<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>wina - Karne24.com</title>
	<atom:link href="https://karne24.com/tag/wina/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://karne24.com/tag/wina/</link>
	<description>Portal prawa karnego</description>
	<lastBuildDate>Mon, 23 Mar 2026 15:07:38 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>http://karne24.com/wp-content/uploads/2017/04/favicon_16x16_karne24.com_.png</url>
	<title>wina - Karne24.com</title>
	<link>https://karne24.com/tag/wina/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Transgraniczne prawo karne – ŁĄCZY NAS KARNE z dr. hab. Szymonem Tarapatą</title>
		<link>https://karne24.com/transgraniczne-prawo-karne/</link>
					<comments>https://karne24.com/transgraniczne-prawo-karne/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mateusz Wiktorek]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 17 Jun 2024 16:19:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[ŁĄCZY NAS KARNE]]></category>
		<category><![CDATA[broń palna]]></category>
		<category><![CDATA[granica]]></category>
		<category><![CDATA[kryzys migracyjny]]></category>
		<category><![CDATA[migranci]]></category>
		<category><![CDATA[Mikołaj Małecki]]></category>
		<category><![CDATA[nowelizacja]]></category>
		<category><![CDATA[projekt nowelizacji]]></category>
		<category><![CDATA[push-back]]></category>
		<category><![CDATA[środki przymusu bezpośredniego]]></category>
		<category><![CDATA[wina]]></category>
		<category><![CDATA[wojna hybrydowa]]></category>
		<category><![CDATA[żołnierz]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=3906</guid>

					<description><![CDATA[<p>Podczas 22. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano zagadnienia dotyczące kryzysu migracyjnego na granicy polsko-białoruskiej. Gościem programu 10 czerwca 2024 r. był dr hab. Szymon Tarapata –&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/transgraniczne-prawo-karne/">Transgraniczne prawo karne – ŁĄCZY NAS KARNE z dr. hab. Szymonem Tarapatą</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Podczas 22. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano zagadnienia dotyczące kryzysu migracyjnego na granicy polsko-białoruskiej.</strong></p>



<p>Gościem programu 10 czerwca 2024 r. był <strong>dr hab. Szymon Tarapata</strong> – adiunkt w Zakładzie Prawa Karnego Wykonawczego Katedry Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego, adwokat.</p>



<p>Kryzys migracyjny na granicy polsko-białoruskiej trwa od 2021 r. i jest uznawany za przejaw wojny hybrydowej. Zgodnie z paremią łacińską zamieszczoną na Sądzie Najwyższym: <em>Silent leges inter arma</em> – milkną prawa w szczęku broni. Granica między prawem a bezprawiem to nie tylko granica państwowa, oddzielająca Polskę od Białorusi, ale także granica między zachowaniami funkcjonariuszy służb mundurowych pełniących tam służbę. Przekroczenie tej granicy wiąże się ze stosowaniem prawa karnego, którego wydźwięk jest wówczas szczególny z uwagi na konieczność zapewnienia bezpieczeństwa państwa, ale także – nie w mniejszym stopniu – zagwarantowania poszanowania praw i wolności migrantów.</p>



<p>Znalezienie złotego środka, który pozwoliłby zażegnać kryzysowi, nie jest łatwe z uwagi na kolizje różnorakich dóbr. Kryzys eskalują sytuacje, takie jak tragiczna śmierć żołnierza 1. Warszawskiej Brygady Pancernej im. Tadeusza Kościuszki, śp. sierż. Mateusza Sitka, ugodzonego 28 maja 2024 r. nożem przez migranta. Sytuacja nie jest jednoznaczna, ponieważ z jednej strony na granicy polsko-białoruskiej znajdują się <strong>osoby, które wymagają pomocy humanitarnej</strong>, m.in. kobiety czy dzieci, znajdujące się często w stanie zagrożenia zdrowia lub życia, zmuszane przez stronę białoruską do przekroczenia granicy w niedozwolony sposób i w niedozwolonych miejscach, a z drugiej strony – <strong>osoby agresywne, które biorą udział w wojnie hybrydowej</strong>, zagrażając bezpieczeństwu funkcjonariuszy służb mundurowych.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Niezbędny przepis czy <em>superfluum</em> ustawowe?</h2>



<p>W przestrzeni publicznej podnoszone są informacje o postępowaniach prowadzonych przeciwko funkcjonariuszom służb mundurowych, w sprawie przekroczenia uprawnień w trakcie pełnienia służby na granicy. Między innymi z tego powodu pojawiła się propozycja legislacyjna polegająca na zmianie przepisów prawa, w zakresie możliwości stosowania działań obronnych, również z użyciem broni palnej, przez żołnierzy, którą <a href="https://youtu.be/FnkbOr5MPb8?si=stiuDGL-WHIJnUcl&amp;t=519">zapowiedział Premier Donald Tusk</a>. Z motywów ustnych wynika brzmienie proponowanego przepisu w zapowiadanym projekcie ustawy o zmianie ustawy o obronie Ojczyzny oraz niektórych innych ustaw, który nie został jeszcze opublikowany:</p>



<p><em>Nie popełnia przestępstwa żołnierz, który z naruszeniem zasad stosowania środków przymusu bezpośredniego, użycia broni lub innego uzbrojenia, wydaje rozkaz ich zastosowania lub użycia albo stosuje środki przymusu bezpośredniego lub używa broni lub innego uzbrojenia, w związku z wykonywaniem czynności lub zadań służbowych (…), w celu:</em></p>



<p><em>1) odparcia bezpośredniego, bezprawnego zamachu na nienaruszalność granicy państwowej przez osobę, która wymusza przekroczenie granicy państwowej przy użyciu pojazdu, broni palnej lub innego niebezpiecznego przedmiotu lub</em></p>



<p><em>2) odparcia bezpośredniego, bezprawnego zamachu na życie, zdrowie lub wolność tego żołnierza lub innej osoby lub</em></p>



<p><em>3) przeciwdziałania czynnościom zmierzającym bezpośrednio do zamachu na życie, zdrowie lub wolność tego żołnierza lub innej osoby lub</em></p>



<p><em>4) konieczności przeciwstawienia się osobie niepodporządkowującej się wezwaniu do natychmiastowego porzucenia broni, materiału wybuchowego lub innego niebezpiecznego przedmiotu, którego użycie może zagrozić życiu, zdrowiu lub wolności tego żołnierza lub innej osoby, lub która usiłuje bezprawnie odebrać broń żołnierzowi lub innej osobie uprawnionej do jej posiadania</em></p>



<p><em>– jeżeli okoliczności wymagają natychmiastowego działania.</em></p>



<p>Zauważyć należy, że powyższe przesłanki zostały przepisane z ustawy z 24 maja 2013 r. o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej, która adresowana jest do funkcjonariuszy bardzo wielu służb, ale z wyłączeniem ustawy z 11 marca 2022 r. o obronie Ojczyzny. To rodzi pytanie o potrzebę wprowadzania projektowanego przepisu do porządku prawnego.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>W opinii Szymona Tarapaty powyższa propozycja legislacyjna to superfluum ustawowe, a pojawiające się w przestrzeni publicznej głosy, że aby żołnierz mógł używać broni palnej w trakcie pełnienia służby na granicy, to potrzebna jest zmiana przepisów prawa, są nieprawdziwe.</em></p>
</blockquote>



<p>Szymon Tarapata wskazał, że nie eksponuje się faktu, iż w sytuacji, kiedy żołnierz pomaga Straży Granicznej, ma on uprawnienia do stosowania środków przymusu bezpośredniego i używania broni palnej w zakresie, w jakim przysługują one funkcjonariuszowi Straży Granicznej, co wynika z obowiązującego stanu prawnego. Z tego względu w sytuacji, gdy dochodzi do bezpośredniego, bezprawnego zamachu na życie, zdrowie lub wolność żołnierza, czy nienaruszalność granicy państwowej przez osobę, która wymusza przekroczenie granicy państwowej przy użyciu pojazdu, broni palnej lub innego niebezpiecznego przedmiotu, żołnierz może stosować środki przymusu bezpośredniego lub używać broń palną.</p>



<p>Analizę aktualnego stanu prawnego przedstawił dr Witold Zontek w swoim wpisie na portalu X, która potwierdza tezę o istnieniu podstaw prawnych do stosowania środków przymusu bezpośredniego i używania broni palnej przez żołnierza w sytuacji, gdy pomaga Straży Granicznej.</p>



<figure class="wp-block-embed aligncenter is-type-rich is-provider-twitter wp-block-embed-twitter"><div class="wp-block-embed__wrapper">
<blockquote class="twitter-tweet" data-width="550" data-dnt="true"><p lang="pl" dir="ltr">UŻYCIE BRONI PALNEJ PRZEZ WOJSKO &#8211; ZASADY<br><br>Wobec zamieszania związanego z tym, kto i jak może używać broni na granicy, krótki prawniczy 🧵miejmy nadzieję rozjaśniający decydentom (głównie ministrom) aktualny stan prawny (1/n) <a href="https://t.co/5J7SV2Vqr4">pic.twitter.com/5J7SV2Vqr4</a></p>&mdash; Witold Zontek (@WitekZontek) <a href="https://twitter.com/WitekZontek/status/1799011920881836488?ref_src=twsrc%5Etfw">June 7, 2024</a></blockquote><script async src="https://platform.twitter.com/widgets.js" charset="utf-8"></script>
</div></figure>



<p>„UŻYCIE BRONI PALNEJ PRZEZ WOJSKO – ZASADY. Wobec zamieszania związanego z tym, kto i jak może używać broni na granicy, krótki prawniczy miejmy nadzieję rozjaśniający decydentom (głównie ministrom) aktualny stan prawny. Generalnie sposób, przesłanki i procedury użycia broni palnej reguluje starusieńka ustawa z dnia 24 maja 2013 r. o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej. Wskazuje ona kompleksowo co i jak. Także dekretuje, do jakich służb się ona stosuje (art. 2) oraz do kogo nie (art. 3). Z uwagi na to, że nie mamy stanu wojny Siły Zbrojne nie mogą korzystać z przepisów (baaardzo ogólnych) o użyciu przez nie broni. To chyba jasne. Zatem jakie przepisy mają do nich zastosowanie? Otóż z ustawy o Straży Granicznej wynika, że <strong>SZ [Siły Zbrojne – M.W.] mogą być wysłane do pomocy SG [Straży Granicznej – M.W.], gdy ta nie daje sobie sama rady. Wówczas żołnierze SZ mają kompetencje SG (art. 11b)</strong>. Ustawa o SG wyraźnie odwołuje się do ustawy o środkach przymusu bezpośredniego (art. 23). Uważna lektura art. 45 tej drugiej ustawy prowadzi nas do jasnego wniosku, że <strong>SZ (tak jak SG) mogą używać broni palnej w obronie życia i zdrowia, a także «nienaruszalność granicy państwowej przez osobę, która wymusza przekroczenie granicy państwowej przy użyciu broni palnej lub innego niebezpiecznego przedmiotu»</strong>. Przesłanek w ustawie jest o wiele więcej zresztą. Ustawa o środkach przymusu także precyzyjnie opisuje procedury przed użyciem, użycia i tego co dzieje się po użyciu broni palnej (art. 48 i n.). Wobec tego, jakimś albo wielkim fakenewsem, albo wyrazem zupełniej niekompetencji decydentów jest powielanie w przestrzeni publicznej informacji, że nie ma przepisów prawnych pozwalających Żołnierzom na obronę życia za pomocą broni palnej. Inna, fundamentalna kwestia – jak używać broni i wobec kogo to kwestia oceny przesłanek ustawy o środkach przymusu bezpośredniego. Przecież stosuje się te procedury od lat w przypadku służb mundurowych!!! Więc nie powinno dziwić, że kiedy mamy podejrzenie, że ktoś narusza te procedury, wszczyna się postępowanie wyjaśniające (tak nakazuje ustawa!). I dobrze, bo nie chcemy, by Policja czy inna służba strzelała do nas «po uważaniu». To nie USA”.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Anormalna sytuacja motywacyjna żołnierza</h2>



<p>Szymon Tarapata tłumaczył, że osobną kwestią są uprawnienia do stosowania środków przymusu bezpośredniego i używania broni palnej, a osobną – propozycja legislacyjna dotycząca wprowadzenia instytucji wyłączającej winę w związku z przekroczeniem przez żołnierza swoich uprawnień, w wyniku zaistnienia anormalnej sytuacji motywacyjnej. Zastanawiał się, czy należycie przeanalizowano konstrukcję tej propozycji legislacyjnej, ponieważ dotyczy ona sytuacji, w której naruszone zostają przepisy uprawniające do użycia broni palnej. To wejście w domenę prawa karnego.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Zdaniem Szymona Tarapaty należy ewentualnie znowelizować przesłanki użycia broni palnej (przepisy kompetencyjne), jeżeli to w nich tkwi problem, a nie wprowadzać populistyczny przepis wyłączający winę żołnierza.</em></p>
</blockquote>



<p>Tym bardziej, że art. 1 § 3 k.k., określający ogólną klauzulę zawinienia, wymaga przypisania sprawcy winy w czasie czynu zabronionego. Jeżeli zatem naruszone zostają przepisy uprawniające do użycia broni palnej w wyniku anormalnej sytuacji motywacyjnej, to wyłączenie winy żołnierza wciąż jest możliwe. Propozycja legislacyjna jest wątpliwa również z tego powodu, że wyłącza winę żołnierza za popełnienie czynu, który wciąż pozostaje bezprawny, dlatego przysługuje w stosunku do niego obrona konieczna. W przypadku nowelizacji przepisów kompetencyjnych zachowanie żołnierza nie tylko nie stanowiłoby przestępstwa, ale byłoby zgodne z prawem, dlatego nie przysługiwałaby w stosunku do niego obrona konieczna przez migranta.</p>



<p><strong>Jak wskazał Szymon Tarapata, projektowany przepis jest bardzo inwazyjny, dlatego powinien zostać dostatecznie przemyślany i respektować prawa człowieka.</strong> Istnieje ryzyko, że krąg adresatów przytoczonej propozycji legislacyjnej będzie się rozszerzał i obejmował przykładowo także funkcjonariuszy Policji, którzy będą oczekiwali legislacyjnego usprawiedliwienia sytuacji naruszenia przepisów uprawniających do użycia broni palnej. To również może prowadzić do wielu nadużyć ze strony funkcjonariuszy różnorakich służb mundurowych.</p>



<p>Szymon Tarapata nawiązał do wspomnianej tragicznej śmierci żołnierza i przekonywał, że w tamtej sytuacji miał on podstawy do zastosowania środków przymusu bezpośredniego i użycia broni palnej, ponieważ migrant posługiwał się przedmiotem niebezpiecznym, zagrażającym życiu (nożem) i doprowadził do sytuacji, w której zagrożenie życia było bezpośrednie, realne. <strong>Prowadzący program dr hab. Mikołaj Małecki dodał, że proponowany przepis nie zmieniłby oceny prawnej sytuacji z tragiczną śmiercią żołnierza</strong>, bowiem ówczesny stan prawny pozwalał mu na zgodne z prawem użycie broni palnej, bez potrzeby wtórnego wyłączania jego winy.</p>



<p>Jeden z widzów skomentował, że: „Do przestrzegania i zgodnego z wymogami państwa prawa stosowania postulowanych przepisów będzie potrzebna niesłychana precyzja. W obecnej sytuacji na granicy PL-BY mamy jej zaprzeczenie: chaos”. Szymon Tarapata skomentował, że poza chaosem jest także bardzo złożona sytuacja – na granicy polsko-białoruskiej znajdują się dwie zasadnicze grupy osób, tj. osoby wymagające pomocy humanitarnej i osoby agresywne biorące udział w wojnie hybrydowej. Wypychanie poza granice Polski pierwszej grupy osób może wywoływać zagrożenie dla ich zdrowia lub życia, a Polska wciąż nie wyeliminowała stosowania <a href="https://karne24.com/stosowanie-procedury-push-back-a-odpowiedzialnosc-karna">procedury push-back</a>, która nie zawsze jest dopuszczalna w świetle prawa. Od takich osób nie występuje zagrożenie bezpieczeństwa funkcjonariuszy służb mundurowych. Są to wręcz ofiary procederu migracyjnego, które uległy obietnicom przedostania się do Unii Europejskiej. Nie należy tracić z pola widzenia drugiej grupy osób, stwarzających niebezpieczne sytuacje, co w obliczu aktualnej sytuacji geopolitycznej wymaga podejmowania adekwatnych działań. Szymon Tarapata jest jednak przeciwny, aby tak samo traktować wskazane dwie grupy osób – trzeba je traktować osobno, zgodnie ze zobowiązaniami międzynarodowym.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Ochrona strefy nadgranicznej a stan nadzwyczajny</h2>



<p>Planowane jest wydanie rozporządzenia przez Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji, na podstawie art. 12a ust. 2 ustawy z 12 października 1990 r. o ochronie granicy państwowej, w sprawie wprowadzenia czasowego zakazu przebywania na określonym obszarze w strefie nadgranicznej przyległej do granicy państwowej z Republiką Białorusi. Zgodnie z § 1 <a href="https://legislacja.rcl.gov.pl/docs/513/12385660/13061460/13061461/dokument669025.docx">projektu rozporządzenia z 29 maja 2024 r.</a> (wykaz nr 1139): „1. Wprowadza się czasowy zakaz przebywania na określonym obszarze w strefie nadgranicznej przyległej do granicy państwowej z Republiką Białorusi na okres 90 dni od dnia wejścia w życie rozporządzenia. 2. Obszar, o którym mowa w ust. 1, obejmuje obręby ewidencyjne lub ich części, których wykaz jest określony w załączniku do rozporządzenia”.</p>



<p>Jak wskazuje projektodawca w bardzo obrazowym <a href="https://legislacja.rcl.gov.pl/docs/513/12385660/13061460/13061461/dokument669027.docx">uzasadnieniu projektu rozporządzenia</a>: „Konieczność wprowadzenia czasowego zakazu przebywania w strefie nadgranicznej przyległej do granicy z Republiką Białorusi wynika z faktu nasilenia w II kwartale 2024 r. presji migracyjnej na polsko-białoruskim odcinku granicy państwowej (…) <strong>Presja ta została sztucznie wykreowana przez władze Białorusi jako element działań hybrydowych mających na celu destabilizację Polski i innych państw członkowskich Unii Europejskiej (…) Proceder nielegalnego przekraczania granicy jest organizowany w znacznej mierze przez funkcjonariuszy białoruskich służb, którzy dowożą migrantów w rejon granicy oraz wskazują dogodne miejsca do jej przekroczenia, dodatkowo wyposażając cudzoziemców w narzędzia umożliwiające pokonanie zabezpieczenia granicy w postaci bariery.</strong> Migranci coraz częściej zachowują się w sposób agresywny i atakują polskie patrole – rzucają w stronę funkcjonariuszy i żołnierzy kamieniami, butelkami oraz tlącymi się konarami. W posiadaniu migrantów zauważano również niebezpieczne narzędzia, w tym noże, zaostrzone kije, konary z nabitymi gwoździami, gaz pieprzowy, czy paralizatory (…) Białoruskie służby państwowe aktywnie współuczestniczą (w sposób skryty lub jawny) w atakach na żołnierzy, policjantów i funkcjonariuszy Straży Granicznej, wykonujących zadania w ochronie granicy państwowej (…) Dodatkowo białoruscy funkcjonariusze prowadzą stałą obserwację działań polskich służb, niejednokrotnie odwracając ich uwagę od miejsc, w których aktualnie realizowany jest przerzut osób”.</p>



<p>W tym kontekście Szymon Tarapata odwołał się do analogicznego rozporządzenia Rady Ministrów z 2 września 2021 r. w sprawie ograniczeń wolności i praw w związku z wprowadzeniem stanu wyjątkowego, które zostało wydane na podstawie art. 22 ust. 1 ustawy z 21 czerwca 2002 r. o stanie wyjątkowym. Przed Sądem Najwyższym toczyła się sprawa dziennikarzy, którzy zostali uznani przez sąd rejonowy za winnych popełnienia wykroczenia polegającego na naruszeniu zakazu przebywania na obszarze objętym stanem wyjątkowym obowiązującym całą dobę. Sąd Najwyższy w wyroku z 18 stycznia 2022 r. (sygn. I KK 171/21) uchylił zaskarżony wyrok sądu rejonowego i uniewinnił dziennikarzy od popełnienia przypisanego im wykroczenia. Szymon Tarapata wyjaśnił, że we wzmiankowanym wyroku Sąd Najwyższy podał szereg argumentów, które mogą być przydatne w odniesieniu do projektowanego rozporządzenia.</p>



<p>Wątpliwe jest, czy w perspektywie konstytucyjnej dopuszczalne jest wprowadzanie zakazu przebywania na określonym obszarze w strefie nadgranicznej, jeżeli nie został wprowadzony stan nadzwyczajny. <strong>Według Szymona Tarapaty błędny jest brak wyłączeń w zakresie adresatów projektowanego rozporządzenia, w tym organizacji humanitarnych czy dziennikarzy.</strong> Zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich, Hanna Machińska, miała problemy z poruszaniem się w strefie nadgranicznej, chcąc kontrolować przestrzeganie praw i wolności jednostki jako urzędnik państwowy. Odróżnienie osób, które chcą legalnie przebywać na obszarze w strefie nadgranicznej, żeby nieść pomoc humanitarną, od ludzi, którzy będą wykorzystywali tę sytuację, aby dokonywać przemytów migrantów, jest utrudnione. Nie zwalnia to jednak z rozważenia sięgnięcia po szczególne rozwiązania prawne.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Szymon Tarapata wskazał, że jeżeli sytuacja jest nadzwyczajna, to potrzebny jest stan nadzwyczajny.</em></p>
</blockquote>



<p>W jego opinii należy skończyć z „prowizorką prawną”. Nie można reagować na problemy prawne poprzez ciągłe wprowadzanie szczątkowych przepisów, często zupełnie niepotrzebnych, z uwagi na działania populistyczne. Trzeba rozwiązywać je systemowo, a w sytuacji ich eskalacji – wprowadzić stan nadzwyczajny.</p>



<p>Niewykluczone, że obecna sytuacja skłania do przemyślenia zmian niektórych kwestii na poziomie konstytucyjnym. To wymaga rzetelnego podejścia do teraźniejszości i przyszłości, nieobliczonego na zysk polityczny. <strong>Uwypuklenia wymaga, że w obecnym stanie prawnym możliwa jest ochrona granicy Polski bez zmiany przepisów prawa.</strong> Należy jednak pamiętać, jak podsumował Mikołaj Małecki, że granica między państwem praworządnym a państwem bezprawia nie powinna się zatrzeć.</p>



<hr class="wp-block-separator has-css-opacity"/>



<p>#ŁĄCZYNASKARNE</p>



<p><strong><em>Transgraniczne prawo karne</em></strong> – 10 czerwca 2024 r., gość: dr hab. Szymon Tarapata</p>



<p>Program popularnonaukowy ŁĄCZY NAS KARNE jest emitowany na żywo na YouTube, w sezonie 2024 w poniedziałki w godz. 20:00-21:00, oraz dostępny jako podcast na platformach streamingowych.</p>



<p><a href="https://kipk.pl/laczynaskarne"><strong>Kliknij i przeczytaj więcej o programie ŁĄCZY NAS KARNE.</strong></a></p>



<p><em>Publikacja dofinansowana ze środków budżetu państwa, w ramach programu Ministra Edukacji i Nauki pod nazwą Społeczna odpowiedzialność nauki II.</em></p>



<hr class="wp-block-separator has-css-opacity"/>



<p><strong>Autor:</strong> Mateusz Wiktorek – Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/transgraniczne-prawo-karne/">Transgraniczne prawo karne – ŁĄCZY NAS KARNE z dr. hab. Szymonem Tarapatą</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/transgraniczne-prawo-karne/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Odpowiedzialność podmiotów zbiorowych – ŁĄCZY NAS KARNE z dr Dagmarą Gruszecką</title>
		<link>https://karne24.com/odpowiedzialnosc-podmiotow-zbiorowych/</link>
					<comments>https://karne24.com/odpowiedzialnosc-podmiotow-zbiorowych/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mateusz Wiktorek]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 27 May 2024 16:08:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[ŁĄCZY NAS KARNE]]></category>
		<category><![CDATA[czyn]]></category>
		<category><![CDATA[Mikołaj Małecki]]></category>
		<category><![CDATA[nieumyślność]]></category>
		<category><![CDATA[organizacja]]></category>
		<category><![CDATA[podmiot zbiorowy]]></category>
		<category><![CDATA[struktura przestępstwa]]></category>
		<category><![CDATA[umyślność]]></category>
		<category><![CDATA[wina]]></category>
		<category><![CDATA[zasada indywidualizacji]]></category>
		<category><![CDATA[zasady gwarancyjne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=3872</guid>

					<description><![CDATA[<p>Podczas 19. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano możliwość ponoszenia odpowiedzialności karnej przez podmiot zbiorowy. Gościem programu 20 maja 2024 r. była dr Dagmara Gruszecka – adiunkt&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/odpowiedzialnosc-podmiotow-zbiorowych/">Odpowiedzialność podmiotów zbiorowych – ŁĄCZY NAS KARNE z dr Dagmarą Gruszecką</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Podczas 19. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano możliwość ponoszenia odpowiedzialności karnej przez podmiot zbiorowy.</strong></p>



<p>Gościem programu 20 maja 2024 r. była <strong>dr Dagmara Gruszecka</strong> – adiunkt w Katedrze Prawa Karnego Materialnego Uniwersytetu Wrocławskiego, adwokat, autorka monografii o organizacji gospodarczej jako podmiocie odpowiedzialności karnej.</p>



<p>W XVIII w. Edward Thurlow podnosił, że podmiot zbiorowy: „nie ma duszy, którą można potępić, ani ciała, które można kopnąć”. Po II wojnie światowej, po tym jak reżimy totalitarne odchodziły od zasady indywidualizacji odpowiedzialności karnej, zmiany w kształtowaniu się odpowiedzialności różnych podmiotów zaszły dwukierunkowo. Z jednej strony powrócono do ścisłego przestrzegania wspomnianej zasady indywidualizacji odpowiedzialności karnej – w szczególności niemiecka dogmatyka prawa karnego w latach 50. XX w. zdecydowanie opowiedziała się przeciwko jakiejkolwiek odpowiedzialności podmiotów zbiorowych, nawiązując do przykrych doświadczeń historycznych. Z drugiej strony wprowadzono pełną odpowiedzialność zbiorową państw – wyjaśniła Dagmara Gruszecka.</p>



<p>Wyróżniane są <strong>trzy płaszczyzny przestępczości</strong>, tj.: 1. <strong>mikro</strong> przestępczość (jednostki, małe grupy), 2. <strong>mezo</strong> przestępczość (podmioty zbiorowe), 3. <strong>makro</strong> przestępczość (państwa). Największe wątpliwości wywołuje odpowiedzialność karna podmiotów zbiorowych, wiązana z mezo przestępczością, szczególnie w kontekście zasad gwarancyjnych prawa karnego. Mezo przestępczość to środkowa płaszczyzna piramidy przestępczości, znajdująca się nad mikro przestępczością związaną z formami przestępnego współdziałania z art. 18 k.k.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Dusza organizacji</h2>



<p>Dagmara Gruszecka w swojej monografii skupia się na możliwości ponoszenia odpowiedzialności karnej przez specyficzny podmiot zbiorowy, jakim jest organizacja gospodarcza (D. Gruszecka, <em>Organizacja gospodarcza jako podmiot odpowiedzialności karnej</em>, Warszawa 2023). Zwraca w niej uwagę na rozróżnienie „zbioru podmiotów” od „podmiotu zbiorowego”.</p>



<p>Podczas programu Dagmara Gruszecka wskazała, sięgając do socjologii organizacji, że wyróżnia się jednostki oraz – mniejsze i większe – grupy (składające się z co najmniej 2 jednostek). Większe grupy mogą przekształcać się w organizacje. To wiąże się z wykształcaniem mechanizmów organizacyjnych – jednostki przestają działać tylko jako poszczególni uczestnicy danego procesu, z których każda wnosi jakiś wkład, bowiem pojawia się „wspólny duch”. Obok wspólnych dla jednostek sposobów myślenia czy wyznawanych wartości, w organizacji kształtują się procesy komunikacyjne, kultura organizacyjna itp. – to „dusza” organizacji. Wykształcanie mechanizmów organizacyjnych jest ściśle związane z procesami deindywidualizacji jednostek.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Dagmara Gruszecka podkreśliła, że z uwagi na „wspólnego ducha” nie można sumować tylko i wyłącznie wkładów jednostkowych w organizację.</em></p>
</blockquote>



<p>Choć w praktyce organizacja nadal pozostaje tworem, który składa się z jednostek, to udziały tych jednostek nie są warunkowane jedynie ich własną decyzyjnością. <strong>Narastanie różnego rodzaju mechanizmów organizacyjnych prowadzi do poważnych zmian w procesach decyzyjnych jednostek.</strong> Z tego względu jednostka przyjmuje, jako swoje, wartości wyznawane w organizacji i zaczyna podświadomie postępować w zgodzie z nimi, zatracając sposób decydowania, który miałaby, gdyby występowała tylko i wyłącznie jako jednostka lub tylko i wyłącznie w mniejszych grupach.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Centrum decyzyjne i przestępstwa organizacyjne</h2>



<p>Zdaniem Dagmary Gruszeckiej podmiot zbiorowy może dysponować właściwościami, które są wystarczające, aby pociągnąć go do odpowiedzialności karnej. Istotnymi czynnikami warunkującymi odpowiedzialność karną podmiotu zbiorowego są specyfika struktury wewnętrznej oraz wielkość organizacji. Nie może to być każdy podmiot zbiorowy w rozumieniu ustawy z 28 października 2002 r. o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Jak wskazała Dagmara Gruszecka, odpowiedzialność karna może dotyczyć dużych przedsiębiorstw, zatrudniających minimum kilka tysięcy pracowników, ze skomplikowaną i heterarchiczną (poziomą) strukturą wewnętrzną.</em></p>
</blockquote>



<p>Specyfika struktury wewnętrznej ma związek ze zjawiskiem, które określane jest jako „zorganizowany brak odpowiedzialności” – w skomplikowanej strukturze organizacji znacznie utrudnione jest wskazanie jednostki, która rzeczywiście zainicjowała dany proces, powodujący w dalszym ciągu naruszenie norm prawa karnego, i mogłaby być uznana za sprawcę czynu zabronionego. Nie może to być organizacja z hierarchiczną (pionową) strukturą wewnętrzną, ponieważ wówczas łatwe jest wskazanie centrum decyzyjnego, czyli konkretnej jednostki, która mogłaby być uznana za sprawcę czynu zabronionego.</p>



<p>W Kodeksie karnym przewidziane są typy czynów zabronionych, które odnoszą się do sytuacji, w których bierze udział więcej niż jedna jednostka, np. udział w bójce lub pobiciu (art. 158 k.k.), udział w zorganizowanej grupie przestępczej (art. 258 k.k.). Dagmara Gruszecka wyjaśniła, że to tzw. przestępstwa organizacyjne, które mają inną charakterystykę – działalność danej grupy jest z istoty nielegalna. Prawo karne rozwiązuje problem odpowiedzialności zbiorowej poprzez sam fakt uczestnictwa w takiej grupie. Dodała, że po konstrukcję tzw. przestępstw organizacyjnych można sięgnąć tylko wtedy, gdy możliwe jest stwierdzenie, iż dany podmiot jest nielegalny. Organizacje są legalne, a ich działalność z założenia jest korzystna społecznie, co powoduje, że nie można w ich przypadku odwoływać się do tzw. przestępstw organizacyjnych.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Kultura kryminogenna jako element czynu</h2>



<p>Podmiot zbiorowy może mieć kulturę kryminogenną. Obowiązki organizacji dzieli się na m.in. pierwotne (samego podmiotu zbiorowego) oraz pochodne (pracowników). Przy wykorzystaniu narzędzi teorii organizacji oraz narzędzi socjologicznych możliwe jest uchwycenie, czy dane narażenie na niebezpieczeństwo lub naruszenie zewnętrznego dobra prawnego miało swoje źródło w pierwotnym obowiązku organizacji, w jej kryminogennej kulturze.</p>



<p>Regularnie pojawiające się doniesienia medialne o kolejnych skandalach z udziałem dużych organizacji wynikają najczęściej z poczucia bezkarności. Dagmara Gruszecka podała przykład małego sklepu z 3/4 pracownikami, którego właściciel postanawia o „odświeżeniu” nieświeżej kiełbasy. Poszczególni pracownicy mogą odmówić wykonania takiego zadania, są decyzyjni w swoim postępowaniu. Jeśli jednak duża organizacja stawia zyski na pierwszym miejscu, przez co uznaje, że normy dotyczące jakości produktów mogą być zaniżone, a następnie zwalnia pracowników działów kontrolnych i pozwala pozostałym pracownikom na niedokładne przeprowadzanie kontroli, to sytuacja jest odmienna. Jak tłumaczyła Dagmara Gruszecka, takie postępowanie to „wirus”, który ma swobodne warunki do rozprzestrzeniania i wzmacniania się – pracownicy na poszczególnych szczeblach, widząc, jaka jest ogólna polityka firmy, starają się do niej podświadomie dostosować. To uwypukla specyfikę funkcjonowania podmiotu zbiorowego.</p>



<p>Zaznaczyć należy, że obecnie obowiązujący reżim odpowiedzialności podmiotu zbiorowego w Polsce, który kształtuje ustawa z 28 października 2002 r. o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary, może być zakwalifikowany jako wprowadzający odpowiedzialność penalną <em>sensu largo</em>, ale tak naprawdę jest to rodzaj odpowiedzialności administracyjnej, co najwyżej karno-administracyjnej. Nie jest to <em>sensu stricto</em> odpowiedzialność karna. Konstruowanie – analogicznej do tej dotyczącej jednostek – struktury przestępstwa podmiotu zbiorowego musi uwzględniać podstawowe zasady gwarancyjne, które wiążą w prawie karnym.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Według Dagmary Gruszeckiej standard gwarancyjny powinien być taki sam w przypadku jednostki oraz podmiotu zbiorowego.</em></p>
</blockquote>



<p>Jedną z zasad gwarancyjnych jest zasada odpowiedzialności za czyn. Pierwszym etapem przypisywania odpowiedzialności karnej jest wyodrębnienie czynu, którego ocena pozwala następnie stwierdzić, że jest on bezprawny, karalny, karygodny i zawiniony. Czyn jednostki to zachowanie zewnętrzne, które jest sterowalne, dowolne i wykonalne. Podmiot zbiorowy nie może uruchamiać procesów fizycznych, które mogą łączyć się z czynem. We współczesnym prawie karnym czynu nie wiąże się jednak z rzeczywistością fizykalną, rozpoznawaną za pomocą nauk matematyczno-przyrodniczych. Czyn jest oddzielony od zachowania, to pewien konstrukt normatywny, w istocie tworzony, a nie odtwarzany przez prawników.</p>



<p>Nie należy przykuwać zbytniej uwagi elementom biologicznym, które odróżniają jednostkę od podmiotu zbiorowego, ale na funkcje, jakie spełniają. Dagmara Gruszecka wyjaśniła, że czyn musi składać się z elementu wewnętrznego i elementu zewnętrznego, tj. odpowiednio podjęcia decyzji oraz interakcji ze światem zewnętrznym, aby <a href="https://karne24.com/karalnosc-myslozbrodni">nie karać za myśli</a>. <strong>W przypadku organizacji podstawą prawnokarnego wartościowania nie może być sama wadliwość kultury organizacyjnej, bowiem brakowałoby drugiego elementu czynu, czyli elementu narażenia na niebezpieczeństwo lub naruszenia zewnętrznego dobra prawnego.</strong></p>



<h2 class="wp-block-heading">Strona podmiotowa i wina</h2>



<p>Odpowiedzialność karną ogranicza nie tylko zasada odpowiedzialności za czyn, ale również strona podmiotowa, czyli – w przypadku jednostki – stosunek psychiczny sprawcy do czynu. Popełnienie znacznej części przestępstw możliwe jest tylko umyślnie. Jak wskazała Dagmara Gruszecka, <strong>podmiot zbiorowy może „chcieć” albo „godzić się”</strong> – organizacje zawsze czegoś chcą, ponieważ charakteryzują się wyznaczaniem celów, do których konsekwentnie dążą. <strong>Podmiot zbiorowy nie może jednak popełnić przestępstwa nieumyślnie.</strong> Kultura organizacyjna oraz wewnętrzna racjonalność organizacji wykluczają nieumyślność. Jeżeli organizacja działa nadmiernie ryzykownie, to dlatego, że nadmierna ryzykowność jest wpisana w jej politykę.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Dagmara Gruszecka tłumaczyła, że podmiotowi zbiorowemu możliwe jest przypisanie odpowiedzialności karnej tylko za przestępstwo umyślne.</em></p>
</blockquote>



<p>Jeżeli kultura organizacyjna jest zgodna z prawem, nie jest kryminogenna (co pozwala ustalić instrumentarium systemu <em>compliance</em>), to nawet jeżeli dochodzi do narażenia na niebezpieczeństwo lub naruszenia zewnętrznego dobra prawnego, nie można pociągnąć podmiotu zbiorowego do odpowiedzialności karnej.</p>



<p>W opinii Dagmary Gruszeckiej <strong>podmiotowi zbiorowemu można przypisać winę</strong>, aczkolwiek jest to ten element struktury przestępstwa, który wywołuje najwięcej problemów. Mimo braku substratu psychicznego, należy pamiętać o wspomnianej „duszy” podmiotu zbiorowego. Dagmara Gruszecka zaproponowała sięgnięcie do tego elementu podmiotowego organizacji. Należy badać szeroko rozumianą kulturę organizacyjną i sprawdzać, w jaki sposób organizacja komunikuje się zarówno ze swoimi elementami składowymi, jak i pozostałymi systemami (w tym z systemem prawnym). Ten akt komunikacji może zapewniać responsywność podmiotu zbiorowego, który ma możliwość postępowania w sposób zgodny lub sprzeczny z normą, co istotne w kontekście przypisania winy. W przypadku podmiotu zbiorowego pojawia się również problem koincydencji winy, która musi być bardzo rozciągnięta w czasie, skoro w istocie odpowiedzialność karna podmiotu zbiorowego koncentruje się na zawinieniu kultury organizacyjnej, na którą składają się różnego rodzaju wkłady pojedynczych jednostek.</p>



<p>Podsumowując Dagmara Gruszecka wskazała, że nie da się wprowadzić prawa karnego podmiotu zbiorowego na zasadzie przyjęcia fikcji, iż podmiot zbiorowy jest człowiekiem. Podmiot zbiorowy nie jest człowiekiem, ale nie jest też bytem martwym – nie jest jak krzesło czy nawet zbiór krzeseł, jest daleki od bytu sztucznego, ponieważ potrafi się uczyć i przekształcać wiedzę, tzn. modyfikuje informacje, dokonuje ich selekcji oraz nadaje im odpowiedni status ważności. Podmiot zbiorowy jest czymś pomiędzy – działa przez jednostki, lecz zachowują się one w szczególny sposób. Właśnie dlatego nie można bezpośrednio przekładać funkcjonowania jednostki na funkcjonowanie podmiotu zbiorowego. Każdorazowo należy zweryfikować, jak zachowuje się jednostka, ale w warunkach funkcjonowania podmiotu zbiorowego.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>W przekonaniu Dagmary Gruszeckiej centrum decyzyjne nie leży w głowie człowieka, członka podmiotu zbiorowego, ale centrum decyzyjne leży w samym podmiocie zbiorowym.</em></p>
</blockquote>



<p>Na podmioty zbiorowe z perspektywy prawa karnego należy patrzeć w sposób analogiczny do funkcji, jakie pełnią jednostki, aby zapewnić jednolite warunki odpowiedzialności karnej pod względem gwarancyjnym. Spojrzenie to wymaga elastyczności związanej z odmiennością podmiotów zbiorowych. Zmiany prawne wymagają przeprowadzenia debaty, ponieważ obecne rozwiązania wynikające z ustawy z 28 października 2002 r. o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary są niefunkcjonalne, martwe. <strong>Dagmara Gruszecka spuentowała, że coraz więcej państw Unii Europejskiej wprowadza odpowiedzialność ściśle karną podmiotów zbiorowych, dlatego nie jest to fikcja rodząca się w głowach prawników.</strong></p>



<hr class="wp-block-separator has-css-opacity"/>



<p>#ŁĄCZYNASKARNE</p>



<p><strong><em>Odpowiedzialność podmiotów zbiorowych</em></strong> – 20 maja 2024 r., gość: dr Dagmara Gruszecka</p>



<p>Program popularnonaukowy ŁĄCZY NAS KARNE jest emitowany na żywo na YouTube, w sezonie 2024 w poniedziałki w godz. 20:00-21:00, oraz dostępny jako podcast na platformach streamingowych.</p>



<p><a href="https://kipk.pl/laczynaskarne"><strong>Kliknij i przeczytaj więcej o programie ŁĄCZY NAS KARNE.</strong></a></p>



<p><em>Publikacja dofinansowana ze środków budżetu państwa, w ramach programu Ministra Edukacji i Nauki pod nazwą Społeczna odpowiedzialność nauki II.</em></p>



<hr class="wp-block-separator has-css-opacity"/>



<p><strong>Autor:</strong> Mateusz Wiktorek – Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/odpowiedzialnosc-podmiotow-zbiorowych/">Odpowiedzialność podmiotów zbiorowych – ŁĄCZY NAS KARNE z dr Dagmarą Gruszecką</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/odpowiedzialnosc-podmiotow-zbiorowych/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Lekarze bez winy? – ŁĄCZY NAS KARNE z dr. hab. Tomaszem Sroką i dr hab. Agnieszką Barczak-Oplustil, prof. UJ</title>
		<link>https://karne24.com/lekarze-bez-winy/</link>
					<comments>https://karne24.com/lekarze-bez-winy/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mateusz Wiktorek]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 04 Mar 2024 16:58:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[ŁĄCZY NAS KARNE]]></category>
		<category><![CDATA[błąd medyczny]]></category>
		<category><![CDATA[klauzula dobrego samarytanina]]></category>
		<category><![CDATA[Mikołaj Małecki]]></category>
		<category><![CDATA[no fault]]></category>
		<category><![CDATA[przypisanie skutku]]></category>
		<category><![CDATA[reguły postępowania]]></category>
		<category><![CDATA[wina]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=3760</guid>

					<description><![CDATA[<p>Podczas 8. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano koncepcję no fault oraz możliwość ponoszenia odpowiedzialności karnej przez lekarzy za tzw. błędy medyczne. Gośćmi programu 26 lutego 2024&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/lekarze-bez-winy/">Lekarze bez winy? – ŁĄCZY NAS KARNE z dr. hab. Tomaszem Sroką i dr hab. Agnieszką Barczak-Oplustil, prof. UJ</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Podczas 8. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano koncepcję <em>no fault</em> oraz możliwość ponoszenia odpowiedzialności karnej przez lekarzy za tzw. błędy medyczne.</strong><strong><em></em></strong></p>



<p>Gośćmi programu 26 lutego 2024 r. byli: <strong>dr hab. Tomasz Sroka </strong>– adiunkt w Zakładzie Bioetyki i Prawa Medycznego Katedry Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz <strong>dr hab. Agnieszka Barczak-Oplustil, prof. UJ</strong> – profesor w Katedrze Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego, redaktorzy i współautorzy Systemu Prawa Medycznego (<em>Odpowiedzialność publicznoprawna. System Prawa Medycznego. Tom 6</em>, red. A. Barczak-Oplustil, T. Sroka, Warszawa 2022).</p>



<p>Lekarze i inni pracownicy ochrony zdrowia są szczególnie zobowiązani do dbania o bezpieczeństwo zdrowotne obywateli. Podczas udzielania świadczeń zdrowotnych może dochodzić do tzw. błędów medycznych prowadzących do skutków w postaci uszczerbku na zdrowiu lub śmierci pacjenta. Takie skutki mogą jednak występować także wtedy, gdy lekarz lub inny pracownik ochrony zdrowia działa w pełni w zgodzie z regułami sztuki medycznej. W wyniku tego nie we wszystkich sytuacjach należy wiązać uszczerbek na zdrowiu lub śmierć pacjenta bezpośrednio z odpowiedzialnością karną personelu ochrony zdrowia, bowiem nie zawsze przypisanie skutku lub winy jest możliwe.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Dlaczego koncepcja <em>no fault</em>?</h2>



<p>Koncepcja <em>no fault</em>, oznaczająca „bez winy” w kontekście prawa karnego, jest jednak bardziej zakorzeniona w prawie cywilnym. Dotyczy głównie możliwości dochodzenia roszczeń cywilnoprawnych bez konieczności pociągania do odpowiedzialności samego lekarza. Ponadto dotyczy przypadków, w których mimo dopuszczenia się tzw. błędu medycznego przez lekarza, skutkującego uszczerbkiem na zdrowiu lub śmiercią pacjenta, nie pociąga się go do odpowiedzialności karnej.</p>



<p>Tomasz Sroka podał dwie sytuacje związane z koncepcją <em>no fault</em> w perspektywie prawa karnego. <strong>W pierwszej sytuacji dochodzi do całkowitego wyłączenia odpowiedzialności karnej lekarza</strong> z uwagi na brak jego winy, a więc brak możliwości przypisania odpowiedzialności za popełniony czyn zabroniony. Wówczas odpowiedzialność może być egzekwowana w innych dziedzinach prawa. <strong>W drugiej sytuacji dochodzi do przeniesienia odpowiedzialności karnej z lekarza na podmiot zbiorowy</strong>, czyli w tym kontekście podmiot leczniczy, taki jak np. szpital lub przychodnia. W koncepcji <em>no fault</em> odpowiedzialność karna podmiotu zbiorowego bazuje na czynie zabronionym lekarza, za który sam odpowiada i który jest dodatkowo przypisywany temu podmiotowi zbiorowemu. Finalnie zatem, w perspektywie prawa medycznego, przy ocenie odpowiedzialności podmiotu zbiorowego konieczna jest ocena odpowiedzialności lekarza – choć niewykluczone jest przypisanie odpowiedzialności tylko podmiotowi zbiorowemu, bez przypisywania odpowiedzialności indywidualnej lekarzowi.</p>



<p>Zasadność wyłączania odpowiedzialności karnej lekarzy za dopuszczenie się tzw. błędu medycznego jest argumentowana na wielu płaszczyznach. Lekarze podejmują z natury ryzykowne zachowania, ponieważ udzielanie świadczeń zdrowotnych zawsze wiąże się z jakimś ryzykiem dla pacjenta. Czasami nawet wymaga się od lekarzy swego rodzaju odwagi w podejmowaniu takich ryzykownych zachowań, żeby uchronić zdrowie lub życie pacjenta. <strong>Skoro zatem obliguje się lekarzy do ryzykownych zachowań, to należy ich zwolnić, chociażby częściowo, z odpowiedzialności karnej lub ją złagodzić.</strong></p>



<p>W pewnym zakresie jest to również dbałość o personel ochrony zdrowia, bowiem prowadzenie postępowań w przedmiocie odpowiedzialności karnej lekarzy ma efekt mrożący dla samych lekarzy, jak i osób, które zamierzają w przyszłości podjąć ten zawód.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Tomasz Sroka wskazał, że odpowiedzialność karna zniechęca do raportowania tzw. błędów medycznych, dlatego jest środkiem przeciwskutecznym.</em></p>
</blockquote>



<p>Może to prowadzić do trudności związanych z kształceniem lekarzy, a w szczególności specjalistów w konkretnych dziedzinach medycyny, które nadzwyczaj wiążą się z narażeniem na ponoszenie odpowiedzialności karnej. W szczególności w prawie medycznym istotą odpowiedzialności powinno być ujawnianie powodów tzw. błędów medycznych w poszczególnych przypadkach, aby można było ich unikać w przyszłości.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Błąd medyczny a obiektywne przypisanie skutku</h2>



<p>W kontekście ponoszenia odpowiedzialności karnej problemy sprawia przypisanie lekarzowi skutku w postaci uszczerbku na zdrowiu lub śmierci pacjenta. Pierwszą przesłanką obiektywnego przypisania skutku jest związek przyczynowo-skutkowy, czyli konieczność udowodnienia, że działanie lekarza doprowadziło do określonego skutku. Okazuje się, że pomimo postępu w medycynie, w dalszym ciągu jest trudno, nawet przy pomocy ekspertów, uzyskać w toku postępowania karnego jednoznaczną informację, iż dany skutek wyniknął z konkretnego zachowania. Tomasz Sroka omawia szerzej to zagadnienie w swojej monografii (T. Sroka, <em>Odpowiedzialność karna za niewłaściwe leczenie. Problematyka obiektywnego przypisania skutku</em>, Warszawa 2013).</p>



<p>Jak tłumaczył Tomasz Sroka, z koncepcją <em>no fault</em> wiąże się wątpliwość, na czym powinno polegać niezgodne z prawem zachowanie lekarza – na naruszeniu jakiejkolwiek reguły sztuki medycznej, jakiejkolwiek zasady udzielania świadczeń zdrowotnych, czy jednak podstawą odpowiedzialności karnej powinno być karygodne, rażące naruszenie reguły postępowania. Powiązane jest to w konsekwencji z rozstrzygnięciem, czy do przypisania odpowiedzialności karnej powinno dochodzić w przypadku podjęcia zachowania, z którym wiąże się jakiekolwiek niebezpieczeństwo dla zdrowia lub życia pacjenta, czy tylko w przypadku sprowadzenia karygodnego, istotnego niebezpieczeństwa dla dobra prawnego.</p>



<p>Z orzecznictwa Europejskiego Trybunału Prawa Człowieka dotyczącego art. 2 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, czyli prawa do ochrony życia, wynika, że <strong>jednym z pozytywnych obowiązków państwa jest zapewnienie dostępu do procedury wyjaśnienia przyczyny śmierci pacjenta</strong>, jeżeli są w tym zakresie jakieś wątpliwości. Celem takiej procedury ma być unikanie podobnych zdarzeń w przyszłości. W adekwatnych przypadkach powinien być również zapewniony dostęp do procedury oceny odpowiedzialności osób, których zachowania mogły wiązać się ze śmiercią pacjenta. <strong>W orzecznictwie wyraźnie formułuje się stanowisko, że preferowany jest model odpowiedzialności cywilnej, a państwo nie ma obowiązku wdrażania modelu odpowiedzialności karnej, jeżeli tzw. błąd medyczny personelu ochrony zdrowia nie wykracza poza tzw. zwykły błąd (<em>minor error</em>).</strong> Z perspektywy standardu europejskiego, minimum dla stosowania prawa karnego jest dopuszczenie się rażącego tzw. błędu medycznego, rażącego naruszenia reguły postępowania. Nierażące tzw. błędy medyczne można oceniać w perspektywie odpowiedzialności zawodowej (dyscyplinarnej) lub – z punktu widzenia pacjenta – odpowiedzialności cywilnej.</p>



<p>Funkcjonowanie systemu ochrony zdrowia to bardzo złożony mechanizm. Pacjent znajduje się bowiem w podmiocie leczniczym, w którym jest pod opieką wielu wyspecjalizowanych osób, współdziałających ze sobą. Do opieki wykorzystuje się specjalistyczny sprzęt, a udzielanie świadczeń zdrowotnych wiąże się z różnymi rozwiązaniami organizacyjnymi, natłokiem innych pacjentów oraz kwestiami finansowymi.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Zdaniem Tomasza Sroki aspekt organizacyjny niejednokrotnie wpływa na wystąpienie tzw. błędu medycznego, dlatego nie jest możliwa ocena zachowania jednej osoby w sposób wyizolowany od kontekstu sytuacyjnego.</em></p>
</blockquote>



<p><strong>Lekarz nie powinien ponosić odpowiedzialności za błędy państwa</strong>, jednak błędy państwa nie wyłączają odpowiedzialności lekarza za równoległe dopuszczenie się tzw. błędu medycznego.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Klauzula dobrego samarytanina, potrzebna?</h2>



<p>Agnieszka Barczak-Oplustil wyjaśniła, że dopuszczenie się tzw. błędu medycznego przez lekarza nie oznacza automatycznie ponoszenia przez niego odpowiedzialności karnej za przestępstwo skutkowe. Sam <strong>fakt dopuszczenia się tzw. błędu medycznego nie przesądza, że lekarz spowodował określony skutek</strong>, ponieważ konieczna jest odpowiedź na pytanie, czy gdyby do tzw. błędu medycznego nie doszło, to skutek na pewno by nie nastąpił.</p>



<p>Sąd Najwyższy, na gruncie <a href="https://karne24.com/przypadek-plonacego-aniola">przypadku płonącego anioła</a>, w postanowieniu z 15 lutego 2012 r. (sygn. II KK 193/11) wyraźnie stwierdził, że w kontekście przestępstw nieumyślnych niewystarczające jest samo naruszenie reguły postępowania (w przypadku lekarza – reguły sztuki medycznej), bowiem naruszenie tej reguły musi spowodować wysokie prawdopodobieństwo wystąpienia skutku.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>W przekonaniu Agnieszki Barczak-Oplustil uzasadnione jest interpretowanie w inny sposób przesłanek obiektywnego przypisania skutku w przypadku przestępstw umyślnych i nieumyślnych.</em></p>
</blockquote>



<p>W ustawie z 28 października 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w związku z przeciwdziałaniem sytuacjom kryzysowym związanym z wystąpieniem COVID-19 przewidziano w nadal obowiązującym art. 24 tzw. klauzulę dobrego samarytanina: „<strong>Nie popełnia przestępstwa, o którym mowa w art. 155</strong> [nieumyślne spowodowanie śmierci – M.W.]<strong>, art. 156 § 2</strong> [nieumyślne spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu – M.W.]<strong>, art. 157 § 3</strong> [nieumyślne spowodowanie średniego lub lekkiego uszczerbku na zdrowiu – M.W.]<strong> lub art. 160 § 3 </strong>[nieumyślne narażenie człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu – M.W.]<strong> ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny</strong> (Dz. U. z 2020 r. poz. 1444 i 1517), <strong>ten, kto w okresie ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii, udzielając świadczeń zdrowotnych</strong> na podstawie ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty (Dz. U. z 2020 r. poz. 514, 567, 1291 i 1493), ustawy z dnia 20 lipca 1950 r. o zawodzie felczera (Dz. U. z 2018 r. poz. 2150 oraz z 2020 r. poz. 1291), ustawy z dnia 15 lipca 2011 r. o zawodach pielęgniarki i położnej (Dz. U. z 2020 r. poz. 562, 567, 945 i 1493), ustawy z dnia 8 września 2006 r. o Państwowym Ratownictwie Medycznym (Dz. U. z 2020 r. poz. 882 i 2112) albo ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi w ramach zapobiegania, rozpoznawania lub leczenia COVID-19 <strong>i</strong> <strong>działając w szczególnych okolicznościach, dopuścił się czynu zabronionego, chyba że spowodowany skutek był wynikiem rażącego niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach</strong>”.</p>



<p>Agnieszka Barczak-Oplustil tłumaczyła, że zacytowany art. 24 nie jest potrzebny, ponieważ w prawie karnym przewidziano bardzo wiele instrumentów pozwalających wymierzyć sprawiedliwą odpowiedzialność karną, a jednocześnie ją wykluczyć w sytuacjach, gdy lekarz nie powinien być do niej pociągnięty. Począwszy od obiektywnego przypisania skutku, przez społeczną szkodliwość czynu, aż po winę. Koncepcja <em>no fault</em> natomiast przewiduje, że rażące naruszenie reguły postępowania wyklucza możliwość uwolnienia lekarza od odpowiedzialności karnej. Instrumenty prawa karnego pozwalają również w takim przypadku wyłączyć odpowiedzialność karną lekarza, jeżeli towarzyszyły mu szczególne okoliczności.</p>



<p>Przywołany art. 24 jest krytykowany także dlatego, że dotyczy udzielania świadczeń zdrowotnych w okresie stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii, dodatkowo w szczególnych okolicznościach – podczas gdy wskazane stany epidemiczne są samoistnie szczególnymi okolicznościami. Ponadto nie jest w pełni klarowne, czy jest to kontratyp czy ekskulpant – jeżeli kontratyp, to wiąże się z potencjalnym wyłączeniem odpowiedzialności cywilnej.</p>



<p>W większości przypadków dostatecznie wystarczającym rozwiązaniem jest art. 1 § 3 k.k. („Nie popełnia przestępstwa sprawca czynu zabronionego, jeżeli nie można mu przypisać winy w czasie czynu”), z którego wynika niemożność przypisania winy bez potrzeby odwoływania się do regulacji szczegółowej. <strong>W doktrynie podkreśla się, że w zbyt małej liczbie przypadków tzw. błędów medycznych wykorzystywane są instrumenty przewidziane w Kodeksie karnym</strong> (E. Plebanek, <em>Wyłączenie odpowiedzialności karnej za niewłaściwe leczenie w czasie pandemii COVID-19 a klauzula dobrego Samarytanina</em>, „Palestra” 2021, nr 1–2, s. 60–79).</p>



<h2 class="wp-block-heading">Prawo do obrony lekarza i korzyści dla pacjentów</h2>



<p>Rozwiązania systemowe dotyczące koncepcji <em>no fault</em> są jednak potrzebne, aby umożliwić raportowanie tzw. błędów medycznych, dokładne wyjaśnienie każdego przypadku, a także możliwość uzyskania odszkodowania przez pacjenta bez konieczności wskazania, kto konkretnie dopuścił się tzw. błędu medycznego lub z czego wyniknął niekorzystny skutek. Z uwagi na prawo do obrony lekarza, złożenie wyjaśnień i dokładne opisanie konkretnego przypadku, z natury niekorzystne dla samego lekarza, może go zniechęcać do współpracy w tym zakresie. <strong>Za wadę koncepcji <em>no fault</em> można uznać fakt, że odszkodowanie dla pacjenta nie obciąża osoby, która mogła przyczynić się do wystąpienia danego skutku.</strong></p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Agnieszka Barczak-Oplustil w odwołaniu do wyników przeprowadzonych badań wskazała, że tylko 7% spraw związanych z tzw. błędami medycznymi kończy się skazaniem przez sąd.</em></p>
</blockquote>



<p>To jednocześnie jeden z argumentów przemawiających za tym, że nie ma potrzeby prowadzenia w tym zakresie tak dużej liczby spraw karnych, jeżeli tylko kilka procent z nich kończy się przypisaniem odpowiedzialności karnej. Wynika zarazem z tego, że system funkcjonuje prawidłowo, bowiem nie ma konieczności ograniczania odpowiedzialności karnej lekarzy, jeżeli tylko w 7% przypadków dochodzi do skazania. Każdorazowo należy jednak wyjaśnić jakie reguły postępowania zostały naruszone, jakie prawdopodobieństwo określonego przebiegu przyczynowo-skutkowego stworzyło naruszenie tych reguł, czy zgodne z regułami sztuki medycznej zachowanie zapobiegłoby skutkowi, a na koniec, czy w konkretnym przypadku można postawić lekarzowi zarzut winy.</p>



<p><strong>Jeżeli system pełnego i szczegółowego raportowania ma służyć przede wszystkim temu, aby do tzw. błędów medycznych nie dochodziło w przyszłości (zauważalna korzyść dla pacjentów), to należy zachęcić lekarzy i innych pracowników ochrony zdrowia do dokładnego opisywania zaistniałych zdarzeń bez obawy ponoszenia odpowiedzialności karnej.</strong></p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Według Agnieszki Barczak-Oplustil takie informacje powinny być objęte tajemnicą zawodową, aby nie mogły być przekazywane organom ścigania, co w pełni zapewni prawo do obrony lekarzom.</em></p>
</blockquote>



<p>Najważniejszą kwestią jest edukacja, nie tylko społeczeństwa w zakresie korzyści wynikających z koncepcji <em>no fault</em>, ale także środowiska lekarskiego i prawniczego w zakresie opiniowania zdarzeń związanych z tzw. błędami medycznymi. Doświadczenie ostatnich lat uwidacznia, że „obecność prokuratora w szpitalu” powoduje mniejszą skłonność do podejmowania zachowań ryzykownych, aczkolwiek koniecznych, przez lekarzy. Dostosowanie do bezpiecznego standardu postępowania może wiązać się z mniejszym prawdopodobieństwem wystąpienia skutku w postaci uszczerbku na zdrowiu lub śmierci pacjenta, ale osiągnięcie wyższych celów społecznych w niektórych sytuacjach wymaga podjęcia racjonalnego ryzyka przez lekarza, przy zachowaniu gwarancji wynikających właśnie z koncepcji <em>no fault</em>.</p>



<hr class="wp-block-separator has-css-opacity"/>



<p>#ŁĄCZYNASKARNE</p>



<p><strong><em>Lekarze bez winy?</em></strong> – 26 lutego 2024 r., goście: dr hab. Tomasz Sroka i dr hab. Agnieszka Barczak-Oplustil, prof. UJ</p>



<p>Program popularnonaukowy ŁĄCZY NAS KARNE jest emitowany na żywo na YouTube, w sezonie 2024 w poniedziałki w godz. 20:00-21:00, oraz dostępny jako podcast na platformach streamingowych.</p>



<p><strong><a href="https://kipk.pl/laczynaskarne" target="_blank" aria-label="undefined (opens in a new tab)" rel="noreferrer noopener">Kliknij i przeczytaj więcej o programie ŁĄCZY NAS KARNE.</a></strong></p>



<p><em>Publikacja dofinansowana ze środków budżetu państwa, w ramach programu Ministra Edukacji i Nauki pod nazwą Społeczna odpowiedzialność nauki II.</em> </p>



<hr class="wp-block-separator has-css-opacity"/>



<p><strong>Autor:</strong> Mateusz Wiktorek – Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/lekarze-bez-winy/">Lekarze bez winy? – ŁĄCZY NAS KARNE z dr. hab. Tomaszem Sroką i dr hab. Agnieszką Barczak-Oplustil, prof. UJ</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/lekarze-bez-winy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Psychika przestępcy – ŁĄCZY NAS KARNE z dr Ewą Habzdą-Siwek</title>
		<link>https://karne24.com/psychika-przestepcy/</link>
					<comments>https://karne24.com/psychika-przestepcy/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mateusz Wiktorek]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 29 Apr 2023 20:54:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[ŁĄCZY NAS KARNE]]></category>
		<category><![CDATA[Mikołaj Małecki]]></category>
		<category><![CDATA[prawo i psychologia]]></category>
		<category><![CDATA[przestępcy]]></category>
		<category><![CDATA[środki zabezpieczające]]></category>
		<category><![CDATA[wina]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=3486</guid>

					<description><![CDATA[<p>Podczas 22. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2022/2023 analizowano zagadnienia na styku prawa i psychologii. Gościem programu 24 kwietnia 2023 r. była dr Ewa Habzda-Siwek – pracownik Katedry&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/psychika-przestepcy/">Psychika przestępcy – ŁĄCZY NAS KARNE z dr Ewą Habzdą-Siwek</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Podczas 22. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2022/2023 analizowano zagadnienia na styku prawa i psychologii.</strong></p>



<p>Gościem programu 24 kwietnia 2023 r. była <strong>dr Ewa Habzda-Siwek</strong> – pracownik Katedry Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego, psycholog, autorka monografii o diagnozie stanu psychicznego sprawcy w kontekście rozstrzygnięć w procesie karnym oraz redaktorka monografii o zagadnieniach między teorią a praktyką na styku prawa i psychologii.</p>



<p>Dziedziny prawa i psychologii nie wykluczają się wzajemnie, szczególnie w kontekście prawa karnego, w przypadku którego konieczne do ponoszenia odpowiedzialności jest przypisanie winy sprawcy czynu zabronionego. Niepoczytalność, o której mowa w art. 31 § 1 k.k., może dekompletować strukturę przestępstwa i wyłączać odpowiedzialność karną sprawcy, ale ustalenie niemożności rozpoznania znaczenia czynu lub pokierowania swoim postępowaniem przez sprawcę jest możliwe po przeprowadzeniu badań psychologiczno-psychiatrycznych. Choroba psychiczna, upośledzenie umysłowe lub inne zakłócenie czynności psychicznych, które mogą być przyczyną niepoczytalności, muszą być stwierdzone przez biegłych, a nie sędziego, orzekającego w sprawie. Te i inne zagadnienia opisane są szeroko w monografii o psychologii i prawie, której redaktorką jest m.in. Ewa Habzda-Siwek (<em>Psychologia i prawo. Między teorią a praktyką</em>, red. E. Habzda-Siwek, J. Kabzińska, Gdańsk 2014).</p>



<p>Zastanawiające jest, czy psychika przestępcy różni się od psychiki osoby, która nie popełniła przestępstwa. Ewa Habzda-Siwek wskazała, że taka wątpliwość nawiązuje do jednego z kluczowych pytań kryminologicznych, do tzw. pytania lombrozjańskiego, którego autorem jest Cesare Lombroso, a brzmi: „Dlaczego jedni ludzie popełniają przestępstwa, a drudzy nie?”. Wprawdzie zaproponowane przez Cesarego Lombroso specyficzne cechy biologiczne, które miały odróżniać przestępców od pozostałych jednostek w społeczeństwie, zostały zdyskredytowane przez obecnych kryminologów, o tyle postawione przez niego powyższe pytanie pozostaje nadal aktualne. Poszukuje się bowiem obecnie czynników ryzyka, które mogą sprzyjać naruszeniom prawa. Powraca się przy tym, paradoksalnie, również do biologicznych czynników ryzyka, w tym genetycznych, które to jednak współdziałają ze środowiskiem społecznym, a wiążą się chociażby z odżywianiem matki w życiu płodowym, doświadczeniem edukacyjnym czy narażeniem na zanieczyszczone środowisko.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Czynniki ryzyka</h2>



<p>Wyjaśnienie konkretnego zachowania człowieka nie wiąże się z pojedynczym czynnikiem lub pojedynczą grupą czynników ryzyka, ale wiąże się z wieloma różnymi czynnikami ryzyka.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Ewa Habzda-Siwek wskazała, że wiele dotychczasowych teorii, odwołujących się do zachowania człowieka, w tym kryminologicznych i psychologicznych, musi być we współczesnych warunkach reinterpretowane.</em> </p>
</blockquote>



<p>Ponadto, wiele badań kryminologicznych oraz psychologicznych prowadzonych było i jest tylko na mężczyznach, bez uwzględnienia w nich kobiet, stąd również w tym zakresie konieczna jest ich odpowiednia, ostrożna interpretacja. Przykładem są badania nad stresem, które dowiodły, że kobiety mają inną odpowiedź hormonalną na stres, która jest odpowiedzią społeczną, zmierzającą do poszukiwania pomocy. W pewnym uproszczeniu możliwe jest stwierdzenie, że <strong>kobiety skłonne są do szukania pomocy, zaś mężczyźni do samodzielnej odpowiedzi na czyn zabroniony</strong>. Niemniej istotne są również czynniki sytuacyjne, które wiążą się z odpowiedzią na pytanie, dlaczego przestępstwo zostało popełnione w danym momencie, jaki impuls do niego doprowadził.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Ewa Habzda-Siwek podkreśliła, że większość sprawców zabójstw to osoby przeciętne, niemające wcześniej konfliktu z prawem – wbrew stereotypom nie są to psychopaci.</em> </p>
</blockquote>



<p>Badania przeprowadzone nad osobami, które popełniły zabójstwo, wykazały, że takie osoby zdecydowanie opowiadają się za przestrzeganiem normy, która zakazuje zabijania, a to czynnik sytuacyjny popchnął ich do podjęcia takiej decyzji. Kolejne badania, opisane w <a href="https://www.niebieskalinia.pl/file/news/Raport-Czarna-Ksiega-2021.pdf">raporcie</a> (R. Durda, B. Gruszczyńska, M. Grzyb, W. Klaus, M. Lewoc, P. Szczupaczyńska, D. Woźniakowska‐Fajst, G. Wrona, <em>Teraz koniec z Tobą. Czarna Księga Ofiar Przemocy Domowej w Polsce 2021</em>, Warszawa 2022), dotyczące zabójstw popełnionych w Polsce w 2021 r., dowiodły, że <strong>większość zabójstw została dokonana na najbliższych sprawcy osobach, w przebiegu przemocy domowej oraz w stanie nietrzeźwości</strong>.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Ewa Habzda-Siwek zwróciła uwagę, że psychika sprawców przestępstw nie różni się od psychiki osób przeciętnych, z wyłączeniem sprawców chorych psychicznie, którzy stanowią odrębną grupę sprawców.</em> </p>
</blockquote>



<p>Odrzuca się obecnie podejście, które dotyczy determinant, skłaniających do popełnienia przestępstwa, jednak <strong>kumulacja czynników ryzyka w połączeniu z czynnikami sytuacyjnym pozwala na określanie prawdopodobieństwa popełnienia czynu zabronionego w przyszłości</strong>. Badania potwierdzają prawidłowość, że w większości sprawcami przestępstw są mężczyźni w młodym wieku, a recydywiści to sprawcy mniej poważnych przestępstw, ale powtarzalnych.</p>



<p>Ewa Habzda-Siwek wskazała, że osoby chore psychicznie, wbrew panującemu mitowi, nie są niebezpieczne, bowiem zdecydowana większość takich osób nie narusza prawa. Nie należy pomijać przypadków czynów zabronionych popełnionych przez osoby chore psychicznie, jednak przyczyną popełnienia takiego czynu zabronionego jest błędna diagnoza lub brak diagnozy choroby psychicznej, jak też odstąpienie od leczenia.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Arkusz oceny HCR</h2>



<p>Zgodnie z art. 53 § 2 k.k. sąd wymierzając karę powinien uwzględnić właściwości i warunki osobiste sprawcy. Zdobywanie takiej wiedzy możliwe jest poprzez arkusz oceny HCR-20<sup>V3</sup>, umożliwiający ocenę czynników ryzyka przemocy, poprzez zastosowanie trzech skal: historycznej, klinicznej i zarządzania ryzykiem. W skali historycznej ocenia się historię problemów z przemocą, innymi zachowaniami antyspołecznymi, relacjami, zatrudnieniem, substancjami psychoaktywnymi itd. W skali klinicznej ocenia się aktualne problemy z wyobrażeniami lub zamiarami dotyczącymi przemocy, objawami głębokich zaburzeń psychicznych, niestabilnością, odpowiedzią na leczenie i nadzór itp.; zaś w skali zarządzania ryzykiem ocenia się przyszłe problemy z sytuacją życiową czy stresem i sposobem radzenia sobie ze stresem.</p>



<p>W dalszej kolejności Ewa Habzda-Siwek nawiązała do przestępstwa z art. 178 § 1 k.k., polegającego na prowadzeniu pojazdu w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego. W przypadku tego typu zachowań każda przeciętna osoba jest świadoma ryzyka, jakie wiąże się z prowadzeniem pojazdu, chociażby pod wpływem alkoholu, a sprawcy przestępstwa z art. 178a § 1 k.k. decydują się podjąć jednak to ryzyko, postępując nieracjonalnie. Nie przesądza to jednak o psychicznych uwarunkowaniach wkroczenia na drogę przestępstwa.</p>



<p>Kwestię diagnozy stanu psychicznego sprawcy w kontekście rozstrzygnięć w procesie karnym Ewa Habzda-Siwek opisuje w swojej monografii (E. Habzda-Siwek, <em>Diagnoza stanu psychicznego sprawcy a rozstrzygnięcia w procesie karnym</em>, Kraków 2002). Badania przeprowadzone udowodniły, że <strong>psycholodzy nie funkcjonują samodzielnie w procesie karnym</strong>. Opinie psychiatryczne wydawane przez biegłych psychiatrów zawierają najczęściej konkluzję, że zdolność rozpoznania znaczenia czynu i pokierowania postępowaniem była u sprawcy zachowana. Nie stwierdzają oni, że sprawca nie był niepoczytalny. Możliwość przypisania zawinienia, a więc uznanie sprawcy za poczytalnego, nie oznacza, że sprawca nie przejawia zaburzeń psychicznych.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Zdaniem Ewy Habzdy-Siwek w niedostateczny sposób analizuje się procesy motywacyjne sprawców podczas orzekania w sprawach karnych.</em> </p>
</blockquote>



<p>Kwestie związane z psychiatrią sądową opisane są również w monografii Gwen Adshead i Eileen Horne (G. Adshead, E. Horne, <em>Diabeł, którego znasz. Psychiatria sądowa bez tajemnic</em>, tłum. M. Gądek, Kraków 2023).</p>



<h2 class="wp-block-heading">Skrajny przestępca czy skrajny bohater?</h2>



<p>Amerykański psycholog Philip Zimbardo rozwinął koncepcję bohaterskiej wyobraźni i postawił tezę, że <strong>w pewnych warunkach każdy człowiek może być skrajnym przestępcą lub bohaterem</strong>. Znaczący wpływ na zachowania ludzi mają czynniki sytuacyjne. Ewa Habzda-Siwek wskazała, że <strong>wspólnym mianownikiem osób naruszających prawo jest niska odporność na stres czy zewnętrzne lokowanie kontroli</strong>, a więc brak poczucia sprawczości pewnych zachowań, które są – w ich mniemaniu – zależne od innych osób.</p>



<p>Jeden z widzów zadał pytanie, czy: „Jeżeli oskarżony w chwili popełnienia przestępstwa był poczytalny, to na wynik procesu karnego może mieć wpływ wynik arkusza oceny HCR, który potwierdzi, że oskarżony ma wysoki poziom ryzyka przemocy?”. Ewa Habzda-Siwek odpowiedziała, że na etapie diagnozy poczytalności nie korzysta się z arkusza oceny HCR. Narzędzie to wykorzystuje się do terapii na późniejszych etapach, w postępowaniu wykonawczym, aby zmniejszyć poziom ryzyka przemocy. Arkusz oceny HCRwykorzystuje się ponadto w celu monitorowania postępów w terapii osób, które odbywają karę lub wykonują środek zabezpieczający.</p>



<p>Kolejne pytanie dotyczyło opinii o orzekaniu przez sąd psychoterapii ambulatoryjnej, tytułem obowiązku okresu próby, o którym mowa w art. 72 k.k., czy jest to dobry sposób na resocjalizację skazanego oraz dlaczego sądy tak rzadko decydują się na kierowanie skazanych na psychoterapię. W odpowiedzi Ewa Habzda-Siwek wskazała na różnicę pomiędzy orzeczeniem terapii jako środka zabezpieczającego, co może nastąpić bez zgody sprawcy, a orzeczeniem terapii jako obowiązku okresu próby, co może nastąpić za zgodą sprawcy. W drugim przypadku zgoda może mieć charakter instrumentalny i być wyrażona z chęci uzyskania warunkowego zawieszenia postępowania. Ponadto, psychoterapia jest rzadko orzekana z uwagi na to, że jest kosztowna i może być ona prowadzona przez psychologa, psychoterapeutę czy psychiatrę, ale tylko w warunkach pełnej diagnozy, której stwierdzenie nie jest możliwe wyłącznie przez sędziego.</p>



<p>Z przeprowadzonej dyskusji wynika, że psychika niekoniecznie bezpośrednio sprawia, iż dana osoba jest predystynowana do popełnienia przestępstwa, a dany przestępca jest niebezpieczny lub ma skłonność do recydywy. Ewa Habzda-Siwek zwróciła uwagę, że przestępczość jest bardzo złożonym fenomenem, dlatego nie należy za tożsame uznawać przestępstwa nieumyślne, gospodarcze, przeciwko życiu i zdrowiu lub z użyciem przemocy. Sprawcy popełniają poszczególne rodzaje przestępstw z różną motywacją, ale mechanizmy psychologiczne są identyczne u ludzi, którzy naruszają prawo i ludzi, którzy go nie naruszają.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p>#ŁĄCZYNASKARNE</p>



<p><strong><em>Psychika przestępcy</em></strong> – 24.04.2023 r., gość: dr Ewa Habzda-Siwek</p>



<p>Program popularnonaukowy ŁĄCZY NAS KARNE jest emitowany na żywo na YouTube oraz Facebooku, w sezonie 2022/2023 w poniedziałki w godz. 19:00-20:00, oraz dostępny jako podcast na platformach streamingowych.</p>



<p><a href="https://kipk.pl/laczynaskarne"><strong>Kliknij i przeczytaj więcej o programie ŁĄCZY NAS KARNE.</strong></a></p>



<p><em>Publikacja dofinansowana ze środków budżetu państwa, w ramach programu Ministra Edukacji i Nauki pod nazwą Społeczna odpowiedzialność nauki (nr projektu: SONP/SN/551016/2022</em><em>, kwota dofinansowania: 59 000 zł, całkowita wartość projektu: 66 100 zł).</em></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p><strong>Autor:</strong> Mateusz Wiktorek – Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/psychika-przestepcy/">Psychika przestępcy – ŁĄCZY NAS KARNE z dr Ewą Habzdą-Siwek</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/psychika-przestepcy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wina w gwiazdach czy w nas? – ŁĄCZY NAS KARNE z Markiem Sławińskim</title>
		<link>https://karne24.com/wina-w-gwiazdach-czy-w-nas/</link>
					<comments>https://karne24.com/wina-w-gwiazdach-czy-w-nas/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mateusz Wiktorek]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 20 Mar 2023 17:19:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[ŁĄCZY NAS KARNE]]></category>
		<category><![CDATA[czyn]]></category>
		<category><![CDATA[Mikołaj Małecki]]></category>
		<category><![CDATA[odpowiedzialność]]></category>
		<category><![CDATA[wina]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=3435</guid>

					<description><![CDATA[<p>Podczas 17. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2022/2023 analizowano winę w prawnokarnym rozumieniu. Gościem programu 13 marca 2023 r. był Marek Sławiński – absolwent Wydziału Prawa i Administracji&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/wina-w-gwiazdach-czy-w-nas/">Wina w gwiazdach czy w nas? – ŁĄCZY NAS KARNE z Markiem Sławińskim</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Podczas 17. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2022/2023 analizowano winę w prawnokarnym rozumieniu.</strong></p>



<p>Gościem programu 13 marca 2023 r. był <strong>Marek Sławiński</strong> – absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego, doktorant w Szkole Doktorskiej Nauk Humanistycznych Uniwersytetu Jagiellońskiego, współautor artykułu o winie w prawie karnym.</p>



<p>Wina to jeden z elementów struktury przestępstwa, który umiejscawiany jest na różnych jej szczeblach, w zależności od przyjętej – psychologicznej lub normatywnej – koncepcji winy. Wybór ten znacząco wpływa na sposób myślenia o czynie człowieka. Zastanawiające jest w tym kontekście, czy słusznie stwierdza William Szekspir, który w sztuce <em>Juliusz Cezar</em> pisze: „Wina to, drogi Brutusie, nie gwiazd naszych, ale nas samych” (W. Shakespeare, <em>Julius Caesar</em>, akt I, scena II, w. 148–149, tłumaczenie własne).</p>



<h2 class="wp-block-heading">Koncepcje winy</h2>



<p>Marek Sławiński tłumaczył, że po zestawieniu psychologicznej i normatywnej koncepcji winy zauważalne są dwa obszary usytuowania winy. Zgodnie z <strong>koncepcją psychologiczną</strong> wina usytuowana jest wewnątrz, w człowieku, wśród jego procesów psychologicznych. Natomiast zgodnie z <strong>koncepcją normatywną</strong> wina usytuowana jest na zewnątrz i wskazuje na relację człowieka do danego systemu reguł. Prowadzący program dr hab. Mikołaj Małecki i Marek Sławiński są współautorami artykułu o winie w prawie karnym (M. Małecki, M. Sławiński, <em>Guilt in Criminal Law: Guilt in Us or in the Stars?</em>, [w:] <em>Law and Mind. </em><em>A Survey of Law and the Cognitive Sciences</em>, red. B. Brożek, J. Hage, N.A. Vincent, Cambridge 2021, s. 289–316).</p>



<p>Mikołaj Małecki wskazał na przykład, który uwydatnia różnicę między psychologiczną i normatywną koncepcją winy. Rozbitkowie, ratujący się z tonącego okrętu, dryfowali na tratwie, bez wystarczającej ilości pożywienia. Z tego powodu uznali, że jedyną możliwością zdobycia pokarmu jest pozbawienie życia jednego z rozbitków. Takie postępowanie w efekcie doprowadziło do ocalenia niektórych z rozbitków, bowiem dokonali zabójstwa innego rozbitka, który ratował się wspólnie z pozostałymi osobami. Jak zauważył Mikołaj Małecki, w kategoriach psychologicznych, w rozbitkach zrodziła się myśl zabójstwa innego rozbitka, chcieli zabić człowieka. Wątpliwe jednak okazało się ponoszenie odpowiedzialności karnej za taki czyn. Następnie dodał, że czym innym jest, gdy ktoś „chce” coś zrobić, a czym innym, gdy ktoś „nie powinien chcieć” czegoś zrobić. Pierwszy przypadek dotyczy faktu psychologicznego, natomiast drugi kładzie nacisk na ocenę danego faktu w stosunku do wartości poddawanej ochronie. Mimo tego, że czyn rozbitków był zamierzony, spowodował zło, to nie można przypisać im winy, z uwagi na niemożliwość zarzucenia winy w danych, anormalnych okolicznościach.</p>



<p>Następnie Mikołaj Małecki nawiązał do jednego z artykułów prof. dr. hab. Andrzeja Zolla, w którym zwraca uwagę na dwie możliwe sytuacje dotyczące sprawców niepoczytalnych (współcześnie niekontrowersyjnie uznawanych za klasyczny przykład osób, które nie ponoszą winy). Czym innym jest niemożliwość rozpoznania znaczenia czynu (w podobieństwie do kategorii czynów mimowolnych, np. z uwagi na chorobę psychiczną dana osoba nie do końca wie, co tak naprawdę robi, nie rozumie rzeczywistości), a czym innym jest niemożliwość pokierowania swoim postępowaniem (np. choroba psychiczna zmusza daną osobę do jakiegoś zachowania i nie może się ona powstrzymać od jego popełnienia). <strong>Według Andrzej Zolla w sytuacji niemożliwości pokierowania swoim postępowaniem bardziej pasujące jest stwierdzenie braku czynu</strong>, a nie winy (w kontekście elementów struktury przestępstwa), bowiem ktoś <em>de facto</em> nie może kontrolować ruchów swojego ciała.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Filozofia starożytna współcześnie</h2>



<p>Jak zaznaczył Marek Sławiński, filozofia starożytna może nawiązać dialog z prawem karnym, ponieważ zarówno Platon, jak i Arystoteles, zastanawiali się nad kwestią ponoszenia kary. Rozważania sprowadzały się przede wszystkim do określenia, kiedy dany czyn jest <strong>własnowolny</strong>, a kiedy <strong>mimowolny</strong>. Prawodawcy starożytni za czyny własnowolne przewidywali surowsze kary niż za czyny mimowolne, za które kary były łagodne lub całkowicie odstępowano od ich wymierzenia.</p>



<p>Arystoteles w <em>Księdze III Etyki nikomachejskiej</em> zauważa, że powyższy podział na czyny własnowolne i mimowolne nie jest wyczerpujący, bowiem konieczne jest wyróżnienie jeszcze jednej kategorii, czyli czynów<strong> mieszanych</strong>. Zobrazowaniem tego typu czynu jest sytuacja, w której dana osoba, posiadająca rodzinę, zostaje uwięziona przez tyrana, który żąda, aby zrobiła ona coś haniebnego, w przeciwnym razie zabije jej rodzinę. Podjęcie się czynu haniebnego w takich okolicznościach nie jest typowe, bowiem osoba z przykładu znalazła się w takiej sytuacji motywacyjnej, w której podjęty wybór był anormalny. W drugiej sytuacji, statek pełen towarów napotyka burzę i kapitan tego statku musi podjąć decyzję, czy spróbować dopłynąć do brzegu z tymi towarami, w efekcie czego najprawdopodobniej wszyscy zatoną, czy zrzucić towary i bezpiecznie dopłynąć do brzegu.</p>



<p>W pewnym kontraście wypowiada się Platon, który za czyny mieszane uznaje czyny popełnione w wyniku <strong>gniewu</strong>. Pierwszą formą tych czynów są zachowania podjęte przez daną osobę natychmiast, w wyniku impulsu, z uwagi na jej znieważenie. Drugą formą tych czynów są zachowania podjęte przez daną osobę w wyniku zemsty, po upływie określonego czasu. Według Platona, podjęcie po raz drugi czynu mieszanego, wynikającego z gniewu, zagrożone jest karą śmierci.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Zdaniem Marka Sławińskiego współcześni karniści mogą nawiązać dialog z filozofami starożytnymi, ponieważ przytoczone powyżej przykłady zmierzają do normatywnej koncepcji winy.</em>&nbsp;</p>
</blockquote>



<p>Dodał, że dla Arystotelesa istotne jest również ustalenie <strong>emocji</strong>, jakie przeżywa sprawca po czynie, zwłaszcza w przypadku czynów, które popełniane są z niewiedzy, czyli czynów mimowolnych. Podanie napoju, który okazuje się trucizną i zabija inną osobę, jest zastanawiające. Czym innym jest, jeżeli osoba, która podała truciznę, czuje żal, co oznacza, że nie chciała dokonać takiego czynu. Jeżeli jednak jest zadowolona z przypadkowego zabójstwa, to taka sytuacja jest zgoła inna niż pierwsza, dlatego należy ją inaczej oceniać, z uwagi na inne nastawienie emocjonalne sprawcy po czynie.</p>



<p>Namysł nad winą w prawie karnym cały czas trwa i wciąż nie ma jednoznacznych odpowiedzi na kwestie, które stosunkowo powinny być jednoznaczne. Marek Sławiński wskazał, że zło, które się wyrządza, jest ciągle to samo, jeżeli mowa o typowych przestępstwach kryminalnych (<em>mala per se</em>). Zabójstwo dokonane 2&nbsp;500 lat temu jest tak samo złe, jak zabójstwo dokonane dzisiaj. Kazusy pozostają bardzo podobne na przestrzeni wieków, zmieniają się tylko narzędzia. Dla przykładu, sprawca chce zabić jedną osobę, a na linię strzału wchodzi druga osoba. Jak tłumaczył Marek Sławiński, w <em>Drugiej Tetralogii </em>Antyfonta z V w. p.n.e. pojawia się właśnie taki stan faktyczny, w którym młodzież rzucała oszczepami i osoba, która na końcu rzucania zbierała te oszczepy, została trafiona. Wątpliwe jest, czy osoba, która rzuciła oszczepem, zabiła własnowolnie czy mimowolnie. We wspomnianym dziele w tym miejscu pojawiają się rozważania o błędzie i o znaczeniu błędu dla tego, czy rzucający oszczepem był świadomy tego, co robi.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Wina – odkrywana czy konstruowana?</h2>



<p>W artykule o winie w prawie karnym Mikołaj Małecki i Marek Sławiński podkreślają, że <strong>przypisywanie winy nigdy nie odbywa się w próżni, tylko w atmosferze konkretnego postępowania</strong> (sąd przypisuje winę danej osobie). Analizują również – w kontekście winy „w gwiazdach” czy „w nas” – funkcje gwiazd i dochodzą do wniosku, że <strong>wina w nowoczesnym prawie karnym pełni funkcję ochronną</strong>. Sędzia, który ma do czynienia z człowiekiem, jest w zasadzie ostateczną instancją władzy państwowej rozstrzygającą o jego losie. Z tego względu rolą sędziego jest ochrona obywatela przed nałożeniem ciężaru winy, którego nie byłby w stanie ponieść w danej sytuacji (np. staruszek po 50–60 latach od popełnienia czynów zabronionych w obozie zagłady), mimo tego, że ciężar ten obciążał ją w czasie czynu. Po czynie w życiu sprawcy może dojść do takich zmian (również z uwagi na inicjatywę pokrzywdzonego), że nie należy go obciążać zarzutem winy, biorąc pod uwagę wartości konstytucyjne i standardy demokratycznego państwa prawnego. W związku z tym na sędziach spoczywa duży ciężar odpowiedzialności podczas wymierzania sprawiedliwości.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>W opinii Marka Sławińskiego myśli się w kategoriach, że sędzia ma dokładnie ustalić, ma odkryć, jak doszło do popełnienia przestępstwa, co przypomina pracę historyka, archeologa.</em>&nbsp;</p>
</blockquote>



<p>Zastanawiające jest jednak, czy odnosi się to również do winy – na ile ona jest odkrywana (<strong>obiektywizowana</strong>), a na ile konstruowana przez sędziego (<strong>subiektywizowana</strong>). Możliwa jest bowiem do wyobrażenia sytuacja zmiany ustroju, np. przejście od tyranii do demokracji lub na odwrót. Wydaje się, że to powinno zmieniać perspektywę sędziego, który przypisuje winę. Marek Sławiński odwołał się przy tym do monografii Mikołaja Małeckiego (M. Małecki, <em>Przypisanie winy. Podstawy teorii ekskulpantów</em>, Kraków 2021) i wskazał, że są takie elementy wiążące się z winą, które nie do końca są obiektywne, bowiem są związane z momentem czasowym rozstrzygania przez sędziego (np. po wielu latach od popełnienia czynu zabronionego).</p>



<p>Czas w kontekście ponoszenia odpowiedzialności karnej jest problematyczny. Idealnym scenariuszem byłoby, że gdy sprawca popełnia przestępstwo, to w tym samym dniu zostaje ujęty, osądzony i skazany. Wówczas społeczeństwo mogłoby niejako na świeżo ocenić całą sytuację. Od starożytności występują rozwiązania polegające na przewidzeniu określonego odstępu czasu między czynem a jego osądzeniem albo wniesieniem formalnego oskarżenia a jego rozpatrzeniem. Odstęp czasu miał przeciwdziałać podejmowaniu decyzji w emocjach, co przypominałoby lincz. Kolejną kwestią jest wykrycie przestępstwa po dłuższym czasie lub długie toczenie się postępowania. Oddziaływanie czasu na odpowiedzialność karną próbuje się redukować przez różnorodne mechanizmy, np. przedawnienie, mające rozluźniać związek między czynem a karą.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Odpowiedzialność Romana Ingardena</h2>



<p>Roman Ingarden w jednym z esejów opisał koncepcję odpowiedzialności (R. Ingarden, <em>O odpowiedzialności i jej podstawach ontycznych</em>, tłum. A. Węgrzecki, [w:] R. Ingarden, <em>Książeczka o człowieku</em>, Kraków 1987, s. 71–169). Jak tłumaczył Marek Sławiński, Roman Ingarden wychodzi od obserwacji, że gdy mówi się o odpowiedzialności, to należy popatrzeć na sytuacje, w których pojawia się <strong>fenomen odpowiedzialności</strong> – gdzie pojawia się odpowiedzialność. Wyróżnia on poszczególne sytuacje: 1. <strong>„bycie”</strong> odpowiedzialnym (ktoś jest za coś odpowiedzialny), 2. <strong>„ponoszenie”</strong> odpowiedzialności (aktywność tego, który jest odpowiedzialny, żeby wziąć na siebie ten ciężar), 3. <strong>„pociąganie”</strong> do odpowiedzialności (instancja zewnętrzna stwierdza, że ktoś jest za coś odpowiedzialny), 4. <strong>„bycie”</strong> odpowiedzialnym na przyszłość (żeby coś się nie stało).</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Dla Marka Sławińskiego koncepcja odpowiedzialności Romana Ingardena jest fascynująca, ponieważ pozwala operować elementami, z których można zbudować odpowiedzialność.</em>&nbsp;</p>
</blockquote>



<p>Odpowiedzialność jako pewien proces, choć Roman Ingarden nie pisze o prawie karnym, ale o ludzkim życiu i postępowaniu. <strong>Kluczową rolę dla Romana Ingardena odgrywają wartości, dlatego to, czy człowiek jest odpowiedzialny, zależy od jego relacji do wartości w świecie.</strong> Realizacja pozytywnej wartości wiąże się z odpowiedzialnością za to danej osoby, która zasługuje na nagrodę, pochwałę. Realizacja negatywnej wartości obciąża daną osobę (odpowiedzialnością) w jakiś sposób. Relacja człowieka do wartości i realizacja tych wartości nie dotyczy tylko momentu popełnienia przez sprawcę czynu zabronionego, ale dotyczy całego przedziału czasu, który dzieje się później, kiedy sprawca żyje z tym, że zrealizował negatywną wartość.</p>



<p>Przykładowo, dana osoba dopuszcza się przestępstwa podatkowego, skarbowego, co do którego intuicje moralne społeczeństwa mogą być neutralne, jednak dla państwa jest to złe. Następnie żyje przez wiele lat, jest dobrym człowiekiem, nie popełnia więcej przestępstw tego typu, a wręcz przeciwnie – oddaje część swoich zarobków społeczeństwu, np. poprzez wspieranie działalności charytatywnej. Zmienia swoje życie diametralnie, zaczyna realizować inne wartości (według koncepcji Romana Ingardena). Pojawia się zatem pytanie, czy należy zburzyć całą sytuację, którą sobie zbudowała ta osoba, żeby ją osądzić i ukarać za czyn z przeszłości, czy nie (zakładając, że nie doszło do przedawnienia).</p>



<p>O odpowiedzialności karnej mowa jest w art. 42 Konstytucji. <strong>Zdaniem Marka Sławińskiego konstytucyjne pojęcie „odpowiedzialności” jest bardzo plastyczne.</strong> Konstytucja jest usytuowana w specyficznym miejscu w systemie źródeł prawa – na samym szczycie. Ustawy powinno wykładać się prokonstytucyjnie, a nie w sposób jawnie sprzeczny z Konstytucją lub obchodzący Konstytucję. Wykładnia Konstytucji jest inna, ponieważ zasadniczo nie ma wzorca odniesienia. <strong>Marek Sławiński uważa, że wzorcem odniesienia w kontekście Konstytucji jest wszystko to, co znajduje się poza prawem, tj. świat wartości, światopogląd, czym można nasycać pojęcia konstytucyjne.</strong></p>



<h2 class="wp-block-heading">Subiektywizacja a indywidualizacja</h2>



<p>Platon, gdy w <em>Księdze IX Państwa</em> omawia różne rodzaje przestępstw, często odwołuje się do takiego modelu odpowiedzialności, w którym najpierw mają zebrać się ludzie z danej gminy, wioski i uzgodnić między sobą, jak sprawa ma zostać rozwiązana. Dopiero wówczas, gdy tego nie uzgodnią, sprawa trafia do sądu. <strong>Według Marka Sławińskiego w pewnym momencie państwo weszło ze swoim autorytetem i „zabrało wszystko”, stając się w pełni rzecznikiem społeczności i czerpiąc benefity z kar oraz opłat sądowych.</strong> Tylko w razie woli państwa pokrzywdzonemu zostaje przyznany w postępowaniu karnym obowiązek naprawienia szkody przez sprawcę.</p>



<p>Jeden z widzów zapytał, czy nadmierna subiektywizacja winy jest zagrożeniem dla funkcji retrybutywnej i prewencyjnej prawa karnego. Marek Sławiński odpowiedział, że trzeba mieć to na względzie, aby nie przesadzić w drugą stronę, ale rzecznikiem interesów społeczeństwa, które domaga się realizacji funkcji retrybutywnej i prewencyjnej prawa karnego, jest sąd i państwo. Państwo występuje, w osobie prokuratora, z oskarżeniem i osądza. Kwestia decydowania przez pokrzywdzonego, czy można prowadzić postępowanie w jego sprawie i kiedy je zakończyć, jest szeroko dyskutowana. Podnoszenie argumentu z retrybutywizmu wymaga, aby w sytuacji, w której pokrzywdzony zażąda niewszczynania lub zakończenia prowadzonego postępowania, nie odrzucać podjętej przez niego decyzji, z uwagi na to, że przestępstwo ścigane jest z oskarżenia publicznego, a więc trzeba je ścigać.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>W przekonaniu Marka Sławińskiego subiektywizację winy można rozumieć szerzej, także pod względem zakresu praw pokrzywdzonego, stąd nie zawsze stanowi ona zagrożenie dla funkcji retrybutywnej i prewencyjnej prawa karnego.</em>&nbsp;</p>
</blockquote>



<p>W jego opinii subiektywizacja jest problemem, ale po obu stronach. Natomiast <strong>Mikołaj Małecki dodał, że subiektywizację winy należy rozumieć bardziej w kontekście indywidualizacji</strong> reakcji do konkretnej sprawy, konkretnego sprawcy i konkretnego pokrzywdzonego, a nie pejoratywnie – jako nierzetelne, stronnicze rozstrzyganie tej sprawy.</p>



<p>Kolejny z widzów zapytał, czy jeżeli dla starożytnych do mówienia o winie potrzebny był czyn, to co z kwestią zaniechania – czy rozważali też te sprawy. W odpowiedzi Marek Sławiński wskazał na przykład ze średniowiecza i stwierdzenie św. Tomasza z Akwinu w <em>Sumie teologicznej</em>, że jeżeli sternik w danym momencie spał, a był to moment wypoczynku, w którym mógł spać i statek rozbił się, to nie można mu nic zarzucić. Zaniechanie wywoływało zatem pytanie, czy dana osoba była zobowiązana do podjęcia jakiejś aktywności, czy nie. Dla ówczesnych ludzi nie była to kwestia problematyczna.</p>



<p>Winą obciąża człowieka uprawniony do tego organ, np. sąd karny, który w sposób prawnie doniosły przypisuje ją sprawcy. Za popełniony czyn zabroniony odpowiedzialny jest nie tylko sprawca, ale także sąd, który wyrokuje i tym samym doprowadza do skutków prawnych tego czynu. Z tego powodu konieczne jest zapewnienie odpowiednich standardów niezawisłości i niezależności sądu, które pozwolą na sprawiedliwe wyrokowanie oraz przypisywanie winy tym osobom, którym może być ona zarzucona.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p>#ŁĄCZYNASKARNE</p>



<p><strong><em>Wina w gwiazdach czy w nas?</em></strong> – 13.03.2023 r., gość: Marek Sławiński</p>



<p>Program popularnonaukowy ŁĄCZY NAS KARNE jest emitowany na żywo na YouTube oraz Facebooku, w sezonie 2022/2023 w poniedziałki w godz. 19:00-20:00, oraz dostępny jako podcast na platformach streamingowych.</p>



<p><a href="https://kipk.pl/laczynaskarne"><strong>Kliknij i przeczytaj więcej o programie ŁĄCZY NAS KARNE.</strong></a></p>



<p><em>Publikacja dofinansowana ze środków budżetu państwa, w ramach programu Ministra Edukacji i Nauki pod nazwą Społeczna odpowiedzialność nauki (nr projektu: SONP/SN/551016/2022</em><em>, kwota dofinansowania: 59 000 zł, całkowita wartość projektu: 66 100 zł).</em></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p><strong>Autor:</strong> Mateusz Wiktorek – Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/wina-w-gwiazdach-czy-w-nas/">Wina w gwiazdach czy w nas? – ŁĄCZY NAS KARNE z Markiem Sławińskim</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/wina-w-gwiazdach-czy-w-nas/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
