<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Karne24.com - tematy dnia</title>
	<atom:link href="https://karne24.com/category/tematy-dnia/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://karne24.com/category/tematy-dnia/</link>
	<description>Portal prawa karnego</description>
	<lastBuildDate>Fri, 10 Jul 2026 12:54:08 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>http://karne24.com/wp-content/uploads/2017/04/favicon_16x16_karne24.com_.png</url>
	<title>Karne24.com - tematy dnia</title>
	<link>https://karne24.com/category/tematy-dnia/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Prof. Olga Sitarz dla Karne24.com: Nadszedł czas, by zacząć stawiać pytania o nowy Kodeks karny</title>
		<link>https://karne24.com/prof-sitarz-dla-karne24-nadszedl-czas-by-zaczac-stawiac-pytania-o-nowy-kodeks-karny/</link>
					<comments>https://karne24.com/prof-sitarz-dla-karne24-nadszedl-czas-by-zaczac-stawiac-pytania-o-nowy-kodeks-karny/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 10 Jul 2026 12:54:07 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Tematy dnia]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[Festiwal Prawo Karne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=5932</guid>

					<description><![CDATA[<p>O potrzebie penalizacji nowych przestępstw i krytycznej ocenie obowiązujących regulacji mówi w wywiadzie dla portalu Karne24.com dr hab. Olga Sitarz – prof. UŚ, profesor w Instytucie Nauk Prawnych Uniwersytetu Śląskiego&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/prof-sitarz-dla-karne24-nadszedl-czas-by-zaczac-stawiac-pytania-o-nowy-kodeks-karny/">Prof. Olga Sitarz dla Karne24.com: Nadszedł czas, by zacząć stawiać pytania o nowy Kodeks karny</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>O potrzebie penalizacji nowych przestępstw i krytycznej ocenie obowiązujących regulacji mówi w wywiadzie dla portalu Karne24.com dr hab. Olga Sitarz – prof. UŚ, profesor w Instytucie Nauk Prawnych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach oraz członek Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego.</strong></p>



<p>Prof. Olga Sitarz brała udział w FESTIWALU PRAWO KARNE: OD ZERA, który odbył się 12 czerwca 2026 roku w Krakowie. W trakcie wydarzenia Pani Profesor wzięła udział w dyskusji w ramach panelu <em>Kodyfikacja od zera</em>.</p>



<ul class="wp-block-list">
<li>Zobacz: <a href="https://festiwal.kipk.pl/">Festiwal Prawo Karne: Od Zera</a>.</li>
</ul>



<p><strong>Łukasz Śliz: Pani Profesor, gdyby mogła Pani zdecydować o tym czy w tym momencie należy stworzyć nowy Kodeks karny – jaka byłaby Pani decyzja i dlaczego?</strong></p>



<p><strong>Olga Sitarz: </strong>Tworzenie kodyfikacji karnej to praca na długie lata. Już sam ten fakt nie pozwala na postawienie tezy, że w tym momencie należy stworzyć nowy Kodeks karny. Z pewnością jednak nadszedł już czas, aby pytania o nowy kodeks zacząć stawiać.</p>



<p>Wydaje się, że zagadnienia, do których odnosiła się Komisja Kodyfikacyjna z 1919 roku i które przesądzała, ponownie stały się kwestią otwartą. Założenia aksjologiczne oraz ideowe albo się zdezaktualizowały albo zostały wypaczone poprzez kolejne nowelizacje. Wystarczy przywołać zasadę czynu, która stanowić ma punkt wyjściowy naszego systemu prawa karnego.</p>



<p>Jednak coraz szerszy katalog środków (również karnych) o charakterze zabezpieczającym, obostrzenia o charakterze podmiotowym oraz kryminalizacja na dalekim przedpolu naruszenia dobra prawnego świadczą o tym, że coraz mocniej przenikają do systemu elementy prawa karnego sprawcy. Przyszedł czas na szeroką dyskusję na ten temat, połączoną z dyskusją o funkcje i cele prawa karnego w dzisiejszych realiach społecznych i politycznych. Chciałam zaznaczyć, że nie chodzi tylko o tzw. politykę krajową, chociaż ma ona bardzo silny wpływ na kształt poszczególnych regulacji.</p>



<p>Drugą kwestią jest dyskusja o dobrach prawnych, ale co istotniejsze – o rozstrzyganiu kolizji między nimi na poziomie abstrakcyjnym.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Mam przekonanie, że człowiek XXI wieku stale jest na kursie kolizyjnym z dobrami prawnymi innych podmiotów.</em></p>
</blockquote>



<p>Przyczyną tego stanu rzeczy jest nasza wzrastająca aktywność w rozmaitych sferach życia, w kontekście zarówno indywidualnym i zbiorowym. Musimy podjąć próbę odpowiedzi na pytanie, czy możliwe jest zbudowanie katalogu dóbr uporządkowanego hierarchicznie.</p>



<p>Trzecim ważnym zagadnieniem, przed konstrukcją nowego prawa karnego jest zdiagnozowanie możliwości rozwiązywania problemów społecznych narzędziami pozakarnymi. Należy zastanowić się, czy jest możliwe skuteczne zastosowanie innych polityk dla ograniczania różnych patologii społecznych. Bez ustalenia realności zasady ultima ratio prawa karnego trudno jest zbudować nowoczesny kodeks karny, który byłby odporny na wpływy populizmu penalnego.</p>



<p><strong>ŁŚ: W trakcie Festiwalu dyskusja dotyczyła również Przestępstw 2.0. Patrząc na to zagadnienie z drugiej strony, czy zdaniem Pani Profesor jakieś przepisy wymagają wyzerowania, usunięcia?&nbsp;</strong></p>



<p><strong>OS: </strong>Gdybym miała wskazać przepisy, które należałoby usunąć w pierwszej kolejności, wybrałabym te, które są jednocześnie aksjologicznie błędne i nieskuteczne z punktu widzenia polityki karnej. Pierwszym z nich jest przepis art. 10 § 2a k.k., która pozwala na pociąganie do odpowiedzialności karnej oraz w konsekwencji orzeczenie kary pozbawienia wolności wobec dziecka, które ukończyło 14 lat. Rozwiązanie to pozostaje w sprzeczności z ustaleniami psychologii rozwojowej i nie realizuje podstawowych celów kary. Trudno bowiem sobie wyobrazić realizację prewencji indywidualnej i generalnej. </p>



<p>Drugim trudnym do zaakceptowania przepisem jest regulacja art. 77 § 3 i 4 k.k, ponieważ:</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>zakaz warunkowego zwolnienia z odbycia reszty kary pozbawienia wolności jest rozwiązaniem odbierającym skazanemu cień nadziei i motywacji.</em></p>
</blockquote>



<p>Jednak co istotne, z psychologicznego punktu widzenia rozwiązanie takie jest całkowicie bezzasadne – żaden bowiem sąd, ani biegły nie jest w stanie odpowiedzialnie stwierdzić, że oskarżony, który właśnie zostaje skazany za kilkadziesiąt lat będzie stanowił zagrożenie „dla życia, zdrowia, wolności lub wolności seksualnej innych osób”. Taką ocenę można formułować wtedy, gdy sprawca odbył te pierwsze kilkadziesiąt lat kary pozbawienia wolności.</p>



<p>Trzecim przepisem, który należy usunąć jest typ uprzywilejowany z art. 149 k.k. dotyczący dzieciobójstwa, pozwalający na ukaranie matki zabijającej własne dziecko w okresie porodu karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy (przy zastosowaniu art. 37a k.k. – karą grzywny lub ograniczenia wolności). Nie można oczywiście tracić z pola widzenia potencjalnych zaburzeń psychicznych matki (pojawiających się w czasie ciąży, porodu czy połogu), które uwzględnione powinny być na płaszczyźnie winy poprzez konstrukcję art. 31 k.k. Jednak w świetle badań takie sytuacje zdarzają się niezwykle rzadko. Z kryminologicznego punktu widzenia tzw. dzieciobójstwo to zabijanie dzieci niechcianych, których pojawienie oznacza trudne do przezwyciężenia problemy ekonomiczne, zawodowe, osobiste. Stawiana jest teza, którą uważam za trudną do obalenia, iż typizacja wprowadzająca typ uprzywilejowany z tak daleko idącym złagodzeniem kary stanowi systemową dyskryminację dzieci w pierwszych godzinach życia.</p>



<p>Trudno mi też pogodzić się z przepisami dotyczącymi aborcji. Stanowisko Trybunału Konstytucyjnego usuwające dwie przesłanki legalnego przerywania ciąży (tzw. społeczną i embriopatologiczną) uważam za błędne i nieuzasadnione.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Ponadto przepisy dotyczące aborcji są niespójne aksjologicznie.</em></p>
</blockquote>



<p>Uważam tak, ponieważ moim zdaniem trudno uzasadnić wprowadzenie typu kwalifikowanego przestępstwa aborcji z uwagi na fakt, że dziecko poczęte osiągnęło zdolność do samodzielnego życia poza organizmem kobiety ciężarnej. Przepisy aborcyjne są ponadto niespójne z przepisami ustawy o leczeniu niepłodności. Warto w tym miejscu przywołać art. 83 tej ustawy, który przewiduje karę za niszczenie zarodka, powstałego w procedurze medycznie wspomaganej prokreacji o ile zarodek ten jest zdolny do prawidłowego rozwoju.</p>



<p>Wymienione przepisy łączy jedno – są to przepisy, które w mojej ocenie nie wynikają z racjonalnej polityki karnej, lecz odchodzą od podstawowych zasad, na których powinno opierać się prawo karne państwa demokratycznego.</p>



<iframe src="https://www.facebook.com/plugins/post.php?href=https%3A%2F%2Fwww.facebook.com%2Fkipkfundacja%2Fposts%2Fpfbid07TWtbzYE8aDPHq8Qjuzni2hmDZ585Neu16WvJsdfbVVY4fWXmq2SgChMujdmnbaYl&#038;show_text=true&#038;width=500" width="500" height="792" style="border:none;overflow:hidden" scrolling="no" frameborder="0" allowfullscreen="true" allow="autoplay; clipboard-write; encrypted-media; picture-in-picture; web-share"></iframe>



<p><strong>ŁŚ: W celu kodyfikacji Przestępstw 2.0, najpierw należy zidentyfikować dobra prawne, które w ten sposób chcemy ochronić. Czy w obecnych czasach postępu technologicznego i dużych zmian społecznych, pojawiły się jakieś nowe dobra prawne, które aktualnie nie są uwzględnione?</strong></p>



<p><strong>OS: </strong>Wydaje się, że współczesny katalog dóbr prawnych operuje tak szerokimi pojęciami, że w zasadzie nie tyle dodajemy nowe dobra prawne, co uszczegóławiamy (konkretyzujemy) je w ramach już istniejących. Tymi bazowymi dobrami są wolność i prywatność. Wymogi legislacyjne nie pozwalają oczywiście skryminalizować wszystkich naruszeń wolności i prywatności innych podmiotów. Stąd nowe typizacje, uwzględniające nowe aspekty tych wymienionych dóbr i co ważniejsze – nowe sposoby ich naruszeń. Natomiast chętnie zwróciłabym uwagę na nieco odrębny problem naszych czasów, czyli stopień intensywności narażenia uruchamiający reakcję prawnokarną. Wydaje się, że wiele nowych typizacji, których <em>ratio legis</em> stanowią nowe dobra prawne to zachowania towarzyszące nam od tysiącleci, ale tolerowane, chociaż nie zawsze akceptowane.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>&nbsp;Wiele dzisiejszych postaci penalizowanej przemocy było brutalną rzeczywistością w przeszłości.</em></p>
</blockquote>



<p>Dzisiaj nie chcemy się na to godzić. Nasza wrażliwość indywidualna i społeczna nie pozwala na takie naruszenia. Obniża się próg intensywności naruszeń naszych dóbr uzasadniający tworzenie nowych typizacji, a wraz z nią zmienia się standard ochrony.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity is-style-wide"/>



<p><strong>Rozmawiał: </strong>Łukasz Śliz – student prawa na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego</p>



<p><strong>Zdjęcie:</strong> KIPK</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity is-style-wide"/>



<p>Projekt dofinansowany ze środków budżetu państwa, przyznanych przez Ministra Nauki w ramach Programu Społeczna odpowiedzialność nauki II.<a id="_msocom_1"></a></p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="1024" height="229" src="https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/07/image-1.png" alt="" class="wp-image-5933" srcset="https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/07/image-1.png 1024w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/07/image-1-300x67.png 300w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/07/image-1-768x172.png 768w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/07/image-1-585x131.png 585w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/prof-sitarz-dla-karne24-nadszedl-czas-by-zaczac-stawiac-pytania-o-nowy-kodeks-karny/">Prof. Olga Sitarz dla Karne24.com: Nadszedł czas, by zacząć stawiać pytania o nowy Kodeks karny</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/prof-sitarz-dla-karne24-nadszedl-czas-by-zaczac-stawiac-pytania-o-nowy-kodeks-karny/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dr Zając dla Karne24.com o implementacji prawa międzynarodowego: Wiele jest deklaracji niemożliwych do spełnienia</title>
		<link>https://karne24.com/dr-zajac-o-implementacji-prawa-miedzynarodowego/</link>
					<comments>https://karne24.com/dr-zajac-o-implementacji-prawa-miedzynarodowego/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 03 Jul 2026 10:03:41 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Tematy dnia]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[implementacja]]></category>
		<category><![CDATA[prawo międzynarodowe]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=5925</guid>

					<description><![CDATA[<p>W wywiadzie dla portalu Karne24.com dr Dominik Zając – pracownik naukowy Katedry Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego, stypendysta Max Planck Society oraz autor monografii Implementacja w prawie karnym. Jak regulacje międzynarodowe&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/dr-zajac-o-implementacji-prawa-miedzynarodowego/">Dr Zając dla Karne24.com o implementacji prawa międzynarodowego: Wiele jest deklaracji niemożliwych do spełnienia</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>W wywiadzie dla portalu Karne24.com dr Dominik Zając – pracownik naukowy Katedry Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego, stypendysta Max Planck Society oraz autor monografii <em>Implementacja w prawie karnym. Jak regulacje międzynarodowe wpływają na treść norm penalnych </em>– wyjaśnia w jaki sposób normy prawa międzynarodowego powinny być implementowane do krajowego porządku prawa karnego, aby jednocześnie zapewnić ich efektywność oraz utrzymać spójność systemu.</strong></p>



<ul class="wp-block-list">
<li>Zobacz: <a href="https://sklep.kipk.pl/implementacja-w-prawie-karnym/">D. Zając, <em>Implementacja w prawie karnym. Jak regulacje międzynarodowe wpływają na treść norm penalnych, </em>Krakowski Instytut Prawa Karnego Fundacja 2026</a>.</li>
</ul>



<p><strong>Łukasz Śliz: Czym jest tytułowa ,,implementacja” norm prawa międzynarodowego i na czym polega jej specyfika?</strong></p>



<p><strong>Dominik Zając:</strong> Implementację można sobie wyobrazić jako sposób włączania norm prawa międzynarodowego do krajowego systemu prawa. To nie jest żadne automatyczne przenoszenie regulacji międzynarodowych, ani przepisywanie ich do systemu krajowego, ale raczej dopasowywanie tego co już mamy w państwowym systemie prawa do wymogów, które przed nami stawia prawo międzynarodowe. Implementacja może przebiegać na różnych poziomach – przykładowo możemy sobie wyobrazić stworzenie normy ogólnej, która będzie nakazywała sądom i szeroko rozumianym organom państwa bezpośrednie stosowanie prawa międzynarodowego. W tej sytuacji problem polega jednak na tym, że prawo międzynarodowe bardzo często jest spisane w sposób, który nie nadaje się do bezpośredniego stosowania. Prawo międzynarodowe to prawo państw, a nie prawo jednostek – mamy więc do czynienia z innym adresatem niż w przypadku norm penalnych. </p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>Normy międzynarodowe nie wiążą co do zasady automatycznie ani sądu, ani jednostki, a więc konieczne jest działanie ze strony państwa.</p>
</blockquote>



<p>Posłużenie się&nbsp;jedynie prostym odesłaniem nakazującym bezpośrednie zastosowanie może okazać się niewystarczające, bo normy prawa międzynarodowego jako rodzaj kompromisu politycznego zawieranego między państwami na tle standardów krajowego systemu prawa karnego mogą wydawać się&nbsp;niejasne oraz podlegać szerokiej interpretacji. Z tego powodu nie będą spełniały warunków, które my zwyczajowo stawiamy prawu karnemu – przykładowo nie będą cechowały się wystarczającą określonością. Z tego powodu implementacja będzie polegała na takim przekształceniu prawa krajowego, żeby z jednej strony treściowo odpowiadało prawu międzynarodowemu, a z drugiej strony, żeby zachowało wszystkie te standardy, których wymagamy od norm w krajowym systemie prawa karnego.</p>



<p>Prawo międzynarodowe w zakresie w jakim może bezpośrednio rzutować na sposób postępowania organów państwa może być włączone wprost w treść norm penalnych. Tak będzie na przykład z tymi regulacjami, które mają charakter praw człowieka. One będą cechowały się samowykonalnością, co oznacza, że organ krajowy będzie mógł sam zastosować te normy po to, żeby ochronić prawa człowieka.</p>



<p><strong>ŁŚ: Czy w procesie implementacji nacisk powinien być położony na legislatywę i proces stanowienia prawa, czy raczej implementacja ważniejsza jest w procesie stosowania prawa w sądach?</strong></p>



<p><strong>DZ: </strong>W sytuacji rozszerzenia granic penalizacji przez prawo międzynarodowe poprzez stanowienie, że państwo ma ukarać za więcej niż jest to opisane w prawie krajowym, implementacja nie będzie mogła się odbywać wyłącznie na poziomie stosowania prawa. Za proces implementacji są odpowiedzialne wszystkie człony władzy państwowej, natomiast w praktyce główny nacisk jest położony na władzę ustawodawczą. Rola władzy sądowniczej i władzy wykonawczej polega tak naprawdę na korygowaniu ewentualnych braków wynikających z procesu stanowienia prawa. Moim zdaniem, takie rozwiązanie jest optymalne, ponieważ pozwala utrzymać spójność systemu, zarówno w ujęciu aksjologicznym jak i technicznym. Pozwala nam to uniknąć wielości zobowiązań tej samej treści, które w przypadku prawa międzynarodowego może mieć miejsce ze względu na wielość podmiotów, które tworzą prawo. Dlatego główny nacisk w procesie implementacji powinien wystąpić na etapie stanowienia prawa.</p>



<p><strong>ŁŚ: W jaki sposób kształtuje się&nbsp;hierarchia wymogów wynikających z prawa międzynarodowego wobec krajowego prawa karnego w kontekście procesu implementacji?</strong></p>



<p><strong>DZ: </strong>Prawo karne musi być domeną państwa, natomiast prawo międzynarodowe w coraz szerszej mierze rzutuje na sposób wykonywania kompetencji do stanowienia krajowego ius puniendi.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Rolę prawa międzynarodowego należy widzieć w wytyczeniu dla państwa granic, w których prawo karania może być wykonywane, czego przykładem może być stworzenie wymogu penalizacji zbrodni wojennych</em></p>
</blockquote>



<p>Prawo międzynarodowe nigdy nie odpowie na pytanie o to w jaki sposób modelowo powinny wyglądać normy prawa karnego oraz jakie wartości prawne powinny być priorytetyzowane, ponieważ to nie jest w ogóle rolą prawa międzynarodowego. Prawo międzynarodowe stwarza ogólne ramy, w których my jako prawnicy powinniśmy się poruszać, jeśli chcemy stworzyć system prawa adekwatny do wymogów międzynarodowych. Jednak ostateczny kształt systemu prawa karnego jest odpowiedzialnością organów państwa, a prawo międzynarodowe nie posiada kompetencji, aby w sposób modelowy ukształtować krajowe normy penalne.</p>



<p><strong>ŁŚ: Prawo międzynarodowe cechuje się wielością norm, które czasem odbiegają od kryterium precyzyjności znanej prawu karnemu. Wobec tego czy implementacja prawa międzynarodowego może być zagrożeniem z perspektywy spójności krajowego systemu oraz funkcji gwarancyjnej prawa karnego?</strong></p>



<p><strong>DZ:</strong> To jest tak naprawdę największy problem, ponieważ prawo międzynarodowe jest prawem państw, a w konsekwencji jest skierowane do innych podmiotów niż w przypadku norm penalnych.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Przy bezpośrednim zastosowaniu prawa międzynarodowego nie jesteśmy w stanie zapewnić adresatom norm penalnych takiej precyzji, która jest właściwa prawu karnemu.</em></p>
</blockquote>



<p>Taki adresat dalej nie wiedziałby, jak postąpić, jeżeli związalibyśmy go bezpośrednio zastosowaną normą prawa międzynarodowego w zakresie prawa karnego. &nbsp;</p>



<p>W kontekście wymagań funkcji gwarancyjnej prawa karnego oraz zasady nullum crimen sine lege, należy stwierdzić, że prawo międzynarodowe tych wymogów nie spełnia, ponieważ jego wypowiedzi są bardzo ogólne oraz otwarte na interpretację państw, które w ramach swoich systemów realizują zobowiązania międzynarodowe. Normy prawa międzynarodowego często zawierają wypowiedzi synonimiczne, które dla prawnika wytrenowanego na normach prawa karnego będą tworzyły trudną do zrozumienia całość. Przykładowo, zamiennie stosowane są pojęcia takie jak: <em>współdziałał, pomagał, współpracował</em>, a to wszystko jest napisane po to, aby państwa, które operują tymi pojęciami w ramach swoich tradycji prawnych były w stanie wychwycić właściwe stwierdzenie i podpiąć pod potrzebną regulację krajową.</p>



<p>Tak przeprowadzona implementacja może być zagrożeniem dla krajowego prawa karnego, a w szczególności dla jego spójności aksjologicznej oraz technicznej, ponieważ może okazać się, że automatyczne przeniesienie rozwiązań prawa międzynarodowego do prawa krajowego spowoduje automatyczny spadek operatywności tego drugiego. Jest to zagrożeniem, ponieważ nie będziemy w stanie zastosować regulacji, które są w pewnym sensie obce dla naszego pomysłu oraz sposobu patrzenia na państwo i prawo.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Dlatego należy najpierw ustalić normatywną treść zobowiązania, która wyraża intencję państw tworzących to prawo, a potem przełożyć to na język norm naszego prawa.</em></p>
</blockquote>



<p>&nbsp;Przykładowo, jeżeli w prawie międzynarodowym pojawi się&nbsp;termin ,,zbrojnego spisku”, to aby implementować taką normę na grunt polskiego systemu należy odwołać się&nbsp;do koncepcji współdziałania opisanej w Kodeksie karnym i w taki sposób ukształtować prawo krajowe, aby pozostawić je spójne.</p>



<p><strong>ŁŚ: Prawo międzynarodowe to normy, które pozostają ze sobą w skomplikowanych relacjach ze względu na mnogość reżimów, których przedmiot regulacji często się pokrywa. W jaki sposób powinniśmy implementować kolidujące normy prawa międzynarodowego, z których wynikać mogą różne zobowiązania w tym samym zakresie?</strong></p>



<p><strong>DZ: </strong>To jest chyba najtrudniejsze zagadnienie, z którym trzeba się zmierzyć w toku implementacji. Po pierwsze, prawo międzynarodowe składa się z bardzo wielu regulacji, które często charakteryzują się zbliżoną treścią. Wynika to z tego, że różne podmioty dochodzą do porozumienia ze sobą w tych samych sprawach. Przykładowo, Polska porozumiewa się z Wielką Brytanią, Stanami Zjednoczonymi i jeszcze paroma innymi państwami w ramach NATO na temat danego problemu, ta sama kwestia będzie przedmiotem ustaleń wewnątrz Unii Europejskiej oraz będzie ustalana w drodze porozumień dwustronnych. W takiej hipotetycznej sytuacji, po stronie Polski powstaje kilka zobowiązań odnoszących się do tego samego zjawiska społecznego, ale uregulowanych w nieco inny sposób. Z tego powodu regulacje oraz treść zobowiązań międzynarodowych podlegających implementacji powinna być przedmiotem wcześniejszej interpretacji przeprowadzonej przez krajowe podmioty implementujące.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Państwo jako podmiot implementujący jest zobowiązany do ustalenia treści zobowiązań międzynarodowych, które go wiążą.</em></p>
</blockquote>



<p>Taka interpretacja musi być dokonana w sposób jednoznaczny i łączny dla wszystkich tych zobowiązań, które się odnoszą do tej samej sytuacji społecznej.</p>



<p>Operując na przykładzie problemu narkomanii, w systemie prawa międzynarodowego możemy wyróżnić trzy konwencje międzynarodowe Organizacji Narodów Zjednoczonych oraz regulacje prawa unijnego. Pośród tych aktów prawnych, każdy z nich w nieco inny sposób odnosi się do obowiązków państwa, także w zakresie penalizacji. W ten sposób złożona całość regulacji dotyczących problemu narkomanii tworzy kolaż, z którego państwo musi wyciągnąć jednolitą normę postępowania, uwzględniając również wymogi praw człowieka, jak przykładowo zakaz wymierzania kar poniżających. Dopiero na tym etapie mamy do czynienia z normą, która podlega implementacji. To właśnie w tym procesie pojawia się największe pole do interpretacji, a jednocześnie największy problem z perspektywy odpowiedzialnych za implementację, bo może się&nbsp;okazać, że taka norma będzie bardzo złożona, a jej jednoznaczne określenie będzie utrudnione. Te problemy nie zwalniają jednak państwa z obowiązku przeprowadzenia interpretacji.</p>



<p><strong>ŁŚ: Obok modelowego systemu implementacji norm prawa międzynarodowego pozostaje dotychczasowa praktyka, która również została poddana analizie w pracy Pana Doktora. W jaki sposób ocenia Pan stan implementacji w Polsce i w jaki sposób ,,wypadamy” na tle innych państw, które także dostosowują swoje prawo karne do wymagań międzynarodowych?</strong></p>



<p><strong>DZ: </strong>W Polsce proces implementacji należy zaklasyfikować jako stojący na niskim poziomie, co jednak nie odbiega od praktyki innych państw, które również mierzą się z problemami w tym zakresie.</p>



<p>Prawo międzynarodowe jest prawem, które z jednej strony na poziomie deklaracji jest szeroko akceptowane, ale z drugiej strony na poziomie jego stosowania wygląda to już nieco gorzej. W przypadku Polski, zadeklarowaliśmy się, że chcemy bardzo wiele. Uznaliśmy konwencje prawa międzynarodowego jako część własnego systemu prawa, który w razie ratyfikacji staje się bezpośrednio stosowalny i ma pierwszeństwo przed ustawami.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>To wszystko ładnie wygląda na papierze, ale problem w tym, że jest niemożliwe do dochowania.</em></p>
</blockquote>



<p>Wynika to z tego, że regulacje prawa międzynarodowego zazwyczaj są napisane w taki sposób, że ich bezpośrednie stosowanie jest absolutnie niemożliwe. Wyjątkiem są w tym zakresie konwencje, które odnoszą się do praw człowieka, natomiast nie stanowią one dominującej części aktów międzynarodowych, których Polska jest stroną. Wobec tego wypadamy źle i mamy tak dużo problemów z implementacją, bo na poziomie tych bazowych założeń wprowadziliśmy sobie bardzo szerokie zobowiązanie do uwzględnienia prawa międzynarodowego na poziomie stosowania prawa. Właściwie żadne inne państwo tak szeroko sobie tego nie określiło. W przypadku innych państw, te tarcia będą występowały od drugiej strony polegając na tym, że państwa szukają dojścia do zastosowania prawa międzynarodowego pomimo tego, że wprost nie mają takich regulacji.</p>



<p>&nbsp;W polskim systemie, na poziomie konstytucyjnym mamy wprost określone regulacje, które nakazują stosowanie prawa międzynarodowego. Problem polega na tym, że prawo międzynarodowe bardzo często jest sformułowane tak, że nie nadaje się do bezpośredniego zastosowania, przykładowo ze względu na to, że adresatem normy jest państwo, a nie jednostka, ani żaden organ. Precyzja tych zobowiązań jest inna niż ta wymagana wobec norm prawa krajowego. Co więcej, w prawie krajowym istnieją często bardziej szczegółowe rozwiązania, które tak naprawdę można byłoby stosować jako lex specialis, to znaczy doprecyzowujące to co jest w prawie międzynarodowym.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>Polska nie implementuje w sposób kompleksowy czy optymalny rozwiązań międzynarodowych. </p>
</blockquote>



<p>Wynika to zarówno z bardzo szerokiej deklaracji początkowej dotyczącej bezpośredniego stosowania prawa międzynarodowego, jak i z braku teoretycznego namysłu oraz pomysłu na implementację w ujęciu modelowym.</p>



<p>Jednak większość państw ma ten sam problem ze względu na brak refleksji o charakterze modelowym, która umożliwiałaby organom państwa dostrzeżenie problemu implementacji w szerszej perspektywie.  Wobec tego, diagnozując stan implementacji należy stwierdzić, że w Polsce nie jest dobrze, ale tak naprawdę nigdzie na świecie nie jest dobrze. Z jednej strony, otwarte systemy nie radzą sobie ze swoją otwartością ze względu na ogólność norm prawa międzynarodowego. Z drugiej strony te państwa, które są zamknięte nie radzą sobie ze swoimi zamknięciem, ponieważ szereg norm prawa międzynarodowego jak chociażby normy dotyczące praw człowieka i tak są egzekwowane ze względu na jurysdykcję takich organów jak Europejski Trybunał Praw Człowieka, czy Międzynarodowy Trybunał Karny.</p>



<p>Wobec tego, żaden z tych systemów nie jest optymalny i należy balansować między nimi w taki sposób, aby krajowy system prawa karnego pozostawał operatywny, ale jednocześnie nie był sprzeczny z prawem międzynarodowym.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity is-style-wide"/>



<p><strong>Rozmawiał: </strong>Łukasz Śliz – student prawa na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego</p>



<p><strong>Zdjęcie: </strong>Dominik Zając</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity is-style-wide"/>



<p>Projekt dofinansowany ze środków budżetu państwa, przyznanych przez Ministra Nauki w ramach Programu Społeczna odpowiedzialność nauki II.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img decoding="async" width="1024" height="229" src="https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/07/image.png" alt="" class="wp-image-5928" srcset="https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/07/image.png 1024w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/07/image-300x67.png 300w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/07/image-768x172.png 768w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/07/image-585x131.png 585w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/dr-zajac-o-implementacji-prawa-miedzynarodowego/">Dr Zając dla Karne24.com o implementacji prawa międzynarodowego: Wiele jest deklaracji niemożliwych do spełnienia</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/dr-zajac-o-implementacji-prawa-miedzynarodowego/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dr Mateusz Łabuz dla Karne24.com: Jeśli teraz nie zdefiniujemy granic naszej podmiotowości, niedługo nie będzie czego wyznaczać</title>
		<link>https://karne24.com/dr-mateusz-labuz-jesli-teraz-nie-zdefiniujemy-granic-naszej-podmiotowosci/</link>
					<comments>https://karne24.com/dr-mateusz-labuz-jesli-teraz-nie-zdefiniujemy-granic-naszej-podmiotowosci/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 17 Jun 2026 10:46:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Tematy dnia]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[deep fake]]></category>
		<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[robot]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=5882</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dr Mateusz Łabuz – naukowiec w Instytucie Badań nad Pokojem i Polityką Bezpieczeństwa przy Uniwersytecie w Hamburgu (IFSH) – jest autorem książki ,,Przed waszą erą”, w której poddaje analizie miejsce&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/dr-mateusz-labuz-jesli-teraz-nie-zdefiniujemy-granic-naszej-podmiotowosci/">Dr Mateusz Łabuz dla Karne24.com: Jeśli teraz nie zdefiniujemy granic naszej podmiotowości, niedługo nie będzie czego wyznaczać</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Dr Mateusz Łabuz – naukowiec w Instytucie Badań nad Pokojem i Polityką Bezpieczeństwa przy Uniwersytecie w Hamburgu (IFSH) – jest autorem książki ,,Przed waszą erą”, w której poddaje analizie miejsce człowieka w świecie coraz bardziej zdominowanym przez sztuczną inteligencję. W wywiadzie dla Karne24.com odpowiada na fundamentalne pytania o to, jak prawo karne może odnaleźć się w rzeczywistości, w której nie mamy pewności co jest prawdziwe, a przestępstwa przybierają nowe, zaskakujące odmiany.</strong></p>



<ul class="wp-block-list">
<li>Zobacz: <a href="https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5241157/przed-wasza-era">M. Łabuz, <em>Przed waszą erą. Człowiek w syntetycznym świecie deepfake’ów, ChataGPT i sztucznej inteligencji</em></a>.</li>
</ul>



<p><strong>Łukasz Śliz: Jak wygląda świat &#8222;Przed waszą erą&#8221;, nawiązując do tytułu Pana książki? Czy to oznacza koniec jakiejś epoki, czy może bardziej jest to przestroga, by zapobiec końcowi naszej ery? </strong></p>



<p><strong>Mateusz Łabuz</strong>: Tytuł mojej książki to jednocześnie diagnoza i ostrzeżenie. Piszę wprost, że jeszcze żyjemy w erze człowieka, ale nie powinniśmy zapominać, że stoimy u progu końca naszej absolutnej dominacji. 30 listopada 2022 roku, gdy zadebiutował ChatGPT, wyznaczyliśmy nową cezurę, otworzyliśmy nowy etap algorytmizacji naszego życia. Choć maszyny wpuściliśmy do naszej rzeczywistości znacznie wcześniej, inaczej niż w przypadku szachowej rozgrywki Kasparowa z Deep Blue w 1997 roku, tym razem przełom dotyczył samego rdzenia komunikacji i poznawania świata. W ciągu niecałych trzech lat ChatGPT stał się swego rodzaju nawykiem komunikacyjnym, nowym punktem odniesienia dla wielu z nas. Jakimś wszechmocnym bytem, do którego coraz częściej udajemy się po informacje, po radę, a nierzadko po emocje. Cóż z tego, że wygenerowane i udawane, skoro tak silnie rezonujące w nas samych. Tytuł to zatem zaproszenie do refleksji: jeśli teraz nie zdefiniujemy granic naszej podmiotowości, za niedługo nie będzie czego wyznaczać.&nbsp;</p>



<p><strong>ŁŚ: Czy pojęcie &#8222;rzeczywistość&#8221; ma dziś inne znaczenie, gdy weźmiemy pod uwagę aktywność AI?&nbsp;</strong></p>



<p><strong>MŁ:</strong> Zdecydowanie tak, i to na kilku poziomach. Straciliśmy jedną z podstawowych heurystyk poznawczych, która towarzyszyła nam od wieków. Chodzi o niemal całkowite zaufanie do tego, co widzimy. Przez ponad sto lat nagrania wideo były przecież wiarygodnym dowodem tego, jak wyglądała rzeczywistość. Także na sali sądowej. W dobie generatywnej sztucznej inteligencji, gdy właściwie każda treść może być zmanipulowana lub wprost wygenerowana, a my nie jesteśmy w stanie odróżnić takich materiałów od prawdziwych, musimy redefiniować nasze podejście do autentyczności i możliwości jej weryfikacji. To rodzi ogromne wyzwania. Wyobraźmy sobie zalew deepfake&#8217;ów przedstawianych jako dowody w postępowaniu karnym. Czy jesteśmy na to gotowi? Rzeczywistość oczywiście wciąż istnieje, nie zniknęła. Stawiam jednak tezę, że dzisiaj można ją łatwo duplikować, reżyserować i przetwarzać. Zdolność weryfikacji z kolei staje się nowym rodzajem kompetencji, której większość z nas po prostu nie posiada, a którą szybko musimy nabyć &#8211; zarówno w wymiarze indywidualnym, społecznym, jak i instytucjonalnym, choćby po to, żeby system sądownictwa nie padł nam pod naporem syntetycznego świata.</p>



<p><strong>ŁŚ: Prawo karne reaguje na rzeczywiste przestępstwa. W swojej książce zwraca Pan uwagę, że w niektórych przypadkach nie jest istotna rzeczywistość, ale to, czy coś jawi się jako rzeczywiste. Jakie to sytuacje?&nbsp;</strong></p>



<p><strong>MŁ: </strong>Tutaj pewnie musielibyśmy wdać się w rozważania filozoficzne na temat tego, co właściwie jest rzeczywiste. To, że jakaś scena została wygenerowana oznacza tyle, że nie miała miejsca w realnym świecie. Ale istnieje w cyfrowym. I tam musimy traktować ją z równą powagą, co prawdziwe nagranie czy zdjęcie. Najbardziej oczywisty przykład to syntetyczna pornografia dziecięca, czyli CSAM wytwarzane przy użyciu sztucznej inteligencji.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Syntetyczny charakter materiałów nie znosi ani ich szkodliwości, ani odpowiedzialności sprawcy.</em></p>
</blockquote>



<p>Takie treści wzmacniają popyt, normalizują wyobrażenia o wykorzystywaniu nieletnich i eskalują zachowania przestępcze. To samo dotyczy niekonsensualnych treści o charakterze intymnym z dorosłymi osobami, głównie kobietami. Dla wielu z nich kontakt z wygenerowanymi fotografiami to ekstremalne przeżycie, czasem porównywane wręcz do gwałtu. Przeżywane w sposób realny. Prawo powinno reagować nie tylko na to, co wydarzyło się w świecie fizycznym, ale na to, co jawi się jako rzeczywiste w świadomości ofiary i społeczeństwa, bo skutki tej pozornej rzeczywistości są jak najbardziej prawdziwe.</p>



<p><strong>ŁŚ: Co powinno zmienić się w prawie w przypadku pornografii i jej produkcji z użyciem deepfakes?&nbsp;</strong></p>



<p><strong>MŁ:</strong></p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Przede wszystkim trzeba uczciwie powiedzieć: przespaliśmy osiem lat.</em></p>
</blockquote>



<p>Pierwsze deepfake&#8217;owe treści intymne pojawiły się w 2017 roku. Deep porn stanowi wciąż znaczną część wszystkich deepfake&#8217;ów w sieci, a w zdecydowanej większości przypadków ofiarami są kobiety. Co powinno się zmienić? Jednoznaczna kryminalizacja tworzenia i dystrybucji niekonsensualnych syntetycznych treści o charakterze intymnym. Unia Europejska zrobiła krok w dobrym kierunku, mamy dyrektywę antyprzemocową, niedawno zadeklarowano zbanowanie aplikacji pozwalających na tzw. &#8222;rozbieranie zdjęć&#8221; (&#8222;nudifying apps&#8221;). Kluczowe są jednak działania na poziomie krajowym. Tutaj mamy wiele do zrobienia, także w Polsce, gdzie obecny art. 191a k.k. jest kontestowany i nie gwarantuje adekwatnej ochrony ofiarom. Prace nad jego rozszerzeniem trwają. Konieczne jest też twarde egzekwowanie odpowiedzialności platform cyfrowych, ponieważ tworzą ekosystem sprzyjający przemocy. To musi się zmienić – kompleksowo i możliwie szybko.</p>



<p><strong>ŁŚ: Pisze Pan o cyfrowych śmieciach. Czy zaśmiecanie Internetu powinno być karalne, tak jak zaśmiecanie ulicy czy parku?&nbsp;</strong></p>



<p><strong>MŁ:</strong> To niezwykle ciekawa obserwacja. Intuicja jest na pewno celna, ale totalny zakaz byłby w tym momencie krokiem idącym za daleko i w praktyce trudnym do egzekwowania. Internet nie jest przestrzenią publiczną w tym samym sensie co ulica, ale na pewno warto rozważyć, czy nie powinien być w podobny sposób traktowany. Prof. Małecki zgłaszał tego typu uwagi podczas prac sejmowej komisji zajmującej się patostreamingiem. Moim zdaniem, zdecydowanie warto pochylić się nad taką interpretacją. Problem w tym, że cyfrowe śmieci są tworzone globalnie, masowo, przez tysiące podmiotów jednocześnie, a czasem ich wartość jest trudna do uchwycenia. Coś, co jednej osobie wydaje się tzw. AI slopem, dla innych może być źródłem doskonałej rozrywki lub wręcz sztuką. To zresztą klasyczny problem dyskusji na temat penalizowania dezinformacji, gdzie mielibyśmy do czynienia z niezwykłą uznaniowością i licznymi kontrowersjami w kwalifikowaniu potencjalnie szkodliwych treści. Na pewno konieczne są zabezpieczenia na poziomie kognitywnym, chociażby obowiązkowe oznaczanie treści generowanych przy użyciu sztucznej inteligencji. Zdecydowanie więcej miejsca należy też poświęcić przeciwdziałaniu skoordynowanym sieciom nieautentycznych kont. Tutaj widzę silny punkt zaczepienia i obszar do zagospodarowania przez prawo karne. I nie chodzi o to, że coś będziemy kwalifikować jako &#8222;śmieć&#8221;, ale o zachowania, które powodują istotne szkody społeczne i są oparte na oszustwie.</p>



<p><strong>ŁŚ: A może zakazać korzystania z AI w jakichś konkretnych sytuacjach? Np. czy wyobraża Pan sobie przepisy, które zakazują tworzenia spotów wyborczych przy użyciu AI i w ogóle używania go w kampanii wyborczej?&nbsp;</strong></p>



<p><strong>MŁ:</strong> Całkowity zakaz byłby technicznie niemożliwy do wyegzekwowania. Trudno bowiem wyznaczyć sztywną granicę używania sztucznej inteligencji, skoro część delikatnych modyfikacji może być oparta o zautomatyzowane filtry, które są aktualnie standardem.&nbsp; Na pewno jednak narodowe komisje wyborcze powinny opracować wytyczne dotyczące reklamy politycznej i dopuszczalności głębokości ingerencji w nagrania przedstawiające osoby kandydujące. Za niedługo możemy mieć spory problem, gdy w sieci zaczną nam hasać awatary polityków napędzane potęgą generatywnej sztucznej inteligencji i będziemy bombardowani przez wideo delikatnie zmieniające cechy przedstawianych postaci. Z czasem wręcz targetowane pod konkretnych odbiorców.&nbsp; To, co powinno być bezwzględnie wymagane, to zakaz deepfake&#8217;ów przedstawiających polityków bez ich zgody, szczególnie w kontekście wyborczym oraz szybkie mechanizmy usuwania takich treści przez platformy. I przede wszystkim edukacja.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Jeśli na poważnie myślimy o ochronie demokracji, musimy zdawać sobie sprawę z konsekwencji upowszechnienia się syntetycznych treści.</em></p>
</blockquote>



<p>&nbsp;Deepfake&#8217;i nie muszą &#8222;odwrócić wyniku wyborów&#8221;, by szkodzić demokracji. Wystarczy, że pogłębiają polaryzację i zniechęcają obywateli do partycypacji i deliberacji. A mamy już sporo przykładów tego typu działań. Podczas prawyborów w Partii Demokratycznej w USA syntetyczny głos Joe Bidena był wykorzystywany w automatycznych połączeniach telefonicznych z mieszkańcami New Hampshire i namawiał ich do pozostania w domach.&nbsp;</p>



<p><strong>ŁŚ: Czy tytuł Pana książki będzie aktualny za 50 lat, czy może będzie wówczas trzeba przygotować nowe wydanie: &#8222;W waszej erze&#8221;? A może nie musimy się tego obawiać?&nbsp;</strong></p>



<p>MŁ: Nie mam pojęcia, ale jako autor, naukowiec i po prostu człowiek życzyłbym sobie, by tytuł był aktualny jak najdłużej. To by oznaczało, że wciąż nie znajdujemy się w jakiejś fazie &#8222;Po Naszej Erze&#8221;.&nbsp; W zakończeniu książki piszę, że &#8222;nie odzyskamy już pełnej kontroli nad technologią&#8221;. To, niestety, realistyczne podejście. Algorytmy na trwałe wpisały się w historię ludzkości. Za 50 lat tytuł będzie aktualny o tyle, o ile sami zdecydujemy, że chcemy zachować to, co przez wieki sprawiało, że czuliśmy się częścią wspólnoty, że byliśmy wyjątkowi, że mogliśmy z dumą mówić, że to nasza era. Jeśli miałbym mówić o &#8222;Waszej erze&#8221; &#8211; wolę, żeby była erą przyszłych pokoleń, które będą nieco mądrzejsze od nas, a nie erą, w której po prostu daliśmy się zastąpić.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity is-style-wide"/>



<p><strong>Rozmawiał: </strong>Łukasz Śliz – student prawa na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego</p>



<p><strong>Zdjęcie:</strong> Moldova Security Forum</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity is-style-wide"/>



<p>Projekt dofinansowany ze środków budżetu państwa, przyznanych przez Ministra Nauki w ramach Programu Społeczna odpowiedzialność nauki II.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img decoding="async" width="1024" height="229" src="https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/06/image.png" alt="" class="wp-image-5883" srcset="https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/06/image.png 1024w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/06/image-300x67.png 300w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/06/image-768x172.png 768w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/06/image-585x131.png 585w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/dr-mateusz-labuz-jesli-teraz-nie-zdefiniujemy-granic-naszej-podmiotowosci/">Dr Mateusz Łabuz dla Karne24.com: Jeśli teraz nie zdefiniujemy granic naszej podmiotowości, niedługo nie będzie czego wyznaczać</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/dr-mateusz-labuz-jesli-teraz-nie-zdefiniujemy-granic-naszej-podmiotowosci/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zabójcza Triada, czyli jak udowodnić, że pirat drogowy godził się na śmierć</title>
		<link>https://karne24.com/to-juz-nie-wypadek-o-granicy-miedzy-drogowa-brawura-a-zabojstwem/</link>
					<comments>https://karne24.com/to-juz-nie-wypadek-o-granicy-miedzy-drogowa-brawura-a-zabojstwem/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 19 May 2026 18:33:48 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Nauka]]></category>
		<category><![CDATA[Tematy dnia]]></category>
		<category><![CDATA[piraci drogowi]]></category>
		<category><![CDATA[wyścig drogowy]]></category>
		<category><![CDATA[zabójstwo drogowe]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://karne24.com/?p=5847</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kolejne szokujące zdarzenia z udziałem piratów drogowych co jakiś czas wywołują ożywioną dyskusję na temat tego, czy zachowania takie powinny być traktowane jako zwykły wypadek czy zabójstwo. Pomocy w ocenie&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/to-juz-nie-wypadek-o-granicy-miedzy-drogowa-brawura-a-zabojstwem/">Zabójcza Triada, czyli jak udowodnić, że pirat drogowy godził się na śmierć</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Kolejne szokujące zdarzenia z udziałem piratów drogowych co jakiś czas wywołują ożywioną dyskusję na temat tego, czy zachowania takie powinny być traktowane jako zwykły wypadek czy zabójstwo. Pomocy w ocenie takich przypadków dostarczyć może koncepcja „Zabójczej Triady”</strong> <strong>zaprezentowana przez Łukasza Kraja z Uniwersytetu Jagiellońskiego w Prokuraturze i Prawie. </strong></p>



<p>Na przedstawioną przez Ł. Kraja koncepcję tzw. „Zabójczej Triady” składają się nadmierna prędkość, nienależyte obserwowanie przedpola jazdy oraz rażące naruszenie reguł w ruchu drogowym.</p>



<ul class="wp-block-list">
<li>Zobacz: <a href="https://sip.lex.pl/komentarze-i-publikacje/czasopisma/-zabojcza-triada-jak-odroznic-nieumyslny-wypadek-drogowy-od-151548291">Ł. Kraj, <em>„Zabójcza Triada” (jak odróżnić nieumyślny wypadek drogowy od zabójstwa),</em> Prokuratura i Prawo 2026, nr 3, s. 87-111</a>.</li>
</ul>



<p>Problem jest wywołany brakiem jasnych kryteriów oceny zamiaru sprawcy, które mogłyby znaleźć zastosowanie do specyficznego kontekstu, jakim jest ruch drogowy. Koncepcja „Zabójczej Triady” dostarcza trzech takich kryteriów, w razie spełnienia których uzasadnione jest przyjęcie zamiaru wynikowego po stronie sprawcy, co otwiera drogę do zastosowania kwalifikacji prawnej z art. 148 k.k.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Prędkość jako akceptacja ryzyka</h2>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>W myśl koncepcji „Zabójczej Triady”, nadmierna prędkość traktowana jest nie tylko jako jeden ze sposobów naruszenia reguł ostrożności, ale również jest obiektywny wskaźnik akceptacji ryzyka śmierci innych osób.</em></p>
</blockquote>



<p>Mowa tutaj o przekroczeniu prędkości bezpiecznej, to znaczy takiej, która pozwala zachować bezpieczeństwo na drodze po uwzględnieniu nie tylko przepisów i przewidzianych w nich limitów prędkości na danym odcinku drogi, ale także sytuacji atmosferycznej, pola widzenia czy zachowania innych uczestników ruchu.</p>



<p>Nie jest zatem możliwe wskazanie konkretnej granicy, po przekroczeniu której sprawcy przypisać można zamiar ewentualny – prędkość nadmierna to innymi słowy wyraźne przekroczenie prędkości bezpiecznej, ta natomiast może różnić się w zależności od wielu czynników.</p>



<p>Ponieważ koncepcja „Zabójczej Triady” odnosi się do kryteriów przyjmowania w danej sytuacji faktycznej zamiaru wynikowego po stronie sprawcy, prędkość traktowana jest jako wykazanie akceptacji wysokiego ryzyka spowodowania śmierci innych uczestników ruchu. Osiągnięcie nadmiernej prędkości jest innymi słowy przekazaniem, zamanifestowaniem informacji o tym, że kierowca przewidywał i godził się na możliwość spowodowania skutku w postaci śmierci. Sprawca ujawnia swój stosunek psychiczny do samego skutku poprzez kontynuowanie jazdy z wiedzą, że prowadzi ona do utraty kontroli nad pojazdem.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Świadoma rezygnacja z kontroli </h2>



<p>Drugim elementem „Zabójczej Triady” jest nienależyte obserwowanie przedpola jazdy. Nie chodzi tutaj o moment nieuwagi czy błąd kierowcy, ale o świadome przeniesienie wzroku z drogi na inny punkt podczas jazdy, którym może być przykładowo inny uczestnik wyścigu lub telefon. Jest to więc świadome podjęcie decyzji, by z dwóch opcji – skupienie się na drodze przed pojazdem oraz skupienie się na innym obiekcie – wybrać tą drastycznie zwiększającą ryzyko dla innych uczestników ruchu.</p>



<p>Co warto dodać, obserwowanie nie jest tym samym co samo patrzenie – jest to skuteczne monitorowanie sytuacji na drodze, które pozwala w razie potrzeby podjąć manewr obronny pozwalający uniknąć zderzenia z innym uczestnikiem ruchu.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Świadome ignorowanie sytuacji na drodze i skupienie zamiast tego uwagi na innym obiekcie znacząco zwiększa niebezpieczeństwo wypadku i jest dowodem na godzenie się na to, że może dojść do śmierci innej osoby.</em></p>
</blockquote>



<p>Jest to dobrowolna rezygnacja z podstawowego środka bezpieczeństwa, czyli obserwacji drogi. Nie powinno zatem dziwić, że stanowi to poważny argument za przyjęciem zamiaru ewentualnego.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Demonstracyjne ignorowanie reguł</h2>



<p>Trzecim elementem „Zabójczej Triady” jest rażące naruszenie reguł ostrożności (innych niż rozwinięcie nadmiernej prędkości, która stanowi odrębny element Triady).</p>



<p>Reguły ostrożności to normy mające na celu zwiększenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, które oparte są na konstrukcji „modelowego dobrego obywatela”. W kontekście drogowym jest to taki sposób poruszania się na drodze, który rozważny kierowca uznałby za odpowiedzialny i niegenerujący nadmiernego ryzyka dla innych uczestników ruchu.</p>



<p>Rażące naruszenie reguł ostrożności to takie zatem zachowanie, które odbiega od powyższego standardu nie tylko zauważalnie, ale w sposób oczywisty i jaskrawy.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Jako rażące naruszenie reguł ostrożności należałoby uznać jazdę pod prąd, przejeżdżanie na skrzyżowaniu na czerwonym świetle, organizowanie nielegalnego wyścigu czy wyprzedzanie w pobliżu przejść dla pieszych.</em></p>
</blockquote>



<p>Takie rażące naruszenie nie jest działaniem odruchowym – jest wyborem określonego sposobu jazdy (takiego, który intensyfikuje zagrożenie dla innych uczestników ruchu). Co więcej, każdy kierowca powinien znać te reguły i wiedzieć, do jakich skutków może prowadzić ich złamanie. Drastyczne naruszenie tychże zasad stanowi zatem dowód na co najmniej przewidywanie możliwości spowodowania skutku śmiertelnego.</p>



<p>Rażące naruszenie zasad ostrożności w ruchu drogowym stanowi także ostateczny dowód na złą wolę sprawcy – wobec trudności dowodowych w ustaleniu nadmiernej prędkości czy nienależytego obserwowania przedpola jazdy, fakt rażącego naruszenia owych reguł stanowi wskazówkę wskazującą na wystąpienie zamiaru ewentualnego.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Zabójcza Triada” w praktyce </h2>



<p>Zgodnie z przedstawioną koncepcją „Zabójczej Triady” w razie wystąpienia kumulacji trzech elementów (nadmiernej prędkości, nienależytej obserwacji przedpola jazdy oraz rażącego naruszenia reguł ostrożności) racjonalne i najbardziej trafne wydaje się przyjęcie założenia o występowaniu zamiaru wynikowego po stronie sprawcy.</p>



<p>W problematycznych przypadkach zdarzeń drogowych, które wywołują wątpliwości w orzecznictwie co do ich kwalifikacji, koncepcja „Zabójczej Triady” jawi się jako znaczna pomoc dla organów stosujących prawo i szansa na wyeliminowanie niespójności interpretacyjnych.</p>



<p>Konieczność koniunkcji wszystkich trzech komponentów oznacza także, że znacznie surowsza kwalifikacja prawna w postaci zabójstwa (zamiast wypadku ze skutkiem śmiertelnym) zarezerwowana pozostanie dla najpoważniejszych i najbardziej szokujących zdarzeń drogowych. W obliczu problemów z zastosowaniem tradycyjnych koncepcji rozumienia zamiaru ewentualnego, „Zabójcza Triada” stanowi dobrą odpowiedź na wyzwanie, jakim jest konieczność ustalenia znaczenia pojęcia „godzenie się” w relatywnie nowym środowisku społecznym, jakim jest ruch drogowy o nieznanej do tej pory intensywności.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity is-style-wide"/>



<p><strong>Opracował</strong>&nbsp;Piotr Banaśkiewicz – student prawa na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego</p>



<p>Zdjęcie wygenerowano przy użyciu narzędzia Gemini.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity is-style-wide"/>



<p>Projekt dofinansowany ze środków budżetu państwa, przyznanych przez Ministra Nauki w ramach Programu Społeczna odpowiedzialność nauki II.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="229" src="https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/03/image-6.png" alt="" class="wp-image-5751" srcset="https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/03/image-6.png 1024w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/03/image-6-300x67.png 300w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/03/image-6-768x172.png 768w, https://karne24.com/wp-content/uploads/2026/03/image-6-585x131.png 585w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>
<p>Artykuł <a href="https://karne24.com/to-juz-nie-wypadek-o-granicy-miedzy-drogowa-brawura-a-zabojstwem/">Zabójcza Triada, czyli jak udowodnić, że pirat drogowy godził się na śmierć</a> pochodzi z serwisu <a href="https://karne24.com">Karne24.com</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://karne24.com/to-juz-nie-wypadek-o-granicy-miedzy-drogowa-brawura-a-zabojstwem/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
