PODZIEL SIĘ

Jeśli nie masz jeszcze zaplanowanej majówki lub też brakuje Ci gotówki w portfelu, to zachęcamy do wyprawy na ślimaki. Możesz miło spędzić czas na łonie natury, rozprostować kości, a przy okazji podreperować swój budżet.

Ślimak jaki jest każdy widzi. Każdy Polak kojarzy przecież wierszyk Jana Brzechwy „Mój ślimaczku pokaż różki”. Ślimak ma dobry PR, jest niezwykle pożytecznym stworzeniem, najczęściej spotykanym w dżdżysty dzionek. Śluz ślimaka wykorzystywany jest do produkcji wysokiej jakości kosmetyków (stosunkowo duża zawartość allantoiny, kolagenu, elastyny i kwasu glikolowego,  nawet witaminy A i C), ale bez wątpienia największe zastosowanie ślimaki znajdują w gastronomii (szczególnie kuchni francuskiej), lecz o tym z wiadomych względów nie będę pisał. Jest faktem notoryjnie znanym, że ślimak winniczek (tak, o tym roślinożercy mowa) jest bezkręgowcem, który w ciągu 48 godzin może błyskawicznie złożyć nawet 50-100 jaj. Ślimaki należą w systematyce do typu Mięczaki (Mollusca) gromada Ślimaki (Gastropoda), rząd Płucodyszne (Pulmonata), rodzina Ślimakowate (Helicidae), rodzaj Śimak (Helix), gatunek Winniczek (Helix pomatia). No dobra tutaj przesadziłem z tą wiedzą powszechną, no chyba że zapytamy o to jakiegoś biologa, a najlepiej ze specjalizacją z zakresu limakologii (dziękuję wujku Google i Ciociu Wikipedio).

Ślimaki w stokrotkach (fot. Paweł Czarnecki)

Winniczka można spotkać wszędzie, zarówno na nizinach, bagnach jak też w górzystych rejonach. Żyje 4-6 lat, zapada w sen zimowy zasklepiając swoją muszlę błoną (epifragma). W klasie ślimaków winniczki są niezwykle szybkie, bowiem prędkość 1 m na godzinę (tzw. jedna ślimakogodzina) to naprawdę całkiem niezły wynik. Podobno bywa w długi weekend majowy nawet widziany na Olszy (są świadkowie naoczni) i na ul. Brackiej (świadkowie ze słyszenia i dodatkowo nagranie w jakości 4K). Nie warto zanudzać szczegółami, ale jeśli chcesz o ślimakach więcej poczytać, proszę bardzo, oto ciekawa publikacja o ślimakach.

Ślimak okiem prawnika

Łypnijmy okiem w ślimaka stronę i zastanówmy się przez chwilę co o ślimaku powinien wiedzieć prawnik. Pewnie to samo co przeciętnie wykształcony człowiek, no może nieznacznie więcej. Prawnik powinien przejrzeć kilka ustaw i dowiedzieć się jak ustawodawca odnosi się do tego stworzenia. Z uwagi na fakt, że ślimak nie jest kręgowcem, nie stosujemy wobec niego przepisów ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt (Dz.U. nr 111 poz. 724). Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Środowiska z dnia 16 grudnia 2016 r. w sprawie ochrony gatunkowej zwierząt (Dz.U. poz. 2183) wydanym na podstawie art. 49 ust. 1 Ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (dalej: u.o.p.), ślimak został wymieniony w Załączniku nr 2 „Gatunki zwierząt objętych ochroną częściową” (poz. 84) oraz z załącznikiem nr 3 „Gatunki zwierząt objętych ochroną częściową, które mogą być pozyskiwane” (poz. 2).

Z uwagi na fakt, że ślimak nie jest kręgowcem, nie stosujemy wobec niego przepisów ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt (Dz.U. Nr 111 poz. 724).

Na potrzeby jednak tego mniej lub bardziej humorystycznego tekstu przyjąć należy, że także ślimak nie będąc kręgowcem, podobnie jak pozostałe zwierzęta „(…) jest zdolny do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę”. Weź to sobie zacnie do serca.

Czego ślimakom nie możemy robić?

Nowa książka Krakowskiego Instytutu Prawa Karnego - KLIKNIJ ABY POZNAĆ SZCZEGÓŁY

Tego czego sam nie chciałbyś, aby Tobie uczyniono – krótko i na temat. Wracając jednak do lektury wskazanego wyżej Rozporządzenia w stosunku do dziko występujących zwierząt, należących do gatunków objętych ochroną ścisłą oraz częściową, o których mowa w lp. 1-478 i 480-592 w załączniku nr 1 do rozporządzenia (nie dotyczy ślimaka) oraz w lp. 1-210 w załączniku nr 2 do rozporządzenia, wprowadza się następujące zakazy: umyślnego zabijania; umyślnego okaleczania lub chwytania; umyślnego niszczenia ich jaj lub form rozwojowych; transportu; chowu; zbierania, pozyskiwania, przetrzymywania lub posiadania okazów gatunków; niszczenia siedlisk lub ostoi, będących ich obszarem rozrodu, wychowu młodych, odpoczynku, migracji lub żerowania; niszczenia, usuwania lub uszkadzania gniazd, mrowisk, nor, legowisk, żeremi, tam, tarlisk, zimowisk lub innych schronień; umyślnego uniemożliwiania dostępu do schronień; zbywania, oferowania do sprzedaży, wymiany lub darowizny okazów gatunków; wwożenia z zagranicy lub wywożenia poza granicę państwa okazów gatunków; umyślnego przemieszczania z miejsc regularnego przebywania na inne miejsca; umyślnego wprowadzania do środowiska przyrodniczego itp. Zakazów zresztą jest znacznie więcej, szczegóły w ustawie.

Ślimaki pędzące na żer (fot. Paweł Czarnecki)

Regionalny dyrektor ochrony środowiska a niekiedy Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska, na obszarze swojego działania i na obszarach morskich może jednak zezwolić w stosunku do gatunków objętych ochroną częściową na czynności podlegające zakazom określonym w art. 51 ust. 1 i ust. 1a u.o.p. oraz art. 52 ust. 1 i ust. 1a u.o.p. W praktyce oznacza to, że osoba, która dysponuje stosownym zezwoleniem nie popełnia czynu bezprawnego. Każdy potencjalny zbieracz ślimaków powinien złożyć stosowny wniosek. Nie musisz być mistrzem pokemonów, aby złapać ślimaki. Łatwo zresztą je znaleźć (można w necie ściągnąć stosowną aplikację). Spieszcie się zatem!

„Zbierając ślimaki potrzebujesz stosownego zezwolenia”

Wniosek o wydanie zezwolenia na zbiór ślimaków

Jak wyżej wskazano zbierając ślimaki konieczne jest wcześniej złożenie wniosku, w którym wskazuje się: dane wnioskodawcy (imię, nazwisko i adres albo nazwa i siedziba wnioskodawcy, nr tel., adres poczty elektronicznej); cel i uzasadnienie wykonania wnioskowanych czynności; wskazanie czynności, na które ma być wydane zezwolenie, miejsca, na terenie których zbierane będą ślimaki winniczki (położenie administracyjne z podziałem na powiaty i gminy), liczba lub ilość osobników planowanych do pozyskania (należy podać informacje na temat planowanej wielkości zbioru na danych terenie – powiat/gmina), sposób oraz planowany termin pozyskiwania ślimaka winniczka (należy wskazać przedział czasowy w okresie pozyskiwania ślimaków), osoby prowadzące punkty skupu winniczka na rzecz wnioskodawcy oraz adresy punktów skupu, nazwa i adres podmiotu, który będzie uśmiercał zwierzęta oraz uiścić opłatę skarbową (82 zł). Na stronach internetowych regionalnych dyrekcji ochrony środowiska można uzyskać wzory wniosków, które w zależności od województwa nieznacznie różnią się od siebie. Po zakończeniu zbiorów konieczne jest złożenie sprawozdania z wykonania uzyskanego zezwolenia.

Gdzie, kiedy i jakie ślimaki zbierać?

W wolnym czasie, dniem i nocą, tak w dni powszednie jak i święta (w tym niedziele handlowe i niehandlowe) zarówno pogodne, jak też pochmurne. W tym samym Rozporządzeniu zaznaczono, że ręczny zbiór osobników o średnicy muszli nie mniejszej niż 30 mm w okresie od dnia 20 kwietnia do dnia 31 maja. Warto nadmienić, że przeciętne wymiary muszli ślimaków wynoszą 30-45 mm szerokości oraz 30-50 mm wysokości.

„Można zbierać ślimaki winniczki, których średnica muszla wynosi przynajmniej 3 cm”

W żadnym wypadku nie zbieraj ślimaków w parkach narodowych, rezerwatach przyrody, parkach krajobrazowych, obszarach chronionego krajobrazu oraz obszarach Natura 2000. Wtedy możesz mieć poważne kłopoty z prawem, ale o tym za chwilę. Z ustaleń Redakcji wynika, że to początkowo piosenka „Cleo – Łowcy Gwiazd” miała nosić tytuł „Łowcy ślimaków” i opowiadać o zbieraniu ślimaków. Dowodem tego miały być zresztą w piosence słowa „W dzień nie szukaj ślimaków one nocą są”. Ile w tej legendzie prawdy nie wiadomo, ale ziarnko na pewno.

Ślimaki pod ochroną prawa karnego

Przepisów, które chronią te szlachetne istoty jest wiele, nas interesują głównie te, które dotyczą głównie prawa karnego lub prawa wykroczeń. W zależności od sposobu działania sprawcy możliwe jest niekiedy popełnienie przestępstwa wskazane w rozdziale XXII Kodeksu karnego zatytułowanym „Przestępstwa przeciwko środowisku”, przy czym co do zasady jeśli przedmiotem czynności wykonawczej będzie ów ślimak i środowisko w którym funkcjonuje w głównej mierze znajdą zastosowanie przepisy Ustawy o ochronie przyrody. Są tam zarówno typy zachowań zakwalifikowane jako przestępstwa, jak też wykroczenia.

Zgodnie z art. 131 pkt 14 u.o.p., „kto bez zezwolenia lub wbrew jego warunkom narusza zakazy w stosunku do roślin, zwierząt lub grzybów objętych ochroną gatunkową podlega karze aresztu albo grzywny”.

Sprawcą może być każda osoba nie posiadająca stosownego zezwolenia, która ukończyła 17 lat, niezależnie czy zakazy naruszyła umyślnie, czy też nieumyślnie. Mając na względzie z kolei przepisy Kodeksu wykroczeń należy stwierdzić, że w wypadku popełnienia wykroczenia z art. 131 pkt 11 u.o.p. sprawcy będzie groziła kara aresztu od 5 do 30 dni, natomiast kara grzywny od 20 do 5000 zł. Ściganie tego typu czynu zabronionego następuje na podstawie przepisów Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia. Możliwe jest również udzielenie mandatu sprawcy, co do zasady do 500 zł. Jeśli mandatu nie przyjmiesz, możesz odpowiadać przed sądem rejonowym najczęściej w postępowaniu nakazowym.

Ile można zarobić na zbieractwie ślimaków

Górnej granicy nie ma, zarobek uzależniony jest od trzech czynników: jakości zebranych ślimaków, miejsca skupu oraz oczywiście ilości zebranych mięczaków. Muszle twarde i z kołnierzem ( muszla z kołnierzem czyli wywinięte) oraz nieuszkodzone świadczą o wysokiej jakości zebranych winniczków. Generalnie cena w zależności od regionu kraju i na przestrzeni ostatnich lat waha się w granicach od 1,2 zł do 3 zł za kilogram. Mając na względzie fakt, że jeden ślimak waży 25-35 g, zatem na kilogram trzeba zebrać ich ok. 30. Łatwo zatem nie jest.

Ślimacze gody (fot. Paweł Czarnecki)

Jeśli jednak nie masz doktoratu ze zbieractwa, ani też 6 rąk, to raczej ślimakami nie zarobisz na zakup bitcoina, ale już na warunek z karnego powinno się udać (czego Ci nie życzymy). Dzięki  naszym rodakom – zbieraczom, Polska jest jednym z głównych eksporterów ślimaka winniczka na świecie. Pamiętaj o tym, zejdź z kanapy, wyskocz z internetów i na ślimaki marsz, byle zbierać z głową i z kodeksem w ręce.

PS. W czasie pisania (przed i po również), nie ucierpiał żaden ślimak, choć nie uiszczono im żadnych praw autorskich. Jeśli macie zezwolenie pędźcie na ślimaki!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz treść komentarza
Wpisz tutaj swoje imię

seventeen − seventeen =