielu judykatach sądy odwoławcze podkreślały jednak rozgraniczenie pomiędzy konstytucyjnością powyższej praktyki a naruszeniem praw procesowych oskarżonego. Wskazywały też konieczność ustalania przy rozpatrywaniu zarzutów odwoławczych elementów takich jak treść modlitwy, czas dzielący jej odmówienie od orzekania ławy przysięgłych, etap postępowania, na którym modlitwę odmówiono czy zależność oceny jej wpływu od wagi wszystkich dowodów zgromadzonych przeciwko oskarżonemu.

Choć jak dotąd nie uchylono żadnego wyroku tylko z uwagi na fakt odmówienia modlitwy przez sędziego, sądy amerykańskie podkreślają zagrożenia związane z podobną praktyką i uwypuklają troskę o zaufanie do bezstronności i rzetelności sądu – pisze dr Maroń.

Sam sędzia, zdaniem sądów odwoławczych, nie występuje w procesie jako osoba prywatna, lecz funkcjonariusz publiczny sprawujący wymiar sprawiedliwości.

Sala rozpraw uznana została przy tym za niestosowne miejsce do podejmowania aktów religijnych, zaś modlitwa sędziego potraktowana jako możliwe uchybienie. Uchylenie wyroku wymaga jednak, zgodnie z orzecznictwem, wykazania szkodliwości tego uchybienia i udowodnienia faktu pozbawienia oskarżonego prawa do rzetelnego procesu.

Praktyka ryzykowna i odradzana

O ile modlitwa przysięgłych przy zachowaniu odpowiednich wymogów na ogół pozostaje w zgodzie z prawem oskarżonego do rzetelnego procesu, o tyle odmawianie jej przez sędziów może niekiedy stawiać pod znakiem zapytania ich bezstronność.

Jak podkreślono w orzecznictwie, choć kierowanie się przez sędziego wartościami i cnotami artykułowanymi w odmawianych modlitwach zasługuje na aprobatę, podobna praktyka niesie za sobą duże ryzyko wywołania błędu w czasie procesu i jest odradzana.

Dr Grzegorz Maroń jest adiunktem Uniwersytetu Rzeszowskiego.

Artykuł “Modlitwa sędziego lub przysięgłych podczas procesu jako przedmiot zarzutu odwoławczego w postępowaniu karnym w świetle praktyki orzeczniczej sądów USA” ukazał się w czasopiśmie “Prokuratura i Prawo” nr 1/2018.

Foto: Pixabay.com

AUTOPROMOCJA

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz treść komentarza
Wpisz tutaj swoje imię

nine − seven =