PODZIEL SIĘ

Z punktu widzenia prawa cywilnego, właścicielem pieniędzy znajdujących się na koncie jest bank, co jednak nie oznacza, że ich wypłata osobie nieuprawnionej nie krzywdzi posiadacza rachunku.

W postanowieniu z dnia 28 kwietnia 2016 r. (I KZP 3/16) Sąd Najwyższy stwierdził, że posiadacz rachunku bankowego w pewnych wypadkach może być pokrzywdzonym przestępstwem, którego przedmiotem są pieniądze zgromadzone na koncie bankowym, mimo że ze względu na charakter umowy rachunku bankowego formalnie są one własnością banku.

Posiadacz rachunku jest pokrzywdzonym

Z wyrażoną w orzeczeniu tezą zgadzają się, ale jedynie połowicznie, dr Szymon Tarapata i dr Piotr Zakrzewski. Zdaniem autorów Sąd Najwyższy zatrzymał się niejako w połowie drogi twierdząc, że posiadacz rachunku będzie pokrzywdzonym przestępstwem, którego przedmiotem są środki zgromadzone na koncie bankowym jedynie w sytuacji, gdy naruszone zostanie jego prawo do zwrotu środków zgromadzonych na koncie na każde żądanie, przed skorygowaniem salda konta przez bank.

Zdaniem Tarapaty i Zakrzewskiego należało pójść jeszcze dalej i uznać, że każda bezprawna zmiana stanu konta negatywnie wpływa na sytuację majątkową posiadacza rachunku, przez co uzyskuje on status pokrzywdzonego przestępstwem – stwierdzają w glosie opublikowanej w „Orzecznictwie Sądów Polskich” nr 2/2017.

„Ilekroć (…) dochodzi do zmiany salda na rachunku bankowym wskutek bezprawnych zabiegów (…), to zawsze występuje skutek w postaci niekorzystnego rozporządzenia mieniem u posiadacza tego konta”.

Autorzy w pełni zgadzają się z poglądem Sądu Najwyższego, że w sytuacji, gdy środki zgromadzone na koncie zostaną wypłacone lub rozdysponowane przez osobę nieuprawnioną, pokrzywdzonym z całą pewnością jest bank, ponieważ zgodnie z istotą umowy rachunku bankowego (art. 725 i następne Kodeksu cywilnego), to on jest formalnie właścicielem zgromadzonych na koncie pieniędzy.

Inaczej niż przez Sąd Najwyższy została natomiast oceniona sytuacja posiadacza rachunku. Autorzy uważają, że w przypadku, gdy na skutek działań osoby nieuprawnionej zmniejszone zostanie saldo na koncie, zawsze bezpośrednio naruszone będzie prawo posiadacza rachunku do każdorazowej wypłaty przez bank na jego żądanie pieniędzy zgromadzonych na koncie.

W konsekwencji stwierdzić należy, że w takim wypadku posiadacz rachunku zawsze jest pokrzywdzonym, w rozumieniu art. 49 Kodeksu postępowania karnego.

Art. 49 § 1 k.p.k.: Pokrzywdzonym jest osoba fizyczna lub prawna, której dobro prawne zostało bezpośrednio naruszone lub zagrożone przez przestępstwo.

Karniści wskazują ponadto, że dla ustalenia, czy posiadacz rachunku ma status pokrzywdzonego przestępstwem, bez znaczenia jest to, że bank niezwłocznie skoryguje saldo rachunku, czy posiadacz miał świadomość zaniżenia, jak również czy chciał w czasie, gdy saldo konta było zaniżone, skorzystać ze środków zgromadzonych na koncie.

Posiadacz rachunku nie jest pokrzywdzonym

Na innym stanowisku stanął w glosie opublikowanej w tym samym numerze „Orzecznictwa Sądów Polskich” dr Andrzej Jezusek. Podobnie jak S. Tarapata i P. Zakrzewski zgadza się on ze stanowiskiem Sądu Najwyższego, zgodnie z którym pokrzywdzonym jest z całą pewnością właściciel pieniędzy zgromadzonych na koncie, a więc bank.

Dr Jezusek twierdzi jednak, że statusu pokrzywdzonego nie można przyznać posiadaczowi rachunku, gdyż nie jest on właścicielem pieniędzy zgromadzonych na koncie (te bowiem należą do banku), a jedynie może żądać ich każdorazowej wypłaty do wysokości salda. Ponadto wskazuje on, że bank wypłacając pieniądze osobie nieuprawnionej rozporządza swoim mieniem w związku z czym bezpośrednio niekorzystnie wpływa wyłącznie na swoją sytuację finansową.

Natomiast interes majątkowy posiadacza rachunku jest naruszony jedynie pośrednio, przez co nie może on być uznany za pokrzywdzonego w rozumieniu art. 49 k.p.k.

Pełny tekst postanowienia Sądu Najwyższego wraz z uzasadnieniem jest dostępny na stronie SN.

Glosy ukazały się w „Orzecznictwie Sądów Polskich, nr 2/2017.

Dr Szymon Tarapata jest adiunktem w Katedrze Prawa Karnego Materialnego Uniwersytetu Wrocławskiego, adwokatem oraz pracownikiem Katedry Prawa Karnego UJ (urlop naukowy). Dr Piotr Zakrzewski jest adiunktem w Katedrze Prawa Karnego Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Dr Andrzej Jezusek jest adwokatem.

Wojciech Płóciennik
Foto: KIPK

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

fifteen + 5 =