<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>projekt nowelizacji - Karne24.com</title>
	<atom:link href="https://karne24.com/tag/projekt-nowelizacji/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://karne24.com/tag/projekt-nowelizacji/</link>
	<description>Portal prawa karnego</description>
	<lastBuildDate>Mon, 23 Mar 2026 16:41:03 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>http://karne24.com/wp-content/uploads/2017/04/favicon_16x16_karne24.com_.png</url>
	<title>projekt nowelizacji - Karne24.com</title>
	<link>https://karne24.com/tag/projekt-nowelizacji/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Przepisy zbędne, niesprawiedliwe, groźne Błędy w Kodeksie karnym – ŁĄCZY NAS KARNE z dr hab. Moniką Płatek, prof. UW</title>
		<link>https://karne24.com/przepisy-zbedne-niesprawiedliwe-grozne-bledy-w-kodeksie-karnym-dr-hab-monika-platek-prof-uw/</link>
					<comments>https://karne24.com/przepisy-zbedne-niesprawiedliwe-grozne-bledy-w-kodeksie-karnym-dr-hab-monika-platek-prof-uw/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mateusz Wiktorek]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 Dec 2024 17:47:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[ŁĄCZY NAS KARNE]]></category>
		<category><![CDATA[Kodeks karny]]></category>
		<category><![CDATA[konwencja stambulska]]></category>
		<category><![CDATA[Mikołaj Małecki]]></category>
		<category><![CDATA[nowelizacja]]></category>
		<category><![CDATA[projekt nowelizacji]]></category>
		<category><![CDATA[przestępstwa seksualne]]></category>
		<category><![CDATA[zgoda]]></category>
		<category><![CDATA[zgwałcenie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=4754</guid>

					<description><![CDATA[<p>Podczas 39. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano nowelizację w zakresie rozdziału XXV Kodeksu karnego. Gościem programu 16 grudnia 2024 r. była dr hab. Monika Płatek, prof.&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/przepisy-zbedne-niesprawiedliwe-grozne-bledy-w-kodeksie-karnym-dr-hab-monika-platek-prof-uw/">Przepisy zbędne, niesprawiedliwe, groźne Błędy w Kodeksie karnym – ŁĄCZY NAS KARNE z dr hab. Moniką Płatek, prof. UW</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Podczas 39. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano nowelizację w zakresie rozdziału XXV Kodeksu karnego.</strong></p>



<p>Gościem programu 16 grudnia 2024 r. była <strong>dr hab. Monika Płatek, prof. UW</strong> – kierownik Zakładu Kryminologii Uniwersytetu Warszawskiego, była pełnomocnik Rzecznika Praw Obywatelskich ds. ochrony praw ofiar przestępstw, członkini, współzałożycielka i była prezes Polskiego Stowarzyszenia Edukacji Prawnej.</p>



<p>Kształt znamion przestępstwa zgwałcenia budzi wiele emocji społecznych i wątpliwości w doktrynie prawa karnego. Podnosi się, że uregulowanie przestępstw seksualnych w Kodeksie karnym, sięgające 1997 r., jest błędne. Nowelizacja Kodeksu karnego, która miała naprawić ten błąd jest postrzegana za niezbyt doskonałą.</p>



<p>Proces legislacyjny rozpoczął się 14 lutego 2024 r., kiedy do Sejmu wpłynął poselski projekt ustawy o zmianie ustawy – Kodeks karny (<a href="https://orka.sejm.gov.pl/Druki10ka.nsf/0/0C0F50C40EDBE0E0C1258ACA00374AAC/%24File/209.pdf">druk nr 209, Sejm X kadencji</a>), zakładający przede wszystkim zmianę art. 197 § 1 k.k. dotyczącego przestępstwa zgwałcenia z obecnego brzmienia: „Kto <strong>przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem</strong> doprowadza inną osobę do obcowania płciowego, podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12” na brzmienie: „Kto doprowadza inną osobę do obcowania płciowego <strong>bez wcześniejszego wyrażenia świadomej i dobrowolnej zgody</strong> przez tę osobę, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3”. Na różnych etapach procesu legislacyjnego, w <a href="https://www.sejm.gov.pl/Sejm10.nsf/PrzebiegProc.xsp?nr=209">Sejmie</a> i <a href="https://www.senat.gov.pl/prace/proces-legislacyjny-w-senacie/ustawy-uchwalone-przez-sejm/ustawy-uchwalone-przez-sejm/ustawa,1636.html">Senacie</a>, eksperci wyrażali swoje opinie dotyczące wzmiankowanego projektu ustawy. Ostatecznie, w efekcie uchwalenia ustawy z 28 czerwca 2024 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw, art. 197 § 1 k.k. od 13 lutego 2025 r. będzie brzmiał: „Kto doprowadza inną osobę do obcowania płciowego <strong>przemocą, groźbą bezprawną, podstępem lub w inny sposób mimo braku jej zgody</strong>, podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 15”.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Historia znamienia „bez zgody”</h2>



<p>Jak przekonywała Monika Płatek, rozważania dotyczące przestępstwa zgwałcenia należy rozpocząć od rosyjskiego Kodeksu karnego z 1903 r. (tzw. kodeksu Tagancewa), który obowiązywał na terenie Polski do 31 sierpnia 1932 r. – zastąpił go dopiero Kodeks karny z 1932 r. (tzw. kodeks Makarewicza). Tzw. kodeks Tagancewa w kontekście zgwałcenia operował znamieniem „bez zgody”. <strong>Projekt wspomnianego tzw. kodeksu Makarewicza również operował znamieniem „bez zgody”.</strong> Monika Płatek tłumaczyła, że potem znamię „bez zgody” znika i nie ma go w tzw. kodeksie Makarewicza, który wszedł w życie 1 września 1932 r., mimo tego, iż do tego momentu znamię „bez zgody” było stosowane na terenie Polski.</p>



<p>W tzw. kodeksie Tagancewa rozróżnione było „prawdziwe zgwałcenie” od „innego zgwałcenia”. „Prawdziwe zgwałcenie” obejmowało znamię „bez zgody”, ale musiało być jednocześnie związane z przemocą, groźbą lub podstępem. W tzw. kodeksie Makarewicza również posłużono się znamionami „przemocy, groźby bezprawnej albo podstępu” w kontekście doprowadzenia do zgwałcenia, a także znamieniem „kto”, co oznacza, że tego przestępstwa może dopuścić się zarówno mężczyzna, jak i kobieta – na kobiecie lub mężczyźnie (w dowolnej konfiguracji). W tamtym czasie była to bardzo postępowa zmiana normatywna.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Wymogi konwencji stambulskiej</h2>



<p>Istotna z punktu widzenia kształtu znamion przestępstwa zgwałcenia jest Konwencja Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej (tzw. konwencja stambulska) sporządzona w Stambule 11 maja 2011 r., która w Polsce weszła w życie 1 sierpnia 2015 r.</p>



<p>Zgodnie z treścią art. 36 tzw. konwencji stambulskiej:</p>



<p>„1. Strony przyjmą konieczne środki ustawodawcze lub inne środki w celu zapewnienia, by za następujące umyślne czynności groziła odpowiedzialność karna:</p>



<p>a. penetracja waginalna, analna lub oralna o charakterze seksualnym ciała innej osoby jakąkolwiek częścią ciała lub przedmiotem, <strong>bez jej zgody</strong>,</p>



<p>b. inne czynności o charakterze seksualnym wobec innej osoby, <strong>bez jej zgody</strong>,</p>



<p>c. doprowadzenie innej osoby, <strong>bez jej zgody</strong>, do podjęcia czynności o charakterze seksualnym z osobą trzecią.</p>



<p>2. Zgoda musi być udzielona dobrowolnie jako wyraz wolnej woli, co należy oceniać w świetle danych okoliczności.</p>



<p>3. Strony przyjmą konieczne środki ustawodawcze lub inne środki w celu zapewnienia, by postanowienia ustępu 1 stosowały się również do czynów podejmowanych wobec byłych lub obecnych małżonków, lub partnerów, zgodnie z tym, jak to uznaje prawo wewnętrzne”.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Monika Płatek wskazała, że zgoda wymaga respektowania godności człowieka i dostrzegania w nim nie ciała, nie rzeczy, tylko istoty ludzkiej, która ma prawo decydować o sobie.</em></p>
</blockquote>



<p>Powyższe zobowiązanie wiąże się z koniecznością wprowadzenia do Kodeksu karnego przepisu, który definiuje <strong>zgwałcenie jako czynność o charakterze seksualnym, do której dochodzi bez zgody innej osoby</strong>. Tzw. konwencja stambulska nie może być stosowana bezpośrednio – musi być transponowana do Kodeksu karnego, chyba że treść przepisów Kodeksu karnego odpowiada jej wymogom.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Nowe brzmienie, stare problemy</h2>



<p>Zastanawiające jest, czy interpretacja obowiązującego jeszcze brzmienia Kodeksu karnego w zakresie przestępstw seksualnych w duchu tzw. konwencji stambulskiej byłaby możliwa, co pozwoliłoby uniknąć nowelizacji. Monika Płatek poświęciła tej kwestii artykuł naukowy (M. Płatek, <em>Zgwałcenie. Gdy termin nabiera nowej treści. Pozorny brak zmian i jego skutki</em>, „Archiwum Kryminologii” 2018, s. 263–325), stając na stanowisku, by spróbować interpretować Kodeks karny w taki sposób, żeby nie dokonywać jego nowelizacji. Podczas programu wskazała jednak, że nie jest to możliwe.</p>



<p>Zgodnie z tzw. konwencją stambulską zgwałceniem jest czynność o charakterze seksualnym, do której dochodzi bez zgody innej osoby. Stosowanie przemocy, groźby bezprawnej, podstępu lub w inny sposób doprowadzanie innej osoby do czynności seksualnej oznacza brak zgody (choć wyjątek może stanowić np. BDSM), ale dla bytu zgwałcenia w obecnym i w przyszłym stanie prawnym brak zgody nie jest i nie będzie wystarczający – konieczne będzie doprowadzenie do czynności seksualnej w jakiś sposób mimo braku zgody. Pytanie o realizację znamion przestępstwa zgwałcenia będzie zatem sprowadzać się do tego, czy zaistniała przemoc, groźba bezprawna, podstęp lub inny sposób, a nie sam brak zgody. <strong>Do zgwałceń dochodzi często bez użycia przemocy, a reakcją pokrzywdzonego nie jest opór (problematyczny i niestety wymagany w orzecznictwie sądowym), tylko zmrożenie, utrata możliwości odzywania się (</strong><a href="https://karne24.com/dzien-niespodziewanego-calusa"><strong>tzw. paniczny bezruch</strong></a><strong>).</strong></p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Zdaniem Moniki Płatek nowelizacja Kodeksu karnego nie usuwa problemu i nie jest zgodna z wymogami tzw. konwencji stambulskiej.</em></p>
</blockquote>



<p>Monika Płatek uważa, że art. 197 § 1 k.k. powinien brzmieć: „Kto bez zgody doprowadza inną osobę do obcowania płciowego (…)”, w nawiązaniu do art. 36 tzw. konwencji stambulskiej. Dopiero typ kwalifikowany, art. 197 § 2 k.k. mógłby brzmieć: „Kto przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem doprowadza inną osobę do obcowania płciowego (…)”. Zauważyła przy tym, że używa się pojęcia „zgwałcenia” w kontekście art. 197 § 1 k.k., choć nie występuje ono w tym przepisie, a jest to jedynie tytuł dodany przez redakcję. W opinii Moniki Płatek „zgwałceniem ustawowym” są również typy czynów zabronionych z art. 198 k.k., art. 199 k.k. i art. 200 k.k., a bardzo często także z art. 203 k.k. W związku z tym uważa, że art. 197 § 4 k.k., w zakresie zgwałcenia „wobec małoletniego poniżej lat 15”, powinien zostać uchylony. Natomiast art. 200 k.k. powinien przewidywać tzw. prawo Romea i Julii, czyli brak popełnienia przestępstwa w przypadku obcowania płciowego, gdy chłopak/dziewczyna jest wieku poniżej określonej granicy (np. 15 lat), a druga strona relacji osobistej jest starsza (np. 17–20 lat) – pod warunkiem wyrażenia zgody przez obie strony. Jak dodała Monika Płatek, ściganie przestępstwa art. 200 § 1 k.k. często nie dotyczy osób z zaburzeniem preferencji seksualnych w postaci pedofilii, ale właśnie relacji nastolatków, co wynikło z badań dr Małgorzaty Dziewanowskiej.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Zgwałcenie w małżeństwie</h2>



<p>Jeden z widzów zapytał, czy w związku z nowym brzmieniem art. 197 § 1 k.k. znamiona „w inny sposób” będą obejmować sytuacje, takie jak:</p>



<ol class="wp-block-list">
<li>osoba prostytuująca się nie otrzymała umówionego wynagrodzenia za obcowanie płciowe,</li>



<li>małżonek został wprowadzony w błąd co do środka antykoncepcyjnego.</li>
</ol>



<p><strong>Monika Płatek tłumaczyła, że możliwe jest zgwałcenie osoby prostytuującej się</strong>, jednak nie obejmuje to sytuacji, w której nie otrzymała ona umówionego wynagrodzenia za obcowanie płciowe. Taka osoba może domagać się zapłaty wynagrodzenia w drodze procesu cywilnego. W niektórych krajach prostytucja, czyli świadczenie usług seksualnych za wynagrodzeniem, jest objęta ochroną i osoby prostytuujące się płacą składki na ubezpieczenia społeczne, co w przyszłości zapewnia im emeryturę.</p>



<p>W kontekście drugiego pytania <strong>Monika Płatek wyjaśniła, że wprowadzenie małżonka w błąd co do środka antykoncepcyjnego nie oznacza z zasady zgwałcenia</strong>. Dochodzi do zgwałcenia kobiety, gdy mężczyzna miał używać środka antykoncepcyjnego, a przestał go używać w trakcie obcowania płciowego, co potwierdza również orzecznictwo sądowe. Natomiast nie dochodzi do zgwałcenia mężczyzny, gdy sądzi on, że kobieta nie stosuje środka antykoncepcyjnego, a kobieta w rzeczywistości je stosuje. Monika Płatek podkreśliła, że to, czy kobieta stosuje środek antykoncepcyjny, należy do jej praw reprodukcyjnych i wynika z ustawy z 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży. W preambule tej ustawy ustawodawca uznaje: „prawo każdego do odpowiedzialnego decydowania o posiadaniu dzieci oraz prawo dostępu do informacji, edukacji, poradnictwa i środków umożliwiających korzystanie z tego prawa”, w tym środków antykoncepcyjnych, badań prenatalnych, zapłodnienia pozaustrojowego (<em>in vitro</em>) czy aborcji. Podobnie w odwrotnym przypadku – nie dochodzi do zgwałcenia kobiety, gdy sądzi ona, że mężczyzna jest płodny, a mężczyzna w rzeczywistości poddał się wazektomii. Monika Płatek dodała, że taki podstęp co do środka antykoncepcyjnego może być powodem do zerwania relacji osobistej lub nawet rozwodu, ale nie prowadzenia sprawy karnej. Jak zauważył prowadzący program dr hab. Mikołaj Małecki, to także kwestia wykładni znamienia „podstępu” – nie każda pomyłka co do rzeczywistości jest pomyłką istotną z perspektywy dysponowania swoją autonomią seksualną.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Zaakcentowania jednak wymaga, że zgwałcenie w małżeństwie jest możliwe.</em></p>
</blockquote>



<p>W opinii Moniki Płatek musi nastąpić moment, w którym zostaną wyraźnie wyjaśnione dwie koncepcje dotyczące przestępstw seksualnych – <a href="https://karne24.com/tak-znaczy-tak-nie-znaczy-nie">koncepcja wolności seksualnej („nie znaczy nie”) i koncepcja autonomii seksualnej („tak znaczy tak”)</a>. To rewolucyjna i trudna zmiana, dlatego <em>vacatio legis</em>, czyli tzw. okres spoczywania ustawy nowelizującej powinien być dłuższy niż 6 miesięcy. Nie ma powszechnej, szeroko zakrojonej kampanii uświadamiającej społeczeństwu, co to znaczy „zgoda”, co to znaczy „brak zgody”, a celem <em>vacatio legis</em> jest przygotowanie obywateli na wejście w życie danego aktu prawnego. Mikołaj Małecki dodał, że <em>vacatio legis</em> jest zmarnowana, brakuje dyskusji publicznej o nowelizacji Kodeksu karnego w zakresie przestępstw seksualnych. Zmiana znamion w przepisach Kodeksu karnego lub zaostrzenie kar samoczynnie nie zmniejszą liczby skazań, w przeciwieństwie do kampanii informacyjnej o zmianach w prawie oraz edukacji w zakresie relacji osobistych, które mogą przynieść oczekiwane efekty.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p>#ŁĄCZYNASKARNE</p>



<p><strong><em>Przepisy zbędne, niesprawiedliwe, groźne Błędy w Kodeksie karnym</em></strong> – 16 grudnia 2024 r., gość: dr hab. Monika Płatek, prof. UW</p>



<p>Program popularnonaukowy ŁĄCZY NAS KARNE jest emitowany na żywo na YouTube, w sezonie 2024 w poniedziałki w godz. 20:00-21:00, oraz dostępny jako podcast na platformach streamingowych.</p>



<p><a href="https://kipk.pl/laczynaskarne"><strong>Kliknij i przeczytaj więcej o programie ŁĄCZY NAS KARNE.</strong></a></p>



<p><em>Publikacja dofinansowana ze środków budżetu państwa, w ramach programu Ministra Edukacji i Nauki pod nazwą Społeczna odpowiedzialność nauki II.</em></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p><strong>Autor:</strong>&nbsp;Mateusz Wiktorek – Szkoła Doktorska Nauk Społecznych, Katedra Prawa Karnego, Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/przepisy-zbedne-niesprawiedliwe-grozne-bledy-w-kodeksie-karnym-dr-hab-monika-platek-prof-uw/">Przepisy zbędne, niesprawiedliwe, groźne Błędy w Kodeksie karnym – ŁĄCZY NAS KARNE z dr hab. Moniką Płatek, prof. UW</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/przepisy-zbedne-niesprawiedliwe-grozne-bledy-w-kodeksie-karnym-dr-hab-monika-platek-prof-uw/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Przepisy zbędne, niesprawiedliwe, groźne Błędy w Kodeksie karnym – ŁĄCZY NAS KARNE z dr hab. Olgą Sitarz, prof. UŚ</title>
		<link>https://karne24.com/przepisy-zbedne-niesprawiedliwe-grozne-bledy-w-kodeksie-karnym-dr-hab-olga-sitarz-prof-us/</link>
					<comments>https://karne24.com/przepisy-zbedne-niesprawiedliwe-grozne-bledy-w-kodeksie-karnym-dr-hab-olga-sitarz-prof-us/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mateusz Wiktorek]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 Dec 2024 17:09:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[ŁĄCZY NAS KARNE]]></category>
		<category><![CDATA[Kodeks karny]]></category>
		<category><![CDATA[Komisja Kodyfikacyjna Prawa Karnego]]></category>
		<category><![CDATA[Mikołaj Małecki]]></category>
		<category><![CDATA[nieumyślność]]></category>
		<category><![CDATA[nowelizacja]]></category>
		<category><![CDATA[projekt nowelizacji]]></category>
		<category><![CDATA[przypisanie skutku]]></category>
		<category><![CDATA[reguły postępowania]]></category>
		<category><![CDATA[skutek]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=4726</guid>

					<description><![CDATA[<p>Podczas 38. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano błędy w Kodeksie karnym. Gościem programu 16 grudnia 2024 r. była dr hab. Olga Sitarz, prof. UŚ – profesor&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/przepisy-zbedne-niesprawiedliwe-grozne-bledy-w-kodeksie-karnym-dr-hab-olga-sitarz-prof-us/">Przepisy zbędne, niesprawiedliwe, groźne Błędy w Kodeksie karnym – ŁĄCZY NAS KARNE z dr hab. Olgą Sitarz, prof. UŚ</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Podczas 38. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano błędy w Kodeksie karnym.</strong></p>



<p>Gościem programu 16 grudnia 2024 r. była <strong>dr hab. Olga Sitarz, prof. UŚ</strong> – profesor w Instytucie Nauk Prawnych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, członek Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego, mediator.</p>



<p>Kodeks karny zawiera wiele luk i nieścisłości, a przez to jest w wielu miejscach niespójny. Błędy w Kodeksie karnym można pogrupować na dwie grupy – błędy starsze (tkwiące w Kodeksie karnym od początku jego obowiązywania, czyli od 1 września 1998 r.) i błędy nowsze (wynikające z nowelizacji Kodeksu karnego w ostatnich latach). Z konieczności ciągłego stosowania Kodeksu karnego wynikają problemy, z którymi przychodzi mierzyć się praktykom prawa, jak i obywatelom. Choć naprawa błędów w większości przypadków nie jest skomplikowana, to kwestie polityczne i populizm penalny nie pozwalają na nowelizację Kodeksu karnego.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Typ skutkowy czy bezskutkowy?</h2>



<p>Olga Sitarz tłumaczyła, że Kodeks karny, tak jak każdy twór ludzkiej aktywności, siłą rzeczy musi zawierać jakieś błędy i niedoskonałości. Według niej problemem, który doskwiera w praktyce stosowania prawa karnego jest określanie skutkowości i bezskutkowości typów czynów zabronionych w Kodeksie karnym. Mimo tego, że z definicyjnego punktu widzenia sprawa jest prosta, to problemy ujawniają się przy stosowaniu konkretnych przepisów Kodeksu karnego.</p>



<p>Inne jest uzasadnienie tworzenia typu czynu zabronionego w postaci typizacji materialnej (skutkowej) i typizacji formalnej (bezskutkowej), dlatego odpowiedź na pytanie, jaka była wola ustawodawcy – karania za samo podjęcie zachowania czy karania dopiero w momencie wystąpienia zmiany w świecie zewnętrznym (skutku), wymaga przeprowadzenia często niełatwej interpretacji danego przepisu Kodeksu karnego. Czasem okazuje się, że nawet dogłębna interpretacja nie przynosi oczekiwanych efektów. <strong>Jak przekonywała Olga Sitarz, to skaza, która jest zwielokrotniana od 100 lat, ponieważ pojawiają się nowe typy czynów zabronionych, a bardzo rzadki jest „luksus” w postaci wyraźnego, niewątpliwego określenia skutku lub zachowania objętego kryminalizacją.</strong></p>



<p>Sztandarowym przykładem, ukazującym istotność tej kwestii, jest art. 231 § 1 k.k. („Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”), czyli tzw. przestępstwo urzędnicze. Problematyczne jest, co oznaczają znamiona „działa na szkodę” – czy do dokonania tzw. przestępstwa urzędniczego konieczne jest wyrządzenie szkody, czy wystarczające jest sprowadzenie niebezpieczeństwa szkody, a może wyłącznie przekroczenie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków przez funkcjonariusza publicznego. Sąd Najwyższy przyjął pośrednią odpowiedź, czyli że art. 231 § 1 k.k. wymaga nastąpienia skutku, ale nie musi dojść do szkody, bowiem wystarczające jest realne, konkretne niebezpieczeństwo szkody.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Kryteria przypisania skutku i reguły postępowania</h2>



<p>Przed laty toczyła się dyskusja o wpisaniu kryteriów obiektywnego przypisania skutku do Kodeksu karnego, wypracowanych przez doktrynę prawa karnego i w praktyce orzeczniczej. Wiąże się to z interpretacją przykładowo znamion „powoduje śmierć człowieka” z art. 155 k.k. Z zakresu kryminalizacji przestępstwa z art. 155 k.k. wykluczone są bowiem obiektywnie nieprzewidywalne, zupełnie przypadkowe następstwa, które wynikają z jakiegoś zachowania. Chodziło o wyraźne zadekretowanie, na czym polega sprawstwo skutku. Pośrednio kryteria te odczytuje się z art. 9 § 2 k.k. dotyczącego nieumyślnego popełnienia czynu zabronionego i zawartego w nim sformułowania „na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach”.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Olga Sitarz wskazała, że definicja czynu zabronionego popełnionego nieumyślnie z art. 9 § 2 k.k. jest bardzo niefortunna.</em></p>
</blockquote>



<p>Zawiera ona trzy elementy nawiązujące do trzech rozmaitych kwestii. Drugi, zupełnie obiektywny element, który definiuje nieumyślność, można potraktować jako błąd. Szczególnie biorąc pod uwagę, że reguły postępowania z dobrem prawnym są istotnym warunkiem oceny karnoprawnej, występującym przed analizą znamion ustawowych i mogącym przesądzać o pierwotnej legalności czynu, a stanowią jednak – zgodnie z definicją nieumyślności – element znamion strony podmiotowej.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>W przekonaniu Olgi Sitarz kompleksowa regulacja dotycząca obiektywnego przypisania skutku i reguł postępowania z dobrem prawnym byłaby dobrym rozwiązaniem.</em></p>
</blockquote>



<p>W porównaniu z innymi instytucjami prawa karnego są to dosyć nowe konstrukcje, które jednak mocno ugruntowały się w doktrynie prawa karnego i przede wszystkim w praktyce orzeczniczej. Nowelizacja w tym zakresie nie oznaczałaby – zdaniem Olgi Sitarz – stworzenia sztucznych konstrukcji. <strong>Prawo karne musi niejako ściśle przylegać do tego, co dzieje się w świecie</strong><strong>.</strong> Kryteria obiektywnego przypisania skutku i reguły postępowania z dobrem prawnym to intuicyjne rozwiązania, które sprawdzają się w praktyce prawa karnego, a w pewnym zakresie mogą pomóc ją naprawić.</p>



<p>Zdarzają się bowiem przypadki odwoływania w orzecznictwie sądowym, w kontekście zasad odpowiedzialności za spowodowanie skutku, do warunku koniecznego (<em>sine qua non</em>). Dla przykładu, tok rozumowania mógłby wyglądać następująco, że gdyby nie agresywny mężczyzna z maczetą w Warszawie, to nie zostałby wezwany patrol Policji i nie doszłoby do śmiertelnego postrzelenia jednego funkcjonariusza przez drugiego funkcjonariusza Policji, dlatego nie doszłoby do skutku, stąd to agresywny mężczyzna jest sprawcą śmierci człowieka. Takie rozumowanie jest błędne, ponieważ sprawcą skutku, śmierci człowieka – jak wynika z opisu zdarzenia w przekazach medialnych – jest funkcjonariusz Policji (co nie przesądza jednocześnie, że popełnił przestępstwo). W tym przypadku nie można wyeliminować danego zdarzenia historycznego z ciągu zdarzeń prowadzących do skutku. Nie zawsze jednak ostatnie zdarzenie historyczne przed wystąpieniem skutku można połączyć związkiem przyczynowo-skutkowym ze skutkiem, ponieważ to wcześniejsze zdarzenie na osi czasu może być przyczyną skutku.</p>



<p>Rzeczywistość jest przeogromnie bogata i cały świat jest powiązany nieskończenie wieloma związkami przyczynowo-skutkowymi. Mogą istnieć zależności pomiędzy dwoma odległymi zdarzeniami na osi czasu, jednak nie może to przesądzać o odpowiedzialności karnej. <strong>Jak tłumaczyła Olga Sitarz, teorie karnistyczne dotyczące związku przyczynowo-skutkowego to coraz lepsze „sita”, aby otaczającą rzeczywistość i kauzalność „przyciąć” na potrzeby odpowiedzialności karnej.</strong> Podobnie z regułami postępowania z dobrem prawnym, które pozwalają na wyważenie perspektywy zapewnienia jak największego bezpieczeństwa społeczeństwu i perspektywy prawa człowieka do samostanowienia, a w konsekwencji na ograniczenie odpowiedzialności karnej.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Precyzja a funkcjonalność Kodeksu karnego</h2>



<p>Pojawia się pytanie, czy ustawodawca jest uprawniony do wyboru teorii dogmatycznej lub przesądzenia kwestii spornej w doktrynie prawa karnego na gruncie Kodeksu karnego, czy powinien pozostawić Kodeks karny w postaci względnie elastycznej, pozwalającej na zastosowanie w praktyce różnych teorii i poglądów. Dla przykładu prowadzący program dr hab. Mikołaj Małecki wskazał, że zarzucano Kodeksowi karnemu, iż został w nim przesądzony spór dogmatyczny dotyczący rozumienia winy w prawie karnym, tj. oddzielono stronę podmiotową czynu zabronionego (umyślność/nieumyślność) od winy. Kodeks karny nie posługuje się archaicznymi pojęciami „winy umyślnej” i „winy nieumyślnej”. Z drugiej strony, zgodnie z art. 1 § 3 k.k.: „Nie popełnia przestępstwa sprawca czynu zabronionego, jeżeli nie można mu przypisać winy w czasie czynu” – ustawodawca nie przesądza, jak należy rozumieć winę i która z teorii winy jest właściwa.</p>



<p>Olga Sitarz zwróciła uwagę na funkcje Kodeksu karnego jako aktu prawnego. Biorąc pod uwagę, że adresatem norm zawartych w Kodeksie karnym jest każdy obywatel, który powinien znać zasady prawa karnego oraz wynikające z niego zakazy i nakazy, to musi być on czytelny i zrozumiały dla każdego. <strong>Jak podkreśliła Olga Sitarz, Kodeks karny powinien być precyzyjny, dlatego tam, gdzie nie ma zagrożenia dla funkcjonalności prawa karnego, wydaje się, że ustawodawca powinien dokonać wyboru teorii dogmatycznej lub przesądzić kwestię sporną.</strong> Dla przykładu, niewątpliwe jest, że przedmiotem prawnokarnego wartościowania może być czyn człowieka zarówno w postaci działania, jak i zaniechania. Należało to jednak przesądzić, a nie pozostawić do całkowicie swobodnej oceny.</p>



<p>Zaniechania dotyczy art. 2 k.k. („Odpowiedzialności karnej za przestępstwo skutkowe popełnione przez zaniechanie podlega ten tylko, na kim ciążył prawny, szczególny obowiązek zapobiegnięcia skutkowi”), w którym ustawodawca przesądził, że warunkiem odpowiedzialności karnej za przestępstwo skutkowe popełnione przez zaniechanie jest wykazanie, iż na sprawcy ciążył prawny, szczególny obowiązek zapobiegnięcia skutkowi. To przykład, że taki zabieg ustawodawcy spełnia funkcję gwarancyjną i polepsza określoność czynu zabronionego. Brak art. 2 k.k. utrudniałby ustalenie zakresu odpowiedzialności karnej za zaniechanie. Wciąż problematyczne pozostaje ustalenie źródeł obowiązku tzw. gwaranta nienastąpienia skutku.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>W opinii Olgi Sitarz zabrakło precyzji w określeniu, czym jest prawny, szczególny obowiązek zapobiegnięcia skutkowi.</em></p>
</blockquote>



<p>Prezentowane są bowiem poglądy, że jeżeli normy kulturowe (społeczne, moralne, religijne) nakładają taki obowiązek na daną osobę, to staje się ona wtedy tzw. gwarantem nienastąpienia skutku – normy kulturowe są źródłem obowiązku, o którym mowa w art. 2 k.k. Ustawodawca nie konkretyzuje, czy przymiotnik „prawny” ma dotyczyć prawa powszechnie obowiązującego, indywidualnych aktów prawnych – norm prawnych, czy może także norm kulturowych. Olga Sitarz tłumaczyła, że problematyczne jest udzielenie odpowiedzi na pytanie, czy dorosłe dziecko jest gwarantem wobec swoich starszych rodziców, co oznacza, iż ich zaniedbanie stanowi spowodowanie śmierci lub uszczerbku na zdrowiu. Odpowiedź na to pytanie jest istotna szczególnie w okresie wakacyjnym czy świątecznym, gdy dochodzi do porzucania osób starszych.</p>



<h2 class="wp-block-heading">(Nie)jeden ustawodawca</h2>



<p>W kontekście zaniechania ustawodawca popełnił również inne błędy. W art. 160 § 2 k.k. ustawodawca posłużył się znamieniem „obowiązku” opieki, podczas gdy w art. 2 k.k. znamionami „prawnego, szczególnego obowiązku” zapobiegnięcia skutkowi. To wywołuje pytanie, czy należy odmiennie wykładać oba te przepisy, skoro ustawodawca doprecyzowuje znamiona tylko w jednym z nich, co oznaczałoby, że obowiązek opieki nie musi być prawny i szczególny.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Według Olgi Sitarz różny poziom precyzji znamion w Kodeksie karnym to błąd legislacyjny.</em></p>
</blockquote>



<p>Wykładnia art. 160 § 2 k.k. powinna prowadzić do wniosku, że – w nawiązaniu do art. 2 k.k. – obowiązek opieki musi być prawny i szczególny, mimo rozbieżności znamion. Błąd ustawodawcy wydaje się uprawniać do wyjątku od zakazu dokonywania wykładni, która nie uwzględnia różnic pomiędzy znamionami poszczególnych przepisów Kodeksu karnego, czyli prowadzi do tej samej interpretacji różnych sformułowań. Zakazana jest również wykładnia <em>per non est</em>, tj. taka interpretacja, która powodowałaby, że niektóre słowa użyte w danym przepisie prawnym stają się zbędne. Ograniczenie się do wykładni językowej art. 160 § 2 k.k. prowadziłoby do rozszerzenia zakresu kryminalizacji tego typu czynu zabronionego. W opinii Olgi Sitarz, gdyby tylko w przypadku narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, jednej klasy zachowań, obowiązek gwaranta miałby szersze źródła niż w art. 2 k.k., to byłoby to zupełnie nieracjonalne.</p>



<p>Olga Sitarz zwróciła również uwagę na to, że nie jest do końca zrozumiałe, dlaczego czasami tzw. czynny żal, zwłaszcza ten po dokonaniu czynu zabronionego, ma być dobrowolny, a czasami niedobrowolny i na czym ma on polegać. Ponadto, w art. 252 § 4 k.k. dotyczącym przestępstwa wzięcia zakładnika ustawodawca posługuje się sformułowaniem „odstąpił od zamiaru wymuszenia i zwolnił zakładnika”, zaś w art. 252 § 5 k.k. posługuje się sformułowaniem „odstąpienie od zamiaru wymuszenia i zwolnienie zakładnika nastąpiło dobrowolnie”, co uwidacznia kolejną niespójność Kodeksu karnego.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>W przekonaniu Olgi Sitarz niespójności w Kodeksie karnym wynikają w dużej mierze z tego, że nie ma jednego ustawodawcy – ustawodawca zmienia się co 4 lub 8 lat.</em></p>
</blockquote>



<p>To wymaga czujności i całościowego spoglądania na system prawa karnego, aby nie dopuścić do rozbieżności przy dodawaniu kolejnego przepisu do Kodeksu karnego. Z tego względu, <strong>zdaniem Olgi Sitarz, najdogodniejszą sytuacją byłoby stworzenie nowego kodeksu karnego</strong>.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Błędy wybaczalne i niewybaczalne</h2>



<p>Jeden z widzów zapytał o amerykańską koncepcję tzw. <em>felony murder</em>, która polega na tym, że za zabójstwo odpowiadają jednakowo wszyscy sprawcy napadu, niezależnie od tego, który z napastników własnoręcznie popełnił zabójstwo. Olga Sitarz odpowiedziała, że nie jest to rozwiązanie całkiem egzotyczne, ponieważ w polskim prawie karnym, w nawiązaniu do sprawczych i niesprawczych form popełnienia czynu zabronionego określonych w art. 18 k.k., wszystkie osoby zaangażowane w zabójstwo ponoszą odpowiedzialność karną w podobnym zakresie. Zarówno sprawca bezpośredni, współsprawca, sprawca kierowniczy, sprawca polecający, podżegacz i pomocnik. Jak dodała Olga Sitarz, co prawda, Kodeks karny nie traktuje wszystkich tych osób jednakowo, ale nie jest tak, że odpowiedzialność karną ponosi tylko osoba, która „pociąga za spust pistoletu”. Formy współdziałania przestępnego umożliwiają reakcję prawnokarną wobec szerokiego spektrum osób i nie ograniczają się jedynie do zabójstwa, ale odnoszą się także do innych typów czynów zabronionych z Kodeksu karnego.</p>



<p>Kolejne pytanie dotyczyło tego, czy z uwagi na subsydiarność prawa karnego, to prawo karne powinno odpowiedzieć na problem osób, które potencjalnie mogą stanowić niebezpieczeństwo na tle seksualnym wobec małoletnich. Widz odniósł pytanie do <a href="https://karne24.com/niemozliwe-ale-karalne-nieudolny-grooming-przestepstwo-bez-ofiary">przestępstwa <em>groomingu</em> z art. 200a k.k.</a>, które zarówno w postaci z § 1, jak i § 2 stanowi kryminalizację przygotowania do przestępstwa, dlatego jego usiłowanie (usiłowanie przygotowania) jest niekaralne. Kwestia ta wiąże się z <a href="https://karne24.com/lowcy-pedofilow">działalnością tzw. łowców pedofilów</a> i nieudolnym popełnianiem przestępstwa <em>groomingu</em>. W odpowiedzi Olga Sitarz wskazała, że sprawcy niebezpieczni to poważny problem dzisiejszych czasów. Ludzie chcą żyć w bezpiecznym społeczeństwie, ale nie wiadomo, co zrobić z osobami potencjalnie niebezpiecznymi. Współczesne prawo karne jest „prawem karnym czynu”. Porzucona została, przynajmniej deklaratywnie, optyka „prawa karnego sprawcy”.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Olga Sitarz tłumaczyła, że chcemy karać za czyn, a nie za samo niebezpieczeństwo lub potencjalne niebezpieczeństwo danej osoby.</em></p>
</blockquote>



<p>Opowiedzenie się za „prawem karnym czynu” wymaga odpowiedniego ukształtowania przepisów Kodeksu karnego. Stosunkowo nowym przykładem wprowadzenia karalności na dalekim przedpolu czynu z uwagi na niebezpieczeństwo sprawcy jest przestępstwo przyjęcia zlecenia zabójstwa z art. 148a § 1 k.k., określane w literaturze jako <a href="https://karne24.com/karalnosc-myslozbrodni">myślozbrodnia</a> (M. Wiktorek, <em>Przyjęcie zlecenia zabójstwa z art. 148a § 1 Kodeksu karnego jako myślozbrodnia</em>, „Przegląd Prawniczy TBSP UJ” 2023, nr 1, s. 49–74). Przestępstwo z art. 148a § 1 k.k. to przykład populizmu penalnego, w którym <em>de facto</em> chodzi o (niebezpiecznego) sprawcę, a nie czyn.</p>



<p>Na koniec Olga Sitarz przywołała <strong>słowa prof. dr hab. Teresy Dukiet-Nagórskiej, która miała stwierdzić, że złej ustawy nie wolno naprawiać w drodze wykładni; jest tylko jedna droga do naprawienia złej ustawy – nowa ustawa nowelizująca</strong>. Nie jest konieczny nowy cały kodeks karny. Następnie Olga Sitarz wskazała, że niedawno została z takiej idealnej wizji wypchnięta i czuje ogromne rozczarowanie, ponieważ <strong>efekt prac Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego został zmasakrowany</strong>. Chodzi o przygotowany <a href="https://www.gov.pl/attachment/cd6cf3af-f484-44cd-82e8-429aad9b360e">projekt ustawy nowelizującej Kodeks karny</a>, którego wiele istotnych przepisów zostało pominiętych w rządowym projekcie nowelizacji Kodeksu karnego.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Zdaniem Olgi Sitarz trzeba zrobić katalog błędów „wybaczalnych” i „niewybaczalnych” w Kodeksie karnym.</em></p>
</blockquote>



<p>Błędy „niewybaczalne” należy, mimo wszystko, próbować przy każdej możliwej okazji usunąć. Przykładem błędu „niewybaczalnego” jest <a href="https://karne24.com/przestepczosc-dzieci-jak-karac-przedszkolaka-wychowywac-czy-wiezic">art. 10 § 2a k.k.</a>, przewidujący możliwość ponoszenia odpowiedzialności karnej przez nieletniego w wieku 14 lat i wymierzenia mu kary nawet 30 lat pozbawienia wolności, który należy uchylić. Mimo tego, że propozycja uchylenia art. 10 § 2a k.k. będzie odrzucana, to trzeba próbować kolejny i kolejny raz, ponieważ jest on bardzo szkodliwy. <strong>Olga Sitarz podkreśliła, że w przypadku błędów „niewybaczalnych” trzeba walczyć o Kodeks karny, nawet jeżeli ryzykuje się jeszcze większe jego popsucie.</strong> Natomiast w przypadku błędów „wybaczalnych” trzeba czekać do zmiany, która uspokoi sytuację polityczną w Polsce, jednak wydaje się, że nie nastanie ona szybko.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p>#ŁĄCZYNASKARNE</p>



<p><strong><em>Przepisy zbędne, niesprawiedliwe, groźne Błędy w Kodeksie karnym</em></strong> – 16 grudnia 2024 r., gość: dr hab. Olga Sitarz, prof. UŚ</p>



<p>Program popularnonaukowy ŁĄCZY NAS KARNE jest emitowany na żywo na YouTube, w sezonie 2024 w poniedziałki w godz. 20:00-21:00, oraz dostępny jako podcast na platformach streamingowych.</p>



<p><a href="https://kipk.pl/laczynaskarne"><strong>Kliknij i przeczytaj więcej o programie ŁĄCZY NAS KARNE.</strong></a></p>



<p><em>Publikacja dofinansowana ze środków budżetu państwa, w ramach programu Ministra Edukacji i Nauki pod nazwą Społeczna odpowiedzialność nauki II.</em></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p><strong>Autor:</strong>&nbsp;Mateusz Wiktorek – Szkoła Doktorska Nauk Społecznych, Katedra Prawa Karnego, Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/przepisy-zbedne-niesprawiedliwe-grozne-bledy-w-kodeksie-karnym-dr-hab-olga-sitarz-prof-us/">Przepisy zbędne, niesprawiedliwe, groźne Błędy w Kodeksie karnym – ŁĄCZY NAS KARNE z dr hab. Olgą Sitarz, prof. UŚ</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/przepisy-zbedne-niesprawiedliwe-grozne-bledy-w-kodeksie-karnym-dr-hab-olga-sitarz-prof-us/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>ŁĄCZY NAS KARNE z prof. dr. hab. Andrzejem Zollem</title>
		<link>https://karne24.com/laczy-nas-karne-z-prof-dr-hab-andrzejem-zollem/</link>
					<comments>https://karne24.com/laczy-nas-karne-z-prof-dr-hab-andrzejem-zollem/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mateusz Wiktorek]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 29 Oct 2024 16:03:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[ŁĄCZY NAS KARNE]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[kara]]></category>
		<category><![CDATA[Kodeks karny]]></category>
		<category><![CDATA[Mikołaj Małecki]]></category>
		<category><![CDATA[nowelizacja]]></category>
		<category><![CDATA[praworządność]]></category>
		<category><![CDATA[projekt nowelizacji]]></category>
		<category><![CDATA[Trybunał Konstytucyjny]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=3969</guid>

					<description><![CDATA[<p>Podczas specjalnego, 30. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano stan praworządności w Polsce i prawie karnym w kontekście transformacji ustrojowej, a także tworzenia Kodeksu karnego oraz Trybunału&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/laczy-nas-karne-z-prof-dr-hab-andrzejem-zollem/">ŁĄCZY NAS KARNE z prof. dr. hab. Andrzejem Zollem</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Podczas </strong><strong>specjalnego, 30. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano stan praworządności w Polsce i prawie karnym w kontekście transformacji ustrojowej, a także tworzenia Kodeksu karnego oraz Trybunału Konstytucyjnego.</strong></p>



<p>Gościem programu 22 października 2024 r. był <strong>prof. dr hab. Andrzej Zoll</strong> – emerytowany profesor i były kierownik Katedry Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku, były prezes Trybunału Konstytucyjnego, były przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej, były Rzecznik Praw Obywatelskich, były przewodniczący Rady Legislacyjnej, były przewodniczący Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego, współtwórca Kodeksu karnego z 1997 r.</p>



<p>Transformacja ustrojowa w Polsce ponad 30 lat temu była poprzedzona wieloletnimi staraniami podejmowanymi na różnych płaszczyznach społecznych. <strong>Andrzej Zoll wskazał, że tworzenie demokratycznego państwa prawnego to jest zawsze proces.</strong> Nigdy nie można uznać, że państwo jest w pełni praworządne, ponieważ zawsze można coś zrobić, żeby sytuacja była lepsza niż jest w danym momencie. Jak tłumaczył Andrzej Zoll, jeżeli chodzi o obecną sytuację, to jest to początek, ponieważ bardzo dużo zostało zburzone, od 2015 r. regres jest bardzo poważny, dlatego jest bardzo dużo do zrobienia. Podkreślił, że w 1989 r., podczas narodzenia państwa praworządnego, była jednak zupełnie inna sytuacja, ponieważ z uwagi na pogarszanie się sytuacji politycznej, gospodarczej i społecznej w Polsce również strona rządząca była świadoma konieczności wprowadzenia zmian.</p>



<p>Niewątpliwie bardzo poważną rolę odegrała pozycja papieża Jana Pawła II, szczególnie jego pierwsza wizyta w Polsce w 1979 r. Dla tworzenia państwa praworządnego istotne było powstanie Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność” w 1980 r., a później – zjazd prawników, członków „Solidarności”, czyli I Ogólnopolskie Forum Pracowników Wymiaru Sprawiedliwości w styczniu 1981 r. w Krakowie, na którym postanowiono, że trzeba przygotować się legislacyjnie do zmiany porządku prawnego i zbliżenia do standardów demokracji, będąc świadomym tego, jak długi może być to proces. Utworzono Centrum Obywatelskich Inicjatyw Ustawodawczych „Solidarności”, w ramach którego prawnicy – naukowcy i praktycy z całej Polski tworzyli nowy system prawny.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Historia Kodeksu karnego z 1997 r.</h2>



<p>Przewodniczącym komisji zajmującej się prawem karnym, w ramach Centrum Obywatelskich Inicjatyw Ustawodawczych „Solidarności”, został prof. dr hab. Władysław Wolter. Zadaniem komisji było przygotowanie projektu nowelizacji wówczas obowiązującego Kodeksu karnego z 1969 r. Andrzej Zoll wyjaśnił, że Kodeks karny z 1969 r. nie był najgorszy w porównaniu do innych państw tzw. demokracji ludowej, ponieważ został mocno oparty, w szczególności część ogólna, na myśli dogmatycznej Kodeksu karnego z 1932 r. (tzw. kodeksu Makarewicza), który był wzorcowym kodeksem tamtych czasów.</p>



<p><strong>Jak tłumaczył Andrzej Zoll, jednym z założeń komisji było zlikwidowanie kary śmierci.</strong> W 1976 r. nastąpił wzrost orzeczeń kary śmierci, ponieważ została orzeczona około 23 razy, z tego wykonana w blisko 20 przypadkach. W związku z rozwojem nauki prawa karnego w Polsce, a w szczególności w Krakowie, projekt nowelizacji Kodeksu karnego z 1969 r., w stosunku do Kodeksu karnego z 1932 r., miał obejmować pewne poprawki dogmatyczne dotyczące m.in. pojęcia czynu, struktury przestępstwa. W zakresie części szczególnej zmianom miały podlegać bardzo rozbudowane przestępstwa polityczne, a usunięciu – nadużywany „chuligański charakter czynu”. Istotnym zmianom miały również podlegać założenia wymiaru kary, czy kara ma być odwetem, czy zagrożenie karą ma być nastawione na sprawcę, czy na czyn. Z perspektywy prawa karnego kluczowe jest rozstrzygnięcie, czy ma być to „prawo karne czynu”, czy „prawo karne sprawcy”.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Andrzej Zoll wskazał, że w demokratycznym państwie prawnym prawo karne musi być oparte na czynie.</em></p>
</blockquote>



<p>Szkodliwość czynu ma decydować o zagrożeniu karą. <strong>Prawo karne ma chronić dobro prawne, a nie być instrumentem skierowanym na sprawcę.</strong> Zainteresowanie sprawcą w prawie karnym pojawia się w momencie stwierdzenia popełnienia czynu i określenia ciężaru tego czynu, aby wymierzyć odpowiednią karę. Kara może mieć charakter odpłaty za wyrządzone zło, ale może być również skierowana na przyszłość, aby do wyrządzenia zła nie doszło ponownie, czyli może mieć charakter resocjalizacyjny. Projekt nowelizacji podążał w tym drugim kierunku, czyli w kierunku kary jako resocjalizacji.</p>



<p><strong>Obszerny projekt nowelizacji Kodeksu karnego z 1969 r., po intensywnych pracach w ramach Centrum Obywatelskich Inicjatyw Ustawodawczych „Solidarności”, był gotowy w sierpniu 1981 r.</strong> Od 1980 r. działała również rządowa komisja legislacyjna, która przygotowywała swój projekt nowelizacji Kodeksu karnego z 1969 r. Andrzej Zoll wskazał, że oba projekty zostały opublikowane w podobnym czasie i było w nich dużo zbieżności. Wprowadzenie stanu wojennego 13 grudnia 1981 r. zakończyło prace nad nowelizacją Kodeksu karnego z 1969 r.</p>



<p>Ponieważ obrady Okrągłego Stołu w 1989 r., z udziałem Andrzeja Zolla, nie doprowadziły do zmian w prawie karnym, to z uwagi na to, że zastępcą przewodniczącego rządowej komisji legislacyjnej był prof. dr hab. Kazimierz Buchała, ówczesny kierownik Katedry Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego, w ramach seminariów ze studentami i doktorantami rozpoczęły się prace nad nowym kodeksem karnym, bazujące na obu obszernych projektach nowelizacji Kodeksu karnego z 1969 r.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>W 1989 r. projekt nowego kodeksu karnego, przygotowywany w Katedrze Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego, był prawie gotowy.</em></p>
</blockquote>



<p>Po wrześniu 1989 r. i powołaniu nowej komisji kodyfikacyjnej, której przewodniczącym został Kazimierz Buchała, a jego zastępcą Andrzej Zoll, projekt nowego kodeksu karnego został przedłożony tej komisji. Mimo wprowadzania zmian do przedłożonego projektu, prace nad projektem nowego kodeksu karnego zakończyły się w 1992/1993 r.</p>



<p><strong>Projekt nowego kodeksu karnego spotkał się z bardzo dużym oporem.</strong> Ówczesna, już demokratyczna, władza sprzeciwiała się łagodnemu traktowaniu sprawców przestępstw. Projekt był postrzegany jako zbyt liberalny. Dyskusja obejmowała również wspomnianą karę śmierci. Ostatnia kara śmierci została wykonana w Polsce w 1988 r. Mimo tego, że w latach 90. kara śmierci była jeszcze orzekana, to żadna z nich nie została już wykonana. Dopiero Minister Sprawiedliwości Włodzimierz Cimoszewicz wniósł projekt nowego kodeksu karnego do Sejmu. Andrzej Zoll wyjaśnił, że prace w Sejmie trwały bardzo długo, ale nie ze względu na brak gotowości projektu, ale ze względów politycznych.</p>



<p>Ostatecznie Kodeks karny został uchwalony 6 czerwca 1997 r. Mimo tego, że pierwotną datę wejścia w życie Kodeksu karnego określono na 1 stycznia 1998 r., to jak zwrócił uwagę Andrzej Zoll, dwa miesiące po uchwaleniu Kodeksu karnego, tj. w sierpniu 1997 r., w Sejmie odbyła się dyskusja, że tak liberalny Kodeks karny nie może wejść w życie. Przodownicy tej dyskusji doprowadzili do tego, że finalnie Kodeks karny wszedł w życie 8 miesięcy później, czyli 1 września 1998 r. Jednak już w 2001 r. została uchwalona ustawa nowelizująca Kodeks karny z 1997 r., która zmierzała do kształtu Kodeksu karnego z 1969 r. Prezydent Aleksander Kwaśniewski, po konsultacji z Andrzejem Zollem, ówczesnym Rzecznikiem Praw Obywatelskich, zawetował tę ustawę.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Ruina prawa karnego</h2>



<p>Według Andrzeja Zolla Kodeks karny z 1997 r. nie należy do idealnych, ale idealnych nie ma. Wymaga on poprawek, natomiast <strong>ustawa z 7 lipca 2022 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw, której datę wejścia w życie określono na 1 października 2023 r., to zdaniem Andrzeja Zolla ruina prawa karnego</strong>. Możliwość skazania sprawcy w wieku 14 lat, w przypadku tzw. zabójstwa kwalifikowanego, określonego w art. 148 § 2 i 3 k.k., na karę 30 lat pozbawienia wolności, oznacza, że nie jest to prawo karne demokratycznego państwa prawnego. Andrzej Zoll przekonywał, że po 30 latach taka osoba będzie wrakiem człowieka, jeżeli będzie żyła. Podobnie w przypadku możliwości wymierzenia kary dożywotniego pozbawienia wolności bez prawa ubiegania się o warunkowe przedterminowe zwolnienie z jej wykonania, czyli kary bezwzględnego dożywotniego pozbawienia wolności.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Jak podkreślił Andrzej Zoll, humanizm wymaga, że nie można człowiekowi odebrać nadziei.</em></p>
</blockquote>



<p>Kara dożywotniego pozbawienia wolności musi być przewidziana w Kodeksie karnym, ale skazany powinien mieć możliwość warunkowego przedterminowego zwolnienia z jej wykonania po 25 latach odbycia tej kary. Tym bardziej, że w państwach Unii Europejskiej obowiązuje standard co najmniej 7 m<sup>2</sup> na osobę w przypadku kary pozbawienia wolności, a w Polsce są to 3 m<sup>2</sup>. Takie prawo karne pokazuje, że ważne jest zniszczenie sprawcy, ponieważ popełnił przestępstwo, a celem powinno być wychowanie sprawcy, aby nie popełnił przestępstwa w przyszłości. W opinii Andrzeja Zolla taka idea prawa karnego została w 2022 r. kompletnie przekreślona. Odpłata to element, który nie jest wyeliminowany z żadnej kary, ale to nie może być główny element kary.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Andrzej Zoll tłumaczył, że kara ma wychować, a nie tylko odpłacić sprawcy przestępstwa.</em></p>
</blockquote>



<p><strong>Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej – Fundusz Sprawiedliwości, jak wskazał Andrzej Zoll, został pomyślany zupełnie inaczej niż się go obecnie przedstawia.</strong> Fundusz Sprawiedliwości w zamyśle ma służyć pomocy osobom pokrzywdzonym przestępstwem, świadkom oraz osobom im najbliższym, ale także, w tym samym stopniu, ma służyć pomocy osobom pozbawionym wolności, zwalnianym z zakładów karnych i aresztów śledczych oraz osobom im najbliższym. Sprawca przestępstwa po wyjściu z zakładu karnego może nie mieć gdzie i do kogo wrócić, a zdobycie przez niego pracy jest utrudnione – również te problemy ma niwelować Fundusz Sprawiedliwości.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Walka o demokrację</h2>



<p>Prowadzący program dr hab. Mikołaj Małecki zapytał, jaką wskazówkę doświadczenia lat 90., czyli tworzenia demokratycznego państwa prawnego, mogą dać w obecnej sytuacji. Przywracanie praworządności w Polsce trwa, ale powoli. <strong>W opinii Andrzeja Zolla nie da się szybko odbudować ruiny prawa karnego.</strong> Nadzieją jest nowo utworzona <a href="https://karne24.com/praworzadnosc-w-prawie-karnym">Komisja Kodyfikacyjna Prawa Karnego</a>, której przewodniczącym jest prof. dr hab. Włodzimierz Wróbel. Są jednak takie rzeczy, które wymagają uchwalenia ustawy, do której wejścia w życie niezbędny, choć niekoniecznie łatwy do uzyskania, jest podpis Prezydenta Andrzeja Dudy.</p>



<p>Andrzej Zoll zgadza się z prof. dr. hab. Wojciechem Sadurskim, że należało zamknąć budynek <a href="https://karne24.com/praworzadnosc-w-polsce">Trybunału Konstytucyjnego</a> (który <a href="https://karne24.com/sluzba-publiczna-a-prawo-karne">od 2016 r. utracił konstytucyjną charakterystykę</a>) i wpuszczać tam jedynie pracowników, poza sędziami. Nie ma bowiem Trybunału Konstytucyjnego w formie opisanej w Konstytucji. Według niego zamknięciu powinna podlegać również Krajowa Rada Sądownictwa (po 2018 r. określana jako „<a href="https://karne24.com/sluzba-publiczna-a-prawo-karne">neo-KRS</a>”). To by ułatwiło proces przywracania praworządności. Najważniejsze instytucje państwa zostały jednak „zabetonowane”, a z uwagi na to, że Polska jest demokratycznym państwem prawnym oraz członkiem Unii Europejskiej nie można wybierać rozwiązań rewolucyjnych, ponieważ ścieżkę ustawową kończy Prezydent Andrzej Duda, którego ważność wyboru nie jest podważana.</p>



<p>Premier Donald Tusk posłużył się pojęciem „demokracji walczącej”. Zdaniem Andrzeja Zolla nie było to trafne stwierdzenie, ponieważ demokracja jest albo jej nie ma.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Andrzej Zoll chciałby, żeby nie było „demokracji walczącej”, ponieważ jak jest demokracja, to nie ma o co walczyć – walczymy o demokrację, bo do końca jej nie ma, tymi środkami, które są do dyspozycji.</em></p>
</blockquote>



<p>Dopiero wybór nowego prezydenta może, ale nie musi, stworzyć konstytucyjne warunki normalnego funkcjonowania państwa. Obecna sytuacja negatywnie wpływa na funkcjonowanie Sejmu i Senatu z uwagi na możliwość zawetowania lub skierowania istotnych ustaw do Trybunału Konstytucyjnego przez Prezydenta Andrzeja Dudę. <strong>W przekonaniu Andrzeja Zolla nie można powstrzymywać się z tego powodu od prac legislacyjnych, należy teraz „pracować do szuflady”, aby w momencie objęcia urzędu przez nowego prezydenta do podpisów był plik ustaw, które będą w nieodległym czasie wchodziły w życie.</strong></p>



<h2 class="wp-block-heading">Losy Trybunału Konstytucyjnego</h2>



<p>Kontrola zgodności prawa karnego z Konstytucją, a także ewentualna eliminacja najbardziej rażących przepisów karnych, to zadania Trybunału Konstytucyjnego.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Andrzej Zoll wskazał, że dzisiaj nie ma Trybunału Konstytucyjnego w Polsce.</em></p>
</blockquote>



<p>Wydawanie postanowień zabezpieczających pozostaje poza kompetencjami Trybunału Konstytucyjnego. Jak podkreślił Andrzej Zoll, Trybunał Konstytucyjny nie ma podstawy prawnej do wydawania postanowień zabezpieczających. Trybunał Konstytucyjny jest organem powołanym, poza sprawami dotyczącymi partii politycznych i sporów kompetencyjnych, do sprawdzania, czy norma prawna jest zgodna z Konstytucją. <strong>Ocenie Trybunału Konstytucyjnego podlega tylko norma prawna, a nie stan faktyczny.</strong> Nawet w przypadku wniesienia skargi konstytucyjnej, Trybunał Konstytucyjny nie bada trafności wyroku czy decyzji administracyjnej, ale bada, czy zostały one oparte na normie prawnej zgodnej z Konstytucją. Trybunał Konstytucyjny nie może badać stanu faktycznego, ale jego orzeczenie uprawnia do wznowienia postępowania i oparcia finalnego rozstrzygnięcia przez sąd lub organ administracji publicznej na właściwej normie prawnej.</p>



<p>W okresie sprawowania funkcji sędziego Trybunału Konstytucyjnego przez Andrzeja Zolla, tj. w latach 1989-1997 z uwagi na ośmioletnią kadencję, działalność Trybunału Konstytucyjnego w kontekście prawa karnego była nietypowa. <strong>Trybunał Konstytucyjny w Polsce zaczął funkcjonować od 1 stycznia 1986 r., czyli jeszcze w okresie komunizmu. Polska była wtedy jedynym państwem, w którym utworzono Trybunał Konstytucyjny.</strong> Z tego względu kompetencje Trybunału Konstytucyjnego były ograniczone. Nie mógł on badać całego systemu prawnego. Ponadto istniała możliwość odrzucenia przez Sejm orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, stwierdzającego niekonstytucyjność danej ustawy, większością 2/3 głosów, czyli tzw. większością konstytucyjną. Władza polityczna w 1986 r. nie miała specjalnych trudności w zdobyciu takiej większości głosów. Andrzej Zoll skomentował, że władza legislacyjna mogła odrzucić orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, który miał tę władzę kontrolować. Ponadto Trybunał Konstytucyjny nie mógł badać zgodności z Konstytucją ustaw, które zostały uchwalone 5 lat po wniesieniu wniosku o kontrolę konstytucyjności, a więc ustaw przed 1981 r. Nie mógł zatem badać przepisów stanu wojennego, przepisów dotyczących reformy rolnej z 1944 r., a także przepisów Kodeksu karnego z 1969 r.</p>



<p>Trybunał Konstytucyjny miał jednak wówczas kompetencję, która nie jest przewidziana obecnie przez Konstytucję. Mógł uchwalać powszechnie obowiązującą wykładnię ustaw – przeprowadzał interpretację przepisów na wniosek ściśle określonych organów, tj. prezydenta, premiera, rzecznika praw obywatelskich lub prokuratora generalnego. W ramach tej kompetencji Trybunał Konstytucyjny rozpatrywał sprawy karne, w szczególności na wniosek Rzecznik Praw Obywatelskich Ewy Łętowskiej, aby zmienić interpretację przepisów prawa karnego na proobywatelską. Była to jednak okrężna droga do badania konstytucyjności prawa karnego przez Trybunał Konstytucyjny.</p>



<p>Zgodnie z art. 239 ust. 1 Konstytucji: „W okresie 2 lat od dnia wejścia w życie Konstytucji orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego o niezgodności z Konstytucją ustaw uchwalonych przed dniem jej wejścia w życie nie są ostateczne i podlegają rozpatrzeniu przez Sejm, który może odrzucić orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego większością 2/3 głosów, w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. Nie dotyczy to orzeczeń wydanych w następstwie pytań prawnych do Trybunału Konstytucyjnego”. Zniesiono zatem możliwość odrzucania przez Sejm orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego stwierdzających niekonstytucyjność ustaw uchwalonych po dniu wejścia w życie Konstytucji, czyli „nowych” ustaw. Umożliwiono jednak, aby Sejm miał przez 2 lata taką kompetencję w stosunku do „starych” ustaw.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Andrzej Zoll tłumaczył, że osobom związanym z ustrojem komunistycznym było bardzo trudno oddać w pełni władzę Trybunałowi Konstytucyjnemu.</em></p>
</blockquote>



<p>Na koniec Mikołaj Małecki zapytał Andrzeja Zolla, czy gdyby był dzisiaj sędzią Trybunału Konstytucyjnego, to orzekałby w składzie, w jakim dzisiaj orzeka Trybunał Konstytucyjny. <strong>Andrzej Zoll odpowiedział, że nie byłby sędzią Trybunału Konstytucyjnego, ponieważ oczywiście nie chciałby być wybrany.</strong> Zgadza się również z Wojciechem Sadurskim w zakresie tego, że to nie jest tylko kwestia „<a href="https://karne24.com/dylemat-wagonika-dzis">dublerów</a>” (czyli 3 osób nielegalnie wybranych w skład Trybunału Konstytucyjnego na miejsca wcześniej legalnie obsadzone przez Sejm VII kadencji). Jeżeli 3 osoby orzekały niezgodnie z Konstytucją, to pozostałych 12 sędziów Trybunału Konstytucyjnego powinno wyjść z sali rozpraw – nie powinny brać udziału w orzekaniu niezgodnym z Konstytucją. Taki <strong>Trybunał Konstytucyjny</strong>, wraz z wadliwie, niezgodnie z Konstytucją powołaną przez Prezydenta Andrzeja Dudę na stanowisko prezesa Trybunału Konstytucyjnego sędzią Julią Przyłębską, <strong>jest cały skażony niekonstytucyjnością</strong>.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Andrzej Zoll wskazał, że obecna sytuacja jest trudniejsza niż w momencie przejścia z ustroju komunistycznego do ustroju demokratycznego.</em></p>
</blockquote>



<p>Zaznaczył, że ówczesny Prezydent Wojciech Jaruzelski nie zawetował ani nie skierował do Trybunału Konstytucyjnego żadnej ustawy, dodatkowo wniósł projekt ustawy skracającej jego kadencję, która miała trwać do 1995 r., a także wprowadzającej powszechne wybory prezydenckie. Nie blokował transformacji ustrojowej – taki model prezydentury, w tym zakresie, powinien przyświecać obecnemu prezydentowi.</p>



<hr class="wp-block-separator has-css-opacity"/>



<p>#ŁĄCZYNASKARNE</p>



<p>De Revolutionibus Ideæ, 22 października 2024 r., gość: prof. dr hab. Andrzej Zoll</p>



<p>Program popularnonaukowy ŁĄCZY NAS KARNE jest emitowany na żywo na YouTube, w sezonie 2024 w poniedziałki w godz. 20:00-21:00, oraz dostępny jako podcast na platformach streamingowych.</p>



<p><a href="https://kipk.pl/laczynaskarne"><strong>Kliknij i przeczytaj więcej o programie ŁĄCZY NAS KARNE.</strong></a></p>



<p><em>Publikacja dofinansowana ze środków budżetu państwa, w ramach programu Ministra Edukacji i Nauki pod nazwą Społeczna odpowiedzialność nauki II.</em></p>



<hr class="wp-block-separator has-css-opacity"/>



<p><strong>Autor:</strong> Mateusz Wiktorek – Szkoła Doktorska Nauk Społecznych, Katedra Prawa Karnego, Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/laczy-nas-karne-z-prof-dr-hab-andrzejem-zollem/">ŁĄCZY NAS KARNE z prof. dr. hab. Andrzejem Zollem</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/laczy-nas-karne-z-prof-dr-hab-andrzejem-zollem/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Praworządność w prawie karnym – ŁĄCZY NAS KARNE z dr hab. Agnieszką Barczak-Oplustil, prof. UJ i dr Małgorzatą Pyrcak-Górowską</title>
		<link>https://karne24.com/praworzadnosc-w-prawie-karnym/</link>
					<comments>https://karne24.com/praworzadnosc-w-prawie-karnym/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mateusz Wiktorek]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 01 Jul 2024 17:12:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[ŁĄCZY NAS KARNE]]></category>
		<category><![CDATA[aborcja]]></category>
		<category><![CDATA[Komisja Kodyfikacyjna Prawa Karnego]]></category>
		<category><![CDATA[Mikołaj Małecki]]></category>
		<category><![CDATA[nowelizacja]]></category>
		<category><![CDATA[projekt nowelizacji]]></category>
		<category><![CDATA[przerwanie ciąży]]></category>
		<category><![CDATA[środki zabezpieczające]]></category>
		<category><![CDATA[Trybunał Konstytucyjny]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=3935</guid>

					<description><![CDATA[<p>Podczas 25. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano stan praworządności w prawie karnym, w kontekście projektu tzw. ustawy naprawczej, projektów ustaw dotyczących zmian w prawie aborcyjnym oraz&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/praworzadnosc-w-prawie-karnym/">Praworządność w prawie karnym – ŁĄCZY NAS KARNE z dr hab. Agnieszką Barczak-Oplustil, prof. UJ i dr Małgorzatą Pyrcak-Górowską</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Podczas 25. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano stan praworządności w prawie karnym, w kontekście projektu tzw. ustawy naprawczej, projektów ustaw dotyczących zmian w prawie aborcyjnym oraz systemu środków zabezpieczających.</strong></p>



<p>Gośćmi programu 24 czerwca 2024 r. byli: <strong>dr hab. Agnieszka Barczak-Oplustil, prof. UJ</strong> – profesor w Katedrze Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego, członek Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego, oraz <strong>dr Małgorzata Pyrcak-Górowska</strong> – adiunkt w Zakładzie Bioetyki i Prawa Medycznego Katedry Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego, adwokat.</p>



<p>Komisja Kodyfikacyjna Prawa Karnego rozpoczęła swoje prace, których pierwszym etapem jest przywrócenie praworządności w prawie karnym. Obszerna nowelizacja Kodeksu karnego, wprowadzona ustawą z 7 lipca 2022 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw, której datę wejścia w życie finalnie określono na 1 października 2023 r. (pierwotnym terminem wejścia w życie był 14 marca 2023 r.), to tylko jedna z wielu nowelizacji, których skutki należy jak najszybciej odwrócić.</p>



<p><strong>Agnieszka Barczak-Oplustil wskazała, że najpilniejsze jest uchwalenie tzw. ustawy naprawczej, celem usunięcia wprowadzonych w ostatnich latach zmian w Kodeksie karnym, które w najbardziej rażący sposób naruszają Konstytucję lub utrudniają sędziom sprawowanie wymiaru sprawiedliwości.</strong> Aspekt niekonstytucyjności dotyczy na pierwszym planie kwestii podstawowej, jaką jest wejście w życie ustawy z 7 lipca 2022 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw. Przepis wprowadzający nowelizację Kodeksu karnego w życie budzi wiele wątpliwości konstytucyjnych, które prowadzący program dr hab. Mikołaj Małecki omawia w swojej monografii (M. Małecki, <em>Niezmieniony Kodeks karny. Niekonstytucyjność vacatio legis nowelizacji Kodeksu karnego z 7 lipca 2022 r. i jej konsekwencje prawne</em>, Kraków 2023). Jak tłumaczyła Agnieszka Barczak-Oplustil, wątpliwości, co do trybu uchwalenia nowelizacji Kodeksu karnego, mogą mieć olbrzymie znaczenie na etapie stosowania prawa, dlatego że ewentualny wyrok skazujący może być podważony, chociażby poprzez skierowanie skargi konstytucyjnej do <a href="https://karne24.com/praworzadnosc-w-polsce">Trybunału Konstytucyjnego</a>.</p>



<p>Prawo karne i wymierzona kara prowadzą do ograniczenia podstawowych praw i wolności zagwarantowanych obywatelowi w Konstytucji. Agnieszka Barczak-Oplustil wyjaśniła, że prawo karne jest bardzo mocno aksjologicznie osadzone na przepisach konstytucyjnych, w szczególności na zasadzie godności człowieka, a przejawem tej zasady na gruncie prawa karnego jest zasada winy. Nie jest możliwe przypisanie przestępstwa osobie, której nie można przypisać winy (funkcja legitymizująca winy), natomiast dolegliwość kary nie może przekraczać stopnia winy (funkcja limitująca winy). Urzeczywistnienie funkcji limitującej winy w praktyce sądowej, z uwagi na zmiany wprowadzone w Kodeksie karnym, nie zawsze jest możliwe.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Projekt ustawy naprawczej</h2>



<p><a href="https://www.gov.pl/attachment/cd6cf3af-f484-44cd-82e8-429aad9b360e">Projekt tzw. ustawy naprawczej z 14 czerwca 2024 r.</a>, tj. projekt ustawy o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw, wraz z <a href="https://www.gov.pl/attachment/62da3891-84a1-4298-9639-7d82ba40e93c">uzasadnieniem</a>, był przygotowywany przez Komisję Kodyfikacyjną Prawa Karnego w bardzo szybkim, pilnym trybie, dlatego proponowane zmiany to takie, których wprowadzenie nie może czekać.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Agnieszka Barczak-Oplustil wskazała, że konieczność pilnej nowelizacji Kodeksu karnego jest związana z tym, aby umożliwić sędziom wymierzanie kar, które nie przekraczają stopnia winy.</em></p>
</blockquote>



<p>Zgodnie z art. 4 § 1 k.k.: „Jeżeli w czasie orzekania obowiązuje ustawa inna niż w czasie popełnienia przestępstwa, stosuje się ustawę nową, jednakże należy stosować ustawę obowiązującą poprzednio, jeżeli jest względniejsza dla sprawcy”. Obecnie w większości przypadków będzie mógł być stosowany Kodeks karny w brzmieniu obowiązującym przed nowelizacją, ponieważ jest względniejszy dla sprawcy, jednak sytuacja z czasem zmieni się, dlatego ten instrument będzie już niewystarczający, aby chronić prawa i wolności obywateli.</p>



<p>Agnieszka Barczak-Oplustil tłumaczyła, że projekt tzw. ustawy naprawczej przewiduje <strong>racjonalniejsze ustawowe zagrożenia karą za szereg przestępstw</strong>. Nie budzi wątpliwości, że drastyczne ustawowe zagrożenia karą przewidziane w części szczególnej Kodeksu karnego nie mogą się ostać. Dodała, że nie są to ustawowe zagrożenia karą, które mają charakter ostateczny, a Komisja Kodyfikacyjna Prawa Karnego uznała je za najbardziej słuszne i zasadne, ponieważ to wymaga pracy i przeprowadzenia różnych badań.</p>



<p>Kolejną proponowaną zmianą jest <strong>uchylenie zmiany brzmienia art. 53 § 1 k.k. dotyczącego dyrektyw wymiaru kary</strong>, które wprowadziła ustawa z 7 lipca 2022 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw. Agnieszka Barczak-Oplustil wyjaśniła, że chodzi o rezygnację z brzmienia art. 53 § 1 k.k., które traktuje funkcję prewencji generalnej kary jako odstraszającą i powoduje zanik funkcji prewencji indywidualnej kary w aspekcie wychowawczym. Powrót do brzmienia art. 53 § 1 k.k. sprzed nowelizacji obejmuje jeden wyjątek, ponieważ ustawodawca, nowelizując Kodeks karny, wzmocnił zasadę winy. Do 1 października 2023 r. z art. 53 § 1 k.k. wynikało, że sąd ma baczyć, by dolegliwość kary nie przekraczała stopnia winy, natomiast od 1 października 2023 r. art. 53 § 1 k.k. zawiera kategoryczne stwierdzenie, iż: „Dolegliwość kary nie może przekraczać stopnia winy”. To zdanie Komisja Kodyfikacyjna Prawa Karnego zdecydowała się pozostawić, wyodrębniając je jednak do <strong>proponowanego § 1a w art. 53 k.k.</strong>, żeby jeszcze bardziej wzmocnić – bezwzględnie obowiązującą – zasadę winy. Proponuję się przy tym <strong>uchylenie art. 53 § 2a, 2b, 2c, 2d i 2e k.k.</strong>, które dotyczą okoliczności obciążających i łagodzących wymiar kary, znacznie ograniczających sędziego przy wymierzaniu kary.</p>



<p>Ponadto projekt tzw. ustawy naprawczej przewiduje <strong>uchylenie art. 57 § 3 k.k.</strong>, który uniemożliwia sędziom wymierzenie kary nieprzekraczającej stopnia winy w sytuacji zbiegu podstaw do nadzwyczajnego złagodzenia i obostrzenia kary. Dla przykładu, w przypadku sprawcy, który popełnił przestępstwo w warunkach znacznie ograniczonej poczytalności, sąd, zgodnie z art. 31 § 2 k.k., może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary. Po nowelizacji Kodeksu karnego, jeżeli taka podstawa zbiega się z podstawą do nadzwyczajnego obostrzenia kary o charakterze obligatoryjnym, sąd nie może już jej nadzwyczajnie złagodzić, bowiem musi ją obostrzyć, co znacząco ogranicza dyskrecjonalność sędziego i jednocześnie zmusza go do wymierzenia kary, która przekracza stopień winy.</p>



<p>Proponuje się również, aby <strong>sąd, w przypadku wymierzenia kary dożywotniego pozbawienia wolności, nie miał możliwości wyznaczenia surowszego ograniczenia do skorzystania przez skazanego z warunkowego przedterminowego zwolnienia z wykonania tej kary niż 25 lat</strong>, przewidziane przed nowelizacją Kodeksu karnego. Sąd nie mógłby, tak jak przed nowelizacją Kodeksu karnego, wydłużyć terminu 25 lat odbycia kary. Obecnie art. 77 § 2 k.k. umożliwia, w szczególnie uzasadnionych wypadkach, aby sąd, wymierzając karę pozbawienia wolności lub dożywotniego pozbawienia wolności, mógł wyznaczyć surowsze ograniczenia do skorzystania przez skazanego z warunkowego zwolnienia niż po odbyciu połowy kary (przy karze do 25 lat pozbawienia wolności), 15 lat kary (przy karze powyżej 25 lat pozbawienia wolności) lub 30 lat (przy karze dożywotniego pozbawienia wolności). Jak wskazała Agnieszka Barczak-Oplustil, uznaje się, że termin 25 lat odbycia kary do możliwości ubiegania się o warunkowe przedterminowe zwolnienie z wykonania kary dożywotniego pozbawienia wolności nie narusza Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności (EKPC), stąd zdecydowano się na powrót do brzmienia Kodeksu karnego w tym zakresie sprzed nowelizacji i <strong>uchylenie również art. 77 § 3 i 4 k.k.</strong> Możliwość wyznaczenia przez sąd surowszego ograniczenia do skorzystania przez skazanego z warunkowego przedterminowego zwolnienia pozostanie w przypadku wymierzenia kary terminowej pozbawienia wolności.</p>



<p>W projekcie tzw. ustawy naprawczej proponuję się również <strong>zmniejszenie górnej granicy kary terminowej pozbawienia wolności z 30 do 25 lat</strong>. Przed nowelizacją Kodeksu karnego było to 15 lat, a kara 25 lat pozbawienia wolności była odrębną karą. Agnieszka Barczak-Oplustil wyjaśniła, że możliwość orzekania kary terminowej pozbawienia wolności w wymiarze pomiędzy 15 a 25 lat jest nowością w polskim systemie prawa karnego, ale jest to odpowiedź na postulaty sędziów. Wymierzenie kary powyżej 25 lat pozbawienia wolności zgodnie z projektem możliwe byłoby tylko w przypadku zaistnienia podstawy do nadzwyczajnego obostrzenia kary.</p>



<p>Istotna jest również propozycja <strong>modyfikacji art. 37a k.k.</strong>, który miałby brzmieć: „Jeżeli ustawa przewiduje zagrożenie karą pozbawienia wolności nieprzekraczającą 8 lat, można zamiast tej kary orzec grzywnę albo karę ograniczenia wolności”. Byłby to zatem powrót do prawie takiego samego brzmienia art. 37a k.k. sprzed nowelizacji Kodeksu karnego.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Agnieszka Barczak-Oplustil wskazała, że przy pracach nad projektem tzw. ustawy naprawczej, założeniem Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego było umożliwienie sędziom wymierzanie kar racjonalnych, efektywnych, dających sprawcom szansę na powrót do społeczeństwa.</em></p>
</blockquote>



<p>Podkreśliła, że kara nie ma być surowa, ale racjonalna i efektywna oraz ma spełniać dyrektywy wymiaru kary z art. 53 § 1 k.k., które nie powinny koncentrować się na karze jako odstraszaniu i przedmiotowym traktowaniu sprawcy, ponieważ takie podejście sięga Kodeksu karnego z 1969 r., do czego niestety ustawodawca powrócił w ustawie z 7 lipca 2022 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw.</p>



<h2 class="wp-block-heading">System środków zabezpieczających</h2>



<p>Skazanie sprawcy, który popełnił bardzo poważne przestępstwo w warunkach znacznie ograniczonej poczytalności (w nawiązaniu do art. 31 § 2 k.k.) na karę dożywotniego pozbawienia wolności, miało już miejsce w praktyce (w tym m.in. sprawa zabójstwa Prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza). <strong>Według Małgorzaty Pyrcak-Górowskiej reakcją modelową w takich sytuacjach powinno być wymierzenie kary, która nie przekracza stopnia winy, a później, po odbyciu tej kary, ewentualne zastosowanie środka zabezpieczającego, wykonywanego na zupełnie innych zasadach niż w przypadku kary, w szczególności w warunkach niebędących warunkami więziennymi.</strong> Kwestia ta wiąże się z funkcjonowaniem Krajowego Ośrodka Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym (KOZZD) w Gostyninie, utworzonego na mocy ustawy z 22 listopada 2013 r. o postępowaniu wobec osób z zaburzeniami psychicznymi stwarzających zagrożenie życia, zdrowia lub wolności seksualnej innych osób. W opinii Małgorzaty Pyrcak-Górowskiej ciężko postulować tego typu rozwiązania w sytuacji, gdy ponad 10 lat po wejściu w życie tej ustawy, mimo krytyki sposobu wykonywania środka polegającego na umieszczeniu osoby stwarzającej zagrożenie w KOZZD w Gostyninie, nie ma żadnych poważniejszych zmian legislacyjnych, które spowodowałyby, że sposób wykonywania tego środka byłby zgodny z Konstytucją i EKPC.</p>



<p>Świadomość problemów z wykonywaniem środków zabezpieczających w Polsce, przede wszystkim z uwagi na ograniczenia systemowe, stawia pod znakiem zapytania sens postulowania o wprowadzenie kolejnych kategorii środków zabezpieczających. <strong>Zdaniem Małgorzaty Pyrcak-Górowskiej możliwe jest wprowadzenie szeregu zmian, jednak – w przeciwieństwie do podejścia w kontekście projektu tzw. ustawy naprawczej – w przypadku środków zabezpieczających absolutnie nie należy się spieszyć i działać populistycznie.</strong> Według niej niewskazane są nowelizacje punktowe, przeprowadzane szybko. To system środków zabezpieczających – system naczyń połączonych, które muszą ze sobą współgrać, w szczególności przepisy prawa materialnego i wykonawczego. Zmiana przepisów w jednym miejscu może pociągać za sobą istotne konsekwencje w innym miejscu.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Małgorzata Pyrcak-Górowska podkreśliła, że potrzeba ścisłej współpracy prawników ze specjalistami z zakresu psychiatrii, psychologii czy seksuologii przy pracach związanych z systemem środków zabezpieczających.</em></p>
</blockquote>



<p>Mikołaj Małecki dodał, że dotyczy on sprawców, na których „prawnik się nie zna”, bowiem nie jest to już kwestia wymierzania sprawiedliwości, ale także kwestia zaopiekowania się takimi osobami. To nie jest kwestia wyłącznie polityki karnej. Współpraca ze specjalistami jest istotna również z powodu konieczności kierowania się aktualną wiedzą medyczną. Nie można tworzyć środków zabezpieczających, których nie da się wykonać. Osoba objęta systemem środków zabezpieczających ma podwójny status – z jednej strony jako sprawca czynu zabronionego lub przestępstwa, a z drugiej strony jako pacjent, gdy chodzi o lecznicze środki zabezpieczające, które są wykonywane w systemie ochrony zdrowia. Z tego względu każdorazowo należy się zastanowić, co jest możliwe do wdrożenia w systemie środków zabezpieczających biorąc pod uwagę funkcjonowanie systemu ochrony zdrowia, co wymaga współpracy z Ministerstwem Zdrowia. Ważne jest także uwzględnienie perspektywy długofalowej, w tym m.in. faktu usunięcia pojęcia „choroby psychicznej” (posługuje się nim Kodeks karny) z Międzynarodowej Statystycznej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych ICD-11, które zastąpi pojęcie „zaburzeń psychicznych”.</p>



<p><strong>W przekonaniu Małgorzaty Pyrcak-Górowskiej system środków zabezpieczających musi odpowiadać na wyzwania cywilizacyjne.</strong> Jednym z problemów, z którym boryka się nasze społeczeństwo, jest kryzys w zdrowiu psychicznym, w psychiatrii dzieci i młodzieży. Ustawa z 9 czerwca 2022 r. o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich przewiduje możliwość stosowania środków leczniczych wobec nieletnich, którzy są sprawcami czynów karalnych lub są zdemoralizowani. Nie jest w pełni klarowny charakter tych środków leczniczych w kontekście ich podobieństwa do środków zabezpieczających. Rozstrzygnięcie tego problemu ma znaczenie praktyczne, ponieważ zgodnie z ustawą wykonywanie środka leczniczego ustaje z mocy prawa z chwilą ukończenia przez nieletniego 18 lat. Małgorzata Pyrcak-Górowska tłumaczyła, że niezależnie od stanu zdrowia takiej osoby, czy możliwości popełnienia kolejnego czynu karalnego, wykonywanie środka leczniczego ustaje automatycznie. To stwarza pytanie o konieczność utworzenia pewnego rodzaju mechanizmu przejścia pomiędzy systemem psychiatrii sądowej nieletnich a systemem psychiatrii sądowej dorosłych, pozwalającego na dalsze wykonywanie środka leczniczego, jeżeli dana osoba, w związku z zaburzeniami psychicznymi, stwarza niebezpieczeństwo dla zdrowia lub życia własnego czy innych osób, a także ich wolności seksualnej.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Projekty ustaw aborcyjnych</h2>



<p>Dyskusja wokół kwestii przerywania ciąży w Polsce ożywiła się po wyroku <a href="https://karne24.com/dylemat-wagonika-dzis">Trybunału Konstytucyjnego</a> – który <a href="https://karne24.com/sluzba-publiczna-a-prawo-karne">od 2016 r. utracił konstytucyjną charakterystykę</a> – z 22 października 2020 r. (sygn. K 1/20), w którym uznał <a href="https://karne24.com/nie-legalne-przerwanie-ciazy">tzw. przesłankę embriopatologiczną</a> dopuszczalnej aborcji za niezgodną z Konstytucją. W Sejmie procedowane są <strong>4 projekty ustaw dotyczące zmian w prawie aborcyjnym</strong>, polegających na dekryminalizacji oraz legalizacji aborcji w konkretnych przypadkach.</p>



<p>Agnieszka Barczak-Oplustil sporządziła <a href="https://orka.sejm.gov.pl/IEKSBAS.nsf/0/5A12D82F157D35BDC1258C4E001B7E9D/%24File/i410-24_AB-O.pdf">opinię</a> dotyczącą zgodności wybranych przepisów poselskiego projektu ustawy o świadomym rodzicielstwie z art. 42 ust. 1 Konstytucji [A. Barczak-Oplustil, <em>Opinia dotycząca zgodności wybranych przepisów projektu ustawy o świadomym rodzicielstwie (druk nr 224) z art. 42 ust. 1 Konstytucji</em> (druk nr 224, Sejm X kadencji), 5.03.2024 r., Opinie i informacje, Biuro Ekspertyz i Oceny Skutków Kancelarii Sejmu, Warszawa 2024], a także <a href="https://orka.sejm.gov.pl/IEKSBAS.nsf/0/DBF96A6EC0C40E4AC1258C4E001B7D6B/%24File/i977-24_AB-O.pdf">opinię</a> dotyczącą zgodności z Konstytucją projektów ustaw skierowanych do Komisji Nadzwyczajnej do rozpatrzenia projektów ustaw dotyczących prawa do przerywania ciąży [A. Barczak-Oplustil, <em>Opinia dotycząca zgodności skierowanych do Komisji Nadzwyczajnej ds. aborcji projektów ustaw zmieniających zasady przerywania ciąży i zakres karalności za to przerwanie (druki sejmowe: nr 176, nr 177, nr 223 i nr 224) z Konstytucją z 1997 r.</em> (druk nr 176, 177, 223 i 224, Sejm X kadencji), BEOS-977/24, 3.06.2024 r., Opinie i informacje, Biuro Ekspertyz i Oceny Skutków Kancelarii Sejmu, Warszawa 2024]. <strong>Jak wskazała Agnieszka Barczak-Oplustil, żaden z tych projektów ustaw nie daje odpowiedzi, czym tak naprawdę jest przerwanie ciąży.</strong></p>



<p>Agnieszka Barczak-Oplustil wyjaśniła, że prace w komisji nadzwyczajnej dotyczą poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy – Kodeks karny z 13 listopada 2023 r. (<a href="https://orka.sejm.gov.pl/Druki10ka.nsf/0/4BA8846810D48387C1258AAE0065128C/%24File/176.pdf">druk nr 176, Sejm X kadencji</a>), który zakłada m.in.:</p>



<ol class="wp-block-list">
<li><em>zmianę</em> art. 152 § 1 k.k. dotyczącego przestępstwa aborcji za zgodą kobiety z obecnego brzmienia: „Kto za zgodą kobiety przerywa jej ciążę z naruszeniem przepisów ustawy, podlega <strong>karze pozbawienia wolności do lat 3</strong>” na brzmienie: „Kto za zgodą kobiety przerywa jej ciążę z naruszeniem przepisów ustawy, podlega <strong>grzywnie albo karze ograniczenia wolności</strong>”,</li>



<li><em>uchylenie</em> art. 152 § 2 k.k. dotyczącego przestępstwa polegającego na pomocy lub nakłanianiu do aborcji: „Tej samej karze podlega, kto udziela kobiecie ciężarnej <strong>pomocy</strong> w przerwaniu ciąży z naruszeniem przepisów ustawy lub ją do tego <strong>nakłania</strong>”,</li>



<li><em>dodanie</em> art. 152 § 4 k.k.: „<strong>Nie popełnia przestępstwa, kto za zgodą kobiety przerywa jej ciążę, jeżeli od początku ciąży nie upłynęło więcej niż 12 tygodni</strong>”,</li>



<li><em>dodanie</em> art. 152 § 5 k.k.: „<strong>Nie podlega karze, kto za zgodą kobiety przerywa jej ciążę, jeżeli badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu</strong>”.</li>
</ol>



<p>Efektem uchwalenia powyższego projektu ustawy przede wszystkim byłoby zatem uchylenie kryminalizacji aborcji za zgodą kobiety do 12. tygodnia ciąży. Upływ 12 tygodni od początku ciąży powoduje, że aborcja za zgodą kobiety, z naruszeniem przepisów ustawy, stanowi przestępstwo zagrożone karą do 3 lat pozbawienia wolności. Ponadto proponuje się dodanie art. 152 § 5 k.k. z tzw. przesłanką embriopatologiczną, której realizacja powodowałaby, że wówczas aborcja za zgodą kobiety nie stanowiłaby przestępstwa.</p>



<p><strong>Agnieszka Barczak-Oplustil wskazała, że projektodawcy najprawdopodobniej zapomnieli, iż czym innym jest płaszczyzna bezprawności, a czym innym płaszczyzna karalności czynu.</strong> Przesłanki dopuszczalnej aborcji, czyli tego, w jakich sytuacjach aborcja jest legalna, są uregulowane w ustawie z 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży (płaszczyzna bezprawności). Kodeks karny, w art. 152 § 1 k.k., przewiduje jedynie, że aborcja za zgodą kobiety, z naruszeniem przepisów ustawy (tj. powyższej ustawy), podlega karze (płaszczyzna karalności). Jak tłumaczyła Agnieszka Barczak-Oplustil, zachodzi przełożenie – zmiana w zakresie bezprawności zazwyczaj ma wpływ na zmianę w zakresie karalności. Jeżeli zostałby zwiększony zakres zachowań bezprawnych w ww. ustawie, to automatycznie zwiększyłby się zakres zachowań karalnych, do których odnosi się art. 152 § 1 k.k., ale Agnieszka Barczak-Oplustil podkreśliła, że nie działa to na odwrót.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Zmniejszenie zakresu zachowań karalnych, poprzez dodanie art. 152 § 4 i 5 k.k., nie oznaczałoby zmniejszenia zakresu zachowań bezprawnych.</em></p>
</blockquote>



<p>Zakres zachowań bezprawnych uregulowanych w ww. ustawie nie zmieniłby się. W opinii Agnieszki Barczak-Oplustil problemem jest różnica między treścią projektu ustawy a treścią uzasadnienia tego projektu. Jeżeli projekt ustawy dotyczy tylko Kodeksu karnego, a z jego uzasadnienia wynika, że więcej aborcji można byłoby przeprowadzać legalnie, nie byłoby efektu mrożącego w kontekście lekarzy, to w jej ocenie jest to nieprawda. W dalszym ciągu aborcja za zgodą kobiety do 12. tygodnia ciąży (proponowany art. 152 § 4 k.k.), jeżeli nie byłyby spełnione przesłanki dopuszczalnej aborcji uregulowane w ww. ustawie, pozostanie bezprawna, nielegalna.</p>



<p>W art. 4a ust. 1 ww. ustawy ustawodawca przewidział przesłanki, w przypadku których spełnienia lekarz może legalnie dokonać aborcji. <strong>Wejście w życie proponowanej nowelizacji Kodeksu karnego nie oznaczałoby, że kobieta może przyjść do szpitala i poprosić o dokonanie aborcji w ciągu pierwszych 12 tygodni ciąży, ponieważ lekarz nie może podejmować zachowań bezprawnych, nielegalnych, bowiem może się to wiązać z egzekwowaniem odpowiedzialności zawodowej (dyscyplinarnej).</strong> W rzeczywistości zmiany byłyby zatem niewielkie. Agnieszka Barczak-Oplustil wskazała, że nie można tworzyć prawa, które będzie niedoskonałe, przez które nie osiągnie się zamierzonych efektów.</p>



<p>Pamiętać należy o tym, że aborcja w przypadku, gdy badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu, tj. w przypadku realizacji tzw. przesłanki embriopatologicznej, w związku z rozwojem medycyny, może zakończyć się urodzeniem żywego dziecka. Jak wyjaśniła Agnieszka Barczak-Oplustil, z orzecznictwa Sądu Najwyższego wynika, że narodzone dziecko jest człowiekiem. Z tego względu w momencie, <strong>gdy dziecko rodzi się żywe, konieczne jest podjęcie zachowań wymaganych regułami sztuki medycznej, których celem będzie ratowanie życia</strong>. Z zasad prawa karnego wynika, że <strong>także matka, w momencie urodzenia dziecka, staje się gwarantem i ma obowiązek podjęcia zachowań ratujących życie</strong>. Tego obowiązku nie uchyliłoby wprowadzenie proponowanych zmian w Kodeksie karnym, dlatego, że one dotyczą aborcji za zgodą kobiety, a nie postępowania w momencie urodzenia żywego dziecka. Nie można wykluczyć sytuacji, w której kobieta zostanie oskarżona o popełnienie przestępstwa zabójstwa przez zaniechanie, dlatego że nie udzieliła pomocy urodzonemu żywemu dziecku, którego aborcja była dopuszczalna w świetle prawa.</p>



<p><strong>Według Agnieszki Barczak-Oplustil konieczność zmian ustawy z 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, czy Kodeksu karnego, nie budzi wątpliwości, także w perspektywie orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka oraz zachodzących w społeczeństwie zmian aksjologicznych, ale zmiany muszą być dokonane w sposób przemyślany.</strong> Biorąc pod uwagę odbiór społecznych dyskusji wokół prawa aborcyjnego w Polsce, nie ma wątpliwości, że to początek, a nie koniec propozycji nowelizacji w tym zakresie. Agnieszka Barczak-Oplustil podkreśliła, że należy bardzo precyzyjnie uregulować prawo aborcyjne, bo prawo karne, z którym się bezpośrednio wiąże, jest bardzo precyzyjne.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Przepisy i praktyka</h2>



<p>W kontekście praworządności w prawie karnym rodzi się pytanie, czy praworządność to tylko przepisy prawa, czy także praktyka ich stosowania.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Jak wskazała Małgorzata Pyrcak-Górowska, zmiana przepisów prawa nie rozwiąże wszystkich problemów, ponieważ musi nastąpić również zmiana praktyki sądowej.</em></p>
</blockquote>



<p>Zmianą przepisów prawa nie zawsze dało się osiągnąć zmianę praktyki ich stosowania, w tym m.in. kontekst <a href="https://karne24.com/prewencja-w-prawie-karnym">tymczasowego aresztowania</a>, czy <a href="https://karne24.com/bestia-nie-czlowiek">detencji psychiatrycznej</a>. Nie można tworzyć przepisów prawa w sposób bardzo kazuistyczny, który pozwalałby wprost wyłączać stosowanie pewnych instytucji prawnych w konkretnych sytuacjach. Zmiana praktyki sądowej to także zmiana związana z postrzeganiem wolności człowieka jako istotnej wartości, której sąd powinien być strażnikiem i jej chronić.</p>



<p>Znaczący wpływ na praworządność ma społeczeństwo, które przez swoje wypowiedzi, szczególnie w mediach społecznościowych, wyraża pewne tezy, przez co jest w stanie naciskać na ustawodawcę i sędziów, celem uzyskania rozstrzygnięcia, które w jego przekonaniu będzie sprawiedliwe. <strong>Według Agnieszki Barczak-Oplustil bardzo ważna jest edukacja już od szkoły podstawowej, aby pokazać młodej części społeczeństwa, jakie są cele prawa karnego, funkcje kary, a także nauczyć krytycznego myślenia w stosunku do tez stawianych przez polityków.</strong> To pozwoli na prawidłowe weryfikacje tych tez i rozstrzyganie, czy określona zmiana w przepisach prawa rzeczywiście osiągnie zamierzony cel.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Małgorzata Pyrcak-Górowska podsumowała, że praworządność z perspektywy obywatela jest także prawem do rozpoznania jego sprawy w rozsądnym terminie.</em></p>
</blockquote>



<p>Praworządność dotyczy również aspektu funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości. Niezależnie od zmian przepisów prawa, praktyki sądowej, czy edukacji, konieczne jest usprawnienie wymiaru sprawiedliwości. Praworządność najpełniej wyraża się bowiem w poszanowaniu praw i wolności obywateli.</p>



<hr class="wp-block-separator has-css-opacity"/>



<p>#ŁĄCZYNASKARNE</p>



<p><strong><em>Praworządność w prawie karnym</em></strong> – 24 czerwca 2024 r., goście: dr hab. Agnieszka Barczak-Oplustil, prof. UJ i dr Małgorzata Pyrcak-Górowska</p>



<p>Program popularnonaukowy ŁĄCZY NAS KARNE jest emitowany na żywo na YouTube, w sezonie 2024 w poniedziałki w godz. 20:00-21:00, oraz dostępny jako podcast na platformach streamingowych.</p>



<p><a href="https://kipk.pl/laczynaskarne"><strong>Kliknij i przeczytaj więcej o programie ŁĄCZY NAS KARNE.</strong></a></p>



<p><em>Publikacja dofinansowana ze środków budżetu państwa, w ramach programu Ministra Edukacji i Nauki pod nazwą Społeczna odpowiedzialność nauki II.</em></p>



<hr class="wp-block-separator has-css-opacity"/>



<p><strong>Autor:</strong> Mateusz Wiktorek – Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/praworzadnosc-w-prawie-karnym/">Praworządność w prawie karnym – ŁĄCZY NAS KARNE z dr hab. Agnieszką Barczak-Oplustil, prof. UJ i dr Małgorzatą Pyrcak-Górowską</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/praworzadnosc-w-prawie-karnym/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Praworządność w Polsce – ŁĄCZY NAS KARNE z prof. dr. hab. Wojciechem Sadurskim</title>
		<link>https://karne24.com/praworzadnosc-w-polsce/</link>
					<comments>https://karne24.com/praworzadnosc-w-polsce/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mateusz Wiktorek]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 01 Jul 2024 16:51:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[ŁĄCZY NAS KARNE]]></category>
		<category><![CDATA[Mikołaj Małecki]]></category>
		<category><![CDATA[nowelizacja]]></category>
		<category><![CDATA[populizm prawniczy]]></category>
		<category><![CDATA[projekt nowelizacji]]></category>
		<category><![CDATA[sejmowa komisja śledcza]]></category>
		<category><![CDATA[Trybunał Konstytucyjny]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=3928</guid>

					<description><![CDATA[<p>Podczas 24. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano stan praworządności w Polsce w kontekście kryzysu związanego z Trybunałem Konstytucyjnym. Gościem programu 24 czerwca 2024 r. był prof.&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/praworzadnosc-w-polsce/">Praworządność w Polsce – ŁĄCZY NAS KARNE z prof. dr. hab. Wojciechem Sadurskim</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Podczas 24. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano stan praworządności w Polsce w kontekście kryzysu związanego z Trybunałem Konstytucyjnym.</strong></p>



<p>Gościem programu 24 czerwca 2024 r. był <strong>prof. dr hab. Wojciech Sadurski</strong> – profesor Wydziału Prawa Uniwersytetu Sydnejskiego, profesor Centrum Europejskiego Uniwersytetu Warszawskiego, filozof, politolog.</p>



<p>Proces przywracania praworządności w Polsce trwa, choć jego dotychczasowe efekty nie są zadowalające. Szczególnie istotny <a href="https://karne24.com/dylemat-wagonika-dzis">kryzys związany z Trybunałem Konstytucyjnym</a> nie został zażegnany. Wojciech Sadurski wskazał, że Trybunał Konstytucyjny „ma się świetnie”, tzn. „rozrabia coraz bardziej”, a z tego powodu praworządność ma się coraz gorzej. Działania Trybunału Konstytucyjnego – który <a href="https://karne24.com/sluzba-publiczna-a-prawo-karne">od 2016 r. utracił konstytucyjną charakterystykę</a> – są coraz bardziej szokujące.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Syndrom hiperaktywności</h2>



<p>Wyroki i postanowienia zabezpieczające Trybunału Konstytucyjnego, które Wojciech Sadurski w związku z powyższym nazywa „przemyśleniami” i „rozkazami”, dotyczą m.in.:</p>



<ol style="list-style-type:lower-alpha" class="wp-block-list">
<li>uznania jednej z ustaw za niezgodną z Konstytucją z uwagi na niedopuszczenie do głosowania w Sejmie Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, byłych posłów na Sejm, którzy zostali skazani prawomocnym wyrokiem sądu (Prezydent Andrzej Duda zapowiedział, że będzie kierował do Trybunału Konstytucyjnego wszystkie ustawy, które zostaną uchwalone przez Sejm bez dopuszczenia do głosowania powyższych osób) – <em>wyrok</em>,</li>



<li>uznania uchwały Sejmu dotyczącej przywracania praworządności za niezgodną z Konstytucją (uchwała dotyczy samego Trybunału Konstytucyjnego, dlatego decydował on we własnej sprawie, a ponadto uchwała nie podlega kognicji Trybunału Konstytucyjnego) – <em>wyrok</em>,</li>



<li>uznania jednej z ustaw związanych z pandemią COVID-19 za zgodną z Konstytucją (ustawa umożliwia uniknięcie ponoszenia ewentualnej odpowiedzialności karnej przez byłego Premiera Mateusza Morawieckiego) – <em>wyrok</em>,</li>



<li>uznania rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości Adama Bodnara dotyczącego zmiany Regulaminu urzędowania sądów powszechnych za niezgodne z Konstytucją (rozporządzenie wiąże się z koniecznością odwołania niektórych prezesów sądów powszechnych) – <em>wyrok</em>,</li>



<li>uznania niektórych przepisów ustawy o radiofonii i telewizji oraz Kodeksu spółek handlowych za niezgodne z Konstytucją (były Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Bartłomiej Sienkiewicz dokonał zmian w mediach publicznych) – <em>wyrok</em>,</li>



<li>uznania niektórych przepisów ustawy o Trybunale Stanu za niezgodne z Konstytucją (w celu podniesienia wymaganej większości głosów do pociągnięcia Prezesa Narodowego Banku Polskiego do odpowiedzialności konstytucyjnej przed Trybunałem Stanu) – <em>wyrok</em>,</li>



<li>zmian w mediach publicznych – <em>postanowienie zabezpieczające</em>,</li>



<li>zmian w Prokuraturze Krajowej – <em>postanowienie zabezpieczające</em>,</li>



<li>pociągnięcia Prezesa Narodowego Banku Polskiego do odpowiedzialności konstytucyjnej przed Trybunałem Stanu – <em>postanowienie zabezpieczające</em>.</li>
</ol>



<p>Wojciech Sadurski tłumaczył, że postanowienia zabezpieczające to jednorazowe akty, które wyrażają zakaz lub nakaz skierowany do organów państwa, aby odpowiednio powstrzymały się lub podjęły działania niezbędne zdaniem sądu, w celu uniknięcia kontynuowania sytuacji niekorzystnej dla obywatela.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Jak wyjaśnił Wojciech Sadurski, Trybunał Konstytucyjny nie ma uprawnienia do wydawania postanowień zabezpieczających poza wyjątkowymi sprawami dotyczącymi skarg konstytucyjnych.</em></p>
</blockquote>



<p>Wojciech Sadurski wskazał, że Trybunał Konstytucyjny po zmianie władzy państwowej doznał syndromu hiperaktywności. Z punktu widzenia funkcjonowania państwa jest to niebywale szkodliwe. Nie każdy obywatel musi śledzić wszystkie wydarzenia ustrojowe, dlatego z uwagi na wypracowaną do 2016 r. rangę Trybunału Konstytucyjnego może poważnie traktować jego rozstrzygnięcia. Według Wojciecha Sadurskiego taka sytuacja pogłębia dualizm prawny – obywatele nie wiedzą, kto właściwie ma rację w kontekście dyskusji o istnieniu Trybunału Konstytucyjnego w formie opisanej w Konstytucji oraz ewentualnym uznawaniu jego rozstrzygnięć.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Pakiet (nie)uzdrawiający</h2>



<p>W marcu do Sejmu wpłynął <a href="https://www.gov.pl/web/sprawiedliwosc/pakiet-rozwiazan-uzdrawiajacych-trybunal-konstytucyjny"><em>Pakiet rozwiązań uzdrawiających Trybunał Konstytucyjny</em></a> przygotowany przez aktualną władzę państwową.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Wojciech Sadurski przekonywał, że pakiet aktów prawnych dotyczących Trybunału Konstytucyjnego, mimo dobrych intencji, niestety okazał się totalnym fiaskiem.</em></p>
</blockquote>



<p>Jak wyjaśnił, na powyższy pakiet składają się:</p>



<ol class="wp-block-list">
<li><strong>projekt ustawy o zmiany Konstytucji</strong>, aby inaczej i na nowo powołać sędziów Trybunału Konstytucyjnego (w obecnej sytuacji politycznej i przez najbliższe kilka lat jest to nierealistyczny pomysł),</li>



<li><strong>projekt ustawy o Trybunale Konstytucyjnym</strong>, która spowodowałaby, że 3 osoby („<a href="https://karne24.com/dylemat-wagonika-dzis">dublerzy</a>”) zostałyby wykluczone ze składu Trybunału Konstytucyjnego z uwagi na to, iż zostały wybrane na miejsca wcześniej legalnie obsadzone (co doprowadziłoby do utrwalenia obecnej większości sędziów po stronie poprzedniej władzy państwowej do końca 2025 r.),</li>



<li><strong>projekt uchwały Sejmu</strong>, która nazywa cechy kryzysu związanego z Trybunałem Konstytucyjnym (nie stwierdza, że Trybunał Konstytucyjny w formie opisanej w Konstytucji nie istnieje).</li>
</ol>



<p><strong>Wojciech Sadurski wskazał, że również uważał, iż dobrym pomysłem będzie przyjęcie – łagodnej – strategii „przemilczenia” działań Trybunału Konstytucyjnego, ale nie jest to możliwe.</strong> Z uwagi na to, że w systemie politycznym i prawnym jest dużo osób po stronie poprzedniej władzy państwowej, w tym Prezydent Andrzej Duda, część składu Sądu Najwyższego i Naczelnego Sądu Administracyjnego oraz prawie cała część sędziowska Krajowej Rady Sądownictwa (po 2018 r. określanej jako „<a href="https://karne24.com/sluzba-publiczna-a-prawo-karne">neo-KRS</a>”). Wszystkie te osoby podchwytują każde z działań Trybunału Konstytucyjnego, dlatego spowodowanie, że przez „przemilczenie” jego rozstrzygnięcia nie liczyłyby się w obiegu prawnym, jest niewykonalne w praktyce. Trybunał Konstytucyjny cały czas podejmuje jakieś rozstrzygnięcia, które wpływają na działania innych organów państwa.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Zdaniem Wojciecha Sadurskiego nie ma innego dobrego rozwiązania niż jak najszybsze uznanie Trybunału Konstytucyjnego z mocą prawną i faktyczną za nieistniejący.</em></p>
</blockquote>



<p>Podkreślił, że gdyby było to konieczne, to należałoby po takim stwierdzeniu podjąć kolejne kroki. Według Wojciecha Sadurskiego wówczas nie jest to kwestia polityczna czy prawna, ale porządkowa – należy wezwać do siedziby Trybunału Konstytucyjnego funkcjonariuszy Policji, wyłączyć tam energię elektryczną oraz zaprzestać wypłacania niezasłużonych wynagrodzeń związanych z nim osobom.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Dublerzy w Trybunale Konstytucyjnym</h2>



<p>Problematyczne jest traktowanie rozstrzygnięć Trybunału Konstytucyjnego w składzie bez udziału „dublerów”.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Wojciech Sadurski skomentował, że publikowanie rozstrzygnięć Trybunału Konstytucyjnego w składzie bez udziału „dublerów”, to kontynuacja rozchwiania systemu i systemowej schizofrenii.</em></p>
</blockquote>



<p>Prowadzący program dr hab. Mikołaj Małecki dodał, że brak 3 sędziów w składzie Trybunału Konstytucyjnego wpływa na kształtowanie składu sędziowskiego do każdej ze spraw, ponieważ mógłby być zupełnie inny, gdyby wybierano z puli 15, a nie tylko 12 legalnie obsadzonych sędziów. <strong>W związku z tym rozstrzygnięcia Trybunału Konstytucyjnego mogłyby być zupełnie inne, gdyby w którejś ze spraw orzekał 1 z 3 sędziów, którzy nie są dopuszczani do orzekania, bo ich miejsca zajmują „dublerzy”.</strong></p>



<p>W opinii Wojciecha Sadurskiego nie chodzi tylko o to, że „dublerzy” infekują, kontaminują cały skład Trybunału Konstytucyjnego niekonstytucyjnością, ale brak w jego pracach 3 legalnie obsadzonych sędziów pozbawia Trybunał Konstytucyjny prawowitości. Nie wiadomo, co by było, gdyby wspomniani 3 sędziowie pracowali od grudnia 2015 r. w Trybunale Konstytucyjnym. <strong>Jak tłumaczył Wojciech Sadurski, ponieważ pozostałych 12 sędziów nie ma dostępu do wiedzy, mądrości, kompetencji i argumentów tych 3 sędziów, to nie może to być prawowity Trybunał Konstytucyjny.</strong> Ten argument nie opiera się na kwestiach związanych z wyborem poszczególnych osób do składu Trybunału Konstytucyjnego, czy oceną działań Trybunału Konstytucyjnego. <strong>Ze względu na obecność „dublerów” w składzie Trybunału Konstytucyjnego, a przez to nieobecność 3 legalnie obsadzonych sędziów, Trybunał Konstytucyjny został całkowicie skażony niekonstytucyjnością.</strong></p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>W związku z tym Wojciech Sadurski uważa, że konieczne jest „wyzerowanie” całego składu Trybunału Konstytucyjnego.</em></p>
</blockquote>



<p>Ponadto Wojciech Sadurski wskazał, że sędziowie Trybunału Konstytucyjnego składają ślubowanie, z którego wynikają pewne zobowiązania. Do tych zobowiązań należy m.in. stanie na straży Konstytucji. <strong>Zasiadanie w składach z udziałem „dublerów” (wszyscy z obecnych 12 sędziów Trybunału Konstytucyjnego zasiadali w składach z „dublerami”) bez złożenia protestu o niewłaściwości tego składu z uwagi na udział osób nieuprawnionych do głosowania oznacza, że sędziowie sprzeniewierzyli się złożonemu ślubowaniu, ponieważ zgodzili się na łamanie Konstytucji.</strong> Zdaniem Wojciecha Sadurskiego sędziowie, którzy tego nie robili, a nie robił tego żaden z obecnych 12 sędziów Trybunału Konstytucyjnego, popełnili delikty dyscyplinarne, których nie ma kto osądzić, ponieważ składy dyscyplinarne w Trybunale Konstytucyjnym są tworzone przez sam Trybunał Konstytucyjny.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Proobywatelskie rozstrzygnięcia a populizm prawniczy</h2>



<p>Trybunał Konstytucyjny, próbując legitymizować swoje działania, podejmuje rozstrzygnięcia na korzyść obywateli. Jednym z nich jest wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 12 grudnia 2023 r. (sygn. P 12/22), który orzekł o niezgodności art. 15zzr<sup>1</sup> ust. 1 ustawy z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych, z art. 2 Konstytucji, dotyczącego wstrzymania biegu przedawnienia karalności czynu oraz przedawnienia wykonania kary w sprawach o przestępstwa i przestępstwa skarbowe. Sąd Najwyższy wydał przeciwne orzeczenie, w składzie z legalnie powołanymi sędziami, akceptując ten stan rzeczy, co teoretycznie komplikuje sprawę. Drugim z nich jest wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 4 czerwca 2024 r. (sygn. SK 22/21), który orzekł o niezgodności art. 42 § 3 k.k., w brzmieniu nadanym przez art. 1 pkt 1 ustawy z 20 marca 2015 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw, w zakresie, w jakim obliguje sąd do orzeczenia zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych dożywotnio w razie popełnienia przestępstwa określonego w art. 178a § 4 k.k., z art. 45 ust. 1 w zw. z art. 42 ust. 3 Konstytucji.</p>



<p>To stwarza ryzyko, że sądy powszechne będą uwzględniały przy orzekaniu takie rozstrzygnięcia, zamiast każdorazowo przeprowadzać rozproszoną kontrolę konstytucyjności danego przepisu prawnego, aby dojść do takich samych wniosków, formalnie pomijając jednak rozstrzygnięcia Trybunału Konstytucyjnego. <strong>Wojciech Sadurski wskazał, że wyrazem populizmu prawniczego jest to, iż w sprawach mających zerowe lub minimalne znaczenie polityczne, Trybunał Konstytucyjny stara się budować swój kapitał zaufania, wydając proobywatelskie rozstrzygnięcia.</strong> Sędziowie, w tym także sędziowie Trybunału Konstytucyjnego, mogą być populistami i próbować budować swój kapitał społeczny. Wojciech Sadurski szeroko omawia problematykę populizmu w swojej publikacji (W. Sadurski, <em>Pandemia populistów</em>, tłum. A. Wójcik, Kraków 2024).</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Według Wojciecha Sadurskiego sądy powinny być stale proobywatelskie w kwestii rozstrzygnięć Trybunału Konstytucyjnego.</em></p>
</blockquote>



<p>Jeżeli w wyniku skargi konstytucyjnej, czy nawet wniosku o abstrakcyjną kontrolę konstytucyjności aktu prawnego, dana osoba jest beneficjentem rozstrzygnięcia Trybunału Konstytucyjnego, to nie można unieważniać takiego rozstrzygnięcia ze względu na dominację dobra obywateli. Wojciech Sadurski porównał tę sytuację z powołaniami <a href="https://karne24.com/sluzba-publiczna-a-prawo-karne">neo-sędziów</a> w sądach powszechnych i wskazał, że wszystkie powołania, poza powołaniem asesorów na sędziów, czyli awanse, a także powołania profesorów czy prokuratorów itd. do stanu sędziowskiego w wyniku procedury przed neo-KRS są bezprawne. Nie można indywidualnie przeprowadzać testów niezależności neo-sędziów w każdym przypadku. Jednocześnie, w jego opinii, nie można bardzo dogmatycznie podchodzić do kwestii wyroków wydawanych przez neo-sędziów i z góry uznawać je za nieważne. Wojciech Sadurski tłumaczył, że rozdziela kwestię statusu wyroków od kwestii statusu osób wydających te wyroki. <strong>W jego opinii należy tak samo postępować w przypadku rozstrzygnięć Trybunału Konstytucyjnego, choć w tym zakresie ostateczną decyzję powinny podejmować poszczególne sądy powszechne, które będą musiały decydować <em>a casu ad casum</em>, czy dane rozstrzygnięcie należy uszanować przez wzgląd na interes obywatela.</strong></p>



<h2 class="wp-block-heading">Rozliczenia bez szopek</h2>



<p>W kontekście pociągania do odpowiedzialności karnej osób poprzedniej władzy państwowej <strong>Wojciech Sadurski jednoznacznie stwierdził, że nie da się przywrócić praworządności bez „rozliczenia” poprzedników, którzy łamali prawo, ponieważ nie da się budować państwa prawa na ruinie</strong>, w sytuacji, w której nie został wprowadzony elementarny porządek. To fatalny sygnał na przyszłość. <strong>„Rozliczenia”, abstrahując od zaspokojenia elementarnego oczekiwania sprawiedliwości, mają nie tylko terapeutyczny, ale także pedagogiczny charakter na przyszłość.</strong> Pokazują przyszłym osobom władzy państwowej, bez względu na stronę barykady politycznej, że korupcja, wykorzystywanie wpływów, przekraczanie uprawnień lub niedopełnianie obowiązków na dłuższą metę się nie opłaca, gdyż będzie za to kara.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Zdaniem Wojciecha Sadurskiego musi dojść do „rozliczenia” poprzedniej władzy państwowej.</em></p>
</blockquote>



<p>Obecne „rozliczenia” są dość wolne, ale muszą odbywać się solidnie – przez prokuraturę i sądy. Wojciech Sadurski uważa, że prokuratura nie może porzucić prowadzenia wszystkich postępowań i zajmować się tylko „rozliczeniami”, ale musi być to jeden z absolutnych priorytetów. <strong>Według Wojciecha Sadurskiego nacisk na sejmowe komisje śledcze, jako preferowany przez obecną władzę państwową mechanizm „rozliczeń”, jest niewłaściwy, bo to szopka, <em>show</em>, rodzaj teatru.</strong> Bez względu na to, jak przygotowani są poszczególni posłowie do wypełniania swoich ról, wciąż nie są to zawodowi prawnicy. Te sprawy wymagają nie tyle „teatru”, co bardzo rzetelnych, ale też w miarę szybkich i efektywnych działań prokuratorskich.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Wojciech Sadurski przekonywał, że nie można odkładać uchwalania ważnych ustaw dotyczących przywracania praworządności, ponieważ rozpoczęcie reform jest konieczne już teraz.</em></p>
</blockquote>



<p>Nie można powstrzymywać się od prac legislacyjnych z uwagi na możliwość zawetowania lub skierowania ustawy do Trybunału Konstytucyjnego przez Prezydenta Andrzeja Dudę, czy oczekiwanie na nowego prezydenta. Nie jest zresztą wykluczone, że kolejnym prezydentem będzie również przedstawiciel partii prawicowych (opozycyjnych w stosunku do obecnej władzy państwowej). <strong>Jak podsumował Wojciech Sadurski, trzeba robić wszystko na poważnie już teraz, aby przywrócić praworządność w Polsce.</strong></p>



<hr class="wp-block-separator has-css-opacity"/>



<p>#ŁĄCZYNASKARNE</p>



<p><strong><em>Praworządność w Polsce</em></strong> – 24 czerwca 2024 r., gość: prof. dr hab. Wojciech Sadurski</p>



<p>Program popularnonaukowy ŁĄCZY NAS KARNE jest emitowany na żywo na YouTube, w sezonie 2024 w poniedziałki w godz. 20:00-21:00, oraz dostępny jako podcast na platformach streamingowych.</p>



<p><a href="https://kipk.pl/laczynaskarne"><strong>Kliknij i przeczytaj więcej o programie ŁĄCZY NAS KARNE.</strong></a></p>



<p><em>Publikacja dofinansowana ze środków budżetu państwa, w ramach programu Ministra Edukacji i Nauki pod nazwą Społeczna odpowiedzialność nauki II.</em></p>



<hr class="wp-block-separator has-css-opacity"/>



<p><strong>Autor:</strong> Mateusz Wiktorek – Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/praworzadnosc-w-polsce/">Praworządność w Polsce – ŁĄCZY NAS KARNE z prof. dr. hab. Wojciechem Sadurskim</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/praworzadnosc-w-polsce/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Transgraniczne prawo karne – ŁĄCZY NAS KARNE z dr. hab. Szymonem Tarapatą</title>
		<link>https://karne24.com/transgraniczne-prawo-karne/</link>
					<comments>https://karne24.com/transgraniczne-prawo-karne/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mateusz Wiktorek]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 17 Jun 2024 16:19:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[ŁĄCZY NAS KARNE]]></category>
		<category><![CDATA[broń palna]]></category>
		<category><![CDATA[granica]]></category>
		<category><![CDATA[kryzys migracyjny]]></category>
		<category><![CDATA[migranci]]></category>
		<category><![CDATA[Mikołaj Małecki]]></category>
		<category><![CDATA[nowelizacja]]></category>
		<category><![CDATA[projekt nowelizacji]]></category>
		<category><![CDATA[push-back]]></category>
		<category><![CDATA[środki przymusu bezpośredniego]]></category>
		<category><![CDATA[wina]]></category>
		<category><![CDATA[wojna hybrydowa]]></category>
		<category><![CDATA[żołnierz]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=3906</guid>

					<description><![CDATA[<p>Podczas 22. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano zagadnienia dotyczące kryzysu migracyjnego na granicy polsko-białoruskiej. Gościem programu 10 czerwca 2024 r. był dr hab. Szymon Tarapata –&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/transgraniczne-prawo-karne/">Transgraniczne prawo karne – ŁĄCZY NAS KARNE z dr. hab. Szymonem Tarapatą</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Podczas 22. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano zagadnienia dotyczące kryzysu migracyjnego na granicy polsko-białoruskiej.</strong></p>



<p>Gościem programu 10 czerwca 2024 r. był <strong>dr hab. Szymon Tarapata</strong> – adiunkt w Zakładzie Prawa Karnego Wykonawczego Katedry Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego, adwokat.</p>



<p>Kryzys migracyjny na granicy polsko-białoruskiej trwa od 2021 r. i jest uznawany za przejaw wojny hybrydowej. Zgodnie z paremią łacińską zamieszczoną na Sądzie Najwyższym: <em>Silent leges inter arma</em> – milkną prawa w szczęku broni. Granica między prawem a bezprawiem to nie tylko granica państwowa, oddzielająca Polskę od Białorusi, ale także granica między zachowaniami funkcjonariuszy służb mundurowych pełniących tam służbę. Przekroczenie tej granicy wiąże się ze stosowaniem prawa karnego, którego wydźwięk jest wówczas szczególny z uwagi na konieczność zapewnienia bezpieczeństwa państwa, ale także – nie w mniejszym stopniu – zagwarantowania poszanowania praw i wolności migrantów.</p>



<p>Znalezienie złotego środka, który pozwoliłby zażegnać kryzysowi, nie jest łatwe z uwagi na kolizje różnorakich dóbr. Kryzys eskalują sytuacje, takie jak tragiczna śmierć żołnierza 1. Warszawskiej Brygady Pancernej im. Tadeusza Kościuszki, śp. sierż. Mateusza Sitka, ugodzonego 28 maja 2024 r. nożem przez migranta. Sytuacja nie jest jednoznaczna, ponieważ z jednej strony na granicy polsko-białoruskiej znajdują się <strong>osoby, które wymagają pomocy humanitarnej</strong>, m.in. kobiety czy dzieci, znajdujące się często w stanie zagrożenia zdrowia lub życia, zmuszane przez stronę białoruską do przekroczenia granicy w niedozwolony sposób i w niedozwolonych miejscach, a z drugiej strony – <strong>osoby agresywne, które biorą udział w wojnie hybrydowej</strong>, zagrażając bezpieczeństwu funkcjonariuszy służb mundurowych.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Niezbędny przepis czy <em>superfluum</em> ustawowe?</h2>



<p>W przestrzeni publicznej podnoszone są informacje o postępowaniach prowadzonych przeciwko funkcjonariuszom służb mundurowych, w sprawie przekroczenia uprawnień w trakcie pełnienia służby na granicy. Między innymi z tego powodu pojawiła się propozycja legislacyjna polegająca na zmianie przepisów prawa, w zakresie możliwości stosowania działań obronnych, również z użyciem broni palnej, przez żołnierzy, którą <a href="https://youtu.be/FnkbOr5MPb8?si=stiuDGL-WHIJnUcl&amp;t=519">zapowiedział Premier Donald Tusk</a>. Z motywów ustnych wynika brzmienie proponowanego przepisu w zapowiadanym projekcie ustawy o zmianie ustawy o obronie Ojczyzny oraz niektórych innych ustaw, który nie został jeszcze opublikowany:</p>



<p><em>Nie popełnia przestępstwa żołnierz, który z naruszeniem zasad stosowania środków przymusu bezpośredniego, użycia broni lub innego uzbrojenia, wydaje rozkaz ich zastosowania lub użycia albo stosuje środki przymusu bezpośredniego lub używa broni lub innego uzbrojenia, w związku z wykonywaniem czynności lub zadań służbowych (…), w celu:</em></p>



<p><em>1) odparcia bezpośredniego, bezprawnego zamachu na nienaruszalność granicy państwowej przez osobę, która wymusza przekroczenie granicy państwowej przy użyciu pojazdu, broni palnej lub innego niebezpiecznego przedmiotu lub</em></p>



<p><em>2) odparcia bezpośredniego, bezprawnego zamachu na życie, zdrowie lub wolność tego żołnierza lub innej osoby lub</em></p>



<p><em>3) przeciwdziałania czynnościom zmierzającym bezpośrednio do zamachu na życie, zdrowie lub wolność tego żołnierza lub innej osoby lub</em></p>



<p><em>4) konieczności przeciwstawienia się osobie niepodporządkowującej się wezwaniu do natychmiastowego porzucenia broni, materiału wybuchowego lub innego niebezpiecznego przedmiotu, którego użycie może zagrozić życiu, zdrowiu lub wolności tego żołnierza lub innej osoby, lub która usiłuje bezprawnie odebrać broń żołnierzowi lub innej osobie uprawnionej do jej posiadania</em></p>



<p><em>– jeżeli okoliczności wymagają natychmiastowego działania.</em></p>



<p>Zauważyć należy, że powyższe przesłanki zostały przepisane z ustawy z 24 maja 2013 r. o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej, która adresowana jest do funkcjonariuszy bardzo wielu służb, ale z wyłączeniem ustawy z 11 marca 2022 r. o obronie Ojczyzny. To rodzi pytanie o potrzebę wprowadzania projektowanego przepisu do porządku prawnego.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>W opinii Szymona Tarapaty powyższa propozycja legislacyjna to superfluum ustawowe, a pojawiające się w przestrzeni publicznej głosy, że aby żołnierz mógł używać broni palnej w trakcie pełnienia służby na granicy, to potrzebna jest zmiana przepisów prawa, są nieprawdziwe.</em></p>
</blockquote>



<p>Szymon Tarapata wskazał, że nie eksponuje się faktu, iż w sytuacji, kiedy żołnierz pomaga Straży Granicznej, ma on uprawnienia do stosowania środków przymusu bezpośredniego i używania broni palnej w zakresie, w jakim przysługują one funkcjonariuszowi Straży Granicznej, co wynika z obowiązującego stanu prawnego. Z tego względu w sytuacji, gdy dochodzi do bezpośredniego, bezprawnego zamachu na życie, zdrowie lub wolność żołnierza, czy nienaruszalność granicy państwowej przez osobę, która wymusza przekroczenie granicy państwowej przy użyciu pojazdu, broni palnej lub innego niebezpiecznego przedmiotu, żołnierz może stosować środki przymusu bezpośredniego lub używać broń palną.</p>



<p>Analizę aktualnego stanu prawnego przedstawił dr Witold Zontek w swoim wpisie na portalu X, która potwierdza tezę o istnieniu podstaw prawnych do stosowania środków przymusu bezpośredniego i używania broni palnej przez żołnierza w sytuacji, gdy pomaga Straży Granicznej.</p>



<figure class="wp-block-embed aligncenter is-type-rich is-provider-twitter wp-block-embed-twitter"><div class="wp-block-embed__wrapper">
<blockquote class="twitter-tweet" data-width="550" data-dnt="true"><p lang="pl" dir="ltr">UŻYCIE BRONI PALNEJ PRZEZ WOJSKO &#8211; ZASADY<br><br>Wobec zamieszania związanego z tym, kto i jak może używać broni na granicy, krótki prawniczy 🧵miejmy nadzieję rozjaśniający decydentom (głównie ministrom) aktualny stan prawny (1/n) <a href="https://t.co/5J7SV2Vqr4">pic.twitter.com/5J7SV2Vqr4</a></p>&mdash; Witold Zontek (@WitekZontek) <a href="https://twitter.com/WitekZontek/status/1799011920881836488?ref_src=twsrc%5Etfw">June 7, 2024</a></blockquote><script async src="https://platform.twitter.com/widgets.js" charset="utf-8"></script>
</div></figure>



<p>„UŻYCIE BRONI PALNEJ PRZEZ WOJSKO – ZASADY. Wobec zamieszania związanego z tym, kto i jak może używać broni na granicy, krótki prawniczy miejmy nadzieję rozjaśniający decydentom (głównie ministrom) aktualny stan prawny. Generalnie sposób, przesłanki i procedury użycia broni palnej reguluje starusieńka ustawa z dnia 24 maja 2013 r. o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej. Wskazuje ona kompleksowo co i jak. Także dekretuje, do jakich służb się ona stosuje (art. 2) oraz do kogo nie (art. 3). Z uwagi na to, że nie mamy stanu wojny Siły Zbrojne nie mogą korzystać z przepisów (baaardzo ogólnych) o użyciu przez nie broni. To chyba jasne. Zatem jakie przepisy mają do nich zastosowanie? Otóż z ustawy o Straży Granicznej wynika, że <strong>SZ [Siły Zbrojne – M.W.] mogą być wysłane do pomocy SG [Straży Granicznej – M.W.], gdy ta nie daje sobie sama rady. Wówczas żołnierze SZ mają kompetencje SG (art. 11b)</strong>. Ustawa o SG wyraźnie odwołuje się do ustawy o środkach przymusu bezpośredniego (art. 23). Uważna lektura art. 45 tej drugiej ustawy prowadzi nas do jasnego wniosku, że <strong>SZ (tak jak SG) mogą używać broni palnej w obronie życia i zdrowia, a także «nienaruszalność granicy państwowej przez osobę, która wymusza przekroczenie granicy państwowej przy użyciu broni palnej lub innego niebezpiecznego przedmiotu»</strong>. Przesłanek w ustawie jest o wiele więcej zresztą. Ustawa o środkach przymusu także precyzyjnie opisuje procedury przed użyciem, użycia i tego co dzieje się po użyciu broni palnej (art. 48 i n.). Wobec tego, jakimś albo wielkim fakenewsem, albo wyrazem zupełniej niekompetencji decydentów jest powielanie w przestrzeni publicznej informacji, że nie ma przepisów prawnych pozwalających Żołnierzom na obronę życia za pomocą broni palnej. Inna, fundamentalna kwestia – jak używać broni i wobec kogo to kwestia oceny przesłanek ustawy o środkach przymusu bezpośredniego. Przecież stosuje się te procedury od lat w przypadku służb mundurowych!!! Więc nie powinno dziwić, że kiedy mamy podejrzenie, że ktoś narusza te procedury, wszczyna się postępowanie wyjaśniające (tak nakazuje ustawa!). I dobrze, bo nie chcemy, by Policja czy inna służba strzelała do nas «po uważaniu». To nie USA”.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Anormalna sytuacja motywacyjna żołnierza</h2>



<p>Szymon Tarapata tłumaczył, że osobną kwestią są uprawnienia do stosowania środków przymusu bezpośredniego i używania broni palnej, a osobną – propozycja legislacyjna dotycząca wprowadzenia instytucji wyłączającej winę w związku z przekroczeniem przez żołnierza swoich uprawnień, w wyniku zaistnienia anormalnej sytuacji motywacyjnej. Zastanawiał się, czy należycie przeanalizowano konstrukcję tej propozycji legislacyjnej, ponieważ dotyczy ona sytuacji, w której naruszone zostają przepisy uprawniające do użycia broni palnej. To wejście w domenę prawa karnego.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Zdaniem Szymona Tarapaty należy ewentualnie znowelizować przesłanki użycia broni palnej (przepisy kompetencyjne), jeżeli to w nich tkwi problem, a nie wprowadzać populistyczny przepis wyłączający winę żołnierza.</em></p>
</blockquote>



<p>Tym bardziej, że art. 1 § 3 k.k., określający ogólną klauzulę zawinienia, wymaga przypisania sprawcy winy w czasie czynu zabronionego. Jeżeli zatem naruszone zostają przepisy uprawniające do użycia broni palnej w wyniku anormalnej sytuacji motywacyjnej, to wyłączenie winy żołnierza wciąż jest możliwe. Propozycja legislacyjna jest wątpliwa również z tego powodu, że wyłącza winę żołnierza za popełnienie czynu, który wciąż pozostaje bezprawny, dlatego przysługuje w stosunku do niego obrona konieczna. W przypadku nowelizacji przepisów kompetencyjnych zachowanie żołnierza nie tylko nie stanowiłoby przestępstwa, ale byłoby zgodne z prawem, dlatego nie przysługiwałaby w stosunku do niego obrona konieczna przez migranta.</p>



<p><strong>Jak wskazał Szymon Tarapata, projektowany przepis jest bardzo inwazyjny, dlatego powinien zostać dostatecznie przemyślany i respektować prawa człowieka.</strong> Istnieje ryzyko, że krąg adresatów przytoczonej propozycji legislacyjnej będzie się rozszerzał i obejmował przykładowo także funkcjonariuszy Policji, którzy będą oczekiwali legislacyjnego usprawiedliwienia sytuacji naruszenia przepisów uprawniających do użycia broni palnej. To również może prowadzić do wielu nadużyć ze strony funkcjonariuszy różnorakich służb mundurowych.</p>



<p>Szymon Tarapata nawiązał do wspomnianej tragicznej śmierci żołnierza i przekonywał, że w tamtej sytuacji miał on podstawy do zastosowania środków przymusu bezpośredniego i użycia broni palnej, ponieważ migrant posługiwał się przedmiotem niebezpiecznym, zagrażającym życiu (nożem) i doprowadził do sytuacji, w której zagrożenie życia było bezpośrednie, realne. <strong>Prowadzący program dr hab. Mikołaj Małecki dodał, że proponowany przepis nie zmieniłby oceny prawnej sytuacji z tragiczną śmiercią żołnierza</strong>, bowiem ówczesny stan prawny pozwalał mu na zgodne z prawem użycie broni palnej, bez potrzeby wtórnego wyłączania jego winy.</p>



<p>Jeden z widzów skomentował, że: „Do przestrzegania i zgodnego z wymogami państwa prawa stosowania postulowanych przepisów będzie potrzebna niesłychana precyzja. W obecnej sytuacji na granicy PL-BY mamy jej zaprzeczenie: chaos”. Szymon Tarapata skomentował, że poza chaosem jest także bardzo złożona sytuacja – na granicy polsko-białoruskiej znajdują się dwie zasadnicze grupy osób, tj. osoby wymagające pomocy humanitarnej i osoby agresywne biorące udział w wojnie hybrydowej. Wypychanie poza granice Polski pierwszej grupy osób może wywoływać zagrożenie dla ich zdrowia lub życia, a Polska wciąż nie wyeliminowała stosowania <a href="https://karne24.com/stosowanie-procedury-push-back-a-odpowiedzialnosc-karna">procedury push-back</a>, która nie zawsze jest dopuszczalna w świetle prawa. Od takich osób nie występuje zagrożenie bezpieczeństwa funkcjonariuszy służb mundurowych. Są to wręcz ofiary procederu migracyjnego, które uległy obietnicom przedostania się do Unii Europejskiej. Nie należy tracić z pola widzenia drugiej grupy osób, stwarzających niebezpieczne sytuacje, co w obliczu aktualnej sytuacji geopolitycznej wymaga podejmowania adekwatnych działań. Szymon Tarapata jest jednak przeciwny, aby tak samo traktować wskazane dwie grupy osób – trzeba je traktować osobno, zgodnie ze zobowiązaniami międzynarodowym.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Ochrona strefy nadgranicznej a stan nadzwyczajny</h2>



<p>Planowane jest wydanie rozporządzenia przez Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji, na podstawie art. 12a ust. 2 ustawy z 12 października 1990 r. o ochronie granicy państwowej, w sprawie wprowadzenia czasowego zakazu przebywania na określonym obszarze w strefie nadgranicznej przyległej do granicy państwowej z Republiką Białorusi. Zgodnie z § 1 <a href="https://legislacja.rcl.gov.pl/docs/513/12385660/13061460/13061461/dokument669025.docx">projektu rozporządzenia z 29 maja 2024 r.</a> (wykaz nr 1139): „1. Wprowadza się czasowy zakaz przebywania na określonym obszarze w strefie nadgranicznej przyległej do granicy państwowej z Republiką Białorusi na okres 90 dni od dnia wejścia w życie rozporządzenia. 2. Obszar, o którym mowa w ust. 1, obejmuje obręby ewidencyjne lub ich części, których wykaz jest określony w załączniku do rozporządzenia”.</p>



<p>Jak wskazuje projektodawca w bardzo obrazowym <a href="https://legislacja.rcl.gov.pl/docs/513/12385660/13061460/13061461/dokument669027.docx">uzasadnieniu projektu rozporządzenia</a>: „Konieczność wprowadzenia czasowego zakazu przebywania w strefie nadgranicznej przyległej do granicy z Republiką Białorusi wynika z faktu nasilenia w II kwartale 2024 r. presji migracyjnej na polsko-białoruskim odcinku granicy państwowej (…) <strong>Presja ta została sztucznie wykreowana przez władze Białorusi jako element działań hybrydowych mających na celu destabilizację Polski i innych państw członkowskich Unii Europejskiej (…) Proceder nielegalnego przekraczania granicy jest organizowany w znacznej mierze przez funkcjonariuszy białoruskich służb, którzy dowożą migrantów w rejon granicy oraz wskazują dogodne miejsca do jej przekroczenia, dodatkowo wyposażając cudzoziemców w narzędzia umożliwiające pokonanie zabezpieczenia granicy w postaci bariery.</strong> Migranci coraz częściej zachowują się w sposób agresywny i atakują polskie patrole – rzucają w stronę funkcjonariuszy i żołnierzy kamieniami, butelkami oraz tlącymi się konarami. W posiadaniu migrantów zauważano również niebezpieczne narzędzia, w tym noże, zaostrzone kije, konary z nabitymi gwoździami, gaz pieprzowy, czy paralizatory (…) Białoruskie służby państwowe aktywnie współuczestniczą (w sposób skryty lub jawny) w atakach na żołnierzy, policjantów i funkcjonariuszy Straży Granicznej, wykonujących zadania w ochronie granicy państwowej (…) Dodatkowo białoruscy funkcjonariusze prowadzą stałą obserwację działań polskich służb, niejednokrotnie odwracając ich uwagę od miejsc, w których aktualnie realizowany jest przerzut osób”.</p>



<p>W tym kontekście Szymon Tarapata odwołał się do analogicznego rozporządzenia Rady Ministrów z 2 września 2021 r. w sprawie ograniczeń wolności i praw w związku z wprowadzeniem stanu wyjątkowego, które zostało wydane na podstawie art. 22 ust. 1 ustawy z 21 czerwca 2002 r. o stanie wyjątkowym. Przed Sądem Najwyższym toczyła się sprawa dziennikarzy, którzy zostali uznani przez sąd rejonowy za winnych popełnienia wykroczenia polegającego na naruszeniu zakazu przebywania na obszarze objętym stanem wyjątkowym obowiązującym całą dobę. Sąd Najwyższy w wyroku z 18 stycznia 2022 r. (sygn. I KK 171/21) uchylił zaskarżony wyrok sądu rejonowego i uniewinnił dziennikarzy od popełnienia przypisanego im wykroczenia. Szymon Tarapata wyjaśnił, że we wzmiankowanym wyroku Sąd Najwyższy podał szereg argumentów, które mogą być przydatne w odniesieniu do projektowanego rozporządzenia.</p>



<p>Wątpliwe jest, czy w perspektywie konstytucyjnej dopuszczalne jest wprowadzanie zakazu przebywania na określonym obszarze w strefie nadgranicznej, jeżeli nie został wprowadzony stan nadzwyczajny. <strong>Według Szymona Tarapaty błędny jest brak wyłączeń w zakresie adresatów projektowanego rozporządzenia, w tym organizacji humanitarnych czy dziennikarzy.</strong> Zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich, Hanna Machińska, miała problemy z poruszaniem się w strefie nadgranicznej, chcąc kontrolować przestrzeganie praw i wolności jednostki jako urzędnik państwowy. Odróżnienie osób, które chcą legalnie przebywać na obszarze w strefie nadgranicznej, żeby nieść pomoc humanitarną, od ludzi, którzy będą wykorzystywali tę sytuację, aby dokonywać przemytów migrantów, jest utrudnione. Nie zwalnia to jednak z rozważenia sięgnięcia po szczególne rozwiązania prawne.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Szymon Tarapata wskazał, że jeżeli sytuacja jest nadzwyczajna, to potrzebny jest stan nadzwyczajny.</em></p>
</blockquote>



<p>W jego opinii należy skończyć z „prowizorką prawną”. Nie można reagować na problemy prawne poprzez ciągłe wprowadzanie szczątkowych przepisów, często zupełnie niepotrzebnych, z uwagi na działania populistyczne. Trzeba rozwiązywać je systemowo, a w sytuacji ich eskalacji – wprowadzić stan nadzwyczajny.</p>



<p>Niewykluczone, że obecna sytuacja skłania do przemyślenia zmian niektórych kwestii na poziomie konstytucyjnym. To wymaga rzetelnego podejścia do teraźniejszości i przyszłości, nieobliczonego na zysk polityczny. <strong>Uwypuklenia wymaga, że w obecnym stanie prawnym możliwa jest ochrona granicy Polski bez zmiany przepisów prawa.</strong> Należy jednak pamiętać, jak podsumował Mikołaj Małecki, że granica między państwem praworządnym a państwem bezprawia nie powinna się zatrzeć.</p>



<hr class="wp-block-separator has-css-opacity"/>



<p>#ŁĄCZYNASKARNE</p>



<p><strong><em>Transgraniczne prawo karne</em></strong> – 10 czerwca 2024 r., gość: dr hab. Szymon Tarapata</p>



<p>Program popularnonaukowy ŁĄCZY NAS KARNE jest emitowany na żywo na YouTube, w sezonie 2024 w poniedziałki w godz. 20:00-21:00, oraz dostępny jako podcast na platformach streamingowych.</p>



<p><a href="https://kipk.pl/laczynaskarne"><strong>Kliknij i przeczytaj więcej o programie ŁĄCZY NAS KARNE.</strong></a></p>



<p><em>Publikacja dofinansowana ze środków budżetu państwa, w ramach programu Ministra Edukacji i Nauki pod nazwą Społeczna odpowiedzialność nauki II.</em></p>



<hr class="wp-block-separator has-css-opacity"/>



<p><strong>Autor:</strong> Mateusz Wiktorek – Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/transgraniczne-prawo-karne/">Transgraniczne prawo karne – ŁĄCZY NAS KARNE z dr. hab. Szymonem Tarapatą</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/transgraniczne-prawo-karne/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Przestępstwa przy kasach samoobsługowych – ŁĄCZY NAS KARNE z Moniką Gorząch</title>
		<link>https://karne24.com/przestepstwa-przy-kasach-samoobslugowych/</link>
					<comments>https://karne24.com/przestepstwa-przy-kasach-samoobslugowych/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mateusz Wiktorek]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 10 Jun 2024 16:32:30 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[ŁĄCZY NAS KARNE]]></category>
		<category><![CDATA[kara pozbawienia wolności]]></category>
		<category><![CDATA[kasa samoobsługowa]]></category>
		<category><![CDATA[kradzież]]></category>
		<category><![CDATA[Mikołaj Małecki]]></category>
		<category><![CDATA[nowelizacja]]></category>
		<category><![CDATA[oszustwo]]></category>
		<category><![CDATA[projekt nowelizacji]]></category>
		<category><![CDATA[więziennictwo]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=3896</guid>

					<description><![CDATA[<p>Podczas 21. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano kwalifikację prawną czynów popełnianych przy kasach samoobsługowych oraz zagadnienia dotyczące wykonywania kary pozbawienia wolności. Gościem programu 3 czerwca 2024&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/przestepstwa-przy-kasach-samoobslugowych/">Przestępstwa przy kasach samoobsługowych – ŁĄCZY NAS KARNE z Moniką Gorząch</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Podczas 21. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano kwalifikację prawną czynów popełnianych przy kasach samoobsługowych oraz zagadnienia dotyczące wykonywania kary pozbawienia wolności.</strong></p>



<p>Gościem programu 3 czerwca 2024 r. była <strong>Monika Gorząch</strong> – absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, adwokat.</p>



<p>Jak wskazuje nazwa „kasa samoobsługowa”, klient przy takiej kasie obsługuje się sam, w procesie zakupów zasadniczo nie bierze udziału żaden przedstawiciel sklepu. Nie ma kasjera, który przesuwałby wybrane towary na taśmie, skanował je, podawał klientowi cenę, a następnie odbierał od niego pieniądze, czy zapłatę kartą płatniczą. W specyficznych sytuacjach klienci próbują „oszukać” sklep i zaoszczędzić na zakupach. Niedozwolony, karygodny proceder z wykorzystaniem kas samoobsługowych najczęściej polega na tym, że na kasie samoobsługowej jest skanowany towar tańszy, którego klient nie chce zabrać ze sobą, a nie towar droższy, który klient faktycznie chce zabrać ze sobą. Wskutek tego klient oszczędza różnicę między ceną droższego towaru a ceną tańszego towaru.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Oszustwo czy kradzież?</h2>



<p>Prowadzący program dr hab. Mikołaj Małecki na portalu <a href="https://www.dogmatykarnisty.pl/tag/kasa-samoobslugowa">„Dogmaty Karnisty”</a> opisuje przypadki „oszustw” przy kasach samoobsługowych, polegających m.in. na zeskanowaniu cebuli zamiast odkurzacza. Prawidłowa kwalifikacja prawna tego typu czynów okazuje się sporna. W praktyce przez lata utrwalała się wykładnia „oszustw” przy kasach samoobsługowych, zgodnie z którą organy ścigania, a następnie sądy stosowały do takich czynów art. 286 k.k. dotyczący przestępstwa oszustwa.</p>



<p>Należy zaznaczyć, że art. 286 k.k. obejmuje dwa typy czynów zabronionych. Pierwszy z nich to typ zasadniczy przestępstwa oszustwa, opisany w art. 286 § 1 k.k.: „Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8”. Drugi z nich to typ przestępstwa oszustwa w wypadku mniejszej wagi, przewidziany w art. 286 § 3 k.k.: „W wypadku mniejszej wagi, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”.</p>



<p>W ostatnich latach praktyka organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości, w zakresie czynów popełnianych przy kasach samoobsługowych, zaczęła się zmieniać, szczególnie w wyniku artykułu Mikołaja Małeckiego (M. Małecki, <em>Kradzież przy użyciu kasy samoobsługowej w sklepie</em>, „Przegląd Sądowy” 2022, nr 10, s. 28–43).</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Nie da się oszukać kasy samoobsługowej w rozumieniu znamion z art. 286 § 1 k.k.</em></p>
</blockquote>



<p><strong>Czyny sprawców powinny być kwalifikowane jako kradzież (do 800 zł wykroczeniowa z art. 119 § 1 k.w., a powyżej 800 zł przestępna z art. 278 § 1 lub 3 k.k.), ponieważ sprawca zabiera w celu przywłaszczenia cudzą rzecz ruchomą.</strong> Sprawca nie oszukuje, tj. nie doprowadza innej osoby do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem, przykładowo poprzez wprowadzenie jej w błąd, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Oszustwo jest zawsze przestępstwem, a kradzież jest typem przepołowionym, dlatego może stanowić wykroczenie albo przestępstwo w zależności od wartości zabranej rzeczy. Kwalifikacja prawna czynów popełnianych przy kasach samoobsługowych ma znaczenie, ponieważ może wpłynąć na reżim odpowiedzialności karnej, a w konsekwencji na pozapenalne skutki ukarania.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Nowa linia orzecznicza</h2>



<p>Orzecznictwo nie jest jednolite, jednak <strong>sądy zaczęły orzekać, że czyn popełniony przy kasie samoobsługowej to kradzież, a nie oszustwo</strong>. Przykładem są trzy wybrane orzeczenia sądów powszechnych, uzyskane w trybie dostępu do informacji publicznej przez Mikołaja Małeckiego, które przełamują błędną linię orzeczniczą.</p>



<p>Pierwsze orzeczenie to <a href="https://www.dogmatykarnisty.pl/wp-content/uploads/2022/08/wyrok20220519_kasasamoobslugowa.pdf">wyrok Sądu Okręgowego w Zielonej Górze z 19 maja 2022 r. (sygn. VII Ka 3/22)</a>, w którym po raz pierwszy obszernie odniesiono się do problemu kwalifikacji prawnej czynu popełnionego przy kasie samoobsługowej jako kradzieży albo oszustwa. Sąd uznał, że oskarżony zabrał w celu przywłaszczenia towar w postaci perfum o wartości 139,99 zł na szkodę sklepu, czym zrealizował znamiona wykroczenia z art. 119 § 1 k.w. W uzasadnieniu wyroku sąd stwierdził, że nie budziły wątpliwości ustalenia faktyczne – sąd I instancji dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych, nie kwestionowała tych ustaleń również żadna ze stron postępowania, ale sąd I instancji przyjął błędną kwalifikację prawną czynu, jakiego dopuścił się oskarżony. Czyn ten został początkowo zakwalifikowany w oparciu o art. 286 § 3 k.k. (oszustwo w wypadku mniejszej wagi). Według Sądu Okręgowego, sąd I instancji: „zupełnie pominął fakt, iż przestępstwo z art. 286 kk można popełnić wyłącznie na szkodę osoby. Zarówno bowiem w sferze wskazania podmiotu oszustwa, jak i przedmiotu wykonawczego, każdorazowo, czy to w doktrynie czy też w orzecznictwie, mowa jest wyłącznie o osobie. A zatem zarazem podmiotem przestępstwa musi być konkretna, sperson[al]izowana osoba, jak również taka sama sytuacja ma miejsce w przypadku przedmiotu przestępstwa, gdzie również <strong>przedmiotem wykonawczym oszustwa jest osoba, którą sprawca za pomocą oszukańczych metod skłania do aktywnego udziału w realizacji jego zamiaru</strong> (…) Przestępstwo zatem oszustwa, popełnione zostaje w chwili dokonania niekorzystnego rozporządzenia mieniem przez pokrzywdzonego, przy czym co istotne, rozporządzenie to musi być podjęte w następstwie wprowadzania w błąd przez sprawcę i musi mieć na celu osiągnięcie przez niego korzyści majątkowej. O ile zatem w przedmiotowym stanie faktycznym, nie budzi żadnych wątpliwości fakt, że oskarżony działał świadomie i w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, to jednak <strong>do wyczerpania znamion przestępstwa przyjętego przez Sąd meriti, zabrakło elementarnego czynnika w postaci osoby, jaką oskarżony w chwili czynu miał oszukać</strong>”. Sąd zwrócił uwagę, że przestępstwo oszustwa z art. 286 § 1 k.k. wymaga zaangażowania innej osoby, wobec której sprawca stosuje metody oszukańcze i która sama podejmuje decyzję polegającą na niekorzystnym rozporządzeniu własnym lub cudzym mieniem, dlatego popełnienie oszustwa przy kasie samoobsługowej nie jest możliwe.</p>



<p>Drugie orzeczenie to <a href="https://www.dogmatykarnisty.pl/wp-content/uploads/2023/02/postanowienie2022.10.14_kasasamoobslugowa.pdf">postanowienie Sądu Rejonowego w Pile z 14 października 2022 r. (sygn. II K 414/22)</a>, którym na podstawie art. 17 § 1 pkt 2 k.p.k. umorzono postępowanie karne prowadzone przeciwko oskarżonemu z uwagi na brak znamion czynu zabronionego. Oskarżonemu zarzucono, że w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadził sklep do niekorzystnego rozporządzenia mieniem o wartości 11,20 zł w ten sposób, iż podczas skanowania towaru na kasie samoobsługowej w postaci 5 czekolad, o rzeczywistej wartości 3,99 zł za sztukę, celowo zaniżył ich cenę poprzez zeskanowanie ich po cenie niższej, tj. 1,75 zł za sztukę, czym dokonał oszustwa na łączną kwotę 11,20 zł na szkodę sklepu. Czyn oskarżonego zakwalifikowano w oparciu o art. 286 § 3 k.k. (oszustwo w wypadku mniejszej wagi). Sąd uznał, że: „czyn, o który został oskarżony R. K., nie zawiera znamion czynu zabronionego (…) <strong>Dla wypełnienia znamion w/w czynu [przestępstwa oszustwa z art. 286 § 1 k.k. – M.W.] konieczne jest zatem istnienie osoby, która zostaje wprowadzona w błąd przez sprawcę. Należy przez to rozumieć osobę fizyczną, bowiem tylko osoba fizyczna jest zdolna do przejawiania przeżyć intelektualnych, które można scharakteryzować jako «błąd».</strong> Ponadto tam, gdzie ustawodawca posługuje się pojęciem «osoby» («innej osoby») w części szczególnej Kodeksu karnego, należy domniemywać, że konsekwentnie odnosi się jedynie do osób fizycznych. Jeżeli ustawodawca zamierzałby objąć zakresem normowania osoby prawne, uczyniłby to za pomocą techniki ustawodawczej zastosowanej np. w art. 212 § 1 k.k., gdzie oddzielnie wymienia «osobę» (w domyśle – fizyczną) i «osobę prawną» (…) tak opisanym stanie faktycznym brak jest osoby, która miałaby zostać wprowadzona w błąd przez oskarżonego. <strong>Oskarżony «wprowadził w błąd», lecz jedynie w rozumieniu przenośnym, kasę samoobsługową. W rzeczywistości kasa samoobsługowa nie przejawia przeżyć psychicznych, jest jedynie technicznym przedmiotem, a więc nie może zostać wprowadzona w błąd</strong>”. Kolejny sąd zwrócił uwagę, że sednem przestępstwa oszustwa z art. 286 § 1 k.k. jest doprowadzenie innej osoby do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem, która sama podejmuje decyzję przykładowo o wydaniu jakiejś rzeczy sprawcy, co wyklucza popełnienie oszustwa przy kasie samoobsługowej.</p>



<p>Trzecie orzeczenie to <a href="https://www.dogmatykarnisty.pl/wp-content/uploads/2024/05/wyrok20230612kasasamoobslugowa.pdf">wyrok Sądu Rejonowego w Tychach z 12 czerwca 2023 r. (sygn. II K 1407/22)</a>, który jest interesujący z punktu widzenia sposobu sformułowania zarzutu oskarżonemu – o to, iż: „(…) w sklepie (…) dział[a]jąc w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, <strong>doprowadził pracowników sklepu do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci artykułów spożywczych</strong> o łącznej wartości 93,86 zł w ten sposób, że zeskanował w kasie samoobsługowej towar, na który uprzednio nakleił naklejki z ceną 4,90 zł, pochodzące z innego towaru, <strong>wyzyskując błędne przekonanie co do faktycznego, właściwego kasowania towaru, wprowadzając pracowników w błąd co do faktycznej wartości kupowanych artykułów spożywczych</strong>, powodując straty w kwocie 88,96 zł na szkodę (…) Sp. z o.o. (…)”. Czyn oskarżonego został początkowo zakwalifikowany w oparciu o art. 286 § 3 k.k. (oszustwo w wypadku mniejszej wagi). Sąd uznał oskarżonego za winnego tego, że: „<strong>(…) w sklepie (…) zabrał w celu przywłaszczenia artykuły spożywcze o łącznej wartości 93,86 zł na szkodę (…) Sp. z o.o., tj. czynu wyczerpującego znamiona wykroczenia z art. 119 § 1 kw (…)</strong>” – zmienił zatem kwalifikację prawną czynu i przypisał oskarżonemu popełnienie kradzieży wykroczeniowej, a nie oszustwa.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Pieczarki zamiast suplementów diety</h2>



<p>W sprawie dotyczącej powyżej przywołanego wyroku Sądu Rejonowego w Tychach z 12 czerwca 2023 r. (sygn. II K 1407/22), który uprawomocnił się, ponieważ żadna ze stron postępowania nie wniosła apelacji, brała udział Monika Gorząch. Reprezentowała młodego mężczyznę, który na kasie samoobsługowej zeskanował kod kreskowy pieczarek (o wartości 4,90 zł) zamiast kodu kreskowego suplementów diety (o wartości 93,86 zł), co zauważył pracownik ochrony sklepu, który pod odejściu mężczyzny od kasy samoobsługowej, zatrzymał go, odebrał mu wszystkie towary i wezwał Policję. Mężczyzna nie miał wcześniej do czynienia z organami ścigania, nie był karany, ale był przerażony, ponieważ finał sprawy miał zadecydować o jego dalszym losie. Nie mógł bowiem zostać ukarany za umyślne przestępstwo ścigane z oskarżenia publicznego, aby w dalszym ciągu wykonywać swoją pracę, w której wymaga się regularnego przedkładania zaświadczenia o niekaralności z Krajowego Rejestru Karnego.</p>



<p>W momencie zgłoszenia do kancelarii adwokackiej mężczyzna był już po pierwszych czynnościach procesowych i po ogłoszeniu postanowienia o przedstawieniu zarzutów. Mężczyźnie zarzucono popełnienie przestępstwa oszustwa w wypadku mniejszej wagi z art. 286 § 3 k.k., do którego się przyznał, ponieważ nie rozumiał różnicy pomiędzy przestępstwem oszustwa (zagrożonym karą grzywny, ograniczenia wolności albo 2 lat pozbawienia wolności w wypadku mniejszej wagi) a przestępstwem kradzieży (zagrożonym karą od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności) lub wykroczeniem kradzieży (zagrożonym karą 30 dni aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny).</p>



<p>W wyroku nakazowym sąd skazał mężczyznę za popełnienie przestępstwa oszustwa w wypadku mniejszej wagi z art. 286 § 3 k.k. W efekcie złożonego sprzeciwu od wyroku nakazowego, z uwagi na niezbyt obszerny materiał dowodowy, sąd wydał wyrok na zasadach ogólnych, w którym zmienił kwalifikację prawną czynu i przypisał mężczyźnie popełnienie wykroczenia kradzieży z art. 119 § 1 k.w., a nie przestępstwa oszustwa.</p>



<p>Monika Gorząch argumentowała sądowi, posiłkując się przywołanym wyrokiem Sądu Okręgowego w Zielonej Górze z 19 maja 2022 r. (sygn. VII Ka 3/22), że przestępstwo oszustwa polega na podjęciu przez sprawcę określonego zachowania, polegającego na jednej z czynności alternatywnie wymienionych w art. 286 § 1 k.k. Są nimi: wprowadzenie w błąd, wyzyskanie błędu, wyzyskanie niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania. Aby zatem zakwalifikować czyn mężczyzny jako przestępstwo oszustwa, to musiałby on przykładowo wprowadzić w błąd inną osobę i doprowadzić ją do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, do czego w omawianej sytuacji nie doszło. Doprawdy, mężczyzna działał świadomie, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, przyznał się do popełnionego czynu, jednak <strong>do zrealizowania znamion, zarzucanego mu pierwotnie, przestępstwa oszustwa zabrakło podstawowego czynnika w postaci osoby – czynnika ludzkiego</strong>. Ponadto Monika Gorząch tłumaczyła, że generalnie w relacji do klienta – który na kasie samoobsługowej skanuje tańszy towar, a następnie zabiera ze sobą inny, droższy towar, przez co doprowadza do fikcyjnej transakcji – <strong>właściciel, sprzedawca ani jakikolwiek przedstawiciel sklepu nie podejmują żadnej decyzji w kontekście rozporządzenia mieniem, czego również wymagają znamiona przestępstwa oszustwa</strong>.</p>



<p>Z uwagi na to, że w omawianej sytuacji pracownik ochrony sklepu odebrał mężczyźnie wszystkie towary po odejściu od kasy samoobsługowej, to w rzeczywistości nie wystąpiła szkoda w mieniu sklepu. Mężczyzna zapłacił 4,90 zł przy fikcyjnej transakcji, która nie została anulowana. Sąd całkowicie pominął fakt, że pomimo odebrania towarów mężczyźnie, wskazana kwota nie została mu zwrócona.</p>



<p>W wyroku nakazowym sąd, który przypisał mężczyźnie popełnienie przestępstwa oszustwa w wypadku mniejszej wagi, wymierzył mu karę grzywny w wysokości 1 500 zł (po przeliczeniu liczby i wysokości stawek dziennych). Natomiast w wyroku wydanym na zasadach ogólnych sąd przypisał mężczyźnie popełnienie wykroczenia kradzieży i zmniejszył grzywnę do 1&nbsp;000 zł. <strong>Mikołaj Małecki zaznaczył, że grzywna wymierzona w trybie odpowiedzialności karnej na gruncie Kodeksu karnego oznacza ukaranie za przestępstwo, dlatego mimo tego, iż majątkowo kara może być identyczna, to dla sprawcy może mieć znaczenie, czy zostanie ukarany za przestępstwo, czy za wykroczenie, chociażby ze względów zawodowych, jak w omawianej sprawie.</strong> To diametralna różnica w dolegliwości nałożonej na sprawcę konkretnego czynu, biorąc pod uwagę pozapenalne skutki ukarania – inne za wykroczenie, a inne za przestępstwo. Istotne jest to szczególnie w kontekście czynów popełnianych przy kasach samoobsługowych, które zasadniczo dotyczą towarów o wartości niższej niż 800 zł, a więc stanowią wykroczenie, a nie przestępstwo kradzieży.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Mikołaj Małecki tłumaczył, że przyznanie się do popełnienia danego czynu (podjęcia jakiegoś zachowania) nie musi oznaczać przyznania się do czynu wynikającego z kwalifikacji prawnej, która została przyjęta przez organy postępowania karnego.</em></p>
</blockquote>



<p>To nie jest przyznanie się w sensie prawnie doniosłym, w kontekście czynów popełnianych przy kasach samoobsługowych, do dopuszczenia się oszustwa, a nie kradzieży. Kompetencją i obowiązkiem organów ścigania oraz wymiaru sprawiedliwości jest prawidłowe zakwalifikowanie określonego czynu. <strong>Jak podkreśliła Monika Gorząch, dlatego tak ważna jest obecność obrońcy w toku pierwszych czynności procesowych przy osobie, której ogłasza się postanowienie o przedstawieniu zarzutów</strong>, a tym bardziej przy osobie, która została uprzednio zatrzymana – ważne jest, aby każda osoba podejrzana, której zarzuca się popełnienie czynu zabronionego, miała dostęp do obrońcy. Według niej w Polsce jest poważny kryzys w zakresie respektowania zasady prawa do obrony. To właśnie obrońca może wytłumaczyć takiej osobie różnicę między przestępstwem oszustwa a przestępstwem lub wykroczeniem kradzieży.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Reformy systemu więziennictwa</h2>



<p>Naczelna Rada Adwokacka <a href="https://www.adwokatura.pl/admin/wgrane_pliki/file-20240418-petyccja-do-sejmu-rpzmiana-kkw-40647.pdf">postuluje</a> zmiany w Kodeksie karnym wykonawczym. Przedstawiła <a href="https://www.adwokatura.pl/admin/wgrane_pliki/file-20240418-zalacznik-do-petycjiprojekt-zmian-w-kkw-40648.pdf">projekt ustawy nowelizującej</a> (M. Gorząch, K. Jadczyk, P. Jaszke, K. Jaśkiewicz, K. Kiermasz-Olszewska, S. Tarapata, A. Wojtaszczyk, <em>Projekt ustawy o zmianie ustawy – Kodeks karny wykonawczy i innych ustaw wraz z uzasadnieniem</em>, 18.04.2024 r., Zespół ds. opiniowania i sporządzania projektów legislacyjnych w zakresie prawa karnego wykonawczego Instytutu Legislacji i Prac Parlamentarnych Naczelnej Rady Adwokackiej, Warszawa 2024), który – jak podkreśliła Monika Gorząch, jego współautorka i przewodnicząca ww. zespołu, pracująca ze skazanymi długoterminowo pozbawionymi wolności, przede wszystkim ze skazanymi na karę 25 lat pozbawienia wolności i karę dożywotniego pozbawienia wolności – dotyczy wstępnych, choć najważniejszych do wprowadzenia zmian, ponieważ rozpoczynają się prace nad wiele bardziej obszerniejszym projektem zmian w Kodeksie karnym wykonawczym.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>W opinii Moniki Gorząch system więziennictwa w Polsce niestety jest w stanie krytycznym.</em></p>
</blockquote>



<p>Przekonywała, że najistotniejsze propozycje zmian objęte projektem dotyczą:</p>



<ul class="wp-block-list">
<li>kontaktów telefonicznych osadzonego z obrońcą i członkami rodziny,</li>



<li>ponoszenia przez osadzonego opłat za korzystanie z urządzeń elektrycznych w celi więziennej,</li>



<li>terminów możliwości przeniesienia skazanego na karę dożywotniego pozbawienia wolności do zakładu karnego typu półotwartego lub otwartego.</li>
</ul>



<p><strong>Pierwsza</strong> z propozycji wynika z respektowania zasady prawa do obrony, a także bezdyskusyjnego faktu, że rodzina jest potężnym czynnikiem motywacyjnym w resocjalizacji skazanego. Monika Gorząch podkreśliła, że wielu skazanych odbywa karę pozbawienia wolności z dala od miejsca zamieszkania swojej rodziny, dlatego kontakty telefoniczne to często jedyna możliwość podtrzymywania więzi rodzinnych. <strong>Druga</strong> z propozycji wynika z tego, że ujemny bilans finansowy skazanego w momencie wyjścia z zakładu karnego nie sprzyja jego readaptacji społecznej, tym bardziej, iż z uwagi na stygmatyzację społeczną, zatrudnienie skazanego po odbyciu kary pozbawienia wolności jest znacznie utrudnione. <strong>Trzecia</strong> z propozycji, nawiązująca do art. 89 § 3 k.k.w. („Skazanego na karę dożywotniego pozbawienia wolności można przenieść do zakładu karnego typu półotwartego po odbyciu przez niego co najmniej 20 lat, a do zakładu karnego typu otwartego – po odbyciu przez niego co najmniej 25 lat kary. Przeniesienie może nastąpić po przeprowadzeniu badań psychologicznych, a także psychiatrycznych, o których mowa w art. 83 § 1”), polega na skróceniu terminów do odbycia odpowiednio 10 lat (typ półotwarty) i 15 lat (typ otwarty) kary. Jak tłumaczyła Monika Gorząch, kara dożywotniego pozbawienia wolności pozbawia całkowicie nadziei skazanego, dlatego wskazane terminy powinny być skrócone, ponieważ są za długie. Skazany w momencie rozpoczęcia odbywania tej kary musi mieć określony jasny cel, jak również motywację do tego, żeby w relatywnie widocznym i osiągalnym czasie poprawić swoją sytuację.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Zdaniem Moniki Gorząch dzisiaj zakład karny nie poprawia, a mógłby poprawiać.</em></p>
</blockquote>



<p>W jej opinii system więziennictwa wymaga potężnych reform, nie tylko w zakresie poprawy sytuacji oraz zindywidualizowanego podejścia do skazanych, ale również w zakresie poprawy sytuacji funkcjonariuszy Służby Więziennej. Monika Gorząch dodała, że zgadza się ze <a href="https://karne24.com/nowoczesne-kary">słowami Marii Ejchart</a>, która wskazała, iż funkcjonariusze Służby Więziennej są bardzo ważnym elementem systemu więziennictwa. W praktyce zaobserwowała natomiast, że nigdy nie było tak zaostrzonego konfliktu w relacji funkcjonariusza Służby Więziennej i skazanego, jak w ostatnich latach. Konieczna jest przy tym edukacja społeczeństwa, aby doszło do zmiany nastawienia do skazanych, którzy w zdecydowanej większości finalnie wychodzą z zakładu karnego, nie są w nim dożywotnio.</p>



<p>Podsumowując główny wątek, pamiętać należy, że postulaty dotyczące przyjmowania prawidłowej kwalifikacji prawnej czynów popełnianych przy kasach samoobsługowych nie oznaczają, iż nie są to czyny zabronione pod groźbą kary. <strong>Nie da się oszukać kasy samoobsługowej, jednak zabór towaru bez uiszczenia odpowiedniej ceny, w wyniku doprowadzenia do fikcyjnej transakcji na kasie samoobsługowej, to kradzież – do 800 zł wykroczeniowa z art. 119 § 1 k.w., a powyżej 800 zł przestępna z art. 278 § 1 lub 3 k.k., która powinna być ścigana.</strong></p>



<hr class="wp-block-separator has-css-opacity"/>



<p>#ŁĄCZYNASKARNE</p>



<p><strong><em>Przestępstwa przy kasach samoobsługowych</em></strong> – 3 czerwca 2024 r., gość: Monika Gorząch</p>



<p>Program popularnonaukowy ŁĄCZY NAS KARNE jest emitowany na żywo na YouTube, w sezonie 2024 w poniedziałki w godz. 20:00-21:00, oraz dostępny jako podcast na platformach streamingowych.</p>



<p><a href="https://kipk.pl/laczynaskarne"><strong>Kliknij i przeczytaj więcej o programie ŁĄCZY NAS KARNE.</strong></a></p>



<p><em>Publikacja dofinansowana ze środków budżetu państwa, w ramach programu Ministra Edukacji i Nauki pod nazwą Społeczna odpowiedzialność nauki II.</em></p>



<hr class="wp-block-separator has-css-opacity"/>



<p><strong>Autor:</strong> Mateusz Wiktorek – Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/przestepstwa-przy-kasach-samoobslugowych/">Przestępstwa przy kasach samoobsługowych – ŁĄCZY NAS KARNE z Moniką Gorząch</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/przestepstwa-przy-kasach-samoobslugowych/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Nowoczesne kary – ŁĄCZY NAS KARNE z Marią Ejchart, dr. hab. Szymonem Tarapatą i dr. Kamilem Mamakiem</title>
		<link>https://karne24.com/nowoczesne-kary/</link>
					<comments>https://karne24.com/nowoczesne-kary/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mateusz Wiktorek]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 13 May 2024 15:53:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[ŁĄCZY NAS KARNE]]></category>
		<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[kara pozbawienia wolności]]></category>
		<category><![CDATA[Mikołaj Małecki]]></category>
		<category><![CDATA[nowelizacja]]></category>
		<category><![CDATA[pozbawienie wolności]]></category>
		<category><![CDATA[projekt nowelizacji]]></category>
		<category><![CDATA[resocjalizacja]]></category>
		<category><![CDATA[roboty]]></category>
		<category><![CDATA[więziennictwo]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=3861</guid>

					<description><![CDATA[<p>Podczas 17. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano różne aspekty kary pozbawienia wolności oraz znaczenie nowych technologii w systemie karania. Gośćmi programu 6 maja 2024 r. byli:&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/nowoczesne-kary/">Nowoczesne kary – ŁĄCZY NAS KARNE z Marią Ejchart, dr. hab. Szymonem Tarapatą i dr. Kamilem Mamakiem</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Podczas 17. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano różne aspekty kary pozbawienia wolności oraz znaczenie nowych technologii w systemie karania.</strong></p>



<p>Gośćmi programu 6 maja 2024 r. byli: <strong>Maria Ejchart</strong> – absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, podsekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości, prezes Stowarzyszenia Ochrony Praworządności, <strong>dr hab. Szymon Tarapata</strong> – adiunkt w Zakładzie Prawa Karnego Wykonawczego Katedry Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego, adwokat, oraz <strong>dr Kamil Mamak</strong> – asystent w Katedrze Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego, członek grupy badawczej <em>Robophilosophy, AI Ethics, and Datafication</em> na Uniwersytecie Helsińskim, filozof.</p>



<p>Postępowanie wykonawcze to etap, w którym kara jest wcielana w życie. Najwięcej zmian w życiu skazanego zachodzi w przypadku wymierzenia mu kary pozbawienia wolności za popełnione przestępstwo. Zasadniczo to najbardziej dotkliwa ze wszystkich kar przewidzianych w Kodeksie karnym. W ostatnich latach zmieniło się postrzeganie kary pozbawienia wolności. Wyznaczany sposób myślenia o karze izolacyjnej musiał ulec zmianie. Celem kary pozbawienia wolności powinna być zmiana, poprawa skazanego, a nie represja, izolacja czy nawet eliminacja skazanego ze społeczeństwa.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Resocjalizacja w praktyce</h2>



<p>Jak tłumaczyła Maria Ejchart, zmian w zakresie kary pozbawienia wolności można dokonywać na trzech poziomach. Pierwszym z nich jest prawo, a dokładniej kary przewidziane w Kodeksie karnym za poszczególne przestępstwa i ich dopuszczalny wymiar. Drugim – sposób orzekania przed sądy, czyli surowość wymierzanych kar w kontekście granic ustawowego zagrożenia karą za dane przestępstwo. Trzecim – wykonywanie kary wiążące się z możliwościami skrócenia orzeczonej kary pozbawienia wolności poprzez wpływ skazanego.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Zdaniem Marii Ejchart zmiana, poprawa skazanego podczas odbywania kary pozbawienia wolności jest możliwa tylko dzięki jego samozaparciu.</em></p>
</blockquote>



<p>Rozwiązania systemowe dają bardzo ograniczone możliwości resocjalizacji skazanego. Rzecz jasna celem samym w sobie kary pozbawienia wolności powinno być umożliwienie poprawy skazanemu, bowiem nie musi on chcieć skorzystać z takiej możliwości. Resocjalizacja, a więc powrót skazanego do społeczeństwa z postanowieniem, że nie będzie w przyszłości naruszał porządku prawnego, jest od lat uznawana przez państwa, które badają więziennictwo i skazanych, za główny cel kary. Cel wychowawczy kary, związany ze zmianą, poprawą sprawcy przestępstwa, został wykreślony z art. 53 § 1 k.k., w którym opisane są dyrektywy wymiaru kary, w wyniku ostatniej nowelizacji Kodeksu karnego (ustawa z 7 lipca 2022 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw).</p>



<p>Dyskusja dotycząca kryzysu praworządności w Polsce przyćmiła problematykę wykonywania kary pozbawienia wolności i związanego z tym pytania, czy kara pozbawienia wolności jest skuteczna. Więzienie może zmienić skazanego, ale wymaga to z jego strony bardzo dużej determinacji, aby mógł skorzystać z takiej możliwości.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Maria Ejchart wskazała, że systemowo więzienie nie poprawia.</em></p>
</blockquote>



<p>Istotne jest przede wszystkim, żeby skazany, który trafia do więzienia, miał postawioną właściwą diagnozę, ponieważ z jakiegoś powodu popełnił przestępstwo i orzeczono mu karę pozbawienia wolności. U niektórych osób powodem popełnienia przestępstwa są deficyty socjalizacyjne, a u niektórych osób – chęć łamania prawa. Właściwa diagnoza pozwala na wprowadzenie odpowiednich oddziaływań kodeksowych, dostosowanych do skazanego. Jak wyjaśniła Maria Ejchart, w polskich więzieniach takiej diagnozy się nie stawia – skazany jest diagnozowany, ale nie pod kątem powodu, z jakiego trafił do więzienia, tylko pod kątem np. wykształcenia czy uzależnienia od alkoholu lub innego środka odurzającego. Dodała, że śledząc życiorysy niektórych skazanych, można odnieść wrażenie, iż wiele lat przed skazaniem możliwe było przewidzenie z dużym prawdopodobieństwem, że trafią do więzienia. <strong>Maria Ejchart podkreśliła, że o więziennictwie należy myśleć systemowo, żeby mogło odpowiadać na potrzeby jak największej liczby osadzonych.</strong></p>



<h2 class="wp-block-heading">Prace w Ministerstwie Sprawiedliwości</h2>



<p>Ministerstwo Sprawiedliwości pracuje nad propozycjami zmian w Kodeksie karnym wykonawczym, jak i aktach niższego rzędu, a także ustawie z 9 kwietnia 2010 r. o Służbie Więziennej. W przekonaniu Marii Ejchart najpilniejsze jest dokonanie dwóch zmian, w zakresie:</p>



<ol class="wp-block-list">
<li>legalizacji wyprowadzenia służb specjalnych z polskich więzień – więziennictwo do niedawna miało swoje służby specjalne o bardzo szerokich uprawnieniach (zmiana faktyczna wymaga zmiany legislacyjnej) oraz,</li>



<li>Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, szkoły wyższej więziennictwa – zmienił się system kształcenia funkcjonariuszy Służby Więziennej, a sama szkoła ma monopol na badania naukowe w więzieniach.</li>
</ol>



<p>Zmiany mają dotyczyć także traktowania osadzonych w jednostkach penitencjarnych, tj. w zakresie systemu skarg, stosowania środków przymusu bezpośredniego (np. każdorazowego zakładania kajdanek przy wychodzeniu z celi więziennej, niezależnie od niebezpieczeństwa danej osoby), kontaktów ze światem zewnętrznym, w tym obrońcą (które zostały bardzo ograniczone).</p>



<p>Istotnym punktem zmian są przepisy dotyczące funkcjonariuszy Służby Więziennej, którzy zostali zaniedbani, co wpłynęło na ich podejście do osadzonych. Osadzony nie jest wrogiem funkcjonariusza Służby Więziennej, dlatego to nie represja powinna stanowić główny punkt ich relacji w więzieniu. <strong>Maria Ejchart podsumowała, że konfliktu nie ma, cel jest wspólny, a funkcjonariusze Służby Więziennej są bardzo ważnym elementem systemu więziennictwa.</strong></p>



<h2 class="wp-block-heading">Warunki bytowe w więzieniu</h2>



<p>Praktyczny aspekt wykonywania kary pozbawienia wolności wiąże się z warunkami bytowymi skazanych. Szymon Tarapata wskazał, że ogólny obraz zakładów karnych nie jest najlepszy. Większość osób, która tam trafia, przeżywa szok. Można jednak wyodrębnić taką grupę osób, która jest w stanie przyzwyczaić się do bardzo nietypowych warunków bytowych. Badania dowodzą, że po latach skazany może przywyknąć do środowiska więziennego i wręcz lepiej funkcjonować w odizolowaniu od świata zewnętrznego. System, sposób funkcjonowania w więzieniu może „uzależniać”.</p>



<p>Pokazywanie skazanemu perspektyw życia na wolności może zachęcać go do wysiłku i zmiany na lepsze. <strong>Szymon Tarapata tłumaczył, że jeżeli system więziennictwa jest nastawiony wyłącznie na izolację, a nie zachętę poprawy, to życie na wolności nie jest dla skazanego perspektywiczne.</strong> Z tego względu takie osoby ponownie trafiają do więzienia, ponieważ nie są w stanie funkcjonować na wolności. W więzieniu wykonywanie prostych poleceń skutkuje otrzymywaniem nagród, pochwał, czyli docenianiem skazanego, czego może nie doświadczyć na wolności.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Jak wyjaśnił Szymon Tarapata, sposób odczuwania dolegliwości przez skazanego wewnątrz zakładu karnego może wpływać na procesy resocjalizacyjne.</em></p>
</blockquote>



<p>Warunki wykonywania kary pozbawienia wolności wymagają naprawy. Nie chodzi o zapewnienie luksusowych, ale podstawowych, humanitarnych warunków bytowych. W więzieniu ograniczenie jakiegokolwiek przywileju czy uprawnienia jest dużo bardziej odczuwalne niż na wolności. Biorąc pod uwagę, że osoba trafiająca do więzienia jest pozbawiana dostępu do telefonu komórkowego, który obecnie stanowi podstawowy środek komunikacji, to jej codzienne funkcjonowanie ulega znacznym zmianom. Zdaniem Szymona Tarapaty więziennictwo w Polsce jest niedoinwestowane, brakuje środków na poprawę bazy mieszkaniowej. Często bywa tak, że na ścianach celi więziennej jest grzyb, a w materacach do łóżek są pluskwy. Przebywanie skazanego w takim środowisku i odbieranie mu przywilejów czy uprawnień powoduje, że praca z nim może być utrudniona z uwagi na jego frustrację, zdenerwowanie, brak motywacji do poprawy.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Pilny powrót do przeszłości</h2>



<p>Naczelna Rada Adwokacka <a href="https://www.adwokatura.pl/admin/wgrane_pliki/file-20240418-petyccja-do-sejmu-rpzmiana-kkw-40647.pdf">postuluje</a> zmiany w Kodeksie karnym wykonawczym. Przedstawiła <a href="https://www.adwokatura.pl/admin/wgrane_pliki/file-20240418-zalacznik-do-petycjiprojekt-zmian-w-kkw-40648.pdf">projekt ustawy nowelizującej</a> (M. Gorząch, K. Jadczyk, P. Jaszke, K. Jaśkiewicz, K. Kiermasz-Olszewska, S. Tarapata, A. Wojtaszczyk, <em>Projekt ustawy o zmianie ustawy – Kodeks karny wykonawczy i innych ustaw wraz z uzasadnieniem</em>, 18.04.2024 r., Zespół ds. opiniowania i sporządzania projektów legislacyjnych w zakresie prawa karnego wykonawczego Instytutu Legislacji i Prac Parlamentarnych Naczelnej Rady Adwokackiej, Warszawa 2024), który – jak podkreślił Szymon Tarapata, jego współautor – nie jest kompleksowy, ponieważ dotyczy najbardziej podstawowych kwestii, wymagających pilnych zmian. Projekt ma na celu uchylenie zmian, które wprowadziła ustawa z 5 sierpnia 2022 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny wykonawczy oraz niektórych innych ustaw, a szerzej: „zapewnienie skazanym odbywającym kary pozbawienia wolności realizację ich elementarnych praw i gwarancji, wynikających nie tylko z przepisów ustawy, ale i Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, a także wiążących Rzeczpospolitą Polską umów międzynarodowych”.</p>



<p><strong>Pierwsza postulowana zmiana</strong> dotyczy usunięcia z Kodeksu karnego wykonawczego podstawy prawnej pozwalającej organom postępowania wykonawczego na pozostawienie skargi osadzonego bez rozpoznania. Chodzi o art. 6 § 3 pkt 4 k.k.w., który brzmi: „Jeżeli wniosek, skarga lub prośba są oczywiście bezzasadne – właściwy organ może pozostawić wniosek, skargę lub prośbę bez rozpoznania”.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Szymon Tarapata skomentował, że wynikająca z art. 6 § 3 pkt 4 k.k.w. przesłanka „oczywistej bezzasadności”, to „wytrych”, który ma ograniczyć prawo osadzonego do skargi.</em></p>
</blockquote>



<p>Na marginesie, w jego opinii art. 6 § 3 pkt 4 k.k.w. nie jest możliwy do zastosowania, ponieważ nie da się pozostawić skargi bez rozpoznania, uznając ją za oczywiście bezzasadną. Stwierdzenie, że skarga jest oczywiście bezzasadna, to <em>de facto</em> jej rozpoznanie.</p>



<p><strong>Druga postulowana zmiana</strong> dotyczy kontaktów telefonicznych osadzonego z obrońcą oraz członkami rodziny. W kontekście obrońcy chodzi o to, żeby kontakt telefoniczny z nim był możliwy nawet codziennie. Zgodnie z art. 8 § 4 k.k.w.: „Skazany pozbawiony wolności może korzystać co najmniej raz w tygodniu, w terminach ustalonych w porządku wewnętrznym obowiązującym w zakładzie karnym lub areszcie śledczym, z samoinkasującego aparatu telefonicznego (…)”. W praktyce, jak tłumaczył Szymon Tarapata, jest to co najwyżej, maksymalnie raz w tygodniu – tak regulują to porządki wewnętrzne w jednostkach penitencjarnych. Taka regulacja pozbawia osadzonego prawa do obrony, ponieważ są sprawy, w przypadku których rozmów telefonicznych z obrońcą należy odbyć wiele, aby móc przygotować się do obrony w sądzie. Osadzony może być ponadto oskarżony w wielu sprawach i uczestniczyć w wielu czynnościach procesowych, co wymaga większej liczby konsultacji ze swoim obrońcą. Zdaniem Szymona Tarapaty to patologiczny przepis, który trzeba jak najszybciej, absolutnie wyeliminować.</p>



<p>Kontakt telefoniczny z członkami rodziny był wcześniej nielimitowany. Projektodawca proponuje, aby było to co najmniej cztery razy w tygodniu. Choć najlepszym rozwiązaniem byłby powrót do nielimitowanego kontaktu telefonicznego z członkami rodziny, to z uwagi na ewentualny opór ze strony funkcjonariuszy Służby Więziennej, zaproponowano kompromisowe rozwiązanie.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Szymon Tarapata podkreślił, że to bardzo ważne, aby skazany miał prawo do jak najczęstszego kontaktu z członkami rodziny, ponieważ jest to podstawowy element resocjalizacyjny.</em></p>
</blockquote>



<p>Niepodtrzymywanie więzi rodzinnych może spowodować ich osłabienie lub nawet zerwanie, a w konsekwencji odebranie skazanemu motywacji do poprawy. Podnosi się często, że warunki bytowe w jednostkach penitencjarnych są złe, co utrudnia resocjalizację. Trudno o poprawę skazanego w przypadku braku jego wewnętrznej determinacji. Kontakty telefoniczne skazanego z członkami rodziny to taki element resocjalizacyjny, który funkcjonuje poza jednostką penitencjarną, dlatego tym bardziej należy go wykorzystywać.</p>



<p><strong>Trzecia postulowana zmiana</strong> dotyczy ponoszenia przez osadzonego opłat za korzystanie z urządzeń elektrycznych w celi więziennej. Mimo tego, że przykładowo tylko jeden z osadzonych korzysta z czajnika elektrycznego lub szczoteczki elektrycznej, to opłatę mogą ponosić wszyscy osadzeni w danej celi więziennej. Przeniesienie osadzonego, posiadacza wspomnianego czajnika elektrycznego czy szczoteczki elektrycznej, do innej celi więziennej, może spowodować, że opłatą zostaną obciążeni inni osadzeni, do których został dokwaterowany. W przekonaniu Szymona Tarapaty to rozwiązanie niehumanitarne i populistyczne, ale także niesprawiedliwe z uwagi na obciążanie opłatami innych osadzonych, którzy nie korzystają z danego urządzenia elektrycznego. To państwo powinno pokrywać koszty energii elektrycznej w jednostkach penitencjarnych, tak samo jak koszty wyżywienia osadzonych.</p>



<p><strong>Czwarta postulowana zmiana</strong> dotyczy umożliwienia skazanemu dobrowolnego stawienia się do odbycia kary pozbawienia wolności. Obecnie skazany jest przymusowo doprowadzany do jednostki penitencjarnej i nie ma możliwości dobrowolnego stawienia się w niej w wyznaczonym terminie, przez co często nie ma czasu na uporządkowanie swoich spraw rodzinnych. Mimo tego, że chciałby sam, dobrowolnie zgłosić się do jednostki penitencjarnej, aby nie zostać zatrzymanym przez Policję w obecności swoich dzieci czy w zakładzie pracy, to nie ma takiej możliwości. Ponadto funkcjonariusze Policji, jeżeli nie zastaną skazanego kilka razy w miejscu zamieszkania, który przebywa wówczas w pracy, czego nie zakazuje prawo nawet po skazaniu, informują o tym sąd. Ten następnie wydaje postanowienie o uchylaniu się od odbycia kary, co powoduje, że skazany może ubiegać się o warunkowe przedterminowe zwolnienie z wykonania kary pozbawienia wolności dopiero po odbyciu 3/4 kary, czyli tak jak w przypadku tzw. multirecydywisty.</p>



<p>Jeden z czytelników portalu „Dogmaty Karnisty” zapytał o ewentualne przywrócenie art. 152 k.k.w., który został uchylony 5 października 2019 r. Przewidywał on możliwość następczego warunkowego zawieszenia odroczonej kary pozbawienia wolności. Zgodnie z ówczesnym brzmieniem art. 152 § 1 k.k.w.: „Jeżeli odroczenie wykonania kary nieprzekraczającej roku pozbawienia wolności trwało przez okres co najmniej jednego roku – sąd może warunkowo zawiesić wykonanie tej kary na zasadach określonych w art. 69–75 Kodeksu karnego”. Szymon Tarapata oceniając tę propozycję wskazał, że art. 152 k.k.w. miał wady, ponieważ prowokował do tego, aby za wszelką cenę starać się o odroczenie wykonania kary. Sądy były obłożone wnioskami w tym przedmiocie. Szereg wniosków nie wynikał z istnienia faktycznej potrzeby odroczenia wykonania kary pozbawienia wolności, ale z chęci uzyskania przywileju, który przewidywał art. 152 k.k.w. W obecnym stanie prawnym, w przypadku kary nieprzekraczającej roku pozbawienia wolności, możliwe jest jej odbycie w systemie dozoru elektronicznego (SDE). <strong>W związku z tym Szymon Tarapata uważa, że przywrócenie art. 152 k.k.w. nie jest konieczne i nie byłoby dobrym rozwiązaniem.</strong></p>



<h2 class="wp-block-heading">Obecna dolegliwość kary pozbawienia wolności</h2>



<p>Technologie, które otaczają człowieka, pod wieloma względami wpływają na postrzeganie kary pozbawienia wolności. Kamil Mamak wskazał, że rzeczywistość w zakładach karnych rozmija się z rzeczywistością poza zakładami karnymi. Rzeczywistość na wolności, codzienne życie człowieka jest bardzo mocno związane z technologiami. Rzeczywistość w zakładach karnych nie zmienia się tak szybko, jak rzeczywistość poza zakładami karnymi. W kontekście zasad kary pozbawienia wolności twierdzi się, że jedną z nich jest <strong>zasada normalizacji – pobyt w zakładzie karnym powinien być jak najbardziej podobny do życia na wolności</strong>. Skazany po odbyciu kary pozbawienia wolności powinien być przygotowany do życia w rzeczywistości poza zakładem karnym, w społeczeństwie. Jeżeli zatem rzeczywistość w zakładach karnych pozostaje w dużej mierze niezmieniona lub zmienia się bardzo wolno, to im dłużej trwa kara pozbawienia wolności, tym coraz bardziej inna jest rzeczywistość poza zakładami karnymi.</p>



<p>Sąd powinien każdorazowo dostosowywać dolegliwość wymierzanej kary do popełnionego przestępstwa. Na etapie szacowania potencjalnej dolegliwości kary powinien zatem uwzględniać zastój technologiczny w zakładach karnych i jego wpływ na percepcję rzeczywistości skazanego po opuszczeniu zakładu karnego.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Zdaniem Kamila Mamaka za te same przestępstwa powinny być obecnie orzekane krótsze kary pozbawienia wolności niż w przeszłości, ponieważ stała się ona bardziej dolegliwa.</em></p>
</blockquote>



<p>Jednym z elementów dolegliwości kary pozbawienia wolności jest rozłąka z rodziną – pod tym względem można twierdzić, że dolegliwość jest taka sama, jak kilkadziesiąt lat temu. Jednak pod innymi względami, istotnymi dla funkcjonowania człowieka, szczególnie w obliczu ciągłego rozwoju technologii, kara pozbawienia wolności stała się bardziej dolegliwa.</p>



<p>Innym, choć kontrowersyjnym pomysłem na przeciwdziałanie zjawisku zwiększania dolegliwości kary pozbawienia wolności jest wdrożenie technologii w zakładach karnych, w tym umożliwienie skazanym dostępu do Internetu. Dystans pomiędzy rzeczywistością w i poza zakładami karnymi powinien się zmniejszać w ten sposób, że rzeczywistość w zakładach karnych powinna w większym stopniu odwzorowywać rzeczywistość poza zakładami karnymi. Wszystko po to, aby skazany wychodząc z zakładu karnego był bardziej dostosowany do życia na wolności. Technologie mogłyby także ułatwiać kontakty osadzonego z obrońcą czy członkami rodziny, które obecnie są znacznie ograniczone, a przez to czynić zadość realizacji prawa do obrony oraz podtrzymywania więzi rodzinnych.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Internet w więzieniu</h2>



<p>Z dokumentów, które wyznaczają standardy kary pozbawienia wolności na poziomie europejskim i światowym, wynika, że jej główną dolegliwością powinno być – fizyczne –ograniczenie możliwości poruszania się. Każda inna dolegliwość, która nie jest wprost związana z główną dolegliwością, powinna być analizowana pod kątem jej zasadności i w razie konieczności ograniczana.</p>



<p>W kontekście umożliwienia skazanym dostępu do Internetu w zakładach karnych mogą być podnoszone argumenty, że skazani będą nękać swoje ofiary lub zdalnie prowadzić działalność przestępczą. Kamil Mamak zauważył, że takie sytuacje mogą się zdarzyć, ale punktem wyjścia powinno być to, iż każdy skazany ma dostęp do Internetu, a w razie uzasadnionych powodów dostęp ten powinien być ograniczony danej osobie czy danej kategorii sprawców. Są osoby, które przypadkowo trafiają do zakładu karnego, np. poprzez nieumyślne popełnienie przestępstwa, dlatego w takich przypadkach dostęp do Internetu powinien być umożliwiony.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Jak wskazał Kamil Mamak, błędne jest założenie, że brak dostępu do Internetu jest czymś oczywistym, co wynika z istoty kary pozbawienia wolności.</em></p>
</blockquote>



<p>Nietrafna jest argumentacja, że skoro w ostatnich kilkudziesięciu latach w zakładach karnych nie było dostępu do Internetu, to jest to norma, którą należy akceptować. Kara pozbawienia wolności powinna być kreowana w ten sposób, aby przynosiła jak największe korzyści.</p>



<p>Kamil Mamak tłumaczył, że Finlandia, w której aktualnie przebywa, i inne kraje północy są znane z tego, iż warunki w zakładach karnych są bardzo dobre. Mierząc efektywność kary pozbawienia wolności wskaźnikiem powrotności do przestępstwa (tzw. recydywy), to kraje północy mają dużo lepsze statystyki w tym zakresie niż kraje, w których taka kara jest bardziej dolegliwa. <strong>Odbywanie kary pozbawienia wolności w humanitarnych warunkach skutkuje mniejszą powrotnością do przestępstwa.</strong></p>



<p>Jeden z widzów zapytał o kwestię pilnowania osadzonych w jednostkach penitencjarnych przez roboty. Kamil Mamak zastanawiał się, czy funkcje ochronne powinny pełnić roboty. Według niektórych definicji robot to ucieleśniona sztuczna inteligencja. Jeżeli są inne sposoby osiągnięcia tych samych efektów, np. poprzez stosowanie monitoringu czy systemu kontroli drzwi, to pełnienie tych funkcji przez roboty może być pozbawione sensu.</p>



<p>W swoim artykule (K. Mamak, <em>How Should the Law Treat Attacks on Police Robots?</em>, [w:] <em>Social Robots in Social Institutions. Proceedings of Robophilosophy 2022</em>, red. R. Hakli, P. Mäkelä, J. Seibt, Amsterdam 2022, s. 584–588) <strong>Kamil Mamak wskazuje, że atak na policjanta-robota powinien być w przyszłości traktowany jako przestępstwo</strong>. W przypadku przestępstw popełnianych na funkcjonariuszach publicznych, dobrami prawnie chronionymi nie są tylko ich zdrowie i życie, ale także autorytet państwa. Atak na policjanta-robota mógłby być zatem traktowany jako atak na autorytet państwa, Policji. To potencjalny kierunek zmian, który może być obrany po większym upowszechnieniu się robotów.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Cyfrowe wygnanie</h2>



<p>System kar i środków karnych jest statyczny, niewiele się zmieniał w ostatnich kilkunastu latach. Sposób karania ludzi zmieniał się jednak na przestrzeni lat, następowały w tym zakresie swego rodzaju rewolucje, bardzo radykalne zmiany. Na przykład kara śmierci w coraz większej liczbie państw nie jest stosowana.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Kamil Mamak podkreślił, że zmiany systemu karania nie są niczym nadzwyczajnym w historii prawa karnego.</em></p>
</blockquote>



<p>Z uwagi na ścisłe związanie technologii z człowiekiem, pomysłem może być wprowadzenie kary, której dolegliwość skupiałaby się na powiązaniu człowieka z technologiami. W innym artykule (K. Mamak, <em>Cyber banishment: an old sanction for virtual spaces</em>, „Criminal Justice Studies” 2023, nr 2, s. 133–145) <strong>Kamil Mamak proponuje karę „cyfrowego wygnania” polegającą na ograniczeniu możliwości korzystania z niektórych miejsc w Internecie</strong>. Jest to nawiązanie do historycznej kary wygnania, która polegała na zakazie przebywania w miejscach fizycznych. Postuluje, aby wskrzesić tę karę, tylko zakaz, zamiast fizycznych miejsc, dotyczyłby przebywania w miejscach internetowych, np. na platformie X, Facebook czy YouTube. Mogłaby ona mieć zastosowanie w przypadku przestępstw popełnianych za pomocą Internetu, w tym znieważeń czy zniesławień.</p>



<p>System karania to jeden organizm, na który składają się m.in. obowiązujące prawo, postępowanie sądowe i postępowanie wykonawcze. Każda część tego organizmu wymaga osobnej uwagi, a jednocześnie musi uwzględniać wymiar pozostałych aspektów systemu. Konieczne są zmiany, które nie tylko uspójnią system karania, ale także otworzą go na nowe technologie.</p>



<hr class="wp-block-separator has-css-opacity"/>



<p>#ŁĄCZYNASKARNE</p>



<p><strong><em>Nowoczesne kary</em></strong> – 6 maja 2024 r., goście: Maria Ejchart, dr hab. Szymon Tarapata i dr Kamil Mamak</p>



<p>Program popularnonaukowy ŁĄCZY NAS KARNE jest emitowany na żywo na YouTube, w sezonie 2024 w poniedziałki w godz. 20:00-21:00, oraz dostępny jako podcast na platformach streamingowych.</p>



<p><a href="https://kipk.pl/laczynaskarne"><strong>Kliknij i przeczytaj więcej o programie ŁĄCZY NAS KARNE.</strong></a></p>



<p><em>Publikacja dofinansowana ze środków budżetu państwa, w ramach programu Ministra Edukacji i Nauki pod nazwą Społeczna odpowiedzialność nauki II.</em></p>



<hr class="wp-block-separator has-css-opacity"/>



<p><strong>Autor:</strong> Mateusz Wiktorek – Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/nowoczesne-kary/">Nowoczesne kary – ŁĄCZY NAS KARNE z Marią Ejchart, dr. hab. Szymonem Tarapatą i dr. Kamilem Mamakiem</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/nowoczesne-kary/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wulgaryzmy w prawie karnym – ŁĄCZY NAS KARNE z dr hab. Anną Demenko i dr. Leopoldem Hessem</title>
		<link>https://karne24.com/wulgaryzmy-w-prawie-karnym/</link>
					<comments>https://karne24.com/wulgaryzmy-w-prawie-karnym/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mateusz Wiktorek]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 06 May 2024 16:16:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[ŁĄCZY NAS KARNE]]></category>
		<category><![CDATA[cechy dyskryminujące]]></category>
		<category><![CDATA[Mikołaj Małecki]]></category>
		<category><![CDATA[mowa nienawiści]]></category>
		<category><![CDATA[nowelizacja]]></category>
		<category><![CDATA[projekt nowelizacji]]></category>
		<category><![CDATA[przemoc psychiczna]]></category>
		<category><![CDATA[przemoc słowna]]></category>
		<category><![CDATA[znieważenie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=3852</guid>

					<description><![CDATA[<p>Podczas 16. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano prawne i językowo-filozoficzne aspekty mowy nienawiści. Gośćmi programu 29 kwietnia 2024 r. byli: dr hab. Anna Demenko – adiunkt&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/wulgaryzmy-w-prawie-karnym/">Wulgaryzmy w prawie karnym – ŁĄCZY NAS KARNE z dr hab. Anną Demenko i dr. Leopoldem Hessem</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Podczas 16. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano prawne i językowo-filozoficzne aspekty mowy nienawiści.</strong></p>



<p>Gośćmi programu 29 kwietnia 2024 r. byli: <strong>dr hab. Anna Demenko</strong> – adiunkt w Zakładzie Prawa Karnego Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, adwokat, oraz <strong>dr Leopold Hess</strong> – adiunkt w Pracowni Filozofii Języka i Umysłu Instytutu Filozofii Uniwersytetu Jagiellońskiego, filozof, lingwista.</p>



<p>Rada Ministrów proceduje, na wniosek Ministra Sprawiedliwości, projekt ustawy o zmianie ustawy – Kodeks karny z 25 marca 2024 r. (<a href="https://legislacja.gov.pl/docs/2/12383506/13048125/13048126/dokument661511.docm">UD29</a>), który dotyczy zmian w przepisach dotyczących mowy nienawiści. Propozycje obejmują zmiany w art. 53 § 2a pkt 6 k.k., art. 119 § 1 k.k., art. 256 § 1 k.k. i art. 257 k.k., które mają polegać na rozszerzeniu katalogu cech dyskryminujących o takie jak: niepełnosprawność, wiek, płeć, orientacja seksualna oraz tożsamość płciowa. Anna Demenko zasadniczo opowiedziała się za uzupełnieniem powyżej przytoczonych przepisów Kodeksu karnego o dodatkowe powody popełnienia przestępstwa motywowanego nienawiścią. Zaznaczyła natomiast, że zastanowienia wymaga, gdzie przebiega granica uzupełniania katalogu cech dyskryminujących.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Mowa nienawiści jak różowy słoń</h2>



<p>Przyjmuje się, że to <strong>cechy niezależne od danej osoby wyznaczają granicę uzupełniania katalogu cech dyskryminujących</strong>. Mowa nienawiści w szerokim, potocznym znaczeniu może jednak wiązać się z dyskryminacją z uwagi na zatrudnienie w konkretnym zakładzie pracy, czyli cechę zależną od danej osoby. Takie zachowanie nie jest kwalifikowane prawnie jako mowa nienawiści ani nie obejmuje go przywołany projekt ustawy, choć może społeczną szkodliwością dorównywać dyskryminacji ze względu na wiek czy płeć.</p>



<p>Wątpliwe jest, na ile prawo karne, w kontekście mowy nienawiści, pełni rolę symboliczną, podkreślając wartości istotne dla społeczeństwa, a na ile rolę efektywnego narzędzia do ograniczania tego zjawiska. Skupiając się na drugiej z ról, warto zauważyć, że ścisłe, kazuistyczne opisy czynów zabronionych w przepisach Kodeksu karnego mogą wręcz prowokować do powielania zachowań, których dotyczy kryminalizacja.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Jak wskazała Anna Demenko, prokuratura nie jest w stanie w sposób efektywny ścigać mowy nienawiści, w szczególności tej szerzonej w Internecie.</em></p>
</blockquote>



<p>Wybiórcze ściganie mowy nienawiści rodzi ryzyko, że społeczeństwo nie będzie świadome tego, co podlega karze, a to może prowadzić do tzw. efektu mrożącego, czyli zniechęcenia do wyrażania swoich poglądów i korzystania z wolności słowa.</p>



<p>Oprócz katalogu cech dyskryminujących proponuje się również wprowadzenie klauzuli ogólnej opisującej mowę nienawiści. Taki zabieg legislacyjny miałby zapobiegać sytuacjom, w których dyskryminacja z innych powodów niż te wymienione <em>explicite</em> w przepisie Kodeksu karnego, choć karygodna, to nie byłaby kryminalizowana. Anna Demenko tłumaczyła, że zgodnie z jedną z definicji, mowa nienawiści to mowa dyskryminująca daną osobę ze względu na cechy, na które nie ma ona wpływu (są od niej co do zasady niezależne). To bardzo ogólna definicja, która mogłaby nie spełniać standardów tworzenia prawa karnego, a przez to naruszać zasady ponoszenia odpowiedzialności karnej.</p>



<p><strong>Penalizacja mowy nienawiści jest specyficzna i w pewnym zakresie może być kontrproduktywna, ponieważ informacja o zakazie mówienia czegoś jest jednocześnie powtarzaniem tego, co jest zakazane</strong> (w analogii do zdania-wyzwania: „nie myśl o różowym słoniu”). Podnoszenie w przestrzeni publicznej błędnego stwierdzenia: „polskie obozy śmierci”, które odnosi się do obozów śmierci utworzonych na terenie Polski i zarządzanych przez Niemców, a nie Polaków, jak sugeruje powyższe zdanie, to przykład takiej sytuacji.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Przemoc słowna</h2>



<p>W społeczeństwie zaczęto dostrzegać, że oprócz przemocy fizycznej występuje również przemoc psychiczna, popełniana za pomocą słów. Anna Demenko zwróciła uwagę, że przemoc słowna może być nawet bardziej dotkliwa niż przemoc fizyczna. Dopuszczenie się przemocy słownej za pośrednictwem Internetu powoduje dodatkowo, że jeżeli dana treść zostanie usunięta, to wciąż może być dostępna dla osób, które ją powieliły, w tym dla sprawcy.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Anna Demenko podkreśliła, że słowo może ranić.</em></p>
</blockquote>



<p>Przemoc słowna jest obecnie traktowana nie tylko jako atak na wolność, ale także jako atak na zdrowie psychiczne danej osoby. Znamię „przemocy” z Kodeksu karnego rozumiane jest głównie jako przemoc fizyczna, jednak rozważenia wymaga, czy znamię to nie wymaga redefinicji, aby obejmowało swoim zakresem również przemoc słowną. Nie zawsze oddziaływanie słowne stanowi groźbę bezprawną, dlatego może stanowić przemoc w kodeksowym rozumieniu. W przekonaniu Anny Demenko taka interpretacja jest problematyczna, ponieważ w przypadku przemocy fizycznej zasadniczo niekontrowersyjny jest opis czynu – uderzenie jest obiektywne. Natomiast w przypadku przemocy słownej dany czyn może być uznany za znieważenie, a przez samego „pokrzywdzonego” – za w pełni normalny w praktyce życia, legalny. Ustalenie faktu historycznego, który ma być poddawany ocenie prawnokarnej, wymaga przyjęcia pewnej konwencji, co może być utrudnione z uwagi na wiele zmiennych wpływających na opis danego czynu.</p>



<p>W przypadku przemocy słownej inne są również reguły ostrożności. Przy przemocy fizycznej bazuje się na fizycznym rozumieniu otaczającego świata – atak polega na fizycznym naruszeniu tkanki ciała człowieka. Natomiast stwierdzenie, czy wypowiedzenie określonych słów w danych okolicznościach jest nieostrożne, okazuje się problematyczne. Nie można koncentrować się wyłącznie na odczuciach adresata wypowiedzi, bowiem odpowiedzialność karna musi być jak najbardziej zobiektywizowana. Anna Demenko wskazała, że jest daleka od poglądów wyrażanych w literaturze i orzecznictwie, iż powinny wówczas decydować ogólne oceny społeczne. Nie można w tym kontekście stosować ogólnych ocen społecznych, ponieważ przy czynach polegających na wypowiedzi istotne są konwencje, a te mogą być chwilowe, jednorazowe czy sytuacyjne.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Nieznieważający „ryj” i znieważający „buc”</h2>



<p>W orzecznictwie podnosi się, że do znieważenia może dojść poprzez użycie słów „powszechnie uznawanych za obelżywe”. Społeczeństwo zasadniczo jest zgodne co do obraźliwości pewnego zestawu słów. <strong>Leopold Hess tłumaczył, że są konwencje, które dyktują, w jakich sytuacjach, jakie rejestry języka są dopuszczalne i stosowne.</strong></p>



<p>W przestrzeni publicznej głośno komentowana była swego czasu sprawa dotycząca zwrócenia się do funkcjonariuszy Policji, aby pokazali „ryje”. Sąd uznał, że nie było to znieważenie funkcjonariusza publicznego, czyli przestępstwo z art. 226 § 1 k.k., ponieważ „ryj” to określenie na przedłużenie odcinka szczęki i żuchwy, występujące u niektórych zwierząt, jak świnie, dziki itp. – chodzi głównie o zwierzęta ryjące w ziemi w poszukiwaniu pokarmu. Sąd wyjaśnił dalej, że w środowisku oskarżonego „ryj” nie jest określeniem obraźliwym, dlatego gdyby nazwał tak swoich znajomych zapewne nie poczuliby się urażeni. Oznacza to, że celem oskarżonego nie było ubliżenie funkcjonariuszom Policji, lecz jedynie skłonienie ich do pokazania konkretnej części ciała.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Leopold Hess zauważył, że słowa uznawane przez społeczeństwo za obraźliwe mogą zostać użyte w sposób nieznieważający.</em></p>
</blockquote>



<p>W zależności od okoliczności, wypowiedzenie słowa „ryj” może być znieważające i karalne lub może nie stanowić realizacji znamion czynu zabronionego.</p>



<p>Różnego rodzaju słowa, zwłaszcza kolokwializmy, funkcjonują w rozmaitych dialektach, idiolektach czy socjolektach, które w pewnym zakresie mogą się pokrywać. W danej grupie społecznej lub mniejszości regionalnej możliwe jest używanie konkretnego słowa w znaczeniu nieobraźliwym, ale dla innych użytkowników języka polskiego może mieć ono o wiele większy ładunek. Jest tak w przypadku słowa „buc”, które w ogólnej polszczyźnie jest słowem obraźliwym, ale o mniejszym ładunku, jednak dla mieszkańców w szczególności Krakowa, w regionalnej odmianie polszczyzny ma o wiele większy ładunek. Uwidoczniła to sprawa dyscyplinarna studenta, który nazwał w ten sposób Rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego. Niewykluczone, że student nie miał świadomości, iż używa słowa uznawanego w Krakowie za bardzo obraźliwe.</p>



<p>Leopold Hess wyjaśnił, że w społeczeństwie powszechne są różnice w ocenie stopnia obraźliwości poszczególnych słów. Do pewnego stopnia obrażanie innych osób musi być jednak akceptowalne, poprzez traktowanie takich zachowań jako mieszczących się w praktyce społecznej.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Katalog czy definicja ogólna?</h2>



<p>Osobnym zagadnieniem jest to, czy wśród słów/wypowiedzi obraźliwych są takie, które zasługują na szczególne traktowanie i objęcie szczególnymi sankcjami, tak jak mowa nienawiści. Poszukuje się teoretycznych kryteriów, które pozwalają uznać dane zachowanie za mowę nienawiści. <strong>Definiowanie mowy nienawiści wiąże się z wyznaczeniem granicy akceptowalności zachowań co do której panuje szeroki konsensus społeczny, że nie należy jej przekraczać.</strong></p>



<p>W kontekście rozbudowy katalogu cech dyskryminujących w przywołanych na początku przepisach Kodeksu karnego, zdaniem Leopolda Hessa w odniesieniu do niepełnosprawności i orientacji seksualnej panuje coraz większy konsensus społeczny, że dyskryminacja z tych powodów przekracza granicę akceptowalności. Choć twierdzi się, że mają być to cechy niezależne od danej osoby, to zastanawiające jest, jak podchodzić do obrażania pracownic seksualnych czy osób uzależnionych od narkotyków, które być może również powinno być traktowane jako mowa nienawiści. Jak tłumaczył Leopold Hess, z badań psychologicznych wynika, że niektóre obelgi mogą bardzo mocno ranić i wyrządzać szkody emocjonalne.</p>



<p>Zasadniczo definicje mowy nienawiści w różnych krajach są dwoiste. Z jednej strony dotyczą <strong>wymiaru obrażania mowy nienawiści</strong> (skierowanej do ofiar), a z drugiej strony dotyczą <strong>wymiaru propagowania mowy nienawiści</strong> (skierowanej do oprawców). W opinii Leopolda Hessa błędne wydaje się rozpoczynanie definiowania mowy nienawiści od wymiaru, który dotyczy bezpośrednio interakcji między ofiarą i oprawcą, bowiem należy spojrzeć na jej wpływ na szerszy kontekst społeczny. W tym wymiarze najłatwiej znaleźć kryteria mowy nienawiści, które systemowo identyfikują dyskryminację w społeczeństwie.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>W przekonaniu Leopolda Hessa do definicji prawnych mowy nienawiści powinny być dodawane kolejne cechy dyskryminujące, w momencie pojawienia się odnośnie do nich szerokiego konsensusu społecznego.</em></p>
</blockquote>



<p>Skonstruowanie ogólnej definicji mowy nienawiści, która byłaby satysfakcjonująca i obejmowałaby wszystkie przypadki co do których panuje konsensus społeczny, że jest to mowa nienawiści, a jednocześnie nie obejmowałaby przypadków nagannych moralnie czy społecznie, ale takich, które nie powinny być karalne, wydaje się trudne. Ogólna definicja mowy nienawiści może nie odzwierciedlać społecznej rzeczywistości oraz być łatwo nadużywana przez duże grupy społeczne i przedstawicieli władzy, którzy są poddawani krytyce.</p>



<p>Rozwijanie katalogu cech dyskryminujących ma swoje wady, stwarzając chociażby ryzyko pominięcia jakichś cech, jednak czyni zadość zasadzie określoności prawa karnego. Dodawanie kolejnych cech dyskryminujących jest też opóźnione w stosunku do potrzeby chwili, czyli pojawienia się danego problemu społecznego. Ostatecznie jest to jednak rozwiązanie najbezpieczniejsze pod kątem prawnym i społecznym.</p>



<p>Według Leopolda Hessa należy rozmawiać o realnych sytuacjach dyskryminacji w społeczeństwie, a nie o abstrakcyjnych pojęciach, definicjach czy warunkach koniecznych do uznania danego zachowania za mowę nienawiści. Jedną z funkcji prawa jest kształtowanie znaczeń społecznych, dlatego definicja mowy nienawiści w Kodeksie karnym ma wpływ na społeczne rozumienie tego zjawiska. Zbyt szeroka, ogólna definicja doprowadzi do rozmycia znaczenia problemu, jakim jest mowa nienawiści.</p>



<hr class="wp-block-separator has-css-opacity"/>



<p>#ŁĄCZYNASKARNE</p>



<p><strong><em>Wulgaryzmy w prawie karnym</em></strong> – 29 kwietnia 2024 r., goście: dr hab. Anna Demenko i dr Leopold Hess</p>



<p>Program popularnonaukowy ŁĄCZY NAS KARNE jest emitowany na żywo na YouTube, w sezonie 2024 w poniedziałki w godz. 20:00-21:00, oraz dostępny jako podcast na platformach streamingowych.</p>



<p><a href="https://kipk.pl/laczynaskarne"><strong>Kliknij i przeczytaj więcej o programie ŁĄCZY NAS KARNE.</strong></a></p>



<p><em>Publikacja dofinansowana ze środków budżetu państwa, w ramach programu Ministra Edukacji i Nauki pod nazwą Społeczna odpowiedzialność nauki II.</em></p>



<hr class="wp-block-separator has-css-opacity"/>



<p><strong>Autor:</strong> Mateusz Wiktorek – Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/wulgaryzmy-w-prawie-karnym/">Wulgaryzmy w prawie karnym – ŁĄCZY NAS KARNE z dr hab. Anną Demenko i dr. Leopoldem Hessem</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/wulgaryzmy-w-prawie-karnym/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Prewencja w prawie karnym – ŁĄCZY NAS KARNE z dr. Piotrem Kładocznym i dr. Wojciechem Górowskim</title>
		<link>https://karne24.com/prewencja-w-prawie-karnym/</link>
					<comments>https://karne24.com/prewencja-w-prawie-karnym/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Mateusz Wiktorek]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 15 Apr 2024 15:57:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[ŁĄCZY NAS KARNE]]></category>
		<category><![CDATA[Mikołaj Małecki]]></category>
		<category><![CDATA[nowelizacja]]></category>
		<category><![CDATA[pozbawienie wolności]]></category>
		<category><![CDATA[projekt nowelizacji]]></category>
		<category><![CDATA[środki zapobiegawcze]]></category>
		<category><![CDATA[tymczasowe aresztowanie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=3828</guid>

					<description><![CDATA[<p>Podczas 13. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano praktykę stosowania tymczasowego aresztowania. Gośćmi programu 8 kwietnia 2024 r. byli: dr Piotr Kładoczny – adiunkt w Katedrze Prawa&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/prewencja-w-prawie-karnym/">Prewencja w prawie karnym – ŁĄCZY NAS KARNE z dr. Piotrem Kładocznym i dr. Wojciechem Górowskim</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong><strong>Podczas 13. odcinka programu ŁĄCZY NAS KARNE w sezonie 2024 analizowano praktykę stosowania tymczasowego aresztowania.</strong></strong></p>



<p>Gośćmi programu 8 kwietnia 2024 r. byli: <strong>dr Piotr Kładoczny</strong> – adiunkt w Katedrze Prawa Karnego Uniwersytetu Warszawskiego, wiceprezes Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, oraz <strong>dr Wojciech Górowski</strong> – adiunkt w Katedrze Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego, kierownik Studenckiej Poradni Prawnej Uniwersytetu Jagiellońskiego, adwokat.</p>



<p>Na potrzeby postępowania karnego organy państwa podejmują różne działania w celu umożliwienia oddania danej osoby do dyspozycji sądu, który jest władny do przypisania winy za popełnienie czynu zabronionego. Takie działania, w szczególności poprzez stosowanie środków zapobiegawczych, wiążą się z ponoszeniem dolegliwości przez osobę niewinną w świetle prawa. Dolegliwość stosowania środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania jest nawet większa niż wykonywanie kary pozbawienia wolności po prawomocnym wyroku sądu, co wywołuje wątpliwości, ponieważ wolność to jedna z najważniejszych wartości w życiu człowieka, która jest ograniczana, mimo tego, że sąd może wydać wyrok uniewinniający.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Według Piotra Kładocznego nie ma wątpliwości, że środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania jest potrzebny, ale powinien być rozsądnie wykorzystywany.</em></p>
</blockquote>



<p>Nie przez długi czas i tylko wtedy, gdy jest to konieczne, a nie dla komfortu prowadzącego postępowanie karne, bowiem ograniczana jest wolność człowieka. To nie są wystarczająco zrównoważone wartości, dlatego należy dbać o to, aby wolność człowieka była ograniczana jak najrzadziej.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Tymczasowe aresztowanie – <em>prima</em> czy <em>ultima ratio</em>?</h2>



<p>Wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania składa prokurator, jednak sam środek zapobiegawczy w tej postaci stosuje sąd. Piotr Kładoczny w odwołaniu do wyników badań wskazał, że wnioski prokuratorskie o zastosowanie tymczasowego aresztowania są uwzględniane przez sądy w około 90% przypadków, a wnioski prokuratorskie o przedłużenie tymczasowego aresztowania – w około 95% przypadków. <strong>Kontrola sądowa wniosków prokuratorskich w tym przedmiocie jest iluzoryczna, co potwierdzają również badania aktowe.</strong> W latach 2014-2015 tymczasowe aresztowanie było stosowane w mniejszej liczbie przypadków z uwagi na mniejszą liczbę składanych wniosków prokuratorskich do sądów. Wówczas wnioski o zastosowanie tymczasowego aresztowania były uwzględniane przez sądy w bardzo podobnym odsetku przypadków jak obecnie (≈ 90%), dlatego <strong>w praktyce to od prokuratorów bardziej zależy, czy ten środek zapobiegawczy jest stosowany</strong>. W niektórych przypadkach inne środki zapobiegawcze, takie jak np. dozór Policji, poręczenie majątkowe czy zakaz opuszczania kraju lub łączne stosowanie tych środków jest wystarczające. Tymczasowe aresztowanie to najsurowszy środek zapobiegawczy, dlatego powinien być stosowany w ostateczności, jeżeli stosowanie innych środków jest niewystarczające.</p>



<p>Zgodnie z art. 5 ust. 1 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności (EKPC): „Każdy ma prawo do wolności i bezpieczeństwa osobistego. Nikt nie może być pozbawiony wolności, z wyjątkiem następujących przypadków i w trybie ustalonym przez prawo: (…) c) zgodnego z prawem zatrzymania lub aresztowania w celu postawienia przed właściwym organem, jeżeli istnieje <strong>uzasadnione podejrzenie popełnienia czynu zagrożonego karą</strong>, lub, jeśli jest to <strong>konieczne, w celu zapobieżenia popełnieniu takiego czynu lub uniemożliwienia ucieczki po jego dokonaniu</strong>”. Natomiast zgodnie z art. 5 ust. 3 EKPC: „Każdy <strong>zatrzymany lub aresztowany</strong> zgodnie z postanowieniami ustępu 1 lit. c) niniejszego artykułu powinien zostać <strong>niezwłocznie postawiony przed sędzią</strong> lub innym urzędnikiem uprawnionym przez ustawę do wykonywania władzy sądowej i ma <strong>prawo być sądzony w rozsądnym terminie</strong> albo <strong>zwolniony na czas postępowania</strong>. Zwolnienie może zostać uzależnione od udzielenia gwarancji zapewniających stawienie się na rozprawę”.</p>



<p>W Polsce tymczasowe aresztowanie stosowane jest najczęściej na maksymalny czas, czyli 3 miesiące, co w przypadku pomyłki może utrudnić znalezienie prawdziwego sprawcy czynu zabronionego, podczas gdy możliwe jest stosowanie go na krótszy czas. Problemem jest również stosowanie tymczasowego aresztowania aż do prawomocnego skazania, co może trwać wiele lat (dlatego w tym zakresie proponuje się wprowadzenie górnej granicy czasu tymczasowego aresztowania, bowiem aktualnie jest to rok, z możliwością przedłużenia o kolejny rok, ale w wyjątkowych przypadkach – do nieskończoności).</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Piotr Kładoczny wskazał, że nie trzeba stosować tymczasowego aresztowania przez cały czas trwania postępowania, nawet jeżeli w danym momencie zachodziły ku temu przesłanki.</em></p>
</blockquote>



<p>Reżim pozbawienia wolności w przypadku tymczasowego aresztowania jest bardziej zaostrzony niż w przypadku wykonywania kary tego rodzaju. Mimo tego, że w przypadku skazania na karę pozbawienia wolności okres tymczasowego aresztowania jest zaliczany na jej poczet, to skazany w konsekwencji pozbawiony jest możliwości skorzystania z prawa do warunkowego przedterminowego zwolnienia z wykonania kary pozbawienia wolności po odbyciu jej połowy, a ponadto nie jest resocjalizowany w areszcie śledczym, bowiem przed skazaniem pozostaje osobą niewinną w świetle prawa.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Odwaga sędziów</h2>



<p>Zgodnie z art. 249 § 1 k.p.k. środki zapobiegawcze można stosować <strong>w celu zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania, a wyjątkowo także w celu zapobiegnięcia popełnieniu przez oskarżonego nowego, ciężkiego przestępstwa</strong>. Piotr Kładoczny wskazał, że aby zastosować tymczasowe aresztowanie konieczne jest spełnienie co najmniej dwóch przesłanek (przesłanki ogólnej i jednej przesłanki szczególnej). <strong>Przesłanką ogólną</strong>, wynikającą z art. 249 § 1 k.p.k., jest duże prawdopodobieństwo, na podstawie zebranych dowodów, że oskarżony popełnił przestępstwo. <strong>Przesłanki szczególne</strong>, wskazane w art. 258 k.p.k., to tzw. obawa ucieczki lub ukrycia się, tzw. obawa matactwa, grożąca surowa kara oraz tzw. obawa ponownego popełnienia przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu lub bezpieczeństwu powszechnemu.</p>



<p>Gwarantem praw i wolności człowieka jest sąd, na którego w art. 41 ust. 3 Konstytucji nałożony jest obowiązek wydania postanowienia w przedmiocie tymczasowego aresztowania w ciągu 24 godzin od przekazania zatrzymanego do jego dyspozycji. Tak krótki czas na zapoznanie się z aktami postępowania powoduje, że sąd nie zawsze ma możliwość poznania pełnego (w danym momencie) obrazu sprawy.</p>



<p>Społeczeństwo bardzo często domaga się zastosowania tymczasowego aresztowania przez sąd, szczególnie wtedy, gdy dochodzi do popełnienia poważnego czynu zabronionego. To wywołuje presję na sędziach, którzy muszą być odważni, a przy tym nie mogą obawiać się konsekwencji społecznych swoich decyzji, podjętych na podstawie i w granicach prawa.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Jak stwierdził Piotr Kładoczny, w Kodeksie postępowania karnego sformułowane są przesłanki stosowania środków zapobiegawczych, w tym dodatkowe dla tymczasowego aresztowania, których sąd musi bezwzględnie przestrzegać, nawet jeżeli są niedoskonałe.</em></p>
</blockquote>



<p>Długotrwałe tymczasowe aresztowanie powoduje, że przy wydawaniu wyroku skazującego wymiar kary jest często dostosowywany do czasu stosowania tego środka zapobiegawczego, aby uniknąć kwestii dochodzenia odszkodowania i zadośćuczynienia przez skazanego za nadmiarowy czas pozbawienia wolności. Prawo do odszkodowania i zadośćuczynienia przysługuje również uniewinnionemu w przypadku wyroku uniewinniającego. Dochodzenie tego prawa jest niestety długotrwałe. W każdym z tych przypadków inicjatywa postępowania leży po stronie skazanego lub uniewinnionego, który zgodnie z art. 555 k.p.k. ma na to rok od daty uprawomocnienia się orzeczenia dającego podstawę do odszkodowania i zadośćuczynienia, w wypadku tymczasowego aresztowania – od daty uprawomocnienia się orzeczenia kończącego postępowanie w sprawie, w razie zaś zatrzymania – od daty zwolnienia. Odszkodowanie i zadośćuczynienie nie przysługują zatem z urzędu.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Pozaustawowe domniemania</h2>



<p>Wojciech Górowski wskazał, że rolą obrońcy jest zrobić wszystko, w granicach prawa i zgodnie z zasadami etyki, aby walczyć o wolność osoby, której dotyczy wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania, mimo wręcz pewności niepowodzenia. Powołał się na badania Fundacji Court Watch Polska i Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, z których wynikło, że w ostatnim okresie dwukrotnie zwiększyła się liczba osób tymczasowo aresztowanych przy obowiązywaniu tego samego prawa i przy takim samym lub niższym poziomie przestępczości w Polsce. <strong>Zdaniem Wojciecha Górowskiego problemem nie są przepisy prawa, które ocenia jako dobre, ale ich interpretacja i wiele innych czynników prowadzących sądy do mechanicznego rozpoznawania wniosków w zakresie stosowania tymczasowego aresztowania.</strong></p>



<p>Niewykluczone, że większość wniosków prokuratorskich jest zasadna, również tych o przedłużenie tymczasowego aresztowania, jednak wolność to jedno z najważniejszych dóbr chronionych Konstytucją, dlatego należy dążyć do tego, żeby nie dochodziło do ani jednego niezasadnego tymczasowego aresztowania. Tym bardziej, że na rozpoznanie wniosku o przedłużenie tymczasowego aresztowania sąd ma znacznie więcej czasu – nie konstytucyjne 24 godziny, jak w momencie pierwszej decyzji w przedmiocie jego zastosowania, ale 14 dni, aby zweryfikować jego zasadność.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Wojciech Górowski zaproponował zmianę Konstytucji, ponieważ sąd powinien mieć więcej czasu niż 24 godziny na pierwszą decyzję, bowiem jest ona kluczowa dla dalszego przedłużania tymczasowego aresztowania.</em></p>
</blockquote>



<p>Nie zmienia to faktu, że środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania musi być przewidziany w systemie prawnym, ponieważ są przestępstwa, w przypadku których tylko izolacja danej osoby pozwala na zapewnienie prawidłowego toku postępowania.</p>



<p>Mimo tego, że według Wojciecha Górowskiego przepisy prawa w omawianym zakresie są dobre, to w orzecznictwie funkcjonują pewne domniemania, które mogą stanowić podstawę do tymczasowego aresztowania każdej osoby. W praktyce do spełnienia przesłanki ogólnej dużego prawdopodobieństwa popełnienia przestępstwa wystarczające jest istnienie jakiegokolwiek dowodu, który na dodatek prawie w żadnym przypadku nie jest poddawany merytorycznej ocenie (wyjątkowo tylko w zakresie jego wiarygodności), np. zawiadomienie o popełnieniu rozboju.</p>



<p>Sąd Najwyższy w uchwale składu 7 sędziów z 19 stycznia 2012 r. (sygn. I KZP 18/11) – w kontekście przesłanki szczególnej grożącej surowej kary – orzekł, że: „Niewystarczające jest więc samo odwołanie się do górnej granicy ustawowego zagrożenia karą przewidzianego w przepisie części szczególnej Kodeksu karnego albo w ustawie szczególnej, a wymagane jest ustalenie, na podstawie okoliczności konkretnej sprawy i uprawdopodobnionych w stopniu, o jakim mowa w art. 249 k.p.k., że oskarżonemu w konkretnej sprawie rzeczywiście grozi surowa kara (…) Ustawodawca posłużył się bowiem sformułowaniem «grożącą oskarżonemu surową karą», a nie «zagrożenie karą», które jest właściwe dla określania ustawowego zagrożenia”. Nie chodzi zatem wyłącznie o ustawowe zagrożenie karą za popełnienie danego czynu zabronionego, jak interpretuje się w praktyce, ale o karę, która może być wymierzona konkretnemu sprawcy w konkretnym przypadku.</p>



<p>Kolejne z przesłanek szczególnych, tj. tzw. obawa ucieczki lub ukrycia się czy tzw. obawa matactwa, w praktyce odpowiednio spełnia fakt posiadania rodziny lub pracy w przeszłości za granicą czy przedstawienie zarzutu udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Przedłużenie tymczasowego aresztowania, zgodnie z art. 263 § 2 k.p.k., możliwe jest tylko w przypadku wystąpienia szczególnych okoliczności sprawy, które w praktyce zachodzą w każdej sprawie, co zaprzecza funkcji kwantyfikatora „szczególnych”. <strong>W przekonaniu Wojciecha Górowskiego receptą na powyższe problemy praktyczne jest określenie wprost w Kodeksie postępowania karnego, co wolno, a czego nie wolno.</strong></p>



<h2 class="wp-block-heading">Pilna interwencja ustawodawcy</h2>



<p>Zagadnienia dotyczące środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania są przedmiotem zainteresowań przedstawicieli nauki i praktyki prawa karnego. Jak wskazują autorzy <a href="https://kipk.pl/wp-content/uploads/2024/04/kipk_projekt_ta_2024.pdf">projektu ustawy nowelizującej</a> (P. Kładoczny, P. Kubaszewski, M. Małecki, M. Słomka, S. Tarapata, R. Zawłocki, <em>Tymczasowe aresztowanie. Projekt ustawy nowelizującej</em>, 8.04.2024 r., Krakowski Instytut Prawa Karnego Fundacja, Kraków 2024): „Celem projektowanej nowelizacji jest reforma środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Obowiązujący stan prawny i wynikająca z niego praktyka sądowa wymagają pilnego dostosowania do standardów wyznaczanych przez Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej oraz wiążące akty prawa międzynarodowego, w tym Europejską Konwencję Praw Człowieka”.</p>



<p>W kontekście propozycji zmian przepisów prawa w omawianym zakresie, według Wojciecha Górowskiego, sędzia, który miał związek z wydaniem w I lub II instancji postanowienia dotyczącego tymczasowego aresztowania danej osoby, nie powinien rozstrzygać merytorycznie jej sprawy w przyszłości. Wynika to z opisanego w nauce psychologii mechanizmu poszukiwania przez człowieka potwierdzenia swojej wcześniejszej decyzji, która mogła okazać się przecież błędna i powinno dojść do uniewinnienia oskarżonego. Ponadto sędzia podczas tzw. dyżuru aresztowego nie powinien mieć wokandy, ale powinien orzekać wyłącznie w przedmiocie stosowania tymczasowego aresztowania.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Wojciech Górowski uważa, że dozór elektroniczny powinien być również środkiem zapobiegawczym.</em></p>
</blockquote>



<p>Rzecz jasna są sprawy, w których izolacja danej osoby w postaci tymczasowego aresztowania jest konieczna z dowodowego punktu widzenia i tzw. obawy matactwa, dlatego tzw. areszt domowy nie byłby skuteczny z uwagi na możliwość porozumiewania się na odległość (choć w tym zakresie możliwe jest stosowanie tzw. zagłuszania sieci). Są jednak takie sprawy, w których dana osoba jest niezbędna do przeprowadzenia czynności dowodowych, ale takich, które nie wymagają izolacji, dlatego wystarczający byłby tzw. areszt domowy. Nie musi być to <strong>dozór stacjonarny</strong> (kontrola przebywania w określonych dniach tygodnia i godzinach we wskazanym miejscu), bowiem może być to również <strong>dozór zbliżeniowy</strong> (kontrola zachowywania określonej minimalnej odległości od wskazanej osoby) czy <strong>dozór mobilny</strong> (kontrola bieżącego miejsca pobytu, niezależnie od tego, gdzie dana osoba przebywa). Szczególnie wtedy, gdy w konkretnym przypadku podstawą tymczasowego aresztowania jest tzw. obawa ponownego popełnienia przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu lub bezpieczeństwu powszechnemu. Wówczas głównym celem jego zastosowania nie jest zabezpieczenie prawidłowego toku postępowania, ale zapobiegnięcie popełnieniu przez oskarżonego nowego, ciężkiego przestępstwa. Dozór zbliżeniowy czy mobilny sprawdziłby się szczególnie w przypadku osób, które popełniły czyn zabroniony w warunkach ograniczonej poczytalności lub cierpią na zaburzenia osobowości.</p>



<p>Toczy się dyskusja, czy w ramach przesłanek stosowania tymczasowego aresztowania powinien być wyodrębniony katalog typów czynów zabronionych, których popełnienie uprawniałoby do stosowania tego środka zapobiegawczego. Obecnie, poza ograniczeniami wynikającymi z art. 259 k.p.k., możliwe jest stosowanie tymczasowego aresztowania w odniesieniu do popełnienia każdego typu czynu zabronionego. Wojciech Górowski jest przeciwny propozycji wprowadzenia takiego katalogu typów czynów zabronionych do przesłanek stosowania tymczasowego aresztowania. Dopuszcza jednak możliwość wprowadzenia analogicznego katalogu, ale w sensie negatywnym, czyli typów czynów zabronionych, w przypadku których możliwość stosowania tymczasowego aresztowania byłaby wyłączona.</p>



<p>Wynikająca z nazwy „tymczasowość” tymczasowego aresztowania nie ma przełożenia na praktykę stosowania tego środka zapobiegawczego w Polsce. Badania dowodzą, że tymczasowe aresztowanie w praktyce nie jest tymczasowe, a pamiętać należy o tym, iż nie jest to kara za popełniony czyn zabroniony. Naczelny postulat poprawy tej sytuacji kierowany jest do sądów, które powinny z większą rozwagą stosować tymczasowe aresztowanie i poświęcać każdej sprawie w tym przedmiocie więcej czasu, nawet mimo niesprzyjających temu warunków pracy. Kolejnym postulatem, niemniej ważnym, jest poprawa warunków bytowych osób tymczasowo aresztowanych, które bezwzględnie muszą być humanitarne i odpowiadać standardom XXI w., co obecnie budzi poważne wątpliwości.</p>



<hr class="wp-block-separator has-css-opacity"/>



<p>#ŁĄCZYNASKARNE</p>



<p><strong><em>Prewencja w prawie karnym</em></strong> – 8 kwietnia 2024 r., goście: dr Piotr Kładoczny i dr Wojciech Górowski</p>



<p>Program popularnonaukowy ŁĄCZY NAS KARNE jest emitowany na żywo na YouTube, w sezonie 2024 w poniedziałki w godz. 20:00-21:00, oraz dostępny jako podcast na platformach streamingowych.</p>



<p><strong><a href="https://kipk.pl/laczynaskarne" target="_blank" aria-label="undefined (opens in a new tab)" rel="noreferrer noopener">Kliknij i przeczytaj więcej o programie ŁĄCZY NAS KARNE.</a></strong></p>



<p><em>Publikacja dofinansowana ze środków budżetu państwa, w ramach programu Ministra Edukacji i Nauki pod nazwą Społeczna odpowiedzialność nauki II.</em>&nbsp;</p>



<hr class="wp-block-separator has-css-opacity"/>



<p><strong>Autor:</strong> Mateusz Wiktorek – Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/prewencja-w-prawie-karnym/">Prewencja w prawie karnym – ŁĄCZY NAS KARNE z dr. Piotrem Kładocznym i dr. Wojciechem Górowskim</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/prewencja-w-prawie-karnym/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
